Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      cz będzie deja vu

    IP: *.polsl.pl 16.03.12, 10:20
    i liderka Azarenka przegra z Kerber ? Zależało jej straszliwie (poniekąd słusznie) na pognębieniu Radwańskiej. W US open 2011 Serenie V. bardzo zależało na pokazaniu "właściwego" miejsca w szeregu Karolci Woźniackiej (półfinał) i że nie jest broń boże lepsza od niej. Na finał Serenie nie starczyło pary, zacięcia - wszystko "poszło" na Karolcię. Zaraz po meczu Viki z Agą przypomiał się ten Us open. Będzie powtórka z rozrywki ?
      • Gość: maciej Re: cz będzie deja vu IP: *.rev.stofanet.dk 16.03.12, 10:40
        Niby fakty ale marza ci sie jakies zle sny. Kazdy mecz jest inny. Angi Kerber przy odrobinie szczescia, moze pokonac tez dysponowana Azarenke. Graja podobny, ofensywny i pelny ryzyka tenis i rzecz w tym, ktora mniej trafi w kort ta przegra. Rutyna przemawia za Azarenka ale w sporcie bywa roznie. Jeszcze kilka miesiecy temu i Azarenka nie byla taka precyzyjna. Ma obecnie swoje piec minut ale i to nie trwa wiecznie, kiedys polegnie. Niby dlaczego nie z Angi Kerber ? Angi jest na fali, pnie sie w gore i wszystko jest mozliwe. Podobami mi sie jej tenis no i jest rodaczka. Trzymam kciuki.
        • Gość: MACIEJ Re: cz będzie deja vu IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 16.03.12, 13:30
          Kerber juz w tej chwili jest lepsza od duo Woz-Rad i gra bardziej ofensywnie od nich.
          Do Azarenki jeszcze jej sporo brakuje,bo mimo dosc mocnego uderzenia jest slabsza defensywnie.
          Azarenka stracila koncentracje pod koniec meczu z Radwanska i nie moze sobie na to pozwolic z Kerber.
      • Gość: kogo zje wilk? Anielica Cerber miski z kaszą zabrać sobie nie da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.12, 16:54
        Pani R była bardzo mocna w gębie, a jak co do czego przyszło, wyszła rzeź "niewiniątka" albo też jak kto woli wyszła z tego Wozniacki próbująca za plecami Sharapovej udzielającej wywiadu wskoczyć na balonik w celu przestraszenia Marychy, a ponieważ balonik Dunce uciekł, s-TRACH-u nie było, tylko śmiech był, czyli wypisz, wymaluj wyszło to co Radwańskiej na korcie. Miała R ze swoją maczugą dziarsko wystąpić i wywijać przed nosem i oczami białoruskiej primadonny, tudzież beton jej na nogi wylewać, może i nawet piaskiem w oczy sypać albo i równo pod nią pokosić, znaczy się miała przestraszyć i otumanić "opryszkę" Azarenkę, wykołować ją i na miękko ugotować, no niech już tylko będzie, że miała choćby tęgo się postawić i parę guzów tamtej nabić, a tymczasem po pierwszym wziętym bęc z miejsca potulnie zwinęła uszy, spuściła główkę, sznurówki jęła kontemplować, następnie jeszcze nadstawiła kuperek i dała się tęgo a sromotnie okładać. Rzadko się ogląda takie baty. I na dodatek była to Radwańska w formie. Strach pomyśleć, gdyby nie była w formie.
        Pani Cerber zdecydowanie nikogo się nie boi, tylko pozwala mówić swojej rakiecie i niech się dzieje, najwyżej wyfrunie. Nawet jak by w skórę wzięła, to przynajmniej nijakiego chowania głowy w piasek nie ma, znaczy się efekt może nie zawsze zadowalający być w wynikach i skuteczności, ale dzielności wystąpienia nic zarzucić nie sposób. Za chwilę będzie pewnie nawyżej w rankingu z Niemek, a na fali rosnącej jest od zeszłoroczenego Us Open, gdzie nawiasem mówiąc pokonała ową swarliwą R, która w "gratulowaniu" rywalkom zwycięstw z pewnością niedługo na pierwsze miejsce w rankingu wejdzie, takie postępy w tym elemencie czyni. To jest to chyba owo słynne "krakowskie wychowanie", o którym tyle słychać było w swoim czasie.
        • maksimum Re: Anielica Cerber miski z kaszą zabrać sobie ni 16.03.12, 17:30
          Gość portalu: kogo zje wilk? napisał(a):

          > To jest to chyba owo słynne "krakowskie wychowanie", o którym tyle słychać było w s
          > woim czasie.

          Przecie kazda ktora ja pokona,to jest zlodziejka jej kasy.
          Robert to wszystkim wyjasnil.To jest byznes misiu i kasa musi plynac do Centusiow(Rad...) w Krakowie.
      • Gość: re Re: cz będzie deja vu IP: *.gwardii.osi.pl 16.03.12, 21:33
        jest duża różnica - Karolina przegrała ten półfinał z Sereną, ale zmusiła byłą prawdziwą liderkę do niezłego biegania, wysiłku, gimnastyki itd. Aga nie zmusiła Azarenki do niczego, nie było nawet śladu zmuszania. B-rusinka robiła co, jak i kiedy chciała i w sposób jaki chciała. Nie miała czym się zmęczyć
        • Gość: ddd Re: cz będzie deja vu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.12, 22:53
          Nie bredź! Wozniacki w tamtym meczu miała pierwszego winnera w połowie drugiego seta. I tylko w wyniku litości statystyka, bo nikt go nie zauważył. W całym tamtym meczu Williams nie przrebiegła więcej niż Azarenka wczoraj w jednym gemie.
        • Gość: &&& Re: cz będzie deja vu IP: *.home.aster.pl 16.03.12, 23:24
          Gość portalu: re napisał(a):

          > jest duża różnica [...]

          Czy ja dobrze rozumiem, że ty sama z sobą polemizujesz?
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja