Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Siostry Williams + Radwanska sisters w Charleston!

    IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 24.03.12, 03:38
    www.familycirclecup.com/pages/articles/20090123164434.html
    Juz teraz wiem po co Aga tak sie pcha do Charleston!!!
    Chce wziac rewanz za cwiercfinal w Miami ze starsza siostra Williams.
    Mlodsza Radwanska bedzie pewno walczyla z Serena Williams na korcie glownym.Jedzie tam rowniez Stosur,Bartoli i Goerges,ze o Wickmayer nie wspomne wiec latwo o punkty nie bedzie.
    Teraz rozumiem dlaczego nie jedzie tam Wozniacki,ktora rok temu pokonala w finale Vesnine.
    Obserwuj wątek
      • Gość: ps Re: Siostry Williams + Radwanska sisters w Charle IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.12, 16:11
        Wozniacki nie broni tytułu, bo Charleston pokrywa się z turniejem w Kopenhadze. Ta impreza jest stworzona specjalnie dla Dunki i pod nią. Chociaż dziewczyna coś ostatnio mowiła, że chciałaby bronić trofeum, ale nie może, bo przepisy nie pozwalają-nie wiem, o co chodzi. Może o to, że niektóre turnieje mają ograniczenia, jeśli chodzi o liczbę zawodniczek z 10? Agnieszka moim zdaniem natomiast chce wykorzystać dobrą formę i wygrywać jak najwięcej, żeby się zabezpieczyć pprzed drugą połową sezonu. Z jednej strony może się na tym przejechać, ale z drugiej strony nawet ją rozumiem-nigdy nie wiadomo, czy obrona tych punktów się powiedzie i w jakim stopniu...
                • Gość: ps Re: Siostry Williams + Radwanska sisters w Charle IP: *.dynamic.chello.pl 25.03.12, 20:32
                  Fakt, Agnieszka w najwyższej formie nie jest, ale poniżej pewnego poziomu nie schodzi i co ważne-umie wygrywać, grając źle. Jeśli to przynosi wyniki-a te są jak na razie bardzo dobre, to nie zamierzam narzekać. Lepiej grać słabiej i mieć wyniki niż rozegrać genialny mecz i go przegrać. Pierwsza połowa sezonu jak na razie najlepsza w wykonaniu Polki w całej karierze. Azja to byłą jak na razie życiówka-nikt nie jest w stanie grać cały czas swojego najlepszego tenisa, kiedyś musi przyjść gorszy okres. Jestem pewien, że jeśli Radwańskiej dopisze zdrowie, glowa będzie na swoim miejscu, to jeszcze możemy zobaczyć Agę taką jak w Pekinie czy Tokio.
                  • maksimum Re: Siostry Williams + Radwanska sisters w Charle 26.03.12, 01:24
                    Gość portalu: ps napisał(a):

                    > Fakt, Agnieszka w najwyższej formie nie jest, ale poniżej pewnego poziomu nie s
                    > chodzi i co ważne-umie wygrywać, grając źle. Jeśli to przynosi wyniki-a te są j
                    > ak na razie bardzo dobre, to nie zamierzam narzekać. Lepiej grać słabiej i mieć
                    > wyniki niż rozegrać genialny mecz i go przegrać.

                    Tu bym sie spieral.
                    Widzialem kawalek meczu Djokovic-Baghdatis 64 64 a konkretnie osmy gem drugiego seta,ktory trwal 17 minut.
                    Bylo na co popatrzec.
                    Bardzo malo ogladam tenis i w sumie moze z 5 gemow w czasie turnieju w Miami,ale czasami czlowiek sie czyjas gra zachwyca mimo ze zawodnik( w tym przypadku Baghdatis) przegrywa.
                    Lubie ogladac ladne ,porywajace mecze,a takich w kobiecym tenisie niemal zupelnie nie ma.
                    Radwanska z Wozniacki prezentuja styl"przebije na druga strone i zobaczymy co sie bedzie dzialo".
                    Doslownie wszyscy komentatorzy krytykuja je za styl,bo takim stylem nie mozna wygrac szlema.
                    Kvitova gra dobrze 1-2 miesiace w roku,ale jak wtedy gra,to sie przyjemnie patrzy.
                    Woz-Rad graja to samo caly rok na okraglo i niestety ogladac tego sie nie da.
                    A co najsmutniejsze,ci co graja fascynujacy tenis jak Baghdatis zarabiaja mniej od wyrobniczek Woz-Rad.
                    Woz-Rad wchodza na kort po pieniadze i wszystkich maja w doopie,a tacy ludzie jak Federer,Djokovic czy Bagdatis gdy wchodza na kort to wiem z gory ze pokaza piekny tenis.
                    Woz-Rad sa w konflikcie z widownia,ktora placi za ich gre a Federer zawsze jest gentelmenem.




                    • strongreturn1.1 Re: Siostry Williams + Radwanska sisters w Charle 26.03.12, 01:40
                      maksimum napisał:

                      > Gość portalu: ps napisał(a):
                      >
                      > > Fakt, Agnieszka w najwyższej formie nie jest, ale poniżej pewnego poziomu
                      > nie s
                      > > chodzi i co ważne-umie wygrywać, grając źle. Jeśli to przynosi wyniki-a t
                      > e są j
                      > > ak na razie bardzo dobre, to nie zamierzam narzekać. Lepiej grać słabiej
                      > i mieć
                      > > wyniki niż rozegrać genialny mecz i go przegrać.
                      >
                      > Tu bym sie spieral.
                      > Widzialem kawalek meczu Djokovic-Baghdatis 64 64 a konkretnie osmy gem drugiego
                      > seta,ktory trwal 17 minut.
                      > Radwanska z Wozniacki prezentuja styl"przebije na druga strone i zobaczymy co s
                      > ie bedzie dzialo".
                      > Doslownie wszyscy komentatorzy krytykuja je za styl,bo takim stylem nie mozna w
                      > ygrac szlema.
                      > Kvitova gra dobrze 1-2 miesiace w roku,ale jak wtedy gra,to sie przyjemnie patr
                      > zy.
                      > Woz-Rad graja to samo caly rok na okraglo i niestety ogladac tego sie nie da.
                      > A co najsmutniejsze,ci co graja fascynujacy tenis jak Baghdatis zarabiaja mniej
                      > od wyrobniczek Woz-Rad.

                      Marcosa się świetnie ogląda jak przegrywa z mistrzem rakiety-Lucasem Lacko, czy pudłuje w AO z przeciętnym w tym sezonie Wawrinką co skutkuje spadkiem Cypryjczyka na 42 miejsce. Talent ma, ale gra "w ujemną kratkę".
                      Dwa lata temu wygrał w IW z Federerem i co z tego?
                      A widownia, jak nie lubi, to niech przestanie płacić, albo przestanie przychodzić to Woz Rad zaczną grać na bocznych kortach w samo południe(hehe)



                      • Gość: MACIEJ Re: Siostry Williams + Radwanska sisters w Charle IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 26.03.12, 04:44
                        > A widownia, jak nie lubi, to niech przestanie płacić, albo przestanie przychodz
                        > ić to Woz Rad zaczną grać na bocznych kortach w samo południe(hehe)

                        To sie juz dzieje,ze Woz-Rad graja gdy sloneczko jest w zenicie a Keather Watson z Azarenka wieczorem przy jupiterach. I bylo na co popatrzec.
                        Watson ugrala z Azarenka 2 gemy czyli dokladnie tyle samo co Radwa,ale co za inny mecz.
                        Radwa w swoim meczu stala jak zupa wolowa i nie raczyla zadem ruszyc w pogoni za pilka.
                        Heather nie dosc ze biegala,to jeszcze miala kilkanascie bardzo dobrych zagran.
                        Isia wychodzi na mecz,pieniadze w mysli liczy zamiast grac i zal serce sciska jak sie na nia patrzy.W kulminacyjnych momentach bierze sie pod boki a pozniej rozklada rece i klepie sie po udach.Wozniacki urodzila sie w Danii a ma identyczne odruchy-cos w tym musi byc.
                        I ciagle ta pretensja do swiata,ze wiatr w oczy wieje.
                        • Gość: j Re: Siostry Williams + Radwanska sisters w Charle IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.12, 05:34
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > Watson ugrala z Azarenka 2 gemy czyli dokladnie tyle samo co Radwa,ale co za inny mecz. Radwa w swoim meczu stala jak zupa wolowa i nie raczyla zadem ruszyc w pogoni za pilka.

                          Przecież to jest nieprawda. Aga kilkakrotnie dochodziła do zupełnie niemożliwych piłek i przebijała je. Tyle, że to nic nie dawało. Azarenka przeciw Agnieszce rozegrała być może najlepszy mecz w swoim życiu. Przeciw innym rywalkom Aza wychodzi, by wygrać mecz; tam wyszła, by wygrać każdy gem. Tak bardzo zależało jej na upokorzeniu Agnieszki "rowerkiem", że kiedy w 12. gemie okazało się, że jednak nic z tego, popadła w krótkotrwały rozstrój nerwowy i w 13. gemie posłała wszystkie returny w siatkę. Na swoje szczęście w przerwie między 13. i 14. gemem opanowała nerwy i skończyła mecz, ale ten incydent bardzo dużo mi powiedział o charakterze jej motywacji. Te dwa przedostatnie wygrane przez Agnieszkę gemy pokazują też, że Aga, wbrew podobnym tobie szydercom, walczyła do końca.
                          • maksimum Re: Siostry Williams + Radwanska sisters w Charle 26.03.12, 06:18
                            Gość portalu: j napisał(a):

                            > Azarenka przeciw Agnieszce rozegrała być może najlepszy mecz w swoim życiu.

                            Nie wiem dlaczego Jedrek zasmiecasz forum takimi bluznierstwami?
                            Dzisiejszy mecz Azarenki z Watson byl o klase lepszy i Heather nie grala na srodeczek jak Isia.


                            > Te dwa przedostatnie wygrane przez Agnieszkę gemy
                            > pokazują też, że Aga, wbrew podobnym tobie szydercom, walczyła do końca.

                            To nie byly wygrane przez Radwanska gemy bo nie miala tam zadnych winnerow,lecz przegrane przez Azarenke gemy z powodu UE.
                            Ogarnij sie troche Jedrek!
                            • Gość: j Re: Siostry Williams + Radwanska sisters w Charle IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.12, 09:03
                              maksimum napisał:

                              > To nie byly wygrane przez Radwanska gemy bo nie miala tam zadnych winnerow,lecz
                              przegrane przez Azarenke gemy z powodu UE.


                              Dla ciebie każdy błąd popełniony przez rywalkę Radwańskiej jest "niewymuszony". Prawda jest taka, ze z błędów Azarenki utkany był jedynie drugi z tych gemów - pisałem o tym wyżej i pisałem też o tym, jakie było moim zdaniem psychologiczne tło tego nagłego zastoju Wiktorii. Ale gem 12 Aga wygrała jak najbardziej zasłużenie. Rozciągała grę, goniła przeciwniczkę po korcie. Tego samego próbowała zresztą wielokrotnie i przedtem, tyle, że przedtem Wika brała prawie wszystko. Pisanie,że Agnieszka gra wyłącznie "na środek", to jest odgrywanie zdartej płyty.
            • Gość: Kola Re: Siostry Williams + Radwanska sisters w Charle IP: *.play-internet.pl 25.03.12, 16:08
              Radwańska nie jest w najwyższej dyspozycji, ale widać nie tylko ona.
              Denerwują mnie takie twierdzenia, że Isia ma zawsze szczęście bo lepsze zawodniczki nie trafiają. Skoro są lepsze to powinny trafiać, a tu dziwnym zbiegiem okoliczności nie trafiają w kort tylko grając z Aga? Jeżeli taka Kvitova od Wimbledonu nic nie ugrała to czy rzeczywiście jest taka dobra? Wątpię. Czasami ma swój dzień, turniej i demoluje wszystkie rywalki, ale WTA Tour to jest cykl, który trwa kilka miesięcy i skoro Petra potrafi grać na wysokim poziomie zaledwie przez miesiąc lub dwa to nie jest w tym momencie taka dobra. Tak samo jak Caro. Szlema nie wygrała, przebija pilkę, ale drugiej strony oprócz Wozniacki jest jeszcze wiele innych zawodniczek, które pod nieobecność Sereny mogły sięgnąć po fotel liderki a jakoś to się udało jej. Więc proszę przestańcie już z tym szczęściem w każdym wątku i po każdym losowaniu.
              • Gość: aRad Re: Siostry Williams + Radwanska sisters w Charle IP: *.c3-0.drf-ubr1.atw-drf.pa.cable.rcn.com 25.03.12, 17:25
                Kola napisal:
                "Więc proszę przestańcie już z tym szczęściem w każdym wątku i po każdym losowaniu."
                Kola, chyba nie odwiedzasz tego forum za czesto. Glowna postacia, wypowiadajaca sie o nadmiernym szczesciu Agi przy kazdej mozliwej okazji, cieszaca sie z jej porazek, pomniejszajaca wartosc osiagniec Agi jest osmiornica Maciej vel Maximum, Brooklynczyk ktory ma za duzo wolnego czasu. Zatacza swoimi mackami o wszysktie praktycznie watki, zaklada cala mase swoich, i od rana do nocy w pocie czola wypisuje pomyje na glowe Agi, jej siostry, i Karoliny Wozniackiej. Furiat, ktory nie ma nic lepszego do roboty.
                Reszta uczestnikow tego forum jest raczej umiarkowana, a Aga jak to Aga, dostarcza wszystkim powodow zarowno do radosci jak i do placzu, wiec wylewaja sie tu rozne opinie. Generalnie jednak jestesmy jej kibicami, i zyczymy jej jak najlepiej, i cieszymy sie z jej sukcesow, jakkolwiek nie zdobytych. Oprocz Brooklynskiego Macka, ktorego ego jest wieksze niz caly Nowy Jork , (dlatego musi wystepowac pod wiecej niz jednym nikiem) a jego dzieci juz niedlugo uratuja amerykanski tenis.
                • Gość: ???? Re: Siostry Williams + Radwanska sisters w Charle IP: *.polsl.pl 26.03.12, 09:30
                  chyba jednak wiekszość z "nas" kibicuje Agnieszce (w jakimś stopniu, czyli życząc dobrze ) MIMO WSZYSTKO , nie za bardzo lubiąc ją i jej (pasywny w większości i za wolny) tenis - bo Polka.
                  Ilu z "nas" kibicowałoby takiej tenisistce gdyby była Serbką, Rosjanką czy Amerykanką ??? Nie za wielu, choć niektóre Rosjanki, Amerykanki czy Serbki i wśród "nas" mają swoich kibiców.
                  • Gość: j. Re: Siostry Williams + Radwanska sisters w Charle IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.12, 11:00
                    Gość portalu: ???? napisał(a):

                    > Ilu z "nas" kibicowałoby takiej tenisistce gdyby była Serbką, Rosjanką czy Amerykanką ???

                    Gdyby Agnieszka częściej grała tak, jak w sierpniu w San Diego, kibicowałbym jej niezależnie od barw państwowych. Styl gry, jaki tam pokazała, jest dużo ciekawszy od tego siłowego tenisa reprezentowanego przez większość czołówki WTA.
                    • Gość: ps Re: Siostry Williams + Radwanska sisters w Charle IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.12, 16:48
                      To, dlaczego ktoś kibicuje jakiejś zawodniczce, jest osobistą sprawą tej osoby. Ona naprawdę nie ma obowiązku się z tego tłumaczyć. Mam wrażenie, że niektórzy dzielą kibicowanie na lepsze i gorsze, a przecież coś takiego nie istnieje! Ja na pewno nie kieruję się narodowością-a przynajmniej nie jest to mój głowny motyw-tenisistka dla mnie musi mieć to coś. Na przykład grać nietypowo, nieszablonowo, ale zwrócę też uwagę na zawodniczkę, która walczy do końca i nigdy nie rezygnuje. Lubię Agę, bo gra z głową i udowadnia, że nie trzeba mieć muskułów, żeby doprowadzać rywalki do łez. Lubię też Martinez Sanchez, Schiavone, Pennettę, Zwonariową, Hantuchową, ogromnie cenię Serenę za waleczność, Kuzniecową, Safarovą, Goerges, Kim też chętnie obejrzę. To nie wszystkie zawodniczki-lista jest taka długa, że nie ma sensu wymieniać wszystkich. Dodam jeszcze tylko, że wśród ulubienic mam dziewczyny, które w ogóle nie wykorzystują swojego potencjalu-Dokić chociażby, Hercog, Sewastową czy nękaną kontuzjami Daniilidou.
                      • maksimum Re: Siostry Williams + Radwanska sisters w Charle 28.03.12, 15:56
                        Gość portalu: ps napisał(a):

                        > Lubię Agę, bo gra z głową i udowadnia, że nie trzeba mieć muskułów, że
                        > by doprowadzać rywalki do łez.

                        Moglaby sie wzmocnic troche jak Cibulkova i przynajmniej od czasu do czasu pokazac taka klase,a nie az 2 gemy z Azarenka,ktora Cibulkova niemal rozniosla.


                  • maksimum Re: Siostry Williams + Radwanska sisters w Charle 26.03.12, 15:04
                    Gość portalu: ???? napisał(a):

                    > Ilu z "nas" kibicowałoby takiej tenisistce gdyby była Serbką, Rosjanką czy Amerykanką ???

                    O to wlasnie chodzi.
                    Gra sie w tenis lub oglada go gdy sie widzi jakas pozytywna energie i radosc z zycia,bo gdy sie widzi naburmuszenie i liczenie pieniedzy na korcie to wyglada to fatalnie.
                • Gość: Orni Re: -ach kiedyz ta AR wyleci wreszcie z dziesiätki IP: *.dclient.hispeed.ch 28.03.12, 11:18
                  aRAD, ty sie nim przestan przejmowac, to biedny sfrustrowany czlowiek, ktöry nie moze przebolec juz dawno przegranego zakladu (patrz temat). Do lez rozsmieszyl mnie jego ostatni komentarz do meczu Azarenka-Cibulkowa, jaka to ta Cibulkowa wspaniala byla, a jak serwowala itd itp. Prawda jest taka, ze jak ktos przy stanie 6:1, 5:1 nie umie tego meczu wygrac to nie jest zawodnikiem z najwyzszej pölki i chyba tez nigdy nim nie bedzie, juz dawno uczeni w pismie pisali, ze najtrudniej jest wygrac pilke meczowä i nic nie pomoze fakt, ze do tego momentu sie gralo wspaniale
                  pozdrawiam
                  Orni
        • Gość: MACIEJ Genialne losowania Radwanskich w Charleston. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 01.04.12, 01:53
          www.familycirclecup.com/pages/articles/20120331163120.pdf
          W swojej cwiartce Isia ma za najsilniejsza zawodniczke chora Pavlyuchenkova!!

          1r-bye
          2r-Dushevina
          3r-Hercog
          cf-Pavlyuchenkova
          pf-Serena i tu koniec marzen

          Ulka Rad:
          1r-Hradecka i odjazd
          2r-Gajdosova
          3r-Zvonareva
          cf-Serena

          Jak Ulka pobije Serene w cwiercfinale to Radwanskie zagraja ze soba w polfinale.

          Trzeci cwiercfinal:Bartoli-Lisicki
          Czwarty cwiercfinal: Venus-Stosur.
            • Gość: MACIEJ Re: Genialne losowania Radwanskich w Charleston. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 01.04.12, 03:14
              Jedrek,zauwaz ze ona gra bardzo rozsadnie i nie lata po proznicy po korcie.
              Na dodatek nie widac zeby sie denerwowala w czasie meczow,co takiej np Sharapovej odbiera 50% energii.
              Radwanska ma bardzo dobre losowanie i powinna z tego skorzystac.
              Bedzie miala gdzies slabe losowanie to przegra w drugiej rundzie.
              Ja bym nie poddawal turnieju bez walki.
              Bartoli sie wyglupila ze grala z kontuzja.Ma pare dni wolnego,moze dojdzie do siebie.
              Siostr Williams tez moga spuchnac po kilku meczach,bo one to przezywaja,a Aga gra na spoko.
                • andy_lt Re: Domachowska przegrywa 4:6 01.04.12, 18:08
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > z Duque-Marino.Mam nadzieje ze sie ogarnie i wejdzie do turnieju glownego.

                  Marta zgodnie z normą - 10 podwójnych musi być.W pierwszym wygranym meczu tylko 8,
                  ale przeciwniczka za to 7.Nie mam już zdrowia do tej dziewczyny.
                    • Gość: ps Re: Domachowska przegrywa 4:6 IP: *.play-internet.pl 01.04.12, 21:45
                      Marta podobno znowu pracuje z Ostrowskim. Który to już raz i jak długo to potrwa? A wracając do tematu-Agnieszka wycofała się z Charleston, oficjalnie, podając jako powód kontuzję pleców. Żadnego urazu nie ma-Wiktorowski powiedział, że Aga musi tam polecieć z powodu zobowiązań. Zatem Polkę zobaczymy dopiero w Niemczech. A przed dziewczyną trzy tygodnie na złapanie oddechu. Jędrzej może więc spać spokojnie.
                      • Gość: MACIEJ Radwanska czyta Jedrzeja !! IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 01.04.12, 21:58
                        Ona sie specjalnie nie zmeczyla w Miami bo nie miala z kim ale jak zadecydowala nie strartowac tam to jej sprawa.
                        Plecy moga bolec od serwowania,a Radwanska ostatnio niezle serwuje,wiec mozliwe ze jest w tym troche prawdy.W meczu z Sharapova miala tylko 1 asa wiec moze cos jest na rzeczy.
                        Wiekszosc zawodniczek i zawodnikow gra z jakimis bolami i kontuzjami,bo to jednak spory wysilek grac na topie.
                        • Gość: MACIEJ Nowa drabinka. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 01.04.12, 22:05
                          www.wtatennis.com/SEWTATour-Archive/posting/2012/804/MDS.pdf
                          Bartoli wskoczyla na miejsca Radwanskiej i ma najlatwiejsza cwiartke.Szkoda ze jest kontuzjowana,bo droga do finalu jest szeroko otwarta.
                          Obie siostry Williams oraz Stosur,Lisicki i Jankovic sa w drugim polfinale.

                          W polfinale Bartoli sa ostatnio slabo grajace Pavlyuchenkova,Zvonareva i Safarova.

                          I niech mi Jedrek powie ze Radwanska miala slabe losowanie.
                        • Gość: j Re: Radwanska czyta Jedrzeja !! IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.12, 00:26
                          Twa sugestia, Maćku, że Aga czyta moje posty, pochlebia mi, ale przypuszczam, że powody jej wycofania się z Family Circle Cup są jednak inne. Może ten krakowski ortopeda, co jej stopę operował, zatelefonował do Majami i powiedział coś w rodzaju: "panna, chcesz tanczyć charlestona, to sobie tańcz, ale nie licz, że kiedykolwiek potem zatańczysz jeszcze Petko Dance". I w końcu dotarło... :)

                          > Plecy moga bolec od serwowania,a Radwanska ostatnio niezle serwuje

                          Po siedmiu tygodniach biegania po kortach twardych ma prawo boleć wszystko.
                          • maksimum Re: Radwanska czyta Jedrzeja !! 02.04.12, 00:48
                            Gość portalu: j napisał(a):

                            > Po siedmiu tygodniach biegania po kortach twardych ma prawo boleć wszystko.

                            Wyobraz sobie ze ja cale zycie gram na twardych kortach i je najbardziej lubie.
                            Wyobrazasz sobie ile cegiel sie nawdychaja na French Open?
                            Jak Lwica mogla calowac kort tam?
                          • andy_lt Re: Radwanska czyta Jedrzeja !! 02.04.12, 08:00
                            Gość portalu: j napisał(a):

                            > > Plecy moga bolec od serwowania,a Radwanska ostatnio niezle serwuje
                            >
                            > Po siedmiu tygodniach biegania po kortach twardych ma prawo boleć wszystko.

                            Oglądając Agnieszkę,już w Indian Wells zauważyłem,że dość często robi taki dziwny
                            (nieokreślony ruch) - kładąc wierzch dłoni na plecach.Coś w tym musi być i żeby nie okazało
                            się zbyt poważne.
                            • maksimum Re: Radwanska czyta Jedrzeja !! 02.04.12, 16:01
                              andy_lt napisał:

                              > Oglądając Agnieszkę,już w Indian Wells zauważyłem,że dość często robi taki dziwny
                              > (nieokreślony ruch) - kładąc wierzch dłoni na plecach.Coś w tym musi być i żeby
                              > nie okazało się zbyt poważne.

                              Wiekszosc z nich gra z jakimis dolegliwosciami,ale to co zrobila Bartoli w Miami to juz przesada.
                              • Gość: MACIEJ Craybas-Petrova. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 03.04.12, 22:19
                                37 letnia #137 Craybas w drugiej rundzie zagra z #35 Petrova z ktory nigdy nie wygrala.
                                Ja myslalem ze Jill dala sobie spokoj z tenisem bo dawno o niej nie slyszalem,az tu nagle przeszla eliminacje i wygrala w pierwszej rundzie z Amanmuradova.
                                Venus pokonala Benesova 64 63 a Wickmayer Vanie King w takim samym stosunku.
                                Lepchenko wygrala z Yakimova i zagra z Hercog w 2r.
                                Zvonareva w drugiej rundzie pokonala K.Bondarenko 61 61 a w trzeciej rundzie ma do wyboru
                                Gajdosova/Hradecka.
                              • Gość: Abdul Re: Radwanska czyta Jedrzeja !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.12, 00:59
                                Co do Bartoli to nie żadna kontuzja , o czym świadczy nie tylko jej występ w Charlestone ale i komentarz do meczu z Radwańską. Po prostu złapał ją silny skórcz , który potem został opanowany nie tylko masażami ale i środkami przeciwbólowymi. Skąd się on wziął? Czyżny mecz z Azą tyle kosztował Bartoli? A może mecz z Agą. O ile pamięć mnie nie myli w meczach z Agą Bartoli zawsze miała dość tenisa po jednym secie , stąd te porażki.
                                • Gość: j. Re: Radwanska czyta Jedrzeja !! IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.12, 16:27
                                  Gość portalu: Abdul napisał(a):

                                  > Co do Bartoli to nie żadna kontuzja , o czym świadczy nie tylko jej występ w Charlestone ale i komentarz do meczu z Radwańską. Po prostu złapał ją silny skórcz , który potem został opanowany nie tylko masażami ale i środkami przeciwbólowymi.

                                  Można wiedzieć, gdzie ten komentarz znalazłeś?
                                  • Gość: MACIEJ Venus-Serena w polfinale. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 05.04.12, 03:56
                                    Venus pokonala Jankovic 75 60 i w cwiercfinale prawdopodobnie zmiecie Stosur,jesli tej sie noga nie podwinie wczesniej z Voskoboeva.
                                    Do polfinalu nieuchronnie zmierza tez Serena,jesli pokona wczesniej Shvedova/Lisicki.
                                    Szkoda ze jedna z nich bedzie musiala odpasc w polfinale bo Sisters zasluzyly sobie na final w Charleston.
                                    Z drugiego polfinalu pewno awansuja Safarova/Bartoli.
                                    Jakby nie bylo tytul wygra Amerykanka.
                                        • andy_lt Re: Hercog pokonala Bartoli 64 16 64 05.04.12, 21:43
                                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                          > Czyli skakanie na jednej nozce w meczu z Radwanska na dobre jej nie wyszlo.
                                          > Powinna przerwac mecz z Radwanska juz w pierwszym secie,kiedy miala pierwsze ob
                                          > jawy kontuzji,bo teraz bedzie sie to za nia ciagnelo.

                                          Ale na trzysetówki to ma siłę?
                                          Z Dusheviną ponad trzy godziny,z Hercog 2.5 - to przynosi efekty.
                                        • Gość: j. He he.... IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.12, 23:01
                                          Zanim jeszcze Aga ogłosiła, że nie wystartuje w Family Circle, z ponurą miną patrzyłem na drabinkę i myślałem, czy jest tu, u diabła, jakaś szansa, że dziewczę przynajmniej szybko wyleci z tego niepotrzebnego jej po nic turnieju. I wymyśliłem Polonę Hercog. Że się potknie na Duszewinej, jakoś nie wierzyłem - Aga nawet zmęczona i zdemobilizowana raczej by tę panią Wierę-bis pokonała. Ale Polona, długa żylasta silna tyka, na kortach ziemnych (pomyślałem) radzi sobie całkiem dobrze. Widziałem to na żywo dwa lata temu w Warszawie. Więc uczepiłem się tej nadziei, że skoro Isia nie ma dość rozumu, by z własnej woli wreszcie dać sobie odsapnąć, to Polona jej w tym pomoże. Potem sprawy potoczyły się nieoczekiwanie pomyślnie - okazało się, że Isia jednak rozum ma, a ja - też zmęczony nieco tenisem (oglądanie również męczy, a jakże!;)) - mogłem przestać śledzić, co się w Charlestonie dzieje. Dopiero teraz popatrzyłem - i proszę, jak miło! Polona Agi zlać nie mogła, więc zlała Bartolkę, potwierdzając tym samym, że moje pokładane w niej nadzieje nie były całkiem od rzeczy! Teraz będę chudej Słowence kibicował już do końca turnieju, oby do finału doszła i jakąś Richardównę też stłukła!:)
                                          • maksimum Re: He he.... 06.04.12, 03:44
                                            Gość portalu: j. napisał(a):

                                            > Polona Agi zlać nie mogła, więc zlała Bartolkę,

                                            Marion sobie sama zaszkodzila grajac z kontuzja,bo to sie spala 2-3 razy wiecej energii niz bez kontuzji,a pozniej rehabilitacja i wytracenie z rytmu gier.

                                            > Teraz będę chudej Słowenc
                                            > e kibicował już do końca turnieju, oby do finału doszła i jakąś Richardównę też stłukła!:)

                                            Na fortepianie to moze by Sisters ograla.
                                            • Gość: j. Re: He he.... IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.12, 12:29
                                              maksimum napisał:

                                              > Marion sobie sama zaszkodzila grajac z kontuzja

                                              Abdul twierdzi, że to nie kontuzja była, ale skurcz. A opinii Abdula lekceważyć nie należy, to jest perski czarnoksiężnik, on ma szklanna kulę, z której czyta różne sprawy, przeszłe i przyszłe, świata tego i owego, a zwłaszcza tenisowego.;)
                                        • Gość: toma55 Re: Venus-Serena w polfinale. IP: *.13-3.cable.virginmedia.com 06.04.12, 01:38
                                          Siostry juz nie wrócą do wielkiej formy ,
                                          te kontuzje i choroby za dlugo sie ciągnely , to nie bylo 3 miesiace,
                                          nie w tym wieku , to juz przebrzmiala piesn ...
                                          co wygraly to ich , ale teraz to moze wygrają w sumie 2-4 turnieje do konca kariery
                                          jak sie bedą oszczedzac .
                                          patrz przypadek Del Potro , jak dlugo wraca na szczyt -
                                          prawie powrocil na swoje poprz. miejsce ale jak dlugo to trwalo i ile ma lat ...
                                          Tylko Roger w tym wieku utrzymuje "high class"
                                          • maksimum Re: Venus-Serena w polfinale. 06.04.12, 03:46
                                            Gość portalu: toma55 napisał(a):

                                            > Siostry juz nie wrócą do wielkiej formy ,

                                            One szukuja sie na igrzyska i wtedy nastapi szumny koniec karier.

                                            > Tylko Roger w tym wieku utrzymuje "high class"

                                            Roger gra bardzo dobrze ale szlem juz nie dla niego.
                                              • Gość: j The Sisters' bloody luck IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.12, 04:48
                                                maksimum napisał:

                                                > Stosur nie rozegrala swojego meczu i jutro bedzie grala go na raty.Nie zazdroszcze.

                                                Samantha na zielonej mączce czuje się b. dobrze i w warunkach równej rywalizacji rozniosłaby obie siory W. w proch i pył. A tak biedna zmorduje sie i Richardówny zachowają pewne szanse.
                                                • Gość: MACIEJ Re: The Sisters' bloody luck IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 06.04.12, 16:45
                                                  > Samantha na zielonej mączce czuje się b. dobrze i w warunkach równej rywalizacj
                                                  > i rozniosłaby obie siory W. w proch i pył.

                                                  Najpierw zobaczymy czy w warunkach rownej rywalizacji Voskoboeva nie rozniesie Stosur w meczu porannym.

                                                  Dzisiaj w Charleston jest zimno,czyli na wasze to tam jest 15 st C czyli dokladnie tyle samo co w NYC,z tym ze w NYC jest slonecznie a w Charleston pochmurnie.
                                                  • Gość: j. Srena's bloodiest IP: *.home.aster.pl 07.04.12, 19:14
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Najpierw zobaczymy czy w warunkach rownej rywalizacji Voskoboeva nie rozniesie Stosur w meczu porannym.

                                                    Nic z tego. Sam wygrała z Rosjanką, a po dwu godzinach stanęła do meczu z Wenusem i wygrała też. W tym czasie Serena leżała martwym bykiem; na chwilę tylko wstała, by pogłaskać po główce Sabinkę Lisicką, która miała być jej przeciwniczką, ale która oczywiście znów skręciła kostkę. Teraz Sam i Serena mają ze sobą walczyć o finał. Samantha jest wypompowana, bo wczoraj musiała rozegrać w dwu meczach sześć setów; Serena rozegrała wszystkiego pół seta z Sabiną. Gdyby taki fart przytrafił się Isi lub Karolinie, krzykom a urąganiom nie byłoby końca - 15 wątków byś na ten temat założył, jakie to szczęście "znów" im dopisuje!
                                                    • maksimum Re: Srena's bloodiest 07.04.12, 19:48
                                                      Gość portalu: j. napisał(a):

                                                      > Serena rozegrała wszystkiego pół seta z Sabiną. Gdyby taki f
                                                      > art przytrafił się Isi lub Karolinie, krzykom a urąganiom nie byłoby końca - 1
                                                      > 5 wątków byś na ten temat założył, jakie to szczęście "znów" im dopisuje!
                                                      --------
                                                      To prawda,ale Serena po meczu z Sabina powiedziala ze pojdzie pouderzac troche pilke chyba ze Richard jej zabroni.
      • Gość: j. Fair scheduling the American way IP: *.dynamic.chello.pl 06.04.12, 12:00
        Order of Play na piątek w Charleston:

        nb 11.00 Galina VOSKOBOEVA (KAZ) vs Samantha STOSUR (AUS), to finish 2/4 First Set
        nb 13.00 Sabine LISICKI (GER vs Serena WILLIAMS (USA)
        foll. by Venus WILLIAMS (USA) vs Galina VOSKOBOEVA (KAZ) or Samantha STOSUR (AUS)


        Ja rozumiem, że Południowa Karolina, dla swej niewolniczej przeszłości, teraz stara się czarnoskórym współobywatelkom słać róże pod stopy. Ale dlaczego kosztem Rosjanki lub Australijki?

        Ciekawe, czy nasz kolega Maciej będzie wciąż utrzymywał, że amerykańskie turnieje są takie "fair", "transparent" etc. ?
        • Gość: MACIEJ Re: Fair scheduling the American way IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 06.04.12, 17:01
          > Ciekawe, czy nasz kolega Maciej będzie wciąż utrzymywał, że amerykańskie turnie
          > je są takie "fair", "transparent" etc. ?

          Dokladnie tak wlasnie jest.
          To zawodnicy chca grac drugi mecz ok 2 godz po pierwszym,bo nie musza wychodzic ze stadionu a na jedzenie i odpoczynek maja czas na terenie stadionu.

          www.wtatennis.com/page/OrderOfPlay/0,,12781,00.html
          maps.google.ca/
          wpisz<family circle tennis center,seven farms drive,daniel island,sc>

          i wtedy widzisz ze obok tych nieszczesnych kortow gliniastych jest 4 zielone twarde.

          Lokalizacja nad woda jak wszystko w USA a z tych kortow zewnetrznych to nawet mozna ryby lowic.

          Nie wiem jak u was Jedrek,ale u nas jest dzisiaj swieto i Sisters maja grac w godzinach popoludniowych a wschodnia Europa wieczorem,kiedy i tak ich nikt nie bedzie ogladal.

          www.wtatennis.com/page/OrderOfPlay/0,,12781,00.html
              • Gość: MACIEJ Serena-Sabina 4:1. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 06.04.12, 19:58
                Sabina znowu skrecila lewa noge w kostce i poddala mecz jak zwykle z placzem.
                Ladnie dziewczyny wyszly ubrane,bo obie w rajtuzach,bo w Charleston jest chlodnawo jak na SC.
                Dlugo gadaly ze soba przy siatce i Serena zachowywala sie calkiem inaczej niz Woz-Rad,ktore wiadomo ze by sie obrazily i nie podaly sedziemu reki ze o przeciwniczce nie wspomne.

                No i teraz jest czas by Stosur wyszla na kort i branila sie przeciwko Venus.
                Amerykanie wyszli ogladac siostry Williams w akcji a nie wschodnia Europe.

                Serena jak zwykle ostatnio slabo biega i ktos ja wreszcie musi ograc nawet w takim turnieju jak Charleston.
                  • maksimum Re: Serena-Sabina 4:1. 06.04.12, 20:17
                    Gość portalu: ps napisał(a):

                    > Nie widziałem jeszcze takiego płaczka jak Lisicki. W porządku, uraz kostki, al
                    > e nie wyglądało to groźnie. Dziewczyny grają z gorszymi urazami i wygrywają. Sa
                    > bine jest słaba mentalnie, jak gra przestaje się układać, to od razu pojawia s
                    > ię potok łez.
                    ---------
                    Niestety tak.
                    Zwroc jednak uwage ze to byla lewa kostka a praworeczna przy serwowaniu wybija sie z lewej nogi i przy jej serwie ona poddala mecz.
                    Nie wszystkie Sabiny sa takie.
                    Moja matka dla odmiany jest bardzo mocna psychicznie.
                • Gość: MACIEJ American clay to nie maczka. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 06.04.12, 20:14
                  Dlaczego ja nie lubie grac na american clay?
                  Bo ta nawierzchnia nie ma nic wspolnego z europejska maczka.
                  To jest normalna ubita glina posypana kawalkami pokruszonej twardej gliny co przypomina duzy zwir.
                  Calkiem inaczej sie slizga na amerykanskiej clay niz europejskiej maczce.
                  Sabina biegla w poprzek kortu ze stopami ustawionymi w poprzek kortu czyli tak jak sie biega na kortach twardych.Jesli masz sie zamiar slizgac to stopy maja byc zwrocone w kierunku w ktorym biegniesz,nawet jak biegniesz bokiem.
                  Innymi slowy-stopy nie powinny byc rownolegle do siebie,ale ustawione pod katem.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka