Gość: maciej
IP: *.rev.stofanet.dk
31.03.12, 20:41
Wygrala, smiechu warte. Trzeba byc obiektywnym. Dostala wielki prezent !!!
Nie znam statystyki drugiego seta ale w pierwszym miala tylko tzw. JEDNEGO winera. I co to za sukces w sensie sportowym ?
Szarapowa grala z "ruchomym murem".
Gratuluje Radwanskiej ale cieszyc sie nie mam z czego. A tak psioczylo sie na Wozniacki.