Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Nareszcie sie cos ruszylo w damskim tenisie.

    IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 04.06.12, 17:14
    www.wtatennis.com/headtohead/yaroslava-shvedova_2255881_10462/0,,12781~10462~4846,00.html
    Slava Shvedova odeslala do domu dobrze grajaca Li Na.
    Cibulkova pokonala rozkapryszona Azarenke.
    Konczy sie era zawodniczek nieudacznie grajacych stylem wozniacko-radwanskim z czekaniem na bledy przeciwniczki jako najsilniejsza ich bronia oraz nieudaczne i czesto smieszne klocenie sie z sedziami.
    Mam nadzieje ze wiocha w wykonaniu Viki i Petry odejda do lamusa i nadejda usmiechniete dziewczyny jak Shvedova,Cibulkova,Kanepi i jeszcze kilka innych.
    Sharapova tez sie usmiecha tylko wtedy jak jej za to placa a ja mam tego dosc.
      • Gość: J "Oświadczyny" na meczu IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.12, 17:37
        Ten nowy żeński tenis jest tak pasjonujący, że na meczu Szarapowej z Zakopalovą widzowie jawnie pokładali sie z senności na krzesełkach.

        A jakichś dwu facetów poszło jeszcze dalej, i złożyło propozycję małżeństwa ... Rogerowi. Roger, veux-tu nous épouser? - "Roger, czy zechcesz nas poślubić?" - z takim napisem karteczkę podnieśli do góry i kamera to pokazała całemu światu.

        Cóż można wszystko zrozumieć, i homomiłość i poligamię... ale dlaczego ci panowie nie złożyli tej propozycji na meczu samego Rogera? Aż tak bardzo dwie grające panie im się nie podobały? Jabym się na miejscu Klary i Maszy obraził.
        • Gość: MACIEJ Re: "Oświadczyny" na meczu IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 04.06.12, 17:52
          Widzialem tylko krotkie urywki tego meczu i oswiadczyny przegapilem.
          Sharapova grala slabo i w takiej formie tego turnieju nie wygra.
        • Gość: j. Re: "Oświadczyny" na meczu IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.12, 18:54
          Gość portalu: J napisał(a):

          > na meczu Szarapowej z Zakopalovą widzowie jawnie pokładali sie z senności na krzesełkach.

          Ale fotek nienajgorszych udało się parę na tym meczu strzelić:

          www.rolandgarros.com/en_FR/news/galleries/2012-06-04/201206041338824247458.html
           
          Przyznam, że nie bardzo rozumiem tych dwu gostków, którzy właśnie na tym meczu poczuli tak wielkie rozczrowanie płcia nadobną, że aż musieli to zademonstrować przez publiczne złożenie oświadczyn Rogerowi. Jest w WTA sporo kaszalotów, to prawda, ale uczestniczki tego akurat widowiska bynajmniej odstręczająco się nie prezentowały.
          • Gość: MACIEJ Nareszcie sie cos ruszylo w damskim tenisie. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 04.06.12, 23:40
            Mam nadzieje ze Sharapova przegra z Kanepi a Kvitova ze Shvedova.
            • Gość: j. Re: Nareszcie sie cos ruszylo w damskim tenisie. IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.12, 00:03
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Mam nadzieje ze Sharapova przegra z Kanepi a Kvitova ze Shvedova.

              I co niby się od tego polepszy? Ja w ogóle nie rozumiem twojego zachwytu Kają Kanepi. Graczka jak graczka, niezła, ale żadna nowa jakość. Szwiedową mało oglądałem, ale coś mnie się zdaje, że jest ona w sumie dość podobna do Kvitovej, tylko górny pułap ma jak dotąd niżej.

              W ogóle cała ta twoja teza "nareszcie się cos ruszylo w damskim tenisie" brzmi jakoś nieadekwatnie do tego, co się dzieje. W damskim tenisie "coś" rusza się bez przerwy od paru lat, aż za gorączkowo sie rusza to coś, a najgorzej, że nie wiadomo co to jest. To wielkie garbowanie skóry faworytek, które oglądamy teraz w Paryżu to jest po prostu dalszy ciąg tego bałaganu, nic nowego.
              • maksimum Re: Nareszcie sie cos ruszylo w damskim tenisie. 05.06.12, 00:38
                Gość portalu: j. napisał(a):

                > Ja w ogóle nie rozumiem twojego zachwytu Kają Kanepi. Graczka jak graczka, niezła, ale >żadna nowa jakość.

                Po pierwsze wyszczuplala w przeciwienstwie do Wozniacki.
                Po drugie gra ostro po rogach.

                > Szwiedową mało oglądałem, ale coś mnie się zdaje, że jest ona w sumie dość podobna do >Kvitovej, tylko górny pułap ma jak dotąd niżej.

                Zmien okulary Jedrek.
                Shvedova jest dobrze wysportowana i gra ladny tenis a Kvitova to jednostronna klucha.
                Zauwazylem ja pare lat temu,grala dobry tenis i pozniej znikala na dlugo,chyba kontuzje ja gnebily.

                > W ogóle cała ta twoja teza "nareszcie się cos ruszylo w damskim tenisie" brzmi
                > jakoś nieadekwatnie do tego, co się dzieje. W damskim tenisie "coś" rusza się b
                > ez przerwy od paru lat, aż za gorączkowo sie rusza to coś, a najgorzej, że nie
                > wiadomo co to jest. To wielkie garbowanie skóry faworytek, które oglądamy teraz
                > w Paryżu to jest po prostu dalszy ciąg tego bałaganu, nic nowego.

                To zaden balagan Jedrek,to nowe przychodzi.
                Ja bym chetnie obejrzal Serene gdyby byla przygotowana do meczow a jak nie jest to chetnie obejrze Shvedova.
                Takiego wyboru jeszcze pol roku temu nie bylo.
                Cibulkova i Shvedova,ze o Kanepi nie wspomne przestaly sie bac wygrywac.
                Moj syn tez to kiedys mial,ze mecz przegrywal jeszcze przed jego rozpoczeciem.
                Nerwy zawodnikow zzeraja do tego stopnia ze wychodzac na kort juz sa co najmniej jeden set do tylu,nie zagrawszy nawet pol gema.
                Kanepi sie przestraszyla ze pokona Wozniacki w dwoch krotkich i przegrala przez to seta.
                Przecie nie chcesz ogladac nudy w wykonaniu Woz-Rad bo to przyprawia o wymioty.
                Zobaczysz jak te przebijaczki poleca w dol wlasnie po tym przelomowym turnieju.
                • Gość: re Re: Nareszcie sie cos ruszylo w damskim tenisie. IP: *.polsl.pl 05.06.12, 08:26
                  pytanie na mecz Szarapowa-Kanepi brzmi : czy Maria bedzie bardziej bała się przegrać, czy Kanepi wygrać ?
                  Szarapowa jest w dobrej formie, ale gra jak trzeba tylko wtedy, jak zapomni o presji. Wczoraj Maria była cała drewniana - ręce drewniane, nogi wrośnięte w kort, w głowie strach i presja. Podobnie, a raczej identycznie było w finale w Miami. Teraz presja jeszcze większa - brakujący szlem, nr 1, z drabinki poodpadały groźne dla niej i niewygodne rywalki, jakby żyć nie umierać.
                  Dyshonor przegrać taką szansę, a drewnianą, bojaźliwą postawą wygrać się nie da.
                  Taka presja w tej sytuacji jest naturalna, nic nagannego, jednak trzeba by umieć ją pokonać.
                  A graczki sensacyjne typu Svedowa, Kanepi czy Lepczenko nie tylko nie wnoszą niczego ożywczego, tylko pogłębiają haos i związaną z tym wątpliwą atrakcyjność tenisa dam. Pojedyncze niespodzianki są atrakcyjne, naturalne i pożądane, ale nie lawiny odpadania we wstępnych fazach większości czołówki z tzw. byle kim.
                  • Gość: re2 Re: Nareszcie sie cos ruszylo w damskim tenisie. IP: *.polsl.pl 05.06.12, 09:19
                    co "ożywczego" wniosła seniorka Razano, ogrywając Serenę i sromotnie przegrywając następny mecz z niejaką Rus ?, albo prawie seniorka Kuźniecowa, która w każdej nędznej formie potrafi wygrywać jedynie z Radwańską, a potem w nędznym stylu przegrywając z Erani ?
                    • maksimum Re: Nareszcie sie cos ruszylo w damskim tenisie. 05.06.12, 21:50
                      Gość portalu: re2 napisał(a):

                      > co "ożywczego" wniosła seniorka Razano, ogrywając Serenę i sromotnie przegrywaj
                      > ąc następny mecz z niejaką Rus ?, albo prawie seniorka Kuźniecowa, która w każd
                      > ej nędznej formie potrafi wygrywać jedynie z Radwańską, a potem w nędznym stylu
                      > przegrywając z Erani ?

                      Errani potrafi sie b.dobrze przygotowac na najwazniejsze turnieje a o Rus jeszcze uslyszysz.
                      Razzano i Kuznetsova to oczywiscie przeszlosc.
                  • maksimum Re: Nareszcie sie cos ruszylo w damskim tenisie. 05.06.12, 21:48
                    Gość portalu: re napisał(a):

                    > A graczki sensacyjne typu Svedowa, Kanepi czy Lepczenko nie tylko nie wnoszą
                    > niczego ożywczego, tylko pogłębiają haos i związaną z tym wątpliwą atrakcyjnoś
                    > ć tenisa dam. Pojedyncze niespodzianki są atrakcyjne, naturalne i pożądane, ale
                    > nie lawiny odpadania we wstępnych fazach większości czołówki z tzw. byle kim.

                    Opanuj sie czlowieku!
                    Svedova i Kanepi jesli ustrzegna sie kontuzji to beda szybko w top 10.
                    Lepchenko w top 30.
      • Gość: Luka Re: Nareszcie sie cos ruszylo w damskim tenisie. IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.12, 13:56
        Niewątpliwie coś drgnęło, bo powiało na kortach świeżym powietrzem, bo jak to określił maximum idzie nowe i to nowe, dzisiaj dosyć kolorowe, będzie z czasem coraz bardziej interesujące i dla tenisa zdrowe. Nie wiem, czy Kanepi można zaliczyć do uśmiechniętych dziewczyn i póki co, nie widzę nowej jakości gry w jej wykonaniu. Widzę za to kilka młodych, wielce obiecujących zawodniczek z amerykankami na czele, także parę może nie najmłodszych, za to w spektakularny sposób demonstrujących ponad przeciętny potencjał umiejętności i możliwości, ambitnych, odważnych i gotowych podjąć walkę o najwyższe cele. Te ostatnie, latami niepozorne, wtopione w morze przeciętności, wyciągnęły wnioski z pokazowej lekcji sprzed dwóch lat w wykonaniu Francesci Schiavone, która otworzyła realne perspektywy dla zawodniczek z buławą w plecaku, ambicją i charakterem.
        Z dużą przyjemnością oglądało się otwartą grę Jarki Schwedowej, która w imponujący sposób potrafiła wygrać swój siódmy mecz z nieźle grającą obrończynią tytułu i w kolejnym będzie też walczyć do ostatniej piłki. Ta dziewczyna weszła na kort z wolą i wiarą wygrania, weszła zakomponowana na zwycięstwo mentalnie, fizycznie i wizualnie i w przeciwieństwie do Rus, też kwalifikantki, tyle że dużo młodszej i mniej doświadczonej, zrobiła wszystko co w jej mocy, żeby tak się stało. To nowe, które idzie, będzie pączkowało i kolejne nowe w tenisie damskim generowało
        • Gość: ps Re: Nareszcie sie cos ruszylo w damskim tenisie. IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.12, 18:46
          Bzdura. Oprócz dobrej gry dziewczyn z dalszych lokat przyczyną wysypu niespodzianek jest to, że dziewczyny z czołowki nie umieją wykorzystać szansy albo też zawalają mecze czy też wypuszczają wygrane spotkania z rąk. W tym roku aż sześć zawodniczek z czołowej dziesiątki nie dotarło do 1/4 finału-Serena, Bartoli, Agnieszka Radwańska, Wozniiacki i obrończyni tytułu-Na Li, a także liderka Azarenka. Efekt-nie grająca nic od dwóch lat Szwedowa jest w ćwierćfinale RG, Rus, Lepczenko, Stephens dochodzą do 1/8, a dzisiaj jakby tego było mało, Kerber odpadła z Errani, marnując piłki setowe w 2. secie i nie wykorzystując wybornej szansy na półfinał. Errani prezentuje się naprawdę dobrze w tym roku, ale aż do dzisiejszego dnia nie pokonała nikogo z 10. Jak dla mnie nic nie drgnęło-Paryż po raz kolejny pokazuje niestabilność kobiecego tenisa. Nie zdziwię się, jak większość tych rewelacji turnieju poleci w następnym starcie już w pierwszym meczu.
          • maksimum Re: Nareszcie sie cos ruszylo w damskim tenisie. 05.06.12, 22:16
            Gość portalu: ps napisał(a):

            > W tym roku aż sześć
            > zawodniczek z czołowej dziesiątki nie dotarło do 1/4 finału-Serena, Bartoli, Ag
            > nieszka Radwańska, Wozniiacki i obrończyni tytułu-Na Li, a także liderka Azarenka.

            Akurat wymieniles wszystkie te zawodniczki,ktore nie maja zadnej przyszlosci.
            Serena idzie na emeryture,Bartoli konczy sie fizycznie, szczesliwe zwyciestwa Radwanskiej dobiegly konca.Wozniacki gra coraz gorzej,Li Na idzie na emeryture,a Azarenka juz lepiej nie bedzie grala.


            > Efekt-nie grająca nic od dwóch lat Szwedowa jest w ćwierćfinale RG, Rus,
            > Lepczenko, Stephens dochodzą do 1/8, a dzisiaj jakby tego było mało, Kerber odp
            > adła z Errani, marnując piłki setowe w 2. secie i nie wykorzystując wybornej sz
            > ansy na półfinał. Errani prezentuje się naprawdę dobrze w tym roku, ale aż do d
            > zisiejszego dnia nie pokonała nikogo z 10.

            Errani potrafi sie dobrze przygotowac do kilku turniejow w roku i dzieki jej za to.
            Shvedova ma mlodego trenera a nie tego polskiego grzyba i gra jak z nut.



        • maksimum Re: Nareszcie sie cos ruszylo w damskim tenisie. 05.06.12, 21:58
          Gość portalu: Luka napisał(a):

          > Z dużą przyjemnością oglądało się otwartą grę Jarki Schwedowej,

          Bardzop dobrze wysportowana,wysoka,usmiechnieta.
          Sharapova juz teraz peka ze zlosci i zazdrosci ze jest ktos rownie wysoki,lepiej wysportowany i czesciej sie usmiecha niz ona sama.
          Jak maryska przegra to ani jednego autografu nie podpisze i ucieknie wqurzona do szatni.


      • Gość: hofkapellmeister Idzie nowe, czyli Stosur zachowuje wielki spokój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.12, 18:01
        Pewnego dnia do ogródka Pani Stosur wpadła mucha Cibulkova i namolnie latając i brzęcząc ile wlezie próbowała łagodną i pogodną Australijkę wyprowadzić z równowagi. Pani Stosur uwiadomiona była, że parę dni wstecz taż sama mucha Cibulkova wielkie zamieszanie swoją niedużą osobą czyniąc do szewskiej pasji i rozstroju nerwowego doprowadziła znaną i pełną pychy białorusińską posiadaczkę Vichkę Bazarenkę. Niektórzy twierdzili nawet, że owa Vichka niemal ducha ze wściekłości wyzionęła albo jak kto woli bliska zejścia była. A to dopiero - pomyślała Pani Stosur, ale jako że od samego rana była w wyśmienitym nastroju rzekła do siebie: Nic to, damy radę.
        Niektórzy miłośnicy Pani Stosur byli jednak pełni obaw czy nerwowo delikatna Pani Stosur przetrzyma tę chuligańską napaść, toteż uzbroiwszy się w lornetki powłazili na okoliczne drzewa i tym podobne i śledzić pilnie poczęli zdarzenie.
        Tymczasem Pani Stosur przez cały mecz wesoło podśpiewywała sobie pod nosem: jestem spokojna, jestem bardzo spokojna, jestem nadzwyczaj spokojna, nigdy w życiu nie byłam spokojniejsza, ani trochę się nie denerwuję, za nic w drewno się znów nie zamienię jak przyjdzie co do czego, paraliżu nerwowego nie dostanę ani teraz, ani w półfinale i nawet w finale nikt i nic z równowagi wyprowadzić mnie nie zdoła i wygram ten turniej, jak mi Bóg miły, że wygram - i tym podobne, a w miarę upływu czasu i kolejnych strofek jej oblicze coraz pogodniejszym się czyniło i namolne, uporczywe brzęczenie muchy Cibulkovej coraz mniejsze i mniejsze wrażenie robiło.
        Bo faktycznie Pani Stosur nie straciła konceptu nawet jak narwana i upierdliwie brzęcząca mucha Cibulkova bałaganiąc ile wlezie z 2-5 w pierwszym secie wyszturmowała sobie break pointy na 5-5 i nie straciła też spokoju wielce łagodna i pogodna Pani Stosur, gdy nie mająca dość Cibulkova jeszcze wzmogła to swoje histeryczne latanie w tę i nazad i na głowę jej próbowała wleźć na początku drugiego seta prowadząc i mając 3 po kolei break pointy.
        Pani Stosur właśnie wtedy zachowywała jednak największy spokój i metodycznie, spokojnie acz stanowczo tę małą natretną muchę odganiała i z niczym nie zmąconym spokojem dalej pilnie uprawiała swój ogródek i podlewała swoje kwiatki, grządki i insze gałązki, czy co tam jeszcze, dobrotliwie się przy tym uśmiechając i koncentracji nie tracąc.
        Aż w końcu zmęczona mucha Cibulkova nie osiągnąwszy celu odleciała na dobre, a Pani Stosur wesoło podskoczyła do góry i rozśmiała się od ucha do ucha.
        • maksimum Re: Idzie nowe, czyli Stosur zachowuje wielki spo 05.06.12, 22:21
          Gość portalu: hofkapellmeister napisał(a):

          > Aż w końcu zmęczona mucha Cibulkova nie osiągnąwszy celu odleciała na dobre, a
          > Pani Stosur wesoło podskoczyła do góry i rozśmiała się od ucha do ucha.

          Cibulkova wysiadla psychicznie w tym meczu i forehandy zupelnie jej nie wchodzily.
          Z Bazarenka potrafila wyciagnac z 0:40 i wygrac gema a ze Stosur prowadzac 40:0 przegrywala gema.
          Za duzo dla niej emocji jak na jeden turniej.
          Pokona Stosur w nastepnym turnieju.
          • Gość: nowe idzie Re: Idzie nowe, czyli Stosur zachowuje wielki spo IP: *.gwardii.osi.pl 06.06.12, 20:49
            coś nowego było na korcie - Kanepi zademonstrowała absolutną obojętność wobec wygrania/przegrania meczu. Ani nie zamierzała wygrać, a i przegrana była jej najzupełniej obojętna. Ma dziewczyna zdrowe podejście - co się będzie denerwować, szkoda zdrowia. Takiej chyba jeszcze nie było.
            • maksimum Kanepi zademonstrowała absolutną obojętność 06.06.12, 21:25
              Gość portalu: nowe idzie napisał(a):

              > coś nowego było na korcie - Kanepi zademonstrowała absolutną obojętność wobec w
              > ygrania/przegrania meczu. Ani nie zamierzała wygrać, a i przegrana była jej naj
              > zupełniej obojętna. Ma dziewczyna zdrowe podejście - co się będzie denerwować,
              > szkoda zdrowia. Takiej chyba jeszcze nie było.
              -----------
              Dziewczyna byla sparalizowana strachem.Od czasu do czasu nawet sie usmiechala.
              Jednak Sharapova to nie Wozniacki.
              Wozniacki znana jest z wysylania balonikow i czekania na bledy przeciwniczek a jak tych bledow nie ma to mecz przegrany.
              Sharapova gra mocna plaska pilke a nie woz-rad baloniki i taka pilke jest ciezej odebrac.
              Kanepi wygladala jakby sobie za duzo wziela na spokoj.
              Popracuje troche nad szybkoscia i beda z niej ludzie.
              • Gość: MACIEJ Shvedova-Kvitova. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 06.06.12, 22:01
                Zaczalem Shvadova ogladac jak prowadzila 4:2 w trzecim secie i myslalem ze bedzie w stanie prowadzenie dociagnac do konca meczu.
                Cos ja sparalizowalo od polowy trzeciego seta,powietrze z niej uszlo i przegrala mecz.
                Ma jednak dziewczyna zadatki na scisla czolowke.
                1-Musi przestac grac debla,bo singla z deblem nie da sie polaczyc.
                2-Popracowac nad top-spinnem by uderzenie nabralo sily.

                Jest jeszcze pare tygodni do Wimbledonu i jak ja to widze to ona i jej trener tez to powinni widziec,ze ma uderzenia typowo deblowe,czyli bardzo szybkie ale troche slabe.
                Wiekszosc ludzi nie zdaje sobie sprawy ze mozna byc bardzo dobrym graczem w debla a slabym w singla.
                Shvedova ma refleks i szybkosc w nogach z debla ale nie ma sily ,ktora jest konieczna do singla.
        • Gość: re Re: Idzie nowe, czyli Stosur zachowuje wielki spo IP: *.polsl.pl 08.06.12, 10:15
          tego całkiem nowego spokoju Pani Stosur wystarczyło na jedną muchę, nastepna mucha żadliła niemiłosiernie, a spokój chwilowy Samanty diabli wzięli. Najdziwniejsze jak dla mnie jest zneutralizowanie prawie całkowite niesamowitegfo serwisu Samanty przez następną muchę . Jak ta Sara dała radę tak dobrze returnować ? Chyba jeszcze nigdy nie byłam tak ciekawa finału, jak meczu Sary z Marią. Jak się uda Sarze gonić Marię tak jak Samantę i returnować podobnie serwisy, finał może być bardzo krótki.
          • maksimum Re: Idzie nowe, czyli Stosur zachowuje wielki spo 08.06.12, 12:29
            Gość portalu: re napisał(a):

            > Jak ta Sara dała radę tak dobrze returnować ?
            > Chyba jeszcze nigdy nie byłam tak ciekawa finału, jak meczu Sary z Marią. Jak
            > się uda Sarze gonić Marię tak jak Samantę i returnować podobnie serwisy, finał
            > może być bardzo krótki.

            Cala tajemnica jest w sposobie gry.
            Stosur i Errani graja identyczny tenis-czyli mocno krecona pilke i dzieki temu nie maja problemu z odbieraniem swoich serwisow czy innych zagran.
            Jedyna roznica miedzy nimi jest to ze Stosur jest silniejsza a Errani madrzejsza i tym razem madrzejsza wygrala.
            Cibulkova i Azarenka graja plaska pilke z minimalnym kreceniem i dlatego dla Cibulkovej gra przeciwko mocno krecacej pilke jest duzym utrudnieniem.
            Sharapova tez gra plaska pilke ale uderza bardzo mocno,chyba najmocniej ze wszystkich i dlatego krecenie nie jest dla niej problemem.
            Gdy pilke mocno krecona uderzasz mocno to ona laduje tam gdzie chcesz czyli w korcie ale jak ja uderzysz slabiej to laduje poza kortem jak to mialo miejsce w przypadku Cibulkovej.
            Radwanska dlugo nie umiala grac ze Schiavone ktora rowniez mocno kreci pilke ale jak sie nauczyla odbierac mocno krecone pilki to wszystkie pojedynki ze Schiavone juz wygrywala.
            Jak bys grala w ping-ponga to bys wiedziala o czym mowie.
            Jak do pilki mocno kreconej dostawisz tylko rakiete,to pilka pojdzie w kierunku krecenia czyli poza stol,ale jak ja mocno uderzysz to pojdzie tam gdzie chcesz,bo sila uderzenia niweluje krecenie przeciwnika.
            • Gość: hofkapellmeister Errani główkuje, a Stosur się trzęsie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.12, 13:29
              Errani ma głowę na karku, wchodziła od razu na skaczący serwis, na dodatek bardzo skutecznie to robiła, podczas gdy Cibulkova czekała no i przez to parę metrów za kortem od razu była, a wtedy po ptakach jest i Stosur kupę punktów tak zdobywała.
              Nadto Errani pokazała tak w ogóle inteligentne granie. Cibulkova miota się nerwowo, woli strzelanie łupu-cupu na hurra, a Errani rozegrała sporo świetnych akcji, bo i kąty były i umiejętne rozprowadzanie i zmienianie siły i sposobu uderzeń, czyli dobre miksowanie było z wykorzystaniem kortu i utrudnianiem zabawy i dojścia do uderzeń dla Stosur.
              Także Errani poza formą życia, odwagą, nieustępliwością, walecznością, wygrała przede wszystkim dzięki użyciu głowy i egzekucji na wysokim poziomie, no i oczywista poskromieniu nerwów. No bo oczywiście w meczu z Errani Stosur znów nieludzki paraliż łapał, raz po raz dosłownie trzęsła się ze strachu albo sztywniała. Ale żeby aż taka delikatność nerwów przy takiej posturze i takiej liczbie atutów tenisowych? Stosur ma tenis, ale nie ma do niego odpowiednich nerwów. Czapki z głów przed Errani, która żadnej strachliwości nie pokazała jak przyszło do zamykania meczu.
              Mimo, że chciałbym, żeby tak się stało, bo to piekna historia by była, to jednak nie bardzo wierzę, żeby Włoszka mogła Sharapovą w finale zatrzymać. To byłby jeszcze lepszy numer niż wycinała Schiavone. Sharapova raczej się nie przelęknie i nie zgłupieje.
              • maksimum Re: Errani główkuje, a Stosur się trzęsie 08.06.12, 19:00
                Gość portalu: hofkapellmeister napisał(a):

                > Nadto Errani pokazała tak w ogóle inteligentne granie. Cibulkova miota się nerw
                > owo, woli strzelanie łupu-cupu na hurra,

                Cibulkova nie umie odbierac pilek mocno kreconych bo sama gra plaskie ale podstawa jest sie tego nauczyc i winilbym ja i jej trenera.Jak sie Radwanska tego nauczyla to i Cibulkova powinna.

                > a Errani rozegrała sporo świetnych akc
                > ji, bo i kąty były i umiejętne rozprowadzanie i zmienianie siły i sposobu uderz
                > eń, czyli dobre miksowanie było z wykorzystaniem kortu i utrudnianiem zabawy i
                > dojścia do uderzeń dla Stosur.

                Errani jest inteligentna dziewczyna ,ktora umie przygotowac sie do spotkan.
                W Australian Open doszla do cwiary zmuszajac Kvitova do duzego wysilku.
                Wygrala Barcelone pokonujac w finale Cibulkova 62 62,bo wiadomo ze Cibulkova nie nauczy sie odbierac mocno kreconych pilek.

                > No bo oczywiście w meczu z Errani Stosur znów nielud
                > zki paraliż łapał, raz po raz dosłownie trzęsła się ze strachu albo sztywniała.

                Bo Stosur gra bardzo jednostronny tenis i albo narzuci swoj styl przeciwniczce swoja sila albo padnie z kims madrzejszym jak Errani,ktora potrafi sporo zmieniac w czasie gry.

              • maksimum Re: Errani główkuje, a Stosur się trzęsie 08.06.12, 19:05
                Gość portalu: hofkapellmeister napisał(a):

                > No bo oczywiście w meczu z Errani Stosur znów nielud
                > zki paraliż łapał, raz po raz dosłownie trzęsła się ze strachu albo sztywniała.

                Moje dzieci czasami to maja w meczach szkolnych.Maja umiejetnosci ale traca glowe w czasie meczow.
                Mam nadzieje ze im to przejdzie bo ja jestem calkiem inny,mam mniej umiejetnosci ale nie dam sie zastraszyc.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja