Gość: taka prawda
IP: *.polsl.pl
30.08.12, 09:36
wielkie brawa i uznanie. Wreszcia Ktoś z branży, znany i uznany (popularności mu to nie przysporzy, raczej będzie, że stary, niedowidzi, niedosłyszy itd) powiedział do fanów tenisa w Polsce to, co większość widzi i co myśli. Przestanie człowiek mieć do siebie pretensje, że nie "widzi inaczej", tylko normalnie.
Panna AR to obecnie nie druga rakieta świata, tylko nr 2, bo tak wynika z punktów. Podstawowa różnica z resztą pokskiej ekipy tenisowej to fakt, że to fuksiara, szczęściara. Dobrze, że tak jest, że nie wszyscy Polacy to pechowcy, tylko dlaczego nie można rzeczy nazywać po imieniu ?
Z faktu bycia szczęściarą należy się cieszyć, ale nie wyciągać wniosków, że to geniusz techniki, taktyki, że ona wymyśliła loby i dropszoty i że tylko ona tak cudownie to gra, bo to zwykła bujda - czasami jej wychodzi, potrafi to zagrac i tylei. Wg Pana B.T. Ula gra ciekawszy tenis, więc tenis Agi dla Pana B. (i nie tylko) super ciekawy nie jest. Oczywiście Fibak ma inne zdanie i część fanów też uważa, że geniusz.