Gość: Jędrzej
IP: *.dynamic.chello.pl
16.09.12, 15:05
Łukasz, młody utalentowany tenisista, po raz pierwszy w życiu wystąpi w wielkim turnieju tenisowym. Dostał tam dziką kartę, razem ze swym kumplem Kubą. Obaj chłopcy są bardzo przejęci startem i ostro trenują przed turniejem. Szczególnie intensywnie ćwiczą pierwsze podanie, którego poprawę uważają za klucz do sukcesu. Do tego stopnia się tym pierwszym podaniem przejęli, że przyjęli zakład: który z nich będzie miał niższy procent skuteczości pierwszego serwisu w całym turnieju, ten opłaca podróż i hotel za obydwu.
Nadszedł wreszcie pierwszy dzień gier. Łukasz losował szczęśliwie - przeciwnik miał tak słaby return, że chłopak mógł pozwolić sobie na spokojny, nieryzykowny pierwszy serwis, dzięki czemu nie tylko wygrał, ale też zanotował świetną statystykę pierwszego podania. Kuba także przeszedł do drugiej rundy, ale procent skuteczności pierwszego serwisu miał od Łukasza niższy. Druga runda była już dużo trudniejsza i obaj przyjaciele niestety odpadli. Na swe pocieszenie Łukasz w pomeczowych statystykach wyczytał, że procent skuteczności pierwszego podania i tym razem miał od Kuby wyższy. No, przynajmniej za przelot i mieszkanie nie ja zapłacę, pomyślał z cichą satysfakcją. Jakież było jego zdziwienie i rozczarowanie, gdy okazało się, że to jednak on będzie musiał zapłacić za siebie i za Kubę.
Jak to możliwe? Podaj, proszę, przykłady takich statystyk pierwszego serwisu dla dwu zawodników w dwu rundach, by pierwszy zawodnik miał wyższy procent skuteczności w każdej rundzie z osobna, ale w niższy w obu rundach liczonych łącznie:)