Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      "wieczna "lista WTA powinna wygladac tak:

    IP: *.rev.stofanet.dk 10.10.12, 10:24
    Wiliams 45
    Szarapowa 27
    Wozniacki 19
    Azarenka, Petrowa 12
    Iwanowicz 11
    Radwanska 10
    Kwitowa 9
    Bartoli, Vinci 7
    Li Na, Erani 6
    Stosur 3
    Cibulkowa, Kerba 2

    Tak powinna wygladac pierwsza pietnastka, na "wiecznej" liscie aktualnie grajacych, ktora mozna korygowac. Powinna byc tu jeszcze druga Wiliams, Jankowicz i Schiavone z racji wygrania RG.
    Bo w jakim celu prowadzi sie ranking WTA ? odbieranie punkow jest idiotyzmem. Do oceny aktualnych mozliwosci jest Race Ranking.
      • Gość: fakt Re: "wieczna "lista WTA powinna wygladac tak: IP: *.dynamic.chello.pl 10.10.12, 11:13
        To nie jest mądry pomysł, bo szlem nie może być traktowany na równi z turniejem w Kopenchadze czy Brukseli.
        • Gość: maciej Re: "wieczna "lista WTA powinna wygladac tak: IP: *.rev.stofanet.dk 10.10.12, 11:41
          No i nie jest., napewno finansowo nie jest traktowany na rowni z tym w Kopenhadze ale chyba nie chcesz powiedziec, ze taka Schiavone, Stosur czy Li Na zasluguja na wiecej bo przypadkowo wygraly akurat szlema. Tak, przypadkowo bo z przebiegu ich kariery nic innego nie mozna o tych wygranych powiedziec, mimo to uplacowalem je na tej liscie, klaniajac sie "szlemom".
          Co innego Race Ranking. Tu placering jest odzwierciedleniem aktualnej, dla wiekszosci krotkotrwalej "wartosci". A.Kerber jest tego najlepszym przykladem.
          • Gość: fakt Re: "wieczna "lista WTA powinna wygladac tak: IP: *.dynamic.chello.pl 10.10.12, 13:52
            Wcale nie myślałam o finansach. tylko o porównaniu wyników. Teraz odpowiedz mi co w trnisie można zdobyć więcej niż wygrać szlema. Bo według mnie można tylko wygrać więcej szlemów.
            • Gość: maciej Re: "wieczna "lista WTA powinna wygladac tak: IP: *.rev.stofanet.dk 10.10.12, 14:27
              Pieniadze, popularnosc, mimo wszystko uznanie. Przykladanie zbyt wielkiej wagi do "szlemowego" tiurnieju, starcilo w miedzy czasie wiele na znaczeniu. Dzisiaj turnieje tzw. Premier Mandatory sa nie mniej warte, sa podobnie obsadzane jesli chodzi o tzw. jakosc. To drugie, znaczy mamona trzyma ciagle "wielkie szlemy" na pole position i nic wiecej. Sadzisz, ze Wiliams grala by w ktoryms z nich gdyby nie bylo tam karkolomnych premii ? Jestem przekonany, ze nie.
              Czasy, kiedy grali dla "ambicji i honoru" sa daleko za nami. Dzis graja dla pieniedzy, tylko dla pieniedzy. Wiliams jest tam gdzie sa pieniadze, wszystko jedno w jakiej formie wyplacane, jak najwiecej i mozliwie przy najmniejszym wysilku.
              • Gość: fakt Re: "wieczna "lista WTA powinna wygladac tak: IP: *.dynamic.chello.pl 10.10.12, 14:41
                To znajdź chociaż jednego tenisistę co bardziej chciałby wygrać Premier Mandatory niż Szlema.
                • Gość: maciej Re: "wieczna "lista WTA powinna wygladac tak: IP: *.rev.stofanet.dk 11.10.12, 08:10
                  jak mam tego szukac ?
                  sadzisz, ze ktokolwiek powie ci prawde ? to jest sprawa mamony i takich wielbicieli jak ty, ktorzy wierza w wyzszosc czegos co dawno przestalo miec dawne znaczenie,
                  dla mnie nie ma zadnego znaczenia, kto i co wygrywa, wyroslem z wieku fascynacji, interesuje mnie to co mnie interesuje a nie to co chca mi sprzedac, a skoro te szlemy maja az tak "wielka wartosc", nie powinny byc punktowane razem z mniej wartosciowymi turniejami, to profanacja ich "wielkosci", to tak jakbys wpuscil do super restauracji obdarciucha, brudasa i temu podobne idiwidia

                  • Gość: maciej Re: "wieczna "lista WTA powinna wygladac tak: IP: *.rev.stofanet.dk 11.10.12, 10:18
                    Ze chodzi przed wszystkim o pieniadze a nie o "honor" moze byc, jest podniesienie premii w AO o 4 miliony dolarow do 30 mil co i tak tenisistom nie wystarcza. Chca wiecej tlumaczac kosztami jakie sa zwiazane z dojazdem do Australii. A gdzie ambicje, a gdzie honor i te wszystkie inne "przywileje" zwiazane ze startem nie tylko z wygrana szlemowego turnieju ?
                    Nie moj drogi. Dzisiaj liczy sie tylko mamona. Jest to gramy. Nie ma to bojkotujemy.
                    A wiesz dlaczego ?
                    Kiedys to byl sport elitarny, dla dobrze sytuowanych. Dzis stal sie powszechnie uprawianym sportem dla "biedakow", dla ktorych liczy sie tylko i wylacznie mamona a jak przypadkowo wygra jeden z turniei wysoko notowanych i najlepiej platnych, to normalne, ze sie dodatkowo bedzie cieszyl i opowiadal wkolo, jakie to dla niego jest wazne.
                    Jesli sa juz listy rankingowe to wazniejsze jest dla tenisisty byc na niej najlepiej jedynka lub conajmniej w pierwszej dziesiatce. To tez daje mamone i jest o ta mamone troche latwiej.
                    W ciagu roku jest 4 "mistrzow szlemowych", czasami tylko jeden ale to wyjatek. Jedynek jak z histroii wynika jest zdecydowanie mniej. Czasami mija kilka lat zanim sie zmieni.
                    Nie chce nic ujmowac "szlemom" ale ich ranking nie ma dla sportowca juz takiego znaczenia jak kiedys.
              • Gość: Fanka Reny Re: "wieczna "lista WTA powinna wygladac tak: IP: *.scansafe.net 11.10.12, 10:10
                Jakiej wysokości premie finansowe wypłaca USA za zdobycie złota Olimpijskiego?
                Gdyby Serenie zależało tylko na forsie szybko odpadłaby z Olimpiady.
                • Gość: maciej Re: "wieczna "lista WTA powinna wygladac tak: IP: *.rev.stofanet.dk 11.10.12, 10:25
                  Majac na koncie 45 wygranych turniei, mozna sobie pozwolic na kolekcjonerstwo. Olimpiada jest raz na cztery lata. "Szlemow "jest 4 w roku, co rok.
                  W ciagu kariery, realnie w tenisie medali olimpijskich mozna zdobyc 2 - 3. W tym samym czasie mozna wygrac 16 szlemowych tytulow. Porownywanie nie ma chyba sensu.
                  • Gość: maciej Re: "wieczna "lista WTA powinna wygladac tak: IP: *.rev.stofanet.dk 21.10.12, 16:40
                    Carolcia ma turniejowych zwyciestw juz 20, rozkladajac nawet to na "jakosc szlemow" to bedzie ich z 5 !!!!
                    • Gość: j. Skończ waszeć z tym bajdurzeniem! IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.12, 16:53
                      Niech "Carolcia' porzuci WTA i zacznie grać w ITF-ach. W dwa lata nawygrywa trzydziesci parę turniejów i na twojej "wiecznej liście" Serenę wyprzedzi.

      • Gość: j. Re: "wieczna "lista WTA powinna wygladac tak: IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.12, 17:38
        Gość portalu: naciej napisał(a):

        > > Tak powinna wygladac pierwsza pietnastka, na "wiecznej" liscie aktualnie grajacych [...] Bo w jakim celu prowadzi sie ranking WTA ? odbieranie punkow jest idiotyzmem. D
        > o oceny aktualnych mozliwosci jest Race Ranking.


        Słowo "idiotyzm" stale gości w twoich postach. To jest chyba taki atak uprzedzający - czujesz, że sam bez sensu piszesz, więc dodajesz sobie animuszu, degradując (werbalnie i w swojej tylko wyobraźni) adwersarzy. Ale pomińmy te obelgi i przyjrzyjmy się meritum twej sugestii. Ranking jest niepotrzebny, piszesz, bo do oceny aktualnych mozliwosci jest Race Ranking. Zacznijmy od tego, że nie ma czegoś takiego, jak "Race Ranking", jest Race to the WTA Championships Standings, czyli stan wyścigu o udział w Mistrzostwach WTA. Nie przypadkiem WTA nie używa słowa "ranking" w nazwie tej klasyfikacji. Nie używa go, bo ta klasyfikacja w żadnym przypadku nie może być np. podstawą do rozstawień w turniejach, zwłaszcza na początku sezonu. Kolejność Race na poczatku sezonu jest ustalana w oparciu o niedużą liczbe turniejów i jest kompletnie niemiarodajna. W tym roku w tygodniu poprzedzającym Australian Open czołówka Race przedstawiała się następująco:

        1. Kaia Kanepi 494
        2. Daniela Hantuchova 320
        3. Zheng Jie 280

        Gdyby używać Race zamiast Rankingu, takie byłyby pierwsze trzy rozstawione w Melbourne. Naprawdę uważasz, że tak byłoby lepiej?

        Pozostałe pomysły, które przedstawiasz w tym wątku, to już jest kupa bzdur, z którymi nawet nie ma co dyskutować. "Wieczna lista" składająca się z ... aktualnie grających. Turnieje wielkoszlemowe tyle samo warte, co Båstad albo Kopenhaga... To może idź na całość i dorzuć do swej klasyfikacji jeszcze ITF-y i turnieje juniorskie? Aga Radwańska wygrała kiedyś Ursynów Cup - dolicz jej to do swej "wiecznej listy"! Doprawdy, nie rozumiem, czemu ludzie zadawali sobie trud polemiki z takimi banialukami. Jasne jest, że te wszystkie propozycje mają po prostu za cel sztuczne dowartościowanie tenisowego dorobku twojej rodaczki Karoliny - innego sensu w nich nie uświadczy. Gdyby Caro miała na koncie ze dwa tytuły Wielkiego Szlema, nie oglądalibyśmy tego absurdalnego wątku na oczy!
        • Gość: maciej Re: piszesz bzdury IP: *.rev.stofanet.dk 21.10.12, 18:22
          podaj przyklad, kiedy nazwalem ktoregos z bywalcow tego forum "idiota"
          "idiotyzmem" nazwalem "wieczna" iste WTA, czytaj ze zrozumieniem
          • Gość: maciej Re: jak ci sie watek nie podoba IP: *.rev.stofanet.dk 21.10.12, 18:29
            to nie zabieraj w nim glosu ale ty musisz, twoje ego nie pozwala ci inaczej, musisz komus dopkopac, jakie to niskie
            nie, nie chodzi o Carolcie i o gdyby ........................... ale podaj co wygrala twoja faworytka czego nie wygrala Caroline ?

            • Gość: maciej Re: Komu potrzebne jest rozstawianie IP: *.rev.stofanet.dk 21.10.12, 19:16
              tych "najlepszych" w turniejach ?
              Tylko i wylacznie sponsorom tych turniei. W celu sciagniecia tobie podobnych na trybune, czyli pseudokibicow. Co z puntu sportowego stalo by sie, gdyby te "najlepsze" spotkaly sie w pierwszej rundzie, dajac tym samym szanse innym na dojscie wysoko ?
              Wiem, przywykles do takiego stanu rzeczy i sobie nie wyobrazasz, aby np. no 1 spotkala sie na samym poczatku z no 2 ale co by sie stalo sportowi ? Czy nie bylby ciekawszy, bardziej atrakcyjny ? Czlowiek przyzwyczaja sie do nazwisk i chcialby je widziec wysoko ale czy to oby napewno jest z puktu widzenia jakosciowego ? Nie, napewno nie. Dzis w wiekszosci ogladacze, bo nie kibice, ida na korty czy wlaczaja TV dla nazwiska, dla twarzy nie dla jakosci sportu. Jeszcze kilka lat temu w Polsce nikt, lub prawie nikt nie interesowal sie tenisem. W prasie, nawet tej sportowej, relacja z Wielkiego Szlema byla na ostatniej stronie wydania i czesto w ostatniej szpalcie. Kupujac Przeglad Sportowy, dlugo musialem szukac wzmianki o jakims, nawet znaczacym turnieju. Sadzisz, ze zainteresowanie tenisem pojawilo z powodu jakosci ? Zniknie z kortow Radwanska, zniknie w Polsce zainteresowanie tym sportem. Znikniesz takze ty z tego forum i bedzie ci obojetne jakie ja czy ktos inny ma zdanie na temat rankingow.
              Wiem, ze z punktu widzenia sponsorow jest to dzis nierealne i dlatego sa takie a nie inne rankingi w tenisie, i poki co ja je honoruje ale nie musze sie z nimi zgadzac, i mam prawo o tym pisac.
              • Gość: maciej Re: Zeby pozostac tylko przy "naszych" IP: *.rev.stofanet.dk 21.10.12, 20:12
                porownaj sobie tylko te dwie

                aktualna no 4 - Radwanska
                Vinder (10): 2012 - Dubai, Miami, Bruxelles, 2011 - Carlsbad, Tokyo [Pan Pacific], Beijing, 2008 - Pattaya City, Istanbul, Eastbourne, 2007 - Stockholm, ITF / Biella-ITA, 2005 - ITF / Warsaw .
                Finalist (4): 2012 - Wimbledon , Tokyo [Pan Pacific] 2010 - San Diego, 2009 - Beijing.

                aktualna no 11 - Wozniacki
                SINGLER
                Vinder (20): 2012 - Seoul, Moskwa, 2011 - Dubai, Indian Wells, Charleston, Bruxelles, København, New Haven, 2010 - Ponte Vedra Beach, København, Montreal, New Haven, Tokyo [Pan Pacific], Beijing, 2009 - Ponte Vedra Beach, Eastbourne, New Haven, 2008 - Stockholm, New Haven, Tokyo [Japan Open], ITF / Odense-DEN, 2007 - ITF / Ortisei-ITA, ITF / Las Vegas-USA, 2006 - ITF / Istanbul 2-TUR
                Finalist (11): 2012 - København, 2011 - Doha, Stuttgart, 2010 - Indian Wells, WTA Championships, 2009 - Memphis, Charleston, Madrid, Båstad, US Open , 2008 - Luxembourg.

                Jest to prawdziwym wymiernikiem "wartosci wygranych" moze wolisz "jakosci wygranych" na "wiecznej liscie" ?
                • Gość: j. Otóż to właśnie! IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.12, 21:10
                  Uporczywosć, z jaką powracasz do porównań "naszych faworytek" potwierdza tylko moje przypuszczenie, że w tym wątku chodziło ci właśnie o Karolinę. A dla mnie istotne jest coś całkiem innego! Nie godzę się na to, by degradować i negować wartość tego, co jest jakże cennym, może najcenniejszym, dorobkiem tenisa jako dyscypliny sportu - wartości Wielkiego Szlema jako ponadczasowej miary jakości tenisowych dokonań. Inne turnieje powstaja i po kilku-kilkunastu latach upadają, a Grand Slam trwa niezmiennie od stu i więcej lat i niezmiennie jest w stanie zaoferować najwięcej tak w sensie sportowym jak i finansowym. Próba dyskredytowania tej tradycji, w imie doraźnego a egoistycznego celu "podrasowania" pozycji jednej zawodniczki jest dla mnie nie do przyjęcia.

                  Nie godzę się również na twoje próby zdyskredytowania rankingu. Ranking WTA ma swoje wady, jabym go też zreformował, gdybym mógł - ale nazywanie go "idiotyzmem" to jest już hucpa. Zwłaszcza, że twoja propozycja zastąpienia go klasyfikacją "Race" ma jeszcze więcej wad.

                  A wracając do "naszych faworytek". Obie są zdolnymi i ambitnymi tenisistkami, ale na razie ani jedna ani druga nie ma w swoim dorobku zdobyczy najcenniejszej, tj tytułu wielkoszlemowego. Jeśli pragniesz, by gwiazda Karoli świeciła mocno na tenisowym firmamencie, ściskaj kciuki, by wreszcie ten tytuł zdobyła, nie próbuj tworzyć jakichś nowych abnegackich hierarchii. Co do mnie, to życzę i Karolinie i oczywiście Agnieszce, by wreszcie ten najcenniejszy w tenisie sulkces osiagnęły. Wierzę, że stać na to i jedną i drugą.
                  • Gość: maciej Re: Otóż to właśnie! IP: *.rev.stofanet.dk 22.10.12, 07:49
                    "Zwłaszcza, że twoja propozycja zastąpienia go klasyfikacj
                    > ą "Race" ma jeszcze więcej wad."

                    Jakie ? W tym rankingu nie ma zadnej wady. Robiony jest na podstawie aktualnosci bez zadnych preferencji. To sa punkty zdobyte w danym roku, od zera. Porownywanie formy z przed roku z obecna, poprzez odbieranie punktow jest wlasnie "idiotyzmem". Nie nazwalem idiotyzmem zadnego G.SZ. jedynie uwazam, ze poza oczywista tradycja, ktora cenie, nie maja dzic one tak wielkiego dystansu nad nastepna grupa. Nie powinno dawac sie ekstra punktow za tradycje a skoro juz, to odbieranie punktow za ta tradycje jest "idiotyzmem do kwadratu". To jakby pomniejszanie wartosci tych turniei. Wygral/la, przechodzi do histori i basta. Zdobyte punkty, poki aktywni pozostaja na koncie. Inni maja szanse ale musza sie wykazac, ze ich tez stac. O aktualnej formie, rankingu i rozstawianiu decyduje Race. Rozstawiane, jesli juz ta forme chca zatrzymac, w pierwszym turnieju roku na podstawie ostatniego rankingu z 31 grudnia poprzedniego roku. W czym jest problem ?

                    "Co do mnie, to życzę i K
                    > arolinie i oczywiście Agnieszce, by wreszcie ten najcenniejszy w tenisie sulkce
                    > s osiagnęły. Wierzę, że stać na to i jedną i drugą."
                    Porownanie podalem aby bylo jasniej w ocenie "mojej listy", bez zadnych podtekstow, sympati czy antypatii. Obie byle bliskie wygrania i obie tej szansy nie wykorzystaly. Moze innym razem.
                    Gran Szlem.
                    Schiavone i Stosur wygraly, zeby tylko zatrzymac sie przy nich. Nie odbieram im sukcesu ale czy sadzisz, ze sa z tego tytulu lepsze od Radwanskiej. Stosur w dlugiej karierze wygrala zaledwie 3 turnieje w tym dwa "bez znaczenia", Schiavone w jeszcze dluzszej karierze zaledwie 5. Jak to sie ma do np. Navratilowej, Graf czy jeszcze aktualnie Wiliams´owek ? chcesz je stawiac w jednym szeregu na "wiecznej liscie" ?
                    Wybacz ale to chyba cos nie tak, to jakies nieporozumienie i mnie tylko o to chodzi.
                    Foruna wygral zloto na olimpiadzie, z czego cala Polska byla dumna ale chyba nie chcesz go porowywac z Malyszem.
                    "Moja lista" to tylko taka sobie zabawa ale skoro taka "wieczna WTA" istnieje, bo jakis bubek sobie ja wymyslil i mial na tyle do gadania, ze wprowadzil w zycie, mozna ja krytykowac i sie nie zgadzac.
    Pełna wersja