Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Genialne losowanie Radwanskiej w Sydney.

    04.01.13, 03:38
    www.apiainternational.com.au/wp-content/uploads/2013/01/MDS.pdf
    Najgorzej obsadzony turniej w tym roku.
    Wszystkie najlepsze wypoczywaja przed Australian Open a w polowce Radwanskiej Poza Li Na i nie wiadomo w jakiej formie Petrova nie ma nikogo,kto umie porzadnie grac w tenisa.
    W dolnej polowce Wozniacki wpada na Ulke Radwanska w pierwszej rundzie,co jest dobre dla obu bo w drugiej rundzie zwyciezczyni spotka sie z Goerges.
    W dolnej polowce sa jeszcze Kvitova,Cibulkova,Lepchenko,Makarova,Kirilenko po zareczynach a przed slubem z Ovechkinem oraz Wickmayer i Kerber.
    Obserwuj wątek
      • Gość: j. Fajerwerk idiotyzmów na Nowy Rok IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.13, 05:49
        Maciej nie mógł się doczekać początku sezonu, tak bardzo potrzebował nowego pretekstu do pisania ukochanych bzdur. Losowanie Agi, jak losowanie; najtrudniejsza rywalka Na Li jest w tej samej połówce, więc takie "genialne" znowu nie jest. Co to ma zresztą za znaczenie, skoro turniej jest rozgrzewkowy. Isia wręcz nie powinna zabiegać tam o grę do końca, skoro już w Auckland gra aż do finału.

        Mimo to jest to turniej obsadzony bardzo dobrze, o czym świadczy choćby fakt, że taka Sabina Lisicka musi grać w kwalifikacjach. Najniżej notowana zawodniczka dopuszczona wprost do turnieju głównego ma ranking 31! Tak wysokiego progu nie stawiało nawet Brisbane. A nasz kłapouszek upiera się, że to "najgorzej obsadzony" turniej jest!
          • Gość: MACIEJ Genialne losowanie Radwanskiej w Sydney. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 04.01.13, 15:37
            A co w tym roku Vinci wygrala??????
            Przegrala w pierwszej rundzie z #183 Gajdosova,ktora w drugiej rindzie przegrala z #116 Tsurenko.
            Kto widzial w tym roku Petrova na korcie i wie w jakiej jest formie?????
            Li Na dla odmiany niezle gra w Shenzhen z kelnerkami,wlasnie ograla #40 S.Peng.

            Ludzie,nie piszcie glupot bo to boli.
            Radwanska jak zwykle gra beznadziejnie i cudem wygrala z #70 Hampton.
            • Gość: MACIEJ Re: Genialne losowanie Radwanskiej w Sydney. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 04.01.13, 15:57
              Radwanska gra z:
              1r-bye
              2r-#101 Dellaqua
              cwf- #12 Petrova
              pf- # 7 Li Na

              A teraz Kerber:
              1r-bye
              2r-#23 Wickmayer
              cwf- #10 Wozniacki lub # 18 Goerges
              pf- #8 Kvitova

              Teraz porownajmy kto ma lepsze losowanie.
              Slepy widzi ze #23 Wickmayer w drugiej rundzie to nie #101 Dellaqua.
              Oczywiscie Jedrek i inne Jedrki tego nie widza.
              Pozostale rundy sa porownywalne pod warunkiem ze Petrova przyjedzie w lepszej formie niz Goerges.
                • Gość: MACIEJ Wozniacki-U.Radwanska 61 62. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 06.01.13, 02:57
                  Obie graly duzo ponizej swoich miejsc w rankingu a Ulka dopiero pod koniec drugiego seta zaczela grac normalnie ale bylo juz za pozno na nawiazanie walki.

                  Oczywiscie obaj trenerzy byli na korcie doradzajac swoim zawodniczkom i pan Wozniacki swoim starym zwyczajem kazal Karoli grac bekend tak jak sie umowili na treningu.
                  Trener Radwanskiej nic jej ciekawego nie powiedzial poza tym by wiecej biegala bo praktycznie spozniala sie do kazdej akcji.
                  • Gość: ps Re: Wozniacki-U.Radwanska 61 62. IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.13, 14:22
                    Wynik spodziewany. Zastanawia mnie tylko, dlaczego Ula w ogóle nie potrafi przycisnąć Wozniacki, tak jak inne zawodniczki z szerokiej czołówki. Przecież Dunkę ostatnio do walki potrafiły zmusić dziewczyny będące jeszcze niedawno na granicy pierwszej i drugiej setki-Pierwak i Begu. Mało tego, one z nią wygrały. Agnieszka natomiast spośród możliwych rywalek z eliminacji dostała Date-Japonki nie wolno lekceważyć, ale to nie ta zawodniczka, co dwa lata temu. Delacqua to już w ogóle wieki nie zrobiła jakiegokolwiek w miarę konkretnego wyniku. Potem-mam nadzieję-Vinci lub Pietrowa i na tym koniec. Trzeba zachować jakieś rezerwy na AO, jeśli chce się tam coś osiągnąć.
                    • maksimum Re: Wozniacki-U.Radwanska 61 62. 06.01.13, 15:07
                      Gość portalu: ps napisał(a):

                      > Wynik spodziewany. Zastanawia mnie tylko, dlaczego Ula w ogóle nie potrafi przy
                      > cisnąć Wozniacki, tak jak inne zawodniczki z szerokiej czołówki.

                      Tez sie zalamalem jak na nia patrzylem.Ona grala na poziomie #101 albo i gorszym.

                      > Przecież Dunkę
                      > ostatnio do walki potrafiły zmusić dziewczyny będące jeszcze niedawno na grani
                      > cy pierwszej i drugiej setki-Pierwak i Begu.

                      Pervak i Begu to sa rozsadne dziewczyny,ktore nie boja sie grac z najlepszymi ale Ulka jak wyznala w rozmowie z trenerem przegrala ten mecz juz w szatni przed meczem.

                      > Mało tego, one z nią wygrały.

                      Wozniacki gra lupu-cupu przewidywalny tenis i dlatego ja latwo ograc.

                      > Agnieszka natomiast spośród możliwych rywalek z eliminacji dostała Date-Japonki nie
                      > wolno lekceważyć, ale to nie ta zawodniczka, co dwa lata temu.

                      Wszystkie z eliminacji sa mocniejsze od Dallaqua.

                      A teraz porownaj losowanie Radwanskiej z dolna polowka turnieju.
                      W dolnej polowce juz w pierwszej rundzie Cibulkova pokonala Kvitova 61 61 a bardzo dobrze grajaca Makarova pokonala bardzo dobrze grajaca Lepchenko 64 46 61.

                      W drugiej rundzie bardzo dobrze grajaca Cibulkova spotka sie z bardzo dobrze grajaca Makarova,a jakas-tam Isia bedzie grac z jakas-tam Date-emerytka.

                      > Delacqua to już w ogóle wieki nie zrobiła jakiegokolwiek w miarę konkretnego wyniku.

                      I wlasnie dlatego jest w rozstawieniu z Radwanska.Przeciez Radwanska nie moze trafic w drugiej rundzie na Cibulkova czy Makarova bo by nigdy drugiej rundy nie przeszla.
                      Cala kariera Radwanskiej opiera sie na jej genialnych losowaniach.

                      > Potem-mam nadzieję-Vinci lub Pietrowa i na tym koniec. Trzeba zachować jakieś rezerwy >na AO, jeśli chce się tam coś osiągnąć.

                      Na AO znowu sie genialnie wylosuje-tak jak zawsze-i cwiercfinal bedzie zaliczony.
                      • maksimum Madison Keys-Safarova 62 61. 07.01.13, 15:32
                        Madison rozniosla Lucke jak chciala i w 2-giej rundzie zagra z Jie Zheng,ktora wyeliminowala w pierwszej rundzie S.Stosur.
                        I gdyby Madison pokonala Zheng to w 3-ciej rundzie zagra z Li Na,ktora powoli dochodzi do formy i w pierwszej rundzie z trudem uporala sie z McHale.
                          • maksimum #4 Radwanska-#112 Kimiko Date. 07.01.13, 15:48
                            Pojedynek z Dellacqua bylby dla 23 letniej Radwanskiej spacerkiem,wiec w pierwszej rundzie pokonala ja 42 letnia Kimiko Date i to z nia wlasnie zagra Radwanska w 2-giej rundzie.
                            Smiechu bedzie co niemiara bo Kimoko lubi biegac i lubi zmuszac przeciwniczki do biegania,a Isia nie lubi jak ja ktos zmusza do biegania.
                            2 lata temu Radwanska pokonala Kimiko w trzech setach w AO.
                            Miedzy tymi zawodniczkami jest tylko 19 lat roznicy w papierach,a 2 lata temu Kimiko byla prawie 2x starsza od Radwanskiej.
                                    • Gość: MACIEJ Cwiercfinaly. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 08.01.13, 06:48
                                      1-Radwanska-Vinci-zdecydowanie najslabszy cwiercfinal.
                                      2-Li Na-Madison Keys-Najmocniejszy cwiercfinal.
                                      3-Cibulkova-Errani
                                      4-Kuznetsova-Kerber.

                                      Z tego co widzialem to najlepiej graja:Cibulkova,Li Na,Kuznetsova i Madison Keys i ona powinny byc w polfinalach,ale w zwiazku z tym ze Radwanska losuje zdecydowanie najlepiej wiec ma zdecydowanie najslabsza zawodniczke w cwiercfinalach.

                                      #135 Madison Keys wymiata z kortu #42 Jie Zheng 60 42.

                                      Jak zwykle gdy Radwanska ma grac z kwalifikantka to wylosuje najslabsza. Ja chcialem by zagrala z Madison Keys a ona "trafila" na Kimiko Date.
                                      • Gość: ps Re: Cwiercfinaly. IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.13, 14:57
                                        Właśnie obejrzałem trzeciego seta meczu Kuzniecowej z Wozniacki. Rosjanka całkiem przyzwoicie, ale nierówno, jak to ona. Za to Wozniacki kompletnie bez formy-przy przebijankach popełnia dużo błędów, nawet jej koronne uderzenie, czyli bekhend, jej nie pomaga. Dla mnie to jedna z kandydatek do szybkiego wylotu na AO. Agnieszka dalej mnie nie przekonuje, agresywniej niż w Nowej Zelandii, lecz tenis wciąż szarpany. Porażka z Vinci mnie nie zdziwi, ale zobaczymy.
                                        • marek.zak1 Re: Cwiercfinaly. 08.01.13, 18:25
                                          Karolina nie moze skończyć piłek z pół kortu z forehandu i to jest jej największa słabość, która podkreslaja angielscy komentatorzy. A teraz zagadka. W zeszłym roku Piotrek Zieliński sparował z nią przed Roland Garos. Jaki był wynik pierwszego tie-breaku?
                                          • maksimum Re: Cwiercfinaly. 08.01.13, 19:17
                                            marek.zak1 napisał:

                                            > Karolina nie moze skończyć piłek z pół kortu z forehandu i to jest jej najwięks
                                            > za słabość, która podkreslaja angielscy komentatorzy.

                                            Bo ona jest nauczona lupu-cupu z glebi kortu.

                                            > A teraz zagadka. W zeszłym roku Piotrek Zieliński sparował z nią przed Roland Garos. Jaki >był wynik pierwszego tie-breaku?

                                            Dobry amerykanski junior pokona Wozniacki do zera.
                                            Np Jake Sosonkin,ktory byl #1 w liceum syna nie dalby jej gema wygrac w calym meczu.
                                            Ale chlopak ma 186 cm i wazy 75 kg.

                                            fortgreene.patch.com/announcements/brooklyn-tech-to-take-on-beacon-high-in-psal-class-a-finals#photo-5612856
                                            "In singles play, No. 1 Jake Sosonkin topped Cardozo's Hugh Mo, 10-6. In second singles, Sami Chahi got by Matthew Balilo, 10-2."

                                            www.tennisrecruiting.net/player.asp?id=548917
                                            Jake Sosonkin jest 150 na liscie krajowej.

                                            Mysle tez ze #2 Sami Chahi tez by ja pokonal.
                                            • marek.zak1 Re: Cwiercfinaly. 08.01.13, 19:42
                                              Piotrek wygrał 12-10.
                                              Piotrek był w dziesiątce Polski, i nie gra w turniejach od 4 lat. Twoj 150 Amerykanin, skoro jest aktywny w turniejowym swiecie, zapewne by wygral wysoko. Męski tenis to inna szybkosc piłki.
                                              M
                                              • maksimum Re: Cwiercfinaly. 08.01.13, 21:42
                                                marek.zak1 napisał:

                                                > Piotrek wygrał 12-10.
                                                > Piotrek był w dziesiątce Polski, i nie gra w turniejach od 4 lat. Twoj 150 Ame
                                                > rykanin, skoro jest aktywny w turniejowym swiecie, zapewne by wygral wysoko. Mę
                                                > ski tenis to inna szybkosc piłki.

                                                Duzo zalezy od wzrostu i zasiegu rak.Jak chlopak ma prawie 190cm i skrzydla od linii do linii
                                                to Wozniacki ze wzrostem 177cm mu nie podskoczy,bo to inny zasieg i inna sila.

                                                Swoja droga ten Piotrek musi byc niewysoki i nie za silny ze Wozniacki mu tak podskoczyla.

                                        • maksimum Re: Cwiercfinaly. 08.01.13, 19:08
                                          Gość portalu: ps napisał(a):

                                          > Właśnie obejrzałem trzeciego seta meczu Kuzniecowej z Wozniacki. Rosjanka całki
                                          > em przyzwoicie, ale nierówno, jak to ona. Za to Wozniacki kompletnie bez formy-

                                          Bo w 3-cim secie Wozniacki grala beznadziejnie,a w dwoch pierwszych grala dobrze.
                                          Po drugim secie Kuznetsova,ktora wyraznie slabla zazadala 10 minutowej przerwy na odpoczynek i poszla do szatni.To jej badzo pomoglo,bo po drugim secie sie juz slaniala na nogach i gdyby nie bylo przerwy Wozniacki by ja dobila bez problemu.
                                          Po przerwie Kuznetsova wyszla swiezutka na na pierwsza pilke w meczu,a Wozniacki ta 10 minutowa przerwa zaszkodzila i grala w trzecim secie duzo gorzej niz w drugim.

                                          > przy przebijankach popełnia dużo błędów, nawet jej koronne uderzenie, czyli bek
                                          > hend, jej nie pomaga. Dla mnie to jedna z kandydatek do szybkiego wylotu na AO.

                                          Dwa pierwsze sety grala dobrze a w trzecim totalnie spuchla.Ja bym jej nie przekreslal,bo to Kuznetsova pokazala klase w trzecim secie.
                                          Na korcie bylo 42 st C.

                                          > Agnieszka dalej mnie nie przekonuje, agresywniej niż w Nowej Zelandii, lecz te
                                          > nis wciąż szarpany. Porażka z Vinci mnie nie zdziwi, ale zobaczymy.

                                          Radwanska gra wrecz slabo,ale dzieki doskonalym losowaniom tego tak dobrze nie widac.
                                        • andy_lt Re: Cwiercfinaly. 08.01.13, 20:48
                                          Gość portalu: ps napisał(a):

                                          Porażka z Vinci mnie nie zdziwi, ale zobaczymy.

                                          A co znaczy to "zobaczymy"? - czyżby druga asekurancka alternatywa?
                                          • maksimum Re: Cwiercfinaly. 08.01.13, 21:51
                                            andy_lt napisał:

                                            > Porażka z Vinci mnie nie zdziwi, ale zobaczymy.
                                            >
                                            > A co znaczy to "zobaczymy"? - czyżby druga asekurancka alternatywa?

                                            Radwanska ma taka maniere,ze gra aby tylko wygrac,wiec jak gra z #114 to gra jakby byla #112.
                                          • Gość: ps Re: Cwiercfinaly. IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.13, 23:42
                                            Zobaczymy, czyli że podczas meczu z Vinci się przekonamy, jak to naprawdę jest z Agnieszką. Prawda jest taka, że nikt jeszcze Polki tak porządnie nie sprawdził. Może Hampton ją przycisnęła do ściany, ale jej zabrakło zimnej krwi. Niby Włoszka miała prawie czterogodzinny maraton z Janković, ale po USO niczego już nie przesądzam.
                                            • Gość: j. Re: Cwiercfinaly. IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.13, 00:45
                                              Gość portalu: ps napisał(a):

                                              > podczas meczu z Vinci się przekonamy, jak to naprawdę jest z Agnieszką.

                                              E tam, niech nie zobacza, tylko zwija manatki i szura do Melbourne. Ten mecz będzie dla Agi siódmym rozegranym w ramach przygotowań do startu w AO. To świat i ludzie. W Sydney było we wtorek 42 st. Celsjusza, zdechnąć można. Nie ma sensu się wykańczać tuż przed AO.
                                                    • Gość: ps Re: Cwiercfinaly. IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.13, 13:29
                                                      Niestety, nie widziałem meczu Agnieszki z Vinci. Po prostu miałem pecha-linki ze streamami były albo nieaktywne, albo transmisja się zacinała na amen. Jednak podobno całkiem dobry mecz panie rozegrały. Teraz chiński koszmarek Li i na tym chyba już naprawdę koniec Sydney dla Polki.
                                                    • maksimum Re: Cwiercfinaly. 09.01.13, 16:51
                                                      Gość portalu: ps napisał(a):

                                                      > Niestety, nie widziałem meczu Agnieszki z Vinci.

                                                      Slaby mecz.Dziewczyny sie przescigaly ktora zrobi wiecej bledow i Vinci w UE byla lepsza.

                                                      > Jednak podobno całkiem dobry mecz panie rozegrały.

                                                      Dobry w porownaniu z jakim meczem?
                                                      Bo w porownaniu z meczem Li Na-Madison Keys to mecz Radwanska-Vinci byl fatalny.

                                                      > Teraz chiński koszmarek Li i na tym chyba już naprawdę koniec Sydney dla Polki.

                                                      Jaki mur? Li Na cudem wygrala z Madison Keys. Madison wygrala pierwszego seta i prowadzila w drugim 3:1 i sie przestraszyla i przegrala w tie-breaku.
                                                    • andy_lt Re: Koszmarek pokonany 6:3 6:4 10.01.13, 07:42
                                                      No i co Wy na to krytykanci i niedowiarki? Czy wiecie już kto był najlepszy w górnej połówce
                                                      drabinki? Drugi turniej w tym roku i drugi finał.Lepszego prezentu Noworocznego Aga
                                                      nie mogła sprawić swoim kibicom.Wierzę,że to nie koniec i Agnieszka wygra ten turniej.
                                                      To fakt,że tak ciężka dawka meczów,może się odbić na jej grze w AO ,ale liczą się fakty.
                                                      Brawo najlepsza.
                                                    • andy_lt Re: Koszmarek pokonany 6:3 6:4 10.01.13, 08:41
                                                      Gość portalu: j. napisał(a):

                                                      > Finał AusOpen byłby lepszym prezentem od obu tych finałów razem wziętych.

                                                      Niewątpliwie tak,ale dla mnie gdy Agnieszka zagra w ćwierćfinale,będę usatysfakcjonowany -
                                                      -nie można być tak bardzo wymagającym - i będę oczekiwał na ten finał na Wimbledonie.

                                                      Pzdr.
                                                    • maksimum Re: Cwiercfinaly. 09.01.13, 16:55
                                                      Gość portalu: Fanka Reny napisał(a):

                                                      > Nie zdziwiłabym się, gdyby miała w swojej drabince Woźniacką, Errani, Kvitovą i
                                                      > Sharapovą


                                                      A przed nimi kilka spoza pierwszej 100-tki WTA bo meczow jest 7.
                                                      I Jedrek takie losowanie nazwalby normalnym.

                                                      A ja bym chcial by w 1-szej rundzie trafila na Puig lub Madison Keys.Troche pozniej na Lepchenko i Sloan Stephens.
                                                  • Gość: j. Stare kłamstwa starego łgarza IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.13, 07:51
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Mam nadzieje ze w pierwzym meczu w Melbourne Radwanska trafi na Madison Keys Rzeczywistosc bedzie taka,ze Keys trafi na Serene a Radwanska bedzie jak zwykle obijala kelberki spoza pierwszej top-100.

                                                    Ja rozumiem, że twoje stwierdzenie, że Aga zwykle obija kelnerki spoza top-100 dotyczy turniejów wielkoszlemowych. Jest to stwierdzenie fałszywe. Agnieszka nie dostaje w pierwszej rundzie WS rywalek spoza Top 100 częściej niż przeciętna rozstawiona uczestniczka. W ciągu ostatnich 5 lat, w 20 startach w turniejach WS, Aga grała w I rundzie z rywalką spoza Top 100 siedmiokrotnie, czyli w 35% przypadków. Jest to akurat tyle, ile wynosi wartość oczekiwana dla zawodniczki rozstawionej, bowiem wśród nierozstawionych zawodniczki spoza Top 100 stanowią na ogół trzydzieści parę procent. Serena Williams, którą tu próbujesz tu przedstawić jako gorzej od Agi losującą, ma taki sam wskaźnik. W ciągu pięciu ostatnich lat Serena startowała w WS 17-krotnie i w tych 17 startach grała w I rundzie z rywalką spoza Top 100 sześć razy, co też daje częstość 35%.

                                                    To nie jest pierwszy raz, kiedy próbujesz wmawiać nam gołosłownie, że Aga ma jakieś szczególne szczęście do "kelnerek" w pierwszych rundach WS - i nie pierwszy raz ja w odpowiedzi przesyłam ci statystyczny konkret, pokazujący, że twoja propaganda to jest kompletna lipa. Nie robi to na tobie najmniejszego wrażenia. Jeśli rzeczywistość nie zgadza się z twoimi oskarżeniami, tym gorzej dla rzeczywistości. Nnajważniejsze, by bez względu na wszystko powtarzać, powtarzać, powtarzać frazę o "genialnych losowaniach Radwańskiej". Kłamstwo tysiąc razy powtórzone staje sie prawdą - to jest hasło wszystkich propagandystów dużych i małych, Goebbelsów i Maciejów.
      • Gość: j. Wola boska i skrzypce IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.13, 08:36
        Stało się to, czego od początku oczekiwałem - Aga w swym drugim turnieju "rozgrzewkowym" przed AO, poniesiona względami ambicjonalnymi, wyrównuje niedawne rachunki najpierw z Vinci, teraz z Na Li - i w rezultacie, chciał nie chciał, wchodzi coraz głębiej w turniej, gra i gra. Zafundowała sobie w ten sposób 9 meczów w ciągu 11 dni i finał w Sydney. W finale już oczywiście nie może być mowy o żadnym odpuszczaniu, skoro zaszła tak daleko, powinna postarać się o kolejny tytuł. Tym bardziej, że Sydney to nie Auckland, pewną wage ten tytuł jednak posiada.

        Ja nie byłem zwolennikiem takiego eksploatowania się Agnieszki przed AusOpen, to regularni czytelnicy tego forum wiedzą. Ale teraz już nie ma co oglądać sie za siebie, trzeba starać się znaleźć jakieś pozytywy w tej sytuacji. Takim pozytywem jest np fakt, że Aga w tych wszystkich dotychczasowych meczach nie zgubiła ani jednego seta. Nawet Na Li, gwiazda ostatnich lat tego turnieju, nie była w stanie go Agnieszce odebrać. Oznacza to, że zużycie sił przez Agę w tych pojedynkach nie było aż tak znaczne, jak mogłoby się wydawać po samej ich liczbie. Pocieszające jest też, że nadchodzący turniej w Melbourne jest grany w rytmie dwudniowym. Jeśli Agnieszka nie rozproszy sił na debla, byc może, mimo wszystko, uda jej się zachować świeżość i dobrą formę do samego końca tego trzeciego, najważniejszego turnieju.
        • marek.zak1 Re: Wola boska i skrzypce 10.01.13, 10:15
          Jak wszyscy wiedzą, w tenisie kobiet psychika to ponad 50%. Zwyciestwa niosą. AR podbudowała się psychicznie i to jest ważne.
          Losowanie losowaniem, trzeba dobrze grac i koniec. Z dużymi dziewczynami, Williamsównymi, Szarapowa i Azarenko w dobrej formie szanse są znikome, ale walczyć trzeba, bo przeciwniczka sie może zdenerwować i wtedy jest OK.
                • Gość: ps Re: dwanaście IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.13, 16:34
                  Niedowiarek posypuje głowę popiołem. Agnieszka mnie zaskoczyła-dostać trzy razy od Li na hardzie w ubiegłym roku, a teraz nie oddać jej nawet seta? Pięknie. Widać, że Polka wyciągnęła wnioski, starała się grać agresywnie, długą piłką, a jak była okazja, to szła do siatki. Efekt był taki, że Chinka nie mogła już grać jak chciała i co tylko chciała. Cibulkova w potrafi być groźna, ale też nie przeceniałbym jej aż tak. W porządku-trzy wygrane z zawodniczki z 10 muszą robić wrażenie. Tyle tylko, że Kvitova w meczu z Domi się zbłażniła, a Sara od każdej agresywniejszej rywalki zwykle dostaje w skórę. Poza tym Słowaczka nie imponuje skutecznością w finałach i często się w nich spala. Agnieszka natomiast w takich pojedynkach raczej nie pęka psychicznie-jeśli przegrywa, to albo z wielkimi nazwiskami, albo z kimś, kto gra świetnie, tak jak Pietrowa w Tokio.
                  • marek.zak1 Re: dwanaście 10.01.13, 17:04
                    Dziewczyny sa (także w tenisie) nieprzewidywalne. Kazdy wynik jest możliwy, ale wygra Aga. Cibulkowa grała 3 sety i to zrobi różnicę, podobnie jak w meczu z Li. Adze tym bardziej kibicuję, bo podobnie jak ja, urodziła się 6.03. Niestety (dla mnie) wiele lat po mnie.
                    • Gość: ps Re: dwanaście IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.13, 19:17
                      Nie musisz mi o tym pisać Marku-wiem, że kobiecy tenis jest nieprzewidywalny:). Co do meczów Agnieszki z Dominiką to pamiętam, że Słowaczkę denerwowały zmiany rytmu w grze Polki. Oby tak było i teraz. Jeśli chodzi o słowa Jędrzeja na temat AO-staram się nie nastawiać na jakiś konkretny wynik. Granie dwóch turniejów przed WS to mimo wszystko ryzyko, nawet jeśli nie traci się setów. Do tego moja uparta ulubienica zgłosiła się razem z Kerber do debla(!) w Melbourne. Normalnie ręce opadają. Jednak nawet jeśli Agnieszka by nie grała tak dużo, to i tak mogłaby teoretycznie dostać trudną rywalkę na początku-Kuzniecową albo Lisicki. Niemka podobno wraca do formy pomalłu i nigdy z nią nic nie wiadomo, a z Rosjanką Radwańska nie znosi grać. Do tego Swieta powoli sobie przypomina, jak się gra w tenisa.
                      • Gość: j. Re: dwanaście IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.13, 20:19
                        Gość portalu: ps napisał(a):

                        > Do tego moja uparta ulubienica zgłosiła się razem z Kerber do debla(!) w Melbourne.

                        Możesz napisać, skąd masz wiadomość o tym deblu? Na stronie AO nic na razie nie piszą, kto do jakiego konkursu sie zgłosił.

                        Z góry dziekuję za odpowiedź, J.
                          • Gość: j. Re: dwanaście IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.13, 21:13
                            Dziękuję za odpowiedź. Coż, tennisforum.com to jest portal, gdzie produkują sie indywidua bardzo różne. Niektórzy faktycznie mają jakieś bardzo dobre źródła informacji, ale jest też tam niemało zwyklego gó...arstwa. Sam fakt, ze jakaś informacja pochodzi z tego portalu nie jest jeszcze gwarancją prawdziwości.
                  • Gość: j. Re: dwanaście IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.13, 18:08
                    Gość portalu: ps napisał(a):

                    > Niedowiarek posypuje głowę popiołem [...]

                    Należysz do nielicznych na tym forum, i w ogóle w internecie, których na to stać :)

                    > [...] dostać trzy razy od Li na hardzie w ubiegłym roku, a teraz nie oddać jej nawet seta?

                    Ja nigdy nie uważałem, by Aga miała jakiś "kompleks Na Li". Jeśli popatrzeć na ich mecze w poprzednim sezonie to wyglądały one tak, że gdy Aga miała formę, to wygrywala, a gdy forma poszła precz - zaczęła przegrywać. Tyle tylko, że - zwykłym zrządzeniem losu - spośród ich czterech meczów ubiegłorocznych trzy przypadły na okres po Wimbledonie, a przed Stambułem, gdy Aga była bez formy. Stąd taki marny dla Agnieszki bilans. Było jednak dla mnie jasne, że kiedyś forma powróci i nasza znów będzie w stanie z Chinką wygrać. Trochę liczyłem na to, że stanie się to już w Stambule, ale Li trafiła do innej grupy i panie ze sobą nie zagrały. Ale co się odwlecze, to nie uciecze; nie było meczu w Stambule, był teraz.

                    Prawdziwy kompleks to Iśka ma wobec Azarenki. Tu jest emocjonalna rana, która, obawiam się, może wciąż się jątrzyć.
                        • Gość: MACIEJ Katastrofalny poziom zenskiego tenisa. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 11.01.13, 13:45
                          "- Po takim meczu można tylko mówić - i trzeba to robić - o nieciekawym poziomie kobiecego tenisa. No bo jeżeli do finału może dojść Cibulkova, która później w tym decydującym meczu nie umie trafiać w kort, jeśli w półfinale gra Na Li i robi w nim ponad 50 niewymuszonych błędów, to jak inaczej to wszystko oceniać? - pyta Domański. Komentator Eurosportu uważa, że choć Radwańska łatwo wygrała turnieje w Auckland i w Sydney, to tak naprawdę nie sprawdziła swojej formy przed pierwszym w tym roku Wielkim Szlemem.

                          - Zasługi Radwańskiej są takie, że nie popełnia wielu błędów. Niestety, więcej nie musi robić, żeby zdobywać punkty i wygrywać mecze, bo Cibulkova, Li, a wcześniej też inne zawodniczki te punkty jej oddają. Agnieszkę możemy więc tylko chwalić za to, czego inne panie najwyraźniej nie potrafią. Jej trzeba oddać, że umie utrzymywać swój dobry poziom, że w ciągu roku trafia jej się tylko kilka spotkań, w których popełnia proste błędy, że takie mecze w jej wykonaniu można policzyć na palcach jednej ręki. Cóż, kobieta zmienną jest, pewnie dlatego tak wiele zawodniczek często przedstawia katastrofalny poziom gry - ocenia Domański"
                          -----------
                          www.sport.pl/tenis/1,64987,13180985,Tenis__Domanski__Chwala_Radwanskiej__ale_poziom_katastrofalny.html
                          Bardzo dobry jest tez ten opis "sukcesow" Radwanskiej.

                          odyseja1948.wordpress.com/
                          1. gem: Aga zaczyna od podwójnego błędu, serwuje słabo, przez cały gem drugie serwisy. Szybko robi się 15-40. I Dominika zaczyna pokaz niewymuszonych błędów. Popełnia je nie w zwykłych wymianach, tylko grając wygrywające uderzenie w pusty kort. Robi to kilka razy i gem dla Agi. W drugim gemie jest dokładnie tak samo. Sfrustrowana już Dominika przegrywa challenge, popełnia znowu błędy myśląc, że gra kończące uderzenia. Nadchodzi moment chyba kluczowy, który być moze zdecydował o tym, że reszta meczu będzie przebiegała podobnie, a nie że uda się Cibulkowej “wejść w uderzenie”. Przy kolejnej równowadze w 2. gemie Agnieszka gra retur po linii, Dominika ogląda ślad, pyta sędziego, ten potwierdza “in” (nota bene jeden z najlepszych sędziów WTA), jest przewaga Agnieszki. TV pokazuje powtórkę, nie wiem czy Dominika ją widzi, być moze tak – był “out” na szerokość piłki! i powinna byc kolejna przewaga Cibulkowej. Chwile później jest 2-0."
                          -----------

                          I w ten oto sposob rosnie legenda Radwanskiej.
                          • andy_lt Re: Katastrofalny poziom zenskiego tenisa. 11.01.13, 15:35
                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                            > I w ten oto sposob rosnie legenda Radwanskiej.

                            Dla mnie opinie pana Domańskiego na temat Agnieszki Radwańskiej i tenisa znane są od
                            dawna i nie przedstawiają żadnej wartości,podobnie jak Twoje.
                            Żaden z niego autorytet tenisowy i znawca tenisa,a kompletne medialne "zero" które
                            nie powinno mieć dostępu do komentowania i prowadzenia transmisji w telewizji polskiej.





                              • Gość: ps Re: Katastrofalny poziom zenskiego tenisa. IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.13, 20:31
                                Nic nowego-od kiedy Agnieszka pojawiła się na światowych kortach, w Polsce robi się wiele, żeby umniejszyć jej wyniki. Te są tłumaczone albo szczęściem, albo też kontuzjami czy błędami rywalek, w końcu mówi się o fatalnym poziomie tenisistek. Ale dlaczego koleżanki Agnieszki się mylą akurat w pojedynkach z nią, a w innych często grają jak z nut, to już mało kto się zastanowi. Skoro nawet Bohdan Tomaszewski nie rozumie tenisa Agnieszki i nie wie skąd jej sukcesy, to czego oczekiwać po innych komentatorach? Pod tym względem jesteśmy ewenementem-jestem pewien, że w Niemczech, Wielkiej Brytani czy Australii ludzie generalnie by cenili Polkę bardziej niż jej rodacy. Co do meczu, Cibulkova przegrała, bo nie wytrzymała psychicznie. Obrała złą taktykę, chciała zatłuc Radwańską forhendem zza końcowej linii. Niestety dla Słowaczki, ale ten plan nie wypalił, bo ta nie raziła sobie rotacjami nadawanymi piłce przez Agę, do tego zagrała kompletnie bezmyślnie, a jak jej firmowe uderzenie zaczęło płatać figle, to Dominika była jak dziecko we mgle.
                                • maksimum Re: Katastrofalny poziom zenskiego tenisa. 12.01.13, 04:36
                                  Gość portalu: ps napisał(a):

                                  > Ale dlaczego koleżanki Agnieszki się mylą akurat w pojedynkach z nią, a w
                                  > innych często grają jak z nut, to już mało kto się zastanowi.

                                  A dlaczego Radwanska przegrywa nagminnie z jakas tam #55 Cetkovska czy tez Kuznetsova?

                                  > Skoro nawet Bohdan Tomaszewski nie rozumie tenisa Agnieszki i nie wie skąd jej sukcesy, >to czego oczekiwać po innych komentatorach?

                                  W tenisie Radwanskiej nie ma czego rozumiec,bo to prosty tenis podparty wielkim spokojem i dobrym serwem.

                                  > Co do meczu, Cibulkova przegrała, bo nie wytrzymała psychicznie.

                                  A ja myslalem ze wysiadla fizycznie.
                                  Dla przypomnienia z kim grala Cibulkova a z kim Radwanska:
                                  Cibulkova grala:
                                  1-Kvitova
                                  2-Makarova
                                  3-Errani
                                  4-Kerber
                                  5-Radwanska

                                  A Radwanska grala z:
                                  1-Date
                                  2-Vinci
                                  3-Li Na
                                  4-Cibulkova

                                  Jak to sie stalo ze Radwanska grala tylko 4 mecze i to z jakimis Date,Vinci a Cibulkova grala 5 meczow i musiala sie w tym samym czasie meczyc z Kvitova,Makarova,Errani??????????

                                  > Obrała złą taktykę, chciała zatłuc Radwańską forhendem
                                  > zza końcowej linii. Niestety dla Słowaczki, ale ten plan nie wypalił, bo ta nie
                                  > raziła sobie rotacjami nadawanymi piłce przez Agę,

                                  Od kiedy baloniki Radwanskiej maja rotacje?


                                  > do tego zagrała kompletnie bezmyślnie, a jak jej firmowe uderzenie zaczęło płatać figle, to >Dominika była jak dziecko we mgle.

                                  Ty tez jak jestes zmeczony to dzialasz bezmyslnie,cos jak dziecko we mgle.
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka