Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak grac w tenisa w USA?

    05.03.09, 06:21
    No wiec idzie sie do szkoly i zapisuje do sekcji w jakiej sie chce
    grac i czeka na dzien,kiedy bedzie przesiewka,bo nigdy wszystkich
    nie przyjmuja i trzeba juz niezlym w tym co sie robi,zeby sie do
    sekcji zalapac.
    Sekcji w szkole syna jest ze 30:
    www.bths.edu/athletic_coaches.jsp?rn=9558070
    Dostal sie do tej co chcial i jutro ma pierwszy trening.
    Wzial rakiete z domu,bo na tej przesiewce we wtorek gral pozyczona
    rakieta i mimo tego znalazl sie wsrod 7 wybrancow z grona 30
    chetnych.
    Pamietam jak Radwanska polozyla zupelnie jakis turniej,bo nie grala
    swoja rakieta,a do innej nie mogla sie przyzwyczaic.
    Juz wtedy mnie smiech ogarnal,bo jak sie umie grac,to sie kazda
    rakieta zagra,a jak sie slabo gra,to i zle zawiazane trampki
    przeszkadzaja.
    Obserwuj wątek
      • maksimum Re: Jak grac w tenisa w USA? Annie Zhu 05.03.09, 06:24
        W sekcji plywackiej jest Annie Zhu,ktora nie dosc ze w tym roku
        razem z synem zaczela sie uczyc w Brooklyn Tech ,to jeszcze mieszka
        niedaleko nas.
        www.nydailynews.com/sports/high_school/2008/11/18/2008-11-18_brooklyn_tech_freshman_annie_zhu_swimmin.html
        • Gość: MACIEJ USTA. IP: *.ny325.east.verizon.net 06.03.09, 02:55
          Dzisiaj byl pierwszy trening syna w teamie tenisowym,a ze snieg na
          dworzu lezy wiec obylo sie na 2 godzinach przy sciance,a juz w
          sobote.....juz w sobote,pierwszy turniej i to na ..... USTA,wlasnie
          tam gdzie sie odbywa US Open.
          www.usta.com/
          No wiec w sobote jedziemy tam na 16:30 i bedziemy grac na kortach
          krytych.Znaczy syn bedzie gral a ja bede sie patrzyl,jak tata
          Radwanski.
          Na razie syn jest w teamie tenisowym,ale zeby byc starterem,to musi
          4-rech wygryzc.
          Pytam syna jak bedzie,a on na to :luzik.
          • Gość: MACIEJ I had a game of my life. IP: *.ny325.east.verizon.net 06.03.09, 05:51
            Kumple zadzwonili w sobote,by przyjsc do parku i w kosza pograc,wiec
            czemu nie.Biore wiec syna,a on jeszcze kilku kumpli ze szkoly i
            podworka i docieramy do moich kumpli ,ktorzy sa w wieku 21
            lat,wszyscy studenci.
            No wiec oni nie chcieli zeby Maciek gral,bo beda musieli na
            dzieciaka uwazac itd.Wiec ja powiedzialem,ze on bedzie w jednej
            druzynie a ja w drugiej i to ja bede gral przeciwko niemu wlasnie
            tak ,zeby go nie faulowac.
            Stanelo na moim,gralismy 3 na 3.
            W syna grupie byl Krzysiek z Elku,ktory ma 1,95m wzrostu i Max z
            Ukrainy,gdzies 175 wzrostu,a syn ma 161 cm.
            U nas wszyscy byli mniej wiecej rowni okolo 1,8m .
            Ze mna gral Alex i jeden podpalany,ktorego imienia nawet nie
            znam,ale gral bardzo dobrze.
            No wiec Krzysiek stal pod koszem i zbieral pilki i rzucal na
            obwod,do syna albo Maxa a ci rzucali albo podawali spowrotem do
            Krzyska,ktory kelnerska zagrywka z odbiciem od tarczy wrzucal do
            kosza.
            Wygladalo to tak,ze stojac przed koszem gdy dostal pilke,robil zwrot
            w prawo bo jest leworeczny i ta jedna lewa reka szerokim lukiem
            podnosil pilke do gory i odbijal od tarczy i zaliczal punkt.
            On jest taki prosty z tym kelnerskim ruchem,ze jesli ktos
            rzeczywiscie szybki stoi przy nim,to potrafi mu pilke sciagnac z
            reki,gdy on ja podnosi do gory.
            Ale Krzysiek jest z Elku i nie mozna go nauczyc,zeby dwiema rekami
            podnosil pilke do kosza i wrzucal z odbiciem od tarczy.
            Gra byla na tyle wyrownana,ze zeszla sie juz kupa luda i zaczeli nas
            ogladac i czekac ,kiedy przegrani zejda z boiska.
            No wiec gralismy oryginalnie do 16 ale gdy jest remis to podnosilmy
            do 20 nastepnie do 25,30 itd.
            Co sie oderwa na 2 punkty,to ich w ostatniej chwili dopadamy i gra
            sie przeciaga.
            Wszyscy juz byli nieziemsko zmeczeni,bo gralismy bez zadnej
            przerwy,a najlepiej po korcie latal syn,ktory tez najwiecej punktow
            dla swojej druzyny zdobyl.Juz myslalem ze wygramy,a syn 2 razy
            rzytami z dystansu posylal gre do kolejnego overtime'u.
            Prowadzilismy jednym punktem ,a syn znowu rzuca z dystansu,ale tym
            razem lekko dotknalem pilki i gdy ladowala przed obrecza zlapal ja
            Max i wygral mecz dla nas.
            Wszyscy patrzyli na syna jak na geniusza jakiego,bo wszystko z
            dystansu mu wchodzilo,a on sam powiedzial po meczu:I had a game of
            my life.
            Kumple syna,mimo ze sa od niego wyzszi nie graja z nami,bo za slabo
            graja.
            No i po tej sobocie,kiedy mial gre zycia,przyszedl wtorek kiedy
            zalapal sie na team tenisowy.A w te sobote juz nie idziemy do
            parku,bo syn ma turniej tenisowy na kortach US Open.
            Cos za szybko to wszystko sie odbywa jak dla mnie.Nie liczylem,ze
            jeden tydzien moze zmienic az tyle w jego zyciu.
            Moze mu ograniczyc zarcie,zeby sie tak szybko nie rozwijal?
      • Gość: tenisista a w Polsce? najlepiej mieć tatusia z SLD albo IP: *.chello.pl 06.03.09, 17:46
        Krauze i Kulczyk czy J&S Kuna i Żagiel i jesteś mistrzem.

        raz pojedziesz na obóz tenisowy i ogrywasz zawodowców. byłem kiedyś na obozie
        realizowanym przez "obóz krakowski" choć z Warszawy wyjazd był. na obozie
        spotkałem byłych zawodników i zawodniczki z 10, a ja miałem 3 lata przerwy w
        trenowaniu albo 4, a wcześniej trenowałem rok. pod koniec 2 turnusów tak mnie
        wyszkolili że w turnieju kończącym drugi turnus ogrywałem trenerów.

        po 3 latach gry w Warszawie (wiek 14-17 lat) grając rekreacyjnie i nie myśląc
        zawodowstwie ogrywałem na technikę warszawskie "nadzieje", chociaż na punkty
        wygrywali ze mną bo mnie się nie chciało biegać.

        • Gość: MACIEJ Re: a w Polsce? najlepiej mieć tatusia z SLD albo IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.03.09, 18:19
          Slyszalem,ze Cimoszko szkola na medrca Europy!
          Ja z synem grywalem rekreacyjnie i liczylem,ze moze kiedys zalapie
          sie na team szkolny i stypendium na studia.
          Ale jak ostatniego lata zaczal tego 21 letniego Chinczyka
          ogrywac,ktory gra calkiem dobrze,to nawet nie liczylem,ze juz jutro
          bedzie gral na USTA i trenerzy beda mu sie przygladac.
          Bo poza tym,ze bedzie gral dla szkoly,moze byc zaproszony przez USTA
          do treningow na Flushing Meadow.
          Ta Chinka,ktora z Mackiem chodzi do 1 klasy liceum trenuje 7 dni w
          tygodniu i jest nadzieja na olimpiade w Londynie.
          Maciek ma mnostwo minusow,ale ma glowe do sportu i kopa z forehandu
          ma takiego jak malo kto.Serw ma cienki,backhand jako taki,ale juz
          ostatnio tez z backhandu wygrywal pilki,bo dobrze je plasuje mimo ze
          odbija slabiej niz z forehandu.Nie ma tego pelnego obrotu,cos jak
          Roddick zanim wzial go Stefanki.

          PS.Oryginalnie mial grac w hokeja,ale nie dostal sie do tej
          szkoly,ktora ma team hokejowy.Ping-pong nie jest tu popularny ,wiec
          bedzie musial chyba sobie go odpuscic,mimo ze gra bardzo dobrze.
          W kosza za 2 lata wszystkich tych moich kumpli czapka nakryje.
          • Gość: ignotus Re: a w Polsce? najlepiej mieć tatusia z SLD albo IP: *.chello.pl 06.03.09, 23:36
            im dluzej sie czyms zajmuja, tym mniej sie na tym znaja, to jest
            definicja pretensjonalnej glupoty, inaczej samochwalstwo - to
            dotyczy macieja, maksimum i tenisisty

            mowi co wie, a nie wie co mowi to definicja glownie "tenisisty" (bo
            popisuje sie swoja nikomu nieprzydatna, niczym nie powiazana poza
            chorobą umyslowa pseudowiedza),

            jest to indywiduum jednokierunkowe, w ktorym kierunku nie pojdzie,
            to bedzie nim podążał, az do z.. konca,

            jego obecnym glownym kierunkiem jest nienawisc do kogos, tylko z
            powodu jego narodowosci - czyli kibolstwo ostatniego sortu, bo nie
            za kims, tylko przeciw komus

            a krytyka to najlatwiejsze zajecie pod sloncem, kazdy idiota moze
            bez trudu wykazać, że np. Micheal Jordan byl najgorszym koszykarzem
            wszechczasow ( w kazdym meczu, a zagral ich tysiace, narobil mnostwo
            bledow, nieudanych rzutow, strat, dostawal czapy itd ) i gdy
            bedzie mial wystarczajaco duzo czasu, może ulozyc z tego cala
            ksiazke.

            Np. gdy ktos zagra 5 centymetrow obok linii to zawsze mozna wykazac
            ze to zle (notabene im bardziej bezpieczniej tym lepiej, a nie
            odwrotnie:)), bo powinien zagrac 1, 2, 3 lub 4 centymetry, albo 6,
            7, 8 ... centymetrow obok linii. I na tej zasadzie wszystko mozna
            krytykowac w nieskonczonosc, podobnie i wychwalac.
            • Gość: ignotus Re: a w Polsce? najlepiej mieć tatusia z SLD albo IP: *.chello.pl 06.03.09, 23:39
              kazda zawodniczka moze spasc czy awansowac w rankingu, przyszlosci
              nikt nie zna i na tym polega sport, sport to ciagla walka i ciagle
              zmiany

              natomiast zyczyc komukolwiek porazki czy przewidywac porazki i spadki
              (ktore zawsze moga przyjsc, wiec kazdy debil moze je przewidywac i
              gdy akurat przyjda to uwazac sie za geniusza:), a oni zadanie maja
              totalnie ulatwione bo zawsze powtarzaja to samo:)) to jest zwykle
              swinstwo i swiadczy o podlosci charakteru, jest sprzeczne z duchem
              sportu , a nawet z czlowieczenstwem

              przeciez ci goscie (maciej tenista czy maksimum)poza chamstwem i
              samochwalstwem, nie maja zielonego pojecia o NICZYM, a o tenisie w
              szczegolnosci,sa to zupelni ignoranci, ktorzy maj potrzebe
              dowartosciowac sie w internecie, bo w zyciu nikt na nich nie zwraca
              uwagi, a tutaj moga grac na nerwach. Szkoda slow na te anonimowe
              zera:)
              • maksimum Re: a w Polsce? najlepiej mieć tatusia z SLD albo 07.03.09, 04:59
                Gość portalu: ignotus napisał(a):

                > natomiast zyczyc komukolwiek porazki czy przewidywac porazki i
                >spadki

                Musze od czasu do czasu odpowiedziec glupkom wsiowym na ich
                zarzuty,by nie czuli sie osamotnieni.
                No wiec w Monterrey Radwanska grala w pierwszej rundzie z Na Li i
                wszystkie glupki wsiowe zyczyly Agnieszce odniesienia sukcesu w
                tamtym pojedynku.
                Tylko gdybys sie tepaku zastanowil,to bys pojac,ze jesli jednej
                zawodniczce zyczysz zwyciestwa,a wygrac moze tylko jedna,to drugiej
                zyczysz by przegrala,choc tego nie piszesz.
                Ja i tenisista nie jestesmy takimi glupkami wsiowymi jak wy i
                typujemy na podstawie umiejetnosci poszczegolnych zawodniczek,ktora
                moze wygrac czy przegrac,a nie tylko slepo stawiamy na dziewuche z
                naszej wsi,a cala reszte traktujemy sztachetami jak wy to robicie.

                > (ktore zawsze moga przyjsc, wiec kazdy debil moze je przewidywac i
                > gdy akurat przyjda to uwazac sie za geniusza:)

                Moze przeczytaj to zdanie jeszcze raz i wyjasnij sam sobie co miales
                na mysli,bo dla mnie to jest czysty styl Kononowicza,w najlepszym
                wydaniu.

                > dowartosciowac sie w internecie, bo w zyciu nikt na nich nie
                >zwraca uwagi, a tutaj moga grac na nerwach. Szkoda slow na te
                >anonimowe zera:)

                A dlaczego ty na nas zwracasz uwage? Rowow do kopania ci zabraklo
                czy krow do wydojenia?

                PS.Chyba zdajesz sobie sprawe,ze NIC n/t tenisa nie napisales i nie
                przypadkiem jestes anonimowy.
                Domyslam sie,ze SLD w tytule cie zabolalo i upadek Leppera.
                • Gość: ignotus Re: a w Polsce? najlepiej mieć tatusia z SLD albo IP: *.chello.pl 08.03.09, 19:49
                  jestes tak glupi, ze az strach

                  nie zaslugujesz na to, aby nawet splunac w twoja strone, pisze dla
                  tego ze inni czytaja

                  "Tylko gdybys sie tepaku zastanowil,to bys pojac,ze jesli jednej
                  zawodniczce zyczysz zwyciestwa,a wygrac moze tylko jedna,to drugiej
                  zyczysz by przegrala,choc tego nie piszesz".

                  zero pomyslunku, ale u ciebie to absolutny standard:) oczywiscie
                  kazda zawodniczka ma swoich kibicow, ktorzy jej kibicuja niezaleznie
                  z kim gra i nie sa przeciw jej rywalce tylko za tym komu kibicuja,
                  ale trzeba miec mozg, aby nawet tak prosta rzecz zrozumiec:),

                  jesli hipotetycznie kibicujesz Na Li ( pomimo ze wygrala z Agnieszka
                  nadal ma moja sympatie, lubie waleczne zawodniczki), to chcesz aby
                  zawsze wygrala, inaczej nie jestes jej kibicem to oczywistosc (wiem
                  ze nie dla ciebie:), ale mimo ze kibicujesz NA Li i mimo ze chesz
                  aby wygrala to zawsze chcesz aby wygrala lepsza, inaczej zwyciestwo
                  cie nie cieszy, a lepsza jest zawsze ta ktora wygrywa, z wyjatkiem
                  kreczy(inne kibicowanie to nie jest kibicowanie tylko kibolstwo,
                  czyli niczym sie nie rozni od tego co ty robisz),

                  zasada jest prosta, obojetnie komu kibicujesz najwazniejsze jest aby
                  zawsze wygral lepszy, kibice drugiej strony maja takie same
                  oczekiwania i wszystko jest w porzadku, nie ma zadnego problemu, ty
                  tylko szukasz usprawiedliwein dla swego prostactwa, chamstwa,
                  glupoty - typowego wsiowego zakompleksionego malkontenta polaczka
                  (Polakiem nigdy nie bedziesz, do tego trzeba dorosnać) na saksach

                  mylenie zas, czy nie odrozniania typowania, hazardu z kibicowaniem ,
                  dopingowaniem ( kibic zawsze musi dodawac wiary temu komu kibicuje a
                  nie odejmowac, tylko debil moze tego nie wiedziec), to koleja oznaka
                  debilizmu

                  kibicowanie i typowanie nie da sie pogodzic , tylko debil moze
                  usprawiedliwiac malkontenctwo hazardem

                  jesli ktos jest graczem i kibcem to 1) albo nie obstawia w ogole
                  tych ktorym kibicuje, 2) albo zawsze obstawia zwyciestwo tego komu
                  kibicuje inaczej przestaje byc kibicem, a kazdy kto tego nie rozumie
                  jest debilem

                  typowac mozesz kogo chesz to twoja sprawa i nic nikomu do tego,

                  chodzi tylko o upublicznianie tego w wiadomych celach, nie chodzilo
                  ci o zadne typowanie czy zaklady, chodzilo tylko o danie upustu
                  swojej podlej zawistnej naturze typowego wsiowego zakompleksionego
                  malkontenta polaczka ( Polakiem nigdy nie bedziesz:)) na saksach:)

                  a dla anty kibicow w ogole nie ma miejsca w gronie przyzwoitych
                  ludzi, a pisanie o szczesciu kogokolwiek i tlumaczenie tym jego 3
                  letnich sukcesow to szczyt debilizmu i chamstwa jednoczesnie,
                  powinnes dostac porcje kijaszkow i za nie podziekowac:)

                  szkoda tylko twojego syna ze ma takiego nic nie wartego ojca, zona
                  go sobie sama wybrala, wiec ma to co wybrala:)
                • Gość: tenisista Maciej, co będziesz tam udowadniał :) IP: *.chello.pl 08.03.09, 22:39
                  kibiców Radwańskiej zawsze charakteryzował niski poziom kultury osobistej.
                  objawia się on na ogół tym co robi akurat W1ktor, czyli brakiem tolerancji dla
                  innych poglądów i sympatii oraz wyrazów tych sympatii / antypatii, albo pustą
                  wyniosłością pseudointeligenta który musi zademonstrować swoją próżną "wyższość"
                  i stoickie "bycie ponad wszystko" czego nie rozumie.

                  wiadomo że kibice Radwańskiej to w większości polscy kibole, którzy kibicują jej
                  tylko dlatego że pochodzi z Polski. patrzą na świat zaściankowym stereotypem z
                  Kraju albo miasta nad Wisłą. Ty jesteś w USA więc jesteś człowiek światowy i
                  masz dystans do tego wszystkiego, i stać Cię na większy krytycyzm i luz w
                  wypowiedziach. kibice Radwańskiej, są tak nieliczni w Polsce że muszą tu się
                  wyładowywać na forach bo są poza nimi strasznie osamotnieni.

                  z ich punktu widzenia kibicowanie wyklucza krytycyzm pod kątem zawodniczki
                  której kibicują, to ja nie wiem, nie jest dla mnie bogiem, ale ciekawe co oni
                  sądzą na temat Tomaszewskiego który kilka razy zjechał Agnieszkę za jej potulny
                  styl gry pozbawiony "wyrazistości". Tomaszewski był jednym z wielkich
                  orędowników i protoplastów kariery sióstr Radwańskich i jego patriotyzm jest
                  niewątpliwy (w czym się z nim nie zgadzam i nie utożsamiam) a mimo to jego
                  krytycyzm do Radwańskiej nie jest zerowy, o jego miażdżącej krytyce
                  Domachowskiej nie wspomnę. według W1ktora powinno się wziąć sztachety i na
                  Polsat ruszyć i obić dziadka kijkami, bo nie zachwyca się Radwańską, i ją
                  krytykuje, a kibice Domachowskiej to chyba każdego "krytyka dziennikarskiego"
                  powinni spalić żywcem na stosie za tą "nienawiść" jaka sączy się z ich
                  komentarza. pewnie dlatego ci komentatorzy tak "nienawidzą" Domachowskiej bo nic
                  w życiu nie osiągnęli i bierze się to z ich kompleksów.

                  nie zrozumie taki, że im wyżej ktoś jest w rankingu i więcej się o nim gada i
                  pisze, tym większej krytyce podlega, bo od "mistrzów" i "wielkich talentów" się
                  więcej wymaga niż od innych? Domachowska zawsze może ode mnie liczyć na taryfę
                  ulgową, bo wszyscy już tyle błota na niej pozostawili, że właściwie co nie zagra
                  to będzie lepiej od zdań na jej temat wypowiedzianych. jakąś przyzwoitość w tym
                  zakresie z znanych nazwisk zachował chyba tylko Fibak, dlatego że pewnie zdaje
                  sobie sprawę z potencjału tenisowego Marty. jak ktoś jest wysoko to zaczyna się
                  krytyka, bo nie porównuje się go do gorszych tylko do tych do których zaczął
                  pretendować. ja mogę wykazać czemu Domachowska jest lepszą tenisistką która ze
                  względu na swoje podejście do gry osiąga mniejsze wyniki. ale co dopiero można
                  wykazać kiedy porównuje się Radwańską do tenisistek które z nią w rankingu
                  sąsiadują, czy różni ją kilkanaście pozycji?

                  nie zrozumieją tacy "kibice" że można woleć inne tenisistki, niż Polkę a Polki
                  nie lubić, i jej źle nawet życzyć - przynajmniej w sensie "kariery" tenisowej.
                  bo ja dobrze życzę tym tenisistom którzy są w moim typie, Radwańska to jest
                  anty-typ. więc jej dobrze życzyć nie muszę. żeby nie popadać w taką wielką
                  skrajność, jak już ją odpowiednio skomentuję, to nawet wtedy mi się nie taka
                  straszna wydaje i dla równowagi mniej się na nią denerwuje jak wygra niż by to
                  było w innym przypadku :).

                  co do Leppera to jest równo gość Maciej, on właśnie w Polsce pokazał że każdy
                  może zostać marszałkiem sejmu i wicepremierem. niestety niektórzy jeszcze nie
                  zrozumieli że nie każdy musi być Radwańską, żeby zostać tenisistą :)

                  Lepper miał poczucie humoru, a fani Radwańskiej nie mają. Kononowicz też miał
                  poczucie humoru. oni są wiesz jak sędziowie z trybunału konstytucyjnego, albo z
                  stalinowskiej prokuratury, tacy przynajmniej jak ten W1ktor.

                  • maksimum Re: Maciej, co będziesz tam udowadniał :) 08.03.09, 23:22

                    > wiadomo że kibice Radwańskiej to w większości polscy kibole,
                    >którzy kibicują jej tylko dlatego że pochodzi z Polski.

                    Zwykli szalikowcy,najczesciej zwolennicy Legii Wawa i samego Kazia
                    Moczymordy,ktory na stare lata przyjechal Stany podbijac swoim
                    talentem.
                    Ciekawe ,czy w tym roku Aga bedzie tak szczesliwie losowala jak rok
                    temu,ale uprzedzam ,ze juz Benesova czy Safarova nie sa rozstawione
                    i jak przyjdzie Radwanskiej z nimi grac,to ma przechlapane.
                    Tomaszewski to fachowiec w tej dziedzinie,a od bledow
                    ortograficznych w1ktora mnie sie gorzej robi.

                    • Gość: tenisista też preferuję Tomaszewskiego bo jest pewien swojej IP: *.chello.pl 08.03.09, 23:41
                      subiektywnej i dojrzałej krytyki :). wymagający i ostro krytykujący. on nawet
                      schlastał Federera i Nadala nawet jak wygrywali. ciekawy jestem co mówi W1ktor
                      jak komentator Karol Stopa w każdym meczu Federera krytykuje go za "przestoje" i
                      różne tam "co mu się nie podoba"? pewnie dlatego że "nic nie osiągnął" i nie zna
                      się na niczym a na tenisie to już zwłaszcza (nie popiera Stopy w jego poglądach
                      zazwyczaj żeby była jasność), i pała "nienawiścią" do tych co odnoszą sukces.

                      co Ty nie obrażaj fanów Legii, to są kibice najwyżej Wisły Kraków ;)).

                      Aga ma szansę dojść do 3 rundy, a potem? coraz słabiej widzę jej szanse. w
                      tamtym roku miała wiele szczęścia nie tylko w losowaniach ale i realistycznej
                      dyspozycji swoich przeciwniczek które usypiała swoją nudną grą. tenisistki te
                      zasypiały przez nią na korcie tak bardzo się nudziły i przesypiały mecze. taką
                      mam diagnozę jej zwycięstw z lepszymi od niej. a z Szarapową to był wyjątek.
                      teraz mówią że Radwańska ma "gorszą formę". a nie przyszło im rok temu na myśl
                      że ona miała dobrą, a inne miały gorszą i dlatego przegrywały? jak ma wygrać
                      Radwańska to dla szalikowców "ona wygrywa" i pewnie przy wielkiej formie
                      przeciwniczek. ale jak przegrywa to tylko dlatego że "ma gorszą formę" a nie że
                      przeciwniczki są lepsze. mówię Ci że to poziom lepianki z bagien i torfowisk jest.

                      W1ktor robi ortografy? nie wiem, miałem dysortografię bo zawsze negowałem zasady
                      języka polskiego, i pisowni, więc i ortografii i gramatyki i wszystkiego, ale w
                      rzeczy samej pała jakiś okazywaniem niechęci do znawców tenisowych więc raczej
                      budzi pożałowanie.

                        • Gość: tenisista ten W1ktor to jest dosłownie wszędzie. tak jak IP: *.chello.pl 10.03.09, 00:25
                          Radwańska panoszy się po różnych forach i pcha się nieproszony nie rozumiejąc że
                          TYLKO ON kibicuje w Polsce Radwańskiej tak jak to robi on, poza jeszcze paroma
                          psychiatrykami. ja myślę że trzeba być nieźle szurniętym, że mieć tylko 1
                          tenisistkę której się kibicuje kosztem innych, nie? dla mnie to jakieś
                          upośledzenie umysłowe albo niezdrowa podnieta. ja mam kilka swoich ulubienic (w
                          tym Marta Domachowska jako taka druga 10), więc nawet kilkanaście. W1ktor tylko
                          lubił w całym życiu Radwańską. to jest głupek dopiero.

                          Tomaszewski nie wstydzi się swoich poglądów. wie że rolą komentatora jest
                          krytyka i nie skrywanie swoich opinii. jego opinie są subiektywne, więc ktoś
                          może się z nimi nie zgadzać, ale są JEGO WŁASNE, poparte wieloletnią klasą. on
                          wie, czemu woli Kiefera od Simona, i to kiedyś powiedział. Kiefer gra mniej
                          skutecznie zazwyczaj w tenisa, ale dlatego że jest lepszy i popełnia więcej
                          błędów - bo się stara zagrać trudniejsze piłki, których Simon nie potrafi grać,
                          więc gra prosty tenis i mniej w związku z tym błędów popełnia. Kiefer przegrywa
                          ale jest lepszy niż Simon który wygrywa grą nudną, grą na przerzut. i
                          "rozumiecie państwo?". niestety ale Panie Bogdanie na pewno fani Radwańskiej
                          tego nie rozumieją :)

                          Federer nie ma już tych błysków nadzwyczajnych, on przez kilka lat grał "siłą
                          rozpędu" no i trochę wyhamował...

                          • Gość: MACIEJ Turniej na USTA. IP: *.nycmny.east.verizon.net 10.03.09, 22:16
                            Szpan trzeba przyznac byl wielki.Ladne korty kryte,czysto wszedzie i
                            atmosfera wielkiego tenisa.
                            Syn w pierwszej rundzie(bracket 32) trafil na rozstawionego z #8,no
                            wiec wiedzialem ze bedzie kaplica,bo ci rozstawieni,graja juz co
                            najmniej rok na turniejach i takiemu ktos nowy nie podskoczy.
                            Rzeczywiscie,czarny byl rok starszy od Macka,wyzszy i tezszy i co tu
                            duzo ukrywac lepiej odbijal pilke.
                            Rozgrzewka jest 5 min. a pozniej do wygranych 4 gemow,z tym ze do
                            wygrania gema wystarcza 4 wygrane pilki(15,30,40,i 4-ty punkt juz
                            wygrywa gema).Nie ma gry na przewagi w gemie.
                            Now eic pierwszego gema syn wygrywal 40:15 i go przegral,do tej pory
                            nie wiem jak i dlaczego.Drugiego gema wygral,tez nie wiem jak i
                            dlaczego,bo bylem jeszcze pod wrazeniem pierwszego gema.Nastepne dwa
                            przegral i na tym skonczyl sie mecz.Wygladalo na to,ze powinno byc
                            3:1 dla czarnego i wyszlo 4:1 dla przeciwnika syna.
                            Syn byl zupelnie sparalizowany na korcie i nie tylko ja go nie
                            poznawalem,ale i on sam siebie nie poznawal.
                            Uczciwie musze przyznac,ze kilka zagrywek czarny mial bardzo dobrych
                            i duzo lepiej serwowal od syna.

                            tenisista:"Simon nie potrafi grać,
                            więc gra prosty tenis i mniej w związku z tym błędów popełnia."
                            --------
                            I na takich przyspieszonych turniejach,gdzie caly mecz trwa co
                            najwyzej 20 minut cala sztuka polega na tym,zeby popelnic jak
                            mniejsza ilosc bledow.
                            Wszyscy ci co szpanowali,odpadli w pierwszej rundzie.
                            • Gość: tenisista !!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 10.03.09, 22:45
                              TAK! I MASZ RACJĘ!

                              tylko co z tego wynika?

                              TO CO MÓWIĘ OD ZAWSZE!

                              ŻE NIE JEST SZTUKĄ WYGRYWAĆ JAK RADWAŃSKA - BO TAK WYGRYWA SIĘ "ZAWSZE" I TAK
                              WYGRYWA KAŻDY!

                              SZTUKĄ JEST WYGRAĆ "SZPANEM" BO SAM TERAZ NAJLEPIEJ WIDZISZ, ŻE TO JEST
                              WYGRYWANIE NAJTRUDNIEJSZE, I JAK SAM ZAUWAŻASZ WYMAGAJĄCE NIE TYLKO TECHNIKI,
                              ALE NERWÓW, PEWNOŚCI SIEBIE, PEWNOŚCI UDERZEŃ, NAJLEPSZEJ FORMY.

                              dlatego zawsze powtarzałem że JESZCZE BARDZIEJ DZIĘKI TEMU NALEŻY CENIĆ TENIS
                              GONZALEZA, GASQUETA, i wielu innych, Tsongi, itp którzy grają na maksymalnym
                              ryzyku, a jednak - wygrywają! i są wysoko! i to jest NAJWIĘKSZA SZTUKA!
                              i to potrafią NAJWIĘKSI!!!

                              i wiem, bo tak jak Twój syn grałem w turniejach juniorskich nie codziennie ale
                              też nie raz i nie dwa (zawsze do 2 setów, 1 to były na początku i normalną
                              punktacją), że tak wygrywać jest najtrudniej! i że trzeba mieć geniusz i
                              technikę żeby tak wygrywać, jak gra choćby Domachowska czy Ivanovic. Blake, czy
                              Gonzalez!!!!! dlatego ZNAWCY TENISA którzy grali, tak cenią i dopingują tych
                              wielkich tenisistów którzy wszystko stawiają na 1 kartę i grają na granicy
                              ryzyka, i się nie boją grać właśnie tak! popatrz na tenisistów co Ci powiedzą o
                              Gonzalezie, na tych co na prawdę grali, tych co go widzieli w Polsce bo grał
                              przynajmniej raz. nawet jak on "nic nie wygrywa" każdy ma do niego ogromny
                              szacunek. a wiedzą że Ferrer - przy całym szacunku bo to jednak zawodnik
                              szerokiej czołówki - idzie na łatwiznę, a Simon to już w ogóle nieporozumienie
                              jest, bo takich Simonów mamy tysiące w juniorach i seniorach w futuresach, tylko
                              to jest taki trochę skuteczniejszy "jeden z tysięcy".

                              a posłuchaj co Ci mówią fani Radwańskiej. głupki i imbecyle :). że tenis
                              Radwańskiej jest "jakiś większy", "dojrzalszy" i że jest lepsza bo gra "głową" i
                              bez siły. no i tego właśnie nie mogę słuchać, bo tak wygrywać jest NAJŁATWIEJ.
                              przeciwstawianie siły jakości jest największą bzdurą jaką mogłem usłyszeć w
                              tenisie. siła przy dzisiejszym sprzęcie - siła albo / prędkość i dynamika wynika
                              z TECHNIKI i prowadzenia gry, a nie z "siły fizycznej". można powiedzieć że
                              Williamsy grają mocniej, że to jest jakiś bardziej siłowy tenis. że Nadal. ale
                              trzeba mieć TECHNIKĘ żeby zagrać tak ostro ryzykownie i tak przez cały mecz, i
                              wygrać! i głowę też! a jak ktoś nie ma tych predyspozycji, to pozostaje mu
                              pokorne ciułanie i wtedy jest średniakiem, takim jakich tysiące, nic więcej.

                              można tak grać ciułając punkty i zbierając kasę i rankingi, ale nie jest to
                              żaden wyczyn! tylko Ty to rozumiesz już oglądając turnieje swojego syna, a fani
                              Radwańskiej pewnie nigdy w takim choćby turnieju nie grali, i tego nigdy nie
                              zrozumieją.

                              • Gość: MACIEJ Re: !!!!!!!!!!! IP: *.nycmny.east.verizon.net 11.03.09, 00:01
                                Ja bym sie nie dal zastraszyc teraz.Gdybym wyszedl na kort,to ten
                                turniej juniorski wygralbym z palcem w d... .
                                Chlopaki graja na emocjach i popelniaja sporo bledow.
                                Nie wiem,jak by to bylo,gdybym mial teraz 14 lat,ale ja zawsze bylem
                                bardziej opanowany niz syn i bylem troche mocniej zbudowany.Syn moze
                                jest ciut wyzszy.
                                Dzisiaj syn mial normalny trening na kortach obok szkoly i gral z
                                wieloma chlopakami z teamu tenisowego.Nareszcie sie sam przekonal,ze
                                kilku z nich nie powinno tam sie nigdy zjawic,taki slaby poziom
                                prezentuja.
                                • Gość: tenisista ja byłem słabo zbudowany za to świetną kondycję IP: *.chello.pl 11.03.09, 00:27
                                  miałem (lekkość) - nie mylić z chęcią do biegania. nie męczyłem się nawet jak
                                  grałem 3, 4 godziny mecz a lubiłem "rekreacyjnie" grać do 3 wygranych setów
                                  zawsze. zawsze grałem bez zbytniej staranności i obciążeń, najlepiej mi się
                                  grało jak w pierwszych latach trenowania poważniejszego (15,16 lat) byłem po
                                  jakiejś lufie, grałem wtedy z pełną fantazją. tylko wtedy 3setówki nie
                                  wychodziły bo mocna głowa swoją drogą, ale po 2 setach zaczynało mi szumieć.
                                  kiedyś za jedzenie energetycznych batoników i picie przed meczem
                                  zdyskwalifikowano po przegranym meczu. więcej w tym turnieju nie zagrałem.
                                  śmiech, po prostu kpina. to powinni mi punkty za to dodać że tak ciekawie
                                  grałem, Safin przecież często grał na kacu i dobrze było. a mnie za % przed
                                  meczem dyskryminowano. ogólnie różny element czasem się w tym tenisie plącze.

                                  ja potrzebowałem w meczu adrenaliny dodatkowej, dlatego podobało mi się albo jak
                                  sam prowadziłem grę, albo jak przeciwnik grał na równi ze mną, jak mi tak
                                  nudzili te przebitki to się denerwowałem i wywalałem piłki w trybuny czy
                                  mobilizowałem gościa do innej gry. czasem i tak ogrywałem. nerwy to nie w moim
                                  stylu, raczej brak wyraźnego bodźca, co nie znaczy że wyników nie liczysz.
                                  inaczej grasz przy 0:5 a inaczej przy 1:0, i inaczej przy 4:6, 3:5. ja miałem
                                  metodę najczęściej taką że wygrywałem początek, potem przeciwnik mnie gonił ja
                                  się rozluźniałem i końcówka albo była zacięta albo jak przeciwnik był za ambitny
                                  przegrywałem seta. potem znowu - 0:0 więc luzik, potem jak się wstrzeliłem to
                                  wygrywałem i prowadziłem i było powiedzmy 4:0, rozluźniałem się, i znowu
                                  przegrywałem, przeciwnik odrabiał straty i często wygrywał. jeśli przegrywałem
                                  wyraźnie np. 0:1 w setach, i 0:4, to się mobilizowałem i ciągnąłem ale nigdy do
                                  6:4, jak wyrównałem znowu się rozluźniałem. dlatego pewnie turnieje do 4 gemów
                                  byłyby dla mnie bardziej mobilizujące i koncentrujące. jak z kolei wygrywałem
                                  pierwszego seta to potem szalałem i się bawiłem na całego, i wszystko zależało
                                  ile mi wchodziło, i jak się spisywał rywal po 2 stronie. często wygrywałem. ale
                                  nie lubiłem nie grać na punkty. wtedy nie miałem żadnej mobilizacji. lubiłem
                                  prowokować stan przegrania, żeby potem odrabiać straty i się koncentrować.
                                  inaczej wszystko mi się rozfurliło.



                                  • Gość: MACIEJ Re: ja byłem słabo zbudowany za to świetną kondyc IP: *.nycmny.east.verizon.net 11.03.09, 02:33
                                    Maciek ma ten minus,ze rozgrzewa sie po pol godzinie i tez potrafi
                                    grac 2-3 godziny i tyle zazwyczaj gramy ,jak idziemy do parku.
                                    Teraz,to juz jest przeszlosc,bo on treningi ma od pon-piatku
                                    codziennie 2 godziny a w soboty i niedziele turnieje.
                                    Przy jego konstrukcji,to mozna sie zaorac,bo wszyscy w teamie sa od
                                    niego wieksi i ciezsi.
                                    Ale jak dzisiaj przyszedl po treningu,a ma go po lekcjach od 3-5 po
                                    poludniu tuz obok szkoly.
                                    maps.google.com/
                                    Wpisz "Brooklyn Technical High School,Brooklyn,New York" i wyskoczy
                                    Ci ta szkola przy 29 Fort Green Pl,Brooklyn, NY.
                                    Te 6 kortow jest w Fort Green Park tuz przy szkole.
                                    Codziennie jak nie pada jest trening,ale jutro dzieki bogu ma
                                    padac,to odpocznie.Lekcje tez kiedys trzeba odrabiac.
                                    Jesli w soboty bedzie odpadal z turniejow,to niedziele ma wolna.
                                    Ja nawet nie przypuszczalem,ze to taka orka.
                                    To juz sa mali profesjonalisci.
                                    Zreszta na pierwszym Turnieju juz widzialem,ze wszyscy poza nami
                                    przyszli z profesjonalnym sprzetem,profesjonalnymi torbami na 5-7
                                    rakiet.My takiej jeszcze nie mamy,bo wszystkie 7 rakiet woze w
                                    samochodzie luzem.
                                    Pytam takiego najmniejszego na turnieju ,ile juz gra w tenisa.
                                    Odpowiedzial ze 10 lat,w tym ostatnie 2 z trenerem,a ma 14 lat jak
                                    syn.
                                    Zalamalem sie. Syn tam jest jedynym amatorem,ale po dzisiejszym
                                    treningu juz powiedzial,ze co najmniej polowe z nich by spokojnie
                                    ogral.Tych kilku,ktorych by nie ogral,sa rzeczywiscie bardzo dobrzy
                                    i zmierzy sie z nimi za rok lub dwa.
                                    Okazuje sie,ze w calej sekcji jest 20 zawodnikow i 11-12 syn by
                                    ogral.
                                    Dwoch chlopakow poznalismy z kortow na ktorych sami gramy:
                                    wpisz w okienko:"777 66th street,brooklyn,new york"
                                    maps.google.com/
                                    Te dwa ostatnie korty,gdzie sa najwieksze drzewa sa najlepsze,bo
                                    niemal zawsze stoisz w cieniu.
                                    8 blokow nizej(pld-wsch) przy Fort Hamilton Pkwy & 76 Street sa
                                    nastepne korty o lepszej nawierzchni,ale tam jest zarowa latem.
                                    Ciekaw jestem jak dlugo on wytrzyma grac 6 dni w tygodniu?
                                  • Gość: MACIEJ byłem słabo zbudowany.Korty na Brooklynie. IP: *.nycmny.east.verizon.net 11.03.09, 03:01
                                    Jak syn bedzie mial 15-16 lat to tez juz bedzie taki maly pro.
                                    Czesc chlopakow z tej 20-stki w druzynie jest juz calkowicie
                                    wyrosnieta,a syn bedzie jeszcze 3 lata rosl,tak jak ja,gdy sie
                                    zatrzymalem w wieku 17,5 lat.
                                    Syn jest grzeczny chlopak i do palenia i picia go nie ciagnie,bo w
                                    domu nuikt nie pije ani pali,choc ja zaczynalem wczesnie wlasnie w
                                    wieku 17 lat.Palenie rzucilem w wieku 30 lat ,a popijawy troche
                                    pozniej.
                                    Syn jest niesmialy i zajmuje mu troche czasu by kogos poznac i
                                    ograc,wiec te turnieje przynajmniej na razie sa nie dla
                                    niego,szczegolnie ze ma problemy z serwowaniem.
                                    On chce w sobote znowu jechac,a my mamy jechac na przyjecie ,bo
                                    kolezanka wyjezdza do Wroclawia i bedzie tam rzadzic pol roku na
                                    Oporowie.
                                    Zawioze go na turniej,pojade na przyjecie ,a jak zadzwoni,to go
                                    przywioze.
                                    • Gość: MACIEJ Bollettieri Tennis Academy. IP: *.ny325.east.verizon.net 11.03.09, 18:54
                                      Ceny sa zawrotne i nic dziwnego,ze facet jest bogaty i na kazdym
                                      turnieju w lozy siedzi.
                                      www.imgacademies.com/_assets/dynamic_media/media_bank/Tennis/08-09%20TENNIS%20RATES%20FINAL08.pdf

                                      Z lotu ptaka wyglada to raczej srednio:
                                      maps.google.com/
                                      trzeba wpisac:"5500 34th street west,bradenton,fl"

                                      45 kortow na swiezym powietrzu i 11 pod dachem.
                                      Wszystko wcisniete miedzy Tampa,St.Petersburg i Sarasota.
                                      Sarasota w sumie jest ladnym miastem, bo reszty nie polecam.
                                      • Gość: MACIEJ Turnieje szkolne. IP: *.ny325.east.verizon.net 13.03.09, 16:03
                                        No wiec sprawa wyglada tak,ze w tym szkolnym teamie tenisowym jest
                                        ok 25 zawodnikow i 9 z nich jest z 1-szej klasy liceum,jak syn.
                                        Z tej 9-tki czterech jest bardzo dobrych i od syna lepszych,a
                                        czterech gorszych.
                                        Syn jako jedyny trenuje TYLKO 3 lata i jego trenerem jest ojciec.
                                        Treningi sa codziennie,przez 2 godziny po lekcjach,a w sobote lub
                                        niedziele jest turniej,czyli praktycznie graja 7 dni w tygodniu.
                                        Z calego teamu szkolnego trener bierze okolo 10 najlepszych na
                                        turniej weekendowy i syn znowu w ta niedziele jedzie na turniej.
                                        Mysle,ze musi ze 3 turnieje na sztucznej nawierzchni zaliczyc,zeby
                                        sie do niej przyzwyczaic.
                                          • Gość: MACIEJ School team. IP: *.ny325.east.verizon.net 16.03.09, 01:59
                                            No wiec dzisiaj na treningu juz sie pare rzeczy dowiedzialem.
                                            Dzisiaj byl turniej kwalifikacyjny,kto lapiej sie na singla,kto na
                                            debla a kto na rezerwowego.
                                            Now wiec, here is the scoop!
                                            Caly school team liczy 23 uczniow z calej szkoly.
                                            Na mecze miedzyszkolne zabieranych jest 10 zawodnikow.
                                            3 do singla, 4 do dwoch debli i 3 rezerwowych.
                                            Wyglada na to,ze syn zalapie sie na rezerwowego.
                                            Tych 7 najlepszych ma po 175-185 cm wzrostu i 60-70 kg wagi w wieku
                                            od 14-18.Syn jest wsrod nich najnizszy i najmlodszy.
                                            Dzisiaj gral 3 mecze w sigla i jeden wygral a dwa przegral
                                            minimalnie,a w deble jeden mecz gral i wygral.
                                            Najlepszy z nich wszystkich jest chlopak pochodzenia
                                            polskiego,Mikolaj,ktory jest notowany przez USTA na 13 miejscu na
                                            wsch wybrzezu.Dzisiaj caly czas z jego matka gadalem,ktora sie
                                            wydala,ze juz ze 2 domy by kupila ,za to co wydala na tenis jej
                                            dwoch synow.
                                            Oczywiscie graja od czwartego roku zycia,prywatne lekcje ,turnieje
                                            itd.
                                            • Gość: MACIEJ Re: School team. Mikolaj Borak. IP: *.ny325.east.verizon.net 17.03.09, 04:46
                                              Trener w szkole juz wystawil 15 zawodnikowna mecze miedzyszkolne i
                                              syn w tej 15-stce jest.
                                              Okazuje sie ,ze najlepszy w calej szkole jest 14 letni chlopak
                                              pochodzenia polskiego Mikolaj Borak,ktory jest juz notowany przez
                                              USTA w rankingach.Poza nim jest tylko jeszcze jeden chlopak z 1 klasy
                                              David S. z ktorym syn gra prawie na rowni.
                                              W siodemce najlepszych,czyli tych ktorzy beda grali,chyba ze sa
                                              kontuzjowani jest trzech z 4 klasy,jeden z 3 klasy,jeden z 2-giej
                                              klasy i dwoch z 1-szej klasy.
                                              Ogladam teraz mecz Hantuchova-Cetkovska i ci najlepsi juniorzy z
                                              syna team'u spokojnie by jedna i druga pokonali.
                                              • Gość: MACIEJ Szkolna liga tenisa.A-B-C. IP: *.ny325.east.verizon.net 17.03.09, 05:28
                                                www.psal.org/psalsports/articles/psal_stories.aspx?storyid=16764

                                                Licea nowojorskie sa podzielone na na trzy poziomy,tzw 3 ligi
                                                Liga A jest najlepsza i tam na pierwszym miejscu w A2 jest wlasnie
                                                Brooklyn Tech. ktory bedzie rywalizowal z Midwood,Goldstein i
                                                Madison.
                                                Gorsze szkoly z Brooklyn'a sa w grupie B2.
                                                W lidze C sa te najgorsze.
                                                • Gość: MACIEJ Re: bo one grają juniorski tenis tak jak Radwańsk IP: *.ny325.east.verizon.net 18.03.09, 03:55
                                                  Ten 14-letni Mikolaj Borak z Brooklyn Tech ogralby obie Radwanskie
                                                  bez problemu.Trzech innych chlopakow z tej szkoly tez by Radwanskie
                                                  ogralo,z tym ze oni sa troche starsi (15-17).Musisz wziac jednak pod
                                                  uwage,ze Brooklyn Tech ma bardzo silna druzyne tenisowa i zeby
                                                  znalezc sie w pierwszej 10-tce,to rzeczywiscie trzeba dobrze grac.
                                                  Ten 14-letni Mikolaj Borak ma 1,75m wzrostu i z 60 kg wagi.Serwy ma
                                                  silniejsze i celniejsze niz siostry Radwanskie i szybciej od nich
                                                  biega.Ciekawe jak by wypadl z Serena,bo z reszta by sobie poradzil.
                                                  • Gość: MACIEJ Wilson K Factor K Three. IP: *.ny325.east.verizon.net 18.03.09, 04:07
                                                    tennisboom.com//wikfakttera.html
                                                    Strings dalem Luxilon z naciagiem 55 funtow.
                                                    Syn znalazl sie w pietnastce zawodnikow zgloszonych przez trenera do
                                                    zawodow,to trzeba bylo go jakos nagrodzic.
                                                    Juz zaczynam sie zastanawiac,czy zrobilem dobrze,bo teraz mysle,ze
                                                    moze lepiej pasowalaby mu Wilson K Factor K Four z mniejsza glowka i
                                                    szybsza rakieta.
                                                    tennisboom.com//wikfakf105mp.html
                                                    Napisz co myslisz o strunach i naciagu.
                                                    Wszyscy w druzynie tenisowej(poza synem) to sa mali zawodowcy i maja
                                                    profesjonalny sprzet i trenerow od lat.To ja taki jestem dziwak,ze
                                                    przyszedlem tam z ulicy z synem trenowanym przez ojca.Trener nie
                                                    mogl sie nadziwic,ze syn gra tylko 3 lata i gra na rowni z
                                                    niektorymi ,ktorzy graja po 10 lat i co najmniej od 2 lat pod okiem
                                                    trenera.Oni wszyscy zaczeli grac w czwartym roku zycia,a trener
                                                    powiedzial,ze jak sie zacznie grac po 8 roku zycia,to juz bardzo
                                                    ciezko czegokolwiek nauczyc.
                                                    • Gość: tenisista naciąg zależy od rakiety i od zawodnika i od IP: *.chello.pl 18.03.09, 14:22
                                                      naciągu, jak będzie mu się słabo kontrolowało to mu zwiększ funty, a jak mu się
                                                      będzie grała za sztywno i sucho to poluzuj.

                                                      co do rakiety to nie wiem, ja bym mu kupił od razu Tsongę, albo rakietę Wilsona
                                                      którym gra większość zawodowców. ale jak wolisz dać mu najpierw 100 to co ja
                                                      poradzę?

                                                      co do trenera, trenerzy mają swoje zasady, jak ktoś ma talent to może i
                                                      wyskoczyć w wieku 18 lat, wiadomo że zawodowo nic nie osiągnie ale to nie
                                                      przeszkadza grać w rozgrywkach wewnątrzkrajowych. znałem gości co grali od 15,
                                                      19 roku życia i potem grali bardzo dobrze, to granie od 4 roku życia to też jest
                                                      nabieranie nawyków i oswajanie z rakietą a potem się wszystko i tak zmienia jak
                                                      zaczyna dzieciak dorastać, i pierwsze lata treningów często są głupią zabawą.
                                                      raczej powinno się zaczynać najdalej między 12-14, takie jest moje zdanie, i
                                                      odtąd można coś zdziałać tylko wtedy błysk formy będzie pewnie na czas 22, 25
                                                      lat. a jak ktoś zaczyna w wieku 4, to powinien już działać coś w wieku 16, 18 lat.

                                                    • Gość: MACIEJ Re: naciąg zależy od rakiety i od zawodnika i od IP: *.nycmny.east.verizon.net 18.03.09, 15:20
                                                      Teraz na topie jest "Wilson K Factor K ..."
                                                      www.tennisracquets.com/logs/index.php
                                                      Tylko ktora wybrac z K Factor K ?
                                                      Syn probowal rakiet Erica,jego sparring-partnera weekendowego i jemu
                                                      sie zle gralo z glowka 90 i mocnym naciagiem,dlatego zaczalem z
                                                      glowka 115 i luzniejszym naciagiem,a pozniej moze kupie "K Factor K
                                                      Four" ktora ma glowke 105 cali kw.

                                                      Jaka rakiete ma Tsonga?
                                                      I co sie z nim stalo,ze taki zul Andreev go wykonczyl?
                                                      -------
                                                      Brooklyn Tech ma chyba najsilniejszy tennis team na wschodnim
                                                      wybrzezu i moj syn jest tam jedynym amatorem.
                                                      Kazdy z pozostalych ma profesjonalny sprzet i to po kilka rakiet,a
                                                      ten 14-letni Mikolaj Borak ma maszyne do robienia naciagow w domu i
                                                      sam wszystko robi.On tez ma K Factor K tylko zapomnialem ktory.
                                                      Jego matka juz oferowala,ze jak Maciek bedzie mial problemy z
                                                      naciagiem,to Mikolaj mu to w domu zrobi.
                                                      Oni wszyscy graja caly rok na okraglo,w zime oczywiscie w hali i
                                                      kazdy ma trenera od co najmniej 2 lat.
                                                      My tam wygladamy,jak bysmy przypadkowo zabladzili.
                                                      --------
                                                      Pocieszyles mnie,ze od 12 lat mozna zaczynac,bo corka wlasnie
                                                      skonczyla 12 lat i tego lata mam ja zamiar uczyc.
                                                      Mikolaj zaczal grac w wieku 4 lat a teraz w wieku 14 lat jest
                                                      pierwsza rakieta w Brooklyn Tech (w przedzialce wieku 14-18).
                                                      On ma z 1,75 i jak podrosnie do 1,85 to beda z niego ludzie,bo
                                                      bardzo dobrze serwuje i jest szybki.Jego matka jest niska i on moze
                                                      za duzo nie urosnac.
                                                      On regularnie serwuje na boczna linie i to krecony serw,ktorego w
                                                      hali nie mozna odebrac,bo sa siatki boczne odgradzajace korty.
                                                    • mg.tenis Re: Boys' 14 Singles-Mikolaj Borak.Andre Vorobyov 19.03.09, 08:00
                                                      Ten Wilson to sie nadaje ,ale do trzepania dywanów. Jeżeli chcesz kupić
                                                      profesjonalną rakiete , to wybierz dowolny model z wąską ramą. Obojętnie jakiej
                                                      firmy np: babolat pure storm tour.
                                                      Wszystkie rakiety dla profesjonalne dla męzczyzn mają wyważenie na rączkę tzn.
                                                      balans 310 lub mniej.
                                                      Wielkość glówki rakiety powinna być jak najmniejsza. Ponizej 100 .
                                                      Naciągi : może być Luksilon ,ale nie grubszy niż 1,25.
                                                      Jak naciągamy?: Im mniejsza głowka rakiety , tym lżej.
                                                      Teraz jest tendencja do coraz lżejszego naciągania rakiety. Te 55 funtów to
                                                      powinna być górna granica. 55 funtów to jakieś 25 kg. Przy małej główce np: 95 ,
                                                      to wystarczy 21 kg.
                                                      Pamietaj , naciągi wymieniamy dość często , nie czekamy cały rok ,aż się zerwie.
                                                      Pozdrawiam
                                                      Maciek
                                                    • Gość: tenisista cześć Maciej drugi. no pisałem o tym Maciejowi IP: *.chello.pl 19.03.09, 12:49
                                                      Pierwszemu, że ja zawsze testowałem max główki 100. taką gra Nadal i taką grają
                                                      zawodowcy. o ile 100 nie robi różnicy, główka powyżej 100 (115!) jest niestety
                                                      niedobra (według mnie). dlatego zalecałem mu żeby kupił na początek dla
                                                      testowania rakiety z główką średnio w okolicach 100, 98, jakieś Mid Plusy. mnie
                                                      się najlepiej grało jak główka podchodziła coś między 95-100, z głowy nie
                                                      pamiętam wszystkich parametrów, ale Wilson Tsongi (K Blade 98) jest dla mnie
                                                      idealnym wypośrodkowaniem a teraz wielu zawodników nim gra. większość
                                                      Wilsonowców zawodowców gra główką 95, i jest to dla wielu optimum wyważenia.

                                                      co do naciągów zwłaszcza Luxilon trzeba ostrożnie wyważyć. ja jak grałem to
                                                      wszyscy się zachwycali i podniecali tym że Sampras naciąga naciągi na maksa i go
                                                      naśladowali. ja zawsze lubiłem naciąg na 20-25 kg, i rzeczywiście im mniejsza
                                                      główka tym mniejsza siła naciągu powinna być. chodzi o czucie i komfort gry a
                                                      kontroli się przecież przy dobrym naciągu nie traci. w rakietach
                                                      nieprofesjonalnych z rotacyjnym i "miękkim" naciągiem można i walić 30 kg
                                                      naciągu, i czasem gra się "za lekko" i to nie przeszkadza. przy trudniejszym
                                                      sprzęcie takim jak Wilsony Tsongi czy Pure Storm Gonzaleza, czy Prince O3 Tour,
                                                      to już robi różnicę. najlepiej walnąć naciąg wtedy na jakieś jak na moje średnio
                                                      24, 22 naturalny ale Luxilon trzeba naciągać lżej. zawsze się dziwiłem tą modą
                                                      naciągania rakiet mocno, dla mnie zdecydowanie gorzej się grało za mocno
                                                      naciągniętymi rakietami.

                                                      Maciej Pierwszy mówił że jego syn ma problemy z mocą i lekko odbija i ciężko mu
                                                      manewrować rakietą Federera (najbardziej chyba dociążona?), więc niech sobie
                                                      spróbuje Aeroprodrive Cortex Nadala, czy starszy model Aeroprodrive i zobaczy
                                                      czy mu się gorzej gra. powera dostanie jak trzeba a przebić tą rakietą można
                                                      wszystko. Wilson Tsongi może być trudny, czy Babolat Pure Storm, bo to bardziej
                                                      profesjonalne precyzyjne rakiety, ale Babolat Aeroprodrive, albo Roddick Plus,
                                                      czy Wilson K 95 (grała Henin więc nie jest ciężki, zalecany do profesjonalistów
                                                      z lekkim uderzeniem), to powinno grać się elegancko.

                                                      Maciej Pierwszy niech też da pograć profesjonalnym sprzętem synowi z kilka
                                                      tygodni, bo na początku jeśli się przyzwyczaił do główki 110, to na pewno musi
                                                      się trochę przestawić.

                                                    • Gość: MACIEJ Re: cześć Maciej drugi. no pisałem o tym Maciejow IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.03.09, 16:18
                                                      Ja wlasnie przezylem szok,jak poszedlem na pierwszy turniej z
                                                      udzialem syna.
                                                      Wszyscy poza Mackiem mieli profesjonalny sprzet,czyli po 5-7
                                                      rakiet,wszystkie z malymi glowkami(90-95) bo to sa mali
                                                      profesjonalisci,ktorzy od 4-tego roku zycia graja w tenisa i w tym
                                                      co najmniej kilka lat z trenerem.Oni graja caly rok na okraglo i w
                                                      zime w hali.
                                                      Moj syn tam jest jedynym,ktory dostal sie z ulicy,trenowany przez
                                                      ojca,z rakieta Wilsona z supermarketu za 30 doll.

                                                      > Maciej Pierwszy mówił że jego syn ma problemy z mocą i lekko
                                                      odbija i ciężko mu
                                                      > manewrować rakietą Federera (najbardziej chyba dociążona?),

                                                      Syn jest niski i szczuply i dlatego serwis ma bardzo delikatny,gdy
                                                      bedzie mial 18 lat,to bedzie mial ponad 1,8m ,ale na razie ma 14 lat
                                                      i 161 cm wzrostu.Ja tez tak powoli roslem.

                                                      Nie bede sie bawil z oddawaniem tej rakiety,ktora zamowilem,bo mam
                                                      jeszcze 12-letnia corke nauczyc grac w tenisa i jesli nie syn,to ona
                                                      bedzie nia grala.
                                                      Na razie syn trenuje codziennie w szkole z tymi najlepszymi i jak
                                                      sie obedzie z hukiem,to wtedy mu kupie rakiete z mniejsza
                                                      glowka,jakies 105 cali.
                                                    • Gość: MACIEJ Re: Boys' 14 Singles-Mikolaj Borak.Andre Vorobyov IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.03.09, 16:03
                                                      mg.tenis napisał:

                                                      > Ten Wilson to sie nadaje ,ale do trzepania dywanów.

                                                      Najlepszy w Brooklyn Tech. Mikolaj Borak gra wlasnie Wilsonem K
                                                      Factor K tylko z mala glowka,a on gra od 4-tego roku zycia i rakiet
                                                      juz zmienil cala mase,a naciagi sam w domu robi.
                                                      Poza tym trener zalecal Mackowi rowniez K Factor K tylko nie wiem
                                                      ktory,bo ja nie ma rozeznania w rakietach.

                                                      > Jeżeli chcesz kupić
                                                      > profesjonalną rakiete , to wybierz dowolny model z wąską ramą.

                                                      Podaj kilka przykladow z tej tabeli:
                                                      www.tennisracquets.com/logs/index.php
                                                      > Obojętnie jakiej firmy np: babolat pure storm tour.

                                                      Dlaczego ona jest "discontinued" ?

                                                      www.tennisracquets.com/logs/index.php
                                                      > Wszystkie rakiety dla profesjonalne dla męzczyzn mają wyważenie na
                                                      >rączkę tzn. balans 310 lub mniej.

                                                      Chodzi Ci o "head light" ?
                                                      tennisboom.com//bapusttotera.html
                                                      > Wielkość glówki rakiety powinna być jak najmniejsza. Ponizej 100 .
                                                      > Naciągi : może być Luksilon ,ale nie grubszy niż 1,25.

                                                      Co ma grubosc zylki do sily odbijania?

                                                      > Jak naciągamy?: Im mniejsza głowka rakiety , tym lżej.
                                                      > Teraz jest tendencja do coraz lżejszego naciągania rakiety. Te 55
                                                      >funtów to powinna być górna granica. 55 funtów to jakieś 25 kg.
                                                      > Przy małej główce np: 95 , to wystarczy 21 kg.

                                                      Maciek sie na razie przyzwyczail do duzej glowki(115) ale nastepna
                                                      rakiete chce mu kupic 105.

                                                      > Pamietaj , naciągi wymieniamy dość często , nie czekamy cały
                                                      >rok ,aż się zerwie.

                                                      Maciek ma 161 cm wzrostu i jest szczuply,on nie ma tej sily co
                                                      Mikolaj Borak,ktory wlasnie zerwal strune na ostatnim meczu.
                                                      Ten 14 letni Mikolaj ogralby wiekszosc kobiet grajacych teraz w
                                                      Indian Wells.Moze z Azarenka mialby problemy,moze nie.

                                                      > Pozdrawiam
                                                      > Maciek

                                                      Dzieki.
                                                    • Gość: MACIEJ Re: Boys' 14 Singles-Mikolaj Borak.Andre Vorobyov IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.03.09, 18:30
                                                      Zapomnialem sie pochwalic,ze syn ma najlepszy backhand w swojej
                                                      szkole.
                                                      Ci wszyscy wieksi i silniejsi od niego bazuja gre na silnym i
                                                      dokladnym serwie oraz mocnym kreconym forehandzie.
                                                      Zaden nie ma dobrego backhandu.
                                                      Macka backhand jest prawie taki sam jak forehand,moze troche lzejszy
                                                      ale tak samo dokladny i dlatego trener i chlopaki sie dziwia,ze on
                                                      tylko gra 3 lata i tylko w wakacje.
                                                      Ja mu pokazywalem na przykladzie Roddicka jak podchodzic do backhandu
                                                      i jak robic dobry(pelny) zamach i jemu to dobrze wychodzi.
                                                      Jemu brakuje tylko dobrego serwa,zeby zaczal ich gonic po korcie.
                                                      Bo u tych Macka kumpli 50% gry to dobry ,mocny serw na boczna linie
                                                      lub T,oczywiscie wszystkie krecone.
                                                    • mg.tenis Re: Boys' 14 Singles-Mikolaj Borak.Andre Vorobyov 19.03.09, 22:47
                                                      Rakieta z mała główką to duża różnica nawet w tym samym modelu. Pokazywałeś
                                                      linka do rakiety z dużą główką.
                                                      Akurat model babolat pure storm tour nie jest już dłużej kontynuowany.Zastąpił
                                                      go model pure storm limited.
                                                      Ja akurat mam kontrakt na rakiety babolata, więc o nich wiem najwięcej.
                                                      "head light"- to jest dokładnie to co napisałem -balans 310 lub mniej.
                                                      Grubośc naciągu ma ogromne znaczenie.Jak szukasz większej siły, to nie
                                                      powinieneś mieć naciągu grubszego niż 1,25. Można też załozyć 1.20 , ale będzie
                                                      on szybko pękał.Najlepiej kupić całą rolkę naciągu , będzie taniej. Naciągi
                                                      należy wymieniać dosyć często , jeżeli syn trenuje codziennie , to maximum co 2
                                                      tygodnie. A na pewno na turniej powinien mieć załozony nowy naciąg.
                                                      Ja akurat używam babolat huricane tour 1,25 i jestem bardzo zadowolony.
                                                      Wielkośc główki rakiety ma dużę znaczenie przy grze , a serwisie w
                                                      szczególności.Im mniejsza główka tym wieksza kontrola nad rotacją i kierunkiem
                                                      uderzenia. Niestety rakiety z małymi główkami i wąską ramą nie dodają siły przy
                                                      uderzeniu, więc należy mieć dobrą technikę i siłę własną. W twoim wypadku należ
                                                      y pomału zmniejszać główkę takiety dla syna , ale mozna grac szerszą ramą . Jak
                                                      wcześniej napisałem wszystkie rakiety z rodziny babolat pure drive są ok.
                                                      Jest takie powiedzenie: pokaz mi swój backhand , a powiem Ci jak grasz w tenisa.
                                                      Od ponad 20 lat jestem trenerem i wielu moich wychowanków grało na uczelniach w
                                                      Stanach w druzynach .
                                                    • Gość: MACIEJ Re: Boys' 14 Singles-Mikolaj Borak.Andre Vorobyov IP: *.ny325.east.verizon.net 20.03.09, 15:38
                                                      O naciagu akurat wiem najmniej,choc mam gitare w domu.
                                                      Co jest z tym naciagiem 1,25 ? Domyslam sie,ze grubszy naciag nie
                                                      jest tak elastyczny i pilka nie wchodzi tak w rakiete by nastepnie
                                                      katapultowala.
                                                      Ja nie bede ryzykowal cienszego naciagu,bo gdy on peknie w czasie
                                                      meczu,to syn nie bedzie mial drugiej rakiety na wymiane.
                                                      Chcialbym tez kupic druga rakiete z glowka 105 cali i mam pytanie.
                                                      Czy bedzie mogl grac zamiennnie rakietami 115 cali i 105 cali,czy
                                                      tez jest to calkiem inna rakieta i calkiem inne granie i trzeba sie
                                                      dluzej przestawiac?

                                                      Mam tez jedno pytanie o naciag?
                                                      Czy mozna naciagac struny na lzej niz to co proponuje producent?
                                                      tennisboom.com//bapudr107ter.html
                                                      Np w tym przypadku producent sugeruje naciag 55-62 funty,ale
                                                      rozumiem ,ze jest to naciag dla doroslego,czy mozna naciagnac na 50
                                                      funtow i jaki to bedzie mialo efekt?
                                                    • mg.tenis Re: Boys' 14 Singles-Mikolaj Borak.Andre Vorobyov 20.03.09, 23:38
                                                      Raczej nie należy kupować dwóch rakiet o róznych rozmiarach główki.
                                                      Ja bym grał 105 ,a 115 zostawił jako zapasową.
                                                      Co do siły naciągu. To nie jest tak prosto odpowiedzieć.
                                                      Rakiety o większej główce - np:105,115 , wymagają dosyć dużej siły naciągnięcia.
                                                      Minimum 55 funtów. A dlaczego tak jest? Otóż główka rakiety jest większa , a co
                                                      za tym idzie dłuższe są struny w rakiecie.Dlatego nalezy je naciągać mocniej niz
                                                      rakiety z mniejszymi główkami.Chodzi o kontrole nad udeżeniami.Jak naciągniesz
                                                      za mało , to będziesz miał większą siłę udeżenia ,ale mniejszą kontrolę.A w
                                                      rakietach o dużej główce ta kontrola i tak jest ograniczona.
                                                      Najlepiej zacznij od 55 funtów. Jak syn będzie robił za dużo autów , to zwiększ
                                                      siłę naciągu , jak by uderzenia były za słabe ,to zmniejszaj siłe o 5 funtów aż
                                                      dojdziesz do optymalnej.
                                                    • Gość: tenisista różnice są w graniu. grałem Pure Drive normalnym IP: *.chello.pl 21.03.09, 02:01
                                                      sprzed kilku lat, i Pure Storm. Pure Storm uderzał jak Wilson dodający powera i
                                                      lżej wyprowadzający zamach (lepsze przyspieszenie w zamachu i lekkość uderzenia,
                                                      taki ruch ułatwiony), a Pure Drive nie był tak precyzyjny, nie można było sucho
                                                      ostro wykończyć piłki tylko rotacyjnie to leciało. popatrz na grę Gonzaleza
                                                      który gra Stormem, jest "sucha", soczysta, ale twarda, ostra, uderzasz mocniej.
                                                      popatrz na grę tenisistów grających Pure Drive, Ginepri, Moya, Lapentti, tenis
                                                      precyzyjny całkiem, i owszem, ale z dużą parabolą lotu, jakiś taki łagodny,
                                                      okrągły. robiąc zamach Pure Drive zawsze mi wychodziło że piłka dostaje rotacji
                                                      nad siatką i uderzenie jest bardziej "otwarte", slajs leciał do góry, drop shot
                                                      do góry, trudniej się tnie piłkę za to przyjemnie gra półbaloniki i topspiny,
                                                      Pure Storm zamyka uderzenie, dobra jest do bardziej płaskiej gry, i technicznej
                                                      - klasycznej, precyzja trafienia w punkt jest większa. czemu? nie wiem, ale taka
                                                      jest różnica w graniu. Pure Storm daje moc i przyspieszenie ale gra się nią dużo
                                                      ciężej dla mnie niż Pure Drive. nie mówię o nowym Pure Drive i Roddicku bo tymi
                                                      nie grałem. Babolat Aeroprodrive z kolei był 'najbardziej komfortową' rakietą,
                                                      bo pyknąłeś i piłka zawsze przechodziła na drugą stronę, i dodawała rakieta
                                                      mocy, ale ja tego nie lubię. ja lubię czuć ciężar w ręku i czuć odbicie, nie
                                                      lubię rakiet tłumiących za bardzo wrażenia z odbicia.

                                                    • Gość: MACIEJ Re: różnice są w graniu. grałem Pure Drive normal IP: *.ny325.east.verizon.net 21.03.09, 02:54
                                                      Soczysta,twarda,ktora sie mocno uderza nie nadaje sie do syna,bo on
                                                      nie ma tyle pary w reku co jego rowiesnicy.
                                                      A juz tragedia jest z serwisem.Syn ma mocniejszy forehand niz
                                                      serwis,cos jak Dementieva.Wszyscy zawodnicy maja co najmniej o 30%
                                                      mocniejszy serwis niz forehand i na tym bazuja jego kumple w szkole.
                                                      Syn musi miec wieksza glowke w rakiecie i slabszy naciag,by troche
                                                      szybciej ta pilka szla po jego uderzeniu.
                                                      Jak sie nauczy dobrze grac,zakladam ze zajmie mu to rok,to wtedy
                                                      kupie rakiete z glowka 105 cali light head i niech wali.
                                                      On dosc szybko rosnie,to rok czasu u niego jest spora roznica.
                                                      Syn gra niska pilke,tuz nad siatka,tylko serw ma jak Dementieva 2
                                                      lata temu a "biega" jak Radwanska.
                                                    • Gość: tenisista płasko nad siatką to jak Kurnikowa gra Twój syn IP: *.chello.pl 21.03.09, 03:13
                                                      tak grała najlepsza tenisistka świata. no i Gonzalez też tak gra często kończący
                                                      bekhend i forhend, i Agassi tak grał. ja jak grałem w juniorskim okresie, to
                                                      lubiłem celować o milimetry od linii, i cm nad siatką, jeśli był "większy"
                                                      kompromis zagranie uważałem za bubel. dlatego lubię do dziś tak dokładną grę.
                                                      granie płaskie jest skuteczniejsze niż top spinowe, ale przy założeniu że tyle
                                                      samo psujesz. a wiadomo że tak grając więcej błędów się popełnia. mnie się
                                                      najlepiej serwowało Princem. jakaś taka lekka do serwowania ta rakieta, no i
                                                      Headem. one mają lekkość odbicia i przyspieszenie dobre. nie jest to power może
                                                      w sile ale prędkość i łatwość ruchu jest.

                                                    • Gość: MACIEJ Re: płasko nad siatką to jak Kurnikowa gra Twój s IP: *.ny325.east.verizon.net 21.03.09, 05:13
                                                      Jutro idziemy z Eric'em na korty grac i wezme tez corke,niech pokaze
                                                      co potrafi,bo ostatnio od sciany odbijala calkiem dobrze.
                                                      Przegapilem te nowa rakiete dzisiaj i dostane ja dopiero w
                                                      poniedzialek i wtedy bede mogl powiedziec na ile dobry zakup
                                                      zrobilem.Znajac syna,to bedzie zadowolony,bo on lubi prezenty
                                                      dostawac i nie lubi narzekac.Ciekawe ,jak dlugo mu zajmie
                                                      przyzwyczajenie sie do nowej rakiety?
                                                      Lubie jak syn gra z Eric'em bo jest luzna atmosfera i syn sie nie
                                                      spina tak jak na turniejach,a przy okazji ja moge grac na korcie
                                                      obok z corka.
                                                      Trener zwrocil mu uwage na to samo co ja,ze gdy dobiega do pilki to
                                                      zatrzymuje sie zamiast odbijac w biegu i czesto tak jest,ze pilka ma
                                                      krotki koziol i wtedy niestety wali nia w siatke.
                                                      Bede musial go przekonac,zeby nie czekal z uderzaniem pilki i bral
                                                      ja w najwyzszym punkcie odbicia,choc widze,ze wielu zawodowcow
                                                      przeczekuje ten najwyzszy punkt,by uderzyc pozniej ale silniej.
                                                      Traca wtedy moment zaskoczenia przeciwnika pilka uderzona wczesniej.
                                                      Z tym Wilsonem K Factor K to posluchalem trenera i Mikolaja
                                                      Boraka,bo oni wlasnie taka polecali.Oni przez kupe rakiet w zyciu
                                                      przeszli i mowia ,ze teraz to jest wlasnie to.
                                                      Slyszalem duzo dobrego o Babolacie,ale jestem w tych sprawach
                                                      amatorem i sam bede musial ta nowa rakieta troche pograc,by miec
                                                      jakas opinie.
                                                      W ping-ponga ja sie tak wycwiczylem,ze specjalnie w gore siatki
                                                      celowalem czy krawedz stolu by zdobyc latwy punkt.Ludzie sie
                                                      wkurzali,ale to bylo moja specjalnoscia.Pozniej zauwazylem,ze syn
                                                      tez tak zaczal w pingla gra,ale to wymaga sporego treningu.
                                                      Ten rok nastawiamy sie zdecydowanie na tenisa i zobaczymy ,co z tego
                                                      wyniknie.
                                                      Jak sie syn nauczy dobrze serwowac,to mysle,ze za rok zacznie
                                                      konkurencje rozwalac.
                                                    • Gość: MACIEJ Re: Boys' 14 Singles-Mikolaj Borak.Andre Vorobyov IP: *.ny325.east.verizon.net 21.03.09, 01:00
                                                      Serdeczne dzieki.Rozjasnilo mnie sie troche ,szczegolnie jesli
                                                      chodzi o naciagi i wielkosc glowki.
                                                      Mam pytanie z innej beczki.
                                                      Domyslam sie,ze trenujesz juniorow,ktorzy pozniej graja na
                                                      uniwersytetach.
                                                      Obecny trener w szkole syna praktycznie ogranicza sie do selekcji,bo
                                                      dostaje juz zawodnikow,ktorzy grali pod okiem roznych trenerow przez
                                                      kilka lat(poza moim synem).
                                                      On ich praktycznie nie uczy zadnych elementow gry.Mnie by
                                                      interesowal najbardziej serwis i jakie trzeba wykonywac cwiczenia
                                                      poza kortem,albo bez rakiety w reku by lepiej przygotowac sie
                                                      ogolnie do gry turniejowej.
                                                      Pozdr Maciej
                                                    • mg.tenis Róznice w rakietach. 21.03.09, 07:44
                                                      Kiedyś grałem wilsonem hyper pro staf 6.1 - to była fantastyczna rakieta.Ważyła
                                                      ok 340 gram. Potem zacząłem grać Babolatem i wybrałem pure storm , bo była
                                                      podobna . Ale dopiero od jesieni jak weszła pure storm ltd , to mam to samo
                                                      wrażenie ,jak podczas gry wilsonem. Oczywiście musiałem ją jeszcze dociążyć na
                                                      rączkę o 20 gram. Bo normalnie waży 320 , a ja chciałem mieć 340.
                                                      Róznice między pure stormem , a pure drivem są dużę. Oprócz tych co wspomniał
                                                      kolega , to storm ma wąską , a pure drive szeroką ramę. Szeroka rama ułatwia
                                                      trafienie,pomaga przy nieczystych uderzeniach, ale nie daje takiej kontroli i
                                                      precyzji jak storm.Mają też inne wyważenie. Storm ma bardziej na główkę , a pure
                                                      drive ma neutralne.
                                                    • mg.tenis Serwis 21.03.09, 08:09
                                                      Najpierw parę słów ogólnie. Serwis to nic innego jak forma rzutu.Należy więc
                                                      zacząc rzucać!!!!
                                                      Czym? Może to być piłka do footbolu.Ja używam piłki ręcznej dla kobiet ,do
                                                      połowy napompowaną.Mozna ją dobrze złapać i jest odpowiednio ciężka , ale nie za
                                                      ciężka.Piłka ma być cięższa niz rakieta.
                                                      16 latek spokojnie przerzuci piłke przez kort, oczywiście z miejsca imitując
                                                      serwis.Na każdym treningu do 20 razy wystarczy np 10 przed i 10 po.
                                                      Cwiczenia z gumą rozciągającą . Można je kupic w sklepach do
                                                      rehabilitacji.Cwiczymy rozciągając ją z tyłu głowy aż do wyprostu ramienia. Taka
                                                      imitacja ruchu jak do trafienia piłki przy serwisie.
                                                      Pamietaj o tym ,że masz ćwiczyć szybkośc ruchu , dlatego wykonywane ćwiczenie ma
                                                      mieć dużą częstotliwość np: 20 szybkich powtórzeń , a potem ma być przerwa
                                                      wypoczynkowa. Są różnego rodzaju gumy , o różnej sile rozciągania. Zaczynamy od
                                                      najsłabszej....
                                                      Kolejne ćwiczenie zwiększające dynamikę całego tułowia przy serwisie.Rzucamy
                                                      oburącz piłką z ustawienia serwisowego np:pika do kosza -należy przerzucić przez
                                                      siatkę , lub piłka lekarska 5 kg.Rzucając zwracamy uwagę na technike ruchu ,
                                                      zawsze należy wskoczyć w kort - lewą nogą- prawa mocno kopie w tył.
                                                      Ogólnie musisz poczytać o technice serwisu , a w szczególności rodzajach serwisu
                                                      - płaski , szlajs, topspin- , a co za tym idzie uchwytach i wyrzutach.
                                                      Napisz z czym masz problem , to coś poradzimy.
                                                    • Gość: MACIEJ Re: Serwis IP: *.nycmny.east.verizon.net 21.03.09, 14:42
                                                      Z tym rzucaniem pilka,to nawet nie pomyslalem,ze moze byc dobrym
                                                      cwiczeniem,szczegolnie ze my czesto gramy w kosza.Pilke do
                                                      amerykanskiego footbaal'u tez mamy,z tym ze rzadko jej uzywamy.
                                                      Znalazlem wreszcie cos na internecie:
                                                      www.aroundhawaii.com/lifestyle/health_and_fitness/2006-04_how_to_improve_your_tennis_serve_speed.html

                                                      no i calkiem dobre video:
                                                      www.youtube.com/watch?v=inRRaudOf5g
                                                      Problem w tym,ze syn nie bardzo chce mnie sluchac z serwami,bo
                                                      mowi,ze go reka boli i bable mu sie robia na rekach od czestych
                                                      serwow.
                                                      Moze powinien grac w rekawiczkach bez palcow?

                                                      O rodzajach serwisow narazie nie mysle,bo musze go nauczyc by
                                                      serwowal wyprostowana reka i stawal na palcach lewej nogi przy
                                                      serwowaniu.
                                                      Za 2 godziny idziemy grac,zobacze co z tego zastosuje,co mu dzisiaj
                                                      teoretycznie wtloczylem.
                                                      Sprobuje go tez zmusic,zeby szybciej bral pilke i nie czekal az
                                                      bedzie na etapie spadkowym.
                                                      Serdeczne dzieki.
                                                      Maciej
                                                    • mg.tenis Re: Serwis 21.03.09, 15:09
                                                      Jest takie proste ćwiczenie aby nauczyć się uderzać piłke na wznoszącej pozycji.
                                                      Gramy tak aby przynajmniej jedną nogą być cały czas w korcie, aby nie wybiegac
                                                      do tyłu.To wystarczy aby sie nauczyć uderzania wcześniej piłki. Najpierw
                                                      zaczynamy od luznego odbijania, potem jakaś gra punktowa bez serwisu.
                                                      Fajne filmiki znalazłeś, ....te same rzeczy co napisałem. Ten drugi film ma
                                                      dobry komentaż ,ale Ci zawodnicy co serwuja , to popełniają masę błędów. Więc
                                                      lepiej ich nie naśladować. Jeżeli juz szukasz wzorca serwisu , to znajdż serwis
                                                      Federera. Czysta klasyka!!!!!
                                                      Z ta rękawiczka to nie jest zbyt dobry pomysło , bo nie ma czucia przy zmianie
                                                      uchwytów.Najlepiej uzywać na rekę pudru , takiej zasypki dla dzieci. Odciski sie
                                                      nie zrobią. I nie ćwicz serwisu cały czas. Dobrze by było na zmianę , serwis,
                                                      potem gra z głębi ,serwis , potem wolej , serwis, itd
                                                    • Gość: MACIEJ Re: Serwis IP: *.nycmny.east.verizon.net 21.03.09, 15:27
                                                      Czyli byc jedna noga caly czas do przodu?
                                                      To chyba dobre jest,bo latwiej jest przenosic ciezar ciala do przodu
                                                      przy uderzeniu.
                                                      Troche mnie trudno przekonac syna,ze uderzenie musi byc poparte
                                                      ruchem calego ciala,a nie tylko rekami.
                                                      www.youtube.com/watch?v=31IYa7VsZYg&feature=related
                                                    • Gość: tenisista ja się uczyłem na uważanej już wtedy za "trudną" IP: *.chello.pl 21.03.09, 11:31
                                                      Wilson Pro Staff Classic 6.1 si, w czasie kiedy najwięcej trenowałem, i trudna
                                                      była dosyć, ale nauczyłem się nią świetnej techniki. od tej pory lubię "trudne"
                                                      rakiety i z klasycznym wzorem. uważam że są najlepsze do precyzyjnej dokładnej
                                                      technicznej gry, ale są trudniejsze w obsłudze. ze względu na to że
                                                      najsilniejszy fizycznie nie jestem, to mi leżały klasycznie robione rakiety
                                                      Prince, lekko się nimi grało ale przy zachowaniu 100% kontroli i precyzji,
                                                      podczas gdy Wilson pozostaje trochę "ciężki" co czuć zwłaszcza jak się nim pogra
                                                      dłużej. to potem czuć przy serwisie w ręce czy wolejach, ręka się męczy. rakiety
                                                      testowałem szerzej po tym jak już nie trenowałem tylko grałem w turniejach
                                                      amatorskich w Polsce albo towarzysko zazwyczaj, no i Babolaty miały plusy
                                                      dotyczące pewności przebicia na drugą stronę i powera, natomiast miałem
                                                      zastrzeżenia do techniki, zwłaszcza co do posyłania takich kąśliwych i skrajnych
                                                      piłek. i właśnie wytestowałem Pure Storma, z wyglądu niby się niewiele różni,
                                                      ale gra się trochę tak jak by Wilson był mocniejszy, bardziej balistyczny,
                                                      powerowy, lżej się nim odbija, czy też po prostu dowala więcej mocy uderzeniu,
                                                      przyjemniejszy ruch główki więc łatwiej się prowadzi uderzenie, można trzasnąć
                                                      mocniej, przyspieszenie idzie, więc niby same plusy na tle Wilsonów klasycznych.
                                                      ale jak się porównuje Wilson np. Tsongi N Blade 98, to trudno wybrać. dociążoną
                                                      na główkę chyba wolą wszyscy którzy mają dobrą technikę, chociaż Pure Storm mi
                                                      odpowiadał taki jak był. dlatego tak dobrze się gra rakietą Federera bo chyba
                                                      jest najbardziej dociążona nie? to sprzyja klasycznemu wyszkoleniu, ale wąska
                                                      rama trochę jest, i więcej kiksów można zrobić.
                                                      grałem Roddick Plus tym sprzed roku ale chwilę i to moim zdaniem był inny niż
                                                      Pure Drive, ale za krótko grałem.

                                                      za to nie za bardzo dostrzegłem różnicę między Pure Storm starym, i Pure Storm
                                                      Gonzalez, czy poza nazwą się czymś różniły?


                                                    • mg.tenis Re: ja się uczyłem na uważanej już wtedy za "trud 21.03.09, 14:46
                                                      Były pure stormy lżejsze 300 gr i cięższe 320 gr.
                                                      Faktycznie jak się wezmie do ręki pure storma i porówna do wilsona pro stafa 6,1
                                                      to ma się odczucie ,że uderzenia są mocniejsze.Ale widac od razu ,że nie ma
                                                      takiej precyzji uderzenia. Chociażby dlatego ,iż ma troszkę większą główkę
                                                      rakiety -630. Dopiero ten ostatni model storm ltd. ma główkę dokładnie jak
                                                      Wilson. I po lekkim doważeniu na rączkę praktycznie niczym sie nie różnią te dwa
                                                      modele .
                                                    • Gość: tenisista no i właśnie dziwię się że dziś rakiety są mniej IP: *.chello.pl 21.03.09, 15:50
                                                      precyzyjne (nawet zawodowe), poza wyjątkami, i mniejszą dokładność dają, co do
                                                      niuansowych niuansów, i nie sądzisz że to wpływa na obraz gry? wiadomo że takim
                                                      Wilsonem trudno jest z trudnej pozycji idealnie trafić, skontrować, zagrać taki
                                                      bombastycznym uderzeniem jak Nadal, ale za to satysfakcja większa jak się wykona
                                                      jakichś techniczny manewr. szczerze powiedziawszy przy Pure Stormie nie czułem
                                                      jakiejś wyraźnej różnicy co do Wilsona Pro Staffa jeśli chodzi o precyzję, inna
                                                      sprawa że Pro Staffem już nie gram od lat.

                                                      historia z moimi rakietami była taka, że dostałem na poważne treningi jako
                                                      pierwszą Wilson Pro Staff 6.1 Classic si. wtedy to była nowość, początek, czy
                                                      połowa lat 90tych, Edberg ją reklamował. co prawda pożyczałem wiele rakiet od
                                                      kolegów, zresztą swoją im, i no łatwiej się grało wieloma innymi (większość
                                                      miała "klubowe" Princy), ale moja była najprecyzyjniejsza, chociaż trudniejsza
                                                      zwłaszcza Z KONTRY. nauczyłem się nią grać, chociaż ona nie dawała takiego
                                                      przyspieszenia, i lekkości uderzeń jak większość innych i nowocześniejszych, za
                                                      to dawała maksimum precyzji i lokalizacji zwłaszcza widocznej przy rotacjach
                                                      wstecznych, i płaskich uderzeniach czy "liftach" ale takich wiesz, płaskich i
                                                      drobiazgowych jak Sampras na długie, czy Ferrero na pół kara :). krótkich
                                                      crossach itp. rakieta dla detalistów.

                                                      dopiero od kilku lat bawiłem się w zakupy wyprzedaży i miałem tych rakiet sporo,
                                                      poza tymi co pożyczałem na korcie od znajomych, kupowałem, testowałem i
                                                      odsprzedawałem, ściągając z USA, u nas rakiety 700 PLN, a tam 100 $ max, więc
                                                      kupując kilka rakiet zawsze się zwróciło. i miałem wrażenie że moc uderzenia
                                                      albo lekkość w tych nowych się zmieniała, amortyzacja, komfort gry typu nie
                                                      męczenie ręki, przyspieszenie zamachu, itp, ale nie sama precyzja zagrania. co
                                                      do precyzji lokalizacji dla mnie Pro Staffowi z granych dorównuje jak na moje
                                                      możliwości orientacji, takie którymi grałem:

                                                      WILSON nSIX ONE TOUR 90, Wilson nCode nSix-One 95, Wilson k Blade 98, Prince
                                                      Graphite Classic, Head Liquid Metal Instinct, Prince O3 Tour MP

                                                      przy założeniu że mówię porównywalnie, jak na wrażenia. zasadniczo i przy tych i
                                                      przy innych modelach, mam wrażenie że powiększając moc uderzenia i odbicia, oraz
                                                      przyspieszenie zarazem nie traci się na jakości, a mocno i szybko Wilsonem tak
                                                      łatwo uderzać nie było, jak tymi. lepiej chyba oddają rotacje, i te wymienione i
                                                      te których nie wymieniam (wtedy mniej precyzyjne), jeśli ktoś chce grać do góry,
                                                      i bezpiecznie przerzucać nad siatką. za to mniej jest ciągu w nich i czucia w
                                                      łapie, co wychodzi przy skrótach, slajsach, takich mocno ciągniętych z zamachu
                                                      forhendach, piłka bardziej jak by "odskakuje" od rakiety, takie mam wrażenia.
                                                      ale ze względu na komfort gry i podobną precyzję lokalizacji od kilku lat grałem
                                                      Princem Graphite Classic, i Head Liquidmetal Instinct, ponieważ mam wrażenie że
                                                      precyzja jest nie gorsza, łatwość trafienia większa, i przyspieszają znacznie.
                                                      oczywiście to tylko moje wrażenia.

                                                      natomiast jakimi rakietami grają zawodnicy? tenis coraz mniej jest precyzyjny,
                                                      coraz bardziej rotacyjny, bezpieczny, i mocny, mniej jest takich soczystych i
                                                      "suchych" uderzeń.

                                                    • Gość: MACIEJ Re: no i właśnie dziwię się że dziś rakiety są mn IP: *.ny325.east.verizon.net 23.03.09, 04:15
                                                      W sobote gralismy na kortach przez 4 godziny ,az sie Mackowi bable
                                                      porobily.Nic wczesniej nie mowil,bo on sie strasznie zapala w grze.
                                                      Ten szpanujacy Eric,sparring-partner Macka ma wlasnie rakiete
                                                      WILSON nSIX ONE TOUR 90,wiec mu powiedzialem,zeby zamienili sie
                                                      rakietami.Syn troche nia pogral(10 min) i nie bardzo mu pasowala.
                                                      tennisboom.com//wikfaksito90.html
                                                      W poniedzialem ma przyjsc ta Macka nowa rakieta:
                                                      tennisboom.com//wikfakttera.html
                                                      i zaczynam sie zastanawiac,czy ona nie jest za lekka,bo wazy tylko
                                                      9,5 uncji przy 12 uncjach tej poprzedniej rakiety.
                                                      Eric mowi,ze przy mocnych pilkach przeciwnika,ta lekka moze wyrywac
                                                      z reki i jestem w kropce.
                                                      Czy mozna ja jakims domowym sposobem dociazyc?
                                                      Np ta guma do wyciszania drgan?
                                                    • mg.tenis Re: no i właśnie dziwię się że dziś rakiety są mn 23.03.09, 07:20
                                                      Oczywiście ,że można.Należy kupić takie takie specjalne taśmy ołowiane do
                                                      dociążania rakiet.Przykleja się je od wewnętrznej strony rakiety.Można je dostać
                                                      w specjalistycznych sklepach ze sprzętem tenisowym.
                                                      Ale kolega ma rację. Jak rakieta jest za lekka , to przy grze z kims kto mocno
                                                      uderza , będzie problem. Poza tym grając za lekką rakietą samemu traci sie na
                                                      sile uderzenia.
                                                      WILSON nSIX ONE TOUR 90- To jest rakieta z górnej półki dla graczy dobrze
                                                      grających. Kiedyś w przyszłości taką rakietą powinien grać Twój syn.
                                                    • Gość: tenisista świetna rakieta tylko kiksa można zrobić :). IP: *.chello.pl 23.03.09, 15:56
                                                      a K Factor mniej mi leżał, wolałem Ncode z tej 90.

                                                      co do Macieja, Macieju z synem :)...wiesz, w USA tyle tego sprzętu macie, po
                                                      prostu jak nie będzie mu pasować, to zmienisz na inną. na prawdę jeśli jemu nie
                                                      leżą te rakiety profesjonalne i chce duży punkt trafienia, to nie wiem czy nie
                                                      powinieneś mu zaproponować Babolata jak już coś nowego kupisz. i mocy nabierze
                                                      syn, i będzie się grało bardzo pewnie, a największy przywal ma Aeroprodrive. tym
                                                      bardziej że mówisz że siły nie ma. pomyśl o tym a od razu będzie się uczył na
                                                      profesjonalnej. dociążenia można kupić, najczęściej zawodnicy starsi tęsknią za
                                                      dociążeniem na główkę :). w Polsce jest na to moda ;)



                                                    • Gość: tenisista acha. ja też miałem bomble, i nie wiem czy to nie IP: *.chello.pl 23.03.09, 16:00
                                                      jest wina genetyczna po prostu. moi kumple nie mieli, a ja mam nawet teraz jak
                                                      gram po przerwie, czyli delikatna skóra. posypki coś dają, poza tym pamiętaj
                                                      żeby popatrzeć na owijkę. są owijki 'standard', są takie śliskie specjalne żeby
                                                      się ręka nie "przyczepiała" za bardzo do rączki :). popytaj, owijki będzie
                                                      musiał zmieniać bez względu na rakiety. może powinna być bardziej miękka owijka.
                                                      ja miałem problem z swoim Wilsonem bo rok grałem bez zmiany owijki i jak ten
                                                      głupek potem zmieniałem na "skórzaną" taką jak w oryginale. a to powoduje że
                                                      bardziej zdziera się skórkę niż przy owijkach śliskich. no i nie wiem czy mu
                                                      rozmiar rączki dobry kupiłeś? rozmiar rączki musi być mniejszy a nie większy.
                                                      trochę mniejsza rączka nie zawadzi bo łatwiej obracasz i mocniej zaciśniesz rękę
                                                      na rakiecie, a większa rączka męczy rękę i też palce się bardziej zdzierają. ja
                                                      grałem 2, pewnie Twój syn też taką potrzebuje.

                                                    • Gość: MACIEJ U nas sa inne rozmiary raczek IP: *.nycmny.east.verizon.net 23.03.09, 17:13
                                                      Zaczyna sie od 4 do 45/8 .Zazwyczaj kupuje 4 1/2 a synowi czasami
                                                      4 3/8 ale on mowi ze nie czuje zadnej roznicy.
                                                      Te 4 1/2 w calach,to jest 11,5 cm w obwodzie raczki,a jak na to
                                                      zalozysz nowa owijke,to obwod sie zwieksza o 1/8 cala.
                                                      Ja osobiscie lubie owijki skorzane,a teraz oni robia takie bardziej
                                                      zamszowe z dziurkami.
                                                      Ja mam stosunkowo duza reke,a syn jeszcze mala,ale to mu nie
                                                      przeszkadza grac ta sama rakieta co ja.
                                                      Mnie tez sie kiedys robily odciski,ale to jest kwestia umiejetnosci
                                                      trzymania rakiety i teraz juz tego nie mam.
                                                    • Gość: MACIEJ Wczoraj przyszla nowa rakieta. IP: *.ny325.east.verizon.net 24.03.09, 17:06
                                                      tennisboom.com//wikfakttera.html
                                                      Rzeczywiscie jest ok 2 uncje(6 dkg) lzejsza niz ta ktora dotychczas
                                                      gralismy,ale okazalo sie,ze syn uderza ta rakieta aktualnie mocniej
                                                      niz stara.
                                                      Jest to spowodowane tym,ze ta nowa jest head heavy ,a stara jest
                                                      head light ,czyli waga jest inaczej rozlozona.
                                                      Pojechalismy od razu na korty by pograc"pol godzinki" by sprobowac
                                                      nowa rakiete, a gralismy 2 godziny.
                                                      Synowi pasuje i bierze ja jutro do szkoly,bo oni w pokoju trenera
                                                      trzymaja rakiety,by ich codziennie do szkoly nie wozic.
                                                      Zaczyna mnie sie przypominac,jak ja trenowalem plywanie na "Polonii
                                                      W-wa" w pierwszej klasie szkoly sredniej i ukradli mnie zegarek z
                                                      szatni.
                                                      Tak to w Polsce bywalo,ze jedni szli trenowac,a inni im po
                                                      kieszeniach szperali.
                                                      Stara przywiezie do domu,to bedziemy ja tlukli z Eric'em w weekendy.
                                                      Namawiam go,zeby pozyczal od kumpli inne rakiety i probowal ktora mu
                                                      pasuje,ale chlopak niesmialy jest i na to nic nie zaradze.
                                                      Postepy w czasie ostatnich 2 tygodni zrobil potezne i serwuje juz
                                                      calkiem-calkiem.Szkoda,ze sezon jest taki krotki,bo za 2 tyg a moze
                                                      miesiac moglby juz grac w drugim deblu.
                                                      Na tych rozgrywkach w swojej szkole wygral z chlopakiem ,ktory rok
                                                      temu byl trzecia rakieta w szkole.Problem w tym,ze w tym roku
                                                      przyszlo sporo dobrych zawodnikow i jest bardzo ciezko sie zalapac
                                                      na sklad grajacy.Gra tylko 7 z calej szkoly-3 single i dwa deble.
                                                    • Gość: MACIEJ Re: świetna rakieta tylko kiksa można zrobić :). IP: *.nycmny.east.verizon.net 23.03.09, 16:58
                                                      Najpierw tydzien pogra ta nowa,co dzisiaj ma przyjsc i zobaczymy co
                                                      jest grane.
                                                      On nigdy nie narzekal na wage rakiety i nie wiem jak zareaguje na ta
                                                      lzejsza.
                                                      Sprzetu jest tu rzeczywiscie duzo,ale nie mam pojecia co mu wybrac,a
                                                      on sam nie probuje zadnych nowych rakiet i czeka az ja mu nowa
                                                      przyniose.
                                                      W szkole wszyscy jego kumple graja malymi glowkami ok 90 cali i Eric
                                                      tez gra taka,a synowi wyraznie pasuja wieksze.
                                                      Mysle,ze to jest przejsciowe i jak juz zaczal grac niemal
                                                      codziennie,to za pare miesiecy bedzie wiedzial,co chce.
                                                      Wczesniej gralismy na tyle sporadycznie,ze wystarczyla mu rakieta za
                                                      20 doll z supermarketu z glowka 110 cali.
                                                    • Gość: MACIEJ Re: Róznice w rakietach. IP: *.nycmny.east.verizon.net 21.03.09, 14:50
                                                      Ja wlasnie dlatego wybralem rakiete z wieksza glowka,bo syn ma
                                                      tendencje uderzania pilki pozno,gdy jest juz nisko i nie zawsze
                                                      wtedy uderza srodkiem rakiety.
                                                      Ta rakieta,ktora mu kupilem jest bardzo lekka:

                                                      tennisboom.com//wikfakttera.html
                                                      bo wazy tylko 269 gram,a ta ktora teraz gra jest chyba ze 2 uncje
                                                      ciezsza,czyli wazy okolo 330 gram.Ale za to ta nowa jest head heavy
                                                      i nie wiem czy to bedzie problemem.
                                                    • Gość: MACIEJ Head Oversized LiquidMetal Radical(107). IP: *.ny325.east.verizon.net 26.03.09, 02:20
                                                      tennisboom.com//heliraos.html
                                                      W czsie ostatniego treningu w hali rozmawial ze mna trener,czy che
                                                      by on znalazl jakas rakiete dla Macka.Milczaco sie na to zgodzilem i
                                                      dzisiaj syn przyniosl do domu te nowa rakiete Head Radical 107 cali
                                                      glowka i syn juz dzisiaj w szkole nia gral i bardziej mu pasowala niz
                                                      ta ktora ja nu kupilem,czyli Wilson K Factor K Three.
                                                      Najdziwniejsze jest to,ze trener chce za ta rakiete 75 doll. jak ona
                                                      nowka w sklepie kosztuje 77 doll a ta od trenera jest uzywana,z tym
                                                      ze ma nowy naciag na 50 funtow.
                                                      Teraz zaczynam sie zastanawiac czy dobrze naciagnalem swojego
                                                      Wilsona na 55 funtow,skoro rekomendacja producenta na rakiete Head
                                                      jest 54-64 funty a jest naciagnieta na 50 funtow.
                                                      Czy moze wlasnie dla juniorow trzeba naciagac te 4-5 funtow ponizej
                                                      rekomendowanego naciagu przez producenta?
                                                      W sumie trener moglby byc troche rozsadniejszy i zasugerowac jaka
                                                      rakiete kupic ,a nie wciskac uzywana po cenie nowej.
                                                      W sumie nalezy mu sie cos za to,ze znalazl wlasciwa rakiete,bo syn
                                                      ja lubi,ale domyslam sie,ze kazdy trener ma kontrakt z producentem i
                                                      dostaje te uzywane rakiety za darmo.
                                                    • Gość: MACIEJ Bedzie gral wczesniej niz myslalem.PSAL.org IP: *.nycmny.east.verizon.net 26.03.09, 23:18
                                                      Dzisiaj syn przyniosl 25 doll i powiedzial ,ze trener sam spuscil z
                                                      ceny i rakiete ma 50 doll. co jest dosc dobrym dealem.
                                                      Nagle okazalo sie,ze syn gra coraz lepiej w szkole,bo w ostatni
                                                      weekend trenowalismy serwowanie,ze szczegolnym uwzglednieniem w
                                                      ktore miejsce na korcie celowac.
                                                      W wielkim skrocie wytlumaczylem mu,ze ja bedzie serwowal na forehand
                                                      przeciwnika i to tak,zeby oponent nie musial ruszyc nog z miejsca,to
                                                      bedzie to bardzo zly serw.
                                                      Tlumacze mu jak dziecku,ze nie moze grac bezmyslnie jak Murray,ktory
                                                      wykancza oponentow bieganiem,a nie celnym posylaniem pilek w rogi.
                                                      Kiedys wlasnie tak serwowal,oby tylko pilka przeszla przez siatke i
                                                      byl zadowolony,ze nie mial double fault.
                                                      Teraz jak zaczal grac z mozgiem,to sie okazuje,ze przeciwnicy nie sa
                                                      tacy dobrze jak byli 2 tyg temu i zaczyna ich ogrywac.
                                                      Trener to zauwazyl i obiecuje mu,ze niedlugo zagra.
                                                      Caly szkolny sezon trwa do konca kwietnia,a do polowy maja maja
                                                      playoffs.
                                                      Brooklyn Tech jak dotychczas gral jeden mecz i wygral 5:0 z James
                                                      Madison HS.
                                                      psal.org/psalsports/team/psal_teamprofile.asp?cschool=13507&csport=014

                                                      W pierwszym singlu gral kumpel Macka,Mikolaj Borak i wygral latwo:
                                                      psal.org/psalsports/tennis/psal_tenisscore.asp?sportid=014&cid=186357

                                                      Maciek ma co najwyzej szanse na zalapanie sie na drugi debel.
                                                      Pierwsza trojka singlistow jest bardzo mocna,a pierwszy debel,to sa
                                                      dwaj wielcy seniorzy(17-18 lat).
                                                      psal.org/psalsports/tennis/psal_tenisscore.asp?sportid=014&cid=186357

                                                      Gra jest jak widac do 10 gemow,ale w playoffs graja normalnie do
                                                      dwoch wygranych setow.
                                                      W 2008 roku playoffs wygral Beacon HS z Manhattanu,a drugi byl
                                                      Hunter HS rowniez z Manhattanu,a rozstawiony z #3 byl Brooklyn Tech.
                                                      W tym roku prawdopodobnie Brooklyn Tech bedzie rozstawiony z #2 ,a z
                                                      #1 znowu Beacon HS.
                                                      psal.org/psalsports/psalbracket/psal_16bracket.asp?csport=014&lid=515&season=2008
                                                      Final odbyl sie na Flushing Meadow na USTA,tam gdzie jest US Open
                                                      rozgrywany.
                                                      W 2006 Brooklyn Tech byl w finale i przegral z Beacon HS.
                                                      psal.org/psalsports/psalbracket/psal_16bracket.asp?csport=014&lid=376&season=2006
                                                    • Gość: MACIEJ Mikolaj Borak-serw za dolara. IP: *.nycmny.east.verizon.net 27.03.09, 01:06
                                                      Na treningach chlopaki robia sobie rozrywke w postaci,ze kto
                                                      odbierze serw Mikolaja,ten dostanie od niego 1 dolara.Chodzi
                                                      oczywiscie o to,zeby pilka wrocila na pole serwujacego.Jak na razie
                                                      nikomu sie to nie udalo.
                                                      Mikolaj serwuje na linie boczna i tuz za siatka bardzo krecona
                                                      pilke,ktora po zetknieciu z kortem jeszcze bardziej idzie na
                                                      zewnatrz kortu.Widzialem jego serwy na korcie w hali i tam
                                                      rzeczywiscie nie bylo sily odebrac tego serwu,bo pilka uderzala dosc
                                                      szybko w siatke boczna,rozwieszona miedzy kortami.
                                                      Nie ma sily,zeby taki serw odebrala jakakolwiek kobieta.Musialaby z
                                                      5 krokow zrobic by dobiec do pilki.
                                                      Nie ma sie co dziwic,bo chlopak jest mlodym zawodowcem i na pewno w
                                                      tej lidze A2 w ktorej jest Brooklyn Tech nie bedzie mial
                                                      konkurentow,mimo ze ma dopiero 14 lat.Ciekaw natomiast jestem,jak mu
                                                      pojdzie w playoffs przeciwko chlopakom z Beacon HS.
                                                      Beacon HS w 2006 i 2008 wygral rozgrywki ,a w 2007 przegral w finale.
                                                    • Gość: MACIEJ Brooklyn Technical 3:2 IP: *.ny325.east.verizon.net 03.04.09, 14:49
                                                      No wiec szkola syna wygrala z James Madison 3:2 ale nie obylo sie
                                                      bez niepotrzebnych nerwow.
                                                      www.psal.org/psalsports/tennis/psal_tenisscore.asp?sportid=014&cid=186523

                                                      Grali wczoraj i wreszcie myslalem,ze trener zmadrzal i wystawi syna
                                                      na drugiego debla.
                                                      Mikolaj Borak jest pierwszym singlista i on wszystkich bije z palcem
                                                      w nosie.
                                                      Nie bylo drugiego singlisty-Miedvinskij Paul ,bo jest kontuzjowany i
                                                      na jego miejsce wskoczyl trzeci singlista Stefan Golubovic.
                                                      Erwin He(Chinczyk) normalnie gra debla,ale z brakow kadrowych
                                                      wystapil w singlu i przegral.
                                                      A ja chcialem sie skupic na drugim deblu,gdzie gra Bert(185cm) i
                                                      Jonathan(180cm) bo jeden i drugi ma drewniane rece i syn grajac z
                                                      nimi jeden na jednego obu ich bije.
                                                      Trener wychodzi z zalozenia,ze dwoch wysokich przy siatce zastraszy
                                                      przeciwnika,zapominajac o tym,ze to sa mali zawodowcy i ich juz
                                                      bardzo trudno zastraszyc.Moj syn jeszcze miesiac temu dawal sie
                                                      zastraszyc ,ale teraz juz nie.
                                                      Nawet Jonathan mowil trenerowi,ze woli grac z Mackiem,bo Bert
                                                      mimo,ze jest najwyzszy w druzynie ,to jedna wielka kloda.
                                                      Jak go trener nie wystawi na mecz w ciagu dwoch tygodni,to mu
                                                      powiem,zeby nie chodzil na mecze,bo to strata czasu,bo moze w tym
                                                      czasie sie czego pouczyc.
                                                    • maksimum Gadalem z Eric'em o tenisie. 07.04.09, 19:40
                                                      To ten facet co jest sparring-partnerem mojego syna i ma czas to gra na swojej
                                                      uczelni w tenisa.
                                                      No wiec Eric powiedzial,ze z polskich tenisistek Wocniacki jest dosc dobra,a o
                                                      Radwanskiej ani slowa nie powiedzial.
                                                      Jak ja rzucilem jej nazwisko,to nawet nie podtrzymywal dyskusji.
                                                    • Gość: MACIEJ Ivan Lendl vs Stefan Edberg. IP: *.nycmny.east.verizon.net 10.04.09, 17:47
                                                      Skoro nam sie na wspominki zebralo,to przypominam sobie jak w
                                                      polowie lat 1980-tych,chyba to bylo w 1985 spotkalem Ivana Lendla na
                                                      Manhattanie,a w tedy wlasnie on wygrywal jeden US Open za drugim.
                                                      pl.wikipedia.org/wiki/Ivan_Lendl
                                                      On po angielsku gadal mniej wiecej tak jak ja wtedy,ale szybko sie
                                                      zorientowal,ze jestem Polakiem i zaczal mowic plynnie po
                                                      polsku.Zdziwilem sie bardzo,bo Lendl mowil ladnie gramatycznie po
                                                      polsku,co rzadko sie zdarza wielu Polakom zamieszkalym w USA.
                                                      Probowal kupic apartament na Upper East Side Manhattanu,chyba to
                                                      byla 94 ulica miedzy Park Ave a Madison Ave. bo wtedy jeszcze
                                                      mieszkal w Greenwich Connecticut i dojezdzanie na mecze na US Open
                                                      bylo pewnym problemem,a z Manhattanu to jest tylko 40 minut drogi.
                                                      Zreszta ja z Brooklyna na US Open tez dojezdzam w 40 minut
                                                      samochodem.
                                                      No wiec trener syna,ktory ma nazwisko szwedzkie Andersson,chcialby
                                                      by syn gral jak Stefan Edberg,serw & volley,bo to jest najbardziej
                                                      przydatne przy deblu i dlatego gdy teraz jezdzimy na treningi w
                                                      weekendy ,to trenujemy wlasnie to.
                                                      www.youtube.com/watch?v=edinjK3sBkA&feature=related
                                                    • Gość: tenisista Lendl uczył się u Fibaka . a posłuchaj czym się IP: *.chello.pl 11.04.09, 00:03
                                                      najbardziej chwali Fibak do dziś.

                                                      tym że podpowiadał w finale Lendlowi żeby grał non stop na środek jakiemuś tam
                                                      tenisiście i że tylko tak wygra i nic nie zmieniał cały mecz. i taką "taktykę"
                                                      ustawił mu że Lendl tak grał i prawie przegrywał 3:0 ale w efekcie wygrał i
                                                      wymęczył 3:2 w setach i tym się chwali po dziś dzień i jest z siebie dumny.

                                                      to nic dziwnego jak Radwańska ma taki wzorzec do naśladowania i Polacy że potem
                                                      są dumni że wymęcza wyniki wspaniałą taktyką i głową - grać przez cały mecz na
                                                      środek i nic nie zmieniać, aż zacznie psuć. doskonała taktyka i najwyższa klasa
                                                      tenisa moim zdaniem. tylko Lendl tak zagrał chyba jeden mecz na kilkadziesiąt. a
                                                      Radwańska została zaprogramowana i tak gra do dzisiaj. odczarowała ją tylko noga
                                                      czy tam jakaś angina na mecz z Mauresmo i tam miała przebłyski w ogóle gry w
                                                      tenisa. poza tym gra tak jak by Fibak sterował jej taktyką. nasłuchała się bajek
                                                      i do dzisiaj gra jak małe dziecko pyk cpyk na środek.

                                                      ciekawe co Lendl sądzi o Radwańskiej i Marcie.



                                                    • Gość: Jędrzej Nie odpowiedziałeś Tenisiscie na pytanie! IP: *.chello.pl 10.04.09, 22:29
                                                      Ty tu Macieju pitu-pitu - a to Woźniak, a to Woźniacka - a tymczasem kolega Tenisista o całkiem inną tenisistkę zapytywał:

                                                      --------------
                                                      Gość portalu: tenisista napisał(a):

                                                      > trzeba było mu polecić nasze forum i przeczytać moje posty to by w 100% się pod
                                                      > nimi podpisał to Ci już mówię.
                                                      >
                                                      > a poleciłeś mu Domachowską żeby się na niej wzorował?
                                                      ---------------

                                                      No więc właśnie, co z ta Domachowską?

                                                      Ja myslę Macieju, że jeśli przetłumaczysz Ericowi posty Tenisisty i polecisz Martę do naśladowania, zrobisz naprawde wspaniałą rzecz. Tenisista jako mentor-teoretyk i Marta Domachowska jako praktyczny wzorzec mistrzostwa - to jest to czego potrzeba, by amerykański tenis w pełni wrócił do dawnej chwały.
                                                    • Gość: tenisista Jędrzej, wreszcie mówisz całkiem do rzeczy. IP: *.chello.pl 10.04.09, 23:57
                                                      Marta gra w stylu którego mogłoby jej pozazdrościć wiele amerykanek. na prawdę.
                                                      jednocześnie moja wykładnia dałaby najlepszy wzorzec tenisa w połączeniu z tak
                                                      genialnym stosunkiem Marty na korcie nie byłoby co zbierać. ale też przyznać
                                                      musisz że Szarapowa, i siostry Williams robią minimum tego czego ja i Marta
                                                      wymagamy od tenisowych wielkich. Marta gra bardzo podobnie do Venus Williams.
                                                      mogłaby jednak coś wygrać a potem sobie dopiero tak żartować jak Venus w
                                                      ostatnim meczu z Radwańską, a Marta na odwrót ale przekora zawsze największą
                                                      zaletą kobiet :)

                                                      Maciej, Woźniak to rzeczywiście jest kiepska tenisistka. taka na 100 miejsce. a
                                                      Woźniacka się rozwija więc na razie wstrzymam się z jej krytyką, bo kiedyś grała
                                                      dla mnie jak Radwańska bez techniki Radwańskiej z minimalnie mocniejszym
                                                      pociągnięciem z linii końcowej. ale widzę że w tym roku poczyniła postępy i
                                                      zaskakuje pojedynczymi wyskokami w meczu. pamiętajmy że sięgnąć po takie
                                                      argumenty może tylko ten kto posiada umiejętności, a potem osobowość. Radwańska
                                                      już dziś na tle Woźniackiej nie ma przynajmniej jednego elementu z 2.

                                                      Eric myślę że by się nie zdziwił rozumiejąc co tu piszę. moje podejście jest
                                                      bardzo amerykańskie, poczytaj wywiady McEnroea, Connorsa, Agassiego, czy
                                                      posłuchaj Andyego Roddicka, popatrz na grę Blakea, czy Fisha czy Kendricka czy
                                                      wyżej wspomnianych tenisistek. one mają do tenisa całkiem moje podejście. oni
                                                      zresztą też. Marta różni się tylko w egzekwowaniu i skuteczności. cóż, to jest
                                                      kwestia też "charakteru". Szarapowa by urwała ramię żeby wygrać mecz. a Marta
                                                      luzacko oddaje punkty z uśmiechem na ustach, i jest dobra koleżanka, "teoretycy"
                                                      sportu takiego podejścia nie rozumieją, nie uznają i nie szanują. dlatego pewnie
                                                      tak samo ocenią Martę jak i Robina Kendricka który może zaserwować w piłce
                                                      meczowej podwójny błąd nie idąc na kompromisy przy swoim super precyzyjnym i
                                                      dokładnym mocnym serwisie.
                                                    • Gość: MACIEJ Re: Jędrzej, wreszcie mówisz całkiem do rzeczy. IP: *.ny325.east.verizon.net 11.04.09, 01:30
                                                      "Eric myślę że by się nie zdziwił rozumiejąc co tu piszę. moje podejście jest
                                                      bardzo amerykańskie,"
                                                      -------
                                                      My rzadko rozmawiamy o tenisie,ale ostatnio jak jechalismy samochodem na
                                                      korty,troche gadalismy i rzeczywiscie Eric mowi to samo co tenisista.
                                                      I tak samo jak tenisista jest malo praktyczny.Jemu nie zalezy za bardzo na
                                                      wyniku,bo powinien bic Macka ze swoimi umiejetnosciami kiedy chce,ale czesto sie
                                                      spala psychicznie i wiekszosc meczow Maciek wygrywa.Na dodatek Eric nie lubi za
                                                      bardzo biegac,bo uderzenia jako takie ma bardzo klasyczne.
                                                      Ale widac,ze Eric sie cieszy z postepow Macka i sam mu nawet to powiedzialem
                                                      ostatnim razem,ze syn zrobil najwieksze postepy latem 2008,kiedy zaczeli razem
                                                      grac i w ciagu ostatnich 2 tygodni,kiedy zaczal trenowac codziennie w szkole i w
                                                      weekendy z Eric'em.
                                                      Eric dzisiaj byl zajety,bo pracuje i sam musialem z synem zagrac i o dziwo
                                                      zauwazylem,ze radykalnie poprawil serw.Niestety dla niego,raz zaserwowal mnie
                                                      prosto na forehand i moj return byl tak szybki i w sam rog,ze nawet sie nie
                                                      ruszyl z miejsca.
                                                      No wiec przypomnialem mu stara zasade.Serwuj niewygodnie dla oponenta,czyli
                                                      wprost na niego lub na jego backhand.
                                                      Dwa najwazniejsze uderzenia w tenisie to serw i return i ja oba mialem.Syn nad
                                                      serwisem pracuje,ale przy mocnym moim serwie dzisiaj ,nawet nie mrugnal.
                                                    • Gość: j. Re: Jędrzej, wreszcie mówisz całkiem do rzeczy. IP: *.chello.pl 14.04.09, 02:39
                                                      Gość portalu: tenisista napisał(a):

                                                      >Gość portalu: tenisista napisał(a):

                                                      > Marta gra w stylu którego mogłoby jej pozazdrościć wiele amerykanek. na prawdę.
                                                      > jednocześnie moja wykładnia dałaby najlepszy wzorzec tenisa w połączeniu z tak
                                                      > genialnym stosunkiem Marty na korcie nie byłoby co zbierać. ale też przyznać
                                                      > musisz że Szarapowa, i siostry Williams robią minimum tego czego ja i Marta
                                                      > wymagamy od tenisowych wielkich.

                                                      Powinniście swoje wymagania spisać i opublikować w jakimś prestiżowym tenisowym czasopiśmie. Obawiam się bowiem, że nie wszyscy tenisowi wielcy dokładnie wiedzą, czego ty i Marta od nich wymagacie.
                                                    • Gość: MACIEJ Re: Nie odpowiedziałeś Tenisiscie na pytanie! IP: *.ny325.east.verizon.net 11.04.09, 00:35
                                                      Eric gra klasyczny tenis,czyli cos na wzor Federera,z tym ze nie ma jego
                                                      warunkow fizycznych,bo ma okolo 170 cm wzrostu.Dobry serwis,jednoreczny backhand
                                                      i jak mu wszystko wychodzi,to jest dosc grozny.Nie bez powodu gra rakieta Federera.
                                                      Potrafi zagrac ostro i plasko.Jedynym jego minusem jest,ze nie jest szybki na
                                                      korcie,a Maciek juz nauczyl sie ganiac klientow po rogach.
                                                      Przed finalem Murray'a z Djokovicem bez pudla wytypowal,ze Murray mu nie da
                                                      podskoczyc i Djoko zadyszki dostanie.
                                                    • Gość: MACIEJ Sting 105. IP: *.ny325.east.verizon.net 13.04.09, 23:37
                                                      www.tennisplaza.com/Tennis_Racquets_Wilson_SB1-TR-BI-BI43_Wilson_K_Sting_105_Tennis_Racquet_3679.html

                                                      O taki rozmiar mnie chodzilo,wlasnie 105 na ten i najblizszy rok,a
                                                      pozniej zobaczymy.
                                                      Ta co ma teraz,K Three
                                                      tennisboom.com//wikfakttera.html
                                                      ma za duza pare.
                                                      CHodzilo mnie o taka,co jest head light,co trener mg.tenis polecal.
                                                      Zobaczymy co z tego wyjdzie.
                                                      Pytalem jednego trenera na kortach jaki wplyw na gre
                                                      maja "strings",a on na to ze niewielka,bo najwazniejsza jest rakieta.
                                                      Ta rakieta,ktora kupilismy od trenera szkolnego,Head LiquidMetal 107
                                                      ma jakies strasznie marne struny,niemal przy kazdym uderzeniu czuc
                                                      wibracje i bede musial je zmienic na Luxilon.
                                                      Zaczynam sie coraz bardziej przekonywac do rakiet Wilsona,bo nawet
                                                      te tanie Wilsony z supermarketu sa lepsze w graniu niz Head
                                                      Liquidmetal.
                                                    • Gość: MACIEJ Bez polfinalow z Monaco,ale z K Sting. IP: *.ny325.east.verizon.net 18.04.09, 23:58
                                                      Przyszla nowo zamowiona rakieta Wilson K Factor K Sting,jak zwykle
                                                      na czas,cale 2 dni z Miami na Florydzie do NYC.
                                                      I o dziwo,to jest wlasnie to ,czego szukalem,bo poprzednia zamowiona
                                                      rakieta Wilson K Three ma jednak za duza pare(power) i ciezko
                                                      zmiescic pilke w korcie,przy tak duzej glowce(115 cali) i strunach
                                                      Luxilon rough.
                                                      Szkoda mnie bylo dzisiaj Eric'a,bo syn go wrecz zmiotl z kortu i
                                                      mimo ze grali nieco ponad 2 godziny facet byl kompletnie wydrenowany
                                                      z adrenaliny i checi do gry(wasted).
                                                      tennisboom.com//wik1tera2.html
                                                      Az niepojete,ze za jedyne 90 doll mozna sobie taka przyjemnosc
                                                      sprawic.
                                                    • Gość: MACIEJ Re: kupiłeś mu główkę 105, kup mu 100 i będzie op IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.04.09, 01:14
                                                      Dzisiaj syn ta nowka gral bardzo dobrze i jak zacznie mocno
                                                      uderzac,moze juz latem to kupie mu rakiete z glowka 100 cali.
                                                      Niech sie pocieszy ,tym co ma,a dzisiaj niezle dawal czadu,ze Eric
                                                      kompletnie wysiadl po 2 godzinach.Nigdy nie widzialem go tak
                                                      zmeczonego,a on przeciez grywal juz w tenisa na swojej uczelni.
                                                      Brooklyn Technical HS ma najsilniejsza druzyne tenisowa na
                                                      Brooklynie i druga w calym NYC.Ciekawe jak wypadna w maju w playoffs?
                                                      Nie wiem ,czy syn w tym roku zalapie sie na mecze,ale z dzisiejsza
                                                      gra na 100% powinien.
                                                      Po raz pierwszy zauwazyle,ze on ma lepszy backhand niz forehand,ale
                                                      on go gra z 2 rak i jest bardzo dokladny,bo z forehandu zapala sie
                                                      za bardzo i chce niemal zawsze zagrac pilke konczaca i czasami wali
                                                      w siatke,bo gra niziutko ponad siatka.
                                                      Nareszcie bylo na co p[opatrzec,bo na sasiednim korcie gralo dwoch
                                                      malolatow(15-16 lat) .Grali bardzo ladnie,ale balonikami i przy
                                                      takiej grze nie zmeczysz sie za bardzo,bo dojscie do pilki nie jest
                                                      problemem.Szczeki im opadaly jak Maciek zagrywal.
                                                      Rzeczywiscie,z mniejsza glowka jest duzo wieksza kontrola i
                                                      dokladnosc gry i to rzucalo sie w oczy dzisiaj.
                                                      Wiekszosc ludzi gra taki tenis klubowy,balonik i spokojne dojscie do
                                                      pilki i znowu balonik itd.Te szybkie pilki,nisko ponad siatka nie
                                                      daja czasu na dobry return i Eric sie czesto gubil dzisiaj.On sam
                                                      tez mial kilka dobrych zagran,ale w wiekszosci nie nadazal,za
                                                      szybkimi zagraniami syna,nawet jak mial je na forehand.Eric'a nie
                                                      bardzo mozna zniszczyc gra na backhand,bo on ma bardzo ladny
                                                      klasyczny jednoreczny backhand jak Federer,ale zagranie 3x z rzedu
                                                      na forehand juz go niszczy.
                                                    • maksimum Syn bedzie gral w playoffs! 22.04.09, 05:43
                                                      Dzis trener znowu kazal synowi zagrac z Jinna Sankeerth,ktory nie
                                                      dosc,ze jest 20 cm wyzszy od syna i ponad 20 kg ciezszy,to syn juz
                                                      go 2 tyg temu pokonal w grze jeden na jednego.Problem w tym,ze
                                                      trener chce umiescic syna w deblu,a tam graja gorsi gracze od
                                                      syna,ale sa 20 cm wyzsi i trener uwaza,ze wlasnie tym zasluguja na
                                                      gre.No wiec syn go dzisiaj znowu ogral 6:3 i trener zapowiedzial,ze
                                                      syn bedzie gral w co najmniej 4 meczach (a do konca sezonu jest ich
                                                      tylko 6) bo taki jest wlasnie wymog by grac w playoffs.
                                                      A playoffs sa w pierwszej polowie maja i tam bez syna juz by sobie
                                                      nie dal rady,bo w playoffs sa co najmnie dwie inne, rownorzedne lub
                                                      lepsze niz Brooklyn Tech druzyny.
                                                      W 2008 roku Brooklyn Tech byl rozstawiony z #3 i w polfinale
                                                      przegral z Beacon,ktory pozniej zdobyl mistrzostwo NYC.
                                                      www.psal.org/psalsports/psalbracket/psal_16bracket.asp?csport=014&lid=515&season=2008

                                                      Final jak zawsze byl rozgrywany na Flushing Meadow,tam gdzie odbywa
                                                      sie US Open.

                                                      PS.Dzisiaj syn nawet nie wzial swojej rakiety do szkoly,bo nie
                                                      przypuszczal ze bedzie gral i musial grac rakieta trenera.
                                                    • maksimum Midwood-Brooklyn Tech 3:2. 24.04.09, 04:06
                                                      psal.org/psalsports/tennis/psal_tenisscore.asp?sportid=014&cid=186688

                                                      Brooklyn Tech dosc niespodziewanie przegral z Midwood,grajac na
                                                      wyjezdzie.
                                                      Na dobrym poziomie byly tylko dwa pierwsze single i chlopcy grali
                                                      rzeczywiscie jak zawodowcy.
                                                      Borak(14 lat) dosc nieoczekiwanie przegral z Baptiste(16 lat) ale
                                                      widac bylo spora roznice wieku,doswiadczenia,wzrostu i wagi.Baptiste
                                                      jest jakies 10 cm wyzszy i z 15 kg ciezszy od Boraka,ktory ma tylko
                                                      175cm.
                                                      Na mecz przyszla tez matka Boraka i pogadalem z nia troche,bo jej
                                                      syn jutro nie bedzie gral w meczu szkolnym,a jedzie za to,na turniej
                                                      USTA.
                                                      Dzisiaj Borakowi sporo nie wychodzilo i jak dziecko sie denerwowal,a
                                                      Baptiste dobrze wykorzystywal slabe opanowanie nerwowe Mikolaja.
                                                      Czasami wygladalo to tak,jakby Mikolaj nie chcial grac dla szkoly,bo
                                                      bardziej interesuja go turnieje USTA,gdzie jest dosc wysoko w
                                                      rankingu.
                                                      Po obejrzeniu go dzisiaj doszedlem do wniosku,ze on ma male szanse
                                                      na zawodowstwo z taka postawa zyciowa i tak slabymi nerwami.
                                                      W drugim singlu Malcolm zdecydowanie gorowal nad Paulem posylajac
                                                      szybkie mocne pilki nisko nad siatka.
                                                      Trzeci singel juz byl taki bardziej podworkowy.Stefan gorowal nad
                                                      Davidem mimo ze posylal czesc pilek za kort,bo David gral za bardzo
                                                      asekurancko dosc mocno krecone pilki kierowane raczej na centralna
                                                      czesc kortu,bo grali przy dosc mocnym wietrze.
                                                      Pojecia nie mam dlaczego trener wystawia do drugiego debla Davida
                                                      Shukhmana! Chlopak wprawdzie silny,ale mocno drewniany i malo
                                                      ruchliwy.
                                                      Jeden na jednego syn ogrywa tego Davida jak chce,a trener
                                                      nieprzejednanie wystawia tego drwala na mecze,no i dzisiaj
                                                      zasluzenie Brooklyn Tech przegral cale zawody poprzez porazke
                                                      drugiego debla.
                                                      Trener bedzie niezle wkurzony tym wynikiem,ale jest to po czesci
                                                      jego wina.
                                                      Jutro(24-04-09) Brooklyn Tech gra u siebie z James Madison i syn
                                                      prawdopodobnie wystapi w drugim deblu z Jinna Sankeerth,ale tego
                                                      przewidziec sie nie da,bo trener potrafi byc nieobliczalny.
                                                      psal.org/psalsports/team/psal_teamprofile.asp?cschool=13507&csport=014

                                                    • Gość: MACIEJ Brooklyn Tech -James Madison 5:0. IP: *.ny325.east.verizon.net 25.04.09, 02:59
                                                      psal.org/psalsports/tennis/psal_tenisscore.asp?sportid=014&cid=183157

                                                      No i stalo sie.Syn zagral po raz pierwszy w tenisa dla swojej szkoly.
                                                      Niestety ja tego nie widzialem,bo grali na swoich kortach obok
                                                      szkoly i nie chcialo mnie sie jechac.Moze zreszta lepiej,bo syn
                                                      lepiej gra jak ja sie nie patrze na jego gre swoim krytycznym okiem.
                                                      Sprawa byla o tyle ulatwiona,ze James Madison HS ma najslabsza
                                                      druzyne w tej grupie liceow.
                                                      psal.org/psalsports/team/psal_teamleaguedisplay.asp?sportid=014

                                                      Na "league standing" z lewej trzeba wybrac A2.

                                                      co nie zmienia faktu,ze to jest pierwsza liga tenisowa w NYC.
                                                      Pozostaly im jeszcze 3 mecze z Midwood i 2 z Goldstein
                                                      psal.org/psalsports/team/psal_teamleaguedisplay.asp?sportid=014

                                                    • maksimum 2009 Mayor's Cup 27.04.09, 19:17
                                                      nyjtl.org/tournaments/mayorscup.htm
                                                      Syn robil wczoraj porzadek w swojej torbie szkolnej i znalazl
                                                      aplkacje na 2009 Mayor's Cup juz podpisana przez trenera.
                                                      Od 30 maja-7 czerwca 2009 bedzie 64 najlepszych tenisistow z NYC
                                                      gralo na USTA na Flushing Meadows o zwyciestwo i stypendia na
                                                      uczelnie.
                                                      Nie mam sie co oszukiwac,ze syn nie ma tam zadnych szans i jakby
                                                      przeszedl pierwsza runde ,to bylby cud,bo tam graja wszyscy najlepsi
                                                      nie tylko ze szkol publicznych ,ale i katolickich i prywatnych.
                                                      Syn jak dotychczas nie gral singla w druzynie szkolnej i pewno
                                                      musialby najpierw przechodzic przez eliminacje by zagrac w turnieju
                                                      glownym.
                                                      Mam mieszane uczucia,czy ta aplikacje wysylac,bo 14 letni syn gralby
                                                      w wiekszosci przeciw 17-18 latkom.

                                                      Z drugiej tez strony musi grac z lepszymi od siebie,zeby sie
                                                      poprawic,bo juz przykro mnie ogladac w soboty mecze syna z
                                                      Eric'em,bo widac juz dosc duza roznice miedzy nimi.
                                                      Bede mu musial znalezc nowego sparing-partnera i jakies korty kryte
                                                      na okres zimowy.Juz czuje,ze wydatki na tenis zaczna gwaltownie
                                                      rosnac.

                                                      Wymogiem akceptacji aplikacji na Maroy's Cup jest gra w druzynie
                                                      szkolnej i zgoda trenera,no wiec jedno i drugie juz jest,bo syn juz
                                                      raz gral w druzynie szkolnej i wygral,a teraz mam tydzien na
                                                      myslenie czy wyslac aplikacje.
                                                    • maksimum Gral ostroznie i przegral! 28.04.09, 05:35
                                                      Brooklyn Tech -Midwood 1:4.
                                                      psal.org/psalsports/tennis/psal_tenisscore.asp?sportid=014&cid=183160

                                                      To juz druga porazka z Midwood w tym roku i dwa nastepne mecze z
                                                      nimi tez chyba przegraja.
                                                      Pytalem syna jak mu poszlo,wiec uslyszalem ,ze slabo.Caly team byl
                                                      sparalizowany,bo przed meczami z Midwood mysleli ze sa dobrzy,a tu
                                                      nagle okazalo sie,ze Midwood jest lepszy tak w singlach ,jak i w
                                                      deblach.
                                                      Syn mowil,ze w meczu nie gral tak jak na treningach,bo sie bal ,ze
                                                      sporo rzeczy moze mu nie wyjsc.Gral ostroznie,zeby nie przegrac i
                                                      przegral.Ten jego kumpel od debla tez nie byl lepszy,wiec nie bylo
                                                      sie czego spodziewac.
                                                      No wiec dalem mu rade na jutro.
                                                      Jesli Cie trener wystawi,to sie niczym nie denerwuj ,tylko wal z
                                                      calej sily,bo i tak macie caly mecz przegrany i tak,a przy okazji
                                                      moze Ci kilka dobrych uderzen wyjsc w calym meczu.
                                                      Maja 4 mecze do konca sezonu,2 trudne z Midwood i 2 latwiejsze z
                                                      Golstein.Syn zeby zagrac w playoffs musi jeszcze zagrac w dwoch
                                                      meczach i lepiej dla niego ,zeby zagral z Goldstein,bo przynajmniej
                                                      by zaliczyl zwyciestwo.
                                                      Zobaczymy,czy jutro bedzie gral z Midwood,ale juz mu
                                                      zapowiedzialem,zeby szedl na calosc.
                                                    • Gość: Orni Re: Gral ostroznie i przegral! IP: *.dclient.hispeed.ch 28.04.09, 18:01
                                                      "Jesli Cie trener wystawi,to sie niczym nie denerwuj ,tylko wal z
                                                      calej sily,bo i tak macie caly mecz przegrany i tak,a przy okazji
                                                      moze Ci kilka dobrych uderzen wyjsc w calym meczu."
                                                      Tata, ty se daj spoköj z takimi radami, w tenisie sie nie wali, w
                                                      tenisie sie mysli i nieustannie szuka slabych stron przeciwnika.
                                                      Paroma pieknymi uderzeniami meczu nie wygrasz...
                                                    • Gość: MACIEJ Re: Gral ostroznie i przegral! IP: *.nycmny.east.verizon.net 28.04.09, 22:38
                                                      A gdzie ja pisalem,zeby wyeliminowal myslenie?
                                                      Ja wiem,jak on gra,gdy walka jest o duza stawke.On sie po prostu
                                                      spina i stara grac bezpiecznie,czyli slabiej uderza i blizej srodka.
                                                      Taka taktyka w singlu jeszcze mozna pograc,jak sie ma przeciwnika
                                                      slabo biegajacego,ale w deblu to sie zupelnie nie sprawdza,bo do
                                                      slabych pilek dochodzi ten drugi zawodnik przy siatce i punkt jest
                                                      przegrany.
                                                      Mimo wszystko w debla gra sie jednak inaczej niz w singla i syn jak
                                                      na razie cwiczyl tylko singla.
                                                    • Gość: MACIEJ Amos Baptiste z Midwood HS. vs Mikolaj Borak. IP: *.nycmny.east.verizon.net 28.04.09, 23:04
                                                      www.youtube.com/watch?v=OH07CzX5dF4
                                                      To jest wideo sprzed roku,gdy Amos Baptiste mial 16 lat.
                                                      To jest ten sam Amos Baptiste ,ktory pokonal 14 letniego Mikolaja
                                                      Boraka juz 2x z rzedu.
                                                      psal.org/psalsports/tennis/psal_tenisscore.asp?sportid=014&cid=183160

                                                      a ostatnio 10:6.
                                                      To pierwsze wideo jest po to,by wam pokazac na jakim poziomie jest
                                                      tenis w liceach w NYC.Ten 16-17 letni Babtiste by spokojnie i bez
                                                      zmruzenia oka ogral Agnieszke Radwanska na kazdej nawierzchni i o
                                                      kazdej porze dnia i nocy.
                                                      On ma teraz jakies 185cm wzrostu i okolo 80 kg wagi.
                                                      Mikolaj Borak sie z nim jeszcze jako tako trzyma,ale Borak ma 175cm
                                                      wzrostu i 60 kg wagi.

                                                      I teraz sobie wyobrazcie,ze Amos Baptiste w NY jest #67 na USTA
                                                      liscie a w Stanach #1435.
                                                      www.tennisrecruiting.net/player/overview.asp?id=547566
                                                      College juz teraz ma zaklepany,ale na zawodostwo musi znacznie
                                                      przyspieszyc gre.
                                                      Mikolaj Borak gdy w ciagu nastepnych 1-2 lat urosnie z 10 cm to
                                                      Baptiste wykosi.
                                                      Mikolaj Borak jest teraz # 78 w NY i #1381 na liscie krajowej,z tym
                                                      ze Borak jest w innej grupie wiekowej niz Baptiste.
                                                      www.tennisrecruiting.net/player.asp?id=694853
                                                    • Gość: MACIEJ Borak pokonal Baptiste. Brooklyn Tech-Midwood 3:2! IP: *.nycmny.east.verizon.net 29.04.09, 04:55
                                                      psal.org/psalsports/tennis/psal_tenisscore.asp?sportid=014&cid=186472

                                                      Brooklyn Tech po raz pierwszy w tym roku pokonal Midwood i Borak po
                                                      raz pierwszy pokonal Baptiste!
                                                      Jutro znowu graja przeciwko sobie,tym razem na kortach Midwood i
                                                      pojade zobaczyc mecz.
                                                      Syn prawdopodobnie nie bedzie gral,ale jako rezerwowy musi pojechac
                                                      na mecz.7-miu gra i 3-ech jest rezerwowych,czyli miesci sie w
                                                      pierwszej 10-tce szkolnegu teamu.
                                                    • Gość: MACIEJ Dwa walkover'y z Goldstein IP: *.nycmny.east.verizon.net 02.05.09, 01:28
                                                      psal.org/psalsports/team/psal_teamProfile.asp?cschool=13507&csport=014

                                                      Brooklyn Tech wygral dwa mecze z Goldstein walkover'em,z czego nie
                                                      ma sie co cieszyc bo prawdopodobnie i tak by te mecze wygrali i syn
                                                      mial w tych meczach grac,ale dlatego,ze sie nie odbyly nie bedzie
                                                      mial 4 wymaganych meczow w druzynie by wystapic w playoffs.
                                                      Pozostal im do rozegrania jeden mecz z Midwood,ktory nic nie wnosi.

                                                      Trener troche zawalil sprawe,bo na latwe mecze wystawial
                                                      nieudacznikow i teraz wlasnie oni beda musieli grac w playoffs.