Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      rakieta Wilnson nano carbon pro

    IP: *.kpwig.gov.pl 05.03.09, 11:09
    Jestem zupełnie początkujaca, ale z ambicjam:-)Jestem bardzo drobnej
    budowy. Chciałabym kupic tę rakietę. Istotne jest, iż niewiele jest
    rakiet z rączką nr 1 - ta jest. Czy to dobry wybór?
      • Gość: MACIEJ Re: rakieta Wilnson nano carbon pro IP: *.ny325.east.verizon.net 06.03.09, 04:59
        A co to jest raczka 1,bo ja gram 4,5 a syn ma 4 3/8 ?
        Wez rakiete w reke i pomachaj nia troche.Rozmiar raczki jest
        uzalezniony od wielkosci dloni.
        www.tennisplaza.com/Tennis_Racquets_Wilson_SB1-TR-BI-BI43_Wilson_K_Sting_105_Tennis_Racquet_3679.html

        Z prawej strony jest "grip size" i numeracja od 4 1/8 do 4 5/8.
        Przy drobnej budowie bierzesz najmniejszy grip size.
        I nie sil sie na drogie rakiety,jak jestes poczatkujaca.Rakieta nie
        bedzie za Ciebie grala.
        • Gość: tenisista nie słuchaj się Macieja, bo on nie zna IP: *.chello.pl 06.03.09, 16:04
          europejskich oznaczań. rączka 1 to jesteś strasznie mała. ja grałem rączką 2.

          nie kupuj POD ŻADNYM POZOREM rakiet NIEPROFESJONALNYCH!!! szkoda kasy, wywalisz
          szmal na patelnię i potem nie będziesz umiała zagrać technicznie i precyzyjnie,
          nabierzesz złych nawyków, i zaczniesz grać jak Radwańska, i potem NIC Z CIEBIE
          JUŻ NIE BĘDZIE. zobacz, Radwańska do dziś gra NIEPROFESJONALNĄ RAKIETĄ dla
          średniozaawansowanych, to czy to jest profesjonalna tenisistka?

          nie słuchaj bzdur że są rakiety "dla amatorów" , i dla profesjonalistów, po
          prostu rakietą dla amatora jest gorsza rakieta a dla profesjonalistów jest
          trudniejsza ale lepsza rakieta. jeśli będziesz miała trudną rakietę będziesz się
          od razu uczyła precyzji i odbić na krawędzi a jak będziesz miała
          nieprofesjonalną to będziesz przebijać baloniki na środek. żadną rakietą
          nieprofesjonalną nie wyjdzie Ci to co grał Sampras, Rios, czy Edberg, Gasquet
          czy Federer. za to możesz przebijać baloniki albo stojące piłki jak Radwańska
          albo Cibulkowa i trafiać na środek kortu. im bardziej profesjonalna rakieta, tym
          więcej technicznych i precyzyjnych piłek możesz nią zagrać.

          kup sobie jakąś rakietę jaką grają zawodniczki. nie wiem co ma rączkę 1, popatrz
          na aukcje jak Ci się nie spieszy bo często właśnie 1 wystawiają na licytację po
          tanich kosztach profesjonalne bo nikt tego rozmiaru na ogół nie kupuje!

          np :

          www.allegro.pl/show_item.php?item=570594450'
          ma rączkę 2 ale to jest bardzo dobra rakieta. jak jeszcze rośniesz to 2 możesz
          sobie kupić, to nie powinno być wielkiej różnicy, tak jak między 2, a 3. ja wolę
          2 bo mi się lepiej obraca w dłoni i mogę ją mocniej ściskać, 3 jest ok, ale na
          styk. jak nie rośniesz, to szukaj z 1 na aukcjach wyjdzie Cię pewnie i tak
          taniej niż w sklepie o połowę.



          • Gość: MACIEJ "będziesz przebijać baloniki na środek" IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.03.09, 16:19
            Baloniki na srodek bedziesz przebijac,tylko wtedy gdy bedziesz tam
            celowala,a podkrecac pilke mozna kazda rakieta.
            Syn ma Wilsona za 30 doll i jakos nie daje szans kumplom i doroslym.

            Poza tym ten post ja juz kiedys widzialem i mysle ze to zwykle
            rzucenie wedki na faceta,zeby kupil rakiete i przytulil male zdzblo.
            • Gość: tenisista nie prawda. statystycznym Babolatem IP: *.chello.pl 06.03.09, 17:37
              nie zagrasz tego co moim starym Wilsonem 6.1 si Edberga, za to tym moim Wilsonem
              nie trzepniesz tak bombastycznie jak patelnią, bo wymaga precyzji i techniki.
              tenisista rośnie i dojrzewa z rakietą. później trudno jest się przestawić. uczyć
              od razu na profesjonalnej.



              • Gość: MACIEJ Re: nie prawda. statystycznym Babolatem IP: 68.237.3.* 07.03.09, 06:05
                Dojrzewa powiadasz z rakieta.No wiec pierwsza rakiete zdolal poobijac
                wiec kupilem nastepna i nastepna ,a jak mu dalem ta ostatnia,to od
                razu ja polubil i stara nie chcial grac.
          • Gość: j. Re: nie słuchaj się Macieja, bo on nie zna IP: *.chello.pl 06.03.09, 16:20
            Ej, tenisito, a co ty tak mało na temat Radwańskiej tym razem?
            • Gość: tenisista przepraszam, następnym razem postaram się Cię nie IP: *.chello.pl 06.03.09, 17:39
              zawieść.

              w Radwańskiej podoba mi się jeszcze to, że gra naciągiem naturalnym. sam taki
              zawsze preferowałem. ale inne grają Luxilonem i ją ogrywają.

              • Gość: MACIEJ Ten Wilson nano carbon IP: 68.237.3.* 07.03.09, 06:09
                kosztuje u nas 69,99 doll bez podatku i przesylka za darmo.
                www.sportsauthority.com/product/index.jsp?productId=3448864&cp=3052500.3053442.2792642

                113 sq inch head size ,czyli bardzo dobra dla poczatkujacego.
      • Gość: orni Re: rakieta Wilnson nano carbon pro IP: *.dclient.hispeed.ch 08.03.09, 18:06
        jak na poczatkujaca to jestes nie tylko ambitna ale nawet super
        ambitna, moja rada jest taka: wez cokolwiek do reki, mozliwie ovalne
        ze strunami wzdluz i w poprzek, z raczka do trzymania, idz na sciane
        (tenisowa) i poodbijaj pilke jakies 3-4 tysiace razy. Jak dojdziesz
        do tego zeby 3 razy z rzedu trafic pilke mozliwie srodkiem rakiety a
        nie rama to zglos sie do fachowcöw "Macieja", "Jedrzeja" czy innych
        i postaw to pytanie, ktöre postawilas teraz
        • Gość: tenisista jedno nie wyklucza drugiego. ja też nie twierdzę IP: *.chello.pl 08.03.09, 18:21
          że do tego żeby się nauczyć machać rakietą i trafiać w piłkę trzeba mieć markową
          rakietę. ja się uczyłem na czarnej rękojeści Stomil Olsztyn w latach 80tych :).
          ale zakładam że jak ktoś już kupuje rakietę to na dłużej i po to żeby nią pograć
          i trenować choćby pół roku ucząc się już gry w tenisa, a nie trafiania w piłkę a
          odpowiednio dobrana rakieta daje Ci możliwości wyuczenia odpowiedniego nawyku w
          ruchu, prowadzeniu główki rakiety, wyważenia siły uderzeń, wyczucia w ręce, i
          staranności. kiedyś jak jeszcze mało trenowałem w wieku około 10 lat, rakietą
          firmy Mayor, to przerzucenie się z rakiety mojej (średniozaawansowaną wtedy mi
          kupili i mniejszą od standardu) na jeszcze "łatwiejszą" było łatwe. nie trzeba
          było się tak starać żeby przebić na drugą stronę. potem dostałem rakietę Wilson
          Pro Staff 6.1 si Edberga, jak wznowiłem naukę gry w wieku lat 14 już
          profesjonalną, z naciągiem mocno naciągniętym, i profesjonalnym. było na
          początku trudno, i było tak - że jak trafiałem starannie i idealnie, piłki
          wychodziły jak profesjonalne, ale nieczystość powodowała że sobie w ogóle nie
          radziłem na samym początku bo po 4 latach przerwy jak by zaczynałem od początku.
          zamieniałem się na kilka dni z innymi na rakiety mniej profesjonalne od mojej i
          nie było problemu. grało mi się łatwiej, lżej, bez takiego wysiłku, aczkolwiek
          nie to że techniczniej i precyzyjniej. ale nawet po 2 dniach odbijania jakimś
          treningowym Headem czy Princem potem już trudno było mi wrócić do wymagań mojego
          Wilsona. po roku grania Wilsonem, wiem że nauczyłem się grać profesjonalnie bo
          takiej staranności i techniki wymagała ta rakieta. i potem jak po roku brałem w
          rękę mniej profesjonalne modele od razu czułem dużo mniejszą kontrolę i brak
          możliwości zagrań technicznych i tak precyzyjnych jak Wilsonem moim. nie było
          tak jak porównywałem z rzadka inne rakiety profesjonale. gdybym się uczył od
          początku na rakietach dla średnio zaawansowanych, to bym lekko grał prosty
          tenis, i nie wyćwiczył takiej precyzji, bo mniej by ode mnie wymagały i nie mógł
          się przestawić na profesjonalny sprzęt, bo bym nabrał złych nawyków. oczywiście
          nie mówię że dziś nie zdarzają się sytuacje kiedy rakieta nie używana przez
          profesjonalistę nie jest równie dobra i precyzyjna, ale jednak na ogół tak jest.

    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja