maksimum
19.03.09, 16:35
Nie wiem,czy Pan Jedrzej zauwazyl,ale najwiecej w turnieju zenskim
namieszaly zawodniczki,na ktore nikt nie stawial,ani nikt nie
liczyl,ze sie moga liczyc.
Wszyscy na kolanach ogladaja Agnieszke Radwanska,a tu przyjdzie jej
grac z jakas juniorka Pavluchenkova,ktora rok temu by rozniosla,a w
tym roku przyjdzie jej sromotnie przegrac.
Druga nieostawiona zawodniczka,to Azarenka,ktora moze wygrac caly
turniej.
Tak jest w tenisie kobiecym,ze przychodzi jedna 19-stka z druga 17-
nastka i rzadza w najwazniejszym turnieju po szlemowych.