Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Co sie dzieje z Marta Domachowska?

    IP: *.nycmny.east.verizon.net 16.04.09, 16:55
    Niby warunki fizyczne ma dobre,wyglada tez niezle,urodzila sie w
    Warszawie,co jest wielkim plusem,bo ja tez jestem z Warszawy,tylko
    dlaczego ona odpada w pierwszych rundach?
    www.sonyericssonwtatour.com/2/players/playerprofiles/playerbio.asp?PlayerID=310338

    Przez 8 lat na kortach zawodowych uciulala 822 tys doll czyli okolo
    100 tys doll rocznie,co pracujac w swojej firmie w Wawie bylyby
    niezlym dochodem,ale jezdzac po swicie i mieszkajac w hotelach
    wieksza czesc roku i jedzac fast foody na miejscie,to nie jest
    zaden big deal.Zapomnialem,ze trenerowi tez nalezy odpalic
    dzialke,bo za samo spanie z nim rad nie bedzie udzielal.

    Ma 23 lata i obija sie w granicach 100 w rankingu i na granicach
    oplacalnosci z nagrod turniejowych.

    Quo vadis Marta?
      • Gość: tenisista wielkie brawa dla Marty Domachowskiej za jej tenis IP: *.chello.pl 16.04.09, 23:27
        i niezłomną bezkompromisową postawę na korcie. kibicować z czystym sumieniem
        mogę w Polsce praktycznie tylko tej tenisistce.

        • Gość: Jędrzej Re: wielkie brawa dla Marty Domachowskiej za jej IP: *.chello.pl 17.04.09, 00:03
          Gość portalu: tenisista napisał(a):

          > kibicować z czystym sumieniem
          > mogę w Polsce praktycznie tylko tej tenisistce.

          Twoje sumienie nie przeszkadza ci w rozpowszechnianiu kłamstw i insynuacji wobec Agnieszki, nie jest więc przesadnie wrażliwe.

          Co do mnie, to z czystym sumieniem mogę kibicować i Marcie i siostrom R. i deblowi Jans/Rosolska i każdemu w ogóle polskiemu sportowcowi, o ile czymś się nie splami. Z tym, że kibicowanie nie oznacza u mnie zaślepienia. Widzę, że Marta marnuje swój talent i nadzieja, że jeszcze zdoła go zrealizować, jest już znikoma.
          • Gość: MACIEJ Re: wielkie brawa dla Marty Domachowskiej za jej IP: *.ny325.east.verizon.net 17.04.09, 06:01
            Przychylam sie do tego ,co Jedrzej napisal,ze Marta marnuje swoj
            talent.
            Ona juz w 2004 byla na 74 pozycji i od tamtego czasu jest hustawka.
            teraz jest poza 100,2008-56 ; 2007-180 ; 2006-90 ; 2005-60 ; 2004-
            74 ; 2003-244 ; 2002-356;

            Najwyzszy czas by ona zmienila cos w swoim zyciu,bo skoro ma
            talent,to powinna byc w pierwszej 20-stce.
            Ile lat mozna miec talent i nie pokazywac go?
            Wreszcie ludzie zaczna watpic.Popelniac te same bledy przez 5
            lat,nie przystoi komus ,kto ma talent.
            • Gość: tenisista może marnuje, ale czy nie jest to jej sprawa? IP: *.chello.pl 17.04.09, 09:29
              Marta moim zdaniem jest żywym dowodem na to, że tenis w jej wykonaniu jest
              trudniejszy do skutecznej gry niż tenis w wykonaniu Radwańskiej. więc jest
              tenisem trudniejszym, a więc wyższej klasy. zaprzecza więc teorii, że najłatwiej
              jest grać tenis na kilka uderzeń, siłowy, ofensywny i mocny. bo ona tak gra, i
              przegrywa. do tego łączy siłowość ze stylistyką i szukaniem linii. gra w tenisa
              ładnie, dokładnie, ryzykownie, to nie jest tenis surowy, ona gra na poziom
              mistrzyni. i okazuje się że zawsze oczekuje od siebie więcej niż jest w stanie
              zdołać skutecznie wyegzekwować. bardzo możliwe że jej stan nerwowy podczas meczu
              i brak zimnej krwi przeszkadza jej w tym co umie na treningach. to ma wielu
              zawodników.

              wielu jest zawodników którzy mają huśtawki. w efekcie przecież mecz rozgrywa się
              na przestrzeni kilku albo kilkunastu punktów. nawet jeśli wygrasz 40 piłek a
              przeciwnik 60 to nie jest to kolosalna różnica. takimi szczegółami się przegrywa.

              to prawda że Marta nie wykorzystuje swojego potencjału. ale jednak nie zmienia
              stylu gry co jej się chwali ponad wszystko. przecież gdyby zaczęła grać tak jak
              Agnieszka to bym przestał ją oglądać.

              przełożenie talentu na 20tkę nie jest łatwe. sukcesem jest być w tenisie w 100.
              to już jest osiągnięcie. tenisistów którzy grają bdb w tenisa i tenisistek
              talentek jest wiele. w każdym kraju takich Radwańskich, Piterów i Grzybowskich
              jest kilkadziesiąt średnio, przebić się do 100 to już jest trafienie do tej
              elity, części daje się być w ścisłej a części od czasu do czasu, i największej
              części nigdy nie. Marcie łatwo wszystko przychodziło i ona ma lekkie podejście
              do tenisa, nie ma w sobie ambicji i woli walki za wszelką cenę. chociaż nie
              oznacza to że nie chce powalczyć. nie ma tej motywacji, ciężkiej pracy itp.
              możliwe że w całokształcie wskoczy tylko na chwilę do 30 na przykład przez całą
              karierę a jeszcze z 3 lata będzie poza 50. trudno. przecież to nie znaczy że nie
              zagra kilkunastu pojedynków nawet przegranych ale na poziomie tej pierwszej 10.
              ja dla nich oglądam mecze, dla tych ciekawych pojedynczych pojedynków, a nie dla
              miejsc w rankingu.

          • Gość: tenisista jakich kłamstw o Radwańskiej? proszę przytoczyć IP: *.chello.pl 17.04.09, 09:14
            moje sumienie nakazuje mi kibicować temu tenisowi który jest bliski mojemu
            podejściu do tenisa. jak wiesz oddzielam w życiu i tenisie opłacalność, od całej
            reszty. Agnieszka gra opłacalnie, ale ja twierdzę że połączenie opłacalności z
            grą najwyższej klasy jest prawie nierealne. zachowanie kompromisu - np. Federer,
            jest bardzo trudne. po Marcie widzisz, że grać tenis w stylu Marty jest bardzo
            trudno żeby być skutecznym. owszem, gra tak na przykład Ivanovic, ale ile jest
            tenisistek które też mają potencjał w okolicach Marty, a jest daleko.

            gdybym miał kibicować Agnieszce, musiałbym kibicować "każdemu". to też prawda.
            prawdę mówiąc nawet ten nieszczęsny Simon, potrafi czasem grać tak miękko jak
            Marcelo Rios grający na nr.1 tylko bez błysku Riosa. mogę to przyznać. na
            przykład położenie się na bekhendzie albo bekhend z wyskoku Simona jest w stylu
            Riosa, tylko że Rios grał to ofensywnie a Simon tylko płynnie. więc przecież
            każdy da się znieść jeśli przestaniemy mówić o "kibicowaniu" a po prostu
            obiektywnie spojrzymy czy ktoś cokolwiek potrafi i czy jego tenis da się oglądać
            przez sekundę. ale "kibicowanie" nie może być relatywistyczne. opiera się na tym
            co jest mi bliższe, zresztą ja bym odróżnił słowo kibicowanie od faworyzowanie i
            sympatię graniczącą z uwielbieniem czyli "fanowanie". fan, sympatyk, wielbiciel,
            i człowiek który faworyzuje swoich ulubieńców kieruje się sumieniem :), gustem,
            swoim subiektywizmem i dość wyrazistymi poglądami które przekładają się na
            sympatię, jest stosunkiem konkretnego charakteru osobnika wobec innych
            charakterystyk obserwowanych przez niego sylwetek. a kibicowanie jest mi chyba
            obce. bo kibicowanie oznacza trzymaniem strony zawodnika który ma wygrać. czyli
            odnosi się do skuteczności i wyników. kibic ogląda żeby zobaczyć wynik po
            stronie której kibicuje. ja oczywiście kierując się sympatią chcę widzieć wynik
            po stronie sympatii, ale nie traktuję tego ambicjonalnie i jakoś czysto sportowo.

            • Gość: jędrzej Re: jakich kłamstw o Radwańskiej? proszę przytocz IP: *.chello.pl 18.04.09, 00:01
              Mam na myśli wielokrotnie wypowiadane przez ciebie stwierdzenie, że Aga swą wysoką ubiegłoroczną pozycję w rankingu uzyskała dzięki licznym jakoby startom w turniejach niższych kategorii, że bez zdobytych tam punktów byłaby o wiele miejsc dalej. Określenie "niższa kategoria" w sezonie 2008 oznaczało turnieje WTA klasy Tier III bądź Tier IV (bądź jeszcze niższe, nie mieszczace się w ogóle w cyklu WTA). Otóż na 24 starty w ub. roku Agnieszka w tego typu turniejach wzięła udział czterokrotnie i gdyby nawet odliczyć wszystkie zdobyte tam punkty, to nie tylko nie spadłaby "duzo niżej", ale w ogóle by nie spadła. Zachowałaby dziesiatą pozycję w rankingu i tak (jeśli masz wątpliwosci, służę szczegółowym wyliczeniem).
              • Gość: MACIEJ Nie ma Sharapovej i nie ma oszalamiajacych IP: *.ny325.east.verizon.net 18.04.09, 02:45
                zwyciestw Agi.Potyka sie o jakas Na Li czy jej podobne Bondarenko.
                Czas by wszyscy uznali zgodnie,ze jej marsz w gore w 2007 i 2008 byl w duzej
                mierze szczesliwym zbiegiem okolicznosci.
                • Gość: marek bdura panie Macieju! IP: *.hsd1.co.comcast.net 18.04.09, 04:13
                  Znowu antyRadwanska propaganda?

                  Znaczy, ze Aga miala szczescie przez 2 lata, a teraz nagle nie ma? A moze po prostu forma slabsza albo oczekiwania publiki wyzsze? W ostatnim turnieju w Miami zaszla zreszta znacznie dalej niz rok temu.

                  Rownie dobrze mozna powiedziec, ze Azarenka wygrala Miami jedynie dzieki szczesciu. W koncu trafila na kontuzjowana Serene. Ale, zeby wykorzystac ten szczesliwy los to trzeba bylo najpierw dotrzec do finalu.

                  Szczesciu trzeba pomagac. Jak ktos odpada w pierwszej rundzie lub w kwalifikacjach to nie ma co liczyc na szczesliwy los w 1/4 finalu.

                  Myslalem, ze moge spodziewac sie nieco wiecej rozwagi od kogos kto aktywnie gra w tenisa, a nie zyje jedynie wspomnieniami z czasow juniorskich.





                  • Gość: tenisista ale szczęściu pomagają Ci co na nie oczekują IP: *.chello.pl 18.04.09, 11:53
                    Radwańska czeka na szczęście i samo do niej ono przychodzi. przybiera postawę
                    wyczekującą, i czeka aż się nadarzy okazja. a inne nie, bo są bardziej ambitne,
                    i chcą same wygrać. i dlatego przegrywają.
                  • Gość: m Re: bdura panie Macieju! IP: *.nycmny.east.verizon.net 20.04.09, 21:19
                    Zeby sprawe troche wyprostowac,to musze dodac,ze ja w czasach
                    juniorskich nie gralem w tenisa lecz robil to tenisista.
                    Moj 14 letni syn zaczal w marcu tego roku kariere juniorska i idzie
                    mu bardzo dobrze.
                    W tenisa owszem grywam i cala moja zasluga jest doprowadzenie syna
                    do poczatkow jego juniorskiej kariery.
                    Teraz probuje nauczyc grac w tenisa corke,ktora w przeciwienstwie do
                    syna,grac w tenisa nie lubi,mimo ze ma lepsze warunki fizyczne niz
                    syn i to jest dla mnie wielkim wyzwaniem.
                    Ja twierdzilem i podtrzymuje to co powiedzialem,ze Agnieszka ma lata
                    najlepszej prosperity juz za soba,a teraz probuje utrzymac swoja
                    pozycje w czolowce,co jej srednio wychodzi.
              • Gość: tenisista no ale nie zmienia to faktu że ciułała IP: *.chello.pl 18.04.09, 11:50
                z regularnej gry. dajmy już spokój z Radwańską, niech sobie gra tylko nie
                oglądajmy tego w telewizji, nie mówmy o tym, nie piszmy artykułów o "polskim
                tenisie" ze zdjęciem Radwańskiej itp. dlaczego ludzie zachwycają się tak jakimiś
                wynikami? wystarczy że ktoś wygra, i jest wielkie hola i kolejna isiomania. jest
                to na prawdę niepoważne. przecież jakiegoś wielkiego spotkania na razie nie
                rozegrała, wielkich akcji i talentu nie pokazała, a że jakoś tam udaje jej się
                wygrywać, to ja Ci mówię że gdyby Marta dzisiaj była w pierwszej 20 to też bym
                powiedział że jest kiepski poziom rozgrywek, tylko Marta pewnie pokazałaby coś
                więcej od Radwańskiej żeby wygrać, co nie zmienia faktu że poziom gry rywalek
                jest niezbyt ciekawy. mnie na przykład podoba się Razzano a kończy chyba
                karierę, a kiedyś jej nie lubiłem. a jest gdzieś tam daleko hen hen w rankingu.
                Agnieszka takiego tenisa nie pokazuje i czym tu się zachwycać. dlaczego ludzie
                kibicują wynikom innych ludzi? ja tego nie rozumiem. przecież to jest jakieś
                nienormalne. to jest nie ich sprawa kto wygra kto przegra. rozumiem że można
                kibicować sympatii i stylom tenisowym, osobowościom, charakterom, no ale to jest
                co innego. a nie faworyzowanie faworytów. przecież widzisz że wielu tenisistek z
                topu nie lubię bo popatrz jak one grają. Dementieva - koza. Safina wali te piłki
                surowa technicznie zupełnie. teraz ta, Cibulkowa dno po prostu, zwykła maszynka
                do przebijania. tenis przestaje być wysokiej klasy sportem, zwłaszcza w
                wykonaniu pań.

                • Gość: krzysiek Re: no ale nie zmienia to faktu że ciułała IP: 80.48.251.* 20.04.09, 15:30
                  a jak ma grać według ciebie Cibulkowa przy 161 cm wzrostu, słucham
                  jak?
                  • Gość: tenisista tak jak Suarez Navarro. albo choćby Sanchez IP: *.chello.pl 20.04.09, 15:42
                    Vicario czy Michael Chang.

                    • Gość: MACIEJ Re: tak jak Suarez Navarro. albo choćby Sanchez IP: *.nycmny.east.verizon.net 20.04.09, 21:26
                      Suarez Navarro wazy 62 kg i jest na 24 pozycji w rankingu,a
                      Cibulkova wazy 55 kg i jest #17.
                      www.sonyericssonwtatour.com/2/players/playerprofiles/Playerbio.asp?PlayerID=311338

                      www.sonyericssonwtatour.com/2/players/playerprofiles/Playerbio.asp?PlayerID=312894

                      I Cibulkova faceta sobie znajdzie bez problemu,a Carla moze tylko w
                      tenisie dokazywac.
                      • Gość: MACIEJ Michael Chang 175cm,73 kg. vs Ivan Lendl IP: *.nycmny.east.verizon.net 20.04.09, 21:40
                        www.atpworldtour.com/tennis/3/en/players/playerprofiles/default.asp?playernumber=C274

                        Nie byl ani niski ani szczuply i na dodatek uzywal dluzszej
                        rakiety,zeby brak wzrostu nadrobic.
                        W porownaniu z Lendlem 187cm,80kg rzeczywiscie byl niski i szczuply.

                        Lendl podobnie jak Federer ma idealny wzrost i wage na
                        tenisa,dlatego oni mogli trwac na gorze przez lata.

                        To nie jest przypadek,ze niemal wszyscy z czolowki maja po
                        185cm,80kg,bo to sa najlepsze parametry do tego sportu.
                        Davydenko ze swoja waga do pierwszej trojki sie nie wepchnie.
                        www.atpworldtour.com/tennis/3/en/rankings/default.asp
                        Widzialem kawalek meczu Davydenko (177,70)z Murrayem w Monte Carlo i
                        wygladal jakby jeszcze schudl.
                        www.atpworldtour.com/tennis/3/en/players/playerprofiles/default.asp?playernumber=D402
                        • Gość: tenisita Federer ma idealne proporcje do tenisa misiek no IP: *.chello.pl 20.04.09, 21:53
                          dlatego jest tak wysoko. podobne ma Gasquet i Gonzalez, natomiast Nikolay jest
                          trochę niewielki. ale wszystko zależy też od tempa gry, na ziemi Coria czy Rios
                          mogliby spokojnie się równać. ideał jest w widełkach 180-185, i 70 - 80 kg wagi.
                          lżejszy może być, ale niższy nie za bardzo. no dobrze ale Coetzer miała 150 jak
                          mówiłeś, Vinci, Schiavone ile mają? Henin? zupełnie inaczej grają od Cibulkowej.

      • Gość: manio 4 maja Marta powraca do ITF IP: *.elblag.vectranet.pl 20.04.09, 21:38
        j.w.
        • Gość: tenisista jest to głupota świata. IP: *.chello.pl 20.04.09, 21:54
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja