Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Znów dwie "polonuski" w finale

    IP: *.chello.pl 19.04.09, 01:25
    W finale turnieju w Charleston spotkają się dwie dziewczyny o polskim pochodzeniu: Caroline Wozniacki z Danii oraz Niemka Sabine Lisicki. To już druga z rzędu taka sytuacja, bowiem tydzień temu w Ponte Vedra Beach Caroline grała w finale z Aleksandra Wozniak z Kanady. Tym razem jednak jest to większy deal, bo i turniej poważniejszy (choć nieco umniejszony co do znaczenia, w porównaniu do lat ubiegłych) i przeciwniczki do pokonania po drodze były trudniejsze: Sabina wygrała w ćwiercfinale z Wenusem, zaś Karolina w 1/2 finału wyeliminowała Diemientiewą.

    Sukces Caroline oznacza wszakże pewne kłopoty dla naszej najlepszej reprezentantki Agnieszki Radwańskiej. W jego następstwie bowiem Aga spadnie w rankingu na 12 pozycję i w rezultacie w nadchodzacym turnieju w Stuttgarcie może się nie załapać do pierwszej ósemki rozstawionych. Ale cóż - skoro zaspało się poczatek sezonu, teraz trzeba zmagać się z większymi przeciwnościami, nie ma przebacz. W prawdziwym, mierzonym obiektywnymi wynikami sporcie nic nie jest dane raz na zawsze, stale trzeba o pozycję walczyć. Tylko uznanie naszego "tenisisty" można zdobyć strzelając piłkami P.Bogu w okno, i utrzymać pomimo nieustannych porażek (mam na myśli oczywiście Martę D.)
      • Gość: MACIEJ Re: Znów dwie "polonuski" w finale IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.04.09, 01:37
        Moja matka tez ma Sabina na imie,ale ta jeszcze nie ma 20 lat i
        wyglada na Polke,choc urodzila sie w Niemczech.
        en.wikipedia.org/wiki/Sabine_Lisicki
        • Gość: MACIEJ Re: Znów dwie "polonuski" w finale IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.04.09, 01:48
          Lisicki calkiem przyjemnie wyglada
          www.sonyericssonwtatour.com/2/players/playerprofiles/Playerbio.asp?PlayerID=312520

          ale do mojej matki jej sporo brakuje.
          • Gość: j. Re: Znów dwie "polonuski" w finale IP: *.chello.pl 19.04.09, 02:34
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Lisicki calkiem przyjemnie wyglada
            > www.sonyericssonwtatour.com/2/players/playerprofiles/Playerbio.asp?PlayerID=312520
            > ale do mojej matki jej sporo brakuje.

            Jasna sprawa. W ogóle dawniej kobiety były jakieś subtelniejsze niż dziś:) Ale na niektórych fotkach Sabine też wygląda całkiem wdzięcznie:

            img175.imagevenue.com/img.php?image=03459_lisicki1_berlin07_122_497lo.jpg
            img213.imagevenue.com/img.php?image=03463_Lisickiberlin07_122_387lo.jpg
             
            I pomyśleć, że ten aniołeczek potrafi grzmotnąć piłke z prędkościa 200 km/h:


            2008 Sony Ericsson WTA Tour IDS Fastest Servers

             1. Williams, Venus (USA)        207.6 Wimbledon
             2. Groenefeld, Anna-Lena (GER)  206.0 US Open
             3. Williams, Serena (USA)       201.1 Miami
             4. Lisicki, Sabine (GER)        199.5 Cincinnati
             5. Brémond, Severine (FRA)      196.0 Australian Open
             6.T Bychkova, Ekaterina (RUS)   195.0 Roland Garros
                 Petrova, Nadia (RUS)        195.0 Roland Garros
             8. Stosur, Samantha (AUS)       194.7 US Open
             9. Fedossova, Youlia (FRA)      192.0 Roland Garros
            10. Sprem, Karolina (CRO)        191.5 Amelia Island
            • Gość: Sabinka A kuku! IP: *.chello.pl 19.04.09, 02:42
              img235.imagevenue.com/img.php?image=03462_Lisicki07berlin_4_122_471lo.jpg
               
              Chodź tu, chłopczyku miły! Bo jak nie, to przyfanżolę ci piłeczką między ślepka... 199,5 km/godz... No, idziesz...?
              • Gość: MACIEJ Re: A kuku! IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.04.09, 03:07
                Sabinka ma 178 cm wzrostu i 70 kg wagi,czyli w kuchni lepiej sie z
                taka nie klucic,szczegolnie jak ma patelnie pod reka,bo moze
                zaserwowac w miche i nawet karetka nie pomoze.
        • Gość: wnikliwy badacz Tak więc matka Macieja nie ma jeszcze 20 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 18:18
          To, że matka Macieja ma na imię Sabina, nie było faktem powszechnie
          znanym i wdzięczni jesteśmy za podanie tego faktu do wiadomości
          publicznej. Bo tego, że matka Macieja nie ma jeszcze 20 lat, to
          można się było domyśleć po niektórych wpisach jej syna. Najbardziej
          interesujące jest jednak twierdzenie autora, że matka wygląda na
          Polkę, choć urodziła się w Niemczech. Kolejne ciekawostki z życia
          autora mile widziane.
      • Gość: tenisista nie ma się uznania u mnie tym że jest się IP: *.chello.pl 19.04.09, 11:26
        nieskuteczny, Jędrzej czuję się jak bym gadał do obrazu. tylko uznanie zdobywa
        się tym jak wielkiej klasy próbuje się grać. może tego wcześniej nie
        zaznaczyłem? jaki się

        PRÓBUJE

        mimo wszystko grać, nawet jeśli nie wychodzi, nawet jeśli coś przeszkadza, nawet
        jeśli się nie jest może jednak Venus Williams czy Ivanovicą Anną.

        Marcie brakuje skuteczności, ale wynika to z wielu czynników których źródłem
        jest jej charakter, typ osobowości. Agnieszka doskonale wie że ryzykownym
        tenisem nic nie ugra, więc skupia się na tym żeby nie zepsuć. w obrębie tej
        bezpiecznej gry wybiera czasem jakieś minimum trudniejsze warianty czy po prostu
        wszechstronniejszy tenis od Cibulkowej, Lisickiej dobrze nie znam, raz
        widziałem, może wybiera trudniejsze warianty gry od kilku innych regularnych
        tenisistek, ale nie ryzykuje. Marta ma potencjał do gry ryzykownej i najwyższej
        klasy zagrań, akcji, uderzeń, meczów, pojedynków. i próbuje tak grać, ale jej
        podejście do całokształtu zagadnienia powoduje że nie okazuje się skuteczna.
        wielokrotnie dałem do zrozumienia, że dla mnie w tenisie liczy się podejście do
        tego sportu i typ tenisisty, a nie to czy jest on o te kilka piłek
        skuteczniejszy czy nie. nie wszyscy mogą być Venus Williams, ale chwała za to że
        próbują. a tym co próbują być Hingis chwała się żadna nie należy.
        • Gość: skrót i lob Tenis wielkiej klasy się gra, a nie próbuje grać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 18:09
          To zasadnicza różnica. Jak tylko próbujesz, to jeszcze nie znaczy,
          że faktycznie go grasz. To znaczy, że jedynie próbujesz, czyli to
          tak naprawdę niewiele nie znaczy, bo to za mało, żeby coś poważniej
          znaczyło. A jak grasz tenis wielkiej klasy, to grasz, a nie
          próbujesz.
          Tenisista tylko próbował, lecz był za słaby nawet na przeciętność. I
          rówieśnicy bez żadnych problemów, a potem nawet młodsi grajkowie
          sprowadzali go prędziutko do parteru, a tenisista tylko się gniewał
          i dąsał, nie przestając powtarzać, że gra wielki tenis, a tamci są
          słabi, co wzbudzało raczej politowanie, bo nijak się miało do
          faktów.
          A teraz to już ze swoimi komentarzami tenisista to nawet nie piwnica
          jest, tylko jeszcze niżej. I już się nie wygrzebie stamtąd.
          • Gość: tenisista ale żeby zagrać, najpierw trzeba próbować. IP: *.chello.pl 19.04.09, 19:15
            Marta próbuje, a Agnieszka nawet nie próbuje.

            • Gość: skrót i lob Nie podzielam poglądu: M próbuje i A nie próbuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 16:56
              Jest to klasyczne zaklinanie rzeczywistości, nie mające nic
              wspólnego z faktami.
              • Gość: tenisista Marta próbuje grać tenis najwyższej klasy dlatego IP: *.chello.pl 20.04.09, 17:19
                że jej "czegoś brakuje" do Venus Williams, czy Ivanovic w wykonaniu przegrywa
                zamiast tak jak one wygrywać. zobacz na "postępy" Any Ivanovic, ona ma lepszą
                wrodzoną rękę i warunki fizyczne od Marty, o podpowiadaczach trenerach
                przygotowaniu fizycznym i całej drużynie która koło niej pracuje nie
                wspominając. ona ledwo wygrywa ostatnio cokolwiek. i Marta próbuje tak grać.

                a Agnieszka nie próbuje grać jak Marta, nie ryzykuje wiedząc że tym by nic nie
                ugrała, nie potrafi zagrać jak Kirilenko czy Suarez Navarro, a jak próbuje to
                wychodzi to co w meczu z Mauresmo, i też jest to wtedy dość miękka technika,
                tyle że ofensywy trochę było. nie gra jak Patty Schnyder. gdyby tak próbowała
                grać, to by popełniała więcej błędów i by spadła daleko w rankingu i dlatego
                trzyma się regularności. w każdym razie nie wiemy jak by było, bo może i by była
                równie skuteczna ale ona nie próbuje.

                mogę za jedną rzecz pochwalić Radwańską. pewnie się zdziwisz. jest to serwis.
                gra coraz bardziej urozmaicony technicznie dokładny serwis, który powoli robi
                się zróżnicowanym technicznie zagraniem na tle rywalek. ale i tak jest
                nieskuteczny. za to to zagranie nabiera urody. zwłaszcza pod kątem po krosie na
                nieparzystą blisko linii deblowej, jest to takie zagranie czyste, ale jak gra
                pierwszym serwisem.


                • Gość: skrót i lob Marta nie gra tenisa najwyższej klasy, to pewne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 17:58
                  To tylko jeden jej zaprzysięgły fan próbuje usilnie wmówić to innym,
                  ale nikt ze znajomością tematu tego nie kupi. Ci co się znają na
                  tenisie i widzieli Martę w grze choć kilka razy wiedzą, że Marta nie
                  gra tenisa najwyższej klasy, tylko zupełnie zwykły i typowy tenis
                  oraz że robi to gorzej w sensie wykonawstwa od innych. W jej grze
                  nie ma niczego, co by ją wyróżniało z tłumu. A jej najlepsze występy
                  są tak rzadkie, ze w ogóle nie ma mowy o poważnym rozpatrywaniu
                  tematu najwyższej klasy. Taka prawda. Mrzonki i fantazje jedno,
                  rzeczywistość drugie. Zachowujesz się jak tak chetnie krytykowany
                  przez ciebie fan Radwańśkiej, tyle tylko, ze popiskujesz za Martą.
                  • Gość: MACIEJ Sabina wygrala w Charleston z Wozniacki w finale. IP: *.nycmny.east.verizon.net 20.04.09, 22:24
                    www.familycirclecup.com/
                    Rosnie nam nowa gwiazda,ktora bedzie spychac Agnieszke w dol.
                    Juz jest #43 i przez tydzien o 20 miejsc podskoczyla.
                    Brawo Sabina!
                    • Gość: manio Re: Sabina wygrala w Charleston z Wozniacki w fin IP: *.elblag.vectranet.pl 20.04.09, 22:40
                      Sabina jest ciekawszą tenisistką niż Wozniacki. Dunka gra taki tenis
                      a'la Kim Clijsters, a ja za takim schematycznym tenisem nie
                      przepadam.
                      • Gość: MACIEJ A Kim Clijsters wraca czy nie? IP: *.nycmny.east.verizon.net 21.04.09, 00:09
                        bo sie nie moge doczekac.
                    • Gość: J. Forum po**bów IP: *.chello.pl 20.04.09, 23:00
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > www.familycirclecup.com/
                      > Rosnie nam nowa gwiazda,ktora bedzie spychac Agnieszke w dol.
                      > Juz jest #43 i przez tydzien o 20 miejsc podskoczyla.
                      > Brawo Sabina!

                      Widzę, że dla głównych nautów tego forum sens rozgrywek WTA sprowadza się do spychania Agnieszki w dół.

                      Juz myślałem, panie Ż., że ozdrowiałeś pan trochę, a tu okazuje się, ze pański świr tylko na moment przysnął.
                      • Gość: tenisista lepiej powiedz ile punktów uciuła Agnieszka IP: *.chello.pl 20.04.09, 23:07
                        na kortach ziemnych? bo jak nie uciuła to spadnie mocno w rankingu i wystarczy
                        nie odrobienie punktów za Wimbledon i Eastburne i już może wylecieć poza 20.

                        nie znam za dobrze tenisa Woźniackiej i Lisickiej, wcześniej Woźniacka wyglądała
                        gorzej niż Radwańska, ale w tym roku widziałem że precyzyjniej lokowała piłki i
                        grała ofensywniej.

                        • Gość: j. "ciułanie" zostawmy twoim faworytkom IP: *.chello.pl 20.04.09, 23:55
                          Kiedy Aga będzie grać w Internazionali d'Italia, twoja Masza Kirilenko będzie zamiatać korty w kolejnej podrzędnej imprezie w Estoril. Chce być tam "gwiazdą", ale może się oszukać, bo Sabi Lisicki też się tam wybiera. Jesli utrzyma formę z Charleston, to raczej ona będzie Maszą zamiatać.

                          A Marta D.? Jak słyszę wybiera się w tym czasie na jakiś turniej ITF. A więc nie tylko Rzym, ale i Estoril to za wysokie dla niej progi?

                          Hej, tenisisto, taki wymowny gość z ciebie, pogadaj-że ty ze swymi ulubienicami, niech odnajdą w sobie troche ambicji...
                          • Gość: tenisista Jędrzeju, nie mam pojęcia czemu Marta IP: *.chello.pl 21.04.09, 00:12
                            gra w ITF. ja bym na jej miejscu tam nie grał i w takim razie milczę na ten temat.

                            czemu Kirilenko ma nie grać w Estoril?

                            nie zmieniaj tematu. jeśli Kirilenko podochodzi do finałów w mniejszych
                            imprezach a Radwańska z racji rozstawienia tyle samo osiągnie w dużych bo np
                            pierwszą rundę będzie mieć wolną, to jest to ciułanie Radwańskiej która nic nie
                            musi robić żeby za 2 rundę zebrać punkty. gdyby Kirilenko zagrała z Agnieszką to
                            by ją wyeliminowała, a tak ze względu na słabszą obsadę turnieju z Agnieszką
                            może ona łatwo dojść do 3,4 rundy. Maria i inne tenisistki jak Vinci robią jej
                            taryfę ulgową tym sposobem. podoba mi się że Frederico Gil przeszedł kolejną
                            rundę, odkryłem w tamtym roku kolejny talent.

                            • Gość: J Hipokryzja i ignorancja IP: *.chello.pl 21.04.09, 00:36
                              Gość portalu: tenisista napisał(a):

                              > czemu Kirilenko ma nie grać w Estoril?

                              Sam sobie odpowiedz na to pytanie. Zajrzyj do swoich własnych postów, w których wyszydzałeś Agę, za to, że raz czy drugi wystartowała w turnieju podobnej kategorii, hipokryto żałosny.

                              > [...] jeśli Kirilenko podochodzi do finałów w mniejszych
                              > imprezach a Radwańska z racji rozstawienia tyle samo osiągnie w dużych bo np
                              > pierwszą rundę będzie mieć wolną, to jest to ciułanie Radwańskiej która nic nie
                              > musi robić żeby za 2 rundę zebrać punkty.

                              Niczego takiego być nie może. Zawodniczka, która dostaje bye do drugiej rundy i tam przegra, nie dostaje punktów za II rundę. Jesteś koleś nie tylko hipokryta, ale i ignorantem.
                              • Gość: tenisista Jędrzej nie denerwuj mnie po prostu. IP: *.chello.pl 21.04.09, 00:47
                                Agnieszka grała w Pattaya City, a Estoril to jest zupełnie inna impreza.
                                Kirilenko gra pięknie w tenisa a Aga nie. ciułanie punktów nie odnosiło się do
                                tego że gra w kiepskich imprezach, ale do tego, że wygrywa z zbierania punktów z
                                kiepskiej gry rywalek, oraz tego że na jej wyniki składają się Eastburne, Pataya
                                City, a nie jakieś super osiągnięcia w turniejach 1 czy 2 kategorii, podczas gdy
                                inne zawodniczki z czołówki mają większe dokonania na koncie. Radwańska gdyby
                                nie Pataya City i Eastburne byłaby dużo dalej niż była, a te turnieje dały jej
                                potem korzystny ranking który ułatwiał jej start przez pół sezonu. porównujesz
                                Radwańską do Kirilenko, a ja porównywałem do zawodniczek z 10. na tle Kirilenko
                                Radwańska gra nudny tenis, który polega na ciułaniu punktów przez cały mecz a
                                nie graniu ciekawie oryginalnie technicznie i efektownie czy ryzykownie.
                                Kirilenko powinna z Radwańską w tym roku wygrać jak by się spotkały.

                                • Gość: j. Hipokryzja i ignorancja do kwadratu! IP: *.chello.pl 21.04.09, 01:48
                                  Gość portalu: tenisista napisał(a):

                                  > Agnieszka grała w Pattaya City, a Estoril to jest zupełnie inna impreza.

                                  Tak, inna... Taki sam turniej kategorii Tier IV, równie słabo (albo i słabiej) obsadzany. Od 2001 r nie pojawiła sie w Estoril ani jedna tenisistka z rankingiem lepszym niz 20 lokata i w tym roku na liście uczestniczek tez takiej nie ma:

                                  www.sonyericssonwtatour.com/tournaments/profiles/estoril.asp
                                   
                                  > [...] na jej wyniki składają się Eastburne, Pataya
                                  > City, a nie jakieś super osiągnięcia w turniejach 1 czy 2 kategorii

                                  Eastbourne był właśnie turniejem 2 kategorii. Agnieszka wygrała tam, jakiego jeszcze "super osiągnięcia" w turnieju oczekujesz? To turniej zresztą o dużych tradycjach i sporym prestiżu, najwazniejszy kobiecy turniej na trawie, prócz Wimbledonu. Mam ci po raz kolejny przypomnieć, kto tam wygrywał? Evert, Wade, Navratilova, Austin, Seles, Davenport, Clijsters, Kuzniecowa, Henin... elita żeńskiego tenisa od lat 70-tych po dekadę obecną. Nie rozumiem, o co się znów Agi czepiasz w związku z tym zwycięstwem.

                                  Jesteś wprost bezprzykładnie stronniczy i załgany bez reszty. Twoja kolejna faworytka Zwonariowa wzięła w tym roku udział i wygrała w Pattayi - dlaczego jej nie kwestionujesz zdobytych tam punktów? To już zaczyna budzić po prostu obrzydzenie.
                                  • Gość: J. Zmiatam z tego forum. IP: *.chello.pl 21.04.09, 02:36
                                    Stwierdzam, że za dużo czasu tracę na użeranie się z tutejszymi kibolami. Niczego to nie daje, prócz narastajacego niesmaku.

                                    Jakieś trzy miesiące temu zajrzałem tu w nadziei, że uzyskam odpowiedź na pewne pytania związane z regulaminem WTA. Odpowiedzi od mądrzących się tu "ekspertów" oczywiście nie znalazłem, znalazłem za to niewyczerpane zasoby złośliwości i złej woli okazywanych Agnieszce Radwańskiej. Zostałem tu więc, by choć trochę zrównoważyć te nienawistne głosy, które przecież jakoś z tego forum mogły do niej, chocby pośrednio, trafiać. Wydawało mi się to wskazane, bo Aga przeżywała właśnie kryzys formy i takie niezakłócone niczym wycie internetowych szakali mogło dziewczynę dodatkowo zdołować. Ale teraz wygląda na to, że jest już po kryzysie, więc nie ma powodu, bym się dalej mordował. Żegnam, panowie. Nie mogę powiedzieć, ze "było miło", ale cóż, taka już uroda polskiego internetu w ogóle, a tego forum w szczególności. Pa!
                                    • Gość: tenisista Jędrzeju, jeśli Radwańska czyta nasze forum IP: *.chello.pl 22.04.09, 12:20
                                      to tylko dobrze o niej świadczy bo wiele wartościowych rad i uwag może wynieść z
                                      naszego pisania, zwłaszcza mojego, tylko dlaczego nigdy do nas się nie odezwie?
                                      po prostu. niech zacznie grać jak Domachowska, no i wyglądać to wtedy zmienię do
                                      niej stosunek.

                                      • Gość: chrumki-chrumki Po co Radwańska miałaby tracić czas na tenisistę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 14:41
                                        Radwańska jest w dziesiątce-dwudziestce rankingu, a tenisisty tak
                                        naprawdę nie ma. Za swoich czasów był tylko tenisowym
                                        nieudacznikiem, a teraz jest jeszcze gorzej. I ktoś taki teraz chce
                                        ją pouczać o grze i cenne rady dawać? Na taki "autorytet" się ktoś
                                        miałby powoływać? Ze śmiechu trudno wyrobić. Od porad tenisisty
                                        raczej z daleka gracze trzymać się powinni, jeśli przedwcześnie nie
                                        chcą kariery zakończyć. Nie chciało się robić na korcie jak się
                                        miało rakietę w łapie, to zostało strzykanie jadem od komputera.
                                        A teraz już rusz się chłopcze od komputera i idź pospacerować
                                        trochę, może się kapkę zrelaksujesz. Możesz też kilka babek z piasku
                                        złożyć, to ci dobrze powinno na nerwy zrobić. Bo nerwy osobą i grą
                                        Radwańskiej nerwami, ale co za dużo, to niezdrowo, szczególnie dla
                                        ciebie. No, idź już, aha, batoniki i orezszki zostaw w domu.
                                        • Gość: tenisista a dlatego, żeby nauczyła się grać tenis najwyższej IP: *.chello.pl 22.04.09, 15:05
                                          klasy. dlaczego ona nie gra jak Domachowska? albo Kuzniecowa? albo Serena
                                          Williams? niech poczyta co myślą o niej znawcy tenisa, którzy są od niej
                                          mądrzejsi stażem, no i doświadczeniem. jak by czytała uważnie to by się
                                          przekonała, że najlepszy tenis to ten co grała z Mauresmo. Marta jak by mnie
                                          słuchała też by na tym lepiej wyszła. a teraz trenował ją Ostrowski i widzisz
                                          jakie są skutki. ile razy można grać z trenerem który nie przygotował jej do
                                          niczego? teraz polecił jej grać w ITF, po czym pewnie znowu się rozstaną. jeśli
                                          Radwańska nie posłucha moich opinii to niestety nie wróżę kariery jej tenisowi.
                                          chyba że chodzi jej tylko o punkty i ranking.

                                          • Gość: marek najwazniejsze poczucie humoru! IP: *.hsd1.co.comcast.net 22.04.09, 15:18
                                            >>>>
                                            niech poczyta co myślą o niej znawcy tenisa, którzy są od niej
                                            mądrzejsi stażem, no i doświadczeniem
                                            <<<

                      • Gość: MACIEJ W jaki sposob zepchnac Agnieszke w dol? IP: *.nycmny.east.verizon.net 21.04.09, 00:13
                        Przeciez tego moga dokonac tylko jej przeciwniczki na korcie,jak tak
                        np S.Lisicki,a my sobie mozemy tylko poopowiadac o tym,ze nie tak
                        dawno Agnieszka byla w pierwszej dziesiatce i juz jej tam nie ma.
                        Czy wroci?
                        Wiekszosc ekspertow twierdzi,ze nie,ale przeciez Agnieszka razem z
                        jej zwolennikami moga udowodnic ekspertom ich wielka pomylke.
                        • Gość: marek niech "tenista" zostanie jej trenerem IP: *.hsd1.co.comcast.net 22.04.09, 15:21
                          • Gość: tenisista nie strasz mnie. tego to nawet jak bym nie IP: *.chello.pl 22.04.09, 16:59
                            wymyślił. za jedną godzinę lekcyjną Radwańska musiałaby mi oddać przynajmniej
                            tyle co zarobiła by przez cały rok. na korcie, bo poza kortem to chyba nie za
                            bardzo umie zarobić.

                            ale mówiąc poważnie, myślę że potwierdzasz moje zarzuty wobec tej BEZNADZIEJNEJ
                            tenisistki. otóż, gdyby Radwańska zaczęła grać tak jak sobie życzę czyli choćby
                            minimum tak jak w meczu z Mauresmo, ten mniej bezpieczny styl gry obnażyłby jej
                            niedoskonałości i niedostatki i by poleciała na łeb na szyję. jest tak wysoko w
                            rankingu tylko dlatego że próbuje grać przeciwstawnie do tego czego ja od niej i
                            inni znawcy tenisa oczekuję. dlatego mówię Ci że tak grać jest najłatwiej. po
                            prostu innym tenisistkom, poza Cibulkową jest wstyd tak grać, i one próbują coś
                            więcej wymodzić. Radwańska jest odporna psychicznie i nie boi się grać wbrew
                            publiczności i opiniom ekspertów, chodzi jej tylko o przeczekanie dobrej gry
                            rywalek i wygranie z ich błędów. jest niezła w kontrze więc rywalki czasem się
                            niecierpliwią i tym wygrywa mecze że dostaje prezenty. a gdyby spróbowała grać
                            jak Ivanovic to by przegrała 6:0, 6:2.

                            • Gość: marek Re: nie strasz mnie. tego to nawet jak bym nie IP: *.hsd1.co.comcast.net 22.04.09, 18:45
                              Interesujace. Ekspert tenisowy potwierdza, ze Radwanska stosuje taktyke optymalna dla jej umiejetnosci i mozliwosci. Jakby zaczela grac inaczej nie zarobilaby na zycie z tego tenisa.

                              Cos ostatnio za duzo komplementow dla tej "beznadziejnej" tenisistki od "tenisisty" ...
                              • Gość: tenisista ale to bynajmniej nie zmienia faktu oceny klasy IP: *.chello.pl 22.04.09, 19:17
                                jej tenisa, która jest za słaba na to co powinniśmy oglądać w pierwszej
                                trzydziestce. jest zawsze jakaś pula, grupa tenisistów którzy są po prostu
                                "skuteczni", i samą skutecznością dochodzą daleko. nigdy przecież skuteczności u
                                Radwańskiej nie negowałem, chociaż sama skuteczność jest tak jak u Simona pewnym
                                łutem szczęścia, jeśli chodzi o wynik w pierwszej 20. idąc tropem myślenia
                                Radwańskiej czy jej "trenerów" jak by Domachowska grała na swoje "pewne
                                uderzenia" i nie ryzykowała też by była 20, bo wiadomo że tej cierpliwości i tak
                                nie ma. ale to nie znaczy że by grała tenis najwyższej klasy. jako trener byłbym
                                za tym żeby tenisistka grała niezapomniany tenis, i żeby ludzie przychodzili
                                oglądać jej mecze i mówili "jaka szkoda że ona nie jest wyżej od np. takiej
                                Cibulkowej, Safiny, Dementievej itp", ludzie idą na mecze Radwańskiej i mówią
                                tak "no, jest skuteczna. nieźle kombinuje. trzeba na nią uważać, potrafi być
                                groźna. bardzo regularna.". ale fanów, kibiców poza Polakami - nacjonalistami i
                                wyjątkowymi dewiantami nie ma. czym innym jest patrzeć na wynik, czym innym
                                patrzeć na tenis. są tenisiści którzy mogą na czymś oprzeć skuteczność, siła,
                                mięśnie, wzrost, nogi, doping czasem :), regularność, jakiś wyuczony schemat. i
                                jeśli tym wygrywają to nie zwycięża tenis tylko ich 'metoda na skuteczność'.
                                Radwańska nie będzie tenisistką za którą będą tęsknić, i po której będą płakać.
                                bo ona nie ma tego "czegoś", i nie wiem czy nie ma, czy też nie chce mieć.

    Pełna wersja