Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kto idzie na Warsaw Open ?

    IP: *.nycmny.east.verizon.net 05.05.09, 21:29
    www.warsawopen.com.pl/otu_pula.php
    Ceny biletow bardzo przystepne,a eliminacje mozna zobaczyc za darmo.
    Mysle ,ze tenisista ma juz karnet.

    Moze Starszy Sledczy mnie wyjasni,skad taka wielka kasa na Warsaw
    Open?
    Zeby nie bylo niedomowien,to moj dziadek mial na imie Ignac,ale juz
    pradziadek byl Jedrzej.
    Obserwuj wątek
      • Gość: tenisista nikt nie idzie bo kto będzie latał żeby oglądać IP: *.chello.pl 05.05.09, 21:48
        jakieś smarkule typu Radwańska? szkoda czasu, jeśli Marta daleko by zaszła o ile
        tam w ogóle gra, to można by rzucić okiem, jak będzie Kirilenko to można by z
        nią pogadać, i powiedzieć żeby dla mnie skuteczniej grała i pokonała Radwańską
        to jej dam coś więcej ;)

        Suarez-Navarro będzie?

        Schnyder, Schiavone, Pennetta, Ivanovic, Vesnina, Mirza, dla kogo ja mam tam
        iść? znowu rosyjska mafia, najpierw było J&S które promował Kwach i klub
        krakowskie przedmieście z Kwasem i Rywinem do spółki, i Kuna i Żagiel. a teraz
        biznes jest bardziej zakamuflowany.

        • Gość: MACIEJ Bondarenko,Lisicki,Dokic,Craybas, Domachowska,Czink IP: *.nycmny.east.verizon.net 05.05.09, 22:06
          Niestety dla Radwanskich beda w Warsaw Open siostry
          Bondarenko,Shahar Peer,Lisicki,Dokic,Craybas
          www.warsawopen.com.pl/zaw_2009_tgs.php
          Bedzie cala zgraja ladnych dziewczyn z Czink na czele.
          Bedzie Wozniacki,Pironkova,Zahlavova i wiele innych.

          Tylko nie mow,ze Cie nie stac.

          W eliminacjach bedzie kupa Polek,powinienes pojsc i zlozyc nam
          relacje.
          Moze zobaczysz jakies nowe talenty?
          • Gość: tenisista więc tak IP: *.chello.pl 05.05.09, 22:25
            Maciej bo widzę że Ty nie rozumiesz co jest grane.

            1) Makarczyk - NIE.

            2) organizatorzy - NIE

            3) Legia jako sportowy obiekt - NIE

            4) PZT - NIE

            5) polskie media - NIE

            6) fani Radwańskiej - NIE

            7) fani polskiego tenisa - NIE

            8) poziom WTA w tym turnieju - NIE

            9) ceny biletów - NIE

            10) szkoda czasu - TAK

            rozumiesz? gdyby to był challenger ATP, to mogę pójść i popatrzeć na dobrych
            tenisistów, na WTA szkoda mi czasu. talenty widać przez cały rok. eliminacje do
            turnieju mam oglądać? ja sam???????????????? ja to mogę pójść na mecz Gonzaleza,
            a nie jakieś dziewczynki oglądać jak trenują.

            będzie Dokic? mogę z nią pogadać, reszta z wymienionych mnie nie interesuje,
            albo nie lubię albo są mi obojętne. nie znam Czink.

            tenisowe turnieje są organizowane w Polsce od wielu lat, nie byłem prawie na
            żadnym. kiedyś może dla Ivanovic, Williams, kilku innych można by się
            przespacerować, ale tak? WTA mnie ostatnio nie interesuje poza tym żeby
            Radwańska spadła chyba że wygra coś jakąś moja faworytka.

            jak mam iść na Warsaw Open to wolę sobie pojechać na RG. nie chce mi się. może
            się machnę i raz tam przespaceruję to wszystko, wtedy rzeczywiście wcześniej
            żeby pogadać z wolnymi tenisistkami w wolnym czasie, byleby tak Radwańskiej nie
            było.



                    • Gość: Jędrzej Re: Eliminacje sa za darmo IP: *.chello.pl 11.05.09, 22:34
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > a tam jest caly najswiezszy towar z calej Polski.Moze wypatrzysz
                      > nastepczynie Hingis albo Sharapovej.

                      Na razie "najświeższy towar" składa się z jednej Anny Korzeniak, poza tym 27 pań cudzoziemskich. "Najświeższy towar" jest za nisko w hierarchii, by bez dzikiej karty załapac się choćby na kwalifikacje turnieju rangi Premier, nawet tak pokrzywdzonego przez los, jak tegooczny Warsaw Open. Przecież my w drugiej setce nie mamy ani jednej zawodniczki! (a w trzeciej tylko Korzeniak)

                      Pomiędzy onymi cudzoziemkami będzie ktoś, kto się tenisiście na pewno spodoba i zachęci go jednak do oglądania eliminacji - sympatycznie wyglądająca pani w średnim wieku z Izraela, Cypora Obziler. Ona zaczeła grać zawodowo w tenisa mając 26 lat; teraz ma 36 i ciągle jakoś sobie radzi. Nie tak dobrze, jak Cioteczka Jilly, ale radzi. Lubie takich ludzi, ktorzy nie dają się czasowi - przecież w dzisiejszym tenisie na zawodniczkę 30-letnią mówi się "babcia"...
                      • Gość: tenisista wyraziłem jasno. albo dostanę kilka tysięcy euro IP: *.chello.pl 11.05.09, 23:11
                        albo nie idę. nie wiem czemu posądzasz mnie o pochodzenie żydowskie. jestem
                        Polakiem.

                        co innego sobie skrobnąć w necie jakiś tekst, co innego narażać się na
                        nieprzyjemność trafienia na przykład na Radwańską. Maciej nie powiedział ile za
                        to odszkodowania mi odpali. Obziler nie lubię, gra niech sobie jak chce, ale
                        mamy inne pochodzenie więc czemu miałbym ją specjalnie lubić? ja się urodziłem w
                        Warszawie więc mogę lubić Martę bo trenowała chociaż ja na Merze praktycznie nie
                        bywałem. ja grałem sobie po innych miejscach a Mera Warszawa to jakaś dziwna
                        nazwa dla mnie była. nie ma od kogo wziąć autografu. nie podoba mi się cała ta
                        impreza. Dokic pewnie nie będzie chciała się bliżej zaznajomić a ja się nie
                        narzucam. Marta ma faceta, i będzie zajęta. to po co ja mam właściwie tam iść?
                        Korzeniak nie gra źle, Piter, Sakowicz gra jeszcze? bo ona grała na poziom 100
                        kiedyś z 2,3 lata temu.

                        Obziler jest lepsza od Craybas. Craybass lubię bo Marta lubi z nią grać. proszę
                        wymieniać dla kogo i za ile mam tam iść? kto da więcej?

                        • Gość: tenisista nie ma propozycji, nie idę. sami widzicie że to IP: *.chello.pl 11.05.09, 23:36
                          marny turniej. zobaczymy czy Maciej zaryzykuje na US Open spotkanie z Radwańską,
                          mieszka w NYC. ja bym na jego miejscu poważnie się zastanowił :)

                          mógłbym nawet zapłacić ale za występ kilku ciekawych tenisistów. a na takie
                          mecze to nie warto za darmo nawet chodzić. ja Marta zagra jakiś dobry mecz czy
                          ktoś na jej poziom przyjedzie no to może raz się wybiorę. nie jestem fanem
                          kobiecego tenisa, pewnie żadna dobra tenisistka nie przyjedzie.
                        • Gość: J. Re: wyraziłem jasno. albo dostanę kilka tysięcy e IP: *.chello.pl 11.05.09, 23:48
                          Gość portalu: tenisista napisał(a):

                          > ... Obziler nie lubię, gra niech sobie jak chce, ale
                          > mamy inne pochodzenie więc czemu miałbym ją specjalnie lubić?

                          No proszę, i to mówi nasz "wróg nacjonalizmu" w tenisie. Powiem ci, ze na coś takiego to jabym nie wpadł, choć nazywasz mnie nacjonalistą. Co innego kibicować zawodnikowi z własnego kraju, a co innego "nie lubię, bo mamy inne pochodzenie".

                          Zresztą pochodzenie takiego Riosa, Blake'a czy Tsongi jest jeszcze bardziej inne, a jakoś im sprzyjasz. Po Marcelo Riosie domieszkę krwi indiańskiej widac było dość wyraźnie. To jest zresztą nagmninne u tzw. europejskich Chilijczyków (inaczej niż w Argentynie). Oni tam zdaje się strasznie próbują to ukryć. Pamietam, jak jakiś dziennikarz na konferencji zapytał wprost Riosa, czy jego mama jest Indianką. Ten mu wściekły odpalił pytaniem, czy jego (dziennikarza) matka jest prostytutką - w jego wyobrażeniu to był adekwatny rewanż. Pomyślałem sobie: "no nie, z takim palantem to ja nie chcę mieć nic wspólnego, żeby nie wiem jak świetnie grał".
                          • Gość: tenisista Rios miał swoje poczucie humoru i różne wyskoki IP: *.chello.pl 12.05.09, 00:07
                            za to go lubiłem. Rios miał bardzo specyficzną urodę, nawet nie indiańską, ale
                            on miał coś z takiej mieszanki jak by wschodniej. on mi przypominał
                            dalekowschodniego wojownika :). Chilijczycy są bardzo emocjonalni i za to ich
                            lubię. myślę że Rios mógł odebrać to pytanie jako rodzaj złośliwości, i dlatego
                            tak odpalił. nie można było go brać poważnie, on był bardzo sprzeczny i
                            przebiegły. raz się śmiał z czegoś a za chwilę to wychwalał, był nieobliczalny,
                            taki nieustanny prowokator, szukał spięcia, zadymy, nie lubił dziennikarzy -
                            może tamten mu wcześniej czymś już podpadł. Rios najbardziej nie lubił pytań o
                            Pinocheta z tego co pamiętam, jak potem widział agencje z pism które pytały o
                            Pinocheta to nie odpuszczał kontry :). Rios to była kontrowersyjna postać i
                            raczej grał rolę takiego szwarccharakteru w tenisie i mu to chyba odpowiadało,
                            chociaż chyba poważnie był w porządku, szanował rywali, grał fair play, ale był
                            nieobliczalny. zawsze musiał coś odpalić. Rios jak poczuł że ktoś coś robi nie
                            na miejscu to oddawał jak by 100 razy mocniej, nie chodziło mu o pytanie, do
                            dziennikarza, tylko o unaocznienie "stosowności" pytania jakie zadał. pokazał
                            jak widzi takie pytania. czy jak by mnie zapytano "czy Pana mama jest
                            romką/semitką/słowianką" i bym tak odpowiedział to coś by było w tym
                            niestosownego? Rios uważał takie pytania za głupotę dziennikarzy i dlatego tak
                            odpowiadał.

                            co do Obziler, odebrałem Twoją aluzję jako że jestem w jej wieku, czy starszy, i
                            że podobać ma mi się bo jest Izraelką? nie no nie przeszkadza mi że jest ale też
                            to mnie jakoś specjalnie nie motywuje do kibicowania jej tenisowi. lubię go
                            średnio, chociaż gra dość klasycznie więc nie jest tak najgorzej.

                            indiańską było widać u Corii, Juanie Ignacio Cheli, coś Puerta miał chyba z
                            tego, i Canas, no i to są Argentyńczycy. Gonzalez wygląda bardzo ładnie, nie mów
                            że nie biały bo to syn młynarza.

                          • Gość: tenisista no widzisz? mówiłem że Maciej lubi Radwańską i jej IP: *.chello.pl 12.05.09, 00:24
                            kibicuje. to ja za to żeby Radwańskiej nie spotkać nie idę i chcę wynagrodzenie
                            za takie ryzyko nie tylko na korcie ale nawet poza kortem, a on chce żeby
                            tenisistkę chwalić!!! zawsze mówiłem że Maciej tylko prowokuje a tak na prawdę
                            lubi Radwańską oglądać bo gra jak jego syn czy córka, chociaż córka gra jak
                            Dementieva.
                            cóż, zostałem sam z Arthurem i Panem Piotrem z Australii, Maciej przyznał że źle
                            się zna na tenisie. dla niego liczy się tylko wynik, Radwańska może coś zdziałać
                            w tej imprezie więc tym bardziej nie idę. bo cała impreza jest pod nią
                            szykowana, i będą dosypywać śpiochy do jedzenia żeby wygrała, bo Radwańska na
                            spidzie grać nie będzie bo jest grzeczna dziewczynka więc muszą poziom jakoś
                            wyrównać!!!!!!!!!

                            Radwańska jest przeze mnie skreślona odkąd gra nieprofesjonalnym modelem
                            Babolata. niech gra w klubie a nie na kortach macha jakimiś packami dla
                            amatorów. teraz gra rakietą wzmacniającą uderzenie a Babolat w ogóle takimi
                            dysponuje już od poziomu professional, to jak to jest, widać że nie umie zagrać
                            inaczej precyzyjnie no i skutecznie. widzę że bardziej 'tępo" odbija piłką i
                            okrągły balonik leci.


                            • Gość: MACIEJ Syn gra jak Simone,a corka wyglada jak Dementieva. IP: *.nycmny.east.verizon.net 13.05.09, 03:58
                              A nie mozesz przecie porownywac Simone do Radwanskiej.Simone dobrze
                              sie po korcie porusza i bardzo dobrze antycypuje.Nie ma silnych
                              uderzen,ale sa one celne i precyzyjne.
                              Aga juz prawie 2 banki uciulala na samym korcie:
                              www.sonyericssonwtatour.com/2/players/playerprofiles/playerbio.asp?PlayerID=312251

                              a Ciebie troche zazdrosc zzera i nawet jej Babolata wymawiasz.Jakim
                              ona modelem gra?
                              • Gość: tenisista Radwańska też dobrze antycypuje i co z tego? IP: *.chello.pl 13.05.09, 11:32
                                tenis oparty na kontrze i dostosowaniu do siły rywala i jego pomysłów, reakcyjny
                                a nie kreacyjny.

                                Simon lepiej biega to prawda, ale też istnieje między nimi podobieństwo w takiej
                                płynności ruchów doprowadzającej do mdłości. zero szarpnięcia, bujają się jak na
                                gandzi. hahaha? Simon gra celnie i precyzyjnie? on ma 1 typ bekhendu, 1 typ
                                forhendu, i 1 typ serwisu, i 1 typ woleja, i klasyczny lekki smecz. nic innego u
                                niego nie widziałem. jak próbuje zagrać celnie i precyzyjnie mniej niż metr od
                                linii jak Radwańska wywala na aut. on tylko regularniej przebija, i jest
                                bardziej płynny w tym co robi.

                                ja grałem profesjonalną rakietą a ona nieprofesjonalną? to jak tak można? gdyby
                                grała profesjonalną Maciej to by popełniała więcej błędów bo profesjonalna
                                rakieta wymaga lepszej ręki techniki i precyzji, i jest trudniejsza dlatego gra
                                Babolatem który obok Yonexa jest najłatwiejszą firmą w obsłudze, chociaż
                                oczywiście zależy od modelu, po drugie gra nieprofesjonalnym Babolatem który
                                dodaje jej pewności uderzeń. bo nie jest profesjonalną tenisistką.

      • Gość: Jędrzej Diemientiewa odpadła w Madrycie - czy przyjedzie? IP: *.chello.pl 13.05.09, 20:50
        Jelena Diemientiewa odpadła w 1/8 finału Madrid Open i ma teraz więcej wolnego czasu niż się spodziewała. Może uznać, że warto go poświęcić na poćwiczenie tenisa na ziemi w Warszawie, bo ona nie grała w Rzymie ani w Pucharze Federacji, więc w przeciwieństwie do większości zawodniczek z czołówki brak jej solidnego ogrania na kortach ziemnych.

        W podobnej sytuacji jest Venus, która odpuściła sobie turniej w Stuttgarcie, a z Madrid Open pożegnała się już wczoraj. Ale ja na Venusa za bardzo nie liczę, Richardówny nie lubią się przemęczać przed turniejami wielkoszlemowymi.

        W każdym razie Jelena i Venus to są ostatnie moim zdaniem nadzieje na udział jakiejś zawodniczki z aktualnej Top 10 w turnieju warszawskim.
                • Gość: MACIEJ Bardzo dobre "losowanie" Radwanskich. IP: *.ny325.east.verizon.net 17.05.09, 03:15
                  www.warsawopen.com.pl/wyn_dra_2009_tgs.php
                  Zadna z nich nie wpada na siostry Bondarenko w pierwszej rundzie,a
                  same wpadaja na siebie w cwiercfinale,co ulatwia jednej z nich awans
                  do polfinalu,gdzie czeka juz na nia K.Bondarenko.
                  Wszystkie najlepsze zawodniczki turnieju sa w gornej cwiartce:
                  Sharapova,Wozniacki i A.Bondarenko,wiec widze,ze w Warszawie sierotka
                  szczesliwa raczke miala dla siostr Radwanskich,kotre wszedzie indzie
                  losuja raczej slabo.

                  PS.Tak z ciekawosci pytam,czy "losowanie" w Warszawie odbylo sie
                  publicznie,czy tak samo bylo jak z podwyzka dla "fachowca" Grzesia
                  Laty w PZPN?
                  • Gość: tenisista Marta podobno miała losować IP: *.chello.pl 17.05.09, 03:20
                    no i sobie wylosowała Bondarenko w 2 rundzie. ale jak Marta ma coś pokazać to
                    powinna Bondarenko ogrywać, nie jest gorsza a raczej lepsza od niej. gdyby
                    Woźniacka nie przyjechała to wtedy daleka droga dla Marty możliwa. a Woźniacka w
                    sumie też jest do pokonania tym bardziej że Woźniacka w tym turnieju nie będzie
                    się przykładać. Radwańska przesmradza bo chce dostać kasę Piotruś za
                    uczestnictwo w turnieju. oni są z Krakowa, to centusie

                    • Gość: ss Re: Marta podobno miała losować IP: *.phlapa.east.verizon.net 17.05.09, 05:16
                      jak czyta sie te wasze komentarze, to ma sie wrazenie, ze ma sie do
                      czynienia z jakimis niedorozwinietymi dziecmi na prochach, ktore
                      dorwaly sie do klawiatury!
                      Losowanie bylo oficjalne, i Marta wyciagala nazwiska. Faktem jest,
                      ze profesjonalny tenis to jest niezly cyrk, ale chyba o jakims innym
                      sporcie tu mowa, nie tenisie, mozna wywnioskowac z tego forum!
                      • Gość: termin płatności To zupełne kołtuny ten tenisista, Maciej i arthur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 13:54
                        Zdanie takiego typka się przeczyta i jasne jest, że ktoś z głową w
                        zwykłym miejscu by tak nie wyskakiwał, tylko kołtuneria. Żeby raz
                        wyskoczył tak jeden z drugim, to by można pomyśleć, że nachlał się,
                        a że internet pod ręką był, to mu się coś tam wypsnęło w pijackim
                        nawiedzeniu. Niech będzie, żeby nawet raz na miesiąc mu się
                        wypsnęło. Ale jak typy potrafią płodzić utrzymanych w podobnym
                        guście kawałków paręnaście dziennie czy kilkadziesiąt tygodniowo, to
                        o czym tu mowa, jak nie o kołtunach. Jeden komediant jest od
                        wysokiej klasy tenisa, dzięki któremu jakoś nie zaistniał na korcie
                        i zamiast tenisa na korcie, eksponuje tutaj na forum swój pokaźny
                        brzuszek piwny i są regularne i nudne "mądrości" o Radwańskiej,
                        drugi komediant jest wedle swego mniemania Ameryka pełną gębą, wiec
                        jak każdy bufon ze wszystkimi się zna i też więc szczególnie lubi o
                        pieniądzach, w co drugim kawałku nawija, cudzych, cudzych
                        oczywiście, nawet kolega Grzegorza Lato z dawnych czasów nie jest mu
                        obcy i inne takie kawałki na każdy temat ma pod ręką, ale po
                        prawdzie to żona się z typem mocno użera, taki mi się widzi, a ten z
                        Danii to wiadomo "esteta inaczej" jest, bo niby jest ładny talerz i
                        papu w restauracji, ale wyjątkowo plugawe mielenie językiem często
                        uprawia i trochę zanadto kręci ze swoim pochodzeniem i losami
                        życiowymi, raz chce być Żydem, innym razem żydem, innym razem o
                        ogródkach i kredytach, a potem odkręca i plącze się i sam już pewnie
                        nie wie. A tenis jest duży cyrk, Serena pozoruje granie w dwóch
                        turniejach z rzędu, teraz jest Warszawa, ktoś tu myślał, że to Sza
                        miała losować, bo ktoś inny coś zrozumiał nie tak z jakiegoś pisma,
                        widać w językach nie bardzo biegli, albo pisma w ogóle nie było,
                        tylk,o ktoś prezd orkiestrę wyskoczył i twierdził, że jest
                        dyrygentem, na koniec widowiska Marta losuje i jasna sprawa, że
                        zaraz "eksperci" t, M i a wyskakuja z barłogów i zaraz też wydają
                        dźwięki mało mające wspólnego z człowieczeństwem. Kołtuny pełną gębą
                        to są znaczy się.
                        • Gość: tenisita nie wiem co Ty masz z tym brzuszkiem i kołtunem IP: *.chello.pl 17.05.09, 14:25
                          podobno Polacy to jest kołtuństwo, warcholstwo, chamstwo, anarchia a ja
                          powiedziałem że lubię Polskę. nie lubię piwa, i mam bardzo ładną sylwetkę,
                          tkanki tłuszczowej nic, podobam się kobietom. a kobiety nie lubią brzuchaczy.

                          co się czepiasz forumowiczów, zawsze musisz wszystko atakować, i odróżniać się
                          od reszty. więcej życzliwości i zrozumienia tekstu.

                          wysokiej klasy tenis? to jest coś takiego, czy nie ma?

                          ja próbuję widzisz ukazać, że każdy ma prawo mieć inne spojrzenie na tenis i
                          oceniać ten tenis wedle własnych kryteriów, dostrzegając zupełnie inne walory
                          niż inni, a każdy z innych zupełnie inne itp. jestem przeciwnikiem oceniania
                          klasy tenisa poprzez wynik. Ty próbujesz po raz kolejny zakwestionować wysokiej
                          klasy tenis wynikami, tak jak by nie mogło jedno się rozmijać z drugim. wysokiej
                          klasy tenis, to jest tenis indywidualny, artystyczny, nietypowy, oryginalny,
                          ponadprzeciętny, nienormalny, tylko wyjątkowy. taki tenis nie musi być
                          skuteczny. możesz ustalać własne kryteria swojego wysokiej klasy tenisa, tylko
                          nie próbuj znowu wszystkiego sprowadzać do tego kto wygrał ostatnią piłkę.

                          z własnego obiektywnego i znawstwowego punktu widzenia, próbuję wytłumaczyć że
                          granie najwyższej klasy tenisa rozmija się z wynikami bowiem najtrudniej jest
                          zdobywać wyniki tenisem opartym na najwyższym poziomie trudności, przecież to
                          jest naturalne i łatwe do zrozumienia? do tego najwyższej klasy tenis buduje
                          artyzm, więc technika a dziś technika coraz mniejsze ma znaczenie w wynikach.
                          tenis artystyczny to nie jest tenis prosty, i logiczny. ale takim tenisem więcej
                          się ryzykuje, więc musisz mieć poparcie niesamowitą sprawnością, kondycją,
                          nogami, i warunkami fizycznymi, żeby móc coś nim osiągnąć, bo inaczej Cię
                          nudziarze "wypunktują". próbuję dać do zrozumienia co często wam idzie łapać, że
                          fora tenisowe żyją z dwóch powodów, jak i z dwóch powodów ludzie oglądają tenis.
                          albo z powodu nacjonalizmu - czyli kibicowania 'swoim' reprezentantom. ja mam
                          dość kosmopolityczne poglądy więc to jest mi dość obce. utożsamiam się czasem z
                          zawodnikiem ale pochodzenie jest dodatkowym kryterium jeśli zgadza się reszta i
                          ktoś mi się podoba. albo oglądają dla zobaczenia czegoś ponadprzeciętnego i
                          niekonwencjonalnego, właśnie tego co wynosi tenis do ranki pewnego rodzaju
                          "sportowej sztuki" a nie do zwykłej suchej rywalizacji na punktu. rywalizacja na
                          punkty im więcej jest w tenisie zawodowym solidnych nie żartujących a
                          ciułających tenisistek i tenisistów jest trudniejsza dla najwyższej klasy
                          artystów, bo artysta gra najbardziej "głową", gra momentami natchnienia, musi
                          mieć wenę, i regularność raczej tu nie występuje. więc rozmijać muszą się wyniki
                          z artyzmem. do tego artyści często są leniami, dlatego że są geniuszami. artysta
                          żeby być skuteczny to też musi być taki "instrumentalista" który codziennie
                          ćwiczy te swoje umiejętności, a wiadomo jak do zagadnienia wielu utalentowanych
                          tenisistów podchodzi. o Radwańskiej trzeba mówić bo ona jest przedstawicielką
                          tej opozycji do wysokiej klasy tenisa. to jest tenisistka która próbuje tenis
                          sprowadzić do pracy, zarabiania pieniędzy, i gry na punkty. oczywiście tenis to
                          gra na punkty, i bez sensem było by grać w tenisa i nie grać na punkty. tylko
                          wysokiej klasy tenisista grając na punkty w najważniejszych momentach wykazuje
                          się odwagą i ryzykuje trudne warianty gry i akcje, a niskiej nawet w tych
                          łatwych chce się tylko prześlizgnąć przez mecze grając średnie pykanie. tenis
                          może mieć wymiar sportowy, ale też ma wymiar artystyczny, techniczny, i liczą
                          się też charaktery i osobowości, i te wszystkie niuanse które budują to czym
                          jest tenis, a nie to akurat kto jakie tam wyniki powygrywał. cenimy, wysoko
                          oceniamy, i chcemy oglądać wysokiej klasy tenis, i ten będziemy szanować, a nie
                          ten który jest średni chociaż na przykład solidny i skuteczny. nie lubię za
                          bardzo Nadala, ale jest to wysokiej klasy tenisista bo często w najważniejszych
                          momentach gra najmocniejsze akcje, przez kilka gemów może grać tak sobie, a jak
                          jest 4:5 i 0:40, zagra świetny serwis, i w 2 wymianach da z siebie wszystko i
                          pokaże co potrafi, czy atakując czy się broniąc. mogę mieć pretensję że za dużo
                          przebija, ale też im większa jest presja, tym więcej potrafi z siebie dać.
                          Radwańska nie potrafi ani dać wtedy kiedy prowadzi ani tym bardziej kiedy się
                          broni. wy tenis próbujecie sprowadzić do pracy, do zadania do wykonania,
                          odrobionej lekcji, do przewidywalności i to nigdy wysokiej klasy tenisa budować
                          nie będzie. ktoś może mieć inne zdanie o tym co buduje wysokiej klasy tenis i
                          sobie udowadniać że Radwańska to jest wysokiej klasy tenis ważne żeby mieć swoje
                          zdanie i o nim mówić, ale żeby mówić trzeba najpierw je mieć. ja mówię i o tym
                          czego nie lubię, i o tym co cenię. większość osób na forach skupia się na
                          ściganiu krytyki, i nie umie też podać żadnych kryteriów na podstawie których i
                          za co kogoś specjalnie wyróżnia, ogląda mecze dla wyniku, albo po prostu
                          obstawia u bukmacherów.

                          dlaczego cenię Riosa? jak widzisz nie tylko o Radwańskiej mówię, wam swoje
                          antypatie i sympatie. bo ten tenisista był niepowtarzalny, ale nie grał tylko
                          techniką i artyzmem, grał tak samo inteligencją, sprytem i głową, tak jak Coria
                          który pozbawiony był takiego przyspieszenia i możliwości kończenia jak Rios.
                          wysokiej klasy tenis też buduje inteligencja i mądrość, ale dopiero wtedy kiedy
                          wykorzystuje ona najwyższej klasy tenisowy repertuar i masz czym 'myśleć', i
                          czym 'przechytrzać' rywali. jeśli Rios czy Coria robił to magiczną ręką i
                          techniką to było to najwyższej klasy a jak ktoś robi to takimi argumentami jak
                          Radwańska to nawet jak jest w tym jakaś myśl, nie budzi to podziwu bo kiepsko
                          wykonane.

                          • Gość: termin płatności W nerwach s zgubiłeś na swojej koszulce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 15:05
                            Bardzo mnie się spodobało twoje odezwanie pod tytułem:

                            "co się czepiasz forumowiczów, zawsze musisz wszystko atakować, i
                            odróżniać się od reszty. więcej życzliwości i zrozumienia tekstu."

                            I kto to mówi? Kto atakuje i kto "się odróżnia"? Kto jest "życzliwy"
                            i kto rozumie co się do niego mówi? Pojechałeś.

                            Ty się czepiasz najpierw, dostajesz odpowiedź akuratną, bo co, tobie
                            coś tam wolno, a jak ktoś do ciebie, to już nie wolno, cenzurę
                            wprowadzasz? Więc nie skarż się, trzeba mężnie znosić ciosy, skoro
                            samemu je się najpierw zadaje, faulując przy tym co niemiara, panie
                            kołtun. A twoje znawstwo nie może być obiektywne, tylko jest
                            subiektywne. Obiektywne są wyniki, a subiektywnie możesz powiedzieć,
                            lepsza przegrała, a gorsza wygrała, zwłaszcza zawsze wtedy gdy
                            wygrywa Radwańska. I można, a nawet trzeba dodać o rankingu, który
                            nie interesuje, ale niech wypadnie. A Radwańska jest pretekstem,
                            gdyby była Niemką, nie byłoby tyle na jej temat u ciebie. Nie bądź
                            więc większym hipokrytą niż jesteś, bo "przechytrzasz" w załganiu
                            i "życzliwości" samego siebie.
                            A poza tym niektóre kobiety i owszem lubią brzuchaczy, nie bądź taki
                            pewien za innych i nie mów za kobiety.
                            • Gość: tenisista różne dewiacje się zdarzają. napisałem że nie mam IP: *.chello.pl 17.05.09, 19:18
                              brzucha i zobacz, już jedna się pod moim tekstem zameldowała. widzisz co kobiety
                              interesuje. dobra kondycja też jest ważna, a i piwo nie zawsze jest najbardziej
                              pociągające.

                              ja napisałem że każdy ma prawo do swojego zdania ale moje jest tylko obiektywne.
                              tak należy to rozumieć. inne od mojego są mniej merytoryczne i subiektywne i ja
                              mam zawsze rację. często też mają rację inni, o ile mają to samo zdanie co ja.
                              czytasz tyle i jeszcze nie łapiesz

                              ja jestem prze-życzliwy, odróżniam się czasem pięknie, ale że tak powiem nie na
                              siłę, tylko samo wychodzi. no czasem fani Radwańskiej nie rozumieją co się do
                              nich mówi

                              Simon nie jest Niemcem i też dużo o nim daję.

                          • chogolisa.2 Re: nie wiem co Ty masz z tym brzuszkiem i kołtun 17.05.09, 15:17
                            Wy tu gadu, gadu....a ja w realu pojechałam dzisiaj na Myśliwiecką
                            i..... jak zwykle bród i remonty na łapu capu. Taka polska nędza.
                            Obejrzałam Rosolską i jeszcze jakieś dwa mecze eliminacyjne i
                            wróciłam ciupasem do domu.
                            Otwieram internet i okazuje się, że Radwańska na 99% nie zagra. To i
                            dobrze, bo babska nie lubię i nie lubię jej gry.
                            Ponoć ma kontuzję pleców - ale te plecy to nie zapłacenie jej jak
                            gwieździe (?).
                            Będę na tym turnieju bo chcę zobaczyć Szarapową - nawet po
                            przejściach i bez formy. Bo ją lubię, bo w przeciwieństwie do A.R.
                            ma osobowość i charakter.
                      • Gość: Jędrzej Re: Marta podobno miała losować IP: *.chello.pl 17.05.09, 15:54
                        Gość portalu: ss napisał(a):

                        > jak czyta sie te wasze komentarze, to ma sie wrazenie, ze ma sie do
                        > czynienia z jakimis niedorozwinietymi dziecmi na prochach, ktore
                        > dorwaly sie do klawiatury!

                        Dzieciakami to oni nie są - jeden z nich niedawno sugerował, że przeciwniczki Agnieszki na turnieju w Rzymie umówiły się, że będą akurat wtedy miały miesiączkę; pomysł raczej mało pasujący do dzieciaka. Ale prochy albo alkohol były w użyciu z pewnością. Zapaleni kibice tenisa, którym podejrzane wydaje się, że zawodniczki rozstawione z nrami 1 i 2 są w różnych połówkach turnieju?! O taką durnotę na trzeźwo jednak bym ich nie podejrzewał.
                  • Gość: Jędrzej Re: Aga nie zagra i Zheng ja wygryzie. IP: *.chello.pl 17.05.09, 19:05
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > www.warsawopen.com.pl/wyn_dra_2009_tgs.php
                    > Aga chce byc na 100% w Paryzu i pewnie tam jakis nowy stroj
                    > zaprezentuje,a tu Zheng ktora jest #16 wyszczypie chyba Cornet z 15
                    > miejsca.

                    Cornet już jutro będzie poza pierwszą "20", przecież ci już o tym pisałem po jej porażce w pierwszej rundzie w Madrycie. Zostanie wyprzedzona nie tylko przez Jie Zheng, ale też przez Mauresmo, Schnyder i parę innych zawodniczek. Co do Agnieszki, utrzyma 12 pozycję i w ten poniedziałek i w następny; absencja w Warszawie nic tu nie zmieni, bo jej przewaga nad następnymi w rankingu jest na razie jeszcze spora. Dopiero absencja lub słaba postawa w Paryżu może ją zepchnąć niżej.
                      • Gość: tenisista jak dla mnie to turniej nie ma faworytki. Marta IP: *.chello.pl 17.05.09, 19:44
                        i Ula pod presją, Bondarenko wydaje się naturalną kandydatką z Szarapową, do
                        pokazania czegoś więcej. Zheng nie ta nawierzchnia ale zawsze jest groźna,
                        Pironkova, Mayr, wiele tych tenisistek po prostu stoi przed szansą, wiele
                        punktów, mała konkurencja jeśli chodzi o faworytki. może Dokic, może Kethavong,
                        to nowa tenisistka, może Woźniak, znowu pochodzenie może odgrywać jakąś rolę w
                        staranności. Ula może wygrać.

                                    • Gość: tenisista a Ty byś poszedł na turniej gdzie możesz nadziać IP: *.chello.pl 19.05.09, 15:02
                                      się na Radwańską? mówię Ci że wszyscy uciekają przed Radwańską, i organizatorzy
                                      i nawet sponsorzy. jak wyjedzie z Warszawy to będzie lepiej na trybunach bo
                                      ludzie będą wiedzieli że można bezpiecznie wejść na obiekt.

                                      z innych:

                                      Makarczyk nie rozreklamował imprezy. jedyną reklamą była Radwańska która się
                                      wycofała. jest transmisja w tv więc ludzie oglądają w tv jak mają w ogóle czas.
                                      nikt nie weźmie zwolnienia z pracy jak ma oglądać jakieś tenisistki przeciętne.
                                      rozreklamowali pół roku temu że turniej jest dla Radwańskiej a Radwańscy zrobili
                                      mu antyreklamę w mediach, nie ma promocji, na przykład reklamy Domachowskiej,
                                      Szarapowej, większość osób nie kojarzy takich tenisistek jak Zheng, może tam
                                      Hantuchovą, czy Dokic. turnieje w Polsce zawsze były robione odkąd ja pamiętam -
                                      WTA - tak, że robiono je jakby dla transmisji telewizyjnych, tenisistek, i
                                      kumpli którzy po znajomości dostawali wejściówki. jest kilka fanek i fanów np
                                      WTA, czy ATP, czy konkretnych tenisistek które przyjadą żeby zobaczyć kilka z
                                      nich na żywo, i popatrzeć na tenis z poziomu kortu. to są jednostki. nie ma
                                      reklamy, nie ma promocji, a wcześniej ludzie jak przychodzili to na zaproszenia
                                      od znajomych, dla tam patronów medialnych itp. później się rozkręci na koniec na
                                      pewno, ale to przychodzą ludzie bo warto się pokazać, o i tyle. a poza tym
                                      wiesz, sami jesteśmy znawcami dyscypliny jaką jest tenis :), i widzisz, że tam w
                                      sumie nic takiego się nie dzieje. WTA ludzie się interesują tylko dzięki
                                      Radwańskim, i Domachowskiej, a nr.1 w rankingach nie gra. z drugiej strony ma
                                      ona minimalną liczbę fanów, Domachowska ma ich niby sto razy więcej, ale też
                                      jakoś iść na mecz im się nie chce. na pewno gdyby wyznaczyli mecze
                                      Domachowskiej, czy Uli Radwańskiej w dalszych rundach na wieczór to by była inna
                                      frekwencja. no i dziś do tego pogoda niepewna, ma padać.

                                      a najogólniejszy powód jest taki, że Radwańska spowodowała w Polsce zjawisko
                                      odwracania się od tenisa. ludzie nie ekscytują się taką grą. a poza wszystkim w
                                      Polsce tenis to sport salonowy. tu grają w tenisa ludzie z bogatych rodzin, albo
                                      córki synusiowie arystokratów, aktorów, dziwnych biznesmenów, 'biały sport' itp,
                                      trochę może dzisiejsza młodzież jest inna ale ona teraz jest w szkole :). nie ma
                                      tak że przeciętny Polak gra w Polsce w tenisa. zawsze tak było, może tam jakoś
                                      rekreacyjnie, potrenuje rok, dwa w "grupce" jako dzieciak a potem jako dorosły
                                      zagra raz na kilka miesięcy towarzyskiego debla i to tyle, tenis jest jednym z
                                      10 jego sportów "ulubionych" i umie ledwo odbić forhend i bekhend. w Warszawie
                                      akurat są korty i np. na takiej spójni jak byłem z 10 lat temu jeszcze często
                                      grając to stało 10 wolnych kortów i na 2 ktoś grał. więc chodzą ludzie po
                                      znajomościach, a takiego zainteresowania tenisem to praktycznie nie ma, a ten
                                      kto się interesuje - w końcu tam z 10, 20 tysięcy na Polskę takich "czynnych
                                      tenisistów" i fanów tenisa jest, to wie jaki jest poziom WTA i olewa. ja
                                      pamiętam że jak tu był na prawdę mocno obsadzony turniej kilka lat temu to też
                                      mimo Venus Williams, Clijsters, Kuzniecowej pierwsze dni były niezbyt
                                      zapełniane, chociaż reklama większa.

                                      • Gość: marcee biały sport IP: *.multi-play.net.pl 19.05.09, 17:14
                                        białe myszki kopuluja ci w glowie

                                        z okien swojego mieszkania prawie widze korty tenisowe na których mało kto gra
                                        kiedy

                                        tenis w polsce nie jest MODNY dlatego nikt nie gra
                                        modna jest silownia, aquaaerobic itp
                                        i tam sie pocą elity i inne

                                        w tenisa gra sie zawodowo głownie (normalnie jest to zawód jak pichcenie u
                                        kuchty) albo bo sie lubi gry zespołowe lub z przeciwnikiem (rzadkość)







                                        • Gość: tenisista tenis nie jest modny bo w Polsce nie ma IP: *.chello.pl 19.05.09, 20:31
                                          kortów tak jak Czechach, albo w NYC gdzie Maciej wychodzi za róg i ma kort do
                                          grania. natomiast nie jest prawdą że nie jest to salonowy sport. to bezpośrednia
                                          odpowiedź na pytanie czemu tak mało jest widzów na Warsaw Open. ceny jak do
                                          kina, a popatrz kto jest wśród widzów. działacze SLD, kolesie organizatorów i
                                          działaczy polskiego związku tenisowego odkąd pamiętam upolitycznionego, zgraja
                                          dziennikarzy, i ludzi na przepustkach po znajomości, i grupka fanów którzy kręcą
                                          się po obiekcie legii, to właśnie jest ta dzieciarnia z "dobrych domów", ogólnie
                                          tenis jest modny, jest modny wśród "vipów". vipy w tenis inwestują, oglądają, i
                                          dzieci na niego posyłają. siłownia jest potrzebna każdemu, żeby miał ciało i
                                          kondycję, i to żadne odkrycie, aerobic fitness uprawia każdy jak nie w domu to
                                          "zespołowo", bo chodzi o sylwetkę, i to jest normalne dla każdego i nie musi być
                                          nim modne, żeby się tym interesować. chodzi o ciało i sylwetkę, a nie o sport.
                                          natomiast w pewnym towarzystwie wypada posłać zwłaszcza córeczkę na tenisa,
                                          prywatne lekcje z trenerem, a pan Krauze czy pan Englert zagrają w tenisa i za
                                          500 zł za godzinę, interesy fajnie jest zrobić z jakimś J&Sem i różnymi zacnymi
                                          firmami przy kortach, fajnie jak jest kort, butelka, panienka, i basen, i taki
                                          jest "tenis" w Polsce. pewni sponsorzy piorą pieniążki w sporcie malwersując je
                                          tak jak w innych sportach więc zawsze jakiś Makarczyk czy Warszawianka, jeden,
                                          dwa, trzy turnieje się utrzyma i pieniądze dla działaczy i kumpli z SLD albo
                                          innych opcji jak trzeba się znajdą. w Polsce tenis to jest "środowisko", to jest
                                          taki "brydż", taki "sport" dla pewnego salonu i to jest właśnie ten tenis
                                          oficjalny, tenis "kulturalny", to jest to Fibakowe towarzystwo i z kim on zjadł
                                          kolację i o czym na niej rozmawiał i koniecznie w jakiej restauracji, dlatego
                                          kto ma iść na korty? ci ludzie w Polsce głównie grają w tenisa, a oni na tenisie
                                          "bywają" a nie na prawdę w niego grają. popatrz na to kto bierze lekcje z
                                          trenerami i kto trenuje, jakieś dzieciarnie z przyzwoicie sytuowanych rodzin
                                          kupują sobie pisemka tenisowe, sprzęt, koszulki itp, to jest hobby dla dzieci
                                          rodziców z $, bo to co w Polsce jest $, w USA jest standardem i ciągle tak jest.
                                          poznaj ludzi którzy wypowiadają się na forach dyskusyjnych o tenisie :),
                                          zwłaszcza właśnie tych "fanów" poza mną oczywiście :), zobaczysz że wszystko to
                                          dzieci posyłane do prywatnych szkół, jeżdżące od 18 niezłymi wozami, żyjące w
                                          willach z basenem, najczęściej więcej niż te 18 nie mające, bo potem się
                                          przestają interesować. nie mówię że ich jest wiele, mówię że z całej Polski to
                                          jeśli ktoś gra, to ci właśnie w tenisa. nic dziwnego że do grzecznego dobrze
                                          wychowanego nastolatka oderwanego od życia skierowany jest "kulturalny" tenisowy
                                          przekaz, takiego który ledwo uniesie rakietę w ręku, bo akurat ten typ
                                          nastolatka najczęściej na siłownię się chodzić brzydzi :) mówię o grupie
                                          "fanów". a to prawda że akurat ci coś osiągają już dalej, niekoniecznie z tego
                                          towarzystwa się wywodzą ale przecież nie oni mają stanowić publikę turnieju.

                                          jakie Ty korty widzisz? żeby grać trzeba mieć za co, na moim AWF na którym dawno
                                          trenowałem jedne z tańszych kortów ziemnych z tego co pamiętam 2 lata temu cena
                                          była 50 za godzinę, to kto i za co ma tam grać i trenować? jak poszedłem kiedyś
                                          na korty tylko były zajęte kilka lat temu, i zacząłem z znajomym odbijać na
                                          korcie betonowym to zaraz przyszedł "kortowy" i mówił że kort płatny, tylko kort
                                          miał więcej dziur niż faktycznej nawierzchni. to się specjalnie nie zmienia, a
                                          że większość ludzi woli sobie zagrać drużynowo niż indywidualnie to insza
                                          inszość jest.

                                          nie rozumiem istnienia ludzi dla których tenis to jest zawód. ale dziś to nie
                                          tyle jest zawód ile międzynarodowa tenisowa korporacja, w której zawodnicy wcale
                                          nie koniecznie mają najlepiej :)

                                          w Polsce jak mówię to jest ciągle "towarzystwo"

                                          • Gość: marcee Re: biały sport IP: *.multi-play.net.pl 20.05.09, 20:23
                                            Mieszkam i pracuje w Krakowie i Wrocławie. Moje stare mieszkanie krakowskie
                                            znajduje sie na osiedlu na którym sa 2 korty tenisowe i sciezka zdrowia, która
                                            słuzy jako spacerownia psom. To juz nie sa modne sporty.
                                            Wczoraj czy przedwczoraj wchodzac do sieci widze ze sie KAsia w cos wplątała ze
                                            swoim blogiem bo byla na wierzchu i tak sobie Ciebie Drogi Macieju
                                            przypomniałam)))))))))
                                            Nawiasem migneła mi w nocy wczoraj na pewno Monia Olejnik goszczaca Starego
                                            Czume ale nie miałam czasu słuchac o czym gadaja.
                                            No ale Monia chyba az taka głupia by nie była zeby rozmawiac o Kasi??
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka