Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      ranking - ---------

    IP: *.rev.stofanet.dk 10.05.09, 08:33
    Rozwoj kariery trzech porownywalnych tenisistek, ranking WTA
    Radwanska - Azarenka - Wozniacki

    2006 - 2007 - 2008 - 2009

    57 -
      • Gość: PIJANY KSIĄŻĘ Azarenka, Wozniacki, Radwańska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 14:03
        Z tego co zamieścił arthur wynika tylko tyle, że Wozniacki i
        Radwańska od zeszłego sezonu są koło siebie, a Azarenka je łyknęła i
        nie dziwi to, zważywszy gdy porówna się jej wyniki z tamtymi dwoma.

        Azarenka w tym roku wygrała trzy turnieje, ograła Bartoli, Mauresmo,
        Wozniacki, Safinę, Kuznetsovą, Serenę Williams (a wcześniej w
        Australii też niewiele brakło, by ją ograła, ale słabować zaczęła i
        poddała), a ostatni raz jeszcze ograła Wozniacki i dorzuciła Kanepi,
        jeśli skupimy się tylko na zawodniczkach z mniej więcej pierwszej
        dwudziestki. Ponadto ogrywała jak chciała zawodniczki z trzeciej
        dziesiątki. Porażki tylko z Sereną, Zvonarevą, Dulko i Kuznetsovą.
        Start sezonu wymarzony. Ale wcale nie musi być aż tak różowo do
        końca.

        Wozniacki bardzo dużo grania w tym sezonie, dwa finały, jeden
        wygrany, jeden przegrany, ale na chwilę obecną nie wytrzymuje
        porównania z Azarenką.
        Wozniacki w tym roku wygrała z Cibulkovą, Kanepi, Schnyder,
        Dementievą (dwa razy) i na początku sezonu prawie ograła Serenę.
        Przegrywała z Vesniną i Sereną Williams, z Dokic, ale i z
        Rybarikovą, a ponadto z Azarenką, Zvonarevą, Kuznetsovą, Lisicki,
        Bartoli i znów Azarenką. Czyli Wozniacki częściej przegrywa z
        grubymi rybami, a jedyną zawodniczką z dziesiątki którą ogrywa jest
        Dementieva. Wozniacki nabiła sporo punktów na mniejszych turniejach
        i mniejszych zawodniczkach w tym roku, bo korzysta z większej
        swobody w wyborze turniejów, jako zawodniczka nie z dziesiątki za
        zeszły sezon. Ale jeśli chce iść dalej do góry, to musi częściej
        ogrywać zawodniczki ze ścisłej czołówki, czyli to co robi od
        początku roku Azarenka.

        Radwańska jak o ten sezon idzie nie ma się czym specjalnie
        poszczycić. Ograne: Kanepi i (niech będzie, że cośkolwiek
        niedomagająca) Ivanovic plus kilka młodych zawodniczek z trzeciej
        dziesiątki i kilka opadających weteranek jak Bammer i Hantuchova.
        Przegrywała z Dementievą, K.Bondarenko, Mauresmo, Urszulą Radwańską,
        Na Li (ale tu ranking prawdy nie oddaje do końca, bo Chinka jest
        często kontuzjowana), Pavlyuchenkovą (to był zupełnie fatalny
        występ), potem z Venus, Safiną i znów z Venus. Czyli w dwóch, trzech
        turniejach mogła lepiej, na pewno w Australian Open (na tym straciła
        najbardziej w punktach, ale miejsce i tak nie byłoby wyższe jak
        dziesiąte tak czy tak, więc mały pikuś to jest). Ostatnio wygrywa z
        kim powinna i przegrywa z kim powinna, czyli w normie jest. Schody
        dla Radwańskiej zaczynają się teraz, bo dużo grania ją czeka i dużo
        punktów do obrony. Seria bardzo kiepskich występów mogłaby ją
        opuścić w okolice dwudziestego miejsca nawet po Wimbledonie, choć
        jest to mało prawdopodobne, by grała aż tak źle i tenisowo i
        wynikowo.

        Radwańska nie nagrała się w ogóle jeszcze zbytnio w tym sezonie,
        również dlatego, że szybko odpadała kilka razy. Wozniacki zagrała
        już około czterdziestu meczów w sezonie, Azarenka około trzydziestu,
        a Radwańska tylko około dwudziestu.

        Kariery wszystkich trzech rozwijają się zupełnie dobrze na razie i
        tyle można na ten temat.
        • Gość: tenisista nie kumasz o co chodzi. przecież fani Radwańskiej IP: *.chello.pl 10.05.09, 16:39
          to fani statystyk i tabelek.

          wychodzi z tego że Radwańska wbrew temu co się mówi powszechnie bardzo
          regularnie wchodziła i równomiernie do okolic 10 miejsca, a Woźniacka i Azarenka
          wchodzą z nagła. Radwańska powolutku więc CIUŁAJĄC przedzierała się stopniowo
          zbierając te marne punkciki z turnieju na turniej i udało jej się przypadkiem
          wpaść do 20 z której teraz ucieka. żal jej się pożegnać ale same chęci nie
          wystarczą bo trzeba jeszcze mieć umiejętności! Azarenka w ciągu roku była prawie
          tam gdzie Radwańska po 4 latach, to samo z Woźniacką. równomierna gra nie ma
          ŻADNEJ WARTOŚCI W TENISIE, a prawdziwe talenty wykazują się dużymi skokami
          formy. ale oczywiście to że Azarenka jest lepsza od Radwańskiej wiadomo gołym
          okiem i nie ma co porównywać tych tenisistek, Radwańską to można porównywać do
          takiej Cibulkowej, może Woźniackiej, Chakvetadze, Hantuchowej, Woźniak,
          Bondarenko, Cornet jest już dla niej za dużym komplementem bo jest za dokładna
          technicznie, i za precyzyjna, do Sugiyamy, o, to jest ten poziom.
          • Gość: PIJANY KSIĄŻĘ Idź na kurację "tenisista" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 17:07
            Najlepiej do jakiegoś specjalisty.
          • bazyliszek4 kurcze... 10.05.09, 18:25
            obiecałem sobie kiedyś, że nigdy nie odpowiem na post "tenisisty", bo cięzko
            dyskutować z kompleksami i fobiami. na szczęście w tym przypadku wystarczy
            przytoczyć liczby:

            kretynek wydumał i napisał, cytuję:
            > wychodzi z tego że Radwańska wbrew temu co się mówi powszechnie
            > bardzo regularnie wchodziła i równomiernie do okolic 10 miejsca, a
            > Woźniacka i Azarenka wchodzą z nagła.

            a oto fakty:
            - Radwańska debiutowała w rozgrywkach WTA Tour w maju 2006. do pierwszej
            dziesiątki awansowała po 22 miesiącach, w lipcu 2008.
            - Azarenka debiutowała w rozgrywkach WTA Tour we wrześniu 2005 roku. do
            dziesiątki awansowała po 43 miesiącach, w marcu 2009.
            - Wozniacki debiutowała w rozgrywkach WTA Tour w lipcu 2005 roku. jej kariera
            trwa więc 46 miesięcy, wciąż poza pierwszą dziesiątką.

            zapewne zaraz dorobisz do tego jakąś teorię, ale mnie już to kompletnie nie
            interesuje...
            • bazyliszek4 korekta 10.05.09, 18:27
              - Radwańska debiutowała w rozgrywkach WTA Tour w maju 2006. do pierwszej
              dziesiątki awansowała po 26 miesiącach, w lipcu 2008.
              - Azarenka debiutowała w rozgrywkach WTA Tour we wrześniu 2005 roku. do
              dziesiątki awansowała po 43 miesiącach, w marcu 2009.
              - Wozniacki debiutowała w rozgrywkach WTA Tour w lipcu 2005 roku. jej kariera
              trwa więc 46 miesięcy, wciąż poza pierwszą dziesiątką.
            • Gość: arthur Re: nie kumaja IP: *.rev.stofanet.dk 10.05.09, 18:39
              no wlasnie wogole nie kumaja, pomijajac juz sam rozwoj na przeciagu
              tych kilku lat, to porownanie najbardziej oddaje trend czyli
              kierunek w ktorym podaza Radwanska, mamy poczatek maja 2009, za dwa
              tygodnie RG w Paryzu i jesli Radwanska odpadnie wczesniej niz 1/8
              straci mase punktow a pozniej Londyn, obronic 1/4 bedzie niezmierni
              trudny i nastepna strata masy punktow, jednym slowem zjezdzalnia
              moze stac sie bardzo pochyla,
              to sa pczywiscie tylko spekulacje ale oparte na zdrowej cenie
              • bazyliszek4 Jacek Kleyff zawsze na czasie... 10.05.09, 18:56
                Gość portalu: arthur napisał(a):

                > to porownanie najbardziej oddaje trend czyli
                > kierunek w ktorym podaza Radwanska, mamy poczatek maja 2009, za dwa
                > tygodnie RG w Paryzu i jesli Radwanska odpadnie wczesniej niz 1/8
                > straci mase punktow a pozniej Londyn, obronic 1/4 bedzie niezmierni
                > trudny i nastepna strata masy punktow, jednym slowem zjezdzalnia
                > moze stac sie bardzo pochyla,

                w telewizji czterej znawcy,
                pd nawozów i od świata,
                orzekają co się zdarzy,
                w Gwatemali za trzy lata,
                masy pracujące stracą,
                gdy realna płaca spadnie,
                Gwatemala nie dostrzega,
                iż elita władzy kradnie.

                tak mi się przypomina, gdy czytam arthurka w nastroju profetycznym...

                na razie porównywanie kariery Radwańskiej i Wozniacki nie ma sensu. ta pierwsza
                była już już wiele miesięcy tam, gdzie druga do dziś nie dotarła. Wozniacki pod
                pewnymi względami jest rzeczywiście lepsza od Radwańskiej - nigdy nie
                wypadła z pierwszzej 10 rankingu i nigdy nie przegrała w ćwierćfinale
                wielkiego szlema...

                • Gość: arthur Re: Jacek Kleyff zawsze na czasie... IP: *.rev.stofanet.dk 10.05.09, 19:39
                  zapomniales ? to ci przypomne, Radwanska jest o poltora roku starsza
                  a wiec zaczynala poltora roku wczesniej
                  Radwanska miala juz 19 lat gdy przypadkiem znalazla sie na osmym
                  miejscu, Wozniacki nie ma jeszcze 19 lat ale mniejsza z tym i nie o
                  to chodzi, nie podniecaj sie tym co bylo ale popatrz co sie dzieje
                  teraz, popatrz na trend nie tylko statystyczny ale rzeczywisty a ten
                  jest bardzo wyrazny, dzisiejsza porazka ze Stosur tylko go potwiedza
                  i wcale mnie to nie cieszy, bo z kim bede sie sprzeczal ?
                  przecie wy wszyscy FANI Radwanskiej odwrocicie sie od niej dupa gdy
                  zacznie sie jej zjazd na dobre, sami zaczniecia ja gnoic i ja nie
                  bede juz potrzebny, a moze inaczej, ja ja krytykuje wy zaczniecia ja
                  gnoic a papciowi Radwanskiemu wystawicie szubiennice i skonczy sie
                  wasz potriotyczny obled, juz wam bedzie wszystko jedno, ze jest
                  Polka, bedzie zla Polka bo nie zaspakaja juz waszych chorych
                  ambicji, tak moi drodzy, to brzmi jak zla przepowiednia ale czasami
                  przepowiednie sie sprawdzaja
                  • Gość: marek manipulant IP: *.hsd1.co.comcast.net 10.05.09, 20:06
                    >>> przypadkiem znalazla sie na osmym miejscu,

                    Wedle danych nieprzypadkowo dotarla najwyzej do 9-tego miejsca (sierpien-08)
                  • bazyliszek4 Re: Jacek Kleyff zawsze na czasie... 10.05.09, 21:12
                    Gość portalu: arthur napisał(a):

                    > zapomniales ? to ci przypomne, Radwanska jest o poltora roku
                    > starsza a wiec zaczynala poltora roku wczesniej

                    arthurku, zajrzyj na stronę WTA i zobacz kiedy zaczynały karierę. tam jest
                    wszystko czarno na białym: Radwańska potrzebowała 26 miesięcy na awans na 9
                    miejsce, Wozniacki 46 miesięcy by awansować na miejsce 11. co zresztą nie jest
                    żadnym wstydem ani złym wynikiem. nie ma co się załamywać, Caroline wciąż ma
                    sznase awansować do pierwszej dziesiątki (zwłaszcza teraz, gdy wypadła niej
                    Szarapowa jest to łatwiejsze) i przejść IV rundę w Wielkim Szlemie...
                    tak się składa, że Wozniacki zacżęła karierę przed Radwańską - wiek nie ma tunic
                    do rzeczy, bo nastolatki nie dorastają w tym samym tempie...

                    > ale mniejsza z tym i nie o
                    > to chodzi, nie podniecaj sie tym co bylo

                    po pierwsze - ja się nie podniecam. podałem kilka liczb i dat dostępnych
                    każdemuinternaucie.
                    po drugie - lepiej odnosić się do przeszłości, ktora jest dana, niż przepowiadać
                    z fusów przyszłość, a potem onanizować się nią na forum...

                    > przecie wy wszyscy FANI Radwanskiej odwrocicie sie od niej dupa gdy
                    > zacznie sie jej zjazd na dobre, sami zaczniecia ja gnoic i ja nie
                    > bede juz potrzebny

                    a arthurek jak zawsze. zaczyna od tenisa, a potem wszystko kojarzy mu się z d...
                    cóż, każd sądzi podług siebie. na tym polu ciężko mi z tobą dyskutować, na
                    gruncie gnojenia nie czuję się tak pewnie jak ty...

                    są ludzie, którzy po prostu kibicują swojej faworytce, ulubionemu zawodnikoi,
                    ukochanej drużynie... i jest arthurek, który swe uwielbienie do Dunki Caroline
                    Wozniacki wyraża pisząc o Radwańskiej na polskim forum. kilka postów tygodniowo,
                    przez kilkanaście miesięcy... lol! ciekawie czy natchnęli go do tego nawiedzeni
                    fani Radwańskiej publikujący na duńskich forach sportowych (na pewno sa ich
                    dziesiątki, przecież to całkiem normalne), czy sam doszedł do tej obsesji?
                    • Gość: arthur Re: manipulujesz IP: *.rev.stofanet.dk 10.05.09, 22:04
                      fakt, zaczely kariere w WTA w tym samym roku, Radwanska deczko
                      wczesniej ale kolego manipulujesz, Radwanska miala juz skonczone 16
                      lat, Wozniacki niecale 15 a w tym wieku, to ogromnna tak fizycznie
                      jak i psychicznie roznica, awans do czolowki mozna przesledzic w
                      ubieglym roku, to bedzie bardziej wiarygodne i miarodajne i nie
                      zapominaj, Wozniacki ciagle nie ma 19 a Radwanska ma juz skonczone
                      20, wiec nie manipuluj
                      caly czas mowimy tylko o rankingu, to jedyne co wymierne, kwalitet
                      to inna sprawa, jednym jak tenisiscie podoba sie techniczny ale malo
                      efektywny tenis, innym jak np. mnie bardziej power podparty
                      technika dajacy efekty ale o upodobaniach jak o smaku trudno
                      sensownie dyskutowac, niezaleznie o tego Wozniacki musi sie jeszcze
                      duzo uczyc ale ma wieksze szanse od Radwanskiej, jesli poprawi
                      technike i "inteligencje na korcie - tzn. przeglad sytuacyjny", tego
                      mozna sie poduczyc ale power trzeba miec a jak Bozia nie dala to nic
                      nie pomoze jak w boksie, albo ma sie przylozenie albo nie i basta,
                      no i jeszcze jedno, o Wozniackiej wy wiecej piszecie niz ja, ja
                      okazyjnie a wy bez przerwy no ale ten sie smieje co sie ostani
                      smieje, pozyjemy zobaczymy

                      • Gość: tenisista Arthurze, ocena może dotyczyć tylko i wyłącznie IP: *.chello.pl 10.05.09, 22:29
                        STYLU

                        SYLWETKI

                        TEGO CO SOBĄ PREZENTUJE ZAWODNIK

                        a nie tego czy wygrywa.

                        popatrz na recenzje książek, czy recenzje dzieł sztuki, czy recenzje muzyczne,
                        opinie o ludziach - czy ktoś ocenia ich tak jak wyrobników? ooo, wydał 50
                        powieść to genialny powieściopisarz!!!! oo, 100 album i są ciągle na topie -
                        najlepsi!!!!! oo, namalował 10000 obraz, jest genialny!!!!! a ten koleś to mi
                        się najbardziej podoba bo on wyrabia 200 procent "normy" :), a tego najbardziej
                        lubię bo regularnie odwala robotę w pracy! :) to jest właśnie ta różnica między
                        znawcami tenisa i jego koneserami i tymi co tenis traktują jak pracę w której
                        chodzi o zdobywanie wyników. że ocenia się to "jaki zawodnik jest", a nie to czy
                        akurat ilość składowych składa się u niego na wynik. można i przeanalizować i tak:

                        Roger Federer ma świetny serwis, świetne warunki fizyczne, ma świetne
                        przyspieszenie z forhendu, rewelacyjną technikę i repertuar zagrań, klasyczne
                        wyszkolenie ale dodaje coś od siebie, świetne czucie i nadgarstek, co pozwala mu
                        grać nietypowe zagrania w ekstremalnych sytuacjach, pomysły na grę, ogrywa tą
                        techniką zawodników, potrafi się bawić, nie kalkuluje i nie analizuje zbyt wiele
                        na korcie, gra raczej "fantazją" i "natchnieniem", a do tego chce mu się grać
                        tak żeby wygrywać! możemy mnożyć atuty Federera, ale przecież za nie go lubimy,
                        a nie za to że wygrywa.

                        możemy zobaczyć sobie takiego zawodnika jak powiedzmy Nishikori który już gra
                        trochę. niezwykła lekkość gry, dynamika, świetna ręka, pomysłowość, talent na
                        miarę powiedzmy Gasqueta pewnie, ale nie widać na razie wielkich postępów, i gra
                        nieskutecznie, brakuje mu powera, ciągle gra dla przyjemności i te wyniki u
                        niego są raczej zbieraniem doświadczeń, ale lubimy Nishikori za to co gra i jak
                        gra a nie czy jest 5,50,150!

                        a mamy takiego Simona, Simon gra skutecznie ale nic nie prezentuje co byśmy
                        lubili. po pierwsze pedalsko się uśmiecha co mnie irytuje. "grzeczny chłopczyk",
                        fryzura na laleczkę, za miły i za grzeczny jest, gra bez charyzmy i charakteru,
                        delektuje się tym że przebija. no ciekawy facet? nieciekawy, gra mało ciekawy
                        tenis, ambicja sprowadza się do przebijania piłki na drugą stronę, i to się
                        ocenia. a nie to czy on potrafi być na tyle regularny i na tyle dobrze się
                        bronić że wygra z kimś czy przegra. ponieważ typa nie lubię, to wolę żeby
                        przegrywał.

                        czy z Radwańską poszlibyśmy do łóżka? oczywiście nigdy i za żadne skarby świata.
                        byłaby to nasza przyjaciółka? raczej nie. podoba się jako dziewczyna? niezbyt.
                        ma jakąś ciekawą sylwetkę? nie ma. tenis jaki prezentuje? napuszony w minie, a w
                        wykonaniu pykanie. jest to takie śmieszne. a to że jak ktoś jej nie potraktuje
                        poważnie potrafi przy dobrym dniu sobie pyknąć skuteczniej, i że coś tam umie
                        ugrać to co z tego? przecież nie to budzi ocenę. widzowie i koneserzy nie
                        oglądają tenisa dla wyniku, tym bardziej że Radwańska nie zaprezentuje nic
                        wielkiego i zaskakującego żeby ten wynik osiągnąć. oglądają żeby zobaczyć coś co
                        wzbudzi ich zainteresowanie. Vera na przykład trzaska rakietami i macha rękami,
                        Ivanovic potrafi trzasnąć piłkę z kosmiczną prędkością i wymyślić jakąś wielką
                        akcję ofensywną. Szarapowa gra na maksa i to pierwszy i drugi serwis z pełną
                        mocą jak Kendrick. a Radwańska gra bezpiecznie i nie ma co oglądać.

                        ja też lubię power tenis poparty techniką, dlatego tak lubię Martę Domachowską.

                        • qwas12 Re: Arthurze, ocena może dotyczyć tylko i wyłączn 14.05.09, 20:15
                          Vera na przykład trzaska rakietami i macha rękami,
                          > Ivanovic potrafi trzasnąć piłkę z kosmiczną prędkością i wymyślić
                          jakąś wielką
                          > akcję ofensywną. Szarapowa gra na maksa i to pierwszy i drugi
                          serwis z pełną
                          > mocą jak Kendrick.

                          a jak gra radwanska to czlowiek sie moze posmiac. i zeby nie bylo
                          watpliwosci i przeinterpretowan - z jej przeciwniczek.
                          nawet jesli aga meczu nie wygra.
                          tego nie potrafi zadna inna tenisistka.

                          a do samej osoby radwanskeij- jest to mila i zbyt inteligentna
                          dziewczyna zeby odgrywac gwiazde na korcie.
                          i do macieja- ktory kiedys pisal "ze ona (w przeciwienstwie do jego
                          syna oczywiscie) poza tenisem nic nie umie"-
                          dziewczyna ma mature (ile z 20-tki moze sie tym poszczyci? a ile z
                          50-tki?) wszystkie drogi sa przed nia otwarte, z koncem tenisa sie
                          dla niej nie konczy.


                      • bazyliszek4 boże... 11.05.09, 19:21
                        Gość portalu: arthur napisał(a):

                        > fakt, zaczely kariere w WTA w tym samym roku, Radwanska deczko
                        > wczesniej ale kolego manipulujesz

                        arthurku - ty naprawdę jesteś taki głupi czy tylko udajesz? one nie zaczęły
                        kariery w tym samym roku - Wozniacki zaczęła karierę zawodową w WTA Tour
                        wcześniej. jej debiut w rozgrywkach to turniej w Cincinnati w lipcu
                        2005 roku
                        i porażka z Patty Schyder. ba - w tym samym roku zdążyła jeszcze
                        zagrać w turnieju w Sztokholmie, gdzie przegrała z Suchą. Radwańska debiutowała
                        10 miesięcy później, w maju 2006 roku w Warszawie, i w pierwszym
                        meczu pokonała
                        Myskinę. w tym czasie Wozniacki miała już na koncie trzy turnieje, bo w lutym
                        2006 roku zagrała w Memphis.
                        są dwie możliwości - albo Wozniacki dojrzała szybciej i dlatego w młodszym wieku
                        debiutowała w Tourze, albo jej tatuś jest pazernym na kasę chciwcem i wystawił
                        swoją niedojrzałą psychicznie i fizycznie córkę by zarobić trochę grosza. o to
                        drugie go raczej nie podejrzewam, więc zostaje pierwsza możliwość.
                        dyskusja z tobą nie ma najmniejszego sensu. nie dość, że wygłaszasz swoje teorie
                        dziwaczne na temat przyszłości, nie dość, że głosisz bzdurne opinie, to jeszcze
                        kompletnie pomijasz niewygodne fakty. i ty masz czelność nazywać innych
                        manipulatorami? arthurku - fakty przeze mnie podane może sprawdzić każdy na
                        stronie WTA, więc
                        twoje kłamstwa mają wyjątkowo krótkie nogi...

                        > no i jeszcze jedno, o Wozniackiej wy wiecej piszecie niz ja, ja
                        > okazyjnie a wy bez przerwy

                        lol! zawsze, gdy wydaje się, że osiągnąłes granicę śmieszności taranujesz
                        szlaban i pędzisz dalej. "my" piszemy o Wozniackiej!? i kto to są w ogóle "my".
                        jedynym forumowiczem zainteresowanym poważniej tą tenisistką jesteś tutaj ty. i
                        jedynym, który o niej szerzej pisze na forum. szkoda tylko, że bez sensu, mnie
                        wystarczyło 5 minut, by sprawdzić kilka danych z jej kariery, które tobie jak
                        widać są kompletnie obce.
                        śmiesznosć twojego kibicowania pannie Wozniacki polaga na tym, że i tak
                        poświęcasz jej o wiele mniej miejsca niż Radwańskiej. a może Caroline jest na
                        tyle mało interesującą postacią rozgrywek, że nawet największy jej kibic woli
                        zajmować się Radwańską? taki wniosek wynika bowiem z twojej obsesji na temat
                        Agnieszki...

                        > no ale ten sie smieje co sie ostani
                        > smieje, pozyjemy zobaczymy

                        zapewniam, że mimo twoich najszczerszych chęci wzbudzenia na tym forum
                        anatgonizmu do Wozniacki i totalnego obrzydzenia jej postaci polskim
                        kibicomtenisa, daleki jestem od jakiejkolwiek niechęci do panny Caroline...
                        • Gość: arthur Re: nie wiem kto z nas jest glupszy IP: *.rev.stofanet.dk 11.05.09, 23:41
                          ocen sam, poziom innych ocenia sie zazwyczaj z wlasnej wysokosci,
                          musisz byc maluczkim czlowiekiem (do maluczkich zaliczjaa nie tylko
                          wzrost ale czesciej to co pod czaszka)

                          Radwanska - start w WTA 23 kwiecien 2005
                          Wozniacki - start w WTA 19 lipiec 2005

                          • bazyliszek4 arthurek-jkłamczuszek 12.05.09, 09:25
                            Caroline Wozniacki:
                            2005 - Made pro debut as unranked WC at Cincinnati eight days after
                            15th birthday (l. to top seed and eventual champion Schnyder in 1r)
                            www.sonyericssonwtatour.com/2/players/playerprofiles/PlayerBio2.asp?PlayerID=313402

                            Agnieszka Radwanska:
                            2006 - Near-Top 50 finish in first season on Tour, reaching
                            QF in main draw debut at Warsaw
                            www.sonyericssonwtatour.com/2/players/playerprofiles/PlayerBio2.asp?PlayerID=312251

                            na tym kończę, bo nie da się dyskutować z chłopczykiem, który nie ma
                            pojęcia o czym pisze i wymyśla sobie fakty pasujące do z góry
                            założonej teorii. musisz sobie znaleźć innego rozmówcę,
                            najlepiej "tenisistę", on podobnie jak ty gardzi niewygodnymi
                            faktami...
                            • Gość: arthur Re: osle, to nie ja cie tu zapraszalem IP: *.rev.stofanet.dk 12.05.09, 18:03
                              • Gość: arthur Re: osle, to nie ja cie tu zapraszalem IP: *.rev.stofanet.dk 12.05.09, 18:27
                                www.bollywoodmovies.us/sports/tennis/agnieszka_radwanska/tennis_agnieszka_radwanska_career.html
                                • bazyliszek4 arthurek w bollywoodzie... 12.05.09, 23:10
                                  głupi arthurku - ja ci podaję oficjalne dane ze strony WTA, a ty mi
                                  podajesz jakieś idiotyzmy ze strony www.bollywoodmovies.us.
                                  (sic!). a co na temat kariery Agnieszki piszą na stronie UNESCO?
                                  rozumiem, że to jakiś głupi dowcip, bo aż trudno mi uwierzyć, że można
                                  jakiekolwiek informacje tenisowe czerpać, że strony poświęconej indyjskiemu kinu...
                                  nic dziwnego, że takie bzdury piszesz na forum. ormalny człowiek, który
                                  interesuje się tenisem sprawdza stony sportowe, arthurek wkracza w świat
                                  bollywoodu... LOL! czy ty naprawdę nie widzisz, jak bardzo się ośmieszasz?
                                  ciekawe, gdzie w takim razie szuksz informacji o kinach i filmie? na oficjalnej
                                  stronie UEFY? ludzie, toż to lepsze niż kabaret...
                                  im bardziej próbujesz uprawdopodobnić swoje kłamstwa, tym bardziej się
                                  ośmieszasz. Radwańska debiutowała w Tourze w maju 2006, 10 miesięcy po
                                  Wozniacki. i nie zmieni tego nawet najlepsze dzieło indyjskiego przemysłu
                                  filmowego...
                                  • Gość: tenisista skoro już podajesz te WTA IP: *.chello.pl 12.05.09, 23:17
                                    to jest napisane na pierwszej stronie:

                                    Status Pro (April 23, 2005) = Radwańska

                                    Status Pro (July 18, 2005) = Woźniacka

                                    i to jest oficjalna dana.

                                    co jest pierwsze, July, czy April?


                                    • bazyliszek4 kariera, trudne jak widać pojęcie... 13.05.09, 00:27
                                      lol! a co to ma wspólnego z debiutem z WTA Tour, o którym pisałem od
                                      poczatku tej dyskusji? "status PRO" nie ma nic wspólnego z początkiem kariery,
                                      czy naprawdę trzeba na tym forum tłumaczyć takie oczywistości!? to umowna data,
                                      która tenisści wybierają sobie arbitralnie - np. Azarenka ma status PRO od 2003
                                      roku (sic!), podczas gdy w rozgrywkach WTA debiutowała 2 lata później...

                                      jedyną realną cezurą w karierze tenisisty/tenisistki jest od kilkudziesięciu
                                      lat, czyli od powstania ATP i WTA i początków zawodowego tenisa, debiut w
                                      rozgrywkach WTA/ATP. to jest granica oddzielająca zabawę w sport od
                                      kariery sportowej...
                                      • Gość: tenisista no więc rozpoczęcie kariery niestety zaczyna się IP: *.chello.pl 13.05.09, 00:41
                                        już od ITF. prawie żadna tenisistka nie zaczyna od WTA i ATP zanim nie zagra w
                                        ITF a grając w ITF ma szansę już zdobyć niezły ranking jeśli odnosi tam
                                        regularne sukcesy.

                                        status pro ma znaczenie bo to jest podjęcie oficjalnej decyzji o rozpoczęciu
                                        kariery "seniorskiej" i wybiera to sobie zawodniczka. a zawodniczka może sobie
                                        grać w turniejach juniorskich i zagrać dla odmiany raz w turnieju seniorskim
                                        dzięki dzikiej karcie koneksjom i innym zrządzeniom losu, i potem 2 lata jeszcze
                                        być normalną zwykłą juniorką.


                                        • bazyliszek4 tenis to nie boks... 13.05.09, 19:08
                                          "status PRO" można przyjąć przed rozegraniem jakiegokolwiek oficjalnego meczu,
                                          można przyjąć między jednym a drugim turniejem ITF czy challengerem, można
                                          przyjąć przed pierwszym meczem w WTA/ATP Tour, można przyjąć kilka/kilkanaście
                                          miesięcy po rozpoczęciu kariery na poziomie WTA/ATP. ten brak jakichkolwiek
                                          reguł powoduje właśnie, że nie ma on znaczenia. "status PRO" to pozostałość po
                                          latach 70., gdy tenisista lub tenisistka "zawodowy" nie mógł grac w niektórych
                                          turniejach pod egidą ITF (wtedy to była o organizacja o innym znaczeniu).
                                          identyczną sytuację mamy dzisiaj w boksie, gdzie "zawodowiec" nie ma prawa
                                          wystartować w MŚ FIBA czy Igrzuskach.
                                          jedynym krajem, gdzie "status PRO" ma jeszcze znaczenie jest USA i dotyczy to
                                          tenisistów związanych z tamtejszymi uniwersytetami. uczelniane przepisy
                                          zabraniają im bowiem zarabiania pieniędzy w turniejach zawodowych i bywały
                                          ptzypadki, że zawodnik lub zawodniczka musieli odmawiać przyjęcia nagrody
                                          pieniężnej. tak było chyba z Gimelstobem, a jeśli mnie pamięć nie myli to
                                          Alexandra Stevenson zrezygnowała nawet z kasy za półfinał Wimbledonu w 1999, ale
                                          nie chce mi się tego szukać w necie...
                                          a co do tego kiedy mamy "początek kariery", to pozostaniemy przy swoich
                                          zdaniach. dla mnie gra w ITF-ach (łączona zresztą prawie zawsze z grą wśród
                                          juniorek) jest taką samą karierą jak gra w IV lidze piłkarskiej w Polsce - niby
                                          płacą, ale utrzymać się z tego nie da. nie ma praktycznie zawodowych tenisistów
                                          i tenisistek, którzy poprzestali na tym poziomie i nie mają na koncie debiutu w
                                          ATP/WTA. jeśli ktoś ma 18-19 lat i nigdy nie spróbował sił w zawodowym tourze
                                          to znaczy, że jest wyjątkowo kipeski i kończy w tym momencie przygodę z tenisem,
                                          bo zwyczajnie nie ma z czego żyć. chyba, że ma bardzo wyrozumiałych rodziców,
                                          którzy fundują mu tę zabawę do trzydziestki, albo jak Benjamin Becker jest
                                          związany z amerykańską uczelnią i może w turnieju ATP zadebiutować w wieku 25
                                          lat bujając się w piątej setce rankingu. ale to się zdarza rzadziej niż porażka
                                          Nadala na mączce...
                                          • Gość: arthur Re: poczatek zawodostwa IP: *.rev.stofanet.dk 13.05.09, 19:39
                                            www.sonyericssonwtatour.com/2/players/playerprofiles/playerbio.asp?PlayerID=312251

                                            to jest oficjalna strona z klasifikacjami o ktore ci chodzi czy
                                            dalej bedziesz probowal tlumaczyc z polskiego na nasze ?
                                            liczy sie kiedy zaczely grac za pieniadze a nie czy mogly sie z tego
                                            utrzymac bo to zupelnie inna para kaloszy,
                                            ok, Wozniacki zaczela wczesniej wiekowo, miala inne warunki startu,
                                            dunski zwiazek tenisowy dostrzegl ja i rodzice z Odense przeniesli
                                            sie do szkoly sportowej w Farum pod Kopenhaga, gdzie mogla sie uczyc
                                            i trenowac za pieniadze dunskiego podatnika i dunskich graczy w
                                            lotto ale trzymajmy sie faktow a nie wolnej interpretacji regol i
                                            list WTA,
                                            co do warunkow fizycznych to tez nie widze zadnej przewagi nad
                                            Radwanska, popatrz na ich dane wzrostowo-wagowe, sa bardzo podobne,
                                            co do utrzymania, dalej smiesz twierdzic, ze Radwanska nie miala za
                                            co zyc w 2005 roku jako 16 letnia dziewczyna ?

                                            wycofam publicznie wszystkie przytyki pod twoim adresem jesli
                                            bedziesz mial cywilna odwage przyznac sie do bledu
                                            • bazyliszek4 lol! arthurek kontratakuje! 13.05.09, 20:50
                                              z polskiego na "wasze"? może po prostu masz kłopoty ze zrozumieniem tekstu
                                              pisanego - na tym forum jest wielu funkcjonalnych analfabetów, jeden więcej mnie
                                              nie zdziwi.
                                              sam sobie przeczysz, arthurku, po raz kolejny. najpierw twierdziłeś, że
                                              Radwańska zaczęła karierę w kwietniu 2005, teraz, że "liczy się kiedy zaczęły
                                              grać za pieniądze". czyli kwiecień 2005 dla Radwańskiej już niaktualny? i czym
                                              się różni wg ciebie "zawodowstwo" od "kariery"? nie odpowiadaj, mnie twoje
                                              teorie już kompletnie nie obchodzą. kariera zawodowej tenisiski, drogi chłopcze,
                                              to coś więcej niż kieszonkowe dla 15 letnich juniorek. to jest WTA Tour. jeszcze
                                              kilka lat "kibicowania" i może zorientujesz się skąd się wzięła i co znaczy
                                              nazwa WTA...
                                              strona podana przez ciebie (wreszcie dotarłeś!) potwierdza, to co pisałem od
                                              poczatku w tym wątku - Radwańska debiutowała w WTA Tour 10 miesięcy później niż
                                              Wozniacki. nie pozostaje mi nic innego, jak zacytować Jędrzeja: "Ja w swoim
                                              poście napisałem, że Aga zadebiutowała w WTA w maju 2006 startem w Warszawie i
                                              podany praz ciebie link to potwierdza. O co więc ci chodzi, człowiecze, o co
                                              chcesz się znowu ordynarnie droczyć? Ja nie mam zamiaru". i tym razem piszę
                                              absolutnie serio. jakąkolwiek bzdurę napiszesz, ja już odpowiadał nie będzie,
                                              zwyczajnie mnie to już męczy. taka już moja wada, że nie wiem kiedy odpuścić
                                              pieniaczom i zamiast zająć się przyjemniejszymi rzeczami (np. oglądaniem meczu
                                              Bundesligi w środowy wieczór) siedzę przed kompem i zastanawiam się jak wyjaśnić
                                              dziecku by zrozumiało. teraz odpuszczam, masz ostatnie słowo. nie wiem tylko jak
                                              przeżyję, że "nie wycofasz publicznie przytyków"? już od tylu nocy spać nie mogę
                                              nie mogę z tego powodu (wiem, wiem - sarkazm to najniższa forma poczucia humoru)...

                                              ps. nie widzisz przewagi warunków fizycznych Wozniacki? tzn. nie dociera do
                                              ciebie, że młodsza Wozniacki jest wyższa i cięższa niż Radwańska? nie
                                              zauważyłeś, że Wozniacki w wieku 15 lat miała lepsze warunki fizyczne jak 17
                                              letnia Radwańska wygrywająca Wimbledon? dlatego zresztą nie odnosiła Radwańska
                                              sukcesów w juniorkach mając 15-16 lat - była zbyt delikatna. i dlatego tak poźno
                                              zaczęła karierę w WTA Tour, gdyż mając 17 lat była chucherkiem. no, ale nieważne
                                              - nie dostrzegłeś tego wcześniej, nie zrozumiesz dzisiaj...


                                    • Gość: Jędrzej Re: skoro już podajesz te WTA IP: *.chello.pl 13.05.09, 00:47
                                      23 kwietnia 2005 to jest dzień, kiedy Aga wystąpiła w kwalifikacjach do J&S Cup w Warszawie. Przegrała, w turnieju głównym nie zagrała i potem przez cały rok nawet nie próbowała występować w turniejach WTA, skupiając sie jeszcze na karierze juniorskiej (wtedy właśnie wygrała Wimbledon). Jej właściwy debiut w WTA Tour, czyli pierwszy występ w turnieju głównym, nastąpił rok później, w J&S Cup 2006.

                                      Z Karoliną sprawa miała się nieco inaczej - ona od razu, czyli od lipca 2005, występowała w turniejach głównych, bo jako szeroko rozreklamowana zdolna juniorka dostawała tam dzikie karty.

                                      Bazyliszek ma rację - różne dziewczyny dojrzewają w różnym tempie. Widziałem Woźniacką rok temu w Melbourne - miała wtedy 17.5 roku, a był już z niej kawał kobity - była wtedy potężniej zbudowana, niż Agnieszka jest teraz. Ale Caroline to jeszcze nic. Nicole Vaidišova już jako szesnastka wyglądała jak Horpyna i miała na koncie pięć wygranych turniejów WTA. Gdzie ona jest teraz?
                                      • Gość: arthur Re: tu osly moga uzupelnic swoja wiedze IP: *.rev.stofanet.dk 13.05.09, 16:08
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Agnieszka_Radwa%C5%84ska
                                        przed piewszym wystepem w turnieju WTA byla sklasifikowna na liscie
                                        WTA a zatem sila rzeczy byla zawodowa tenisistka wedle statusu WTA
                                        ale jak to oslom wytlumaczyc
                                        argument, ze Caroline byla lepiej zbudowana jest glupi, wymyslcie
                                        madrzejszy
                                        • Gość: Jędrzej Fajnie, że coś dla siebie znalazłeś IP: *.chello.pl 13.05.09, 19:26
                                          Nam informacja, gdzie osły mogą wiedzę uzupełniać nie jest potrzebna; to dla ciebie tylko jest bezcenna wskazówka i cieszę się, ze do niej dotarłeś. Jeśli osioł chce uzupełnać swą wiedze, to już nieźle.

                                          Twoje rewelacje z wikipedii o rankingu Agi w dniu debiutu w WTA Tour są mi doskonale znane od lat i nie wiem, co i komu chcesz nimi udowodnić. Ja w swoim poście napisałem, że Aga zadebiutowała w WTA w maju 2006 startem w Warszawie i podany praz ciebie link to potwierdza. O co więc ci chodzi, człowiecze, o co chcesz się znowu ordynarnie droczyć? Ja nie mam zamiaru.
                                          • Gość: podsumowanie Kolejna porcja wybryków "dziadka arthura" z Danii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 20:52
                                            "Dziadek arthur" wzrok ma słaby, słuch słaby, umiejętności czytania
                                            i rozumienia tekstu bardzo marne.
                                            Umiejętności dobierania i analizy danych też nie są jego mocną
                                            stroną.
                                            Skłonności do przeinaczania i manipulacji są bardzo wyraźne.
                                            Samo myślenie całkowicie niespójne, wyraźnie szwankuje.
                                            Dają się też zauważyć wyraźne skłonności do zwykłego pieniactwa z
                                            pluciem i grubym wyrażaniem się.
                                            Na próżno oponenci próbują łagodnie i za pomocą bardzo rzeczowych
                                            argumentów przetłumaczyć jak dziecku, że i tym razem się myli.
                                            Niestety uparty "staruszek arthur" za nic słuchać nie chce tych
                                            łagodnie dla ucha brzmiących dźwięków, niczego sobie przetłumaczyć
                                            nie da, tylko jeży się dziko, pięści zaciska, wpada w tak zwaną
                                            szewską pasję i w przypływie wyraźnie niekontrolowanej agresji
                                            zaczyna bardzo grubo opluwać innych, a następnie robiąc jeszcze
                                            więcej hałasu, domaga się przeprosin.
                                            Jak widać z powyższego przykładu, mądrość i łagodność nie zawsze z
                                            wiekiem przychodzą, bywa że na odwrót się dzieje, a "dziadek arthur"
                                            negatywnie wymownym przykładem jest tutaj niestety.
                                            Prowadzenie kulturalnej dysputy raz jeszcze okazało się dla niego
                                            rzeczą zbyt trudną i raz jeszcze ukazał swoje prawdziwe, pełne
                                            złości i złośliwości oblicze.
                                            • Gość: arthur Re: ach szkoda czasu IP: *.rev.stofanet.dk 13.05.09, 21:06
                                              jestes i pozostaniesz oslem
                                              • Gość: podsumowanie Idź "dziadku arthurze" pospacerować. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 13:17
                                                I pamiętaj, żeby się po drodze nie denerwować. Możesz sobie nawet
                                                powtarzać: "nie będę się denerwował", "nie będę krzyczał", "nie będę
                                                ujadał" i tak dalej. A żeby nudno nie było, możesz jeszcze kilka
                                                podobnych dorzucić. W twoim wieku szumieć zanadto niebezpieczne jest
                                                dla zdrowia "dziadku arthurze".
                                                • Gość: arthur Re: syneka IP: *.rev.stofanet.dk 14.05.09, 19:53
                                                  nie ublizasz a to oznaka, ze masz przeblyski normalnosci
    Pełna wersja