Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Gasquet na speed'zie!

    IP: *.nycmny.east.verizon.net 10.05.09, 19:31
    www.sport.pl/tenis/1,64987,6590094,L_Equipe__kokaina_w_probce_moczu_Gasqueta.html

    Trzeba przyznac,ze facet ma backhand,ale nie ma tej sily i kondycji
    co najlepsi gracze,wiec chcial sie troche doladowac,bo jak go
    ogladam,to mam wrazenie,ze on dopiero co z lozka wstal na sam mecz
    tylko i po meczu tez idzie spac.

    Pewno bedzie sie tlumaczyl,ze powachal perfumy kolezanki i to mu
    oczy w slup postawilo.

    Kolejny geniusz,ktorego tatko nauczyl grac w tenisa i w wieku 16 lat
    bil wszystkich ,a w wieku 22 lat jest wypalonym starym graczem,cos
    jak Radwanska.
      • Gość: tenisista Maciej, jeśli gra dzięki temu lepiej to czemu nie? IP: *.chello.pl 10.05.09, 21:26
        nie zdziwiłbym się, Gasquet gra bardzo błyskotliwy dynamiczny tenis jak na
        spidzie. czym innym jego "siła" a czym innym "dynamika". on jest 'za szybki'
        wręcz jeśli chodzi o dynamikę uderzeń i ataku. no cóż, ale też jestem przeciwny
        próbkom. i tak się wszystkiego nie wykryje, raczek kokaina nie dodaje powera w
        ciele, tylko w mózgu, i energetyce. możliwe że coś jest na rzeczy, artyści
        często sięgają po narkotyki. a może lubi coca colę?


      • Gość: Jędrzej Re: Gasquet na speed'zie! IP: *.chello.pl 11.05.09, 15:38
        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

        > jak go
        > ogladam,to mam wrazenie,ze on dopiero co z lozka wstal na sam mecz
        > tylko i po meczu tez idzie spac.

        Senność i uczucie chronicznego zmęczenia należą do skutków długotrwałego przyjmowania kokainy.
        • Gość: tenisista i o to się obawiam. jego całokształt sylwetki IP: *.chello.pl 11.05.09, 15:56
          wskazuje że mógł zażywać różne specyfiki wcześniej, niekoniecznie ciągle ten
          sam, przez to maj błysk ale nie miał skoordynowanej i ustabilizowanej postawy
          gracza w tenisa grającego regularnością imponującego - plusy ale też minusy
          zwłaszcza dla fanów Radwańskiej. jego nagłe załamania w meczach,
          nieskoordynowanie energetyczne, emocjonalne, on grał zrywamy, miał bardzo
          dynamiczne okresy gry więc niedostępne innym, jego uderzenia były błyskawiczne,
          refleks niesamowity, ale szło to wszystko w "za szybko" trochę jak Agassi, ale
          Agassi nie miał takich wahań i chyba nie brał?
          • Gość: MACIEJ Re: i o to się obawiam. jego całokształt sylwetki IP: *.ny325.east.verizon.net 11.05.09, 16:42
            Gasquet z zachowania przypomina mnie Radwanska.Raz jest naladowany i
            chce grac,a innym razem jak juz wychodzi na kort,to nie moze sie
            doczekac kiedy wreszcie przegra.
            Od najmlodszych lat gra w tenisa,szybko osiagnal sukces i przyszli
            inni i go wyprzedzili.Czy to nie jest wqurzajace?
            • Gość: tenisista Maciej, okulista porzebny na gwałt leć czemprędzej IP: *.chello.pl 11.05.09, 16:49
              bo Ty ślepy jesteś. Gasquet grał naspidowany, ale miał przestoje, jego tenis,
              postać, nawet całe zachowanie, wypowiedzi on jest taki trochę "poza kortem", nic
              przyziemności, tenis agresywny, błyskotliwy, max dynamiczny. prawda że taki miał
              styl, pewnie będąc dzieckiem i wtedy jeszcze chyba nie brał? prawda że Head
              przyspiesza elegancko piłki, ale nikt tak błyskawicznie nie grał w uderzeniach
              pojedynczych jak Gasquet. Radwańska? ona się snuje na korcie, i nigdy nie gra
              dynamicznie nie ma żadnego ostrego szybkiego ofensywnego zagrania, nie ma
              żadnego błysku i artyzmu, nie kombinuje nadzwyczajnych akcji, nie gra 'w
              chmurach', jest bardzo przyziemną tenisową postacią. Gasquet grał trochę
              postrzelony tenis a Radwańska gra przewidywalny do bólu. popatrz na wypowiedzi
              Gasqueta, to jest tenisista z fantazją, zakręcony trochę, genialny. popatrz na
              wypowiedzi Radwańskiej, ona jest nudna jak flaki z olejem, wypowiada się jak
              przeciętna licealistka która myśli o nauce i wydaje jej się że jest bardzo
              mądra, zaciśnięte zęby z ambicji i wielkie mniemanie o sobie. Gasquet był trochę
              narkotyczny. Radwańska nigdy nie ma wzlotów, ona ma tylko upadki, ale że spada z
              niskiej wysokości to jej nie bolą.

              • Gość: MACIEJ Re: Maciej, okulista porzebny na gwałt leć czempr IP: *.ny325.east.verizon.net 11.05.09, 16:58
                Wracajac do spidu,to oni maja dosc duzo kontroli
                antydopingowych,wiec mysle,ze na codzien to on nie bierze.Juz
                bardziej byl podejrzewal tych twoich poludniowo-amerykanskich
                kolesiow w damskich fryzurach,ze cpaja po sezonie do upadlego.
                A Radwanska wprawdzie ma zacisniete piastki,ale po angielsku calkiem
                przyzwoicie mowi.
                • Gość: tenisista to jak mówi po angielsku to bierze? IP: *.chello.pl 11.05.09, 17:09
                  a Gasquet gorzej mówi? ale Francuzi mówią językiem salonowym, a angielski to
                  jest język handlowy :). ja wiesz że tenis traktuję artystycznie a nie biznesowo
                  i zawodowo.

                  piąstki chyba nie zaciska, zaciska usta. dlatego ma takie małe.

                  nie wiem czy by brał, czy nie brał, nie wiem jakie są te kontrole antydopingowe.
                  i ile koka jest w organizmie. no że Gonzalez bierze to czemu nie, to facet
                  lubiący życie i zabawę. Argentyńczycy jechali na koksach, ale czemu się dziwić,
                  Puerta dzięki temu doszedł do finału French Open i mógł opykać Nadala. a Nadal
                  też podobno koksuje

                  Radwańska dobrze mówi po angielsku bo to kujon jest

                • Gość: arthur Re: Maciej, okulista porzebny na gwałt leć czempr IP: *.rev.stofanet.dk 11.05.09, 17:13
                  wydaje mi sie, ze wchodzicie na delikatny teren i lepiej ze swoimi
                  opiniami byc ostroznym, nie lepiej zajac sie tenisem lub popatrzec
                  na Giro ?
                  tam dopiero sie dopuja !!!
                  mnie jest to obojetne, nie moj problem, dopoki nie zlapia czlowiek
                  jest nie winny, zreszta sport na szczycie nie jest mozliwy bez koksu
                  • Gość: tenisista myślę że kontrole nie mają sensu bo i tak wyłapują IP: *.chello.pl 11.05.09, 17:19
                    tylko jednego na 10, a do tego to co jest dozwolone też często jest jakimś
                    "koksem" więc o co chodzi? koksowanie dozwolone i niedozwolone? dla mnie
                    tenisista ma grać tak jak mi się podoba, a kolarstwo to co innego bo tam chodzi
                    o wynik a nie styl pedałowania. wydolnościowe sporty akurat powinny być badane,
                    ale tenis dla mnie takim sportem nie jest. grunt że Gasquet grał ciekawie w
                    tenisa, a teraz długo szukać talentu na jego miarę poniżej 25 roku życia,
                    Nishikori, Petzschner, o i tyle.



                    • Gość: MACIEJ Re: myślę że kontrole nie mają sensu bo i tak wył IP: *.ny325.east.verizon.net 11.05.09, 17:40
                      Teraz niezle dales czadu!
                      Bez kontroli antydopingowych mialbys samych cpaczy w tenisie.
                      Wiekszosc amatorskich graczy w tenisa i tak cpa,bo to sa luzaki bez
                      celu w zyciu,podobnie jak mistrzowie od surfingu.

                      www.youtube.com/watch?v=d1RH866AvJQ
                      Dude,that was radical!
                      • Gość: tenisista no to źle? i może dzięki temu tenis byłby bardziej IP: *.chello.pl 11.05.09, 17:48
                        odjazdowy i by się go lepiej oglądało? ja lubię luzaków z fantazją, o widzisz,
                        Kendrick uprawia surfing i to mój jeden z ulubionych zawodników. a tak mamy
                        ciułaczy którzy grają regularne przebitki.
                        • Gość: j. Re: no to źle? i może dzięki temu tenis byłby bar IP: *.chello.pl 11.05.09, 18:04
                          Pewnie... nagły zgon na korcie - toby dopiero bylo dla tenisisty widowisko! lepsze niż pięć połamanych rakiet!
                          • Gość: tenisista nie wiem za kogo Ty mnie uważasz. IP: *.chello.pl 11.05.09, 18:17
                            mówię o środkach poszerzających świadomość, a nie o środkach mogących skończyć
                            wykitowaniem. przecież nie ze względu na takie "skutki uboczne" się wyrzuca
                            narkotyki ze sportu takie jak cocaine. popatrz na batoniki energetyczne i
                            odżywki z dodatkami 'dopalaczy' - też są eliminowane chociaż przecież są czystym
                            zastrzykiem energii. po red bullu też ktoś może wykitować i po kawie też. to tak
                            jak by zabronić tenisistom palić albo pić, ich sprawa to jest.

                    • Gość: cyklista Re: myślę że kontrole nie mają sensu bo i tak wył IP: *.hsd1.ma.comcast.net 12.05.09, 04:25
                      Gość portalu: tenisista napisał(a):

                      > (...) dla mnie tenisista ma grać tak jak mi się podoba, a
                      > kolarstwo to co innego bo tam chodzi o wynik a nie styl
                      > pedałowania.

                      Co za bezczelność ! Ja sobie to wypraszam ! Wszyscy prawdziwi znawcy kolarstwa, a ja jestem największym z nich, wiedzą dobrze że w kolarstwie liczy sie najbardziej styl a nie jakieś tam ciułanie minut i godzin. Wygrywanie wyścigow i ciułactwo wyników jest może dobre dla jakichś pseudo-kibiców jak ty, ale nie dla prawdziwych znawców - takich jak ja. Zawsze mówilem, że można byc lepszym kolarzem, ale jeździć wolniej i przyjeżdżac za wszystkimi. Ale ci wszyscy kretyni nic tylko Armstrong i Armstrong. A jak za jakiś czas zacznie wygrywać Stara Maciejowa to będzie tylko - Stara Maciejowa i Stara Maciejowa. Tymczasem prawdziwi koneserzy kolarstwa jak ja wiedzą, że najepszym kolarzem jest ten kto najlepiej pedałuje ! Ot co, liczy sie styl, ciekawe rozwiazania techniczne - np. raz pcham pedał do dołu, raz ciagne go do góry, kierownica raz w lewo albo w prawo, a nie tam jakies bezmyslne parcie do przodu, byle szybciej i szybciej. To zupelnie jak ta - jak jej tam, Radwańska - tylko przebija te pilki i przebija. Tak to kazdy potrafi, wielka mi sztuka. Podobnie i ten Armstrong i ta Stara Maciejowa. Ale zobacz jak np. pedałuje Józwa Butrym. Ho, ho - ten to jest prawdziwy artysta, zupelnie jak ja w juniorach. Tyle tylko że mi się nie chciało, bo ja luzak jestem. Ale za to dużo sie po różnych forach produkuję, taki zuch ze mnie, o i tyle. I prosze mi nie mówic ze tenis i kolarstwo to inne rzeczy sa - ja jestem najwiekszym koneserem i znawca - tenisa, kolarstwa i rzutu beretem. O, i tyle.
                      • Gość: MACIEJ Re: myślę że kontrole nie mają sensu bo i tak wył IP: *.ny325.east.verizon.net 12.05.09, 05:58
                        A ja slyszalem z dobrych zreszta zrodel,ze Tour de Pologne ma
                        przejezdzac przez Maciejowice i wtedy to Stara Maciejowa
                        przejezdzajac przez rodzinna wies, bedzie mogla pomachac Ziomalom i
                        jechac przez cala wioske nie dosc ze pod gorke to jeszcze hand free.
                      • Gość: tenisista w kolarstwie liczy się tylko czas i pierwszeństwo IP: *.chello.pl 12.05.09, 13:54
                        nie przenoś standardów kolarskich na standardy tenisowe, bo to nie jest to samo.
                        tenis jest tenisem, a nie sportem na suche wyniki. grać żeby wygrać to grać tak,
                        żeby po prostu nie popełnić błędów tyle co przeciwnik, i grać najbardziej
                        oczywiste i bezpieczne akcje. w kolarstwie akurat styl w jakim się jest
                        pierwszym i szybszym też może mieć znaczenie czyli sposób wyprzedzania,
                        rozkładanie sił, itp. ale tam się rzeczywiście liczy tylko wynik. natomiast w
                        tenisie tylko ci co nie znają tego sportu kibicują tabelkom z wynikami, bo wynik
                        rzadko kiedy osiąga się "artyzmem" i najwyższą poprzeczką tenisa, osobowością,
                        czy pomysłowością, wyobraźnią, i fantazją, umiejętnościami, ryzykiem itd.
                        najczęściej się osiąga regularnością i przewidywalnością.

                        • Gość: MACIEJ Re: w kolarstwie liczy się tylko czas i pierwszeń IP: *.ny325.east.verizon.net 12.05.09, 15:11
                          Regularna dobra gra mozna osiagnac rzeczywiscie duzo w tenisie,ale
                          nigdy przewidywalnoscia.
                          Musisz miec spory repertuar zagran by regularnie wygrywac i do tego
                          dochodzi dobra forma fizyczna.
                          • Gość: tenisista a jak gra Radwańska, Simon, Hewitt, Hingis? IP: *.chello.pl 12.05.09, 15:34
                            stricte przewidywalnie.

                            to jest tenis pozbawiony POMYSŁU

                            popatrz na pomysłowość VERY ZVONAREVEJ

                            Vera uderza piłki czasami sztywno, topornie, brak jej czucia i miękkości w
                            nadgarstku. nie jest to tenisistka FINEZYJNA. NIE JEST!!! i nie przeczę temu.

                            ale jej zmiany taktyczne, zaskoczenie, dobór zagrań w zależności od momentu,
                            pomysły na grę, kombinowanie w czasie meczu, różnorodność i nieprzewidywalność
                            powodują że jest bardzo groźna. chociaż nie ma takiego przyspieszenia jak
                            Ivanovic czy Domachowska czy powera, albo takiej ręki jak Schnyder, więc
                            wszystkiego nie zagra. ale na tyle ile potrafi KOMBINUJE.

                            Hingis, Hewitt byli nr.1 Hewitt grał schemat tenis. Hingis grała tenis mało
                            urozmaicony, dość przewidywalny, tylko że miała taki "zapas" argumentów
                            technicznych że na cały mecz czasem czymś się popisała, ale nie tym wygrywała.
                            to były ozdobniki.

                            ja chcę oglądać w tenisie ozdobniki. a nie "solidne podstawy". tymi podstawami
                            gra Simon i Radwańska i oni już nawet tych ozdobników dla samej ozdoby nie
                            zagrają. grają wszystko średnio, bezpiecznie, ale nie psują! i to czasami
                            wystarcza jeśli potrafią utrzymać piłkę w korcie.

                            regularne wygrywanie nie bierze się z sporego repertuaru zagrań. popatrz na
                            Davydenkę, Ferrera, dziś Simona - oni byli w top 10 kiedy tego nie mieli (teraz
                            Davydenko i Ferrer to inni tenisiści niż ponad 3 lata temu). właśnie tacy
                            tenisiści nie błyszczą repertuarem zagrań, oni nie porywają finezją, artyzmem
                            pomysłowością, oni grają na pewnym wyuczonym schemacie i jadą na
                            bezpieczeństwie. pojawia się Davydenko - Gonzalez, Davydenko-Blake, czy
                            Ferrer-Gasquet, czy Simon-Nadal, Simon-Verdasco i nie mają wiele do powiedzenia
                            a jeśli wygrają to z kiepskiej dyspozycji tamtych rywali. ale za to z tymi
                            trochę mniejszymi geniuszami radzą sobie "przechodzeniem" z meczu do meczu.
                            forma fizyczna tak, ale to oddzielny temat, dlatego też wyniki w tenisie nie są
                            miarodajne. bo żeby taki Coria doszedł do 10, musi się nastarać więcej niż
                            tenisista mocniej i wyżej zbudowany.

                            • Gość: MACIEJ Hingis rzeczywiscie byla nudna IP: *.nycmny.east.verizon.net 13.05.09, 06:49
                              ale jak Ty ja mozesz do Hewitta porownywac.
                              Hewitt to byly emocje od poczatku do konca i tak jak on szalenczo
                              latal,to sie rzadko spotyka.
                              • Gość: tenisita Hingis też latała, widzę że nie widzisz IP: *.chello.pl 13.05.09, 11:20
                                podobieństwa, Hingis grała z kontry i latała i Hewitt. tylko Hewitt grał
                                schematem, a Hingis więcej kombinowała w czasie meczu, ale co męski tenis to nie
                                damski. na 10 rankingu absolutnie nie zasługiwali oboje

                        • Gość: Jędrzej nonsens IP: *.chello.pl 13.05.09, 10:25
                          Gość portalu: tenisista napisał(a):

                          > wynik [...]
                          > najczęściej się osiąga regularnością i przewidywalnością.

                          Kompletny nonsens. Przewidywalność w każdej walce, nie tylko sportowej, jest przeszkodą w osiąganiu zwycięstw. W oczywisty sposób ułatwia walkę przeciwnikowi. Są zawodnicy, którzy umieją osiągać sukcesy pomimo przewidywalności, ale na pewno nie dzięki niej.

                          Nie należy do tych zawodników Agnieszka. Właśnie nieszablonowość, nieprzywidywalność zagrań bywa wymieniana jako jej główny atut, który może kompensować braki fizyczne. Mówię tu nie o własnych odczuciach, ale o opiniach wyrażanych przez ekspertów, np Matsa Wilandera.
                          • Gość: tenisista Mats Wilander powiedział w obszernym opisie że IP: *.chello.pl 13.05.09, 11:25
                            Tsonga jest lepszy od Federera od strony technicznej i powinien być nr.1

                            co Ty na to?

                            przewidywalność. bezpieczeństwo gry, nie ryzykowanie, brak szaleństwa,
                            ograniczanie się do wyuczonych metod na zdobywanie punktu, i zagrywanie piłek
                            które najłatwiej jest zagrać tak żeby nie zepsuć. ja się nigdy nie zdziwiłem tym
                            co zagrała Radwańska, tak jak prawie nigdy tym co grała Hingis bo grała to co
                            trzeba było - najbardziej oczywisty wariant. jeśli ktoś ryzykuje atak i odsłania
                            jakieś niebronione pole to Radwańska zagra tam a nie gdzie indziej. to jest
                            przewidywalne, ale to jest skuteczne, nieprzewidywalne jest to że ktoś
                            zaryzykował i odsłonił to pole. zaskoczyć mógł ją atakiem ale nie Radwańska
                            kontrą, skoro grała tam gdzie najłatwiej było zdobyć punkt i to jakąś miękką
                            wrzutką a nie artystycznym trudnym technicznie zagraniem.



                            • Gość: J Re: Mats Wilander powiedział w obszernym opisie ż IP: *.chello.pl 13.05.09, 12:12
                              Gość portalu: tenisista napisał(a):

                              > Mats Wilander powiedział w obszernym opisie że Tsonga jest lepszy od Federera od strony technicznej i powinien być nr.1
                              >
                              > co Ty na to?

                              Ja na to nic. Wrażenie, jakie wywarł na mnie Rodge swymi popisami na kortach w l. 2004-2005 jest nieporównywalne z niczym innym w tenisie (i nie tylko w tenisie), ale to jest po prostu spontaniczne odczucie kibica-laika. Nie czuję się dość kompetentny, by polemizować z Wilanderem w sprawach stricte fachowych.
                              • Gość: MACIEJ Re: Mats Wilander powiedział w obszernym opisie ż IP: *.ny325.east.verizon.net 13.05.09, 16:26
                                Wilanderowi chodzi o cos innego niz Jerzemu i on nie bardzo kuma
                                Federera.
                                Federer pokazal wszystko co najlepsze moze byc w tenisie i stac go
                                bylo na wzloty i jeszcze raz wzloty,bo upadkow nie mial.
                                Teraz Federer juz tych wzlotow nie ma,bo nie ma tyle sily co 2 lata
                                temu.Wychodzi taki Nadal na kort,ktory jest mlodszy i swiezszy i
                                bije swoimi wzlotami Federera.
                                Federer nie ma tego,co mial Sampras,ktory mimo ze prawie ukonczyl
                                kariere,to jeszcze go bylo stac na wygranie jednego major.
                                Problem w tym,ze teraz jest inna konkurencja(duzo wieksza zreszta) i
                                ta konkurencja nie pozwoli Federerowi na osiagniecie tego,co
                                osiagnal Sampras(the tongue).
                                • Gość: MACIEJ Mats Wilander grywa w turniejach mistrzow IP: *.ny325.east.verizon.net 13.05.09, 16:28
                                  i tam niczego nie pokazuje,to niech nie bedzie taki twardziel na
                                  innych,jak sam nie potrafi niczego zrobic.
                                  Zwykly rzemieslnik.
                  • Gość: MACIEJ Re: Maciej, okulista porzebny na gwałt leć czempr IP: *.ny325.east.verizon.net 11.05.09, 17:35
                    Tenis w porownaniu z kolarstwem nie jest zadnym sportem,a co
                    najwyzej jakis walk in a park.
                    Wyobrazasz sobie jakas Safine,Kuzniecova,Kanepi na rowerze???
                    Juz nie wspomne o Pavluchenkovej czy Serenie na jakiejs wspinaczce
                    gorskiej,bo pekne ze smiechu na sama mysl o tym?
                    Wyobrazasz sobie Fibaka na wspinaczce gorskiej?
                    A Tsonga na rowerze ,to juz by byl bal komediantow.
                    Do tenisa nie trzeba byc dobrym kondycyjnie,bo polowe meczu sie stoi
                    na korcie albo chodzi spacerkiem.
                    W jakim innym sporcie,poza szachami i brydzem jest tylu ludzi z
                    nadwaga co w tenisie?
                    Ja akurat jezdze na rowerze codziennie i wiem co mowie.
                    • Gość: tenisista do każdego sportu jest inna kondycja. IP: *.chello.pl 11.05.09, 17:46
                      w tenisie jest potrzebna do pewnego stylu gry. wytrzymałość i taka kondycja na
                      wytrzymałość nie jest potrzebna tak jak w kolarstwie ale wspinaczka górska?
                      Ferrer spoko, są dyscypliny jak siatkówka gdzie jeszcze mniej potrzeba
                      wytrenowania, narty, żeglarstwo :), czy różne sporty lekkoatletyczne. a czy
                      ciężarowcy mogliby grać w tenisa czy pedałować? a też koksują. tenis wymaga
                      innych elementów sprawności, jak na przykład refleks, zwrotność, koordynacja
                      ruchowa, elastyczność, siła nadgarstka, to co buduje timing. ale oczywiście
                      tenisista nie musi być długodystansowcem, w bieganiu non stop, ale musi mieć
                      długowieczność w meczu. czy myślisz że biegacze na 100 metrów sprintem zawsze by
                      wygrali kondycją z takim Nadalem? niekoniecznie.

                      • Gość: MACIEJ Re: do każdego sportu jest inna kondycja. IP: *.ny325.east.verizon.net 12.05.09, 00:50
                        Ciezarowcy wszyscy poza waga ciezka moga spokojnie jezdzic na
                        rowerach.
                        Do siatkowki potrzebna jest niebywala kondycja i refleks.
                        W tenisie to sie jeszcze takie klocki jak Tsonga czy Serena
                        utrzymaja,ale w innych sportach juz nie.
                        • Gość: MACIEJ Gasquet oficjalnie zawieszony i nie zagra we FO. IP: *.ny325.east.verizon.net 12.05.09, 00:51
                          sportsillustrated.cnn.com/2009/tennis/05/11/gasquet.french.ap/index.html?eref=T1
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja