Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      mam tyle lat żeby móc się już wypowiadać na temat

    29.05.09, 10:12
    męzczyzn :))
    I powiem wprost- nie znoszę typów latynoskich - z Nadalem na czele.
    Lubię ich grę (czasami). Może to głupie, ale estetyka na korcie też
    jest ważna. A latynosi są zazwyczaj niechlujni, ze spoconymi długimi
    włosiorami brr....i ta ich wściekła ekspresja - ekshibicjoniści.
    Tatuś Federer to było z sympatią, bo bardzo lubię jego grę i Jego
    samego też i bardzo mu kibicuję, chociaż już teraz z większym,
    znacznie większym drzeniem serca:))
    Co do Gonzalesa, to ściskaj kciuki żeby się nie lenił.
      • Gość: tenisista a Włochów lubisz? IP: *.chello.pl 29.05.09, 10:39
        to jeszcze jest południowiec. mnie bardzo lubią Włoszki, nie wiem czy
        ekshibicjonistki, ale bardzo ekspresyjne ;))

        Nadal to jest palant, przecież to wie każdy znawca tenisa. ale Gonzalez to co
        innego, zawsze ładnie uczesany, ma odpowiednie stężenie hormonów we krwi, nikt z
        takim czuciem nie rozwala rakiety jak on. z latynoskich jeszcze podobały mi się
        niektóre wypowiedzi Lapenttiego. na przykład ostatnio w wywiadzie dla Eurosport
        o tym żeby taksówk...arka? jak się to odmienia? kobieta taxi :) nie to szoferka
        chyba była a nie z taksówki, żeby go nauczyła francuskiego :). no i powiedział
        że najwspanialsza kobieta tenisa to Kirilenko. także Maciej też go powinien
        polubić, bo pewnie żonę by mu chętnie zaliczył ;)

        jak nie lubisz ekshibicjonistów to nieśmiała jesteś w takim razie. na przykład
        taki jeden przystojniak Chela nie jest ekshibicjonistą :))


        no ale popatrz jaką masz alternatywę, jednak latynosi wypadają najlepiej.
        Zabaleta, Rios, Gonzalez, a tak to to wszystko takie jakieś nie sexi jest.
        Federera nazwałaś dziadkiem, ja nigdy go nie kochałem, ale mam wrażenie że
        ostatnimi laty wynormalniał jakby.

        estetyka na korcie jest najważniejsza, ale kto przykłada taką wagę do wyglądu
        jak Gonzalez? nie obserwujesz chyba go uważnie. nie dość że z gracją rozwala
        rakiety, to do tego zbiera różne okruszki z kortu własnoręcznie - nawet Maciej
        to zauważył. niektórzy latynosi robią złą markę tak jak ten Monaco, i pewnie
        przez nich się uprzedziłaś do wszystkich a to nie prawda.

        ale Federer też ma spocone długie włosy..

        właśnie jak byś oglądała z nabożną uwagą Riosa, albo Gonzaleza, czy Corię,
        Lapenttiego to byś widziała, że to jedni z najbardziej opanowanie zachowujących
        się tenisistów. ekspresja Gonzaleza jest czasami wielka, ale uzasadniona. nie
        skacze jak małpa tak jak Nadal, a popatrz na Djokovica - jaki wytrzeszcz!!!!!!!!
        bo każdym zagraniu dziwnie się zachowuje, i bije w cycka. to przecież nie
        przystoi. albo taki Baghdatis to nawet język wystawiał. Federer ryczy jak zagra
        uderzenie o jakie mu chodzi, po tym jak nie wychodzi. a Gonzalez się zawsze
        zachowuje adekwatnie do sytuacji. Rios miał tylko ironiczny uśmieszek i
        satysfakcję z rozstrzelania rywala, a Coria się uśmiechał pod nosem i to był bad
        boy. a Hewitt? no przecież dzieciak, dzieciak po każdym zagraniu "kaman" i
        pięści, przypatrz się uważniej. a Lopez i Ferrer to latynosi czy nie latynosi? ;)



        • chogolisa.2 Re: a Włochów lubisz? 29.05.09, 11:38
          Nie lubię. Za wrzaskliwi. Z europejskich nacji only anglicy, finowie
          i grecy. Ubolewam, że w turze gra tak mało azjatów. Japończy,
          tajowie i tybetańczycy to jest to. W ubiegłym roku widziałam Kei
          Nishikori dokładajęcego Bleakowi. Ale człowiek nie ma szans, za
          marne warunki fizyczne, gdzie mu tam do osiłka (niestety latynosa)
          del Potro.
          Niesmiałość jest ostatnią cechą o jaką bym się podejrzewała.
          Żywiołowość wybiło mi z głowy uprawianie sportów ekstremalnych.
          Przyjrzę sie temu Gonzalesowi, ale na wiele nie licz:))
          Dlatego lubię tenis, bo to balsam dla duszy i ciała.
          • Gość: tenisista Re: a Włochów lubisz? IP: *.chello.pl 29.05.09, 12:43
            to jak nie lubisz Włochów a lubisz żółtków to na pewno brakuje Ci niektórych
            hormonów, musisz się przebadać. filozofowie greccy to byli dziadki którzy już
            nie mieli siły robić dzieci, i brak możliwości uprawiania miłości zamienili na
            uprawianie filozofii, o tym zawsze pamiętaj zanim zaczniesz studiować jogę i
            zen. Ty mówiłaś o japońskim kiedyś, Japonia ma jednak bardzo krwawą tradycję :),
            no i myślę że jednak przynajmniej w stronę gejszy powinnaś spoglądać.

            Anglicy to jest przecież flegma, do tego rasiści. finowie też nie mają jaj!
            Grecy zostali wybici przez rzymian i pozostali tam tylko chłopi, a teraz to ich
            dzieci.

            Azjaci są mali to pewnie dlatego. Nishikori jest tak dobry bo ćwiczy w szkole
            Bolleteriego, a mafioso Nick szkoli go bardzo dobrze. Kei będzie niegdyś numerem
            1, widzę że powtarzasz bzdury po Macieju, a stała dyspozycja top 3-5. mały
            niemały, będzie wygrywał.

            tybetańczycy, siedzą i się modlą. tajowie też mało agresywni są. Japończycy ok,
            Rios mi przypominał wschodniego wojownika :)

            Del Potro też nie ma jaj w ogóle, modli się po wygranym meczu. nic męskości w
            sobie ;)

            no nieśmiała jesteś, bo Ty takie spokojne jakieś wybierasz klimaty. boisz się
            silniejszych emocji :) boisz się sportów ekstremalnych, leniwa jesteś, pewnie
            byś tylko w łóżku spała, albo w wannie relaksowała.

            tenis to hardcorowa jazda powinna być, a to wprowadzają tylko pojedynczy tenisiści.

            • maksimum Re: a Włochów lubisz? 29.05.09, 16:32
              Gość portalu: tenisista napisał(a):

              > to jak nie lubisz Włochów a lubisz żółtków to na pewno brakuje Ci
              >niektórych hormonów,

              Wlosi sa niedojrzali emocjonalnie i brak im dyscypliny.To juz taki
              Nadal przy nich to jest hero,a Roger niedoscigly Bog.
            • chogolisa.2 Re: a Włochów lubisz? 29.05.09, 20:36
              Tenisisto, czym jest pięciosetówka wobec ...7ooo/8000m, wiatru
              i -2o/30C jak nie balsamem dla ciała i duszy? Po 2-3 miesiącach
              ekstremy kocham swoje łożeczko i wylegiwanie w wannie!!!
              Azjaci to wysokie chłopaki w północnych Chinach, Kampowie w Tybecie,
              Sikhowie w Indiach i Japończycy - vide sumo ( tam widzę S.Williams z
              2007r.i nie tylko).
              Co do Anglików, uwielbiam styl kolonialny i ich poczucie humoru.
              Z Finami wódeczki nie piłeś, a zatem opowiadasz stereotypy.
              Ubolewam nad Japończykami, dają się ogłupiać amerykańcom i mam im to
              za złe, ale przynajmniej w dalszym ciągu uprawiają genialne ogrody.
              Chłopi greccy na maleńkich wysepkach uprawiają fantastyczne oliwki,
              toczą cienkie wino i mają dusze jak stodoła.
              ps. Mój nick jest nie bez powodu - Chogolisa to jedna z
              najpiękniejszych gór w Karakorum.

              Hurrra!!! Masza wygrała. To jest hart i ambicja! Nie to co to
              Williamsówna.
              • Gość: tenisista przecież balon czy motolotnia same lecą IP: *.chello.pl 29.05.09, 22:05
                a w 20 celsjusza to można się jeszcze opalać jak na plaży.

                Karakorum, to pewnie odwiedziłaś przez te reklamówki w tym Eurosporcie i dałaś
                się wyszarpnąć za kieszeń.

                Tybetańczycy podcinają gardła tym swoim kózkom, czy Indianie rdzenni, czyli
                mieszkańcy Indii? :) bo zapomniałem..

                nie wiem jaką ekstremę masz na myśli, ale ja raczej kojarzę ją z łóżkiem ;)))

                niekoniecznie kocham tylko w swoim..

                a taka ekstrema jest bardzo ważna, żeby tenisistki miały zapał do gry w tenisa.
                dobrze wytrenowane od razu lepiej grają. Radwańska widzisz że ma z tym problemy
                a czemu wiemy - wystarczy spojrzeć na jej zdjęcie - no i wyniki mówią same za
                siebie.

                wylegiwanie to po ekstremie wszystkie kobiety chyba tak mają..

                w Chinach powiadasz, a widzisz, a Chiny kochają Gonzaleza bo zdobył tam srebrny
                medal na olimpiadzie w Pekinie :). tak więc jeszcze raz brawo dla Fernando od
                Chińczyków. i pokonał Federera w Szanghaju ale potem chyba jakieś Chinki za
                ostro go potraktowały bo opadł z sił na następne mecze aż po dzień dzisiejszy.

                Kampowie to od kampingu? jeżdżą tam wycieczki na kampingi i zrobili z
                Tybetańczyków kraj turystyczny. Tybetańczycy to są za bardzo rozmodleni, z Chin
                to Ty pewnie najbardziej lubisz tych Czerwonych Khmerów.

                nie ściemniaj, na pewno tak faworyzujesz tą Azję bo stamtąd pochodzi Maria
                Szarapowa.

                Anglicy mi się nie podobają. są flegmatyczni, piją herbatę z mlekiem. okupywali
                Twoje Indie :). nie lubię takich poukładanych ludzi, Angole myślą tylko o
                tradycji, i koncie w banku. to prawie jak Radwańska. tylko nie mów że omawiam
                stereotypy.

                wódeczki z Finami nie piłem, to Ty twierdzisz że oni się tam muszą rozgrzać,
                żeby zaczęli do rzeczy gadać, i poszli do łóżka? no mówiłem że nieśmiali, i
                zimnokrwiści, nie seksi. wódeczki z Finami nie piłem, bo ja jestem abstynentem,
                co mam nadzieję że widać po trzeźwych spostrzeżeniach i moich trafnych
                wypowiedziach...

                to prawda że po Hiroszimie zupełnie zamerykanizowano kulturę w pięknej Japonii,
                kraju kwitnącej wiśni, a kiedyś to na prawdę była to ekstremalna kultura ;).
                Japońce jak by chcieli się odbić od niej i całej przeszłości i teraz za...alają
                do pracy po 20 godzin dziennie, ładują w nowe technologię i slapstikowe gadżety,
                miłość na pokemona i staniki na pierścionki, i tak są zaganiani że nie mają
                czasu trafić w piłkę. wracając do tenisa, to widzisz zapewne po Nishikori że to
                najszybszy tenisista świata. kiedyś był taki też wschodni, zapomniałem jak się
                nazywał, nie wiem czy nie Koreańczyk, grał z Federerem taki mecz że Federer
                ledwo wygrał - latał do siatki jak Becker na resorach, ale i tak przegrał
                kilkoma piłkami. gdyby się wzięli za tenisa to Japońce by wygrywali w ten mecz.

                lubię skandynawską muzykę, ale to raczej Szwedzi tam przodują..Japońce też
                nieźle grają :)

                ogrody uprawiają i inne takie sporty, w Japonii mógłbym żyć, ale ze 100 lat temu.

                myślałem w początkowej fazie czytania że Grecy co innego mają jak stodoła, ale
                widzę że znasz ich od strony platonicznej. no ciekawe spostrzeżenia, widzę że z
                butelki nieźle pociągasz

                to znaczy że Ty też masz takie góry (najwyższe czy jedne z najpiękniejszych? :)
                no widzisz, a Radwańska nawet na góry stołowe się nie łapie, taka jest płaska,
                chociaż w tym temacie ekspertem jest Maciej.

                co Ty, Venus przegrała z genialną tenisistką, po wspaniałym meczu, prawie
                tak jak Radwańska. nic nie mów





                • chogolisa.2 Re: przecież balon czy motolotnia same lecą 30.05.09, 16:32
                  Litości, tenisisto!

                  Piszesz jak nakręcony. Tak dużo też gadasz?
                  Kocham Azję, bo Azja jest duszatielna (duchowa) jak mówią Rosjanie,
                  a ponadto moje pradziady były Tatarami.
                  A Szarapowa mogłaby się urodzić nawet w Workucie i tak bym ją lubiła.
                  • Gość: tenisista to zależy z kim ;) IP: *.chello.pl 30.05.09, 22:42
                    duchowa, czyli romantyczka jesteś. tak więc powinnaś lubić romantycznych
                    tenisistów którzy z szabelką na barykady grają ryzykowny i uduchowiony
                    natchniony tenis, nie opłacalny. czyli być fanką Gonzaleza na ten przykład.

                    Szarapowa trenowała z Kafelnikowem, i to mnie trochę do niej zdystansowało. co
                    prawda podobno był hazardzistą, ale czuprynka mi jego nie pasowała.

              • Gość: J wieloznaczny nick IP: *.chello.pl 31.05.09, 10:41
                chogolisa.2 napisała:

                > Mój nick jest nie bez powodu - Chogolisa to jedna z
                > najpiękniejszych gór w Karakorum.

                Inną nazwą tej góry jest Bride Peak, czyli Szczyt Panny Młodej.
                • chogolisa.2 Re: wieloznaczny nick 31.05.09, 11:06
                  :))))))
        • maksimum Re: a Włochów lubisz? 29.05.09, 16:28
          > że najwspanialsza kobieta tenisa to Kirilenko. także Maciej też go
          >powinien polubić, bo pewnie żonę by mu chętnie zaliczył ;)

          Marys nienawidzi niechlujow poludniowcow i tych rozkapryszonych
          latynosow by wzrokiem zaje.... .

          > skacze jak małpa tak jak Nadal, a popatrz na Djokovica - jaki
          >wytrzeszcz!!!!!!!

          Nadal moze Tarzana zagrac bez charakteryzacji,a Djoko bedzie go
          parodiowal.

          > bo każdym zagraniu dziwnie się zachowuje, i bije w cycka. to
          >przecież nie przystoi.

          No fakt,ze on nie ma tego przegiecia co Roger,ale popatrz jak Roger
          niesmialo oczetami za pilka wodzi po forehandzie.

          > a Gonzalez się zawsze zachowuje adekwatnie do sytuacji.

          I dlatego ze jest taki akuratny chlopak z niego,to nie moze sie
          przebic do czolowki.Kanony dobrych manier nie pozwalaja mu bic
          lepszych i zna swoje miejsce w szeregu.A nawet jak raz gdzies
          wyskoczy troche za wysoko,to zaraz potem potulnie wraca na swoja
          polke.


          • Gość: MACIEJ Wy tak rozmawiacie jak Kowalska z murzynem IP: *.ny325.east.verizon.net 30.05.09, 20:02
            mowie o Starszej Kowalskiej,ktora sie nie moze zdecydowac,czy kocha
            murzynow czy jest raczej lesba i te zaloty skierowane do pana,ktory
            kocha sam siebie.
            • chogolisa.2 Re: Wy tak rozmawiacie jak Kowalska z murzynem 31.05.09, 09:34
              Jak kocha siebie znaczy, że kocha też bliźnich (sic!):) - chyba, że
              nie jest chrześcijaninem.
              Generalnie lubię murzynów z wyjątkiem Monfils'a, który wygląda i
              zachowuje się jakby dopiero co zszedł z drzewa.
              O lesbijkach nic nie mogę powiedzieć, nie zna żadnej.
              • Gość: hellraiser Re: Wy tak rozmawiacie jak Kowalska z murzynem IP: *.icpnet.pl 31.05.09, 20:35
                Ludzie, kiedy Wy się nauczycie, że najlepszy Chilijski tenisista nazywa się
                Fernando GonzaleZ? A co do wypowiedzi na temat Japończyka Nishikori - wiesz ilu
                zawodników szkolił już Bolleteri? Mallisse czy Haas nigdy nie byli nr 1, a mieli
                dużo większe możliwości i umiejętności niż Japoniec. Kei po niezłym zeszłym
                sezonie w 2009 nie pokazał praktycznie nic i nie zdziwię się, jak na najwyższe
                salony już nie wróci. Muszę też przyznać rację Maciejowi - w kwestii kiepskich
                warunków Kei'a. Sprawdzcie sobie, ile razy kreczował podczas swojej niebywale
                krótkiej kariery.
    Pełna wersja