Gość: tenisista
IP: *.chello.pl
04.07.09, 01:25
proponuję podać argumenty na poparcie tezy zawartej w temacie.
ja mam takie:
1) nikt nie umie grać na trawie więc wygrywa przypadek
2) przypadkiem Radwańska odnosi tam wyniki
3) nie ma długich wymian
4) Gonzalez nie chwali Wimbledonu
5) trudno rozwalić rakietę o trawę
6) z dnia na dzień brzydszy - o ile trawa jest pierwszego dnia ładna i
zielona, potem staje się wydeptana i przerzedzona
7) nikt nie chodzi ubrany tak jak mu się podoba tylko na biało, jak na pogrzeb
8) Radwańska chwali Wimbledon
9) piłka nie umie odbić się wysoko
10) najnudniejsze dzisiaj mecze są rozgrywane na Wimbledonie
reszta dla zainteresowanych
ekspert