Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ulka z Benesova a Marta z Dulko w Swedish Open

    IP: *.ny325.east.verizon.net 04.07.09, 22:36
    women.swedishopen.org/en/Tournament/Draw.aspx
    Obserwuj wątek
        • Gość: j. Myszka Gizela dalej kąsa... IP: *.chello.pl 10.07.09, 04:21
          Gość portalu: j. napisał(a):

          > Coś czuję, że nerwowa myszka Gizela pokąsa naszą nerwową kotkę Martusię, ale nie gańmy dnia przed zachodem słońca.


          Istotnie pokąsała, ale to nic dziwnego jeszcze. Dziwniejsze, że myszka Gizela pogoniła też kota (nomen omen) młodym buldożkom Soranie i Dominice. W maju, podczas Internationaux de France buldożki zawojowały serce naszego Macieja van Breuckelen, który ujrzał w nich kolejne pogromczynie Strasznej Isi. Ciekawe, czy teraz Maciejowe serce krwawi. Myślę, że nie, doświadczenie pokazuje bowiem, że pamięć i stałość uczuć Macieja nie sięga dalej niż miesiąc wstecz.

          Myszka Gizela teraz spotka się w półfinale z Marysią Martinez, nedawną rywalką Strasznej Isi w turnieju wimbledońskim. Nie wiem, jakim stworzonkiem z tenisowego zwierzyńca jest panna Martinez, ale jeśli też myszą, to jest to mysz rycząca (The Mouse That Roared, a 1955 novel by Leonard Wibberley and subsequent 1959 movie, starring Peter Sellers). Gizela powinna wygrac i wtedy w finale spotka sie z panną Woźniacką lub Flawią Pennettą (nie mylić z Adriano Panattą). Flawia w finale w Båstad oznaczałaby, że Isia w poniedziałek spadnie na 15 pozycję rankingu. Maciej będzie znów szczęśliwy.
            • Gość: J. #54 Martinez popsuła Karoli urodziny IP: *.chello.pl 11.07.09, 16:14
              Maryśka Martinez popsuła 19. urodziny Karolinie Woźniackiej i dała jej łupnia w ojczystej Skandynawii. Ciekawe, czy niejaki Arthur nazwie Karolinę z tego tytułu "zerem"? Jakie dwa miesiące temu nazwał w ten sposób Agnieszkę, tylko dlatego, że wygrała nie dość zdecydowanie z Aravane Rezaï. Na jaką ocenę u Arthura zasłuży więc porażka z zawodniczką słabszą niż Aravane?
                • qwas12 no to karolka moze byc spokojna 11.07.09, 19:20
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Bo Karola to taka ulepszona Isia,troche wyzsza i troche
                  > silniejsza,ale za to bardziej podatna na kontuzje.
                  > Osiagnela swoj cel zyciowy,czyli#9 a teraz zacznie sie odwrot jak
                  z
                  > Agnieszka na z gory ustalone pozycje.




                  no to karola moze spac spokojnie. maciej oglosil swoje proroctwo,
                  znaczy jakis bardziej dramatyczna spadek (mimo ze sadzac po ilosci
                  rozgrywanych przez karolke turniejow, mozna sie go w przyszlym roku
                  spodziewac) jej nie grozi.

                  aga oczywiscie, gdyby nie jej pech na australian open- oraz prezent
                  dla siostry (badzmy szczerzy, nie tylko wiliamsowny rozdaja sobie
                  prezenty) znajdowalaby sie najspokojniej w swiecie w pierwszej
                  dziesiatce, ale winnym jest tutaj tylko i wylacznie maciej gdyz
                  swoje proroctwo wyglosil
                  a. za pozno
                  b. dotyczylo ono wypadniecia agi z 20-tki.

                  jak na razie aga trzyma sie dosc dobrze i nic nie zapowiada, zeby w
                  najblizszym czasie miala nie podskoczyc o pare oczek (no chyba
                  ze "proroctwo macieja"), zwlaszcza ze w "race" do nr 10 brakuje jej
                  raptem 100 pktow.








                  • Gość: arthur Re: Wozniacki sie zblamowala IP: *.rev.stofanet.dk 12.07.09, 09:55
                    tak, moge spokojnie nazwac ja zerem, bowiem od tenisistki zajmujacej
                    miejsce w pierwszej dzisiatce oczekuje, iz "gladko" pokona zajmujaca
                    54 miejsce przeciwniczke, choc ranking to nie wszystko, jednak taka
                    roznica miejsc musi okreslac roznice klasy,
                    bylem optymista ale Wozniacka coraz bardziej mnie zawodzi, brak jej
                    klasy i jej miejsce w "10" jest przypadkowe, TAK przypadkowe,
                    spowodowane zbiegiem okolicznosci
                    zadowoleni ?
                    • Gość: tenisista no i proszę, Arthur ma klasę - nazwał ZEREM IP: *.chello.pl 12.07.09, 14:50
                      WOŹNIACKĄ, a wam fani Radwańskiej by to przez gardło nie przeszło!!!!!!!!
                      Arthurze, Martinez Sanchez to bardzo dobra zawodniczka i jej miejsce jest trochę
                      niezasłużone, czasami gra bardzo dobre spotkania, i jest chimeryczna, stać ją na
                      poziom 10-20, a każdy jej mecz jest ładny. gdyby na ziemi spotkała się z nią
                      Radwańska we wczorajszym dniu odpadła by z gładszym wynikiem bo Martinez Sanchez
                      jest od nich obu lepsza.


                      • oblomoff kibol kibola docenil 12.07.09, 16:31
                        Twoim zdaniem okazuje "klase" ten, kto poniza utalentowana zawodniczke, bo przegrala mecz z teoretycznie slabsza rywalka?

                        Arthur zachowuje sie jak typowy kibol. Deklarujac sie jako zwolennik Wozniackiej, od miesiecy prowadzi na tym forum obelzywa kampanie przeciw zawodniczce, ktora uwaza za rywalke Karoliny. Zniewaza i w ordynarny sposob atakuje tez tych, co odwaza sie Agnieszki przed jego napasciami bronic. Ale gdy ulubienica go rozczaruje, nie waha sie i ja sponiewierac, chocby w dniu jej urodzin! To jest klasa? Widać, ze twoj system wartosci i kultura osobista są rodem z rynsztoka na Lazienkowskiej albo innego matecznika futbolowego kibolstwa.
                        • Gość: tenisista Oblomoff, nie znasz definicji kibola. IP: *.chello.pl 12.07.09, 17:57
                          kibol, to ten który kibicuje bezkrytycznie swoim wybranym reprezentantom, i
                          próbuje bronić ich "dobrego imienia" oraz przekonywać do "wyższości" tego komu
                          kibicuje, bez względu na fakty. my z Arthurem jesteśmy obserwatorami dyscypliny
                          jaką jest tenis, i sympatykami pewnych tenisistów i tenisistek. Arthur
                          sympatyzuje Karolinie, ale jest w stanie WZNIEŚĆ SIĘ PONAD SWOJĄ SYMPATIĘ i
                          równo ją traktować wobec swoich wymagań jak Radwańską której NIE SYMPATYZUJE.
                          kibol zaś - vide kibol Radwańskiej zawsze będzie bronił Radwańskiej, i zawsze
                          próbował wbrew wszelkim faktom udowadniać że jest lepsza niż jest, zwłaszcza
                          jeśli w zapasie będzie miał 1 koronny dla niego argument - wynik. mimo sympatii
                          równą miarą Arthur traktuje Radwańską, jak i Woźniacką, przez co jest WIARYGODNY
                          i SPRAWIEDLIWY. KIBOL jest zawsze NIESPRAWIEDLIWY i zawsze przepełniony
                          niechęcią do rywali swojego "wybranka" czy "wybranki" sportowych. nie ukrywam że
                          jestem przeciwnikiem w równym stopniu KIBICOM jak i KIBOLOM bo uważam że różnica
                          między nimi jest tylko w skali, formie, i natężeniu, ale oba zjawiska są dla
                          mnie patologiczne i nadają się do leczenia. kibic to jak fanatyk, fan zawodnika
                          czy drużyny, człowiek całkowicie stronniczy, do którego żadne argumenty nie
                          trafiają, w sposób bezpodstawny faworyzujący swoją "drużynę" tylko dlatego że
                          "tak sobie wybrał". kibol to jest bardziej patologiczne i skrajne zjawisko
                          kibica. ale ich źródło jest w sumie takie samo, chęć promocji jakiejś wybranej
                          grupy sportowców oraz faworyzowania ich względem innych, najczęściej z naciskiem
                          na odnoszenie wyników, im wyniki bardziej świadczą przeciwko ich wybrankom tym
                          gorzej NIE DLA WYBRANKÓW - tylko dla przeciwników :), tym gorzej dla faktów, tym
                          gorzej dla rzeczywistości, bo jakieś nieuzasadnione uczucie do "zawodnika" i
                          wybranego sportowca według kibola jest dla niego WAŻNIEJSZE niż jakakolwiek
                          trzeźwa obserwacja rzeczywistości. kibic jest po prostu łagodniejszą odmianą
                          kibola, kibol przekracza granice jakich kibic nie przekroczy ale należą do tego
                          samego "gatunku", są tylko innymi odmianami.
                          czym innym jest ekspert, obserwator, albo sympatyk. jestem ekspertem, a do tego
                          sympatykiem np Gonzaleza, czy Patty Schnyder. Patty Schnyder w tym tygodniu
                          doszła do finału w Budapeszcie i powiem jej tak jak Radwańskiej, mimo że ją
                          bardzo lubię - NIE ZASŁUŻYŁA NA ANI 1 GEMA W TYM TURNIEJU OD ĆWIERĆFINAŁU, tak
                          grała beznadziejnie, i przechodziła z piłki na piłkę fuksem zdobywając punkty.
                          nie zmienia to mojej sympatii do Patty Schnyder którą uważam za genialną
                          tenisistkę, lubię ją, akceptuję w pełni jej styl bycia i zachowania na korcie -
                          min za to ją najbardziej lubię, ale też uważam że TENISOWO w tym tygodniu jest
                          ZEREM, bo nie zagrała w kluczowych fazach turnieju NIC. i niczym się tym nie
                          różniła od odbijającej od niechcenia Radwańskiej. a fan Radwańskiej nigdy nie
                          przyzna się do tego jak wygląda rzeczywistość, tylko będzie kibolował atakując
                          każdy rodzaj krytyki jaki dotknie dotkniętego kibolskim uczuciem zawodnika. to
                          jest fanatyzm

                          kultura i sposób bycia nie mają nic do choroby zwanej "kibicowaniem" oraz
                          kibolstwem. te choroby są od kultury niezależne. jest rodzaj choroby ściślej
                          mówiąc.

                          • Gość: Jędrzej "Tenisista" o sobie IP: *.chello.pl 13.07.09, 21:44
                            Wierny a dosadny autoportet mimowolnie wymalował nam pan "tenisista". Poczytajmy, poczytaj i ty, tenisisto:

                            > kibol, to ten który kibicuje bezkrytycznie swoim wybranym reprezentantom, i próbuje bronić ich "dobrego imienia" oraz przekonywać do "wyższości" tego komu kibicuje, bez względu na fakty

                            Wypisz wymaluj twój stosunek do Domachowskiej.

                            > KIBOL jest zawsze NIESPRAWIEDLIWY i zawsze przepełniony niechęcią do rywali swojego "wybranka" czy "wybranki"

                            To z kolei twoje podejście do Agnieszki.

                            > im wyniki bardziej świadczą przeciwko ich wybrankom tym gorzej NIE DLA WYBRANKÓW - tylko dla przeciwników :), tym gorzej dla faktów, tym gorzej dla rzeczywistości

                            Twój stosunek do wyniku w tenisie.


                            Najbardziej zajadły twój krytyk, tenisisto, nie mógłby dobitniej wyeksponować i podsumować przykrych cech twego podejścia do tenisa i ludzi z nim związanych. Wiem, ty wierzysz, i nas chciałeś przekonać, że ten tak uderzająco celny opis twoich ułomności odnosi się do kogo innego. Znane w psychologii zjawisko, nazywa się przeniesieniem. Ale nikt, kto zapoznał się z twoją na tym forum działalnością, nie będzie miał cienia wątpliwości, że opisałeś, wbrew swym zamiarom, samego siebie.
                            • Gość: tenisista chcesz to sobie tak przypisuj i manipuluj IP: *.chello.pl 13.07.09, 22:53
                              zawsze można obrócić wszystko do góry nogami.

                              mój stosunek do Domachowskiej nie jest kibicowski. z wieloletnich doświadczeń
                              wywodzę swoją hierarchię tenisowych wartości oraz wartości nie tylko sportowych
                              osobowości. mały ciułacz, kalkulator, analityk, spokojny umiarkowany, delikatny
                              to są cechy którymi pogardzam. Domachowska reprezentuje sobą ryzyko, dlatego jej
                              sympatyzuję. sympatyzuję a nie kibicuję. Radwańska uosabia najgorsze cechy
                              małego karierowicza i dla mnie jest nikim. tenis cenimy odważny i ryzykowny,
                              grany na maxa, a nie na przestój ciułanie i bronienie. to nie ma znaczenia czy
                              Radwańska, czy Simon, czy Benneteau, czy jakaś tam Cibulkova (która się zmienia
                              i rozwija więc Cibulkova sprzed roku). nikt kto gra w taki sposób w tenisa jak
                              Radwańska nie zasługuje na uznanie i szacunek jako sportowiec a w moich oczach
                              zobaczy pogardę. nie dyskryminuję tego kogoś, ale nie chciałbym z takimi ludźmi
                              żyć "pod jednym dachem" i nie będę tego ukrywał. każdy kto gra tenis ryzykowny
                              jest tenisistą który próbuje grać lepiej, nawet jeśli nie ma predyspozycji do
                              wygrywania jest to lepszy "materiał", na tenisistę, i człowieka. choćby Sania
                              Mirza czy Domachowska, czy Venus Williams czy Ivanovic, były na pozycji 1000 ze
                              względu na to JAK GRAJĄ będą dla mnie lepsze niż Radwańska, Cibulkova i Simon w
                              pierwszej 5. jasne? właśnie dlatego że wynikiem nic nie wyjaśniam, bo w sporcie
                              i tenisie dla prawdziwego eksperta liczy się kto jak gra, a nie jakie wyniki
                              osiąga. bo pewnymi metodami jest łatwiej, innymi trudniej. proste. pewne
                              osobowości są w porządku a inne są beznadziejne. a relatywistów opinie mnie nie
                              obchodzą. jeśli ktoś jest mistrzem pewnego stylu obrony - Guillermo Canas, czy
                              Guillermo Coria, czy nie wiem, Nadal to ich cenię, czy jak Hingis miała talent
                              to do doceniam chociaż to jak grała było obrazą dla jej talentu i skali
                              możliwości. ale zawsze bardziej będę cenił tego kto jest nawet mniej skuteczny
                              ale wybiera lepszy tenis. to nie jest "wbrew faktom" tylko zgodnie z faktami.

                              a co ja mam do rywali Radwańskiej? raczej jestem przepełniony do nich chęcią?
                              wobec Radwańskiej nie jestem niesprawiedliwy, ale ja pisałem o
                              niesprawiedliwości wynikającej z kibicowania. więc jeszcze raz wyjaśnię :)

                              kibol jest niesprawiedliwy bo kibicując wyróżnia na + tych którym kibicuje
                              jednocześnie będąc przepełniony niechęcią do rywali tych, którymi kibicuje. ja
                              nikomu nie kibicuję więc nie mam powodu anty-kibicować rywalom tych którym kibicuję.

                              mój stosunek do wyników jest stosunkiem wyniesionym z własnego zdania na temat
                              tego co jest w tenisie najcenniejsze. dla mnie myśl, taktyka, technika,
                              fantazja, ryzyko, jeśli tym zbudujesz wynik to super. ale jeśli ktoś wygrywa
                              nogami, treningiem, mięśniami, czy regularnością, kontrą, to bez względu na
                              wyniki uważam że jest gorszy od tych którzy wygrywają innymi argumentami. wiem
                              co jest trudniejsze, co jest prostsze, co wymaga własnego wkładu w mecz, a co
                              jest czystą reakcyjnością i bezpiecznością. mój stosunek do wyników wynika stąd,
                              że najczęściej wygrywa ten co bardziej się stara (a co to ma do tego czy jest
                              lepszy?), ten który ma lepsze przygotowanie fizyczne (a co to ma do tego czy
                              jest lepszy?), ten który więcej pracuje a ja fanatykiem ciężkiej pracy na sukces
                              nie jestem (raczej gardzę karierowiczami), ten kto jest ostrożny (niskie), ten
                              kto gra bezpiecznie (beznadziejne). i tak dalej i tak dalej. dziś artyzm i
                              technika coraz mniej ma do powiedzenia, ryzyko nie zawsze popłaca, regularność
                              buduje wyniki. ale ja nie mówię że jeśli przegrywa np Gonzalez, to tym gorzej
                              dla zawodnika z którym przegrywa. mogę co najwyżej uznać, że Gonzalez przegrał z
                              ciułaczem więc jest to mała przegrana, i że i tak grał lepiej. za to kibole
                              Radwańskiej zawsze użyją stosownego sformułowania na jej lepsze przeciwniczki,
                              czy to będzie Szarapowa to powiedzą coś o darciu, czy to będzie siostra William
                              - cyborg, i king kong, czy to będzie Safina, czy to będzie Ivanović czy
                              ktokolwiek inny. nigdy nie uznają klasy rywalki. Gonzalez przegrał w tym roku z
                              Soderlingiem i uznaję że Soderling zagrał bdb a Gonzalez przespał sprawę, bo
                              jestem sympatykiem Gonzaleza a nie kibolem. kibol jak zobaczył że na RG
                              Radwańska przegrała z Kuzniecową to co drugi miał tylko do powiedzenia kilka
                              stosownych sformułowań o posturze Kuzniecowej, albo Venus na Wimbledonie.

                      • Gość: arthur Re: Lisicki, to wyjatkowy przypadek IP: *.rev.stofanet.dk 13.07.09, 15:17
                        bowiem jej gra zalezna jest od przypadku, to taki wspolczesny
                        Ivanovicz czy Ibrachimowicz cos w tym rodzaju w spodnicy, gdy
                        wychodza serwy, wygrywa a gdy nie wychodza, przegrywa doslownie z
                        byle kim w cuglach,
                        ja bym na nia nie stawial,
                        a tak na marginesie, w sportach kiedy potrzebna jest inteligencja
                        nasi, wszystystko jedno gdzie sie urodzili nie sa prymusami, cos im
                        brak, inteligencja pozorna a z butow sloma ?
                        tam gdze tylko sila i cwaniactwo czasami sie udaje,
                        tenis to inteligentny sport i tu zero lub prawie zero, do pewnego
                        poziomu tak powiedzmy 3 dziesiatka i nic dalej, dalsze stopnie juz
                        zbyt wysokie mimo tej czy innej przez chwile w pierwszej dzisiatce,
                        nasi nie maja jednak klasy i to nie tylko w sporcie !!!
                        • Gość: tenisita Lisicka to młoda jeszcze i niedoświadczona IP: *.chello.pl 13.07.09, 15:58
                          dziwuszka więc dajmy jej spokój

                          natomiast dobrze ująłeś sprawę w kategoriach rozumowych, inteligentnie grały
                          siostry Williams i Davenport dlatego zaszły tam gdzie zaszły, inteligentnie gra
                          Zvonareva i Szarapova więc są efekty, a Radwańska gra tylko wyrobniczy tenis
                          dlatego nigdy za daleko nie zajdzie. inteligentna jest Serbka Ivanović dlatego
                          brawa się jej należą, a takim miernotom jak Radwańska zdecydowanie nie. każde
                          jej uderzenie jest grane ze strachu przed zepsuciem, dlatego mówimy że Radwańska
                          wygrywa ze strachu, i jej gra opiera się na instynkcie przetrwania. jest to więc
                          najbardziej prymitywny tenis. Marta gra tenis bohaterski i jest w stanie oddać
                          punkt za dobry pomysł, i dlatego powinna być w panteonie tenisowych sław.
                          Radwańska nie wygrywa tylko się broni i czeka aż inne zginą od własnej broni, to
                          nie jest tenis inteligentny, tylko przetrwalnikowy.
                          • Gość: MACIEJ nasi nie maja jednak klasy i to nie tylko w sporci IP: *.ny325.east.verizon.net 13.07.09, 20:14
                            Bo klasa uzalezniona jest od genow.Rozgarnieci i pracowici
                            wyjezdzaja z wiosek i malych miast do wiekszych miast a nastepnie za
                            granice.
                            Srodowisko pozwala ci sie rozwijac do pewnego stopnia,a pozniej
                            trzeba podjac trudna decyzje zmiany srodowiska.
                            Iles tam lat w tyl doszedlem do wniosku,ze ja do Polski nie pasuje,a
                            zmienic sie jej tak szybko jak ja bym chcial sie nie da,bo wyborcy
                            na to nie pozwola.
                            Dlaczego Wozniacki wyprzedzila juz Radwanska?
                            Inna mentalnosc w innym kraju.
                            Mysle,ze Wozniak i Lisicki tez niedlugo Radwanska wyprzedza.
                            Wozniak juz trzymala sie dosc dobrze z Wozniacki,a Lisicki jest
                            mloda i niedoswiadczona,ale talent ma najwiekszy z nich.
                            • qwas12 nasi nie maja jednak klasy- vide artHur i maciej 14.07.09, 15:09
                              jak sie czyta wypowiedzi, na tym forum niejakiego artHura i macieja (tenisiste
                              tu nie wspominam, bo to ewenement, ktory wypada poza klasyfikacje; poza tym on
                              pozostal w kraju, czyli idac tokiem myslenia artHura i macieja, jest
                              uposledzonym genetycznie bezklasowcem) trudno nie zgodzic sie z tym stwierdzeniem.
                              jezeli czlowiek sie wstydzi za rodakow, to wlasnie za takie egzemplarze.
                              dorobilo sie to ledwo ledwo (co nie jest niczym zlym, wrecz przeciwnie, bardzo
                              sie to chwali) i zaczyna glosic na prawo i lewo. ze bylo w restauracji (na
                              karibach, ze kupilo sobie cos tam, ze poslalo dziecko do jakiejs tam szkoly). ta
                              sloma, ktora chce widziec u innych, wylazi u takich az niemilo i wstyd. pol
                              biedy, kiedy obnosi sie z tym na forach polskich, gorzej- gdy glosi to wszem i
                              wobec i czlowiek musi sie czerwieniec. bo rodak. dobre jest jedynie to, ze
                              element ten, ktory sam po pol roku "zapomina" polskiego, oczywiscie dzieci po
                              polsku nie uczy (tracac mozliwosc komunikacji z wlasnymi dziecmi, bo nowego
                              jezyka tak na prawde dobrze nie nauczy sie nigdy- po prostu nie jest to juz
                              mozliwe), czym przyczynia sie- idac sladem genetycznych teorii macieja - do
                              eliminacji z polskiej puli genetycznej tego typu osobnikow.
                              panowie artHur i maciej chwalc sie ze byliscie w restauracji, informujecie
                              wszystkim tylko i wylacznie o tym, ze nie sa dla was to rzeczy OCZYWISTE.
                              niemilo mi sie czyta, te wasze wynurzenia, myslac, ze jest to pewnie wasza
                              normalne zachowanie, i gdzies tam w swiecie, ktos wam z milym usmiechem,
                              pokrywajacym pogarde, potakuje. myslac- oczywiscie polak.
                              • Gość: tenisista widzicie, i mi współczujecie? ja tu z takim IP: *.chello.pl 14.07.09, 15:26
                                elementem dewiantami co popierają Radwańską muszę zostać i się z nimi męczyć,
                                jak ktoś normalny zostaje to musi się wstydzić w kraju za takich oto rodaków
                                którzy każde pierdnięcie wynoszą do rangi sukcesu i nic nie mają w sobie
                                dystansu do zjawisk i poczucia humoru, i robią w Polsce kariery takie ciułaczki
                                Radwańskie i inne statystyki. nie dziwne że część osób tu po prostu dostała
                                pie...a i musiała wyjechać, patrząc jakie to towarzystwo ich otacza, ale
                                zapewniam was moja droga Polonio, że fani Radwańskiej to w Polsce jest inaczej
                                mówiąc wprost i bez ogródek MARGINES, coś tam sobie skrzeczą w tym komputerze bo
                                się podniecili że taka druga niedojda jak oni coś tam osiągnęła puszeniem się i
                                machaniem od niechcenia rakietą, statystycznie w Polsce media działają tylko dla
                                polskiej tzw. elity :), która sama sobie gada do tych mediów i się podnieca że
                                ktoś z ich towarzystwa które stanowi 0,005% całej populacji tu zrobi interes,
                                tam coś wygra, gdzie indziej go pochwalą, i tak robią karierę. statystyczny
                                Polak nie wie w ogóle kto to jest Radwańska, a jeśli ktoś się interesuje
                                tenisem, to od razu stawia na Domachowską. środowisko vipów i pretendentów do
                                tej "elity" :), zachwyca się sukcesami "swoich" i jeszcze myśli że cała Polska
                                się tym interesuje. większość ma ich w dupie i robi swoje, a ludzie
                                zainteresowani tenisem w Polsce, znają się na rzeczy i wiedzą że takich
                                Radwańskich było kilkaset od kilkunastu lat, gdyby dziś grała Grzybowska,
                                Strączy, czy Nowak to mogłyby być tam gdzie Radwańska, taki jest dziś poziom
                                rozgrywek. mnóstwo talentów miało w d. tenis i taką "karierę" i olali sprawę a
                                im się teraz mówi że Radwańska to jakiś światowy w ogóle tenis jest. śmiech na
                                sali, gdyby im powiedzieć że Radwańska gra dobrze to by pospadali z krzeseł ze
                                śmiechu. oczywiście jeśli ktoś jest w tym tenisowym gronie, to na ogół wszyscy
                                się razem znają, jeśli ciągle prowadzą jakąś działalność związaną z tenisem i
                                tym biznesem, więc czasem się kurtuazyjnie o sobie nawzajem wypowiadają, swój na
                                swojego przecież szczekał nie będzie. ale swoje myślą

                                • qwas12 dobra rada dla marty 14.07.09, 15:42
                                  a nie moglaby tak taka marta, do jakiegos cwiercfinalu, no dobra do 3 rundu, ok
                                  do drugiej, no chocby moze do konca eliminacji pograc tak skutecznie jak
                                  radwanska, a potem, jak juz dojdzie do jakiegos etapu, ktory juz pokaza w
                                  mediach- niech se bije radosnie na wiwat w auty w siatke, gdzie jej sie tylko
                                  podoba, niechze martus przestanie byc na te kilka gier ksiezniczka, pro publico
                                  bono powiedzmy, by mozna bylo chocby raz na jakis rzadki czas podziwiac w
                                  telewizji jej wdzieki gre.
                            • qwas12 Proroctwa i zlote mysli macieja 14.07.09, 15:24
                              > Mysle,ze Wozniak i Lisicki tez niedlugo Radwanska wyprzedza.
                              > Wozniak juz trzymala sie dosc dobrze z Wozniacki,a Lisicki jest
                              > mloda i niedoswiadczona,ale talent ma najwiekszy z nich.

                              czyli wg wszelkich oznak, z ktorych jednym z bardziej wazkich sa proroctwa
                              macieja, wozniak i lisicki w przewidywalnym czasie nie maja szans na
                              przescigniecie agnieszki.

                              no, ale o proroctwach macieja bylo juz nie raz.

                              jest jeszcze jeden temat, to sa "zlote mysli macieja". dotyczace zarowno
                              tenisistek i tenisistow jak i zycia ogolnie. wlasciwie to zasluguja one na
                              osobny watek :)

                              > Bo klasa uzalezniona jest od genow.

                              taaak? to zal mi Twoich dzieci.

                              > Dlaczego Wozniacki wyprzedzila juz Radwanska?
                              > Inna mentalnosc w innym kraju.

                              ta mysl jest tak zlota, ze az trudno ja komentowac.
                              bo chyba nie warto nawet pisac, ze wozniacka, by osiagnac ta sama pozycje co aga
                              w zeszlym roku, musiala zagrac o wiele wiecej turniei, ze dziewczynie nie udalo
                              sie dotrzec jak na razie do zadnego cwiercfinalu wielkiego szlema a aga w jej
                              wieku i na jej pozycji w rankingu miala juz dwa cwiercfinaly, ze ostatecznie
                              roznica 3-4 miejsc o zupelnie niczym nie swiadczy.
                              zreszta wozniackiej tez dobrze zycze, chociaz nie jest ona tak wyjatkowa jak
                              agnieszka.
                            • Gość: MACIEJ Re: Lisicka jest starsza od Woźniackiej IP: *.ny325.east.verizon.net 14.07.09, 03:44
                              Lisicka jest starsza od Wozniackiej kalendarzowo,ale to jest typowy
                              late bloomer,bo ona na dobra sprawe zaczela kariere dopiero w tym
                              roku.
                              www.sonyericssonwtatour.com/page/Player/Stats/0,,12781~11771,00.html

                              Ponad 60% z tego co zarobila w calej karierze,zarobila w tym
                              roku,wiec sie nie dziw,ze wczesniej przegrywala,bo nie byla dojrzala
                              na zwyciestwa.

                              Radwanska w tym roku zarobila tylko 25% tego co osiagnela w calej
                              karierze.
                              www.sonyericssonwtatour.com/page/Player/Stats/0,,12781~11530,00.html
                      • qwas12 Re: Wozniacki sie zblamowala 14.07.09, 21:38
                        wozniacka to raczej safina, sprzed lat kilku, nie radwanska. reki agi nie ma i
                        miec nie bedzie, bo to jest talent, z ktorym po prostu trzeba sie urodzic. tak
                        samo ulka- nie ma co nasladowac siostry, bo nigdy sie jej nie uda tak grac.
                        niech juz lepiej prezentuje swoj charakterek - w sposob kontrolowany, zeby to
                        byl charakterek, a nie katastrofa;)- ktory tez ma swoj urok.
                    • qwas12 Re: Wozniacki sie zblamowala 14.07.09, 15:59
                      zdecydowanie powinienes za obiekt swoich westchnien obrac domachowska, bedac
                      aktualnie na 137 pozycji, bedzie miala klopoty przegrac z nizeje notowana....
                      chociaz nie, martus jest bardzo zdolna.
                      aktualnie na pozycji 999 znajduje sie niejaka panna sapene camille, dziewcze
                      calkiem sympatyczne. niestety musisz sie liczyc z koniecznoscia aktualizowania
                      swojej wybranki, tak mniejwiecej raz na tydzien. ale bedziesz mogl byc pewny ze
                      Ona nie przegra z nizej sklasyfikowana.
                    • Gość: lol! Re: Wozniacki sie zblamowala IP: *.chello.pl 17.07.09, 14:50
                      bylem optymista ale Wozniacka coraz bardziej mnie zawodzi, brak jej
                      klasy i jej miejsce w "10" jest przypadkowe, TAK przypadkowe,
                      spowodowane zbiegiem okolicznosci zadowoleni ?



                      polowicznie ale jestes na dobrej drodze do prawdy

                      a prawda jest prosta, to ty jestes zerem, nie masz i nigdy nie
                      miales pojecia o tenisie a na forach pojawiasz sie tylko bo nie masz
                      nic do roboty i potrzebujesz pobiadolic, wstyd

                      nie bierz sobie do serca pochwal kibola any tenisity, dla niego
                      kazdy jest ekspertem i geniuszem kto ubliza innym, nie wiem kto
                      toleruje tego dewianata

                      a miecjej to zupelny debil, nigdy nie napisal ani jednego zdania
                      ktore mialoby sens

                      karolina i agnieszka to sa zupelnie inne tenisistki, nieporownywalne

                      dla macieje Agnieszka powinna byc poza 100. (tak pisal) bo on widzi
                      tylko sile na korcie, reszta to dla niego czarna magia i nie moze
                      zrozumiec jak zawodniczka ktorej najslabsza strona jest sila
                      uderzenia, moze byc w pierwszej 100, to miesniak o zerowej
                      inteligencji, rozum to dla niego calkowita abstrakcja

                      i chocby codziennie podowal zle prognoza i sie osmieszla na forach
                      to i tak bedzie sie uwazal za geniusza, to zepelne dno
                      intelektualne, zreszta podobnie jak tenisista, maksimim, arthur i ta
                      cala banda, co nie ma co z zyciem zrobic i dowartosciowuje sie na
                      anonimowych forach wyzywajac innych, dno calkowite
        • Gość: tenisista jak to niestety? to nie jest forum dla dewiantów!! IP: *.chello.pl 06.07.09, 14:32
          pięknie należy grać w tenisa, a ten kto gra brzydko powinien zejść na margines
          tenisa. jak można z grania pięknego robić zarzut, tylko pięknie. a czy wygra czy
          przegra to sprawa trzeciorzędna. najważniejsze jest jak ładnie gra się w tenisa
          - tenis ładniejszy = tenis lepszy, tenis brzydszy = tenis gorszy. Domachowska
          ładniejsza = tenisistka lepsza, Dulko nie wiem czy brzydsza, bo coś widzi w niej
          Gonzalez, więc też lepsza. któraś wygrać musiała.

          • Gość: tenisistka Re: jak to niestety? to nie jest forum dla dewian IP: *.lublin.mm.pl 06.07.09, 16:52
            Bierzcie pod uwagę, że mimo, iż Domachowska uznana była ostatnio za
            2. najładniejszą tenisistkę na świecie to nie ma to wpływu na styl
            jej gry i wynik jakiegokolwiek spotkania. Ona jest po prostu za
            słaba psychicznie, pali się, powinna popracowac nad głową, bo z
            graniem może nie jest aż tak tragicznie. No ale cóż, taki jest
            sport. Historia zna przecież wiele takich przypadkow. Za przyklad
            moze posluzyc Marat Safin, który przegrywa wygrane mecze...
            • Gość: tenisista Tenisistko, nie wiesz jeszcze że najlepsi są ci IP: *.chello.pl 06.07.09, 17:09
              co grają najlepiej w tenisa, a nie ci co wygrywają.

              musisz się tego nauczyć, po wieloletniej obserwacji meczów tenisowych. jasno
              dojdzie do Ciebie, że na ogół wygrywają ci co poważniej się przykładają do
              "kariery", albo do "wygranej", chorzy z ambicji, ścigający rekordy itp.
              oczywiście jeśli ktoś potrafi to zrobić to zły nie jest ale nie znaczy to że ci
              którzy tego nie robią nie potrafiliby czy że im tak samo zależy.

              Marta po prostu nieco inaczej podchodzi do meczów i "kariery" niż wiele innych
              tenisistek, ona tak podchodzi jak Mirza, jak Vesnina, jak Kirilenko, owszem chce
              wygrać, ale to nie jest przecież motywacja Szarapowej. psychika to jest
              oddzielny temat, bo Marta ma psychikę Potito Starace - Włoch. Potito jak wygrywa
              to już się rozluźnia i leni, i gra śmieszny tenis, jak przegrywa się denerwuje i
              od razu zaczyna grać coraz gorzej, i tak źle i tak niedobrze. co Marta osiągnie
              prowadzenie w meczu czy jakiś 1 wynik, to już się rozluźnia, i traci cenne
              punkty, jak przegrywa to się frustruje itp.

              jednak ważne jest przede wszystkim że gra ładnie w tenisa. to jest
              NAJWAŻNIEJSZE. a ten Jerry napisał że "niestety zagrała ładnie". to czemu on
              kibicuje? oczywiście brzydocie? i pewnie tej paskudzie Radwańskiej!

                        • Gość: tenisista a jak tam w USA komentują przykładnie że jełop IP: *.chello.pl 06.07.09, 20:42
                          Roddick wypuścił mecz z ręki? przestraszonego Federera miał na widelcu i oddał
                          mu spotkanie, kretyn moim zdaniem. co powiedział MacEnroe? to dobry komentator.

                          czasami się zastanawiam czy mecze Federera nie są ustawione. przecież
                          wielokrotnie już tenisiści mieli go na łopatkach i wtedy nagle zaczynali
                          przegrywać. co zrobił Roddick w 2 i 5 secie to jest jedno słowo - kupa.

                              • Gość: tenisistka Re: ale Maciej nie może go oglądać, i MacEnroe IP: *.lublin.mm.pl 06.07.09, 21:11
                                Tak jak już pisałam: taki jest sport. Nie zawsze wygrywa lepszy.
                                Zresztą Tenisisto, zapewne grywasz bądz grywałes na turniejach i
                                wiesz, że ręka niejednokrotnie drży w kluczowych dla spotkania
                                momentach. Emocje, presja, publicznosc, media- to ma przeogromne
                                znaczenie. Trzeba zauważyc, że i jeden i drugi z zawodników są
                                doświadczeni, więc nie można tu mówić o "juniorskim strachu".
                                Aczkolwiek zwycięzca musiał być tylko jeden. Andy pokazał klasę i
                                nie był to jednostronny pojedynek, ale mecz na wysokim poziomie.
                                Piszę to dlatego, bo często bywa tak, że to mecze polfinalowe
                                dostarczają wiecej emocji niż sam finał. A wczoraj mielismy okazję
                                zobaczyć ładny tenis.
                                • Gość: tenisista tak ale chciałbym przeczytać adekwatnego komentarz IP: *.chello.pl 06.07.09, 22:39
                                  !!!!

                                  no.

                                  krytykujmy.

                                  co trzeba. na przykład moim ulubionym tematem do krytyki jest Radwańska.

                                  mówisz do mnie jak do głupa. przecież wiem że Roddick był lepszy, ale fajnie
                                  jest skomentować zachowanie zawodnika. zapewniam Cię że Sampras nigdy takich
                                  akcji nie psuł. było wielu innych hazardzistów, Ty już nie pamiętasz prawdziwych
                                  tenisistów. kiedyś to jak ktoś w kluczowym momencie wywalał w aut to w ogóle nie
                                  był w pierwszej 20. teraz tacy bezjajeczni tenisiści grają. gdzie to np. piłka
                                  setowa i Bruguera, czy Corretja, czy Sampras, czy Rafter pakuje wykładkę na aut.
                                  to było nie do pomyślenia! Thomas Muster to jak grał 0:5 to wyciągał na 7:5,
                                  taki był facet z krwi i kości proszę Ciebie, boidudek to przyszedł dopiero
                                  Henman, taki wystraszony z lekka, to był pierwszy liczący tenisista który się
                                  normalnie "spalał". Chang nie popełniał błędu nigdy, Agassi za bardzo się
                                  podniecał, i był emocjonalny, Rios - czarny książę tenisa :), oczy błyszczały mu
                                  kiedy odbijał piłkę płomiennym blaskiem, nigdy takich okazji nie marnował, w
                                  najtrudniejszych momentach, zagrywał najtrudniejsze akcje!!! to był tenisista,
                                  jak Fernando Gonzalez, bohaterski tenis, męski. Rafter - wolej na piłkę meczową,
                                  Rios grał w piłce meczowej skrót, albo stop wolej, albo wygrywającego winnera,
                                  żeby efektownie zakończyć, Enqvist, Norman zimnokrwiści nigdy się nie mylili,
                                  Ivanisevic - miał różne "odjazdy" ale wygranej to się nie bał, raczej aut go
                                  wytrącał z równowagi, Courier czytał książki z uśmiechem na ustach. nikomu ręka
                                  nie drżała! dlatego wygrywali, Arazi luzak. a Roddick bał się, Federer
                                  najśmieszniej się bał rok temu jak przegrał się popłakał hehehe.

                                  zaraz zapewne usłyszysz że grałem w turniejach ale w Pcimiu Dolnym. no trochę
                                  się grało, zawsze grałem najbardziej ekstremalne piłki kiedy przegrywałem, a jak
                                  prowadziłem to się rozleniwiałem i lubiłem grać tak żeby nie wygrać :). nudziło
                                  mnie prowadzenie. ja lubiłem grać od stanu przegranej żeby zrobić niespodziankę
                                  i wygrać z wygrywającym w najmniej oczekiwanym dla niego momencie. czasami
                                  prowokowałem stan np 4:0 dla przeciwnika żeby potem go dogonić i wyprowadzić z
                                  równowagi a na koniec dać mu szansę wygrania i zobaczyć co zrobi. bawiło mnie
                                  jak nie umiał wykorzystać, ale często niestety nie psuli.

                                  nigdy ręka mi nie drżała bo ja grałem dla przyjemności, i w sumie lubiłem
                                  przegrywać w dobrym stylu. najbardziej to drżałem cały ze złości, że mnie wk.
                                  pykaniem na środek albo ganianiem z końca kortu do drugiego końca i z boku do
                                  boku. nie biegałem i wtedy na prawdę się irytowałem na takich tenisistów. grać z
                                  takimi nie sposób. nic tylko przerzut, albo co gorzej ostra ofensywa. raz w tą
                                  potem w tamtą to nie jest to co lubię. biegać to nie.

                                  • Gość: jędrzej Re: tak ale chciałbym przeczytać adekwatnego kome IP: *.chello.pl 07.07.09, 08:01
                                    Gość portalu: tenisista napisał(a):

                                    > jak prowadziłem to się rozleniwiałem i lubiłem grać tak żeby nie wygrać :). nudziło mnie prowadzenie. ja lubiłem grać od stanu przegranej żeby zrobić niespodziankę i wygrać z wygrywającym w najmniej oczekiwanym dla niego momencie. czasami prowokowałem stan np 4:0 dla przeciwnika żeby potem go dogonić i wyprowadzić z równowagi a na koniec dać mu szansę wygrania i zobaczyć co zrobi. bawiło mnie jak nie umiał wykorzystać, ale często niestety nie psuli.

                                    Dodajmy, że ci przeciwnicy to były ściany treningowe.
                              • maksimum Re: ale Maciej nie może go oglądać, i MacEnroe 06.07.09, 23:32
                                Gość portalu: tenisista napisał(a):

                                > umie przedstawić sprawę trafnym komentarzem. oczywiście Roddick
                                >kręcił grę, tylko czemu w kluczowych momentach zrobił kupę?

                                Roddick to jest nieobliczalny artysta,a Lendl byl tenisista
                                przewidywalnym i logicznym.
                                Roddick musi byc w dobrych rekach Stefanki,zeby z 7 miejsca wyjsc na
                                drugie,a Federer czy Lendl nie musieli miec trenerow.
                                Za Roddicka ktos musi na korcie myslec,a mecz to nie trening i sam
                                musi podejmowac decyzje.
              • Gość: tenisistka Re: Tenisistko, nie wiesz jeszcze że najlepsi są IP: *.lublin.mm.pl 06.07.09, 20:43
                Chcąc nie chcąc to Radwanska jest wyżej w rankingu niż Domachowska.
                Oczywiście nie bronię tu Agnieszki, bo nie podoba mi się styl jej
                gry (a może jego brak?) Co do samej Domachowskiej to zależy od dnia,
                bo oglądałam mecze z jej udziałem, gdzie psuła najprostsze z
                możliwych piłek, aż wstyd było patrzec na to, jaki poziom ona
                prezentuje. Choc czasami gra ładny tenis, ale do historii sportu
                przechodzą osoby, które osiągają sukcesy,stają się coraz lepsze,
                grają efektowny tenis, a dodatkowo walczą i wygrywają swoje
                pojedynki. A jak na razie to Marta wpisuje się na karty historii
                jako osoba o słabej psychice. Z czymś takim daleko nie zajdzie.
                Piszesz: "paskuda Radwanska", no cóż wystarczy spojrzec na ranking
                najlepszych tenisistek świata: jakos szczególnych piękności tam nie
                ma. Taki jest tenis i każdy inny sport. Są tacy i tacy. Dobrze, że w
                polskim tenisie coś "ruszyło". Nieważne jak wygląda Radwanska, ważne
                że w światku tenisowym jest znana i rozpoznawalna. Ale ani
                Agnieszka, ani Ula, ani Marta nie miały, nie mają i podejrzewam
                nigdy mieć nie będą motywacji Szarapowej. Choc jest sporo
                tenisistek, które wychodząc na kort walczą o każdą piłkę, na każdym
                metrze kortu, są agresywne i wygrywają. Trzeba zaznaczyć, że nie
                dotyczy to polskich tenisistek.
                • Gość: tenisista nie mogę się z Tobą zgodzić tenisistko. myślę że IP: *.chello.pl 06.07.09, 21:00
                  masz jeszcze za mało doświadczenia w grze w tenisa i jako widz.

                  nie jest dobrze że coś 'drgnęło' mając na myśli Radwańskie, bo światowy tenis
                  jest przytłumiony w Polsce przez "radwański tenis", i stanowi on tutaj wzór do
                  naśladowania. kibicuje się wynikom, a nie klasie gry. Radwańska ma straszny
                  styl, a paskuda odnosi się do niej jako tenisistki, Henin łóżkowo lepsza by nie
                  była, ale zobacz jak ona ładnie grała w tenisa. Mauresmo, Graf itp piękne nie
                  były ale ładnie grały w tenisa, ładniej, brzydziej ale ogólnie ładnie, a
                  Radwańska - oczy zasłonić i nie oglądać.

                  Marta potrzebuje trenera, albo pójścia na całość, jedno z dwojga, pójść na
                  całość wszystko albo nic - to jest kilka super wyników i nieregularna "kariera"
                  - pokonanie nr.1 i potem 5 porażek z statystycznym nikim, może jeden półfinał
                  wielkiego szlema i potem 10 miesięcy 0 zwycięstwa, ale tenisistka szalona którą
                  wszyscy pamiętają i którą oglądają, nieobliczalna. to jest bliskie psychice
                  Marty, ale wtedy trzeba grać rzeczywiście wszystko albo nic. jeśli trener to
                  zmiana dotychczasowego stylu gry, na bardziej regularny z którego można odbijać
                  bardziej agresywne i kończące uderzenia, ale jako koniec gry, a nie całokształt
                  gry. na razie Marta nie potrafi się zdecydować i dlatego jest gdzie jest.
                  problem jest taki, że Marta potrafi grać wszystko albo nic, dlatego mogłaby być
                  tenisistką siejącą postrach na kortach. tenisistki bałyby się z nią grać, bo jak
                  by miała dzień to by była jak Davenport, nie do zatrzymania.

                  Nieważne jak wygląda Radwanska, ważne
                  > że w światku tenisowym jest znana i rozpoznawalna.


                  no i takiego podejścia nigdy nie zaakceptuję. co mnie to obchodzi czy ona jest
                  znana i rozpoznawalna? ważne jak gra. co mnie interesuje czy ktoś jest znany.
                  znani są różni ludzie. profesor Jerzy Buzek jest rozpoznawalny, i Balcerowicz
                  też, i to nie znaczy że mam doceniać klasę obu profesorów. nie znaczy to że od
                  razu jestem fanem Kołodko, i Belki, żeby nie było.

                  mnie też by się nie chciało walczyć o każdą piłkę, zrozummy to. Davenport nie
                  walczyła i tak wygrywała. oto chodzi żeby inne się męczyły a samej grać z środka
                  kortu i ganiać ciamajdy po linii końcowej, tak jak robiła Davenport, że
                  Radwańska nie umie ganiać to sama musi biegać
                  • Gość: tenisistka Re: nie mogę się z Tobą zgodzić tenisistko. myślę IP: *.lublin.mm.pl 06.07.09, 21:20
                    Piszesz że "swiatowy tenis jest przytlumiony w Polsce przez
                    radwanski tenis". Moim zdaniem są dwie strony medalu. Może troche
                    masz rację, ale patrząc na to z innej perspektywy wcale tak nie
                    jest. Osoby, ktore trochę na tenisie się znają i interesują się tym
                    co dzieje się w światku zadowodowym dostrzegają mało efektowny styl
                    gry siostr Radwanskich. Taka jest prawda. Ludzie którzy nie
                    interesują się tenisem, stwierdzą "Radwanska- tak swietna
                    tenisistka, niezle gra". A czemu tak jest? No czemu?
                    Bo media to nagłasniają. Owszem Radwanska jest najlepszą polską
                    tenisistką, ale ludzie którzy interesują się tą dyscypliną sportu
                    zgodnie stwierdzą że gra słabo.
                    • Gość: tenisita nie, nie myl pojęć bardzo Cię proszę. IP: *.chello.pl 06.07.09, 22:45
                      najlepszą polską tenisistką jest Marta Domachowska. dlaczego? bo gra
                      przeciwstawnie niż Radwańska. Radwańska jest tylko najwyżej w rankingu. jeśli
                      ktoś będzie kiedyś Cię pytał kto jest najlepszą polską tenisistką to wyciągnij
                      zdjęcie Marty na tą okoliczność i powiedz "tak ona wygląda". zobaczysz reakcję a
                      będzie nią mniej więcej taka odpowiedź "no rzeczywiście jest niezła". jak byś
                      pokazała zdjęcie Radwańskiej, nie chcę nawet sobie wyobrażać jaka byłaby reakcja.

                      potem możesz mówić jak gra w tenisa i tak dalej.

                      ja zawsze mówię że najlepszą polską tenisistką jest - jak to kto? Domachowska!

                      • Gość: tenisistka Nigdy nie powiem że Domachowska jest najlepszą IP: *.lublin.mm.pl 06.07.09, 23:07
                        polską tenisistką. Nie przeszłoby mi to przez gardlo. Po co klamac?
                        Po co się łudzic? Rację muszę Ci przyznac co do rankingu, który do
                        konca nie odzwierciedla tego co prezentują tenisistki.
                        Aczkolwiek Ivanovic to już nie ta sama Ana co przed kilku sezony.
                        Ale to inny temat.
                        Wiesz myślę że jak Domachowska dojdzie w rankingu to tego do czego
                        obecnie doszla Radwanska to będzie duży sukces i miłe zaskoczenie
                        dla mnie, bo choć w to nie wierzę, życzę jej dobrych wyników.
                        Psychika w tenisie jest szalenie ważna, a ludzie bez stalowych
                        nerwów w tym sporcie nie mają większych szans.
                        Warunki w Polsce do uprawiania tego sportu sprawiają, że jest jak
                        jest. A jest nie najlepiej. Gdyby ceny kortów byly niższe , albo
                        gdyby bylo tak jak w USA (darmowe korty w parkach) mielibysmy więcej
                        tenisowych gwiazd. Moze kiedys to się zmieni. Nie wiem czy mieszkasz
                        w duzym miescie, ale jezeli tak to zapewne wiesz że ceny kortow nie
                        przyciągają. O tyle o ile w małych miastach/ miejscowosciach można
                        znaleźć atrakcyjne ceny o tyle w tych wiekszych cena wynajecia
                        kortow sprawia że ludzie wolą odpocząc i zrelaksowac sie w inny
                        sposob np. pojechac nad wode. Tak jest i już. Dlatego z tego względu
                        zazdroszczę poniekąd ludziom mieszkającym w Stanach.
                        Niestety my nie mamy na to żadnego wpływu. Ale sądze że gdyby byly
                        lepsze warunki do gry, to z pewnoscią mielibysmy wiecej sportowcow
                        swiatowej sławy.
                        • Gość: tenisista jak to kłamać? IP: *.chello.pl 06.07.09, 23:35
                          widzę że nie jesteś jeszcze przekonana do klasy Marty Domachowskiej. Marta gra
                          najlepiej. a Radwańska zbiera punkty z prostej i banalnej gry. Marta raczej nie
                          będzie tak regularna więc raczej trudno oczekiwać żeby jej forma wstrzeliła się
                          w najlepiej punktowane turnieje. ale przecież regularna tenisistka to regularna
                          tenisistka. a nie najlepsza. popatrz na przykład na radykalizm zagrań
                          Domachowskiej. ona tak potrafi grać, a Radwańska nie. natomiast jak ktoś mnie
                          pyta o najgorszą polską tenisistkę to od razu wymieniam bez wahania: Radwańska!
                          rankingi mnie nie obchodzą.

                          Ana była lepsza zdaje się wtedy kiedy miała 19 lat niż teraz. no cóż, różne,
                          poziom rozgrywek był też nieco inny. teraz mamy w tenisie damskim bałagan.

                          nie wiem czy stalowe nerwy, raczej "nie tracenie głowy", dobra motywacja, luz,
                          czy aktywność kiedy trzeba. emocje mogą pozwalać wygrywać, a brak emocji raczej
                          w tym przeszkadza, odpowiedni poziom adrenaliny, agresji, pobudzenia też jest
                          potrzebny, tylko chodzi o dobór tych emocji. Radwańska gra tenis bezemocjonalny,
                          ale to nie znaczy że jest w tym lepsza, lepsze są te które grają pozytywnie
                          emocjonalny, tzn. emocje doprowadzają do lepszej gry, na większej fali. na pewno
                          strach nie pomaga.

                          warunki w Polsce są takie że kolesie się sponsorują, i raczej bez pieniędzy nie
                          zacznie się amatorstwa, a jak się nie zacznie amatorstwa to i nie zacznie się
                          zawodowstwa. córeczki można zawsze jakoś potrenować, ale na poziom tenisa
                          męskiego to trudno w Polsce znaleźć szanse, chyba że jakiś genialny samorodek.

                          ceny kortów w Warszawie są średnio 50-100 zł, jak ktoś gra często i wybiera
                          godziny kiedy nie ma tłoku to może zejść na tańszych obiektach do 30, nawet 20
                          po znajomości. taniej nie za bardzo, chociaż nie wiem jak z okolicami. bo wiesz
                          że są Warszawa i "okolice" :). ale można zawsze pogadać, ponegocjować, kas
                          fiskalnych z tego raczej nie ma. tyle że też stan tych kortów ziemnych jest
                          kiepski, a twardych praktycznie nie ma. chociaż przecież twardy jest duużo
                          łatwiejszy w utrzymaniu. problem jest taki że jak chcesz grać amatorsko to jakoś
                          tam sobie taki opuszczony korcik znajdziesz jeśli chcesz zagrać tak jak w
                          badmintona na pikniku, natomiast jak chcesz zagrać już trochę profesjonalniej,
                          też amatorsko to dochodzą ceny piłek, trzeba zmieniać naciągi a to też w Polsce
                          tanie nie jest. grając w Warszawie 20 godzin na miesiąc musiałabyś i tak grubo
                          ponad 500 zł wydać minimum, a większość osób wydaj 1000 i więcej. wiadomo że
                          mało kto będzie za to płacił. sprawa prosta, wybudować więcej kortów i po
                          sprawie. kort twardy przykryty balonem i raz do roku zmiana nawierzchni, wszystko.



                        • Gość: tenisista to jest tylko przypadek. Przypadkiem Radwańska IP: *.chello.pl 07.07.09, 12:54
                          wygrywa! przypadkowo tenisistki mają taką a nie inną formę, a ona tylko czeka na
                          okazję. ile jej się trafi okazji tyle wygra. czemu Domachowska i Radwańska
                          Urszula nie wygrywają tyle co Radwańska A.? bo on te okazje stwarzają, a nie na
                          nie czekają. czekając na szczęście przypadek zrządza że Radwańska wygrywa. a
                          inne nie czekają tylko się starają i dlatego przegrywają.

                          • Gość: tenisistka Re: to jest tylko przypadek. Przypadkiem Radwańsk IP: *.lublin.mm.pl 07.07.09, 13:32
                            Z tego co piszesz wynika, że aby byc numerem 1 czy w ogole zajmowac
                            miejsce w rankingu załózmy w najlepszej 20 nie trzeba się starac
                            tylko czekac na okazje. No dziewczyna z takim temperamentem jak np.
                            Azarenka, mocno zdziwiłaby się Twoją teorią. Ranking owszem nie jest
                            do konca adekwatny do tego co prezentują tenisistki i tenisisci, ale
                            nie przesadzajmy- po cos on jest i jakos- lepiej czy gorzej ale-
                            obrazuje poziom światowego tenisa.
                            • Gość: tenisita bo Azarenka jest na tyle regularna i dobra IP: *.chello.pl 07.07.09, 13:53
                              że umie przejść tą granicę za którą zaczyna się wygrywanie winnerami meczów. ale
                              wiele tenisistek stara się i dochodzi do tej granicy ale czasem ją przekracza, a
                              czasem nie, i wtedy mamy taką sytuację że stwarzają okazje takim jak Radwańska,
                              które tylko na to czekają. Azarenka też kiedyś może przegrać z Radwańską, i
                              będzie tylko tak dlatego że sama grała i gorzej trafiała, a Radwańska - tylko
                              punkty zbierała.

                          • oblomoff bełkot "eksperta" 07.07.09, 14:00
                            Gość portalu: tenisista napisał(a):

                            > przypadkowo tenisistki mają taką a nie inną formę, a ona tylko czeka na
                            > okazję. ile jej się trafi okazji tyle wygra. czemu Domachowska i Radwańska
                            > Urszula nie wygrywają tyle co Radwańska A.? bo on te okazje stwarzają, a nie na
                            > nie czekają. czekając na szczęście przypadek zrządza że Radwańska wygrywa. a
                            > inne nie czekają tylko się starają i dlatego przegrywają.

                            No comment
                            • Gość: aRad Re: bełkot "eksperta" IP: *.phlapa.east.verizon.net 14.07.09, 07:26
                              "ekspert tenisista" - mamy do czynienia z osobnikiem chorym
                              psychicznie, ktory na nasze nieszczescie ma dostep do internetu.
                              Marta najwyrazniej go slucha i gra piknie (czytaj, glupio),
                              przegrywajac te swoje mecze raz po raz. Za to Agnieszka na szczescie
                              nie spedza czasu na takich glupotach, wiec o nia sie nie musimy
                              martwic. Co ciekawe, watpie, by "eksercio tenisista" ogladal w ogole
                              za wiele meczy, jego wypociny czesto sa stekiem kompletnych bzdur, i
                              nijak sie maja do tego, co sie dzialo na korcie.
                              • Gość: tenisista chory psychicznie albo nie dość bysty musi IP: *.chello.pl 14.07.09, 11:04
                                być każdy fan Radwańskiej. i to nie ulega kwestii. jeśli jest jej fanem a nie
                                kibolem jakich jest większość.

                                Marta na szczęście gra pięknie, a Radwańska gra beznadziejnie. czy po to się gra
                                żeby tenis był piękny i wysokiej klasy, czy po to żeby brzydko wygrywać, byle
                                wygrać? po to się robi interes żeby zrobić jakąś porządną inicjatywę, czy po to
                                żeby najwięcej wydoić i zgarnąć na konto? po to coś robisz w życiu żeby dobrze
                                żreć :), czy po to żeby robić coś "większego" jak by na to nie patrzeć i co by
                                to nie było?

                                Radwańska nie gra dla urody tenisa, gra dla wyniku. tabelki są dla statystyków,
                                jeśli dla Ciebie liczą się cyferki to nie powinieneś mówić o sporcie, tylko
                                zostać matematykiem i pracować jako statystyk.

                                Marta ma grać ładnie. czy wygra to inna sprawa. lepiej żeby grała i ładnie i
                                skutecznie. każdy kto gra brzydko jest tenisowym zerem, a ten kto gra ładnie
                                zasługuje na uwagę. chcesz żyć w brzydkiej rzeczywistości to jesteś dewiantem,
                                ja jestem estetą

                                • qwas12 Re: chory psychicznie albo nie dość bysty musi 14.07.09, 14:36
                                  agnieszka gra ladnie, widowiskowo, zaskakujaco. oglada sie ja w napieciu, jak
                                  to keidys okreslila jej przeciwniczka (nie pamietam kto to byl) - aga gra z
                                  rywalkami w kotka i myszke.
                                  trudno stwierdzic jak aktualnie gra marta, bo eliminacji do eliminacji nigdzie
                                  nie pokazuja. (ciekawe skad tenisista bierze swoje wiadomosci na temat gry
                                  marty?). gra marty czesto (ale kiedyz to ostatnio mozna ja bylo widziec?)
                                  niestety przypomina walenie na oslep niz jakas gre. pisze niestety, bo zycze
                                  marcie jak najlepiej i wcale nie uwazam, w przeciwienstwie do tenisissty,
                                  ktorego sposob myslenia jak najbardziej wskazuje na jego wiek, bynajmniej nie
                                  mlodzienczy i nie dorosly nawet juz, ze tylko jeden styl gry jest sluszny i
                                  wlasciwy.
                                  nie da sie natomiast zaprzeczyc ze obie ulubienice tenisisty, choch rzadko
                                  pojawiajace sie, ze wzgledu na dosc odlegle rankingi w mediach, maja walory duzo
                                  bardziej pewne i okreslone niz chimerycza gra w tenisa. i by podziwiac walory
                                  tenisistek bynajmniej nie jest konieczna ogladanie ich grajacych w tenisa. mozna
                                  sie dziwic jedynie, po co tenisiscie jest potrzebne pisanie o jakims tenisie,
                                  kiedy i tak wiadomo o co tu chodzi, a grajacej w tenisa marty tenisista nie
                                  widzial juz cale wieki.
                                • qwas12 tak pieknie w tenisa gra sania mirza 14.07.09, 15:47
                                  remlinux.files.wordpress.com/2006/11/WindowsLiveWriter/SaniaStarAttraction_49A5/SaniaMirza08%5B7%5D.jpg
                                  a tak wspaniale martus

                                  vidassonoras.files.wordpress.com/2009/06/marta-domachowska.jpg
                                  i zadnego meczu ogladac nie potrzeba. tylko po co kumus o jakims "stylu gry"
                                  oczy mydlic?
                                  ;)
                                  • Gość: tenisista Qwas, mam wrażenie że niezbyt uważnie i dogłębnie IP: *.chello.pl 14.07.09, 16:04
                                    wczytujesz się w moje artykuły.

                                    wyraźnie napisałem, że Marta i Sania są ładne, i dbają o ładny styl gry na
                                    korcie, bo są estetkami gry. ładnie gra i Patty Schnyder, i Suarez Navarro, i
                                    Serena Williams, i Sania, i Marta, chyba to że są ładne i ładnie grają tak jak
                                    Ivanovic nie może być zarzutem. ładnie grała Henin, gra Stosur, czy Kuzniecowa
                                    przyzwoicie, a z kolei nie brzydka chociaż nic specjalnego Pierce, czy
                                    Hantuchova, czy Koukalova, czy Rybarikova, gra brzydko, Dulko jest ładniejsza od
                                    Suarez Navarro ale lepiej i ładniej od niej w tenisa nie gra, Olaru gra tak
                                    sobie a jest przyjemna i estetyczna. nie musi iść w parze.

                                    • qwas12 Re: Qwas, mam wrażenie że niezbyt uważnie i dogłę 14.07.09, 22:16
                                      nie da sie ukryc, ze czeszki i slowaczki, choc urokliwe, nie maja takich walorow
                                      tenisowych jak marta sania i serena (z jakiegos (?) powodu wciaz ignorujesz
                                      ostatnio duzo lepiej grajaca od siostry venus;)).
                                      henin, stosur, kuzniecowa- to drugi biegun, dziewczyny ktore z figury
                                      przypominaja mezczyzn, wrecz chodza na rozstawionych nogach jak kolesie po
                                      ladowaniu, no i potrafia przywalic. tutaj dodac by trzeba jeszcze mauresmo.
                                      tyle filozofowania, a zycie przeciez takie proste:)

                                      nie da sie ukryc, im dluzej sie patrze na to zdjecie, tym bardziej dochodze do
                                      wniosku, ze marta to jednak fajnie gra w tego tenisa. ;)

                                      forum.gazeta.pl/forum/03,1041,97468778,97834281.html?rep=1
                                            • qwas12 Domachowska czy Kirilenko ? 16.07.09, 22:48
                                              co tam na jakies klipy sie bedziesz patrzec, to trzeba w akcjji, w grze, zdjecia
                                              z zycia i zycia pelne. no to popodziwiajmy:

                                              Maryjka

                                              www.tennisserver.com/turbo/images/pilotpen05/waite/Kirilenko1.jpg
                                              imstars.aufeminin.com/stars/fan/maria-kirilenko/maria-kirilenko-20071121-341089.jpg
                                              www.rock107.com/albums/Hottest-Woman-Athletes/Maria_Kirilenko_Tennis_2.jpg
                                              www.insidesocal.com/tomhoffarth/archives/kirilenko_gallery__384x400.jpg
                                              www.tennisserver.com/turbo/images/pilotpen05/waite/Kirilenko4.jpg
                                              www.theage.com.au/ffximage/2008/01/21/tennis15_gallery__258x400.jpg
                                              Martus

                                              www.tenisportal.com/gif/galeria/domachowska/domachowska5.jpg
                                              www.luxilonracquetsports.com/wp-content/uploads/2008/01/domachowska0754.jpg
                                              www.gotennis.ru/forum/uploads/post-18-1232650788.jpg
                                              i.wp.pl/a/f/jpeg/18857/domachowska470.jpeg
                                              bi.gazeta.pl/im/5/3645/z3645695X.jpg
                                              nawysokoscimurawy.blox.pl/resource/Domachowska.jpeg
                                              i.wp.pl/a/f/jpeg/20711/domachowska_bali_470.jpeg
                                              www.luxilonracquetsports.com/wp-content/uploads/2008/01/domachowska2766.jpg
                                              m.onet.pl/_m/2bd33d4b52106bcbe56ab31731ff7e78,21,1.jpg

                                              moim zdaniem martus wygrywa zdecydowanie. maryjka ma zgrabniejszy nosek to
                                              prawda, i bardziej landrynkowa buzie , ale w kategorii ekspresja, zaangazowanie
                                              o walorach nie wspominajac zdecydowanie prowadzi marta, nawet ten nos tylko
                                              orlej zadziornosci jej dodaje.
                                              zdjecia maryjki poza tym (innych nie daja) robia wrazenie pozowanych, u martuski
                                              zdjecia sa prawdziwie i widac gre cala dusza.
                                              marta, zdecydowanie marta.

                                              • qwas12 marta jest jednak niesamowita 17.07.09, 01:35
                                                marta powinna grac w tenisa, nie po to by cos wygrywac (bo do tego trzeba w tego
                                                tenisa troche jednak umiec grac), ale po to by fotografowac ja grajaca w tenisa.
                                                ona jest niesamowicie ekspresyjna i przy tym fotogeniczne. nei mowiac o
                                                wspanialym detalu jakim jest jej figura.

                                                te cale agencje reklamowe to banda slepych nieudacznikow (zreszta kto, jesli nie
                                                zarozumialy nieudacznik do takiej agencji pracowac idzie) by nie dostrzec
                                                potencjalu marketingowego marty. alez ona bije 2 razy na glowe glupokowato
                                                hihrajaca lalke ivanovic. czy w gruncie rzeczy sztywnowata szarapowo.

                                                jesli chodzi nie tyle o urode co o seksapil- ona na prawde nie ma sobie w tej
                                                chwili rownych w wta.
                                                i zeby taki potencjal sie marnowal. ona powinna zarabial jak kurnkowa nie bedac
                                                jednoczesnie idiotko-lolitka, tylko kobieta obdarzona niesamowitym seksapilem.
                                                gdyby znalazla menedzera i - trenera ktory dociagna by ja do 30-tki, no chcoby
                                                do 50-tki, nawet kosztem zdjecia korony i grania defensywnie (jesli ona wogole
                                                potrafi grac w tenisa czy to defensywni eczy ofensywnie, bo mam watpliwosci). to
                                                mialaby szanse stac sie wielka gwiazda "paratenisowa."
                                                tenisisto- jesli masz kontakt z marta- to przemysl to razem z nia. jej
                                                przyszlosc nie jest w tenisie, ona do niczego nie dojdzi, ni mydlmy tu nikomu
                                                oczy. jej przyszlosc jest obok tenisa.





                                                • Gość: tenisista różnimy się w ocenie i intepretacji faktów IP: *.chello.pl 17.07.09, 01:59
                                                  dwie panie na k.

                                                  Maria Kirilenko, czy Anna Kurnikowa miały niesamowity potencjał (Maria jeszcze
                                                  ma) - dużo większy niż Szarapowa, w przypadku Kurnikowej w ogóle, w przypadku
                                                  Kirilenko chodzi o styl i technikę, tak zwaną urodę gry, a mimo to postanowiły
                                                  zrobić to co Ty chcesz, zrobić z Martą. Kurnikowa ograła każdą tenisistkę z
                                                  czołówki WTA, mimo że nie wygrała żadnego turnieju a bardzo mało meczów w
                                                  sezonie grała. jej potencjał był spokojnie na nr.1 - powiedzmy taki jak Hingis,
                                                  jak Graf, czy Seles. ale ona ledwo pokazała co umie zaczęła grać dla stylu i
                                                  kariery poza kortem, no a potem i inne rzeczy się doczłapały (kontuzje również,
                                                  chociaż na pewno nie najważniejsze). moim zdaniem bardzo cyniczne jest
                                                  sprowadzanie klasy Kurnikowej do seksapilu, po prostu ona miała inne priorytety,
                                                  i inny wybór, postanowiła być kobietą i robić karierę jako "lolitka" w show
                                                  businessie, a nie na korcie, ale nie oznacza to że nie mogłaby zrobić takiej
                                                  kariery np jak Hingis na korcie. nie jest to zresztą dziwne, wokół młodej
                                                  tenisistki z ewidentnym charakterem, pojawiły się szał który nakłonił ją do
                                                  takiego wyboru, Kurnikowa opowiadała jak jeździła na turnieje grać, a tak na
                                                  prawdę nikt nie chciał oglądać jej gry a już wszyscy robili z niej gwiazdę nie
                                                  sportu, tylko "mediów". potem się temu poddała, zrobiła na tym interes, bo kto
                                                  temu nie ulegnie? jej ambicją tenis nie był, chociaż talent miała ogromny. Maria
                                                  Kirilenko jest w sensie sukcesu medialnego, i nawet tego "plakatowego" jakimś
                                                  dalekim echem po Kurnikowej, ona ma osobowość, ma charakter gwiazdy, ale jakoś
                                                  wydaje się że jest wszędzie po trochu i nigdzie do końca.

                                                  jeśli chodzi o Martę, sprawa jest nieco inna. jest to niespełniony talent, który
                                                  na razie z różnych powodów nie potrafi wygrywać, w jakichś 60%, i trochę nie
                                                  chce wygrywać (nie wszystko robi w tym jednym kierunku) powiedzmy 40%. jej
                                                  potencjał jest nie na Kurnikową, ale gdzieś na takie tenisistki jak Petrova,
                                                  Sprem, Groenefeld, bez najmniejszych wątpliwości bo wielokrotnie swoją grą to
                                                  udowodniła. Petrova potrafiła być 2 pierwszej 5, Sprem i Groenefeld były chwilę
                                                  w pierwszej 20, ale Macie z jakichś powodów się to nie udaje. jest to tenisistka
                                                  która przeznaczona jest do grania "przedstawienia" na korcie, ale nie potrafi
                                                  grać na razie na punkty. ale też zarazem, wydaje się że wcale jej charakter nie
                                                  nadaje się specjalnie na "marketing" i że woli tenis, w przeciwieństwie do np
                                                  Kurnikowej. nie mam żadnego kontaktu z Martą, sympatyzuję jej tylko z pozycji
                                                  obserwatora, ponieważ lubię tenis który jest wydarzeniem na korcie, a nie
                                                  miarowe sukcesywne osiąganie wyników. dla mnie tenis to ma być atrakcja, a nie
                                                  wynik. Marta ma papiery na granie atrakcyjne, efektowne. gdyby potrafiła zagrać
                                                  efektownie tak jak i gra przecież dzisiaj, i zarazem wygrywać wiele ważnych
                                                  meczów, nawet nieregularnie wchodząc do 30, to by stała się po prostu atrakcyjną
                                                  i skuteczną tenisistką o której by mówiono tyle co o Kirilenko. byłaby postacią
                                                  światowego tenisa, jednocześnie atrakcyjną medialnie przy okazji na pewno. czemu
                                                  ona tych wyników nie osiąga, nie wiem, moim zdaniem nie stawia wszystkiego na 1
                                                  kartę (tenis, wyniki, trening itp) i rozmienia się na drobne, a do tego wiele
                                                  jej cech charakteru nie sprzyja skuteczności. chociażby brak agresji,
                                                  zaciętości, już masz. agresja w tenisie, i brak agresji w charakterze to nie
                                                  jest skuteczne połączenie. myślę że Marta nie za bardzo widzi siebie w karierze
                                                  poza kortem, czyli medialnej, po prostu nie jest gwiazdą, chociaż lubi być
                                                  efektowną i będącą zauważalną ważną figurą :). są tacy ludzie, którzy wolą
                                                  atakować z pozycji outsiderów, robić niespodzianki, być nieprzewidywalni, iść
                                                  swoją drogą, być "bohaterami" ale nie gwiazdami, tylko że Marta na razie w tym
                                                  nie jest skuteczna.

                                                  • qwas12 Re: różnimy się w ocenie i intepretacji faktów 17.07.09, 09:09
                                                    roznimy sie tym, ze ja patrze na fakty, a ty na swoje wyobrazanie faktow.
                                                    gdyby marta/maryjka/ana kurnikova/... grala, tak jak to sobies wyobrazil.... ale
                                                    one nie graja wg Twych wyobrazen, tylko tak jak potrafia.
                                                    podobnie ma sie sprawa z agnieszka tylko w druga strone. to co wypisujesz o grze
                                                    agi, sa to jedynie wyobrazenia wlasne o jej grze kotre sie nijak do faktow maja.
                                                    o grze martus dyskutowac w oparciu o fakty (np material filmowy) trudno, bo
                                                    kwalifikacje do eliminacji pokazywane nie sa, w youtubie po dlugich
                                                    poszukiwaniach mozna znalezc to co zostalo przeze mni podrzucone. jesli chodzi o
                                                    maryjke sprawa jest ciut prostsza, ale i tak na co sie trafia to hot tennis babe.

                                                    na pewno fenomenem byla kurnikova. dziewczyna o twarzy neandertalczyka i bez
                                                    specjalnej figury zrobila niezla kariere medialna, ale ten rynek rzadzi sie
                                                    swoimi prawami. jesli chodzi o jej gre- to jest to znowu cobybylogia. byloby
                                                    albo i by nie bylo. pozostawmy fakty faktom.

                                                    > Kirilenko jest w sensie sukcesu medialnego, i nawet tego "plakatowego" jakimś
                                                    > dalekim echem po Kurnikowej, ona ma osobowość, ma charakter gwiazdy, ale jakoś
                                                    > wydaje się że jest wszędzie po trochu i nigdzie do końca.

                                                    maria kirilenkao (moim zdaniem) ma landrnykowa buzie i ani osobowosci ani
                                                    charakteru. jest ladna,
                                                    ale wiele jest ladniejszych, tyle ze bez rankingu- wiec nikt na nie nie zwraca
                                                    uwagi. wezmy chocby taka matylde:
                                                    i.cdn.turner.com/sivault/multimedia/photo_gallery/0805/french.open.fashion/images/Mathilde.Johansson.jpg
                                                    czy kazda jedna czeszke i slowaczke (z wyjatkiem cibulkowej).
                                                    kazda z tych dziewczyn jest tez ladniejsza od ivanovic czy sharapowej (no ale
                                                    tu trzeba przyznac, obie rzeczywiscie umialy grac w tenisa). chociaz,
                                                    ta ostatnia ma troche medialnej osobowosci, i jest jako najmlodsza zwyciezczyni
                                                    wimbledonu historia tenisa, wiec ma jakies szanse, trudno powiedziec jak duze,
                                                    utrzymac sie w mediach bez rankingu, choc pewnie nie na poziomie do ktorego sie
                                                    przyzwyczaila. a cibulkowa, skadinand sympatyczna dziewczyna ktora ostatnio
                                                    urosla do pieknosci tenisowych, jest najlepszym przykladem jak ranking wplywa na
                                                    percepcje urody ;)

                                                    > jeśli chodzi o Martę, sprawa jest nieco inna. jest to niespełniony talent, któr
                                                    > y
                                                    > na razie z różnych powodów nie potrafi wygrywać,

                                                    martus moze i jest- niespelnionym talentem i pod tym wzgledem zbyt oryginalna
                                                    nie jest. tych "nispelnionych" jest multum, zdecydowanie wiecej niz spelnionych,
                                                    chocby tylko po czesci. ale fakt faktem jest ze gra jak gra. a jak gra, mozna
                                                    zobaczyc bardzo rzadko, ale czasem mozna. dziewczyna jest natomiast niesamowicie
                                                    fotogeniczna, kazde jedno jej zdjecie jest pelne energii, ekspresji, seksapilu,
                                                    pod tym wzgledem nie ma sobie rownych chyba w calym wta, a na pewno w pierszej
                                                    50tce (innych dziewczyn sie po prostu nie widuje). ona pod tym wzledem bije
                                                    kurnikowa, nie mowiac ze jest duzo ladniejsza i ma lepsza figure. to ze nie
                                                    gwiazdorzy- wychodzi jej tylko na plus. ivanovic gwiazdorzy i jest przy tym
                                                    zalosna.
                                                    dziwie sie specom od marketingu, bo trzeba byc slepym by nie dostrzec martus.
                                                    martus powinna zrobic wszystko by wejsc i utrzymac sie przez czas jakis w 50-tce
                                                    i chocby na krotko byc w pierwszej 20-tce. niestety do tego trzebaby umiec grac
                                                    w tenisa. a szkoda.

                                                    • Gość: tenisista teraz to opowiadasz głupoty. IP: *.chello.pl 17.07.09, 12:20
                                                      ja oglądam mecze live, i widzę jak się sprawy mają.

                                                      jeśli dla Ciebie Słowaczki i Czeszki są ładniejsze od najbardziej seksownej
                                                      obecnie tenisistki w tourze, o której tak wypowiada się każdy tenisista który ją
                                                      poznał, to coś z Tobą jest nie tak. Marta nie jest tak seksi jak Kirilenko,
                                                      chociaż ma ładną i przyjemną urodę, a przecież uroda kobiety to nie uroda
                                                      obojnaka, i Maciej potwierdzi że wolałby na żonę Kirilenko, niż Martę.

                                                      nie mam żadnych wyobrażeń faktów bo oglądałem z 20 meczów Marty i to część
                                                      których na żadnym Eurosport nie było, i widziałem już z 40 meczów Radwańskiej i
                                                      niestety widzę to co widzę. Marta gra tenis który jest ciekawy, i który trzyma w
                                                      napięciu, gra tenis - widowisko. a Radwańska po prostu gra i zbiera punkty.

                                                      piszesz o tenisie rozdzielając dwie rzeczy zupełnie niepotrzebnie :

                                                      media

                                                      i

                                                      sport


                                                      błąd!!!

                                                      Maciej, choć tu wytłumaczyć, to mi pomożesz.

                                                      dziś tenis to jest sport medialny, a nie sport tabelkowy. to media decydują dziś
                                                      o charakterze tego sportu, to dzięki mediom tenis jest dziś znany, to dzięki
                                                      mediom mają tenisiści pod koniec kariery powyżej bańki dolarów, a to jest dla
                                                      przeciętnego zjadacza chleba nawet spoza Polski zawsze COŚ, a tenisiści którzy
                                                      weszli powyżej 50 miejsca na trwałe, albo powyżej 50 wyraźniej a nawet na krócej
                                                      mają tych baniek dużo więcej. tenisistki też. pomijam zarobki poza kortem, które
                                                      rosną w miarę pozycji w rankingu - chociaż jedni mają taki potencjał
                                                      marketingowy, inni - zupełnie inny. tenis dziś to jest show, to jest
                                                      przedstawienie, to jest widowisko, a nie gra dla tabelek. i Domachowska,
                                                      Kirilenko, i Kurnikowa właśnie pracują na atrakcyjność tego show. ale żeby były
                                                      gwiazdami show - czyli gwiazdami tenisa, muszą odnosić jakieś wyniki, takie
                                                      wyniki już odnosiła Kirilenko, ale takich wyników na razie nie odnosi
                                                      Domachowska. 90% ludzi nie ogląda tenisa po to żeby zobaczyć czy ten a ten
                                                      wygra, ale żeby zobaczyć widowisko, które będzie atrakcyjne, które będzie stała
                                                      na odpowiednim poziomie widowiskowości, atrakcyjności, dramaturgii, i "artyzmu",
                                                      w tenisistach więc od lat bardziej cenimy charakter, ich spektakularność gry, i
                                                      sensacyjny przebieg meczów jak i turniejów, aniżeli tych którzy umiejętnie
                                                      zdobywają punkty. bo dla widzów na całym świecie, nie liczy się to kto tam ile
                                                      punktów uciuła, ale liczy się to po co włączają telewizor. włączają telewizor po
                                                      to żeby zobaczyć coś ciekawego, i ludzi którzy dają ciekawe przedstawienie.
                                                      oglądają tenis ze względów jak by na to nie patrzeć, estetycznych, a nie ze
                                                      względów "profesjonalnych" - w znaczeniu kto jest najskuteczniejszy. dlatego na
                                                      całym świecie skuteczni gracze mają miliony antyfanów, jeśli fanom tenisa podoba
                                                      się zupełnie inna gra. na całym świecie Davydenko, czy Ferrer mieli miliony
                                                      antyfanów, dlatego że nie dla takiego tenisa ludzie włączali odbiorniki. na
                                                      całym świecie istnieje setki tysięcy antyfanów Safiny, ponieważ nie ten tenis
                                                      ich rajcuje, na całym świecie istnieje mnóstwo fanów Kirilenko, Pennetty,
                                                      Mauresmo, itd które nie są w 10, ale których ludzie chcą oglądać i na których
                                                      mecze włączają telewizor. tenis dziś ma być atrakcyjny, a widz dyktuje i ocenia,
                                                      jaki tenis jest dobry, a jaki nie. kto daje dobre przedstawienie, a kto nie.
                                                      skuteczność jest elementem atrakcyjności, bowiem zawsze warto mieć niewiadomą co
                                                      do wyniku. dlatego ludzie uwielbiają czarne konie, tenisistów nieregularnych,
                                                      ale nieprzewidywalnych, tenisistów potrafiących wywołać sensacje, którzy tworzą
                                                      widowisko, nawet jeśli nie są oni za wysoko w rankingu. zobacz ile fanów w tym
                                                      roku dostał Verdasco, a nie jest zawodnikiem skutecznym. nikt nie liczy że on
                                                      będzie nr.1 ale dziś Verdasco ma może na świecie więcej fanów i kibiców niż
                                                      Nadal. zobacz ilu fanów miał Blake, Gasquet, czy Gonzalez, za to jak potrafili
                                                      zagrać. moja ocena nie bierze się z oceny wyników ale z oceny przedstawienia, w
                                                      którym liczy się rys charakterologiczny postaci, i jej atrakcyjność, a nie liczy
                                                      się ile punktów więcej uzbiera. Radwańska jest anty-gwiazdą tenisa, jest osobą
                                                      która zabija duch medialny tego sportu, jest tenisistką której widzowie nie
                                                      obchodzą, gra jak Davydenko dla punktów i kasy, jest skuteczna, ale nie jest
                                                      postacią wielkiego tenisa. są tenisistki które są poza czołówką a mają więcej
                                                      fanów i sympatyków na świecie, ja nie muszę mówić o Kirilenko, w tym roku na
                                                      całym świecie pojawiła się fala fanów Carli Suarez Navarro, za samą sensację
                                                      zdmuchnięcia z kortu Venus Williams i styl w jakim to zrobiła, pojawia się fala
                                                      fanów Martinez Sanchez za styl gry który jest dziś praktycznie w kobiecym
                                                      tenisie nie spotykany. owszem, uroda Martinez Sanchez jej pomaga, bo jest miła,
                                                      apetyczna, kobieca w sposobie bycia, i nie musi być 10, żeby miała tylu fanów co
                                                      Radwańska. zapewniam Cię że ma ich więcej. Suarez Navarro i De Brito są dziś na
                                                      ustach całego świata, i w centrum uwagi fanów kobiecego tenisa, a nie Radwańska.
                                                      i wynika to z tego jak grają, a nie jakie wyniki zdobywają. i żadnego
                                                      marketingu, pozowania poza kortem tu nie trzeba robić, Radwańska jest stworzona
                                                      do tego żeby grać na bocznych kortach, bo jest osobą która delikatnie powiem -
                                                      swoją grą turniejów nie ozdabia. ona je zanudza, i nikt jej prawie nie kibicuje.
                                                      moja ocena gry, ma wszystko wspólnego z faktami, tylko nie posługuję się w tej
                                                      ocenie wynikami. bo wyniki dziś to jest dodatek do sportu, takiego jak tenis,
                                                      ale jak słusznie zauważyłeś trzeba być na jakimś tam miejscu i brać udział w
                                                      głównych rozgrywkach żeby coś znaczyć.

                                                      Ty dyskutujesz w oparciu o jakieś linki, ja widziałem ponad 50 h gry Marty, i
                                                      ponad 80 h gry Radwańskiej mniej więcej, i na podstawie nie jednej akcji, ale
                                                      całokształtu wyrabiam sobie opinię.

                                                      grę Kurnikowej widziałem bardzo obszernie, i nie jest co by było - bo wygrała z
                                                      KAŻDĄ TENISISTKĄ poza siostrami Williams, jeśli nie pomyliłem, bo może i siostry
                                                      wtedy pokonała. wygrała ze wszystkimi i masz to w tabelkach. mimo że te
                                                      wszystkie bywały na pozycjach 1-5 w swojej karierze a Kurnikowa była max około 10.

                                                      jeśli chodzi o Martę, ja w jej plany nie zaglądam, nie wiem. mogłaby spokojnie
                                                      być w 40, czy dalej kwestia regularności albo mobilizacji na największe imprezy.
                                                      potencjał ma na 20, na pewno większy niż Radwańska, ale ona nigdy nie będzie
                                                      regularna. Marta nie zrobi kariery medialnej, bo jak przyznał Maciej, Marta nie
                                                      ma takiego charakteru jak gwiazda, jest nieśmiała, Kirilenko nie jest nieśmiała,
                                                      ale nie ma specjalnej ochoty rzucać się na media, to normalne. Marta powinna być
                                                      w 50 i wtedy byłaby po prostu gwiazdą tenisa, ale kto powiedział że nie będzie?
                                                      nie wiem czy ma taką mobilizację, ja doskonale rozumiem że można nie mieć.



                                                    • maksimum Re: teraz to opowiadasz głupoty. 17.07.09, 19:49
                                                      Gość portalu: tenisista napisał(a):

                                                      > Marta nie jest tak seksi jak Kirilenko,
                                                      > chociaż ma ładną i przyjemną urodę, a przecież uroda kobiety to
                                                      nie uroda obojnaka, i Maciej potwierdzi że wolałby na żonę
                                                      >Kirilenko, niż Martę.

                                                      Moja Marys wyglada identycznie.Blond wlosy i ciemno-braz oczy.

                                                      www.sonyericssonwtatour.com/page/Player/Stats/0,,12781~9891,00.html

                                                      Marta na plakatach lepiej sie prezentuje,ale w zyciu codziennym
                                                      mysle,ze jej czegos brak.
                                                      www.sonyericssonwtatour.com/page/Player/Info/0,,12781~9688,00.html

                                                      > Marta nie zrobi kariery medialnej,

                                                      Nie lubila blyszczec na przyjeciach czy sypac kawalami na zawolanie
                                                      jak ja,a do kariery medialnej potrzebna jest tez kariera
                                                      zawodowa,choc Rudemu sie udalo omamic narod obiecankami.
                                                    • Gość: tenisista no widzisz, mógłbyś nawet żonę z Kirilenko IP: *.chello.pl 17.07.09, 23:56
                                                      zdradzić, i żona by nawet nie zauważyła.

                                                      ja myślę że Marcie brak jest faceta co doda jej pewności siebie i ośmieli do
                                                      śmielszych zachowań :)

                                                      kawałami można sypać i Cię na antenę nie wpuszczą, Stan Tymiński podobno
                                                      wielokrotnie miał problemy z dostaniem się do mediów w czasie kampanii wyborczych.

                                                      bo to ciemny lud jest, u nas w kraju to karierę medialną robią media same z
                                                      siebie, a potem ludzie na to co im sprzedają w mediach głosują, i tak dają się
                                                      omamić, czego wynikiem mamy niektórych kiboli Radwańskiej, przeczytają sobie w
                                                      mediach jakieś bzdury o A.R. i potem wierzą tak jak w Tuska uwierzyli, i do dziś
                                                      nie widzą, że cudów nie ma :)


                                                    • Gość: jędrzej Re: no widzisz, mógłbyś nawet żonę z Kirilenko IP: *.chello.pl 18.07.09, 12:38
                                                      Gość portalu: tenisista napisał:

                                                      > no widzisz, mógłbyś nawet żonę z Kirilenko zdradzić, i żona by nawet nie zauważyła.

                                                      Żona nie zauważyłaby zdrady męża, bo kochanka jest do niej fizycznie podobna. Przypomina to trochę sposób myślenia pewnej blondynki, która po urodzeniu dziecka zrobiła mężowi piekielną scenę zazdrości. Powód - urodzone przez nią dziecko wydało się jej podobne do sekretarki męża.

                                                      Okazyuje się wszakże, że blondynka może byc także płci męskiej i mienić się tenisowym ekspertem.
                                                    • qwas12 Re: teraz to opowiadasz głupoty. 18.07.09, 00:06
                                                      > jeśli dla Ciebie Słowaczki i Czeszki są ładniejsze od najbardziej
                                                      seksownej
                                                      > obecnie tenisistki w tourze

                                                      czy masz na mysli ta sztuczna, krowiasta ivanovic? pozwol, ze mam
                                                      swoje zdanie na temat jej seskownosci. kirilenko przy niej to
                                                      rzeczywiscie nieziemska pieknosc.

                                                      >Marta nie jest tak seksi jak Kirilenko,

                                                      rowniez i na ten temat pozwole sobie miec odmienne zdanie. wole
                                                      kobiety z krwi i kosci jak marta. kirilenko ladna, ale landrynka,
                                                      mdla, bez wyrazu.

                                                      > nie mam żadnych wyobrażeń faktów bo oglądałem z 20 meczów Marty i
                                                      to część
                                                      > których na żadnym Eurosport nie było


                                                      powiedzmy, ze gdzie to nie byles i co to nie widziales potraktujemy
                                                      jako bajki na dobranoc. w dyskusjach natomiast opierajmy sie na
                                                      bardziej miarodajnych zrodlach, jak relacje eurosportu, czy filimiki
                                                      na yuotubie. przynajmniej kazdy moze zobaczyc o co komu chodzi, bo
                                                      o co Tobie chodzi, trudno dojsc.

                                                      >Radwańska jest anty-gwiazdą tenisa, jest osobą
                                                      > która zabija duch medialny tego sportu, jest tenisistką której

                                                      taak, dlatego na QF a.radwanska - v.wiliams trybuny sa pelne podczas
                                                      gdy np na SF safina wiliams puste.
                                                      Twoja percepcja zdecydowanie sie rozni od tej reszty swiata, z
                                                      kibicami tenisa wlacznie.

                                                    • Gość: tenisista mam na myśli Kirilenko oczywiście. każdy tenisista IP: *.chello.pl 18.07.09, 12:13
                                                      uznaje ją za nr.1 kobiecego tenisa :)

                                                      jeśli dla Ciebie parę wycinków tendencyjnie dobranych kadrów z youtube jest
                                                      miarodajne do oceny tego co tenisista gra na korcie, to już stąd wiem skąd
                                                      wnosisz o klasie tenisistek. niech będą z Eurosportu, z 10 meczów widziałem
                                                      Marty na Eurosportcie, i z 30 Radwańskiej pewnie, więc na 10 meczów
                                                      Domachowskiej, widziałem 10 ciekawych meczów, a na 30 Radwańskiej nie widziałem
                                                      ani jednego na poziomie Domachowskiej. Domachowska zawsze grała atrakcyjnie, a
                                                      Radwańska zagrała raz zaskakująco z Szarapową, chociaż w bezpośrednim porównaniu
                                                      do Domachowskiej to i tak jak byś porównywał miss świata z jakąś klozetową
                                                      kaflarą. Radwańska zagrywa na 30 meczów to samo, Domachowska zawsze gra
                                                      ofensywnie ciekawie, ryzykownie. czasami jest więcej błędów, czasami mniej. u
                                                      Radwańskiej najwyżej to jest mniej błędów, żaden inny walor nie przeważa na
                                                      korzyść Radwańskiej. nudno ciuła punkty, Marta gra ryzykownie.

                                                      Venus i Safina był meczem o sto razy większej dramaturgii, niż mecz Radwańska
                                                      Williams, mimo że Safina dostała 2 gemy mniej. Safina grała na tyle
                                                      niebezpiecznie, że Venus nie odpuściła ani jednej piłki. na meczu z Radwańską
                                                      mecz miała w kieszeni od 1 gema, i jak zobaczyła że samo się wygra, odpuściła
                                                      końcówkę 1 i początek 2 seta.

                                                      chcesz powiedzieć że frekwencja w ćwierćfinale na Radwańską była większa niż w
                                                      półfinale Wimbledonu, i to ze względu na Radwańską???????????? dobre :)



                                                    • maksimum Przesadziles Pan z ta Matylda Panie qwas!! 17.07.09, 19:18
                                                      qwas12 napisał:

                                                      > na pewno fenomenem byla kurnikova. dziewczyna o twarzy
                                                      neandertalczyka i bez specjalnej figury zrobila niezla kariere
                                                      >medialna, ale ten rynek rzadzi sie swoimi prawami.

                                                      Tu bym sie o tyle nie zgodzil,bo figure ma calkiem poprawna,choc
                                                      twarz wyjatkowo pospolita.
                                                      Kariere medialna zrobila,bo na pochyle drzewo i koza wejdzie,a koza
                                                      to gust sredniego Kowalskiego czy Johna Browna.

                                                      > > Kirilenko jest w sensie sukcesu medialnego, i nawet
                                                      tego "plakatowego" jakimś dalekim echem po Kurnikowej, ona ma
                                                      osobowość, ma charakter gwiazdy, ale jakoś
                                                      > > wydaje się że jest wszędzie po trochu i nigdzie do końca.
                                                      >
                                                      > maria kirilenkao (moim zdaniem) ma landrnykowa buzie i ani
                                                      osobowosci ani charakteru. jest ladna,
                                                      > ale wiele jest ladniejszych, tyle ze bez rankingu- wiec nikt na
                                                      nie nie zwraca
                                                      > uwagi. wezmy chocby taka matylde:

                                                      Dales pan czadu z ta Matylda.
                                                      www.sonyericssonwtatour.com/page/Player/Info/0,,12781~3940,00.html

                                                      Toz to dobrze ociosany kolek w plocie.

                                                      > a cibulkowa, skadinand sympatyczna dziewczyna ktora ostatnio
                                                      > urosla do pieknosci tenisowych, jest najlepszym przykladem jak
                                                      >ranking wplywa na percepcje urody ;)

                                                      Oczywiscie ,ze tak!
                                                      A kto chce miec pieknego losera za przyklad do nasladowania?
                                                      Placi sie za ranking i jak Sabina sie przebije do pierwszej 10-
                                                      tki,to zobaczycie jaka ona piekna jest.

                                                      > > jeśli chodzi o Martę, sprawa jest nieco inna. jest to
                                                      niespełniony talent, który
                                                      > > na razie z różnych powodów nie potrafi wygrywać,

                                                      To jest taka druga Matylda,z tym ze ladniejsza.
                                                      Sztywna i ktos za nia musi myslec na korcie.

                                                      > dziewczyna jest natomiast niesamowicie
                                                      > fotogeniczna, kazde jedno jej zdjecie jest pelne energii,
                                                      ekspresji, seksapilu, pod tym wzgledem nie ma sobie rownych chyba w
                                                      calym wta, a na pewno w pierszej
                                                      > 50tce (innych dziewczyn sie po prostu nie widuje).

                                                      A jak sie ja wezmie do lozka,to sie okaze sztywna,sztuczna i ranking
                                                      oddaje dobrze jej umiejetnosci.
                                                      Co innego jest wyglad,a co innego reagowanie na zmieniajace sie
                                                      otoczenie i sytuacje.

                                                      > ona pod tym wzledem bije
                                                      > kurnikowa, nie mowiac ze jest duzo ladniejsza i ma lepsza figure.

                                                      Bo Kurnikowa to jest PGR-owa.Zgrabna figura,slodka uroda,ale jak sie
                                                      przyjrzec jej twarzy,to koszmary sie snia.

                                                      > dziwie sie specom od marketingu, bo trzeba byc slepym by nie
                                                      >dostrzec martus.

                                                      Martus,to jest taki Roddick w spodnicy.
                                                      Owszem ma budowe,mozgu nie za duzo i dlatego wymaga ciaglej opieki
                                                      trenerskiej,bo sama zginie w tlumie,jak Roddick zaczynal ginac,zanim
                                                      go Stefanki nie wziac w swoje rece.

                                                      > martus powinna zrobic wszystko by wejsc i utrzymac sie przez czas
                                                      >jakis w 50-tce i chocby na krotko byc w pierwszej 20-tce.

                                                      Do tego by soba pokierowac,trzeba miec glowe na karku,a tego Martusi
                                                      brakuje,a mamcia widocznie taki sam orzel i kon taki jest jakim go
                                                      wszyscy widza.
                                                    • qwas12 Re: Przesadziles Pan z ta Matylda Panie qwas!! 18.07.09, 00:35
                                                      > Tu bym sie o tyle nie zgodzil,bo figure ma calkiem poprawna,choc
                                                      > twarz wyjatkowo pospolita.

                                                      zgadzam sie, figure miala calkiem, choc nic wyjatkowego i poki byla
                                                      w wieku lolity to i wdziek slowianski miala i pewna oryginalnosc, z
                                                      wiekiem niestety jej pospolitosc zaczela byc coraz bardziej wyrazna.
                                                      za matylde krzesel lamac nie bede, po prostu ona czy tez kazda inna
                                                      slowaczka czy czeszka sa rownie ladne czy ladniejsze od ivanovic.
                                                      nie wiem jaka marta (kirilineko, ivanocvic i in) jest w lozku i nie
                                                      mam zamiaru na ten temat spekulowac. wiem ze martus na zdjeciach az
                                                      kipi energia i seksapilem. kirilienko jest ladna, ale tak samo ladna
                                                      jest np hantuchova i jakby pogrzebac po dziewczynach z dolu
                                                      drabinki, to by sie pewnie niejedna znalazla. martus jest jedyna,
                                                      nie ma w wta drugiej takiej. martus ma urode kobiety, nie lolitki
                                                      ona z wiekiem pieknieje. a gra jej wychodzi jak wychodzi.
                                                      przynajmniej sadzac po wyniakch i po tym co mozna zobaczyc w
                                                      zrodlach ogolniedostepnych.
                                          • qwas12 marta gra (z maryjka) 16.07.09, 23:59
                                            trudno jest znalezc na youtubie mecz marty. ale jak juz sie cos znalazlo- to do razu cukierek, bombonierka cala.
                                            prosze bardzo. szanowni panstwo, oto martus i maryjka.
                                            tenisowe ulubienice naszego eksperta (zreszta co tam, nie tylko eksperta), graja!

                                            www.youtube.com/watch?v=1ScSbS3OAJg&NR=1
                                            maryjka precyzyjnie trafia w srodek kortu, na co martus jej odpowiada precyzyjnymi strzalami w srodek siatki.
                                            ale. ogladajac TAKI mecz, kto by sie takimi drobiazgami jak tenis przejmowal ;)

                                            • Gość: lol! Re: marta gra (z maryjka) IP: *.chello.pl 17.07.09, 16:14
                                              bohatreski Arthurek :)

                                              "bylem optymista ale Wozniacka coraz bardziej mnie zawodzi, brak jej
                                              klasy i jej miejsce w "10" jest przypadkowe, TAK przypadkowe,
                                              spowodowane zbiegiem okolicznosci zadowoleni ?"



                                              polowicznie ale jestes na dobrej drodze do prawdy

                                              a prawda jest prosta, to ty jestes "zerem", nie masz i nigdy nie
                                              miales pojecia o tenisie a na forach pojawiasz sie tylko bo nie masz
                                              nic do roboty i potrzebujesz pobiadolic, wstyd

                                              nie bierz sobie do serca pochwal kibola any tenisisty, dla niego
                                              kazdy kto ubliza innym i jest glupszy od niego jest skonczonym
                                              ekspertem i geniuszem, nie wiem kto toleruje tego dewianata

                                              a miecius to zupelny przyglup, dowod? - nigdy nie napisal ani
                                              jednego zdania ktore mialoby sens, podaj choc jedno, tylko sam jej
                                              nie oceniaj tylko daj ocenic innym:)?, ma jedna zalete to prawda -
                                              jego samochwalstwo niemal dorownuje samochwalstwu waszego mistrza, a
                                              to duzy wyczyn, choc minimum jest w tej konkurencji nr 2:)

                                              karolina i agnieszka to sa zupelnie inne tenisistki, nieporownywalne

                                              dla maciusia Agnieszka powinna byc poza 100. (tak pisal) bo on widzi
                                              tylko sile na korcie, reszta to dla niego czarna magia i nie moze
                                              zrozumiec jak zawodniczka ktorej najslabsza strona jest sila
                                              uderzenia, moze byc w pierwszej 100, to miesniak o zerowej
                                              inteligencji, rozum to dla niego calkowita abstrakcja

                                              i chocby codziennie podowal zle prognoza i sie osmieszla na forach
                                              to i tak bedzie sie uwazal za geniusza, to zepelne dno
                                              intelektualne, ( zreszta podobnie jak tenisista, minimum, arthurek),
                                              co nie ma co z zyciem zrobic i dowartosciowuje sie na
                                              anonimowych forach wyzywajac innych, dno calkowite
                                                • Gość: tenisista Maciej, ale odpowiedz mi na 1 zagadkę? IP: *.chello.pl 17.07.09, 23:51
                                                  dlaczego z Twojego serwera, pisze tutaj jakaś obsesyjna aRad, i czy Twoje zbyt
                                                  delikatne krytykowanie Radwańskiej, nie jest spowodowane zbyt dużą poufałością z
                                                  tym oto kibolem Radwańskiej? ostrzegam Cię, trzymaj się od takich ludzi z
                                                  daleka, bo sam zaczniesz gustować w podejrzanych tematach..

                                                  jeśli chodzi o Szwecję to mnie raczej zastanawia Vinciguerra, przecież to emeryt
                                                  a jest tam gdzie Soderling w fazie turnieju.

                                                  popatrz jak nam się W1ktorek rozmnożył i ożywił :), on za to ma co robić, oj
                                                  jaki aktywny pacanek nasz forumowy, jego nawet nie trzeba prowokować, on sam
                                                  przyjdzie i będzie ujadał ;))))

                                                  choć tu W1ktorku, nakarmię Cię odpowiedzią na Twoją poniższą bezczelną sugestię:

                                                  po pierwsze uznaję że na prawdę, tyle tłumaczyłem w Polsce i na świecie, i jako
                                                  ekspert, i jako znawca, i jako tenisista, i jako anonimowy fan, Polak, patriota,
                                                  10 lat temu, 5, i tydzień temu, że powinieneś gdzieś to wyczytać, ale niezbyt
                                                  lotny umysł jednym uchem wpuszcza drugim okazję na zrozumienie mądrości
                                                  tenisowej wypuszcza.

                                                  W1ktoreczku złoty nasz dziumdziusiu, jakże ja Cię lubię :))

                                                  posłuchaj, klasę i sztukę gry w tenisa buduje to co jest związane z artyzmem
                                                  tenisisty oraz osobowością tenisisty.

                                                  zrozum to.

                                                  artysta, musi być stylistą, jakimś tam improwizatorem, on nie może ciągle
                                                  odtwarzać jednej roli, grać schematem itp. musi ciągle poszukiwać, dążyć do
                                                  perfekcji, nie osiadać na mieliznach. artysta gra swoją wyobraźnią i fantazją, a
                                                  nie dla pieniędzy. rozumiesz to? prawdziwy artysta to nie jest człowiek, który
                                                  robi filmy czy pisze muzykę czy maluje na zamówienie. nie robi dla kasy. on
                                                  tworzy dla ludzi, albo dla "sztuki". jest poza wynikami, poza kasą, poza tym co
                                                  ma z tej sztuki. sztuka jest wartością samą w sobie. artysta może wypracować
                                                  jakiś swój własny styl, ale musi być w tym wyjątkowy, niepowtarzalny, musi być w
                                                  tym to "coś". a w Twojej Radwańskiej nie ma nic! ona ani nie ma ręki artysty,
                                                  ani nie ma duszy artystki, ogranicza się do bezpiecznego grania. jedzie na
                                                  odtwarzaniu sprawdzonych wzorców, i odtwarza je w nieskończoność. jest kiepską
                                                  kopistką która nieudolnie próbuje coś tam odtwarzać, ale jej po prostu nie
                                                  wychodzi, bo ona nie ma inwencji. stawia na ilość (ilość odbić tym razem) a nie
                                                  na inwencję i twórczość. sztuka sięga wyżej, Radwańska to minimalistka. artysta
                                                  mierzy w linie, albo mija nietypowymi uderzeniami a nie typowymi, prowokuje
                                                  nietypowe akcje a nie typowe akcje, szuka skrajnych rozwiązań, a nie rozwiązań
                                                  zwyczajnych które potrafi każdy amator. artysta może nawet być "minimalistą" ale
                                                  niech to co robi będzie na artystycznym poziomie wykonania.

                                                  druga kwestia to jest osobowość. osobowość ciekawego gracza prowokuje go do
                                                  grania ciekawych, a nie nudnych akcji. ciekawe mogą być akcje wolne, mogą być
                                                  szybkie, mogą iść w wymianach, mogą opierać się na szukaniu winnerów. różne są
                                                  typy osobowości, ale musisz przyjąć do wiadomości, że statystyczny bankier,
                                                  naukowiec, analityk artystą nie zostanie i nie ma na to szans, jak i osobowości
                                                  ciekawej nie ma i też na to nie ma wielkich szans. są geniusze ale to są
                                                  wyjątki. Radwańska nie gra tenisa z "charakterem" i to Ci powie każdy znawca
                                                  tenisa, ona gra tenis po prostu opłacalny, tak żeby jak najwięcej punktów nim
                                                  zdobyć w jak najbezpieczniejszy sposób. to tak jak byś mniej więcej urządził
                                                  konkurs grania na flecie "kto dłużej nie sfałszuje". otóż ten konkurs jest może
                                                  pod tenis Radwańskiej, bo wiadomo że dłużej nie sfałszuje ten kto gra
                                                  najprostsze nutki na flecie i powtarzalne sekwencje, niż ten kto będzie próbował
                                                  zagrać coś bardziej skomplikowanego. Radwańska mało psuje, bo mało ten swój
                                                  tenis komplikuje, mało ryzykuje, i jest skuteczna, ale ani sztuka to w tym
                                                  żadna. ani do tego żadna osobowość, bo osobowość na korcie, wnosi coś do tenisa
                                                  światowego, robi mecz sensacyjny, jej gra jest porywająca, potrafi zagrać jakieś
                                                  akcje które wyróżniają ją na tle innych. Radwańska tego nie gra, więc jej tenis
                                                  pozbawiony jest i artyzmu i osobowości więc nie nadaje się do "przedstawienia".
                                                  dla fanów wyniku Polaka takich jak nasz W1ktoreczek każde przedstawienie, będzie
                                                  pewnie zapierało dech w piersiach naszego kibola, kiedy Polak będzie prowadził,
                                                  i na to nic nie poradzimy. ale dla człowieka nie uprzedzonego do polskiego
                                                  tenisa, i nie mającego jakiegoś "polskiego" interesu w tym żeby Polak wygrywał,
                                                  liczy się to na ile ja utożsamiam się z grą mojego rodaka, i na ile ta gra mi
                                                  użyjmy górnolotnych słów "imponuje" na tle reszty tenisistów. no więc nie mam
                                                  problemu z utożsamieniem się z grą Kubota z Kohlschreiberem i grą Domachowskiej,
                                                  jako tako pobłażam Uli choć widzę że marnuje swój potencjał, natomiast gra
                                                  Radwańskiej jest po prostu nudna jak flaki z olejem. nie ma tu czego cenić, bo
                                                  jest to kalkulacja, a nie gra. brak ryzyka w ani 1%. brak jakichś specjalnych
                                                  zagrań i akcji w tym samym procencie. jest to bardzo kiepsko. nie mówię że
                                                  brzydki tenis nie może wygrywać, ale to nie powinno być żadnym powodem jego
                                                  nobilitacji

                                                  • Gość: lol! Re: Maciej, ale odpowiedz mi na 1 zagadkę? IP: *.chello.pl 18.07.09, 18:02
                                                    wiekszego schizofrenika to nie ma w zadnym szpitalu wariatow, i
                                                    chyba nigdzie by go nie przyjeli, bo nie miesci sie w zadnych
                                                    znanych ludzkich normach

                                                    stworzyl sobie swiat iluzji, opartu na zawisci osobistej czy
                                                    narodowej, wlasnej zadufonej w sobie totalnej glupocie, braku
                                                    tolerancji dla innosci, negatywie zamiast pozytywie i nic wiecej go
                                                    nie interesuje, chcialby zniszczyc wszystko czego nie rozumie i co
                                                    go przerasta,

                                                    juz dawno z powodu nieuleczalnej obsesji powinniscie go zbanowac,
                                                    zaden powazny portal nie powinien tolerowac wariata, chorych nalezy
                                                    separowc i leczyc

                                                    i ciagle odpisuje na jakis jeden nick, a moj nick jest widoczny
                                                    • Gość: tenisista no widzisz, a ja myślałem że te Stany to jednak IP: *.chello.pl 19.07.09, 14:13
                                                      cywilizowany kraj jest, a jednak Filadelfia to jakiś dziwny stan się okazuje. do
                                                      tej pory żyłem w przekonaniu że do USA to emigrują wybitne jednostki, ale jest
                                                      taki stan, Filadelfia się nazywa, i tam jakieś dewiacje odchodzą! Maciej, to
                                                      może ona z tej sekty pisze, jak to ona się tam nazywała? co żyją w barakach i tv
                                                      nie mają? dobrze że nie Floryda, bo na Florydzie to tylko normalni ludzie są, a
                                                      Filadelfia to pewnie jakieś odrzuty tam się osiedlają. ale skąd Ty wiesz że ona
                                                      jest z Filadelfii? przecież nie pisze!

                                                    • Gość: Jędrzej Kibolstwo do nieskończonej IP: *.chello.pl 19.07.09, 15:05
                                                      Gość portalu: tenisista napisał:

                                                      > a ja myślałem że te Stany to jednak cywilizowany kraj jest, a jednak Filadelfia to jakiś dziwny stan się okazuje. do tej pory żyłem w przekonaniu że do USA to emigrują wybitne jednostki, ale jest taki stan, Filadelfia się nazywa, i tam jakieś dewiacje odchodzą! [...] pewnie jakieś odrzuty tam się osiedlają.

                                                      Filadelfia to nie stan, ale miasto w stanie Pennsylwania, liczące z 5 mln mieszkańców, albo i więcej. To jest jedno z najwazniejszych miast w historii USA, pierwsza stolica tego państwa, ignorancie.

                                                      Degradujesz w swojej opinii całe wielomilionowe miasto, bo jedna z jego mieszkanek kibicuje tenisistce, której nie lubisz. To już nawet nie jest zwykłe kibolstwo, to jest kibolskie rozmiękczenie mózgu, nie ma słowa na takie zacietrzewienie w języku polskim.
                                                    • Gość: tenisista Filadelfia to miasto, pomyliło mi się IP: *.chello.pl 19.07.09, 15:19
                                                      czasami ich miasta nazywają się tak jak stany, tak jak NYC, a NYC jest więc
                                                      ważniejszym miastem od Filadelfii która nie umiała wywalczyć sobie statusu
                                                      stanowego. w Filadelfii panuje kult pedalstwa, co pokazano kiedyś w filmie
                                                      Filadelfia, pedał Hanks reklamował chorobę AIDS, i walkę o równouprawnienie
                                                      pedałów i chorych na AIDS, no i kto z tego stanu pisze? skąd wiesz czy to jest w
                                                      ogóle ona? może to taka ona jak i ten Simon, albo ten Hanks z Filadelfii, i też
                                                      chce równouprawnić dewiację!!

                                                      tak czy inaczej, jedno jest pewne, Radwańska musi szukać fanów za granicami
                                                      naszego kraju, bo u nas nienormalnych wielu nie ma, w USA nikt nie wie kto to
                                                      jest Radwańska, dlatego zrozumienia dewianci szukają na forum gazety. mają
                                                      zrozumienie u W1ktora który leczy się u psychologa, i u niejakiego Jędrzeja, i
                                                      może 2 jeszcze dewiantów. 5 fanów Radwańskiej zaokrąglając, w tym znaczny
                                                      odsetek na emigracji. cóż, emigrantom należy wybaczyć, bo oni mają resentymenty
                                                      i często brak im trzeźwego osądu sytuacji i dystansu do zjawiska. jak ktoś ma
                                                      zdrowe spojrzenie na dyscyplinę - Pan Piotr, z Australii, czy Arthur z Danii,
                                                      mówią prawdę. Maciej nie wiem w końcu co sądzi o Radwańskiej, bo mam wrażenie że
                                                      patrzy na nią przez palce co nie jest zachowaniem profesjonalnym i eksperckim.


                                                    • Gość: tenisista Krakusy to w ogóle prawie nie Polacy są IP: *.chello.pl 19.07.09, 21:20
                                                      pod jakąś Galicją byli mieszkali, 90% pochodzi z jakiegoś pagórka, i mają
                                                      resentymenty do granic wschodnich, równie dobrze by mogli mieszkać na Ukrainie,
                                                      na Litwie, na Słowacji i w Czechach i by nie widzieli różnicy. nie to co
                                                      Warszawa - stolica Polski. a w ogóle gwoździem do trumny to jest ich dzielnica
                                                      ta żydowska - Kazimierz się nazywa, stąd wiadomo jakiego pochodzenia był nasz
                                                      premier tfu tfu Marcinkiewicz! a my w Warszawie to mamy tylko getto.

                                                      Kraków to nie Polska, to jakieś tam zupełne zacofanie tam jest, Polska to jest
                                                      dopiero Warszawa, a Kraków to wiocha, dlatego trochę wiochmenów poczuło się
                                                      dowartościowanych że jakaś tam łamaga pochodząca z ich Krakowa coś tam
                                                      przypadkowo ugrała, no i słoma im po prostu z butów wychodzi.

                                                      Warszawiacy to kulturalni obyci w świecie Polacy i nie piszczą tak za
                                                      Domachowską jak kiczowaty Kraków robiący cepeliadę z 1 pseudo tenisistki.
                                                      zresztą, ja mam w ogóle wątpliwości czy to jest Polka, bo taki dewiant tenisowy
                                                      to raczej może mieć jakieś inne korzenie, już nie powiem jakie.

                                                      tak NYC jest kulturalnym centrum USA, zwłaszcza z dzielnicą w Brooklynie, jak
                                                      Praga kulturalnym centrum Polski. tylko ostatnio żeście nam sprzedali trochę
                                                      kolorowych, i powoli to się czuję jak bym mieszkał w Stanach, w centrum proszę
                                                      Ciebie to co drugi cudzoziemiec, co 10 cudzoziemiec to Skandynaw, a co 3 to
                                                      kolorowy. coraz więcej Arabów, a najwięcej jest anglojęzycznych Murzynów, i
                                                      prawdziwych czarnoskórych ruskich Murzynów, i ci są bardziej machos niż ci z
                                                      Bronxu :).

                                                      Filadelfia to jest pewnie jakiś zacofany city, tak jak w Polsce Wrocław
                                                      podejrzewam albo jeszcze gorzej jakieś Opole, nie? tam ci dewiantów bez liku

                                                    • Gość: goralnizinny Re: no widzisz, a ja myślałem że te Stany to jedn IP: *.ed.shawcable.net 20.07.09, 03:48
                                                      ...cywilizowany kraj jest, okazuje sie,ze do tej pory żyłem w przekonaniu że
                                                      do USA to emigrują wybitne jednostki,...
                                                      ////////////////////
                                                      nie mylisz sie , w ramach kulturanej wymiany wy wysylacie tutaj takie
                                                      intelektualne tuzy jak Andrew Golota i Edek Mazur,a my wam Murzynow
                                                      do gry w koszykowke z obopolna korzyscia, policjanci obu krajow ciesza sie, ze
                                                      sie pozbyli klopotow.
                                • Gość: jareczek Re: bełkot "eksperta" IP: *.chello.pl 17.07.09, 15:35
                                  "C'mon fila,facet zna sie na tenisie,ale nie wynik mu chodzi lecz o
                                  sztuke". minimum z niego taki sam sztukmistrz jak i z ciebie, obaj
                                  jestescie siebie warci, chyba ze chodzi ci o sztuke poruszania sie
                                  mlota parowego

                                  gdyby mu chodzilo o sztuke, to by podziwial Agnieszke, bo skoro
                                  podziwia Marte ktora w sztuce tenisowej nie dorasta Agnieszce do
                                  piet, to tym bardziej powinien podziwiac Agnieszke

                                  w sporcie bez wyniku nie ma sztuki, ani sztuki bez wyniku, w sporcie
                                  nikogo nie obchodza sportowcy ktorzy nie osiagaja wynikow, chyba ze
                                  chodzi o chorych dwiantow ktorzy musza uzasadnic czyms swoja
                                  obsesje:)


                                  jemu wlasnie chodzi o wyniki, tylko ze na odwrot, jemu zalezy aby
                                  Polacy nie odnosili sukcesow i stad promuje najglupsze cechy
                                  tenisowe:)

                                  jest alternatywne wytlumaczenie jego obsesji, a jest nim nie
                                  poznanie sie na wyjatkowosci tenisa Agnieszki, i obnazylo to jego
                                  wyobrazenie o sobie jako o koneserze tenisa , zadufany w sobie
                                  koneser okazal sie dyletantem i tej jego zyciowej rewolucji w
                                  widzeniu wlasnej osoby dokonala jedna tenisitka i nigdy jej tego nie
                                  zapomni:),


                                  a teraz zamiast sie przyznac do dyletanctwa popadl w obsesje i
                                  straszy na forach:)

                                  • qwas12 Re: bełkot "eksperta" 18.07.09, 18:54
                                    > gdyby mu chodzilo o sztuke, to by podziwial Agnieszke

                                    z tym sie zgodze. tenisistek grajacych takim stylem jak kirilenko, marta czli
                                    tak "jak sei tensisicie podoba" jest mnostwo. mistrzyniami sa tu oczywiscie
                                    siostry w.
                                    agnieszka jest jedyna. takiej reki jak ona nie ma zadna dziewczyna w wta. ona w
                                    czasie jednego meczu zagra wiecej lobow niz wszystkie pozostale tenisistki w
                                    calym turnieju, a w turnieju wiecej lobow niz taka np serena w calej swojej
                                    karierze.
                                    te nieliczne loby sereny niemal zawsez laduje na dalekim aucie, sa plaskie i
                                    silne jak jej strzaly, chyba tylko raz wogole zdazylo mi sie widziec udany lob w
                                    wykonaniu sereny. venus jest ciut lepsza, ale i tak daleko jej do agnieszki.
                                    podobnie z dropszotami- choc to zagranie jest juz stosowane czesciej.
                                    ale aga dolaczyla do repertuaru swoich zagran- nowy cymesik. udawany dropszot:)
                                    kolejne zagranie, jeszcze bardziej osmieszajace rywalke.
                                    :))))
                                    • Gość: tenisista Qwas problem z rozmową z takimi kibolami IP: *.chello.pl 18.07.09, 20:24
                                      jak Ty i W1ktor, jest taki że wy patrzycie z punktu widzenia kibica, a nie
                                      obserwatora z dystansu.

                                      oczywiście na siłę tak:

                                      KAŻDA TENISISTKA JEST WYJĄTKOWA, I KAŻDA JEST INNA I NIEPOWTARZALNA.

                                      bo ma inne ciało i czucie w ręce i już inaczej uderza piłki, ma inne warunki
                                      fizyczne, i inną rakietę, i już inaczej gra. itp.

                                      mówienie że Radwańska jest jakąś inną tenisistką jest po prostu bełkotem. na
                                      swój sposób Dinara Safina to też wyjątkowa tenisistka bo nikt nie gra tak jak
                                      ona
                                      ! pokaż mi kopię Safiny? nie ma. gra wyjątkowo, jej uderzenia są różne od
                                      innych tenisistek. podobnie grają Azarenka, i Petrova, i co? też tylko do
                                      pewnego stopnia.

                                      nikt nie gra tak jak Venus Williams. bo kto tak gra? no nikt!

                                      nikt nie gra tak jak Szarapowa! bo kto tak gra? też nikt!

                                      nikt nie gra tak jak Alona Bondarenko, i każda inna tenisistka bo każda jest
                                      nieco inna.

                                      jeśli chciałbyś zaś wrzucić do 1 worka tenisistki które po prostu grają ostro i
                                      mocno, to tak samo można wrzucić do 1 worka tenisistki które grają bardziej
                                      defensywnie i na przebitki, ilość ich będzie podobna, a różnica jest tylko taka,
                                      że zwycięża częściej na pierwszą 10 tenis uderzających mocno, w 100 jest ich
                                      mniej więcej po równo, a w całym WTA jest tych podobniejszych do Radwańskiej
                                      znaczna większość! dlatego jej styl jest bardziej pospolity, tylko że się go
                                      ogląda częściej w ITFach, a nie w turniejach WTA od połowy turnieju do finału,
                                      bo najczęściej słusznie są one ogrywane, bo to nie jest zbyt porywający styl.
                                      czym się różni statystycznie styl powiedzmy Piter od Radwańskiej? masz polski
                                      przykład. tak zasadniczo to niewiele się różni. takich Piterów jest w pierwszej
                                      1500 ponad 1000 zawodniczek, Radwańska okazuje się skuteczna, i jest
                                      rzeczywiście zjawiskiem, że tenis z ITFu dochodzi do poziomu 10-20 miejsce,
                                      nawet jak nie wyżej.

                                      Kirilenko gra zupełnie inaczej niż grają siostry Williams, i nie opowiadajcie
                                      bzdur. to że ktoś gra jak na czołówkę - JAK NA CZOŁÓWKĘ - nietypowo, ale
                                      gra podobnie do tenisistów spoza czołówki to jest właśnie pytanie, czemu on nie
                                      jest tam gdzie ta reszta z tym jego stylem gry?

                                      dlaczego Lleyton Hewitt, który grał tenis z kontry, doszedł na nr.1 a grał tak
                                      jak większość tenisistów poza pierwszą 200? dlaczego Jiri Novak doszedł do
                                      pierwszej 10, a grał jak większość tenisistów poza pierwszą 100? itd. oni byli
                                      oryginalni, ale jak na pierwszą 10, a nie jak na cały tenis w ogóle zawodowy ani
                                      amatorski. wyjątkowe było to że Reiner Schuettler dostał się do top 5, mimo że
                                      niczym się nie różnił od statystycznego tenisisty. albo że Davydenko, czy Ferrer
                                      typowi przebijacze mogli wejść też do top 5.

                                      Marta Domachowska też jest wyjątkowa, bo tak jak ona to gra tylko ona.
                                      najbliższa ze znanych jej tenisistka to jest według mnie Sania Mirza. potem
                                      możemy szukać i równać dopiero do "ogólnego podobieństwa" Groenefeld, Sprem,
                                      Szarapowej, Venus Williams, na pewno Ivanovic, Vesniny itp. każda jest inna,
                                      łączy je ofensywna, mocna i ryzykowna gra.

                                      Radwańska ma swój wzór - Jelenę Jakovic i gra bardzo do niej podobnie, ze
                                      znanych tenisistek, jeśli podobieństwo Domachowskiej jest duże do sióstr
                                      Williams, a Kirilenko tym bardziej, to po prostu Radwańska jest bliźniakiem
                                      Jankovic. podobnie w takim razie do niej gra Cibulkova i Woźniacka, Kateryna
                                      Bondarenko, Cirstea, Oudin, dalej Woźniak, jej siostra, Cornet, Sugyiama,
                                      Tanasugarn, Vinci, Duszewina, Dulgheru, Olaru, Garbin, Krajicek, Zakopalova,
                                      Korrytseva, i wszystkie grają lekko, grają z kontry, nie szukają winnerów, mają
                                      regularność, większość gra slajsa i dobre loby i niezłe skróty, szanują piłkę i
                                      grają defensywnie.

                                      Radwańska niczym się nie wyróżnia, a to że im wyżej tym takich tenisistek jest
                                      coraz mniej, to znaczy bardzo dobrze że średni umiarkowany tenis nie może zajść
                                      na wysokie pozycje, i najczęściej w historii tenisa, takie przebijaczki miały 1,
                                      2 skuteczniejsze tenisistki, max 3-4 które zakradały się w okolice pierwszej 20,
                                      jeśli sięgniemy 10 lat wstecz. możecie owszem powiedzieć, że na górze tak
                                      grających tenisistek nie ma wielu, ale nie możecie powiedzieć że nie ma ich w
                                      100, czy tym bardziej dalej. najczęściej słabszy tenis nie dochodzi do 10, i
                                      jest źle jeśli on zaczyna osiągać zbyt dobre wyniki.

                                      żeby osiągał trzeba mieć jakieś predyspozycje albo skutecznościowe (czyli
                                      Radwańska, Cibulkova, Woźniacka itp), albo osobowościowe (Jankovic, b. sprytna i
                                      inteligentna tenisistka, mająca świetny przegląd sytuacji i chyba najlepsza w
                                      obronie), albo jakiś błysk, pokazała go w tamtym roku Cornet, świetna ręka, albo
                                      Cirstea - i ręka, i wszechstronna technika, i dokładność, ponad czystą
                                      regularność, albo charakter i więcej ofensywnego powera co ma Oudin, i za rok,
                                      dwa waszą Radwańską przegoni, ale jak widać ten styl za wiele nie osiąga.
                                      Radwańska popełnia mało błędów, i stawia na czystą defensywę, jej delikatna gra
                                      jeśli jest regularna stanowi problem dla zawodniczek w nie najlepszej formie,
                                      ale nie będzie tak dobrze na kortach twardych.

                                      mówienie że Radwańska jest jakąś wyjątkową tenisistką jest "kłamaniem prawdą".
                                      tak można powiedzieć o każdej tenisistce, i będzie to prawdą w jakimś sensie,
                                      tak jak stwierdzenie każdy jest wyjątkowy jest częściowo prawdą. ale to nie
                                      znaczy że jest bardziej wyjątkowy od innych. można powiedzieć że w polskiej
                                      polityce Jerzy Buzek jest wyjątkowym politykiem, na tym szczeblu rozgrywek ;),
                                      ale w kategoriach wszystkich polityków i wszystkich urzędników jest jednym z
                                      tysięcy, wyróżnia się zachowaniem i stosunkiem do polityki na tle medialnych
                                      kreacji, które dominują wśród liderów partii, polityków medialnych, i ważnych
                                      urzędników państwowych. tak na prawdę Jerzy Buzek na tle wszystkich polityków
                                      jest taki sam jak większość, ale czasami umiarkowanie i spokój też dostaje
                                      szanse na jakieś zwycięstwo.

                                      wy wyróżniacie tenis bez siły, albo tenis defensywny, czy tenis delikatny, ale
                                      to nie znaczy że ten tenis jest rzadko spotykany, jest po prostu to tenis bez
                                      charakteru jakiego jest większość w światowym tenisie. na najwyższym szczeblu
                                      rozgrywek, jest go najmniej i słusznie, bo jaki tenis powinien wygrywać?
                                      zwycięski, a nie tenis bierny, jakieś lekkie gierki, schowany za podwójną gardą,
                                      całkowicie pozbawiony pomysłu i inwencji. Radwańska może być opanowana, może coś
                                      na korcie widzieć, może nie być debilem i bezmózgiem, może mieć miękką rękę
                                      bardziej niż 50% zawodniczek, i lepsze czucie niż 55% zawodniczek, tylko że do
                                      miękkiego tenisa też wcale takiego czucia i kontroli nie potrzeba, jak do
                                      bardziej ryzykownego, i to wie każdy amator. amator jak ma zagrać skróta tuż za
                                      siatkę czy loba tuż za kołnierz, to ma z tym problem, ale jak amator ma zagrać
                                      skróta w pół kara serwisowego, albo gdzieś tam loba do narożnika nie ma z tym
                                      wielkiego problemu jeśli ma niezły talent, a nawet zagra całkiem precyzyjnie. a
                                      jeśli amator ma zagrać woleja kończącego w róg, przeprowadzić ofensywny atak do
                                      siatki np agresywnym slajsem, albo bekhendem po linii jednoręcznym najlepiej,
                                      czy top spinem z forhendu tak żeby nie można go było minąć to najczęściej nie
                                      potrafi, bo gra lekko żeby nie zepsuć i zostaje natychmiast minięty przez
                                      lepszego amatora, i tak gra właśnie Radwańska, której każde uderzenie jest
                                      bezpieczne, obronne i mało ryzykowne dlatego nie potrafi atakować. jak amator ma
                                      zagrać winnera z forhendu po linii forhendowej, albo odwrotnym krosem to
                                      najczęściej wywala w aut albo celuje bliżej środka niż linii, ale jak ma zagrać
                                      z kontry mijankę tak żeby złapać woleistę w niewygodnym punkcie dzisiejszy
                                      amator zagra całkiem nieźle, i tak gra Radwańska. co tu dużo mówić, tenis
                                      obronny, a nie tenis artystyczny.



                                      • Gość: lol! Re: Qwas problem z rozmową z takimi kibolami IP: *.chello.pl 18.07.09, 21:24
                                        masz jeden problem tego nikt nie czyta bo kazdy z gory wie co tam
                                        jest

                                        jeden ratunek dla ciebie to szpital i mocne srodki psychotropowe i
                                        znowu szpital i znowu monce srodki psychotropowe, kiedys podziekujsz
                                        za rade

                                        twoja chorobe nie da sie inaczej wyleczyc

                                        twoje miejsce nie jest na forum tylko w szpitalu tylko tam moga ci
                                        pomoc, tutaj pomocy nie dostaniesz

                                        robisz sobie krzywde, co prawda inni musze cie znosic i pewnie to
                                        cie cieszy, ale to maly pikus, bo tylko sobie robisz krzywde, a dla
                                        innych jestes tylko smieszny
                                    • Gość: MACIEJ Loby i drop shoty Agi. IP: *.nycmny.east.verizon.net 18.07.09, 22:39
                                      "ona w czasie jednego meczu zagra wiecej lobow niz wszystkie
                                      pozostale tenisistki w calym turnieju, a w turnieju wiecej lobow niz
                                      taka np serena w calej swojej karierze."
                                      ---------
                                      To nie chodzi o ilosc ale o jakosc.
                                      Serw oceniasz jako dobry jesli ponad 70% jest in i tak wlasnie patrz
                                      na loby i drop shoty.Jesli tylko 50% z nich jest skutecznych,to jest
                                      to zwykla strata czasu i powolne przegrywanie meczu.
                                      • qwas12 Re: Loby i drop shoty Agi. 18.07.09, 23:05
                                        mam na mysli oczywiscie tylko te skuteczne.
                                        zreszta- nieskuteczny dropszot- to taka sama proba zdobycia i strata punktu jak wybicie pilki na aut przy probie krossa.
                                        tyle ze w statystykach nie liczy sie niewymuszony blad i rozni tacy schematcznie myslacy, jak np tenisista moze sie potem cieszyc ze "gra bezbiecznie" i inne bzdury. .
                                        a jesli chodzi o dziewczyny- lubie zeby mialy cos oryginalnego. tak, chyba wole szczuple i wysokie, ale nie ma reguly. nerw marty podoba mi sie jak najbardziej. matylda i hantuchowa nie sa jakimis moimi superfaworytkami- byly po prostu kontrargumentem dla ivanovic i kirilenko. wszystkie one sa ladne ale niczym sie specjalnym nie wyrozniaja, tzn ivanovic na minus mizdrzeniem sie (ale- wielu to sie podoba). kurnikowa np choc niezbyt ladna, miala jednak jakas oryginalnsc w sobie, przynajmniej poki byla b.mloda, przyznaje.

    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka