Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Dziwaczne i śmietnikowe forum Onetu o tenisie

    IP: *.ny325.east.verizon.net 05.07.09, 05:06
    http://sport.onet.pl/74445,1248732,glowna.html

    Onet to znana od dawna jaskinia troli, którą zawiadują same trole. Moderatorzy Onetu nie dość, że promują troli, to nawet sami trolują.
    Tak jest też na forum tenisa.
    Trolizm jest tam zatrważający. Brylują tam zaciekli antyfani Federera, wspomagani przez moderatorów. Non stop można tam zauważyc takie nonsensy jak nazywanie Federera "drwalem", "drabinką", etc., cokolwiek miałoby to znaczyć, bo nie ma metody w tym szaleństwie..

    Moderatorzy Onetu, niektórzy przynajmniej, są wielkimi fanami Nadala i nie lubią Federera. Zadziwiająco jest to zbieżne z tendencją trolizmu na forum.

    Każde wspomnienie o podejrzeniach stosowania dopingu przez Nadala jest wycinane bez śladu. Natomiast zwykłe bluzgi na Federera zostają. Dla zatarcia śladów swojej kreciej roboty, moderatorek Onetu wycina jednego "drwala" o Federerze (z widocznym: "notka usunieta" ), resztę zostawiając.
    Co więcej, moderatorzy są pewnie ci sami, którzy piszą artykuliki na Onecie.
    Tam tez jest zadziwiająca jest zbieżność z trolami forumowymi.
    Np. po RG upichcili artykuł, że Federer prowadził w klasyfikacji asów, co wcześniej trol wypisywał non stop ("drwal serwisowy" - ???)
    Tak więc forum Onetu to największy śmietnik w internecie.

      • Gość: MACIEJ Re: Dziwaczne i śmietnikowe forum Onetu o tenisie IP: *.ny325.east.verizon.net 05.07.09, 05:30
        Dlatego my tam nawet nie zagladamy.
        Tu mamy estetow dbajacych o kulturalne wpisy i elegancka gre na
        kortach.
      • Gość: tenisista nie to co nasze forum w którym wypowiadają się IP: *.chello.pl 05.07.09, 12:20
        nawet eksperci. i Federera drwalem nie nazywamy, i Radwańską przykładnie oceniamy.

        • Gość: tenisistka Re: nie to co nasze forum w którym wypowiadają si IP: *.lublin.mm.pl 07.07.09, 12:33
          Fakt faktem że co po niektórzy znają się tu na tenisie. To prawda.
          Ale hehe może drogi Tenisisto przykladnie oceniasz Radwanską, bo w
          swojej ocenie starasz się być obiektywny ale nazywać to Ty jej
          ładnie nie nazywasz. Pamietam- "paskuda Radwanska" jakby o sobie to
          przeczytała- nieważne czy masz na mysli sens dosłowny czy mowisz to
          w przenosni- zadowolona by z pewnością nie była.
          • Gość: tenisista byłaby zadowolona. Agnieszka czyta w wolnych IP: *.chello.pl 07.07.09, 12:51
            chwilach to co o niej piszemy, i się cieszy jak dziecko z niektórych komentarzy,
            zwłaszcza mojego autorstwa. niestety jednak nie stosuje się do moich zaleceń
            przez co ciągle muszę ją krytykować.

      • Gość: Orni Re: Dziwaczne i śmietnikowe forum Onetu o tenisie IP: *.dclient.hispeed.ch 07.07.09, 09:27
        Nieprawda, w forum Onetu sa takze (jak i tu) bardzo dobrzy
        komentatorzy, ze wymienie kilku takich
        jak: "Jacek", "Ciapuszek", "Pici@", "me" (sorry ze nie wymieniam
        wszystkich, ktörzy na to zasluguja...), ale tez sa (jak i tu)
        nieprawdopodobne oszolomy, ktörych nie wymienie, zeby nie sprawiac
        im satysfakcji. Jedyna byc moze röznica miedzy oboma forami jest ta,
        ze ta druga grupa w forum Onetu jest nieco aktywniejsza niz tu...
        • Gość: tenisista nie wiem tylko czy na forum Onetu są jacyś IP: *.chello.pl 07.07.09, 11:38
          eksperci z prawdziwego zdarzenia, jak ja, albo Pan Piotr z Australii. co tam
          piszą o Radwańskiej?

      • Gość: tenisista no więc na Onecie i tvn od wielu lat nic się nie IP: *.chello.pl 06.08.09, 18:16
        zmieniło. fora są zasiedziałe przez moderatorów którzy wybierają sobie jakąś
        grupkę "ulubieńców", i robią razem "forum", tak samo jest z forum Onetu o tenisie.

        wszedłem na forum po opuszczeniu tego, oczywiście przelotnie co im
        zapowiedziałem na samym początku, przedstawiając się jako wybitny ekspert, w
        pewnym momencie jak wszyscy zaczęli pisać o mnie, i zebrała się grupka kiboli
        protestujących przeciwko moim postom tak jak aRad czy W1ktor na Agorze :),
        zaczęto wycinać poprzednie wypowiedzi, i bawić się w przedrzeźnianie,
        podszywanie pod użytkownika, oraz blokowanie postów, które odpisywałem np na
        wyraźne zaczepki. nie dziwne że jest to forum jakie jest, już jak byłem kilka
        lat temu na grandslam, znajomi mówili że na Onecie co chwila się wycina
        wypowiedzi ludzi którzy stają się może nie najbardziej ulubionymi przez
        moderatora "bohaterami" forum. tak jednak jest na całym Onecie, Onet już
        zasłynął z dezorganizacji wszelkich dyskusji np o polityce i tysiącach innych
        tematów, i działa tak wobec wszystkich którzy robią się rozpoznawalni na forum,
        i nie przypadną do gustu moderatorom, fora służą dezorganizacji wszelkich treści
        nie przypadających do gustu moderatorom, przez co jest taki ich poziom jaki
        jest, bo praktycznie żaden człowiek dorosły nie da się "moderować" i nie zgodzi
        się na zabawy w usuwanie jego wypowiedzi, te fora to zabawa w ciuciubabkę.
        bardzo często jest tak że sami moderatorzy robią ponad 50% forum. jeśli chodzi o
        inne teksty, idiotyzmy nawet częściej mają szansę przejść, niż prawdziwe
        polemiczne i długie i poważne wypowiedzi. wiadomo że na takim forum gdzie
        pozostają same głupoty, ludzie wypisują chętniej idiotyzmy, bo po do kogo się
        zwracać z większymi wywodami?

        w efekcie na forum onet zaczął mnie bronić Abdul który został tu przytoczony
        przez któregoś użytkownika za Agnieszką Radwańską :).

        no cóż, Abdul musi sobie porozmawiać ze mną na forach zagranicznych, chyba że
        zrobi porządne swoje.
        • Gość: tenisista oto jakie teksty zostały mi tam nie przepuszczone IP: *.chello.pl 06.08.09, 18:20
          :)

          jeden z gości biorących udział w zabawie wczorajszego pozbywania się dwojga
          użytkowników, napisał taki tekst - prowokację, następnie po znajomości go nie
          przepuścił :


          > Natomiast czwarta rakieta świata Dementiewa, w półfinale
          > przerąbała 6:0, 6:1 z V. Williams, mając 25% (4/16)

          zawsze mówiłem że Dementieva to jest koza, i że tylko beczeć umie. jest to
          tenisistka ciekawsza od Radwańskiej ale jedna z najbardziej przecenianych
          tenisistek w WTA. osobiście Dementievej ranking prywatny dałbym poza pierwszą 20.

          > skuteczność pierwszego serwisu, 43% celność pierwszego
          > serwisu i najlepszą statystycznie, bo 48% (10/21)
          > skuteczność drugiego serwisu. To dopiero nazywa się
          > "beznadziejny" serwis, prawda?

          nie wiem czy znasz mnie dobrze, ale ja rzadko powołuję się na statystyki.
          Dementieva przede wszystkim jest w tym LEPSZA od Radwańskiej że nie jest
          PRZEWIDYWALNA, tylko jest NIEOBLICZALNA. nigdy nie widziałem świetnego meczu
          Dementievej, ale widziałem kilka przyzwoitych np w tym roku na Wimbledonie.
          nieobliczalność i nieprzewidywalność Dementievej, powoduje że jest to tenisistka
          mająca jakiś rys charakterologiczny i oryginalniejsza niż Radwańska, ale
          Dementieva w top 10? pomyłka nadzwyczajna, tak jak Radwańska w top 20

          (ponadto odnotowała jeno 3
          > kończące uderzenia). Jakim cudem Dementiewa z takim serwem
          > mieści się od kilku sezonów w pierwszej 10. damskiego
          > tenisa?.

          po pierwsze serwis Dementievej jest oryginalny. jak byś czytał moje wypowiedzi
          to nigdy nie krytykowałem Agnieszki za serwis, uważam że to w tej chwili poza
          skrótem i lobem najlepsze jej uderzenie od strony technicznej, zwłaszcza 1
          serwis bity w karo nieparzyste po krosie. ładny serwis, jedyne właściwie co w
          całym tenisie Radwańskiej zwróciło moją uwagę. tylko to jest tak, Radwańska
          dysponuje techniką której nie wciela w życie, i gra nudny tenis, Dementieva
          grała kuriozalny serwis, ale miała ciekawsze pomysły na rozgrywanie punktów.
          osobiście zawsze uważałem że kuriozum jest żeby tenisistka która nie potrafi
          zaserwować była w top 10, natomiast akurat Dementieva zagrała mecze w których
          miała dużo winnerów, a Radwańska nie. Ty dobrałeś tendencyjnie.

          Przecież "kryzys" damskiego tenisa datowany jest
          > dopiero od momentu odkąd pierwsza Polka awansowała do
          > pierwszej 10., prawda?

          tak się złożyło. apogeum tenisowej formy w tenisie kobiecym mamy w latach 2005,
          2006, potem jeszcze nieźle 2007, ale już spadek i od 2008 jest kryzys. tak samo
          z tenisem kobiecym, jak i męskim dodam. Radwańska i Simon to zwiastuny tenisowej
          katastrofy, włącznie z Murrayem, Monfilsem, Djokovicem, Fererem, Davydenką,
          Wawrinką, Berdychem itp w top 10. ten kryzys w tenisie męskim jest jeszcze
          wstrzymywany przez to że wielu tenisistów nie kończy kariery i ciągle
          powstrzymuje mieliznę jaką reprezentują ich następcy. w przypadku kobiet zmiana
          pokoleniowa przyszła wcześniej, a do głosu w tej zmianie dochodzą tenisistki
          które nic nie potrafią, ale które regularnie przebijają. Cibulkova, Radwańska,
          Cornet (trochę lepsza ale była w tamtym roku wysoko), Woźniacka, to są takie
          tenisistki które kiedyś nie miałyby prawa być w top 16, przejrzyj sobie rankingi
          w roku 2004, 2005, i 2006. gdzie dziś są te tenisistki? odeszły, albo są mówiąc
          wprost już nieco dętki i grają nieregularnie, schodzą ze sceny mimo że osiągnęły
          wielki poziom gry kilka lat temu. nie ma na nie miejsce następczyń, które
          grałyby w sposób zbliżony poziomem, więc kilka regularnych korzysta z okazji.

          (zresztą wtedy też tenisistki
          > dowiedziały się, że to co robią od zawsze, to się nazywa
          > ciułactwo punktów,

          ciułanie punktów to jest granie opłacalne tylko dla punktów. Kurnikowa nie
          musiała ciułać punktów i nie była tenisistką która musiała być wysoko w
          rankingu, dlatego była tenisistką najwyższej klasy, nie każda ciuła. natomiast
          te które grają byleby nastukać punkty zachowawczą grą i w trakcie 1 meczu, i w
          sensie sezonu, regularnością a nie nadzwyczajną grą to ciułaczki. lepsza
          ciułaczka to Jankovic, a gorsza to Radwańska, ciuła punkty Woźniacka, a np
          Ivanovic gra jak ma natchnienie, starczyło na wygraną RG była chwilę nr.1 ale
          poza tym nie musiała ciułać, i dlatego jest dalej, a przecież wiadomo że jest
          lepsza od Jankovic czy Safiny. ciułanie to bezpieczne bojaźliwe granie o czysty
          wynik, najmniejszym wysiłkiem, gdzie wynik i ranking jest najważniejszy.
          ciułanie to podejście, ale też w związku z tym zawsze wykonanie.

          a siła paradoksu sprawiła, że w tym
          > własnie momencie niechlubne ciułactwo zostało pierwszy raz
          > ograniczone, tak jakby za karę, ale tylko dla pierwszej
          > 10. z końca minionego roku, a AR była na samym końcu tej
          > stawki, a przecież każdy Polak jest uczony, że AR
          > zawdzięcza wszystko niemożliwemu szczęściu, zabawne
          > prawda? ).

          szczęściu zawdzięcza, gdyby Kurnikowa miała taką drogę jak np Ivanovic czy
          Radwańska, to by była dziś nr.1 nawet z jej stosunkiem do tenisa. różne
          tenisistki mają szczęście, dzięki szczęściu Radwańska jest w 15, a dzięki
          szczęściu - koniunkturze i iluś pozytywnym losowaniom, zbiegom okoliczności
          akurat Cibulkova jest tam gdzie ona. dzięki szczęściu w tym roku Cibulkova była
          w półfinale RG.

          Tenis ci to, czy parodia tenisa?. Ile śliny
          > zużyliby tzw. polscy spece i kibice wobec polskiej
          > zawodniczki po takim meczu, Rekord Guinessa murowany,
          > nieprawdaż?. A już zwłaszcza gdyby z takim serwem
          > ośmieliła się znaleźć w czołówce damskiego tenisa, a nie
          > daj Bóg, gdyby jeszcze była czwartą rakietą świata.

          Dementieva ma coś w sobie ponadprzeciętnego, ale nie widzę powodu żeby jej nie
          krytykować. Dementieva ma jakieś przebłyski, a Radwańska nie ma. gdybyśmy mieli
          w kraju Cibulkovą mimo kiepskiej gry przynajmniej dałoby się ją lubić.

          > Przecież w szpitalach dla umysłowo, nerwowo i psychicznie
          > chorych przybyłyby liczne zastępy nowych pensjonariuszy,
          > nieprawdaż?. A czy to nie wielki wstyd dla całej Rosyi?.
          > Czy podniesie się ona jeszcze z kolan?. Ciekawe co na to
          > bracia Rosjanie?. A może w końcu pozamykają cerkwie i
          > przeniosą się do nas, oczywiście jeśli tylko Nasz Ojciec
          > Dyrektor przywita ich z otwartymi ramionami, tak jak
          > pewnego śniadego franciszkanina?.

          w Rosji współczuję WSZYSTKIM EKSPERTOM, którzy słyszą że ich najlepszą
          tenisistką jest Safina albo Dementieva i muszą słuchać takich pierdół a nie np.
          Vesnina, czy Kirilenko. to są dziś najlepsze rosyjskie tenisistki, Zvonareva
          jeszcze, Szarapowa, a nie żadna Dementieva, i żadna Safina. ale w Rosji są też
          pewnie tacy jak wy kibole Radwańskiej, którzy chcą wynikiem zabić tenis, i
          wmawiają prawdziwym znawcom dyscypliny jaką jest tenis, że to Dementieva i
          Safina, bo były w półfinałach czy finałach Grand Slams, i biedni znawcy muszą
          słuchać głupot ludzi nie znających się na tenisie.


          > Oczywiście - gdyby Dementiewa była Polką - nie obeszło by
          > się też bez zmiany trenera i zatrudnienia psychologa, bo
          > dla wielu byłoby jasne jak słońce, że - jak to zwykle z
          > Polakami bywa - zawiodła psychika, a mecz został przegrany
          > już w "głowie" zanim jeszcze na dobre się rozpoczął.

          to nie ja to mówię. mnie wynik nie interesuje.

          A
          > przecież wszyscy tzw. polscy kibice jak jedna rodzina
          > przed meczem dziarsko by "krakali" i żądali zwycięstwa pod
          > rygorem skazywania na dalsze porażki, tak jak to mają w
          > zwyczaju, i tak jak się należy, więc z psychiką i wolą
          > walki wszystko powinno być w jak najlepszym porządku, a
          > jednak znowu zawiodła. Jak długo jeszcze można to znosić,
          > prawda?I co ty na to.Jutro częsc 3.

          im więcej będzie przegrywać Radwańska tym dla mnie lepiej.

        • Gość: tenisista albo :) IP: *.chello.pl 06.08.09, 18:23
          odpowiedź na to, na którym miejscu w rankingu skończy Radwańska:


          miejsce poza 15 jest przesądzone, ale powinna wylecieć z 20. jak zwykle pytanie
          nie jest do Radwańskiej, bo ona nie ma na to wiele do powiedzenia, ale do
          tenisistek które są za nią, jak bardzo im się będzie chciało o rankingi przez te
          4 miesiące powalczyć. jeśli wzięłyby się do roboty, to nie będzie Radwańskiej w
          20, ale największe niebezpieczeństwo jest takie, że Radwańska co prawda będzie
          do np 25 miejsca traciła 300 pkt, a do 30 400 pkt, ale uda jej się kilkoma pkt
          być na pozycji powiedzmy 19.

          dla fanów tenisa, najważniejsze jest to, że ranking nie oddaje klasy tenisisty,
          i dlatego miejsce w klasyfikacji nie ma znaczenia w ocenie tenisisty. ma tylko
          znaczenie w przypadku korzyści z rozstawienia, apanaży, i kontraktów
          sponsorskich. jeśli dla mnie Radwańska jest jedną z najgorszych tenisistek w tej
          chwili w 100 WTA, to nią jest czy będzie 99, czy będzie 1, a jeśli np Mirza jest
          tenisistką średnio na 15 miejsce, to jest, i może być i 15, i 1, i 150 i nic
          mojego zdania nie zmieni o ile nie zmieni swojej gry.

          rankingi w ogóle nie mają sensu, w dosłownym tłumaczeniu, i o głupocie fanów
          Radwańskiej znaczy ich dosłowna interpretacja. tenis składa się dziś z
          tenisistek na miarę ścisłej czołówki i do nich Radwańska się nie zalicza, co nie
          znaczy że kilka tenisistek za nią np z racji wieku do tej ścisłej czołówki się
          nie zalicza (np Schnyder, Mauresmo, Schiavone), i z reszty:

          resztę dzielimy na
          regularne
          skuteczne
          nieregularne
          nieskuteczne
          utalentowane nieregularne
          nie utalentowane regularne
          itd

          i z racji "znoszenia się" pewnych cech, są one wyżej albo niżej, równie dobrze
          mogą być na miejscu 20, a co na 120, najczęściej w rankingu wysoko są albo
          największe talenty nieregularne, z tej puli poza ścisłą czołówką, albo
          najbardziej regularne grające nie na talent do grania, ale na punkty do
          wygrywania, ciułaczki. jak jest taka Radwańska to nie ma wiele do powiedzenia
          jak utalentowana tenisistka ma dzień i formę, ale statystycznie mało psuje i
          regularnie ciuła średnie wyniki i zbiera punkty do rankingu. jak jest taka np.
          Suarez Navarro to wyskoczy w kilku turniejach z świetnym meczem, ma za duży
          talent żeby jej w 50 nie było, ale nie ma jeszcze sylwetki mistrzyni. tenisistek
          kompletnych, mających i talent, i chęć do wygrywania, i regularną dyspozycję, i
          dobre przygotowanie fizyczne, specjalnie nie ma, a więc wygrywa ta która ma
          aktualnie lepszą formę. trudno uznać że lepsza tenisistka to ta która ma lepszą
          formę albo regularniej gra w turniejach. a to by chcieli powiedzieć fani
          Radwańskiej. dlatego ich miejsce jest u specjalisty :)

          trzymamy kciuki żeby w tym roku Radwańska wyleciała z 20, to jest mój program
          minimum na ten rok, tylko weź teraz powiedz i zmobilizuj z 10 tenisistek żeby go
          przeprowadziły.


          ---
    Pełna wersja