Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Prawdziwy mezczyzna zaczyna od syna!

    25.07.09, 01:10
    A Federer ma blizniaczki dziewczynki.
    www.huffingtonpost.com/2009/07/24/roger-federer-twins-tenni_n_244178.html

    Teraz bede zgadywal.Przez pare lat nie mogl zaplodnic Mirki,wiec
    robili in vitro.Wreszcie sie udalo i krol kortu bedzie mial
    dziewczynki,bo chlopem z jajami on nigdy nie byl.
    Tenisiste tez to czeka.
    W najlepszym wypadku jedna corka.
    Ja nie musze zgadywac,kto co bedzie mial,wystarczy ze popatrze na
    czlowieka.
    Co by o nim nie mowic,to Roger meski nie jest i dlatego natura
    eliminuje jego DNA.
    Facet z jajami to ja jestem i kropka.
      • Gość: goralnizinny Re: Prawdziwy mezczyzna zaczyna od syna! IP: *.ed.shawcable.net 25.07.09, 03:53
        Czasami jak czytam takie przechwalki, to nie wiem czy sie smiac czy plakac.
        Robie sobie przerwe od czytania i pisania co mi (i wam tez) dobrze zrobi.
        Lece na wakacje, ale to nie bedzie wypoczynek.
        Ojciec synow.
        www.westcoasttrailbc.com/
      • Gość: Jędrzej Re: Prawdziwy mezczyzna zaczyna od syna! IP: *.chello.pl 25.07.09, 05:29
        maksimum napisał:

        > Teraz bede zgadywal.Przez pare lat nie mogl zaplodnic Mirki,wiec robili in vitro.Wreszcie sie udalo i krol kortu bedzie mial dziewczynki,bo chlopem z jajami on nigdy nie byl. [...] Facet z jajami to ja jestem i kropka.

        A te jaja to w głowie zamiast mózgu pewnie. Zapomniałeś już, że swojego pierworodnego przez 44 lata robiłeś? Robisz się śmieszniejszy od Tenisisty w swoich przechwałkach.
      • Gość: tenisista Maciej, jak można mieć żonę? IP: *.chello.pl 25.07.09, 13:52
        nie wytłumaczyłeś mi tego faktu. jeszcze żeby coś wniosła kasy do związku, to
        rozumiem. ile Ci dała za to małżeństwo?

        a dzieci można mieć, skąd ja mogę wiedzieć ile mam dzieci? ale jak można z nimi żyć?



        • Gość: MACIEJ Re: Maciej, jak można mieć żonę? IP: *.ny325.east.verizon.net 25.07.09, 18:12
          Gość portalu: tenisista napisał(a):

          > nie wytłumaczyłeś mi tego faktu. jeszcze żeby coś wniosła kasy do
          >związku, to rozumiem. ile Ci dała za to małżeństwo?

          To bylo wielkie love story.
          Poznalismy sie za mlodu,jak ona wlasnie zdala na UW,a ja juz bylem
          po studiach i pracowalem w NBP.
          Pojechalem na Mazury do Rucianego,bo tam standardowo spedzalem
          wakacje,weekendy i chorobowe.
          No wiec ktoregos dnia jak gralem z chlopakami w
          pilkarzykow,zobaczylem jak po dlugich i kretych schodach po zboczu
          schodzi ONA.Blondyna z dlugimi nogami,cos jak Kirilenko.
          No wiec wakacje byly obledne.Kajaki,zaglowki i okazalo sie,ze ona w
          pilkarzykow gra lepiej niz wiekszosc facetow,a dlugie nogi jej
          potrzebne byly do biegania sprintow na Skrze.
          Gdy wracalismy do domu ,okazalo sie,ze ona tez jest z Warszawy,a jej
          matka pracowala w centrali NBP na Swietokrzyskiej i Kubusia Puchatka
          jedno pietro wyzej niz ja.
          Gdy wyjezdzalem do Stanow,ona nie chciala wyjechac,bo w Polsce byla
          dobrze ustawiona,a pol roku po mnie przyjechala do mnie dziewczyna z
          Ozarowa z ktora spedzilem tutaj 7 lat.Bardzo rozrywkowa byla,lubila
          wypic i zapalic,a mnie zachcialo sie dzieci,a nie bede ich mial z
          nalogowcem,bo sam po przyjezdzie do USA rzucilem palenie i
          weekendowe libacje.
          Po 7 latach przypomnialem sobie o Marys i napisalem do niej,a ona
          odpisala.Wyslalem jej zaproszenie,ale wizy nie dostala.
          Napisalem wiec by pojechala do Wloch niby na wakacje i tam wziela
          azyl.Po 5 miesiacach we Wloszech przyjechala do NYC i zaczelo sie
          normalne zycie bez libacji.
          Niestety przez 7 lat nie mogla zajsc w ciaze i majatek wydalem na
          rozne kliniki i in vitro,bo ubezpieczenie tego nie pokrywa.
          Wreszcie skonczylismy z tymi klinikami i probowalismy normalnie zyc.
          Mielismy juz brac rozwod,bo ja nie chcialem sie zgodzic na adopcje,a
          tu Marys powiedziala mnie,ze jest w ciazy.
          Gadu,gadu,gadu.Bla-bla-bla.Slyszalem to nie raz,wiec nie dalem sie
          wyprowadzic z rownowagi.
          Zaciagnela mnie do lekarza,a ten posmarowal brzuch jakims mazidlem i
          jezdic echosonda po brzuchu.
          O,tu jest!
          Widzisz glowke?
          Tu ma raczki.
          Jesus Christ!
          Rzeczywiscie widac bylo malenstwo i zdjec nam narobil,ktore do tej
          pory trzymam.
          A widzisz tu,ten swiecacy koniuszek?
          To na 100% chlopak!
          Rzadko sie zdarza,zeby w 3 miesiacu mozna bylo po zdjeciu plec
          okreslic,ale w naszym przypadku nie bylo problemow.
          OK,zdecydowalem,skoro to chlopak,to nie bedziemy sie rozwodzic i
          poczekamy na rozwoj sytuacji.
          Maciek urodzil sie przedwczesnie jakis 3 tygodnie i byl maly i
          chudy,ale z werwa.
          Z corka nie bylo zadnych problemow.
          Marys powiedziala: "Dzisiaj".
          Zdjalem wiec spodnie i zrobilem za pierwszym podejsciem.
          Juz nie bede opisywal,cos sie u mojego kuzyna na Staten Island
          dzialo.Dzwonil pol roku po slubie i pytal,jak sie dzieci robi.
          Mowilem,zeby probowal po chrzesciansku,tak jak na filmach,a jak nie
          bedzie rezultatu,to wtedy moge podjechac i pomoc.
          Making long story short,kuzyn wymeczyl jedna corke i to by bylo na
          tyle.

          > a dzieci można mieć, skąd ja mogę wiedzieć ile mam dzieci? ale jak
          >można z nimi żyć?

          Trzeba sie wszystkiego na poczatku uczyc,ale najwazniejsze by
          podchodzic do tego ze spokojem.
          Pozniej jak juz maja z 10 lat,to trzeba ich uczyc grac w tenisa,ping-
          ponga,kosza itd.Plywanie gdzies okolo 4 roku zycia.
          Lekcje trzeba sprawdzac i pomagac w nauce,a efekty nie dadza na
          siebie czekac.
          • Gość: tenisista w NBP pracowałeś? IP: *.chello.pl 26.07.09, 19:02
            Maciej, myślałem że z Ciebie porządny człowiek jest. w NBP pracowały same
            głupki! a za laurkę z UW trzeba było dużo wkuwać albo dawać dupy profesorom, jak
            się miało taką urodę jak Kirilenko. Maciej, wyglądasz dla mnie coraz bardziej
            podejrzanie ;)

            i jak Ci się podoba minister Rostowski, przyjaciel Balcerowicza, i Bieleckiego,
            oraz Balcerowicz na czele NBP? a Tusk już mówi o uwolnieniu rezerw
            rewaluacyjnych hehehe

            ja jednak Ciebie Maciej nie rozumiem. po co sobie tak komplikować życie. czy
            dziecko musi mieć mamę? trzeba było przespać się tak jak ja z jakąś porządną
            laską, zrobić jej dziecko, sprawdzić czy jest, i potem byś miał przyjemne z
            pożytecznym.

            żyć z dziećmi nie dałbym rady. lubię sytuacje intymne, a dzieci siedzą i patrzą,
            co prawda jakiś specjalnie wstydliwy nie jestem, ale żeby aż tak obscenicznym to
            też nie powiem. ja wolę wolne życie. picie i palenie mi nie przeszkadza, ale co
            tu będziemy o tematach dla dorosłych rozmawiać. jak bym miał dziecko, to by piło
            i paliło w wieku 5 lat, a w wieku 10 rzucało by w nauczycieli kamieniami ;).
            jeśli dziewczynka to by biła wszystkich chłopaków i robiła terror od przedszkola
            na podwórku kończąc. gorzej że potem taka ma lat 12 i trzeba ją ściągać z
            komisariatu, i mogą Ci w Polsce dzieci odebrać za brak odpowiedniego dozoru nad
            malcem.





            • maksimum Re: w NBP pracowałeś? 26.07.09, 23:23
              Od Razu po SGPiS poszedlem do centrali NBP na Swietokrzyska i nie
              bylo latwo sie tam dostac,bo tam same elity pracowaly.
              NBP zdziadzialo w latach 1990tych.
              Marys byla po ekonomii na UW i pomagalem jej z przdmiotow
              ekonomicznych.
              Nie wiem jaka oni tam teraz polityke ekonomiczna prowadza,ale
              umocnienie zlotowki czy tez wejscie do euro,to jest zwykly koniec
              marzen o rozwoju ekonomicznym kraju.
              Balcerowicz to prosty monetarysta i to nic dobrego nie wrozy.

              > dziecko musi mieć mamę? trzeba było przespać się tak jak ja z
              jakąś porządną laską, zrobić jej dziecko, sprawdzić czy jest, i
              >potem byś miał przyjemne z pożytecznym.

              Zycie nie jest takie proste jak sie wydaje,bo polowa sukcesu
              dzieciaka zalezy od jego wlasciwego wychowania,a bez ojca na miejscu
              i to na codzien jest wrecz niemozliwe.

              > żyć z dziećmi nie dałbym rady.

              A ja nie widze zycia bez dzieci.A jak na dodatek sa do ciebie
              podobne,ze ludzie po dzieciakach rozpoznaja rodzicow i dobrze sie
              ucza,to chodzenie na wywiadowki jest jak spacer w parku,albo wypad
              na dyskoteke.
              Ja sie dobrze uczylem,ale bylem troche upierdliwy w szkole i corka
              jest taka sama.Nauczyciele chcieliby sie przyczepic do niej,ale jak
              tu sie przyczepic do najlepszego ucznia w klasie.

              > i mogą Ci w Polsce dzieci odebrać za brak odpowiedniego dozoru nad
              > malcem.

              W Stanach jest to samo,ale po to jestes ojcem by wychowac dzieciaka
              na kogos lepszego od siebie.
              • Gość: tenisista Re: w NBP pracowałeś? IP: *.chello.pl 27.07.09, 00:43
                no właśnie, Balcerowicz przyszedł i wszystko zniszczył z tymi tłukami od
                Friedmanna i innych obcych z gwiazdą Dawida wymalowaną na czole. Zahsa, czy
                innych debili. jestem przeciwny wejściu do strefy Euro, ale u nas w Polsce jak
                ktoś mówił 10 lat temu żeby nie wchodzić do strefy Euro, to był zapewne menelem
                bez wykształcenia, a jak dziś się mówi to jest "eurofobem". powiedz jednak, kto
                pomagał Balcerowiczowi w USA, w wprowadzeniu "programu Balcerowicza" - czy Ty
                nie maczałeś przypadkiem w tym palców?

                dzieciak powinien wychowywać się sam, wedle własnych upodobań, wtedy się sam
                wykształci. wywiadówki, jeszcze czego, ja i na wywiadówkach, jeszcze tłumaczyć
                idiotom nauczycielom czemu moje dzieci są najlepsze? przecież to się rozumie
                samo przez się.

                moje dzieci musiałyby podburzać inne dzieci przeciwko nauczycielom i zaprowadzać
                nowy porządek w szkole ;) ja się dobrze nie uczyłem, bo ja zawsze musiałem sobie
                wszystko zrobić po swojemu, a nauczyciele próbowali wymusić żebym robił tak jak
                oni chcieli. tak dobrze to nie ma.

                no ale jak można wychować dzieciaka na kogoś lepszego od kogoś, od kogo już
                nikogo lepszego być nie może? wtedy tylko pozostają Ci wierne kopie. gdyby był
                lepszy to za silna konkurencja, tata powinien być dla dziecka autorytetem :)

                w przypadku odbierania dzieci rodzicom, jest to mieszanie się państwa w sprawy
                prywatne, jeśli państwo ma decydować (społeczeństwo?) o moim dziecku, to od razu
                je oddać państwu i po kłopocie. albo autorytetem ostatecznym jest rodzina, albo
                państwo. możesz wychowywać na kogoś lepszego od siebie, ale zobacz na takim
                przykładzie. jeśli chłopak zacznie zaliczać panienki na lekcjach w wieku lat 11,
                a nie jak tata nie pamiętam już, ale powiedzmy 14, to jest lepszy i zrobił
                postęp. jeśli zacznie palić w wieku lat 5, a nie jak tata 8, to jest
                przyspieszony o 3 lata średnio do taty. ale za to mogę mieć problemy z
                "państwem". jeśli wybije zęba koledze w wieku lat 9, a nie 11 jak tata to też
                mogę mieć problemy, a jak pobawi się w strażaka albo snajpera to może być
                jeszcze gorzej. to co ja się będę męczył, skoro inni chcą mi dzieciaka zepsuć i
                przeszkadzają w prawdziwym wychowaniu.







                • maksimum Re: w NBP pracowałeś? 27.07.09, 02:51
                  Gość portalu: tenisista napisał(a):

                  > no właśnie, Balcerowicz przyszedł i wszystko zniszczył z tymi
                  >tłukami od

                  Powinienes powiedziec,ze z tym tlukiem Sachsem,a niepotrzebnie
                  pomyliles go z Miltonem Friedmanem.
                  Sachs to teoretyk monetarysta,podobnie jak Balcerowicz i nie ma sily
                  by im dwom sie cokolwiek w zyciu udalo.
                  Tu masz z grubsza osiagniecia Sachsa i Balcerowicza:

                  myslozbrodnia.blogspot.com/2006/05/zachd-ju-w-1993-wiedzia-e-plan.html

                  Sachs swoje plany wprowadzal w Boliwii,Polsce,Jugoslawii i Rosji i
                  wszedzie odniosl porazki.
                  Stosunkowo najlepiej te jego reformy zniosla gospodarka Polski i
                  dlatego wlasnie w Polsce okrzyknieto go cudotworca.
                  Zgrubsza rzecz traktujac monetarysci sa wyznawcami silnej waluty,tak
                  jak marka niemiecka po wojnie a euro obecnie.A silna walute
                  najlatwiej osiagnac poprzez wysokie stopy procentowe i niska
                  inflacje.
                  Dwie najwieksze swiatowe gospodarki(USA,Chiny) od monetaryzmu stoja
                  daleko i dlatego sie szybciej rozwijaja niz EU.

                  > jestem przeciwny wejściu do strefy Euro, ale u nas w Polsce jak
                  > ktoś mówił 10 lat temu żeby nie wchodzić do strefy Euro, to był
                  >zapewne menelem bez wykształcenia,

                  Ten caly EU-kolchoz utrzymuje sie tylko i wylacznie na propagandzie
                  sukcesu,tak samo jak za Gierka.
                  Obiecuja wam szybkie wyjscie z kryzysu,a Cie moge zapewnic,ze przez
                  nastepne 3 lata z kryzysu nie wyjda.



                  > dzieciak powinien wychowywać się sam, wedle własnych upodobań,
                  >wtedy się sam wykształci.

                  Niestety nie.
                  W Stanach jest nawet obowiazek podpisywania prac domowych dziecka i
                  jesli dzieciak nie zrobi czegos dobrze,to rodzice powinni mu pomoc w
                  odrabianiu lekcji.
                  Wsztstkie klasowki tez musza byc podpisane przez rodzicow.
                  Poza tym jest strona internetowa na ktorej sa wszystkie egzaminy
                  dzieciaka zapisane i rodzic zawsze moze tam wejsc i zobaczyc jak
                  dzieciakowi idzie.
                  Tak jak wchodzisz na forum i sie logujesz,tak tam sie logujesz i
                  widzisz wszystkie egzaminy od 3 klasy w gore.Obecnosci itd. nawet
                  wyniki testow sprawnosciowych na W-F.

                  > w przypadku odbierania dzieci rodzicom, jest to mieszanie się
                  państwa w sprawy prywatne, jeśli państwo ma decydować
                  (społeczeństwo?) o moim dziecku, to od razu
                  > je oddać państwu i po kłopocie.

                  A co sie dzieje z przestepcami,ktorzy napadaja na spokojnych ludzi
                  na ulicach?
                  Panstwo zabiera ich z domow i umieszcza w wiezieniach.
                  Jesli Ty bedziesz bil obcego na ulicy lub dzieciaka swojego we
                  wlasnym domu,to tez trafisz do wiezienia.
                  A co bys proponowal gdyby byk 2x wiekszy od ciebie bil twoje dziecko
                  w parku?
                  Z punktu widzenia dziecka to nie ma znaczenia kto go bije,bo boli
                  tak samo.
                  Najczescie tak jest,ze rodzice bija wlasnie swoje dzieci,bo cudzych
                  dotknac sie boja,a swoje sie nie poskarzy.

                  > ale za to mogę mieć problemy z "państwem". jeśli wybije zęba
                  koledze w wieku lat 9, a nie 11 jak tata to też
                  > mogę mieć problemy, a jak pobawi się w strażaka albo snajpera to
                  może być
                  > jeszcze gorzej. to co ja się będę męczył, skoro inni chcą mi
                  >dzieciaka zepsuć i przeszkadzają w prawdziwym wychowaniu.

                  Po to jest prawo,by prawdziwe wychowanie nie szkodzilo dzieciom.
                  • Gość: tenisista Friedmann i Sachs jest guru Balcerowiczowym IP: *.chello.pl 27.07.09, 12:46
                    i polskiej "fachowej prasy" na tematy polityczno-gospodarcze. wszyscy cytują tu
                    w latach 90tych Friedmanna, i Sachsa, a inni to nie eksperci są. nie ma większej
                    różnicy między tym co plecie Balcerowicz, a co mówi powiedzmy centrum Adama
                    Smitha, chociaż to ostatnie jest lepsze niż Balcerowicz. ale Balcerowicz
                    powtarza dogmaty po tych co byli na czele banku centralnego, więc to wszystko są
                    tłuki. zauważ, że oni mają swoje teorie, wprowadzają je w życie, a jak idą na
                    emeryturę, to zmieniają całkowicie poglądy, zupełnie o 180 stopni, i mówią że
                    się mylili. potem dziadków nikt nie słucha, i powtarza się te teorie które
                    mówili kiedy sprawowali ważne funkcje publiczne, i tak w koło Macieju.

                    jak może teoretyk i monetarysta brać się za gospodarkę Polski? on może pracować
                    w prywatnym banku, a nie robić za alfę i omegę od gospodarki.

                    w Polsce najlepiej zniesiono, bo w Polsce było najwięcej zdrowego oleju w
                    głowie, i nie wszyscy wierzyli tym reformom. Balcerowicz swoje, a większość
                    narodu swoje. i tak przetrwaliśmy, gorzej że ogólnie "gospodarka" nie do końca.

                    przyszedł PiS, Samoobrona i LPR, i nic po prostu nie robili, i od razu było
                    lepiej :)

                    jak osiągnąć silną walutę w oderwaniu od innych gospodarek? myślę że
                    najważniejsze jest posiadanie własnej waluty którą można zawsze manipulować, jak
                    przyjdzie zastępcza wspólna waluta takie operacje zarówno korzystne jak i
                    niekorzystne znikną? czyli nie będzie narzędzia wewnętrznej kontroli.

                    no Chiny to trochę na czym innym idą niż na walucie do przodu przede wszystkim ;)

                    byłem przeciwnikiem wejścia Polski do UE, ale to się bierze z mojego liberalnego
                    światopoglądu. w Polsce karmi się ideami Polaków jakimiś cudami mrzonkami, a
                    przecież UE to jest nowe superpaństwo, które albo odbierze Ci kontrolę nad
                    wewnętrznymi regulacjami kraju autonomicznego, albo się rozleci w wyniku różnicy
                    ciśnień wewnątrz organizmu. jest przeciwny globalizacji więc i przeciwny UE. ale
                    każdy kto w Polsce krytykuje UE jest głupi, i każdy jest za osłabieniem Polski,
                    jest ksenofobem itp. w Polsce wszystkie "elitarne" środowiska lecą tam gdzie
                    mogą dostać kasę. częściowo aparat zyska na UE, ale nie zyska człowiek. ja
                    jestem za decentralizacją więc UE jest dla mnie jakimś nieporozumieniem,
                    wszystko zyskuje państwo, a nie człowiek, jednocześnie odbiera się zarazem
                    kompetencje temu państwu w ramach własnej autonomii.

                    no więc jestem przeciwny wtrącaniu się państwa w sprawy wychowawcze dzieci. czym
                    innym jest bicie dziecka a czym innym jest to, jak widzisz wychowanie dziecka. w
                    USA w niektórych stanach jest tak, że dziecko dostanie klapsa i można odebrać je
                    rodzicom! w Polsce też są takie postulaty. ja uważam że to rodzic powinien
                    decydować co jest najlepsze dla jego dziecka, a nie wychowywać je w narzuconych
                    przez państwo wytycznych. co dopiero żeby mi kazano np dziecko uczyć, czy robić
                    coś w jakiejś szkole. jest to wtedy wychowywanie w ramach państwowych reguł, a
                    nie w ramach swobody i wolności jednostki. ja jestem za swobodą od reguł,
                    zwłaszcza młodych dzieci. bo jak się robią dorosłe to już ich wybór czy chcą iść
                    w system, czy nie chcą, ale jak są młode, to powinny się chować tak jak im się
                    podoba. w tej chwili to wygląda tak, że rodzina jest reproduktorem żywych
                    organizmów służących wychowaniu w "społeczeństwie" i jakimś państwie, czy
                    narodzie, które ma władzę zwierzchnią nad rodzicem i mu narzuca jak masz to
                    dziecko wychowywać. w USA dziwi mnie to co piszesz, bo przecież są znane całe
                    grupy wyznaniowe, sekty, autonomiczne grupy światopoglądowe które w ramach
                    swojego statusu robią sobie z dziećmi co chcą. chociaż to chyba zależy od stanu.

                    państwo powinno chronić przed napaścią czyli powinno chronić wolność obywateli,
                    a nie narzucać im swoje własne "wytyczne". USA przecież rodziło się na bezprawiu
                    i tam szacunek do wolności jest większy niż w UE, Maciej dziwnie prawisz.


                    • Gość: MACIEJ NAFTA vs EU. IP: *.ny325.east.verizon.net 27.07.09, 18:14
                      Gość portalu: tenisista napisał(a):

                      > zauważ, że oni mają swoje teorie, wprowadzają je w życie, a jak
                      idą na emeryturę, to zmieniają całkowicie poglądy, zupełnie o 180
                      stopni, i mówią że się mylili. potem dziadków nikt nie słucha, i
                      powtarza się te teorie które mówili kiedy sprawowali ważne funkcje
                      >publiczne, i tak w koło Macieju.

                      Zgadza sie,bo wiekszosc teorii nigdy sie nie sprawdza w zyciu i
                      istnieja tylko na uczelniach.

                      > jak może teoretyk i monetarysta brać się za gospodarkę Polski? on
                      może pracować
                      > w prywatnym banku, a nie robić za alfę i omegę od gospodarki.

                      Prywatny bank nie jest taki glupi,zeby zatrudnial teoretyka na
                      wysokim stanowisku.
                      Widzisz,zycie wyglada tak:
                      Sa teorie,ktore kwitna na uczelniach i w prasie"fachowej" oraz jest
                      zycie,czyli praktyka i tam trzeba byc rzeczywiscie dobrym.
                      Wiesz chyba,ze prezesi bankow zarabiaja miliony dolarow,a
                      profesorowie na uczelniach 70-100 tys dolarow.
                      I teraz sam powiedz,kto ma racje.
                      Czy teoretyk,ktorego banki nie chca zatrudnic,czy praktyk,ktoremu
                      banki placa miliony rocznie.
                      Widzisz,studentowi 1-2giego roku studiow mozna sporo wmowic i z tego
                      wlasnie slyna profesorowie,ale facetowi po dobrych studiach
                      ekonomicznych i z 10 letnia praktyka pracy w banku juz taki
                      profesorek nie zaimponuje.
                      W krajach bez dradycji kapitalistycznej jak Polska czy Rosja,pan
                      profesor jest panem i najmadrzejszym czlowiekiem w miescie,ale w
                      krajach o mocno ugruntowanej gospodarce
                      kapitalistycznej ,kapitalista jest panem i najmadrzejszym
                      czlowiekiem w miescie.
                      Jesli Sachs i Balcerowicz sa takimi geniuszami,to dlaczego Bill
                      Gates nie zatrudnil zadnego z nich??????
                      Dlaczego Warren Buffett nie zatrudnil zadnego z nich?
                      en.wikipedia.org/wiki/Warren_Buffett

                      Bo oni sa nauczycielami akademickimi i taki powinni pozostac,a nie
                      pchac sie tam,gdzie obraca sie ciezka gotowka.

                      > przyszedł PiS, Samoobrona i LPR, i nic po prostu nie robili, i od
                      >razu było lepiej :)

                      Oni nie tyle nic nie robili,co nie pozwolili robic glupot,z ktorych
                      slynely poprzednie rzady.

                      > jak osiągnąć silną walutę w oderwaniu od innych gospodarek? myślę
                      że najważniejsze jest posiadanie własnej waluty którą można zawsze
                      manipulować, jak przyjdzie zastępcza wspólna waluta takie operacje
                      zarówno korzystne jak i niekorzystne znikną? czyli nie będzie
                      >narzędzia wewnętrznej kontroli.

                      Popatrz na Slowacje.Wprowadzili euro i masowo przyjezdzaja do Polski
                      na zakupy,bo nagle im wszystko zdrozalo i Polska jest dla nich rajem
                      zakupowym.
                      A jak Polska przyjmie euro,to gdzie bedziecie jezdzic na zakupy?

                      > no Chiny to trochę na czym innym idą niż na walucie do przodu
                      >przede wszystkim ;)

                      Chinska waluta jest tak samo slaba jak dolar,ale Chinczycy glownie
                      jada na uczciwosci,pracowitosci i solidnosci.Poza tym,sa bardzo
                      dobrze wyksztalceni i ich uczelnie sa duuuuuuuuzo lepsze niz polskie.

                      > jest przeciwny globalizacji więc i przeciwny UE.

                      EU ma malo wspolnego z globalizacja.
                      Globalizacja to jest zniesienie cel i wolny przeplyw kapitalu.
                      A w EU jak wiesz cla sa i kwoty produkcyjne rowniez.

                      > ja jestem za decentralizacją więc UE jest dla mnie jakimś
                      >nieporozumieniem, wszystko zyskuje państwo, a nie człowiek,

                      W EU zyskuje nie panstwo lecz ludzie zatrudnieni w administracji,bo
                      panstwo jako calosc traci na centralizacji.

                      Porownaj sobie NAFTA z EU.

                      pl.wikipedia.org/wiki/P%C3%B3%C5%82nocnoameryka%C5%84ski_Uk%C5%82ad_Wolnego_Handlu

                      NAFTA-to jest strefa wolnego handlu i nic wiecej.Zadnej
                      centralizacji tu nie ma.Kazdy ma swoja walute i kazdy robi u siebie
                      w kraju co chce,a zniesione sa tylko cla.


                      > jednocześnie odbiera się zarazem
                      > kompetencje temu państwu w ramach własnej autonomii.

                      Czyli tworzy sie na powrot komune,ktora nie tak dawno upadla.

                      > USA przecież rodziło się na bezprawiu
                      > i tam szacunek do wolności jest większy niż w UE, Maciej dziwnie
                      >prawisz.

                      To ze nie bylo prawa stanowionego,to nie znaczy,ze bylo bezprawie.
                      Kazdy przywozil tutaj ze soba prawo z Europy i biblie z 10
                      przykazaniami.
                      • Gość: tenisita jedyną partią która postulowała w Polsce IP: *.chello.pl 27.07.09, 22:28
                        wejście do Nafta była Unia Polityki Realnej, z Januszem Korwinem z muszką, i
                        była totalnie wyrechotana we wszystkich mediach a właściwie to UPR się w Polsce
                        nie zaprasza (bo niepoważna / albo za faszystowskie poglądy). reszta partii
                        przeciwnych UE to LPR, i wahające się PPP i Samoobrona, wszystkie ośmieszane w
                        każdym możliwym środowisku "medialnym".

                        mówiąc o globalizacji mam na myśli raczej globalizację polityki. UE to jest
                        zniesienie władzy państwa nad obywatelami, w imię wprowadzenia super państwa,
                        super prawa, super biurokracji itp. jest to globalizacja polityki z centralą w
                        Brukseli, która będzie dążyła do globalistycznego oddziaływania na resztę
                        świata. ja jestem za całkowitą decentralizacją władzy, i ograniczeniem wszelkich
                        regulacji które nakładałyby przepisy na obywateli. wiadomo że jakieś przepisy
                        muszą być, ale im więcej możliwości do autonomii np gmin względem powiatów,
                        powiatów względem województw, województw względem państwa, i państw względem np
                        NATO czy UE, tym lepiej. UE jest "trochę wszystkim i trochę niczym". bo jak by
                        wszędzie było tak samo, i były jedne reguły dla wszystkich, to jeszcze jest to
                        teoretycznie do przyjęcia - wiadomo że kosztem silniejszych na rzecz rozwoju
                        słabszych. wiadomo że tak nie jest, pod płaszczykiem równości, toczy się ciągła
                        walka o wpływy, z coraz większym ograniczaniem autonomii państw, niedługo
                        wszelkie regulacje mogą sobie być ustanawiane w Brukseli, a w Polsce będą tylko
                        ratyfikowane. możliwość zmiany to jedynie możliwość wyjścia z UE, a im dłużej
                        będziemy w UE, tym większe będzie uzależnienie od UE, i tym trudniej będzie z
                        niej wyjść.

                        każda teoria to makieta, uproszczona rzeczywistość np. matematyczna do której
                        chciałby np Jędrzej sprowadzić tenis, ta teoria sprowadza się na kartce i w
                        symulacji komputerowej, ale nie ma nic wspólnego z wychodzeniem na przeciw
                        potrzebom społecznym. eksperymentowanie na ludziach tych teorii zawsze kończy
                        się tragicznie dla ludzi których nie bierze się pod uwagę, i każda teoria ma
                        swoje koszty, ale też najczęściej kończy się źle dla samego pomysłu czyli
                        jakiejś wyabstrahowanej gospodarki, ekonomii, budżetu itp. ja się nie dziwię że
                        nikt nie zatrudnia teoretyków w ważnych instytucjach, bo ci teoretycy po prostu
                        żyją w świecie abstrakcji. Balcerowicz nigdy nie wydał dobrej prognozy będąc
                        kilka lat na czele NBP!!

                        z bankiem mi chodziło w sumie o to, żeby jeśli już brać teoretyka to do
                        instytucji związanej z polityką stricte monetarną, wiadomo że lepiej żeby
                        siedział sobie w jakimś ciele doradczym czy instytucie badań nad walutą, giełdą
                        czy czym tam chce, ale jeśli już to monetarysta jest od monet. a nie od gospodarki!

                        co Ty, wprowadzą nam Euro, bez pytania i powiedzą że "tak chciał naród" ;), bo
                        wybrał partię która nie była przeciwna Euro, teraz już chleb i masło jest x 2.5
                        tego co przed wejściem do UE, po wejściu Euro będzie wszystko 4 x tego co kilka
                        lat temu, ale Polacy dadzą się za nos wodzić bo w Polsce innego gadania nie ma.
                        wszyscy co mają inni głos są "wycinani" z dyskusji, zresztą w Polsce nie ma
                        żadnej dyskusji, jest reżyserowany spektakl i to wszystko.

                        Chińczycy jadą na taniej sile roboczej, i pamiętaj że wiele firm USA ciągnących
                        gospodarkę leci na wykorzystywaniu tej siły również w różnych krajach, logo
                        zostaje amerykańskie, a robota jest odwalana gdzie indziej. firma przynosi zyski
                        w USA, ale robią 90% tej roboty zupełnie gdzie indziej.

                        aparat państwowy - państwo jako instytucja, zyskuje. zyskuje samorząd,
                        urzędnicy, instytucje państwowe, zyskują urzędy, zyskuje infrastruktura ale co
                        mnie to obchodzi? ja z tego nic nie mam. nawet jak państwo zyskuje 2 x tyle niż
                        gdyby nie było w UE mnie to nic nie obchodzi, bo ja nic prywatnie z tego nie
                        mam. żeby mieć musiałbym dostosować się do wymogów UE i wdrażać programy unijne,
                        a jak chcę iść obok i niezależnie? tylko na tym tracę, we wszystkim.

                        tak, Stolzmann wygrał wybory z hasłem "wczoraj Moskwa, dziś Bruksela", no i
                        hasło jest wprowadzane w życie :)

                        biblia biblią, ale to jeszcze nie jest prawo :)


                        • maksimum Re: jedyną partią która postulowała w Polsce 27.07.09, 22:55
                          > jest to globalizacja polityki z centralą w
                          > Brukseli, która będzie dążyła do globalistycznego oddziaływania na
                          >resztę świata.

                          Swiat wyglada teraz tak:

                          www.nationmaster.com/graph/eco_gdp_ppp-economy-gdp-ppp1-USA
                          2-Chiny
                          3-Japonia
                          4-Indie
                          5-Germany.

                          Golodupki hop do kupki(EU) nie maja zadnego wplywu na kraje 1-4,wiec
                          beda wplywac ewentualnie na jakies kraje afrykanskie,bo azjatyckie
                          ich filozofii nie chca,a ameryka lacinska jest juz kupiona przez USA.

                          > co Ty, wprowadzą nam Euro, bez pytania i powiedzą że "tak chciał
                          >naród" ;),

                          Jedyna szansa jest w odsuwaniu wprowadzenia euro w nieskonczonosc,a
                          w miedzyczasie EU padnie z powodu szalejacego kryzysu.

                          > wszyscy co mają inni głos są "wycinani" z dyskusji, zresztą w
                          Polsce nie ma
                          > żadnej dyskusji, jest reżyserowany spektakl i to wszystko.

                          To typowy objaw centralizacji wladzy.

                          > Chińczycy jadą na taniej sile roboczej,

                          Zeby sila robocza byla tania,to w kraju musi byc porzadek i szacunek
                          do prawa,bo tam gdzie jest przekupstwo i balagan(Polska,Rosja) sila
                          robocza nigdy nie bedzie tania.
        • Gość: jędrzej Re: Maciej, jak można mieć żonę? IP: *.chello.pl 25.07.09, 19:04
          Gość portalu: tenisista napisał:

          > [...] dzieci można mieć, skąd ja mogę wiedzieć ile mam dzieci?

          Czy nie mówiłem, że jesteś matematycznym analfabetą?
      • oblomoff Re: Prawdziwy mezczyzna zaczyna od syna! 26.07.09, 09:46
        maksimum napisał:

        > A Federer ma blizniaczki dziewczynki (...)
        > Co by o nim nie mowic,to Roger meski nie jest i dlatego natura
        > eliminuje jego DNA.

        Na tym forum mozna sie naczytac niedorzecznosci trudnych do spotkania gdzie indziej. Oto pan Maciej dowiedzial sie, ze panu Federerowi urodzilo się dwoje dzieci, i wyciągnal stąd wniosek, że ... "natura eliminuje DNA Federera". Latwo nauczyc sie trzech literek D-N-A, sa one od jakiegos czasu modne. Zrozumiec, co one znacza jest, jak widac, duzo trudniej.

        Serdecznie zachecam p.p. Macieja & tenisiste do kontynuowania swych debat na forum niniejszym. Zloza sie one razem na najbardziej strzelisty pomnik ludzkiej glupoty, jaki mozna sobie wyobrazic. Tez w koncu jakies osiagniecie; na inne i tak was panowie nie stac.
        • Gość: MACIEJ Re: Prawdziwy mezczyzna zaczyna od syna! IP: *.nycmny.east.verizon.net 26.07.09, 17:08
          oblomoff,ja sie nie dowiedzialem o tym ze Federer ma
          dziewczynki,lecz wiedzialem o tym dluuuuuuugo zanim Mirka zaszla w
          ciaze,ze beda to dziewczynki.
          Napisalem o tym na forum i tenisista to przypomnial.
          • Gość: tenisista to było wiadomo od początku, a że 2 naraz IP: *.chello.pl 26.07.09, 19:04
            to widać że Federer nie ma nawet pół jądra, a nie dwóch. nie ma o czym mówić,
            dostał orgazmu po tym jak Mirka przywaliła mu w mordę, i dzieci są, Federer tym
            sposobem skończył karierę.

            • maksimum Federer tym sposobem skończył karierę 26.07.09, 23:26
              Dzieci jak zaczynaja chodzic staja sie troche meczace,wiec mysle ze
              jakies 2 lata jeszcze pogra.
              • Gość: tenisista pograć pogra, ale co to będzie za gra. IP: *.chello.pl 27.07.09, 00:44
            • oblomoff uprzejmie dziekujee 27.07.09, 10:35
              Gość portalu: tenisista napisał(a):

              > Federer nie ma nawet pół jądra, a nie dwóch. nie ma o czym mówić,
              > dostał orgazmu po tym jak Mirka przywaliła mu w mordę, i dzieci są

              Uprzejmie dziekuje za przychylenie sie do mojej prosby z poprzedniego postu:

              "Serdecznie zachecam p.p. Macieja & tenisiste do kontynuowania swych debat na forum niniejszym. Zloza sie one razem na najbardziej strzelisty pomnik ludzkiej glupoty, jaki mozna sobie wyobrazic. Tez w koncu jakies osiagniecie; na inne i tak was panowie nie stac."

              Oby tak dalej panowie, oby tak dalej!
          • oblomoff esencja 27.07.09, 10:25
            A co z tym DNA? Grunt to uchwycić istotę problemu, panie Maciej!
    Pełna wersja