Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      a ten wątek najbardziej nie spodobał się na Onecie

    IP: *.chello.pl 06.08.09, 18:25
    :)

    wątek tylko dla tenisowych ekspertów: czyli anty-kibiców Agnieszki
    Radwańskiej


    podajmy wszystkie powody dla których warto być anty-kibicem w naszym kraju, i
    motywacje dla naszego idealistycznego działania. ja podam tylko niektóre z nich:

    1) walka o wolność słowa

    a) źródłem walki o tą wolność są zniewolone media, które są tendencyjne, i nie
    ma w nich miejsca dla różnorodnych opinii - np krytyki Radwańskiej.

    - media są cenzurowane
    - mają linię programową
    - zabrania się w nich przekazywania tzw treści "negatywnych" czyli takich
    które są dokładnie - krytyczne, krytykanckie, nieprzychylne, dostrzegające
    ciemne strony tenisa
    - nawołują do kibicowania
    - pracują na sukces konkretnych osób np zawodników bo za to im płacą
    - działają jak machiny marketingowo promocyjne a nie jak forum dla
    niezależnych opinii i poglądów
    - wpajają kibolstwo czyli "kibicowski patriotyzm"

    b) źródłem walki o wolność słowa są fora dyskusyjne które opanowane zostają
    przez kiboli których nakręcają media, i którzy chcą zakazać mówienia o
    tenisistach w sposób dowolny, chcieliby żeby o tych tenisistach którym
    kibolują kibole mówić tak jak się kibolom podoba

    c) walka o wolność słowa jest więc walką z cenzurą, jednostronnym przekazem
    medialnym, oraz propagandą goebbelsowską, która przemienia się w lans
    konkretnych zawodników i np polskiego tenisa albo jako takiego tenisa nie jako
    gry, ale jako dzisiejszej czołówki czyli nakręcanie "oglądalności" i kibiców
    medialnego show

    d) jakie macie gwarancje że kupując media tenisowe, czy sportowe czy oglądając
    jakieś portale w necie, nie czytacie promocji na rzecz kumpli tenisistów
    jakiegoś "redaktora" czy "administratora", albo materiałów promocyjnych
    agencji, tenis to są wielkie pieniądze! i potrzebne jest tu nakręcani spirali
    "kibicowania" bohaterom dzięki którym się tłucze te pieniądze i media pracują
    na te pieniądze!

    2) co za tym idzie, prawo do własnego zdania i posiadania własnej opinii, i
    demonstrowania swojego stosunku do

    - nacjonalizmu kibiców
    - promocji w Polsce nie tenisa jako międzynarodowej dyscypliny, ale "polskiego
    tenisa"
    - polskich zawodników
    - konfrontacja narzucanych nam poglądów przez "media" a z drugiej strony
    lansowanych przez "kibiców", z naszymi indywidualnymi poglądami na tenis, oraz
    wybór tego co w tym tenisie najwięcej cenimy
    - prawo do posiadania zdań innych niż w mediach czyli antypatii oraz zdań
    negatywnych na temat różnych sportowców, prawo do krytyki, prawo do dowolnego
    określania zjawisk które nam zarówno się nie podobają, jak i podobają

    3) troska o poziom tenisa

    a) dla ekspertów, najbardziej liczy się

    Tenis
    potem tenisiści
    potem konkretni tenisiści

    potem dopiero następuje sympatyzowanie i "kibicowanie"

    b) jeśli nie podoba nam się to w jaką stronę zmierza tenis, to mówimy to
    głośno a nie zachowujemy się jak medialni trendseterzy, i nie zachwycamy się
    tym że aktualnie ktoś jest wyżej albo niżej

    c) jeśli nie podobają nam się zmiany zachodzące z czasem w tenisistach w
    przeciwieństwie do tych których interesem jest nie krytyka, tylko promocja, to
    mówimy to głośno bo traci na tym to co najważniejsze - sam tenis

    d) jeśli zawodnicy którzy zasługują na największe poparcie odnoszą gorsze
    wyniki, bo dziś promuje się skuteczność, stajemy się ich zwolennikami jako
    rodzynkami w tym tenisowym pumperniklu, i kibicami.

    e) automatycznie im więcej jest tenisistów którzy psują wizerunek tenisa i
    sprowadzają go na manowce, tym bardziej stajemy się antykibicami, przeciwko
    ich osiągnięciom, dalej promocji, lansowi, medialnemu nagradzaniu za wyniki,
    nacjonalizmowi czyli kibolowaniu mediów i nacjonalistów do reprezentantów
    "swojego" kraju, przeciwko promocji tenisa skutecznego a nie artystycznego i
    najwyższego, przeciwko kultowi zwycięzcy i skuteczności, przeciwko
    zastępowaniu tenisa nacjonalizmem, a krytyki lansem i promocją.

    4) troska o poziom widowiska

    - widowisko winno być efektowne
    - ciekawe, bogate w walory artystyczne
    - i wykonawcze, liczy się zarówno scenariusz, jak i gra aktorska
    - w cenie są przekleństwa, rzucanie rakietami, prowokowanie kibiców, kłótnie z
    sędziami
    - gra najbardziej spektakularna ryzykująca wynik dla atrakcyjności widowiska.

    kto powyższych kryteriów nie spełnia zasługuje na posiadanie swojego anty-kibica

    5) najwyższą troską anty-kibica jest promowanie postaw nieprzychylnych temu
    czemu anty-kibic nie sympatyzuje, albo czego nie lubi i co mu się nie podoba,
    w przypadku anty-kibiców Radwańskiej będzie to niechęć do nudy, zawodowstwa w
    przeciwieństwie do wyczynowstwa, kalkulacji na korcie, tenisa bezbarwnego
    opartego na nudnym przebijaniu. będąc antykibicami Radwańskiej, jesteśmy też
    antykibicami tenisa spod znaku Gillesa Simona, Juliena Benneteau, nie
    kochaliśmy Martiny Hingis, czy nie lubimy Woźniackiej, Cibulkovej, na pewno
    nie lubimy Chakvetadze, nie lubimy tenisa w którym liczy się skutek, a nie
    zagrania.

    5.1) co za tym idzie, jesteśmy przeciwni nieszczerości i tendencyjności
    noszącej piętno nacjonalistyczne, kiedy to ludzie którzy potrafią wyłączać
    mecze na widok Simona, albo Chakvetadze zarazem potrafią kibicować
    Radwańskiej. wiadomo że to ten sam "tenisowy materiał", ale tym ludziom nie
    chodzi o tenis, chodzi o wypaczony nacjonalizm. ci ludzie dokonują
    największego kłamstwa i manipulacji, dowolnie stosując tenisowe kryteria tylko
    po to, żeby wypromować tenisistę, ze względu na jego pochodzenie.

    6) walka przeciwko kibicowaniu do wyniku

    7) walka przeciwko pochwałom dla skuteczności i "polskich sukcesów". a w czym
    są gorsze sukcesy brazylijskie, czy australijskie, od polskich?

    8) dbanie o zmysłową atrakcyjność tenisa kobiecego, i dbanie o promocję tenisa
    który jest seksi, a nie który jest dla dzieci

    9) walka przeciwko szpetocie

    10) walka przeciwko głupocie

    jest nią na pewno zasada 'kibic dla sportowca', a nie zasada pierwszorzędna
    'sportowiec dla kibica'.

    czy kibice są dla Radwańskiej, czy Radwańska jest dla kibiców? tenis jest dla
    Radwańskiej, czy Radwańska jest dla tenisa? najpierw trzeba się czymś kibicom
    zasłużyć, żeby ich mieć, Radwańska może mieć tylko kibiców którzy powinni się
    skonsultować z psychologiem, i to dobrym, oraz seksuologiem też by im nie
    zaszkodziło, czyli takich którzy kibicują do wyniku, można rozwinąć do wyniku
    osiąganego przez białoczerwoną flagę, ściślej mówiąc. postkomunistyczna wizja
    człowieka, który gra dla kraju, i tyle jest wart co jego flaga, o ile ta flaga
    odnosi sukcesy.

    ........................................................................

    jak myślicie, dlaczego? :)

    ja z forów polskich znikam, bo nie ma na nich o czym jeśli chodzi o tenis
    rozmawiać, czemu ja mam wszystkich edukować. wolę się pospierać

      • Gość: goralnizinny Re: a ten wątek najbardziej nie spodobał się na O IP: *.ed.shawcable.net 07.08.09, 00:14
        Tenisista napisal:
        ...ja z forów polskich znikam, bo nie ma na nich o czym jeśli chodzi o tenis
        rozmawiać...
        Obiecanki cacanki... ale co mi tam, mozesz wrocic, tylko sie streszczaj, bo
        zdecydowanie przynudzasz.
        Jakies 30 lat temu wyemigrowalem za "Wielka wode", gdzie musialem sie
        nauczyc tolerancji dla innych kultur, religii, roznych ras i zachowan, ciagle
        niestety nie mam wystarczajacej tolerancji dla twojej bezinteresownej zawisci i
        chamstwa, ktore ty tutaj na forach rozsiewales. A wszystko to w imie krucjaty
        przeciwko Radwanskiej w obronie "czystosci tenisa".
        Akurat przeczytalem o tym jak to "fani" siatkowki wykonczyli niejaka Swieniewicz
        swoimi jadowitymi i chamskimi komentarzami.
        Skad u was w Polsce tyle nienawisci?
        Jako anonimy czujecie sie calkowicie bezkarni nazywajac kogos pasztetem,
        poczwara lub ohyda. Wcale sie sie dziwie , ze cie wyrzucaja z roznych forow, nie
        kazdy lubi z chamstwem obcowac.



        • Gość: Jędrzej Re: a ten wątek najbardziej nie spodobał się na O IP: *.chello.pl 08.08.09, 03:46
          Gość portalu: goralnizinny napisał(a):

          > Skad u was w Polsce tyle nienawisci? Jako anonimy czujecie sie calkowicie bezkarni nazywajac kogos pasztetem, poczwara lub ohyda [...]

          "U was w Polsce"? Rozumiem, ze próbujesz przeciwstawić Polaków z Polski takim jak ty emigrantom. Agresję i chamstwo na polskich forach internetowych przypisujesz akurat krajowcom. Jest to bład bardzo zasadniczy. Emigranci stanowią ogromną, nieproporcjonalnie liczną frakcję w polskim internecie i to oni w niemałym stopniu są odpowiedzialni za jego smutny stan. Nie adresuję tego zarzutu akurat do ciebie, ty jesteś OK. Ale popatrz na przykład, komu nasz Tenisista w swym pożegnalnym liście dziękował za tzw. "merytoryczną dyskusję" (zapewne zauważyłeś już, ze w języku Tenisisty określenie "merytoryczna dyskusja" oznacza po prostu opluwanie Agnieszki Radwańskiej). Arthur z Danii, Piotr z Australii i "od czasu do czasu" Maciej. Sami emigranci! Jest takich złośliwych wychodźców w polskiej sieci wcale niemało. Nie wiem, jakie motywy im przyświecają; dlaczego z regularnością godną lepszej sprawy zasiadają w swych dalekich domach do komputerów i sączą do rodzinnego kraju jad przez satelitę. Niektórzy po prostu nienawidzą Polski - to jest zapewne przypadek "Pana Piotra", którego posty spotykam na różnych forach należacych do sport.pl, dotyczą one różnych naszych sportowców, ale nie natknąłem się jeszcze na żaden, który byłby choć neutralny. Ale już takiego Arthura trudno posądzać o polonofobię, jego ordynarne napaści na Radwańską maja motyw raczej prywatny. Tak czy owak - jeśli zgodzić się z metaforą Agnieszki Holland, która polski internet nazwała wanną pełną g... - to trzeba powiedzieć, że udział emigracji w tworzeniu tego fetoru jest wcale niemarginalny.

          Pozdrawiam, J.
          • Gość: goralnizinny Re: a ten wątek najbardziej nie spodobał się na O IP: *.ed.shawcable.net 09.08.09, 01:42
            Jedrzej. Akurat moj post nie byl skierowany do Ciebie ani do wiekszosci
            piszacych na tym forum, dobrze wiesz do kogo.
            Jesli Cie to dotknelo, najmocniej przepraszam.
            Napisalem "u was w Polsce", bo to polskie forum w dzienniku dla Polakow. Byles
            kiedys na forach pilki noznej czy siatkowki? W miare kulturalni kibice nie maja
            zadnych szans w dykusji z kibolami. To po prostu zenujace. Wiekszosc internautow
            kojarzy wolnosc slowa z calkowita bezkarnoscia, brakiem odpowiedzialnosci za
            skutki swojej wypowiedzi.
            Dotyczy to takze niektorych oszolomow na emigracji.
            Pozdrowienia

          • Gość: Orni Re: emigrantöw wina IP: *.dclient.hispeed.ch 09.08.09, 17:37
            Panie Jedrzeju szanowny
            Ja bym tam nie zwalal wszystkiego na emigrantöw, mimo wszystko
            wiekszosc postöw to "krajöwka", swoja droga tych paru zza granicy,
            ktörzy zieja nienawiscia to dosc trudno zrozumiec, ja osobiscie
            jezeli nawet ich przeczytam, to i tak nie mam zamiaru z nimi
            dyskutowac...
            pozdrowienia
        • bazyliszek4 Re: a ten wątek najbardziej nie spodobał się na O 09.08.09, 18:39
          Gość portalu: goralnizinny napisał(a):

          > Skad u was w Polsce tyle nienawisci?

          Polacy nie znają się na sporcie:
          www.eurosport.pl/break-point_blog13/polacy-nie-znaja-sie-na-sporcie_post130056/blogpostfull.shtml
    Pełna wersja