jak Wam się żyje w Belgii?

09.01.04, 11:47
Hejki,

Jakiś czas temu zaczęłam się zastanawiać nad przeprowadzką do Belgii - moje
słonko mieszka w Brukseli i chcielibyśmy zamieszkać razem. Oczywiście dopóki
nie skończe studiów i nie nauczę się francuskiego przynajmniej w stopniu
umożliwiającym komunikację to nie ma o tym mowy, ale cały czas rozważam czy
warto i czy wystarczy mi odwagi :-)
Dlatego chciałam Was (zamieszkujących w Belgii) zapytać jak Wam tam jest?
Jacy są ludzie, co jest dla Was najtrudniejsze? Wasze wrażenia?

Pozdrawiam

Ola
    • izakop Re: jak Wam się żyje w Belgii? 09.01.04, 14:43
      No jesli Slonko mieszka w Belgii, to chyba nie ma duzego wyboru;) Wszystko
      jedno jak sie tu zyje. A zyje sie jak wszedzie, pewne rzeczy Cie beda wkurzac,
      do innych sie przyzwyczaisz, zatesknisz za polska kuchnia i sama zaczniesz
      szybko polskie specjaly sobie gotowac, a do Polski nie jest daleko, zawsze
      mozna wyskoczyc:)
    • piemeltje Re: jak Wam się żyje w Belgii? 09.01.04, 20:12
      gigi22 napisała:

      >Oczywiście dopóki
      > nie skończe studiów i nie nauczę się francuskiego przynajmniej w stopniu
      > umożliwiającym komunikację to nie ma o tym mowy,

      Bledne zalozenie. Przeciez latwiej i lepiej nauczysz sie francuskiego na miejscu
      8-o.
      • 3eti Re: jak Wam się żyje w Belgii? 09.01.04, 23:21
        Mnie sie zyje bardzo dobrze,wszystko zalezy od upodoban,i czy lubi sie nowe otoczenie,i kraj,
        ludziom zyje sie tu roznie,jak wszedzie,najlepiej jak troche pomieszkasz i sprobujesz zycia w
        Brukseli,wtedy zdecydujesz czy zycie w Belgii Ci odpowiada ,czy tez nie
    • pszemcio Re: jak Wam się żyje w Belgii? 10.01.04, 13:08
      To ty musisz podjąć decyzję i życzę odwagi. Ja taką decyzję kiedyś podjąłem i
      nigdy nie żałowałem. Belgia to generalnie kraj ludzi spokojnych i nie
      rzucających się w oczy. Przez te parę lat nie spotkałem się z wyrazami
      nietolerancji ze względu na moją narodowość czy przekonania. Jeśli myślisz o
      Brukseli to wiedz że to miasto w którym połowa to są przybysze z różnych stron,
      więc nie czujesz się wyobcowana. Nawet jesli mówisz z obcym akcentem i nie
      poprawnie to wcale nie wyklucza faktu bycia Belgiem - mnie czasem ludzie biorą
      za Flamanda a więc za miejscowego. Ze swojej strony nigdy nie odczułem jakiegoś
      syndromu emigranta tęskniącego za ukochaną ojczyzną, wyobcowanego z tego co tu
      się dzieje.
      Co do komentarzy o jedzeniu to nie jest tak źle - w Brukseli przynajmniej
      powstają coraz to nowe sklepy a myślę że po maju i wzmocnieniu polskiego lobby
      w BXL sytuacja się jeszcze poprawi.
      pozdrowienia
    • paw_dady nieee tu jest super! 12.01.04, 23:16
      wyobraz sobie, weseli ludzie. Zyczliwi. jak cholera. Usmiechnieci, nigdzie im
      sie nie spieszy, nawet w pracy.


      Szkolnictwo i sluzba zdrowia miod cud!

      To cos jak Hobbici w Shire. No tylko ze buty sobie czasem kupuja.

      Jeno taki jeden PD jako ten Nazgul jezdzi po nocach ciemnym autem i slychac
      jego szyderczy smiech po nocy ...
Pełna wersja