Dodaj do ulubionych

http://www.hastiere.republika.pl/

28.01.04, 01:18
zapraszam do ściągania zdjęć. Na republice oferują do 9Mb ale wystarczyło.
Limit przesyłu to 1GB miesięcznie więc kto pierwszy ten lepszy, chociaż sądzę
że przeładowanie nam nie grozi ;)
Obserwuj wątek
      • boe_ Re: http://www.hastiere.republika.pl/ 29.01.04, 20:10
        obejrzalam sobie zdjecia z zawodowej/babskiej ciekawosci:)
        fajnie sie bawiliscie, szkoda ze nie wiem kto jest kto:)

        a czyja to taka ladna coreczka?

        w ogole mam nadzieje, ze uda mi sie kiedys do was dolaczyc:)
        albo zorganizujemy cos w antwerpii?:)

        pozdrawiam serdecznie
        boe
        • piemeltje Re: http://www.hastiere.republika.pl/ 30.01.04, 08:15
          boe_ napisała:


          > albo zorganizujemy cos w antwerpii?:)

          Ja juz nawet wiem, na jaka impreze paw_dady przyjedzie na pewno: jesli w
          programie bedzie wizyta w Westmalle. :-) A w okolicach klasztoru jest naprawde
          gdzie pospacerowac. Alternatywa, ale to troche dalej od Antwerpii: Corsendonk.
          Provinciaal Domein Vrieselhof w Oelegem tez jest niezla. Albo park Rivierenhof.
          Lesniczowek i szaletow w okolicach Anwerpii jakby mniej, dlatego raczej wyjdzie
          impreza plenerowa, ale to dobrze, bo przeciez wiosna idzie, nie? Sniegi juz
          topnieja... :-)
                  • grzegorz_gajowniczek Re: W szalecie nad morzem... ? 30.01.04, 14:54
                    Wczoraj pomyslelismy, zeby wybrac sie do Zeeland - gdzies w okolice Vlissingen
                    ed. Poniewaz nie wiadomo czy sa w koncu szalety czy nie, to formula wycieczki
                    nie jest do konca ustalona. Jeszcze nad tym pomyslimy... Oczywiscie morze
                    srodziemne albo zatoka meksykanska w maju bylyby o wiele przyjemniejsze,
                    ale... "w koncu nie dla przyjemnosci sie tu zebralismy", prawda??? POza tym
                    troche daleeeeeekoooooooo.

                    g.
                    • boe_ Re: W szalecie nad morzem... ? 30.01.04, 18:58
                      no to niech juz bedzie:)
                      jest takie fajne miejsce, na przeciwko vlissingen (chyba;)), za nic sobie nie
                      przypomne jak sie nazywa, ale taki jest kawalek plazy ktory wyglada jak nad
                      baltykiem...jakis taki dziki i niezabudowany, nawet sie wchodzi po (bardzo
                      sztucznej ale jednak) wydmie....az sie wzruszylam jak tam pierwszy raz troche
                      przez przypadek trafilismy:)
                      to jest w ogole jakis park krajobrazowy, cos mi sie majaczy
                      tylko ze nic tam nie ma oprocz kilometra piachu, wiec moze vlissingen jest
                      lepszym miejscem na spotkanie towarzyskie:)
                      a nie, jeden bar na tej plazy chyba stal....:)))
                      • piemeltje Re: W szalecie nad morzem... ? 30.01.04, 19:41
                        No to sie wtrace. "Miejsce naprzeciwko Vlissingen", to znaczy po drugiej stronie
                        wody (wszyscy wiedza, ze w Antwerpii na Skalde wola sie "'t woater", tak jakby
                        Pacyfiku na swiecie nie bylo) :-))) to pewnie Breskens, ale odradzam. Tez w
                        Holandii, nie ma gdzie zaparkowac na ten przyklad, ze o ograniczonym wyborze
                        knajpek (wiec i szaletow) nie wspomne.
                        Na podstawie swoich doswiadczen proponuje, jesli juz, to udac sie nieco na
                        polnoc od Vlissingen, do Westkapelle, a jeszcze lepiej do Domburga (wbrew
                        nazwie, siedza tam nie tylko Holendrzy :-))) Tam istotnie plaze prawie jak nad
                        Baltykiem.

                        Ale i tak wole Sztutowo.
                        • boe_ Re: W szalecie nad morzem... ? 30.01.04, 20:30
                          samo breskens jest tragiczne, ale to jest wlasnie kawalek dalej...to prawda,
                          ze nie ma tam parkingu jako takiego, to prawda ze nic tam nie ma, dlatego tez
                          uwazam ze lepiej sie wybrac grupa w bardziej cywilizowane miejsce...ale z tego
                          samego powodu nie ma tez tam ludzi...kawal fajnej, prawie zupelnie pustej
                          plazy...wiec jak ktos bedzie chcial wiosna albo latem posiedziec sobie na
                          cieplym piasku, to polecam to miejsce
                          ja siedzialam, spalilam sobie nos, ale bylo fajnie:))
                          w temacie jedodniowego wypadu i fajnego miejsca nad morzem byloby jeszcze cap
                          griz-nes...tylko ze to duuuzo dalej, i tez nic nie ma oprocz plazy i duzego
                          parkingu, a to juz wystarczy zeby bylo wiecej ludzi
                          tam sobie spalilam plecy, ale tez bylo fajnie:))
                          jak ktos ma informacje na temat innych fajnych miejsc gdzie mozna sie w
                          spokoju pogrzac w sloncu, to poprosze:)
                          • boe_ Re: W szalecie nad morzem... ? 30.01.04, 20:37
                            aaa, jeszcze dwie rzeczy
                            piemeltje, jestem zawsze pod duzym wrazeniem znajomosci geografii belgii jak
                            czytam twoje posty
                            a juz zupelnie zaniemowilam, jak czytalam dzisiaj o antwerpii, czyli
                            teoretycznie o czyms, w czym choc troche powinnam sie orientowac:))
                            z calej tej listy potrafie zlokalizowac tylko rivierenhof, bo to jakby za
                            domem:))))
                            wstyd:)
                            powtarzam sobie, ze ludzie genialni w jednej dziedzinie, sa na ogol ulomni w
                            innych:)))))
                            euh......:)))


                            ja tez bardzo lubie sztutowo:)) mam do tego miejsca ogromny sentyment:)
                            pozdrawiam
                            boe
                            • grzegorz_gajowniczek Re: W szalecie nad morzem... ? 30.01.04, 21:48
                              No widzicie... jak tak sobie pogaworzymy na liscie to moze i wyjdzie nam fajna
                              wycieczka nad morze. Co prawda bedziemy sie musieli zadowolic malym erzatzem,
                              symulakra Sztutowa, ale od czego panowie maja wyobraznie? Juz zaczynam
                              poszukiwawnia szaletu, wel kantyny, wel domku na drzewie (jakie drzewko taki
                              domek - parafrazujac naszego Pa_Wieszcza) w okolicach Domburga :) I nazywa sie
                              fajnie i moze bysmy sie zintegrowali z jakimis polo-holendrami holo-polkami :)

                              g.
              • piemeltje puszcze baka... publicznie 31.01.04, 16:03
                Sluchajcie, zanim zaczniemy konkretnie snuc plany kolejnej imprezy, musze tu
                niestety popelnic ten nietakt i cos wyglosic.
                Bylem w Hastiere. Widzialem ile wysilku kosztowalo Agnieszke zorganizowanie tego
                wszystkiego i mam wrazenie, ze chwilami troche za malo mogla ona liczyc na
                wsparcie nas- gosci. Towarzystwo przyjechalo, rozsiadlo sie i swietnie sie
                bawilo, ale Agnieszka musiala kolo tego skakac.

                Mam to teraz zbyt swiezo w pamieci, zeby zglosic sie na ochotnika na
                organizatora kolejnej imprezy. Moze jak troche Alzheimer wygladzi te szorstkie
                kanty weekendu w Hastiere, to kto wie... Proponuje jednak rozwazyc zmiane
                formuly imprezy. Zrezygnowalismy z imprezowania u kogos z nas, bo jest nas za
                duzo. Mysle, ze musimy jeszcze doszlifowac strone organizacyjna posilkow
                (impreza skladkowa, z jasno przydzielonymi zadaniami), transportu, lokalizacji,
                placenia. Mysle, ze mozemy sie tego nauczyc.

                Czego i sobie, i Wam zycze. I przepraszam za tego baka, juz zmykam. :-(
                • pszemcio Re: puszcze baka... publicznie 01.02.04, 01:12
                  popieram.
                  Tym razem naprawdę Agnieszka się poświęciła i trzeba to uznać za sytuację
                  wyjątkową - przecież to w końcu pierwszy raz w tak dużym gronie.
                  Następnym razem powinniśmy lepiej porozdzielać role, tak żeby każdy poczuł się
                  odpowiedzialny.
                  Pomysł morza i Holandii podoba mi się i służę wszelaką pomocą.
                  pozdrowienia
                  • paw_dady o bakach publicznych ciag dalszy 03.02.04, 12:34
                    1) to nieladnie pierdziec tak przy wszystkich jak sie nie mowi 'dezole'. Wtedy
                    jest ok bo to jest compliancy w kultura Francji. I nawet perfuma francuska
                    skrapiac nie trzeba.


                    2) Inteligencja. Tak mi sie wydaje, ze poza planktonem 2-8letnim ktory sobie
                    radosnie byl podrzucany przez kolege GG wszyscy mamy lub wkrotce bedziemy miec
                    studia. Wiec nalezymy do inteligencji jako klasy definicja w linku ;)

                    pl.wikipedia.org/wiki/Inteligencja

                    A jesli na dodatek mamy troszke inteligencji (znaczeniu bystrosci tez o tym w
                    linku ;) wiec umiemy sie UCZYC.

                    Mowienie, ze sie Aga posiwecila, 'trzebaby' i takie tam jak dla mnie jest 'fo-
                    pa'

                    bo

                    1) Aga koordynowala impreze tego kalibru po raz pierwszy wiec nie mozen sie
                    ustrzec bledow. A tych bylo wyjatkowo malo.

                    2) Wg. mnie swietnie sobie poradzila ze wszystkim i slowa uznania. A nie
                    uzalanie sie bo Aga mimo, ze drobna wielkie serce i ducha walki ma.

                    3) a my (a raczje ta osoba, ktora bedzie to koordynowala po raz drugi) na
                    podstawie analizy tego co juz bylo mozemy poprawic plynnosc robienie
                    wszystkiego.


                    Coby nie byc goloslownym -> moge kordynowac nastepna impreze.


                    A Adze raz jeszcze dzieki + GRATULACJE
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka