Dodaj do ulubionych

nareszcie dobra oferta dla epsow

02.03.05, 16:35
www.eurostar25.be
Obserwuj wątek
      • piemeltje Re: nareszcie dobra oferta dla epsow 02.03.05, 18:24
        Eurostar 25 to interim, ktory zajmuje sie rekrutacja w Polsce pracownikow,
        przewaznie niewykwalifikowanych, do pracy w Belgii. Poniewaz mam watpliwosci co
        do kwalifikacji przecietnego mlodego epsa, to to moze byc cos dla nich, i bez
        potrzeby przechodzenia tych okropnych egzaminow. I nawet Fiata Pande do tego do
        daja.
          • piemeltje Re: nareszcie dobra oferta dla epsow 08.03.05, 19:46
            EPSO: European Personnel Selection Office. Potocznie epsami nazywam osoby, ktore
            odpowiedzialy na wezwanie tego urzedu i wykuwaja swoje karierki jako
            eurobiurokraci, zazwyczaj bardzo nizszego szczebla; im nizszy szczebel, tym dana
            osoba jest przekonana o wlasnej wspanialosci, przechadza sie po Brukseli z
            zadartym nosem i w ogole nalezy do elity.
            Chodzi przy tym o gowniarzerie okolo dwudziestu lat. A juz najbardziej lubie,
            jak epsy po kilku miesiacach bytowania w Belgii zaczynaja pouczac innych (w tym
            mnie) o tym jak tu jest.
            Generalizacje sa krzywdzace, ale moje OGOLNE zdanie o epsach jest negatywne, nie
            tylko z powodu silenia sie na elite (w dodatku bez zadnego waznego powodu). Paru
            fajnych epsow znam, ale poznalem ich jeszcze gdy nie byli epsami- moze dlatego?
            • paw_dady mowiac o EPSACH 08.03.05, 22:41
              eee tam eni przesadzajmy nie wszyscy sa zli ok bywaja bubki sam spotkalem pare
              razy ale spotkalem na imprezkach tez fajnych i uwierz zupelnie normalnych
              ludzi. Nie dotyczy to niestety sreniej postaw prezentowanych na formu EPSY ;o)
              • piemeltje Re: mowiac o EPSACH 09.03.05, 12:25
                > sam spotkalem pare
                > razy ale spotkalem na imprezkach tez fajnych i uwierz zupelnie normalnych
                > ludzi.

                Rozumiem, ze na imprezki epsow chodzisz, bo musisz- jako osoba towarzyszaca <LOL>
                Biedaku... ja nie musze. I zywcem mnie nie wezma.
                • ansil Re: mowiac o EPSACH 09.03.05, 15:17
                  och och, a czemu Pan taki sfrustrowany?
                  nie zdalo sie egzaminu?

                  a moze to az taka elyta, ze sie w instytujcach UE nie godzi pracowac?

                  masakra, teraz rozumiem czemu ludzie milkna, kiedy na ulicy slysza swoj
                  ojczysty jezyk.. ale az takiego buractwa sie nie spodziewalam..

                  nie pozdrawiam, Anna
                  • piemeltje Re: mowiac o EPSACH 09.03.05, 17:38
                    ansil napisała:

                    > och och, a czemu Pan taki sfrustrowany?

                    Boli niesprawiedliwe traktowanie fiskalne epsow, przyznaje.

                    > nie zdalo sie egzaminu?

                    Nie podchodzilo sie. Ma sie lepsza prace.

                    > a moze to az taka elyta, ze sie w instytujcach UE nie godzi pracowac?

                    Bycie urzednikiem nie jest moim szczytem marzen. Wiecej powiem, prace urzednicza
                    uwazam za cos ponizej moich mozliwosci. Dlatego nie rozumiem mlodych ludzi,
                    ktorzy uwazaja, ze to cos wspanialego, byc sekretarka w Brukseli. ZWLASZCZA
                    jesli ma sie dyplom wyzszej uczelni.

                    > masakra, teraz rozumiem czemu ludzie milkna, kiedy na ulicy slysza swoj
                    > ojczysty jezyk.. ale az takiego buractwa sie nie spodziewalam..

                    Ja tez nie zdradzam sie na ulicy ze znajomoscia polskiego. Bo mozna trafic na epsa.

                    > nie pozdrawiam, Anna

                    Bez laski.
                      • piemeltje Re: mowiac o EPSACH 09.03.05, 19:51
                        > Gdyby mial Pan tak wspaniala prace
                        > to nie mialby Pan czasu na zajmowanie sie epsami ;-))

                        Wyjasniem w watku obok co i jak. Przy okazji: moja praca wlasnie dlatego jest
                        fajna, ze pozostawia czas na zastanowienie sie nad innymi sprawami niz zadania
                        na jutro.

                        I takiej pracy co inteligentniejszym epsom z serca zycze. Ludzie! Rzuccie te
                        Ujnie poki czas, poki ona jeszcze jakos sie trzyma!
                          • piemeltje Re: mowiac o EPSACH 09.03.05, 20:47
                            czarna_godzina napisała:

                            > z tego obok wynika ze nie lubisz urzednikow i uwazasz ze wykonuja bezsensowna
                            > robote. Co wiesz o tej robocie? Pracowales w tych instytucjach?

                            Uchowaj Panie! A co, uwazasz, ze to konieczne, zeby formulowac sady? E tam.
                            Ludzie dziela sie na takich, ktorzy ucza sie przez obserwacje, ucza sie z
                            ksiazek i wreszcie takich, ktorzy MUSZA nasikac na elektrycznego pastucha. Ja
                            staram sie uzywac tylko tych pierwszych dwoch metod. Mialem okazje rozmawiac z
                            epsami, ktorzy trzezwo patrzyli na to, co robia. Moja wlasna ukochana zona ma za
                            soba krociutki okres pracy w panstwowym urzedzie. Jak kazdy, musze chodzic do
                            urzedow, a wiesz przeciez co to belgijska biurokracja. Na poziomie unijnym jest
                            tylko gorzej. I pytanie: po kiego to wszystko? Wiekszosc tych regulacji, ktorymi
                            zajmuja sie urzednicy, mozna po prostu skreslic, zlikwidowac, odregulowac,
                            urynkowic... Jak pisalem, to juz kwestia ogolniejszej wizji roli panstwa w ogole.
                            • czarna_godzina Re: mowiac o EPSACH 09.03.05, 21:10
                              no jasne! pewnie nie ma w Polsce czlowieka ktory powie ze mu przyjemnosc
                              sprawia chodzenie do urzedow i pewnie w Belgii, skoro tak mowisz, jest tak
                              samo. Ale unijne instytucje nie wydaja pozwolen budowlanych. Nie chodzi mi o
                              roztrzasanie czy panstwo powinno miec aparat urzedniczy czy nie bo rozumiem ze
                              uwazasz ze nie powinno. Interesuje mnie czy ci urzednicy unijni wykonuja swoja
                              prace gorzej niz urzednicy gminni.
                              • piemeltje Re: mowiac o EPSACH 09.03.05, 21:43
                                > Interesuje mnie czy ci urzednicy unijni wykonuja swoja
                                > prace gorzej niz urzednicy gminni.

                                Ciezko na to odpowiedziec. Nie ma miary porownawczej. Malo, nad urzednikami
                                unijnymi nie ma nawet porzadnej kontroli ani sankcji (co przyznaja oni sami),
                                wiec problem jest raczej pusty. Dla mnie jest malo istotny. Jesli urzednicy
                                unijni nie beda pracowac wcale, to wpracwdzie nadal beda przejadac moje
                                pieniadze, ale przynajmniej niczego nie spieprza, jak im sie to udalo ostatnio.
                                Chodzi mi konkretnie o wprowadzenie jakichs tam niedorzecznych norm
                                higienicznych przy produkcji piwa, co zagrozilo bytowi kilkunastu browarow
                                belgijskich, poslugujacych sie metoda fermentacji naturalnej (lambiki i geuze).
                                Podobne problemy byly we Francji z serami niepasteryzowanymi i w Polsce tez
                                (zreszta nadal sa). Po cholere Unia ma regulowac jak sie robi piwo czy ser?
                                Miejscowi i tak wiedza lepiej.
                                • epsotek Odpowiedz na twe pytania 10.03.05, 10:13
                                  Oto odpowiedzi na twoje pytania i uwagi:

                                  > Ciezko na to odpowiedziec. Nie ma miary porownawczej. Malo, nad urzednikami
                                  > unijnymi nie ma nawet porzadnej kontroli ani sankcji (co przyznaja oni sami),
                                  > wiec problem jest raczej pusty. Dla mnie jest malo istotny.

                                  - No to rozumiem, ze powod do gardzenia. Ale dlaczego gardzenia urzednikami?
                                  Przeciez to nie oni wymyslili system? A moze nalezaloby zastanowic sie nad tym
                                  kto spelnial swoj obywatelski obowiazek i kontrolowal politykow gdy ustalali
                                  takie reguly gry bo dzisiejsi dwudziestoletni gowniarze nie maja zamiaru czuc
                                  sie za to odpowiedzialni. Moze powinienes wyrazic opinie na temat osob nieco
                                  starszych, z obywatelstwem np. belgijskim, ktorzy do tego dopuscili?

                                  > Jesli urzednicy
                                  > unijni nie beda pracowac wcale, to wpracwdzie nadal beda przejadac moje
                                  > pieniadze, ale przynajmniej niczego nie spieprza, jak im sie to udalo
                                  ostatnio.

                                  Rozumiem, ze uzabolalo cie jakies ostatnie dzialanie ktorejs z instytucji
                                  unijnych i dlatego gardzisz epsami. A jak w supermarkecie sprzedadza Ci
                                  uszkodzony towar to gardzisz pracownikami z kasy? Oglaszasz, ze sklepy sa
                                  niepotrzebne i pasozytuja?

                                  > Chodzi mi konkretnie o wprowadzenie jakichs tam niedorzecznych norm
                                  > higienicznych przy produkcji piwa, co zagrozilo bytowi kilkunastu browarow
                                  > belgijskich, poslugujacych sie metoda fermentacji naturalnej (lambiki i
                                  geuze).

                                  > Podobne problemy byly we Francji z serami niepasteryzowanymi i w Polsce tez
                                  > (zreszta nadal sa). Po cholere Unia ma regulowac jak sie robi piwo czy ser?
                                  > Miejscowi i tak wiedza lepiej.

                                  Normy sa po to by Belgijski browar mogl bez przeszkod sprzedawac swoje piwo w
                                  Hiszpani i w Polsce i aby w tej Polsce zaden urzednik skorumpowany przez Zywca
                                  i Okocim nie wprowadzil barier dla tego piwa (co przed nastaniem "wszechwladzy"
                                  epsow bylo mozliwe). To dzieki temu, francuzi moga bez przeszkod sprzedawac
                                  swoje likiery w Niemczech (bo kiedys nie mogli), polscy gorale beda mogli
                                  sprzedawac oscypki w niemczech. To dzieki tym urzednikom i "ich" decyzjom (choc
                                  nie wiem dlaczego sadzisz, ze urzednik szczebla sekretarskiego ma az taka
                                  wladze) polscy przedsiebiorcy moga dzis zarabiac na sprzedawaniu towarow i
                                  wykonywaniu wielu uslug w belgii. I jak sie belgijskiemu przedsiebiorcy nie
                                  podoba to moze niech sie uczy od polskiego zamiast jeczec i chronic za wlasnymi
                                  urzednikami od stawiania barier.

                                  Myslalem, ze jak sie tak kategorycznie wypowiadasz to wiesz o tym.
            • epsotek Ciekawe 09.03.05, 16:55
              moze ta srednia jest dla Ciebie niemila bo widzi jakie masz do niej podejscie.
              A Ci mili byli mili bo jeszcze nimi nie zaczoles gardzic? Co?

              A tak przy okazji:
              - Skoro jednak wiekszosci epsow nie znasz to racz nie mowic o nich
              per "gowniarz". Bo to jest chamowate i nieprzystoi czlowiekowi kulturalnemu,
              ktory nie chce byc pouczany
              - To ciekawe co piszesz o dwudziestolatkach. Skoro trzeba miec dyplom magistra
              a i procedura selekcji kandydatow trwa kolejny rok to nalezy podziwiac osoby,
              ktore w tym wieku zostaja epsami. Ja niestety ani jednej tak mlodej osoby nie
              spotkalem. A ile ty poznales, ze uogulniles ten wspanialy wiek na wszystkich?
              - Hmmmm. Jezeli im nizszy szczebel tym dana osoba jest bardziej przekonana o
              swojej wspanialosci to chcialbym sie dowiedziec na jakim szczeblu kariery Ty
              jestes

              :)
              • anbxl Re: Ciekawe 22.03.05, 11:56
                Ja w UE pracowalam (co prawda jako temp)jeszcze kiedy o wstapieniu PL nie
                mowilo sie i juz wowczas uwazano nas za zbyt ambitnych.Ostatnio dochodzily mnie
                rozne sluchy nt mlodych yupi,ale podczas wtorkowego spotkania PCB sama
                przekonalam sie i oto moje wnioski-panowie widac i slychac,ze ,,na
                poziomie,,ale dziewczyny-tak wiekszosc mozna nazwac malolatami i wystarczy
                uslyszec taka zeby wyrobic sobie zdanie nt i popatrzyc-przychodzi taka na
                naprawde interesujaca debate-wielkie dzieki PCB i przez caly czas bawi sie
                gsm;Ale to inna kategoria-bo pozaegzaminowa-podobno wiekszosc to byly
                asystentki europoslow no i posadka pewnie nie pewne-dzis jestes-jutro cie nie
                ma.Oczywiscie nie mozna GENERALIZOWAC bo jest mase fantastycznych mlodych
                ludzi,ktorzy doszli tam swoja ciezka praca
            • boe_ Re: nareszcie dobra oferta dla epsow 10.03.05, 14:57
              EPSO: European Plant Science Organization
              odpowiedzialam na ich wezwanie i pojechalam na swietna konferencje:) czyli tez
              jestem epsem:)no i tez zyje z podatkow:)
              i przy tym jaka jestem wspaniala:)
              nagle zrozumialam czemu paw sie mnie ciagle czepia:))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka