Dodaj do ulubionych

zycie w Belgii

13.12.05, 20:13
Mam pytanie odnosnie kosztow zycia w Belgii. Moj maz a ja z
nim (chyba) wyjezdza w styczniu do Belgii na roczny kontrakt na Uczelni.
Dostanie wynagrodzenie 1822 Euro/miesiecznie. Stad moje pytanie czy z tego da
sie tam wyzyc gdybysmy chcieli jechac razem tzn. moj maz ja i dziecko?
Napiszcie jakie drogie jest zycie u Was?
Pozdrawiam
Iwona
Obserwuj wątek
    • do.ki Re: zycie w Belgii 13.12.05, 20:56
      > Dostanie wynagrodzenie 1822 Euro/miesiecznie. Stad moje pytanie czy z tego da
      > sie tam wyzyc gdybysmy chcieli jechac razem tzn. moj maz ja i dziecko?

      € 1800 miesiecznie na reke? We trojke cienko bedzie. Mieszkanie tak gdzies €
      400-500 miesiecznie, energia € 50 miesiecznie, na jedzenie liczylbym € 100
      tygodniowo co najmniej. Jakis telefon, internet, GSM... powiedzmy, € 50
      miesiecznie. A gdzie dojazdy (samochod i/lub komunikacja publiczna), moze jakies
      drobne przyjemnosci?

      Ja zylem z zona za jeszcze mniej swego czasu, ale dobrze, ze te czasy to juz
      przeszlosc.
      • iwo75 Re: zycie w Belgii 13.12.05, 21:14
        Dzieki za szybka odpowiedz. Tak 1800 Euro na reke. Tak liczylismy 500 na
        mieszkanie, zostanie wiec jeszcze ok 1300. Piszesz 100 na jedzenie na tydzien
        myslisz o 3 osobach czy na jedna osobe?
        Iwona
        • do.ki Re: zycie w Belgii 13.12.05, 21:31
          > Piszesz 100 na jedzenie na tydzien
          > myslisz o 3 osobach czy na jedna osobe?

          Nie no, o trzech, ale za to skromnie liczac.

          Problem polega poza tym na tym, ze potrzebujesz kasy na rozruch. Powiedzmy, ze
          wynajmujesz mieszkanie za € 500 miesiecznie. Ale na poczatku musisz wplacic
          kaucje w wysokosci do 3 miesiecy czynszu...

          Tak liczylismy 500 na mieszkanie, zostanie wiec jeszcze ok 1300.

          Po odliczeniu jedzenia zostanie tak z € 800... po odliczeniu rachunkow za prad i
          telefon zostanie juz tylko € 700. Kupisz jedne buty i bedzie juz € 600. Dwa razy
          w miesiacu zatankujesz- zostanie € 500... Bilet do kina: jakies € 7 od lebka.

          Nie no, mozna. Nie mowie, ze nie, bo tez tak mialem. Ale jesli to ma byc rozwoj
          zawodowy, naukowy i osobisty czy jakis tam, to te pieniadze sa male.
          • iwo75 Re: zycie w Belgii 13.12.05, 21:37
            Dziekuje za odpowiedz. Mamy troche pieniedzy odlozonych tutaj w Polsce na
            koncie wiec mamy jakies zabezpieczenie powiedzmy na to zeby wplacic kaucje na
            mieszkanie i miec jeszcze jakies awaryjne pieniadze ale wiadomo nie
            chcielibysmy roztrwonic oszczednosci :)
        • kasiabru Re: zycie w Belgii 13.12.05, 21:32
          Przezyjecie. Jak bedziecie rozsadnie planowac wydatki. 100E na tydzien to
          wydawalam tylko na siebie, ale liczylam rowniez chemie i alkohol.

          Zastanow sie tylko czy dacie rade przezyc w ten sposob przez caly rok
          (psychicznie). Studenci tak zyja, ale wy przeciez jestescie juz w innej
          sytuacji, na dodatek z maluchem, ktory tez potrzebuje (jedzenie, pieluszki,
          ubranka, ze nie wspomne o lekarzu nie daj Boze).
          • iwo75 Re: zycie w Belgii 13.12.05, 21:41
            Mam nadzieje ze damy rade. Chodzilo mi tylko o odpowiedz czy da sie za to rade
            przezyc. Jak juz pisalam mamy oszczednosci tutaj w Polsce ktorych rzecz jasna
            nie chcielibysmy roztrwonic ale zawsze to jakies zabezpieczenie mysle np o
            lekarzu itp. Maluch juz prawie 4 letni wiec pieluszek nie uzywa. Nie chce tutaj
            zostac sama jak maz wyjedzie on tez nie chce jechac sam :(
            • do.ki Re: zycie w Belgii 13.12.05, 22:15
              > Maluch juz prawie 4 letni wiec pieluszek nie uzywa.

              Nie ma sie z czego cieszyc. nie:owle jest stosunkowo taniej- paka pampersow w
              Makro to raptem € 35 (a co? jestem na biezaco, no nie?), sloiczki mozna
              przywiezc z Polski (bo tansze i duzo lepszy wybor), ale 4- latek potrzebuje
              butow, ciuchow i masy innych rzeczy. W koncu czyms sie musi tu zajac, prawda? Ty
              zreszta tez...

              > nie chcielibysmy roztrwonic ale zawsze to jakies zabezpieczenie mysle np o
              > lekarzu itp.

              Wiesz, jesli z oszczednosci chcesz placic za lekarza, to te € 1800 miesiecznie
              to tylko dodatek do Twojego budzetu. Rozumiem, ze kontrakt z uczelnia reguluje
              ubezpieczenie zdrowotne via NFZ?

              > Nie chce tutaj
              > zostac sama jak maz wyjedzie on tez nie chce jechac sam :(

              Z drugiej strony, przeciez to tylko rok. Da sie przezyc (znowu pisze na
              podstawie wlasnych doswiadczen).
              • iwo75 Re: zycie w Belgii 13.12.05, 22:38
                Oczywiscie ze bedziemy mieli ubezpieczenie, mialam na mysli sytuacje ze trzeba
                wylozyc za lekarza a potem ubezpieczyciel zwraca pieniadze bo wiem ze w
                niektorych krajach tak to wyglada. Z wlasnego doswiadzenia wiem jednak za
                niemowlak kosztuje troche wiecej niz 4 latek jedzacy juz razem z rodzicami ale
                to juz inna kwestia. Zreszta ciuchow tez mozna troche kupic w Polsce :)
                • do.ki Re: zycie w Belgii 13.12.05, 23:10
                  Z wlasnego doswiadzenia wiem jednak za
                  > niemowlak kosztuje troche wiecej niz 4 latek jedzacy juz razem z rodzicami

                  Tylko ze jedzenie to znikomy procent "calkowitych kosztow posiadania dziecka".
                  • paw_dady Re: zycie w Belgii 13.12.05, 23:21
                    do.ki napisał:

                    > Z wlasnego doswiadzenia wiem jednak za
                    > > niemowlak kosztuje troche wiecej niz 4 latek jedzacy juz razem z rodzicam
                    > i
                    >
                    > Tylko ze jedzenie to znikomy procent "calkowitych kosztow posiadania dziecka".

                    najdrozszy to alimenty ;o)
    • paw_dady doki ma racje 13.12.05, 23:28
      da sie przezyc ale bedzie ciezko...
      jak bedziesz gotowala i sama sprzatala oraz nie pial tyle co kasiabru da sie
      wyzyc za niewiekie pieniadze - nasi z podlasia twierdza ze 2osoby dorosle za
      200/mies przezyja.

      wiec 400 bez szalsntw jesl igotujesz powinn owystarczyc. O odkladaniu hmm to
      inna dyskusja.

      powodzenia
      • do.ki Re: doki ma racje 14.12.05, 11:23
        Powiem tak: €1800 netto to jest w poblizu sredniej belgijskiej pensji, a za
        srednia pensje zyje sie... srednio. Przyzwoicie to rodzina moze zyc za dwie
        srednie pensje, a Wy chcecie z jednej.
        • paw_dady Re: doki ma racje 14.12.05, 13:33
          do.ki napisał:

          > Powiem tak: €1800 netto to jest w poblizu sredniej belgijskiej pensji, a
          > za
          > srednia pensje zyje sie... srednio. Przyzwoicie to rodzina moze zyc za dwie
          > srednie pensje, a Wy chcecie z jednej.

          doki zauwaz - jesl izyjesz w akmpusie uniwersytecki koszty utrzymania sa tez
          niskie wiec 1800 mzoe byc relatywnie ok. p o prostu koszty rosna dosc szybko ze
          wzrostem 'mania'. masz dom (dolicz kadaster + remotny + kredyt_ masz auto
          (dolicz leasing dolisz paliwo dolicz cokowliek potrzebnego w aucie)... a ile
          prosciej ajk tego nei masz? ...

          pzoa tym mlodym ludzio zawsze jakso oszczedniej wychodzi. A Ty to po prostu
          rozpierducha jestes, O ! ;o)
          • do.ki Re: doki ma racje 14.12.05, 16:08
            Gdyby chodzilo o zycie w campusie, to nie mowilibysmy o wynajmowaniu mieszkania
            za 500.

            > masz dom (dolicz kadaster + remotny + kredyt

            Eno, przeciez wiesz, ze albo kredyt, albo kadaster. Ostatnio epsy straszyly sie
            na swoim forum podatkiem katastralnym, ale przeciez podatek katastralny jest
            odliczany w pierwszym rzedzie od odsetek kredytu, wiec o co chodzi?

            > masz auto
            > (dolicz leasing dolisz paliwo dolicz cokowliek potrzebnego w aucie)... a ile
            > prosciej ajk tego nei masz? ...

            Prosciej? Raczysz zartowac. Odstaw auto na pare dni i zobacz jak "prosto" ci sie
            zyje. Mobilnosc kosztuje. Gdyby nie to, ze z autem wychodzi taniej niz bez auta,
            to przeciez nie ladowalbym pieniedzy w te kupe zelastwa, no nie?
            • paw_dady Re: doki ma racje 14.12.05, 18:49
              eee tam ja Cie tam wiem zebys ladowal a jakas wypasiona bryke - rozpierducha
              jestes hi hi


              mowiac omobilnosci - na uniwerku masz wiecej czasu na autobusy,kiedys t
              rpzechodzilem ;o). A za mobilnosc placisz tylko wtedy kiedy ten czas drozej
              kosztuje od Twoje pracy...
              • do.ki Re: doki ma racje 14.12.05, 19:20
                > A za mobilnosc placisz tylko wtedy kiedy ten czas drozej
                > kosztuje od Twoje pracy...

                Nie tylko wtedy, kiedy ma to cos wspolnego z praca. Pozyjesz jeszcze z pol roku,
                to zobaczysz. :-)
                    • froni.szla Re: doki ma racje 14.12.05, 23:20
                      vico1 napisał:

                      > Radosc zycia zaczyna sie od 3.5 kilo netto/rodzine/miesiac. Czyli dwie osoby
                      > musza pracowac, albo zarabiac tyle co Paw.

                      Na 3.5 kilo netto/rodzine/miesiac musza pracowac dwie osoby?
                      Smutne.
                      • paw_dady Re: doki ma racje 14.12.05, 23:31
                        froni.szla napisał:

                        > vico1 napisał:
                        >
                        > > Radosc zycia zaczyna sie od 3.5 kilo netto/rodzine/miesiac. Czyli dwie os
                        > oby
                        > > musza pracowac, albo zarabiac tyle co Paw.
                        >
                        > Na 3.5 kilo netto/rodzine/miesiac musza pracowac dwie osoby?
                        > Smutne.

                        mowa o sredniej, a gdzies srednia jest taka duzo wyzsza? podaj nazwe kraju i
                        sprawdzimy. w Pl srednia jest cos 2000PLN (530EUR) brutto przypomne.
                        • froni.szla Re: doki ma racje 14.12.05, 23:52
                          paw_dady napisała:

                          > mowa o sredniej, a gdzies srednia jest taka duzo wyzsza?
                          mowa nie o sredniej tylko o 3.5 kilo netto/rodzine/miesiac, od ktorego to
                          zaczyna sie radosc zycia (hahaha), i na ktore musza pracowyc dwie osoby!!

                          > w Pl srednia jest cos 2000PLN (530EUR) brutto przypomne.
                          a co mnie Pl? nie musze tam zyc na szczescie.
                          • paw_dady Re: doki ma racje 15.12.05, 00:01
                            froni.szla napisał:

                            > paw_dady napisała:
                            >
                            > > mowa o sredniej, a gdzies srednia jest taka duzo wyzsza?
                            > mowa nie o sredniej tylko o 3.5 kilo netto/rodzine/miesiac, od ktorego to
                            > zaczyna sie radosc zycia (hahaha), i na ktore musza pracowyc dwie osoby!!

                            mowa wlasnie o sredniej, przeczytaj jeszcze raz poprzednie posty

                            > > w Pl srednia jest cos 2000PLN (530EUR) brutto przypomne.
                            > a co mnie Pl? nie musze tam zyc na szczescie.

                            a gdzie zyjesz?
                            • froni.szla Re: doki ma racje 15.12.05, 00:19
                              paw_dady napisała:

                              > mowa wlasnie o sredniej, przeczytaj jeszcze raz poprzednie posty
                              czytalem, moze sie i myle.

                              > a gdzie zyjesz?
                              obecnie w Brukseli, nie wiem jak dlugo jeszcze. codziennie inne niespodzianki.
                              kazda kolejna fajniejsza:-)

                              • paw_dady Re: doki ma racje 15.12.05, 00:21
                                froni.szla napisał:

                                > paw_dady napisała:
                                >
                                > > mowa wlasnie o sredniej, przeczytaj jeszcze raz poprzednie posty
                                > czytalem, moze sie i myle.

                                jak kazdy z nas w koncu tylko ludzmi jestesmy ;)

                                > > a gdzie zyjesz?
                                > obecnie w Brukseli, nie wiem jak dlugo jeszcze. codziennie inne niespodzianki.
                                > kazda kolejna fajniejsza:-)

                                coz zycie kontraktora nie jest latwe - oczywiscie jak kazdy kontraktor palcisz
                                pdoatki ... 57% to co cos kol osredniej zostanie ;P
                                • froni.szla Re: doki ma racje 15.12.05, 00:32
                                  paw_dady napisała:

                                  > coz zycie kontraktora nie jest latwe - oczywiscie jak kazdy kontraktor
                                  palcisz pdoatki ... 57% to co cos kol osredniej zostanie ;P

                                  owszem jestem kontraktorem, a moje zycie wydaje mi sie latwiejsze niz zycie
                                  wielu z was, chociaz niekoniecznie. mi kase wpychaj gdzie sie da zebym sie
                                  tylko przemiescil. wiec sie przemieszczam. tak na reke to zostaje mi jakies 5
                                  srednich. moja zona mialaby pracowac? po co? wazne ze sie ze mna przemieszcza.

                                  • paw_dady Re: doki ma racje 15.12.05, 00:51
                                    froni.szla napisał:

                                    > owszem jestem kontraktorem, a moje zycie wydaje mi sie latwiejsze niz zycie
                                    > wielu z was, chociaz niekoniecznie. mi kase wpychaj gdzie sie da zebym sie
                                    > tylko przemiescil. wiec sie przemieszczam. tak na reke to zostaje mi jakies 5
                                    > srednich. moja zona mialaby pracowac? po co? wazne ze sie ze mna
                                    przemieszcza.
                                    >

                                    5srednich hy hy gdziez takie stawki? po kryzysie nawet jak walisz sapa ciezk
                                    owyciagnac powyzej 6 stow ;) oczywiscie uwzgledniajac 57% procent podatkow to
                                    5 srednich nie wyjdzie ;)

                                    anyway kiedys dzieci pdorosna i co wtedy ze szkola? a co jesli z wiekiem coraz
                                    trudniej o kontrakcik? milych przemyslen ;)
                                    • froni.szla Re: doki ma racje 15.12.05, 01:07
                                      paw_dady napisała:

                                      > 5srednich hy hy gdziez takie stawki?
                                      dzisjaj w Bruksli. kontrakt do sierpnia. ale ja sie nie przejmuje na
                                      przyszlosc. co kontrakt to lepszy.

                                      >po kryzysie nawet jak walisz sapa ciezk owyciagnac powyzej 6 stow ;)
                                      600? co ty mowisz?
                                      siedze w branzy TV.


                                      > anyway kiedys dzieci pdorosna i co wtedy ze szkola?
                                      nie mam narazie i nie zanosi sie na to.

                                      >a co jesli z wiekiem coraz
                                      > trudniej o kontrakcik? milych przemyslen ;)
                                      jak do tej pory to za kazdym razem latwiej. to oni mnie chca, a nie ja ich.
                                      a jak za 5 lat nie bede mial kontraktu to i tak mi wystarczy na kolejnych kilka
                                      lat, a w ciagu tych lat mozna duzo zrobic. trzeba myslec za mlodu.

                                      • paw_dady Re: doki ma racje 15.12.05, 01:16
                                        froni.szla napisał:


                                        > >po kryzysie nawet jak walisz sapa ciezk owyciagnac powyzej 6 stow ;)
                                        > 600? co ty mowisz?
                                        > siedze w branzy TV.

                                        z ciekawosci nie jako techniczny tylko redaktor? wiec coz mam powiedzic zycze
                                        sukcesow znim nie wjeda hindusi do branzy ;o)


                                        > > anyway kiedys dzieci pdorosna i co wtedy ze szkola?
                                        > nie mam narazie i nie zanosi sie na to.

                                        na razie nie ale przyjdzie czas ... takie zycie ;)


                                        > > trudniej o kontrakcik? milych przemyslen ;)
                                        > jak do tej pory to za kazdym razem latwiej.

                                        pociesz sie do nastepnego kryzysu teraz wszystkim latwo nawet swierzakow biora
                                        jak tylko maja jakies pdostawy ;)

                                        > to oni mnie chca, a nie ja ich.

                                        nie do konca ty ich oni ciebie inaczej nie ma kontraktu tak to dziala,
                                        nieprawdaz?

                                        > a jak za 5 lat nie bede mial kontraktu to i tak mi wystarczy na kolejnych
                                        kilka
                                        > lat, a w ciagu tych lat mozna duzo zrobic. trzeba myslec za mlodu.

                                        zawsze mozna tylko nie caly czas jest sie mlodym i kiedys zycie na walizkach
                                        sie nudzi...

                                        a wiesz kiedys mailem kumpli mowiacych to samo dzis znow wrocili do
                                        kontraktowania - jak kasa sie koczy a styl zycia zostaje jakos trzeba
                                        zarabiac...
                                        • froni.szla Re: doki ma racje 15.12.05, 01:31
                                          paw_dady napisała:

                                          > froni.szla napisał:

                                          >
                                          > z ciekawosci nie jako techniczny tylko redaktor?
                                          ani techniczny, ani redaktor. nie bede o tym pisal. nie warto.

                                          >wiec coz mam powiedzic zycze
                                          > sukcesow znim nie wjeda hindusi do branzy ;o)
                                          to byl zart? oni juz dawno z nami wspolpracuja.

                                          > na razie nie ale przyjdzie czas ... takie zycie ;)
                                          chyba juz za stary jestem. aczkolwiek, nigdy nie widomo.

                                          > pociesz sie do nastepnego kryzysu teraz wszystkim latwo nawet swierzakow
                                          biora jak tylko maja jakies pdostawy ;)
                                          ale ja wlasnie nie jestem swirzakiem. stary jestem! stary!

                                          > > to oni mnie chca, a nie ja ich.
                                          > nie do konca ty ich oni ciebie inaczej nie ma kontraktu tak to dziala,
                                          > nieprawdaz?
                                          nieprawdaz. jak do tej pory to zawsze oni mnie chcieli, a nie ja ich.
                                          a ze dobre warunki zawsze byly to im sluze.

                                          > zawsze mozna tylko nie caly czas jest sie mlodym i kiedys zycie na walizkach
                                          > sie nudzi...
                                          nie jestem mlody juz od dawna. zycie na walizkach kiedys mi sie znudzilo, ale
                                          teraz znowu mi sie podoba.

                                          > a wiesz kiedys mailem kumpli mowiacych to samo dzis znow wrocili do
                                          > kontraktowania - jak kasa sie koczy a styl zycia zostaje jakos trzeba
                                          > zarabiac...
                                          moze masz i racje.
                      • vico1 Re: doki ma racje 15.12.05, 00:03
                        Smutne ale prawdziwe. Za duzo nas i nie wszyscy pracuja, z wyboru lub z
                        koniecznosci, a chca zyc jak inni.
                        Dla mlodych ludzi pewnie hameryka lepsza. Zastanowcie sie :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka