Dodaj do ulubionych

sezon komercji ehk "swiat czerownego ludka"

09.12.06, 22:07
otwarty. wlasnie w radio pierwszy raz w tym roku lecial Wham - last
Christmas. Czyli sezon komeryjnego grubego czlowieczka i zakupowych szalenstw
otwerty.


Wczoraj uslyszlaem nawet w Kaliszforni: happy hollidays nie wolno im jzu
mowic Merry Christmas...


Nobo ktoz pamieta po co BOze Narodzenie. TO takei zabobonne. My nowoczesnie
ludzie mamy swiatynie w kazdym mallu, liczy sie prezenty zakupy i tak zwane
rodzinne swieta (napic napchac bebzona). No a jak czlowie zje to i strawi.
Wysra. I nazywa to dostanim zyciem w kapitalizmie.


Smutne, ze ludziska dzis ne widza ze poza trawieniem i gijacym miesem jest
jeszcze cos wiecej...


Uszanowania
PD
Obserwuj wątek
    • paczula8 Re: sezon komercji ehk "swiat czerownego ludka" 09.12.06, 23:34
      > Nobo ktoz pamieta po co BOze Narodzenie. TO takei zabobonne. My nowoczesnie
      > ludzie mamy swiatynie w kazdym mallu, liczy sie prezenty zakupy i tak zwane
      > rodzinne swieta (napic napchac bebzona). No a jak czlowie zje to i strawi.
      > Wysra. I nazywa to dostanim zyciem w kapitalizmie.

      Oprócz tego, że pomyliłes kapitalizm z socjalizmem, wszystko sie zgadza;)

      > Smutne, ze ludziska dzis ne widza ze poza trawieniem i gijacym miesem jest
      > jeszcze cos wiecej...

      Prezenty! zgadłam?;)))
      • paw_dady Re: sezon komercji ehk "swiat czerownego ludka" 09.12.06, 23:48
        paczula8 napisała:

        > > Nobo ktoz pamieta po co BOze Narodzenie. TO takei zabobonne. My nowoczesn
        > ie
        > > ludzie mamy swiatynie w kazdym mallu, liczy sie prezenty zakupy i tak zwa
        > ne
        > > rodzinne swieta (napic napchac bebzona). No a jak czlowie zje to i strawi
        > .
        > > Wysra. I nazywa to dostanim zyciem w kapitalizmie.
        >
        > Oprócz tego, że pomyliłes kapitalizm z socjalizmem, wszystko sie zgadza;)


        Absolutnie nie to kapitalim jest systemem opartym na chciwosci i przmocy w
        samych zalozeniach.

        > > Smutne, ze ludziska dzis ne widza ze poza trawieniem i gijacym miesem jes
        > t
        > > jeszcze cos wiecej...
        >
        > Prezenty! zgadłam?;)))

        uzyj kobiecje intuicji.


        Uszanowania
        PD
        • paczula8 Re: sezon komercji ehk "swiat czerownego ludka" 10.12.06, 00:08
          > Absolutnie nie to kapitalim jest systemem opartym na chciwosci i przmocy w
          > samych zalozeniach.

          Bzdura. Kapitalizm to własność, wolnośc i sprawiedliwiść. To socjalista
          kradnie bogatym, zeby dać biednym ... taki Janosik na przykład ...:)

          > uzyj kobiecje intuicji.

          wstydzę sie napisać;)
          • paw_dady Re: sezon komercji ehk "swiat czerownego ludka" 10.12.06, 00:10
            paczula8 napisała:

            > Bzdura. Kapitalizm to własność, wolnośc i sprawiedliwiść.
            coz dobry żart tynfa wart



            > To socjalista
            > kradnie bogatym, zeby dać biednym ... taki Janosik na przykład ...:)

            natomiast kapitalizm zabiera biednym zeby dac bogatym

            > > uzyj kobiecje intuicji.
            >
            > wstydzę sie napisać;)

            wal paczula, wal (cos jak run Forrest, run)


            Uszanowania
            PD
            • paczula8 Re: sezon komercji ehk "swiat czerownego ludka" 10.12.06, 00:19
              paw_dady napisała:

              > paczula8 napisała:
              >
              > > Bzdura. Kapitalizm to własność, wolnośc i sprawiedliwiść.
              > coz dobry żart tynfa wart

              To akurat wcale nie był żart, nie ma bardziej sprawiedliwego systemu na
              świecie niż kapitalizm.

              > > To socjalista
              > > kradnie bogatym, zeby dać biednym ... taki Janosik na przykład ...:)
              >
              > natomiast kapitalizm zabiera biednym zeby dac bogatym

              Kapitalista nic nikomu nie zabiera. Kapitalista zarabia.

              > > > uzyj kobiecje intuicji.
              > >
              > > wstydzę sie napisać;)
              >
              > wal paczula, wal (cos jak run Forrest, run)

              Dobra, ja sie tak łatwo nie daje podpuszczać, lepiej Ty napisz co miałes na
              myśli ... bo we mnie jak widzisz żadnej duchowości ...;)
              • paw_dady Re: sezon komercji ehk "swiat czerownego ludka" 10.12.06, 00:23
                paczula8 napisała:


                > To akurat wcale nie był żart, nie ma bardziej sprawiedliwego systemu na
                > świecie niż kapitalizm.

                Cos jak zaklady chemiczne w Bophalu w Indiach, szycie pilek w Bangladeszu czy
                demokracja w Iraku? no fakt lepszego systemu nie ma.



                > > natomiast kapitalizm zabiera biednym zeby dac bogatym
                >
                > Kapitalista nic nikomu nie zabiera. Kapitalista zarabia.

                Oczywiscie janosik swiadczyl tez uslugi - za to pobiera dodatki klimatyczne. W
                jezyku kapitalistow.




                > > wal paczula, wal (cos jak run Forrest, run)
                >
                > Dobra, ja sie tak łatwo nie daje podpuszczać, lepiej Ty napisz co miałes na
                > myśli ... bo we mnie jak widzisz żadnej duchowości ...;)

                Dla mnie siat to nie tylko kapusta i gnijace miecho. Bywaja tez inne warosci.
                Niewidzialne, nie warte nic w kapitalizmie, ale dzieki ktorym jestesmy ludzmi a
                nie zwierzetami.


                Uszanowania
                PD
                • paczula8 Re: sezon komercji ehk "swiat czerownego ludka" 10.12.06, 00:36
                  paw_dady napisała:



                  > Cos jak zaklady chemiczne w Bophalu w Indiach, szycie pilek w Bangladeszu czy
                  > demokracja w Iraku? no fakt lepszego systemu nie ma.

                  To ciosy poniżej pasa, bo podajesz skrajne przykłady ... poza tym nie ma żadnej
                  demokracji w Iraku, nie mówiąc o tym, że nie uważam demokracji za ustrój
                  najlepszy ...
                  >
                  >
                  > > > natomiast kapitalizm zabiera biednym zeby dac bogatym
                  > >
                  > > Kapitalista nic nikomu nie zabiera. Kapitalista zarabia.
                  >
                  > Oczywiscie janosik swiadczyl tez uslugi - za to pobiera dodatki klimatyczne.
                  W jezyku kapitalistow.

                  Nie wiem jakie usługi świadczył Janosik, w każdym razie nie zarabiał ... a do
                  legendy przeszedł ... ot sprawiedliwość ... pawiowa;D
                  Nie mówiąc o tym, że bez kapitalistów Janosik w ogóle by nie zaistniał, a na
                  odwrót bez problemu...

                  > Dla mnie siat to nie tylko kapusta i gnijace miecho. Bywaja tez inne warosci.
                  > Niewidzialne, nie warte nic w kapitalizmie, ale dzieki ktorym jestesmy ludzmi
                  > a nie zwierzetami.

                  O Matko Boska, Paw!
                  no dobra, powiedz mi jakie świeta obchodzą socjaliści (czyt. ateiści), dziadka
                  mroza? i co to ma wspólnego z duchowością?

                  • paw_dady Re: sezon komercji ehk "swiat czerownego ludka" 10.12.06, 00:42
                    paczula8 napisała:

                    > To ciosy poniżej pasa, bo podajesz skrajne przykłady ... poza tym nie ma
                    żadnej demokracji w Iraku, nie mówiąc o tym, że nie uważam demokracji za ustrój
                    > najlepszy ...

                    jak icios ponizej pasa? mowienie prawy to taki cios?
                    np. tam sa kapitalistyczne US kolebka demokracji, ostoja wolnego rynku. A przed
                    wojna domowa byl dyktator ale ludzie nie umieral tysiacami na ulicach w wojnie
                    domowej. Byla woda ijedzenie o opiece zdrowotnej nie wspomne.




                    > > Oczywiscie janosik swiadczyl tez uslugi - za to pobiera dodatki klimatycz
                    > ne.
                    > W jezyku kapitalistow.
                    >
                    > Nie wiem jakie usługi świadczył Janosik, w każdym razie nie zarabiał ... a do
                    > legendy przeszedł ... ot sprawiedliwość ... pawiowa;D

                    jak ot nie siwadczyl uslug? wiekszosc firm takowe swiadczy ;)

                    > Nie mówiąc o tym, że bez kapitalistów Janosik w ogóle by nie zaistniał, a na
                    > odwrót bez problemu...

                    nie? ien ma mafii, gangow akrteli kokainowcyh? to wymysl komunistycznej
                    progandy? aha

                    to po co policja, zeby dzieci do szkoly przeprowadzac?




                    > O Matko Boska, Paw! no dobra, powiedz mi jakie świeta obchodzą socjaliści
                    (czyt. ateiści), dziadka mroza? i co to ma wspólnego z duchowością?
                    >

                    ja tu nie mowie o systemach i ustrojach - ja mowie o sprawch duchowych.
                    kapitalisci nei maje tego w swoim slowniku.


                    Uszanowanie
                    PD
                    • paczula8 Re: sezon komercji ehk "swiat czerownego ludka" 10.12.06, 10:46
                      > > To ciosy poniżej pasa, bo podajesz skrajne przykłady ... poza tym nie ma
                      > żadnej demokracji w Iraku, nie mówiąc o tym, że nie uważam demokracji za
                      ustrój
                      > > najlepszy ...
                      >
                      > jak icios ponizej pasa? mowienie prawy to taki cios?

                      Jakiej prawdy, prawda lezy zawsze posrodku, a Ty mi pokazujesz jakies
                      skrajności ... ja tez mogłabym podać parę przykładów , gdzie zwyciężyła tzw
                      sprawiedliwość społeczna ... tylko po co, ludzie głosuja nogami, słyszałeś może
                      o uciekinierach ze Stanów na Kubę ...?

                      > > Nie wiem jakie usługi świadczył Janosik, w każdym razie nie zarabiał ...
                      > a do legendy przeszedł ... ot sprawiedliwość ... pawiowa;D
                      >
                      > jak ot nie siwadczyl uslug? wiekszosc firm takowe swiadczy ;)

                      Słuchaj, nie wiem, czy Janosik miał jakąś firmę , nie wiiem czy świadczył
                      usługi ... wiem , ze zabierał bogatym. Komu by zabierał, gdyby bogatych nie
                      było? Na czym zbudowałby swoja legendę? Janosik to jeden z pierwszych
                      socjalistów/populistów i tyle ...:)


                      > Nie mówiąc o tym, że bez kapitalistów Janosik w ogóle by nie zaistniał, a
                      > na odwrót bez problemu...
                      >
                      > nie? ien ma mafii, gangow akrteli kokainowcyh? to wymysl komunistycznej
                      > progandy? aha to po co policja, zeby dzieci do szkoly przeprowadzac?

                      Ale o czym ty piszesz, bo ja o Janosiku ... aaa juz wiem, Ty o hipisach ...;)))

                      > > O Matko Boska, Paw! no dobra, powiedz mi jakie świeta obchodzą socjaliś
                      > > ci (czyt. ateiści), dziadka mroza? i co to ma wspólnego z duchowością?

                      > ja tu nie mowie o systemach i ustrojach - ja mowie o sprawch duchowych.
                      > kapitalisci nei maje tego w swoim slowniku.

                      Jak to nie? cały czas mówisz - kapitaliści i kapitaliści ... tak jakby sprawy
                      duchowe były przypisane do jednego światopoglądu, co ciekawe , z Twojego
                      rozumowania wynikałoby , że duchowość zarezerwowana jest dla lewicy, co jest
                      oczywistą bzdurą ... bo to prawica właśnie opiera sie na tradycji i wierze w
                      Boga, czyli na duchoości ... a może sie mylę?


    • do.ki jakos nie widze sprzecznosci 10.12.06, 01:16
      Pomiedzy napelnionym brzuchem/pelna micha a duchowa refleksja.

      Wiecej powiem: jak w brzuchu burczy, to nie ma co filozofowac, tylko trza szukac czegos na zab.

      > Smutne, ze ludziska dzis ne widza ze poza trawieniem i gijacym miesem jest
      > jeszcze cos wiecej...

      Wszystko po kolei. Jak juz strawisz, bedzie czas na cos wiecej. Hierarchia potrzeb.

      Z tego zreszta wynika wyzszosc kapitalizmu nad praktycznym socjalizmem- ze zostaje czasu i sil na cos wiecej niz walka o kazdy dzien w kolejkach.
      • paw_dady to kup sobie google 10.12.06, 13:17
        do.ki napisał:

        > Pomiedzy napelnionym brzuchem/pelna micha a duchowa refleksja.
        >
        > Wiecej powiem: jak w brzuchu burczy, to nie ma co filozofowac, tylko trza
        szukac czegos na zab.Wszystko po kolei. Jak juz strawisz, bedzie czas na cos
        wiecej. Hierarchia potrzeb.
        >


        Maslow niestety nie umial wytlumaczyc dlaczego mnisi tak kiepsko pasuja do jedo
        teorii.



        > Z tego zreszta wynika wyzszosc kapitalizmu nad praktycznym socjalizmem- ze
        zost aje czasu i sil na cos wiecej niz walka o kazdy dzien w kolejkach.
        >

        kapitalizm zmusza cie do pracy po 60h na tydzien i do ciaglych wydatwkow. A
        wieczorami serwuje biegunke obrazowa typu BB czy chala hollywodzka.

        No to gdzie ten czas na sprawy duchowe?


        Uszanowania
        PD
      • vico1 Re: jakos nie widze sprzecznosci 10.12.06, 19:37
        Zjadlem, wypilem, wiec pofilozofuje...

        Czy po jedzonku zapadamy w duchowa kontenplacje? Bede okrutny. Albo zapadamy w
        drzemke, albo wlaczamy Wittekerke lub innego Klossa. W najlepszym przypadku
        zajmujemy sie tym co bylo tematem filmu "Wielkie Zarcie".
        Dlatego nie wierze w zachowanie prawidlowej kolejnosci potrzeb i miejsce na
        duchowa/religijna kontemplacje.

        To raczej niedobor jedzonka sklonilby tego lub owego przynajmniej do
        rozpaczliwego zawolania: Daj Panie jesc!
        Nie krytykuje innych, bo sam nie jestem idealem. Ale co prawda, to prawda.

        > Z tego zreszta wynika wyzszosc kapitalizmu nad praktycznym socjalizmem- ze
        > zostaje czasu i sil na cos wiecej niz walka o kazdy dzien w kolejkach.

        Wrecz odwrotnie. W komfortowym kapitalizmie wyparto sie religii, zastepujac ja
        wierze w pieniadz, w polskim socjalizmie religia miala sie natomiast bardzo dobrze.

        Pozdrowienia
        • paczula8 Czy można sie wtracić? :) 10.12.06, 21:04
          > Wrecz odwrotnie. W komfortowym kapitalizmie wyparto sie religii, zastepujac ja
          > wierze w pieniadz, w polskim socjalizmie religia miala sie natomiast bardzo
          dob
          > rze.

          A co z Rosja radziecką, albo z socjalistyczna Europą ? czy tu tez religia
          miała/ma sie dobrze? I dlaczego piszesz, że w kapitalizmie (komfortowym lub
          nie, nieważne) wyparto sie religii? Przeciez przecietny kapitalista ma
          światopogląd konserwatywny, a to oznacza, że jest przywiązany do tradycji,
          wiary i historii swojego kraju ...

          Pozdrawiam.
          • vico1 Re: Czy można sie wtracić? :) 10.12.06, 22:25
            Witam,
            Napisalem 'w polskim socjalizmie', czyli nie w systemie totalitarnym lub prawie
            totalitarnym, jakim byl Sojuz. W Sojuzie religia miala sie formalnie gorzej, ale
            byla zywa wsrod ludzi. Znalem wiele lat temu pewna Rosjanke, pania Tamare, ktora
            bez skrepowania wolala 'caryca niebiesnaja, a bylo to we wczesnym Brezniewie,
            czyli w okresie niezlego zamordyzmu. Mnie sie wtedy wydawalo, ze religie tam
            calkowicie wypleniono.

            Kapitalizmowi potrzebne jest spoleczenstwo konsumpcyjne. Konsumentom wydaje, ze
            wszystko moga kupic za pieniadze, chociaz pewnosc ich jest zludna, nie chca tego
            przyznac. Wydaje im sie, ze nie potrzebuja tego calego religijnego kitu.
            Jaki jest tego efekt? Puste koscioly - przerabiane na sale imprezowe lub
            meczety, jedna msza na tydzien, niedobor ksiezy. To nie jest przypadkowa seria.

            Dlaczego kapitalista mialby byc konserwatywny? To najbardziej kreatywny i idacy
            z czasem element naszej spolecznosci. Wiesz kto jest konserwatywny? Urzednik -
            im wyzszego szczebla tym bardziej konserwatywny. Zyjacy dzieki rezymowi i nie
            chcacy tego systemu na grosz zmienic. Tak jest wszedzie na swiecie.

            Konserwatywny wcale nie laczy sie z przywiazaniem do wiary. Mozna byc
            konserwatywnym ateista.


            • paw_dady Re: Czy można sie wtracić? :) 10.12.06, 23:02
              I subscribe to your point of view vico. Dodam tylko, ze nie bardzo rozumiem
              paczule. Dlaczego nieby kapitalista ma byc konserwatysta i niby wierzyc? wiar
              bardzo przeszkadza w zyciu kapitalisty - oszustwa podatkowe, lapowki wrogie
              przejecie, wyrzucanie ludzi na bruk aby maxymalizowac zysk, sprzedawianie gowna
              w ladnym papierku i zachwalanie ludziom jako zdrowego jedzenie? to sie kloci z
              zasadami kazdej religii.

              Uszanowania
              PD
            • paczula8 Re: Czy można sie wtracić? :) 11.12.06, 22:35
              W Sojuzie religia miala sie formalnie gorzej, ale
              > byla zywa wsrod ludzi. Znalem wiele lat temu pewna Rosjanke, pania Tamare,
              ktora
              > bez skrepowania wolala 'caryca niebiesnaja, a bylo to we wczesnym Brezniewie,
              > czyli w okresie niezlego zamordyzmu.

              Sugerujesz, że katolików (np w Polsce) poznaje sie po tym, że uzywaja słow "o
              mój Boże", "Matko Boska", "Jezus Maria" itp ...? Czy naprawde sądzisz, ze mozna
              tu mówic i żywotności religii?

              > Kapitalizmowi potrzebne jest spoleczenstwo konsumpcyjne.

              I o to chodzi!!! Rynek konsumenta zmusza producentów do obniżenia cen i
              polepszenia jakości ... miedzy innymi na tym właśnie polega wyższość
              kapitalizmu nad socjalizmem :)

              > Dlaczego kapitalista mialby byc konserwatywny? To najbardziej kreatywny i
              idacy z czasem element naszej spolecznosci.

              Oczywiście , mozna byc liberałem, a nie byc konserwatystą, jak np Tusk,
              Balcerowicz, Kwasniewski ... oni sa bardzo kreatywni ...;)

              > Wiesz kto jest konserwatywny? Urzednik -
              > im wyzszego szczebla tym bardziej konserwatywny. Zyjacy dzieki rezymowi i nie
              > chcacy tego systemu na grosz zmienic. Tak jest wszedzie na swiecie.

              Sorry, ale to nieprawda ... konserwatyzm to jest światopogląd , nie mozna go
              łączyc ani z zawodem , ani z wykształceniem (!!!)


              > Konserwatywny wcale nie laczy sie z przywiazaniem do wiary. Mozna byc
              > konserwatywnym ateista.

              Zgadzam się, konserwatysta nie musi byc wierzący, ale z całą pewnościa
              charakteryzuje sie przywiazaniem do tradycyjnych wartości.
        • do.ki Re: jakos nie widze sprzecznosci 11.12.06, 07:52
          > Czy po jedzonku zapadamy w duchowa kontenplacje? Bede okrutny. Albo zapadamy w
          > drzemke, albo wlaczamy Wittekerke lub innego Klossa.

          Gdy jednak wzniejsiesz sie jeden poziom abstrakcji wyzej, zauwazysz, ze ludzie zyjacy w niedostatku (ulubione przez pawia postpegeerowskie wsie) jakos wielkich dziel ducha nie tworza, a ci, ktorzy jakis poziom materialny osiagneli, tak.

          > Dlatego nie wierze w zachowanie prawidlowej kolejnosci potrzeb i miejsce na
          > duchowa/religijna kontemplacje.

          Twoja wiara jest nieistotna. Wystarczy obserwacja, by stwierdzic, ze mimo, ze nie wierzysz w kolejnosc potrzeb, to ona istnieje.

          > Wrecz odwrotnie. W komfortowym kapitalizmie wyparto sie religii,

          Zartujesz sobie, vico. Nawet ograniczajac sie do Belgii i Polski- Belgia jest z tych dwoch krajem o wiele bardziej religijnym.

          > polskim socjalizmie religia miala sie natomiast bardzo dob
          > rze.

          Na zasadzie przekory i walki z czerwonym, a nie milosci do Boga. Tak zreszta jest do dzis- Polska pelna jest oportunistow religijnych.
          • vico1 Re: jakos nie widze sprzecznosci 11.12.06, 19:49
            do.ki napisał:

            > Gdy jednak wzniejsiesz sie jeden poziom abstrakcji wyzej, zauwazysz, ze ludzie
            > zyjacy w niedostatku (ulubione przez pawia postpegeerowskie wsie) jakos
            > wielkich dziel ducha nie tworza, a ci, ktorzy jakis poziom materialny
            > osiagneli, tak.

            Biedny czy zamozny nie znaczy zaraz, ze ze wsi czy z miasta. Moze byc roznie.
            Koscioly w Polsce sa pelne w miastach i wsiach, dowod, ze miejsce nie ma wplywu
            na religijnosc.
            W Polsce spoleczenstwo konsumpcyjne dopiero sie rozwija, prawdopodobnie
            religijnosc bedzie spadala. Zwlaszcza kiedy nie ma juz JPII. Roznimy sie od
            liberalnego Zachodu, ale w przyszlosci moze sie zmienic.

            > Zartujesz sobie, vico. Nawet ograniczajac sie do Belgii i Polski- Belgia jest
            > z tych dwoch krajem o wiele bardziej religijnym.

            Kto tu zartuje? Nie wystarczy ci porownanie frekwencji w kosciolach? Poczytaj
            belgijskie fora. Belgowie z trudem zwalczyli katolickie rygory w zyciu
            publicznym, sa z tego wrecz dumni. W zyciu rodzinnym resztki katolicyzmu jeszcze
            zostaly, ale uproszczone do chrztu, slubu i pogrzebu.
            Porownanie z Polska wypada zalosnie.

            > Na zasadzie przekory i walki z czerwonym, a nie milosci do Boga. Tak zreszta
            > jest do dzis- Polska pelna jest oportunistow religijnych.

            Po czesci tak, gdzies sie Solidarnosc musiala skoncentrowac, urosnac w sile.
            Bez wiary do takiej sily by jednak nie doszla.
            • do.ki Re: jakos nie widze sprzecznosci 11.12.06, 21:29
              > Biedny czy zamozny nie znaczy zaraz, ze ze wsi czy z miasta.

              Naturalnie, ale to byl tylko jeden mozliwy przyklad na to, ze materialna bieda nie idzie w parze z duchowym bogactwem. Jesli duchowe bogactwo sklania cie do swiadomego wyboru materialnego ubostwa, to juz jest inna rozmowa.

              > Kto tu zartuje? Nie wystarczy ci porownanie frekwencji w kosciolach?

              No to jednak Ty zartujesz. naturalnie, ze nie wystarczy, bo porownanie frekwencji tylko obnaza zalosna plytkosc polskiej religijnosci. Ilosc nie przechodzi w jakosc. Zaangazowanych ksiezy widzialem w Polsce niewielu, za to takich szubrawcow, ktorzy na dobre zniechecili mnie do pojawiania sie w kosciele i owszem. Tu jest pod tym wzgledem o wiele lepiej. jak porownuje sobie wychowanie religijne, jakie szkola serwuje mojemu dziecku z religia w polskiej szkole, to tez nie mam watpliwosci gdzie to przezywanie jest glebsze.
              Ilosc nie jest wazna. Wazna jest IMHO jakosc.
              I ta plytka religijnosc w Polsce bez watpienia sie zawali. Pytanie czy Kosciol Katolicki bedzie umial "reinvent itself"- tak jak to nastapilo w Belgii. Moze niewielu Belgow przyznaje sie do wiary (chociaz?), ale za to ci, ktorzy sie przyznaja, wiedza po co i dlaczego. I za to ich cenie.
              • vico1 Re: jakos nie widze sprzecznosci 11.12.06, 23:06
                do.ki napisał:

                > Naturalnie, ale to byl tylko jeden mozliwy przyklad na to, ze materialna bieda
                > nie idzie w parze z duchowym bogactwem.

                Nie mozna bezmyslnie wiazac stanu materialnego ze stanem duchowym. Nie oto mi
                chodzilo, takze chyba Pawiowi. Mowilismy o degeneracji duchowej spoleczenstwa
                konsumpcyjnego, pogoni za dobrami materialnymi. Czlowiek z dlugiem 60tys euro
                nie jest w stanie o niczym innym myslec.

                > No to jednak Ty zartujesz. naturalnie, ze nie wystarczy, bo porownanie
                > frekwencji tylko obnaza zalosna plytkosc polskiej religijnosci.

                Czy prowadziles jakies badania socjologiczne, ze dochodzisz do tak radykalnych
                wnioskow?

                > Zaangazowanych ksiezy widzialem w Polsce niewielu, za to takich szubraw
                > cow, ktorzy na dobre zniechecili mnie do pojawiania sie w kosciele i owszem.

                Respektuje twoje prywatne doswiadczenia, moje sa troche inne.

                > Pytanie czy Kosciol Katolicki bedzie umial "reinvent itself"- tak jak to
                nastapilo w Belgii.

                Widzisz to czego ja nie widze, lub odwrotnie. Dobrze, ze nie musimy w tym dojsc
                do porozumienia :)
          • paw_dady Re: jakos nie widze sprzecznosci 11.12.06, 23:08
            do.ki napisał:

            >
            > Gdy jednak wzniejsiesz sie jeden poziom abstrakcji wyzej, zauwazysz, ze
            ludzie
            > zyjacy w niedostatku (ulubione przez pawia postpegeerowskie wsie) jakos
            wielkich dziel ducha nie tworza, a ci, ktorzy jakis poziom materialny
            osiagneli, tak.
            >

            aaa to epsy czy bananowa mlodziez? a jakie konkretnie?




            > Twoja wiara jest nieistotna. Wystarczy obserwacja, by stwierdzic, ze mimo, ze
            nie wierzysz w kolejnosc potrzeb, to ona istnieje.
            >

            znow powolujesz sie na bardzo dziurawa teoria Maslova. TO tylko dziurawa teoria
            a umiesz wyltmaczyc jej niecaglosci?


            > Zartujesz sobie, vico. Nawet ograniczajac sie do Belgii i Polski- Belgia jest
            z tych dwoch krajem o wiele bardziej religijnym.
            >

            powaznie? mowisz o Islanie? czy pustych kosciolach zpaelnianych jedynia przez
            Polakow?


            > Na zasadzie przekory i walki z czerwonym, a nie milosci do Boga. Tak zreszta
            jest do dzis- Polska pelna jest oportunistow religijnych.
            >
            tak pisze GW a czy bywasz czasem w kosciele? masz kontakt w kelrem tak
            iprywatny? czy piszesz bo przeczytales?

            Uszanowania
            PD
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka