Dodaj do ulubionych

Wygrzebane z szuflady 3

11.07.05, 01:38
Nagłówek jak w 'wygrzebane z szuflady 3'

Na Kazimierzu...

I jeszcze wódki łyk na Kazimierzu
Tak żeby wątroba rano pękła
I jeszcze raz żeby w kołnierzu
Głowa schowała się przeklęta

I jeszcze wódki łyk w Krakowie
Tak żeby rano nie pamiętać
I jeszcze raz żeby po głowie
Już nie chodziła ta wyklęta

I jeszcze wódki łyk na Plantach
Tak jakoś dziwnie się złożyło
I jeszcze raz – idziem po bandach
Bo trzeba zapić krwawą miłość

I tak se człowiek czas zapełnia
Myśląc i pijąc wódkę haustem
I tak se człowiek czas wypełnia
Myśląc czasami : jestem Faustem

Czasami jestem też poetą
Co wódkę pija w dzień i w nocy
Bez wódki moi mili przecie
Nie ma co mówić o ... karocy

Hm, karoca wyszła sama z siebie
Bo wódki dawka była spora
Więc wsiadam w nią i jestem w niebie
Pa, teraz jadę się upić w górach.
Obserwuj wątek
    • ritakavka Re: Wygrzebane z szuflady 3 11.08.05, 23:30
      łojoj! no wie pan, jakoś gryzie mi się to "se" z poetą. jestem jeszcze nieco
      wczorajsza, a początek przywołał wspomnienia i w zasadzie gdyby pan opublikował
      ten wiersz to dystrybucja alkoholowa by upadła, bo ja się automatycznie czułam
      jak na bani. karoca - bomba :) uśmiałam się trochu. ostatnie zdanie dupiate.
      burzy mi jakoś tą końcówkę. za długie i wogóle - out! no słowo daję - chyba mam
      kaca.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka