Dodaj do ulubionych

Wytypuj wygranego w wyborach

04.10.05, 21:07
Pomijajac sympatie, taka zabawa w "obstawienie". :) Tydzien temu spotkalem
sie z jednym Kolesiem - dzialaczem PO i gdy zapytal mnie kto wygra wybory,
stwierdzilem ze Kaczynski. Uzywajac terminologii sportowej, Tusk przypomina
mi zawodnika ktory nie trafil z forma. Zbyt szybko zbiera finisz "dopalajac"
resztki przewagi. Kaczynski zas trafil ze swoim skokiem w belke ;) i dlatego
smiem twierdzic ze wygra.
Ktos obstawi jeszcze? :)
Obserwuj wątek
    • roman_j Re: Wytypuj wygranego w wyborach 04.10.05, 21:11
      Ja postawię na zwycięstwo Kaczyńskiego. Nie dlatego, że mu tego życzę, bo jest
      wręcz przeciwnie. Ale wychodzę z założenia, że trzeba obstawiać tak, żeby zawsze
      coś wygrać. Jeęli wygra Tusk, ucieszę się, że wygrał, jeśli wygra Kaczyński,
      ucieszę się, że dobrze obstawiłem. Tak czy inaczej zawsze będę miał się z czego
      cieszyć. :-))

      --
      Jestem Jagiellończykiem
    • ernest_pinch STRACONE ZŁUDZENIA 09.10.05, 00:56
      Tydzien temu spotkalem sie na browarku z Kolesiem, ktory aktywnie dziala w
      jednej z partii ktora bedzie rozdawala karty. Jako ze jest to szczery facet
      opowiedzial mi o swoich pobudkach "dzialalnosci" partyjnej - mianowicie
      rzekl: "chce awansowac".
      ...
      Dla jasnosci: niecierpie SLD i czesto sobie nuce " za lata niebytu w komunie
      pierdolnej". Przezylem tez zawod zwiazany z UW, AWS. Nadeszły czasy PO i PiS i
      ze smutkiem stwierdzam: "nihil novi".
      I doprawdy coraz bardziej oswajam sie z mysla ze za mego zycia nie doczekam
      sie "jezdzca na bialym koniu"...
      • roman_j Re: Wytypuj wygranego w wyborach 09.10.05, 17:11
        hiubi napisał:

        > a może jakiś czarny koń? to by była niespodzianka :-))

        Nasze społeczeństwo jest chyba jednak na tyle przewidywalne, że czarnego konia
        raczej nie będzie. Takie coś może się zdarzyć na mniejszą skalę, jak w 2002 roku
        w Płocku, kiedy trafił się fuks. Ale w skali kraju to raczej mało pradopodobne. :-))

        > Albo inna sytuacja tzn Tusk lub Kaczor zdobywają > 50% też by było ciekawie
        > :-)

        Nie strasz, bo ja już zagłosowałem na osobę spoza tej dwójki zakładając, że
        prawdziwy wybór czeka mnie dopiero w II turze. :-))

        --
        Odi profanum vulgus et arceo.
            • roman_j Re: Wytypuj wygranego w wyborach 10.10.05, 00:51
              Borowski trochę się wspiął w notowaniach po rezygnacji Cimoszewicza i
              namaszczeniu go przez Kwaśniewskiego oraz SLD. Jak na razie (według sondaży
              powyborczych) uzyskał poparcie bliskie temu, jakie SLD zyskało w wyborach do
              parlamentu, choć nieco niższe. Gdyby zsumować poparcie dla SLD i SdPl z tamtych
              wyborów, to powinien zgarnąć prawie 15% i 3. miejsce. Ale widocznie część
              wyborców SLD nie może się do pana marszałka przekonać. :-))
              Mimo wszystko odniósł sukces, bo uzyskał ponad 3-krotnie większe poparcie niż
              SdPl w wyborach do parlamentu. Może to pociągnie jego partię w górę? :-))

              --
              Odi profanum vulgus et arceo.
              • mika_p Re: Wytypuj wygranego w wyborach 10.10.05, 10:22
                roman_j napisał:

                > Ale widocznie część wyborców SLD nie może się do pana marszałka przekonać.

                Zapewne. A inna część uznała, że wybory prezydenckie i tak będą rozgrywką
                między para Kaczyński-Tusk i głosowanie na inne osoby jest "zmarnowaniem
                głosu", a siły trzeba rzucić na te pierwszą w sondażach parę, żeby wybrany
                został własciwy.
                Ja też się zawahałam, czy dobrze robię, odpuszczając wybór pana z pierwszej
                pary i wierząc, że II tura nadejdzie. Plułabym sobie w brodę, gdyby prezydent
                został wybrany w I turze, i to ten niewłaściwy.

                Chciałabym żeby zabroniono publikacji sondaży na tydzien przed wyborami, a do
                tego jeszcze skrupulatnie rozliczano stacje tv z czasu poswiecanego wszystkim
                kandydatom - w materiałach stacji. Co pstryknełam TVN 24, to był Tusk i/lub
                Kaczyński. Jak tu wybierać obiektywnie pod taką presją ?

                --
                To jest losowo wybrana sygnaturka.
                • roman_j Re: Wytypuj wygranego w wyborach 10.10.05, 10:45
                  mika_p napisała:

                  > Ja też się zawahałam, czy dobrze robię, odpuszczając wybór pana z pierwszej
                  > pary i wierząc, że II tura nadejdzie. Plułabym sobie w brodę, gdyby prezydent
                  > został wybrany w I turze, i to ten niewłaściwy.

                  Ja też nie głosowałem na żadnego z liderów. Uznałem, że jest bardzo mało
                  prawdopodobne, żeby wybory rozstrzygnęły się w pierwszej turze. :-))

                  > Chciałabym żeby zabroniono publikacji sondaży na tydzien przed wyborami, a do
                  > tego jeszcze skrupulatnie rozliczano stacje tv z czasu poswiecanego wszystkim
                  > kandydatom - w materiałach stacji. Co pstryknełam TVN 24, to był Tusk i/lub
                  > Kaczyński. Jak tu wybierać obiektywnie pod taką presją ?

                  Obawiam się, że nikt takich przepisów nie wprowadzi. One pomagają zwycięzcom
                  (którzy nie zakładają przecież, że mogą być kiedyś na szarym końcu stawki), a
                  przegrani nie mają szans na przeprowadzenie takich zmian w prawie dlatego, że
                  przegrali. Słowem, paragraf 22. Ale tak jak pisałem wcześniej w innym wątku,
                  uważam, że sondaże i nadobecność wybranych polityków w TV silniej działa na
                  wyborców w sytuacji, gdy są wyraźni liderzy notowań. Wtedy oni dostają silną
                  premię, bo reszta stawki jest marginalizowana. Przy bardziej wyrównanych
                  notowaniach tej premii by nie było lub byłaby znacznie mniejsza. Tak mi sie
                  przynajmniej wydaje. :-))

                  --
                  Odi profanum vulgus et arceo.
    • ernest_pinch chyba zaczne grywać w wyścigach 24.10.05, 00:27
      ... albo zaciągnę się do jakiegos polityka na "podpowiadacza". Zarowno i Tusk i
      Kaczynski nie wykorzystali wielu atutow.
      Jak sie okazalo dobrze sie wczulem w role analityka wyborczego. Nie wiem kto
      doradzał Tuskowi, ale zeby spowodowac przegrana czlowieka, ktory medialnie
      prezentował sie bardziej nowoczesnie niz konkurent, trzeba bylo byc chyba
      oderwanym od rzeczywistosci.
      --
      This game has no name. It will never be the same.
      Forum Automobil
      Forum Romanum
      • roman_j Re: chyba zaczne grywać w wyścigach 24.10.05, 09:07
        ernest_pinch napisał:

        > Jak sie okazalo dobrze sie wczulem w role analityka wyborczego. Nie wiem kto
        > doradzał Tuskowi, ale zeby spowodowac przegrana czlowieka, ktory medialnie
        > prezentował sie bardziej nowoczesnie niz konkurent, trzeba bylo byc chyba
        > oderwanym od rzeczywistosci.

        Te wybory wygrała Polska B. Biedniejsza i gorzej wykształcona, mieszkająca na
        wsiach i w małych miasteczkach, która nie jest zadowolona ze swojej sytuacji. I
        według mnie możliwe są dwa wyjaśnienia, dlaczego tak się stało. Albo ta lepiej
        wykształcona i lepiej sytuowana część naszego społeczeństwa mniej interesuje się
        polityką, bo ma mniej do zyskania i dlatego mniej licznie poszła głosować. Albo
        po prostu tych biednych i kiepsko wykształconych mieszkańców wsi i małych
        miasteczek jest dużo więcej niż nam się wydaje. Jeśli prawdą jest to pierwsze
        stwierdzenie, to porażką sztabowców Tuska byłoby to, że nie potrafili
        zmobilizować tej części elektoratu, której bliżej było do niego. A jeśli prawdą
        jest to drugie stwierdzenie, to mnie trudniej wskazać jest, gdzie popełniono
        błąd. Kandydaci różnili się od siebie i odwoływali się w gruncie rzeczy do
        różnych elektoratów i chyba trudno byłoby zatrzeć między nimi różnice w celu
        poszerzenia elektoratu. Tak myślę. :-))

        --
        Odiprofanum vulgus et arceo.
      • roman_j Dlaczego Tusk nie wygrał... 25.10.05, 07:57
        ernest_pinch napisał:

        > (...) zeby spowodowac przegrana czlowieka, ktory medialnie prezentował sie
        > bardziej nowoczesnie niz konkurent, trzeba bylo byc chyba oderwanym od
        > rzeczywistosci.

        Tutaj jest analiza, dlaczego Tusk przegrał, a może raczej, dlaczego Kaczyński
        wygrał:
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2984114.html
        Można ocenić, czy to sztab Tuska był oderwany od rzeczywistości, czy to może
        Kaczyński był po prostu sprawniejszym populistą. :-))

        --
        JestemJagiellończykiem
        • ernest_pinch Re: Dlaczego Tusk nie wygrał... 25.10.05, 08:51
          Jakos ten artykul Pacewicza mi nie podchodzi. On dokonal analizy, ale ja bym
          ujal ze to byly tzw" male puunkty". Duze to np (pierwsze z brzegu):
          klepanie o Aleksandrze Wielkim i babce - za dlugo; taka historyjka bylaby dobra
          na raz dwa i nastepny cykl powinien dawac inny przyklad
          pani HGW - kobieta zarabiajaca fortune wypowiada sie o hospicjum... wyjatkowo
          smacznie "dobrane" zestawienie
          itd itd
          Gdyby za kampanie odpowiadali ludzie potrafiacy sie wsluchac dobrze w
          spoleczenstwo, Tusk wygralby bezapelacyjnie, a tak...
          --
          This game has no name. It will never be the same.
          Forum Automobil
          Forum Romanum
          • roman_j Re: Dlaczego Tusk nie wygrał... 25.10.05, 15:40
            ernest_pinch napisał:

            > Jakos ten artykul Pacewicza mi nie podchodzi. On dokonal analizy, ale ja bym
            > ujal ze to byly tzw" male puunkty".

            Ja akurat uważam, że to były "duże punkty". Ale niewykluczone, że to te "małe"
            według mnie, a "duże" według Ciebie, zdecydowały o porażce. :-))

            > Duze to np (pierwsze z brzegu):
            > klepanie o Aleksandrze Wielkim i babce - za dlugo; taka historyjka bylaby
            > dobra na raz dwa i nastepny cykl powinien dawac inny przyklad

            Słyszałem to ze dwa razy. Ale może tylko dlatego, że rzadko ostatnio korzystam
            ze środków masowego przekazu. W każdym razie mnie się nie znudziło. :-))

            > pani HGW - kobieta zarabiajaca fortune wypowiada sie o hospicjum... wyjatkowo
            > smacznie "dobrane" zestawienie itd itd

            Z tym przykładem zupełnie się nie zgadzam. Po pierwsze, nie słyszałem, żeby ktoś
            w ten sposób próbował "zneutralizować" problem podniesiony przez panią
            Gronkiewicz-Waltz. Z Twojego zarzutu mozna by wysnuć wniosek, że człowiek dobrze
            zarabiający nie powinien wypowiadać się na temat hospicjum. Nie wiem, dlaczego.
            Ale po dłuższym namyśle dochodzę do wniosku, że może chodzi Ci o to, że to
            zabrzmiało niewiarygodnie? No cóż, może w Polsce tak to jest widziane, ale na
            całym cywilizowanym świecie to własnie ludzie bogaci zajmują się działaniami na
            rzecz wykluczonych, pokrzywdzonych, słabszych. Inna sprawa, że ja w ogóle nie
            zwróciłem w tej sprawie na kwestię zarobków pani Gronkiewicz-Waltz. Ona jest
            przede wszystkim politykiem i kiedy przychodzi do niej ktoś zgłaszając problem,
            to nie powinien usłyszeć "wie pan, ja sie tym nie zajmę, bo za dużo zarabiam,
            ale pan się zgłosi do jakiegoś gołodupca, to panu tę sprawę nagłośni". ;-))))

            > Gdyby za kampanie odpowiadali ludzie potrafiacy sie wsluchac dobrze w
            > spoleczenstwo, Tusk wygralby bezapelacyjnie, a tak...

            Pewnie masz rację. Ale moim zdaniem Tusk wygrałby bezapelacyjnie jedynie wtedy,
            gdyby... zaczął głosić poglądy Kaczyńskiego. Wtedy pewnie wygrałby jako młodszy,
            przystojniejszy, itd. Ale nie wiem, czy ja chciałbym wtedy na niego głosować.
            Teraz miałem jasny wybór. Głosowałem na pewną wizję państwa. I taki wybór ma dla
            mnie jakąś wartość. Natomiast wybór między dwoma politykami, którzy mówią to
            samo, tylko inaczej rozkładają akcenty i różnią się miedzy sobą tylko fizycznie,
            to nie jest wybór, dla którego warto byłoby iść na wybory. :-))

            --
            Odiprofanum vulgus et arceo.
            • ernest_pinch Re: Dlaczego Tusk nie wygrał... 25.10.05, 18:59
              Nie odmawiam pani HGW prawa do wypowiadania sie na temat hospicjum. Tym
              bardziej jesli np. co miesiac przekazalaby ze 2 tysiaczki co nie uszczupliloby
              jej dochodow - mialaby jak najbardziej moralne prawo zabrac glos. Nie trafia do
              mnie argument"
              > na całym cywilizowanym świecie to własnie ludzie bogaci
              Nie kwestionuje tego, ale tu jest Polska, pewna mentalnosc, zmiany.. Trzeba
              dzialac ostroznie i rozwaznie. To tak jakbym wlazl do meczetu w butach i
              powiedzial "bo w cywilizowanej Europie to tak chodza i wy ziomale tez tak
              musicie".
              Gdyby o tym hospicjum powiedziala pani Zyta byloby lepiej. Tylko jej juz nie
              ma. A wspominam ja dlatego - ze gdy pierwszy raz zobaczylem ja w telewizorni
              moj odbior byl negatywny. Ale pozniej bardzo szybko nabralem szacunku dla jej
              pogladow.
              Ja nie mialem zludzen Tusk czy Kaczynski... nic nowego. Znudzily mi sie wizje
              polityczne roztaczane przez medrcow z tego samego kamiennego kregu - polskiej
              polityki.
              --
              Jestem wprawdzie posłem za pieniądze moskiewskie, ale i koledzy wszyscy są mi
              podobni © Dionizy Mikorski
              • roman_j Re: Dlaczego Tusk nie wygrał... 25.10.05, 21:55
                ernest_pinch napisał:

                > Nie odmawiam pani HGW prawa do wypowiadania sie na temat hospicjum. Tym
                > bardziej jesli np. co miesiac przekazalaby ze 2 tysiaczki co nie
                > uszczupliloby jej dochodow - mialaby jak najbardziej moralne prawo zabrac
                > glos.

                Wiesz, że nie daje? Ja nie wiem. I nawet mnie to specjalnie nie interesuje.
                Uważam, że to prywatna sprawa każdego, ile zarabia i jak wydaje zarobione przez
                siebie pieniądze. A co do sprawy hospicjów, to nie wiem, czy wiesz, że to
                właśnie dyrektor jednego z warszawskich hospicjów zgłosił się do pani
                Gronkiewicz-Waltz z prośbą o podjęcie tego tematu. Twoim zdaniem powinna mu
                odmówić lub skierować do kogoś innego? :-))

                > Nie trafia do mnie argument"
                > > na całym cywilizowanym świecie to własnie ludzie bogaci
                > Nie kwestionuje tego, ale tu jest Polska, pewna mentalnosc, zmiany..

                No to własnie zmieniajmy tę mentalność zamiast ją utrwalać krytykując te
                zachowania, które z polską mentalnością nie współgrają.

                > Trzeba dzialac ostroznie i rozwaznie. To tak jakbym wlazl do meczetu w butach
                > i powiedzial "bo w cywilizowanej Europie to tak chodza i wy ziomale tez tak
                > musicie".

                To przykład niezbyt dobrze dobrany. Myślę, że w cywilizowanej Europie nikt nie
                wszedłby w butach do meczetu, ale w Polsce bardzo łatwo potrafię sobie taką
                sytuację wyobrazić. Mimo wszystko w większości wypadków ta cywilizowana Europa
                może być dla nas jednak źródłem pozytywnych, a nie negatywnych wzorów. A żeby
                nie sięgać po obce wzory przypomnę, że przed wojną filantropią zajmowały się
                elity, także finansowe. Ale obawiam się, że po 50 latach zohydzania II RP
                podając ten przykład znowu wystawiam się na strzał. I nawet wiem, co być może
                napiszesz w odpowiedzi. ;-))

                > Gdyby o tym hospicjum powiedziala pani Zyta byloby lepiej. Tylko jej juz nie
                > ma.

                Jest. Tyle że poza PO. I szkoda, że Kaczyński o tym zapomniał wypominając
                Tuskowi brak konsekwencji i szczycąc sie tym, że on bez sentymentów pozbył się
                Kurskiego. Gilowska pożegnała się z PO za przewiniene zdecydowanie mniejszej
                wagi niż numer, jaki wykręcił Kurski.

                --
                JestemJagiellończykiem
                • ernest_pinch Re: Dlaczego Tusk nie wygrał... 25.10.05, 23:17
                  roman_j napisał:


                  > Wiesz, że nie daje?

                  Nadinterpretacja:) Nie napisalem ze nie daje, a ze mialaby jak najpelniejsze
                  prawo.

                  > Ja nie wiem. I nawet mnie to specjalnie nie interesuje.
                  > Uważam, że to prywatna sprawa każdego, ile zarabia i jak wydaje zarobione
                  przez
                  > siebie pieniądze. A co do sprawy hospicjów, to nie wiem, czy wiesz, że to
                  > właśnie dyrektor jednego z warszawskich hospicjów zgłosił się do pani
                  > Gronkiewicz-Waltz z prośbą o podjęcie tego tematu. Twoim zdaniem powinna mu
                  > odmówić lub skierować do kogoś innego? :-))


                  Nie wiedzialem tego. Ale sadze pani Hanna powinna przekazac to komus innemu,
                  lub powiedziec dyrektorowi, ze zajmie sie tematem po wyborach.


                  > No to własnie zmieniajmy tę mentalność zamiast ją utrwalać krytykując te
                  > zachowania, które z polską mentalnością nie współgrają.
                  > To przykład niezbyt dobrze dobrany. Myślę, że w cywilizowanej Europie nikt nie
                  > wszedłby w butach do meczetu, ale w Polsce bardzo łatwo potrafię sobie taką
                  > sytuację wyobrazić. Mimo wszystko w większości wypadków ta cywilizowana Europa
                  > może być dla nas jednak źródłem pozytywnych, a nie negatywnych wzorów. A żeby
                  > nie sięgać po obce wzory przypomnę, że przed wojną filantropią zajmowały się
                  > elity, także finansowe. Ale obawiam się, że po 50 latach zohydzania II RP
                  > podając ten przykład znowu wystawiam się na strzał. I nawet wiem, co być może
                  > napiszesz w odpowiedzi. ;-))

                  No nie wiem czy tak wszystko da sie przeflancowac z Europy. Rzekomo Polacy sa
                  nietolerancyjni, a co sie dzialo we Francji z chustami muzulmanek? Latwo bylo
                  zapraszac obywateli bylych kolonii aby budowali wielka Francje, a gdy sie
                  okazalo ze nie asymiluja sie, a dosc szybko rosnie populacja stali sie
                  niewygodni. Gdyby nie niski poziom zycia w Polsce, pewnie by podsylali nam tego
                  typu "towarzystwo".

                  > Jest. Tyle że poza PO. I szkoda, że Kaczyński o tym zapomniał wypominając
                  > Tuskowi brak konsekwencji i szczycąc sie tym, że on bez sentymentów pozbył się
                  > Kurskiego. Gilowska pożegnała się z PO za przewiniene zdecydowanie mniejszej
                  > wagi niż numer, jaki wykręcił Kurski.

                  A to juz ich "rozliczenia". Ja tam wiedzialbym co powiedziec typowi ktory
                  doczepilby sie ze moi dziadkowie byli wywiezieni na roboty do Niemiec.:)
                  • roman_j Re: Dlaczego Tusk nie wygrał... 26.10.05, 00:01
                    ernest_pinch napisał:

                    > Nadinterpretacja:) Nie napisalem ze nie daje, a ze mialaby jak najpelniejsze
                    > prawo.

                    Raczej niedomówienie. Napisałeś zdania w trybie warunkowym co mogło sugerować,
                    że nie daje. :-))

                    > > Ja nie wiem. I nawet mnie to specjalnie nie interesuje.
                    > > Uważam, że to prywatna sprawa każdego, ile zarabia i jak wydaje zarobione
                    > > przez siebie pieniądze. A co do sprawy hospicjów, to nie wiem, czy wiesz,
                    > > że to właśnie dyrektor jednego z warszawskich hospicjów zgłosił się do pani
                    > > Gronkiewicz-Waltz z prośbą o podjęcie tego tematu. Twoim zdaniem powinna
                    > > mu odmówić lub skierować do kogoś innego? :-))
                    >
                    > Nie wiedzialem tego. Ale sadze pani Hanna powinna przekazac to komus innemu,
                    > lub powiedziec dyrektorowi, ze zajmie sie tematem po wyborach.

                    Z tym, że mogłaby podnieść temat po wyborach, mogę się zgodzić. :-))

                    > > No to własnie zmieniajmy tę mentalność zamiast ją utrwalać krytykując te
                    > > zachowania, które z polską mentalnością nie współgrają.
                    > > To przykład niezbyt dobrze dobrany. Myślę, że w cywilizowanej Europie nikt
                    > > nie wszedłby w butach do meczetu, ale w Polsce bardzo łatwo potrafię sobie
                    > > taką sytuację wyobrazić. Mimo wszystko w większości wypadków ta
                    > > cywilizowana Europa może być dla nas jednak źródłem pozytywnych, a nie
                    > > negatywnych wzorów. A żeby nie sięgać po obce wzory przypomnę, że przed
                    > > wojną filantropią zajmowały się elity, także finansowe. Ale obawiam się, że
                    > > po 50 latach zohydzania II RP podając ten przykład znowu wystawiam się na
                    > > strzał. I nawet wiem, co być może napiszesz w odpowiedzi. ;-))
                    >
                    > No nie wiem czy tak wszystko da sie przeflancowac z Europy. Rzekomo Polacy sa
                    > nietolerancyjni, a co sie dzialo we Francji z chustami muzulmanek?

                    To samo, co działoby się z krzyżami i gwiazdami Dawida. Francja przyjęła model
                    państwa całowicie świeckiego. Nie wiem, czy to dobry model, ale jest to jakiś
                    pomysł na uniknięcie tarć religijnych - przeniesienie religii ze sfery
                    publicznej w sferę prywatną. W każdym razie przez długi czas to się sprawdzało.

                    > Latwo bylo zapraszac obywateli bylych kolonii aby budowali wielka Francje, a
                    > gdy sie okazalo ze nie asymiluja sie, a dosc szybko rosnie populacja stali
                    > sie niewygodni.

                    Myślę, że to nie tak, że stali się "niewygodni". Nie chcę się wgłębiać w ten
                    temat, bo jest szeroki, a jednocześnie mało związany z tym wątkiem. Możemy sobie
                    o tym podyskutować w oddzielnym wątku. :-))

                    > Gdyby nie niski poziom zycia w Polsce, pewnie by podsylali nam tego
                    > typu "towarzystwo".

                    To "towarzystwo" woli Francję, bo pochodzi zwykle z byłych francuskich kolonii.
                    Do nas będą emigrować raczej ludzie ze Wschodu. Może nawet z Dalekiego Wschodu.
                    I nie powiesz mi, że informacje na przykład o powstawaniu struktur mafii
                    wietnamskiej w Polsce przyjmiesz z zadowoleniem. ;-))

                    > > Jest. Tyle że poza PO. I szkoda, że Kaczyński o tym zapomniał wypominając
                    > > Tuskowi brak konsekwencji i szczycąc sie tym, że on bez sentymentów pozbył
                    > > się Kurskiego. Gilowska pożegnała się z PO za przewiniene zdecydowanie
                    > > mniejszej wagi niż numer, jaki wykręcił Kurski.
                    >
                    > A to juz ich "rozliczenia". Ja tam wiedzialbym co powiedziec typowi ktory
                    > doczepilby sie ze moi dziadkowie byli wywiezieni na roboty do Niemiec.:)

                    Spieprzaj dziadu? ;-)))))

                    --
                    Odiprofanum vulgus et arceo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka