Dodaj do ulubionych

Najwyższy czas zadbać o kondycję! :-))

09.04.06, 10:26
Wiosna przyszła, na dworze robi się coraz cieplej. Zrzucamy po trochu zimowe
ubrania, więc czas już najwyższy zrzucić też zimowe sadło. Ja od 1 kwietnia
zacząłem codziennie sprawdzać, ile ważę. Liczę, że jak przez dwa tygodnie
napatrzę się na wyniki, to będę miał baaaardzo silną motywację, żeby zacząć
zrzucać zbędne kilogramy. ;-))
Pewnie już po świętach zacznę biegać. Trzeba będzie też wyszykować rower oraz
zaplanować jakieś całodniowe piesze łazęgi (Erneście, czekam na propozycje
tras). W tym roku dodatkowo postanowiłem sprawdzić na sobie skuteczność
ćwiczeń pod nazwą "Aerobiczna 6 Weidera". Teoretycznie po całym cyklu
powinienem mieć na brzuchu kaloryfer, ale na tak optymistyczny wynik nie
liczę. Wystarczy, że mi się znacząco zmniejszy opona na brzuchu. :-))
A Wy, drodzy forumowicze, bierzecie się na wiosnę za siebie? ;-))
Obserwuj wątek
    • ernest_pinch Re: Najwyższy czas zadbać o kondycję! :-)) 09.04.06, 14:35
      A wiec tak:
      Zamierzam wrocic do cwiczen na silowni, ktora mam zorganizowana pod tarasem, a
      ktora w zime opuszczalem tlumaczac sobie: "a bo zimno jest";)
      Piesza trasa jak najmilej widziana; moze w kierunku Wyszogrodu?
      Rower; dobra wiadomosc Romku - mam kolesia, ktory jest chetny na wojaze po
      wale. W ubieglym roku sprawdzilem go na trasie do Wykowa ;) Raz spadl z walu,
      ale to dlatego ze po wypitym browarze slonce go oslepilo ;)
    • hiubi Re: Najwyższy czas zadbać o kondycję! :-)) 11.04.06, 00:01
      niezły sposób na schudnięcie jeśli ktos mieszka w bloku najlepiej wiezowcu. Umieszczamy wagę na klatce na ostatnim piętrze i biegamy tam 3 razy dziennie (po schodkach) aby sprawdzić ile się waży. Myślę, że może to byc motywujące, bo teoretycznie powinno się ważyc za każdym razem ciut mniej...
    • polsilver Re: Najwyższy czas zadbać o kondycję! :-)) 10.05.06, 10:09
      Sprawdzony na sobie sposób, to około 40 minut trzy razy w tygodniu na rowerku
      stacjonarnym lub w terenie. Sposób działa, gwarantuję! :-) Ja za każdym razem
      poprawiałem średnią prędkość na 40min na średnim obciążeniu (tzn. na 5),
      zakończyłem walkę z średnią prędkością ok. 39 km/h. Sukces tym większy, że waga
      też spadła ok. 5-6kg w około 3tyg. Polecam, wszystko co nie wiąże się z ruchem
      to półśrodek i efektem jest szybki powrót do poprzedniej wagi. Mniej jeść, ale
      co jak kochamy jeść ;-)
      Polecam też bieganie, ale nie w zanieczyszczonym Płocku tylko gdzieś po lesie,
      to też działa - sprawdzone!

      Pozdrówka i życzę wytrwałości
      • roman_j Re: Najwyższy czas zadbać o kondycję! :-)) 10.05.06, 10:48
        polsilver napisał:

        > Sprawdzony na sobie sposób, to około 40 minut trzy razy w tygodniu na rowerku
        > stacjonarnym lub w terenie. Sposób działa, gwarantuję! :-) Ja za każdym razem
        > poprawiałem średnią prędkość na 40min na średnim obciążeniu (tzn. na 5),
        > zakończyłem walkę z średnią prędkością ok. 39 km/h. Sukces tym większy, że
        > waga też spadła ok. 5-6kg w około 3tyg.

        Spróbuję. Mam nadzieję, że efekty będą porównywalne. :-))

        > Polecam, wszystko co nie wiąże się z ruchem to półśrodek i efektem jest szybki
        > powrót do poprzedniej wagi.

        Pod tym podpisuję się bez wahania. Nie jeść mniej, ale więcej się ruszać.
        Głodzenie się to gwarancja wystąpienia efektu jo-jo. :-))

        > Mniej jeść, ale co jak kochamy jeść ;-)

        Korzystniej jest zmienić nawyki żywieniowe na takie, które sprzyjają spalaniu
        tłuszczu podczas wysiłku. Czyli m.in. ograniczenie spożycia węglowodanów, co
        właśnie wprowadzam w życie. :-))

        > Polecam też bieganie, ale nie w zanieczyszczonym Płocku tylko gdzieś po lesie,
        > to też działa - sprawdzone!

        To jest dobre, jeśli ma się do tego lasu blisko albo ma się czas lub możliwości
        dotarcia do takiego lasu. W moim przypadku więcej czasu poświęciłbym na dotarcie
        do lasu niż na bieganie dlatego po lesie wolę ... chodzić. Cały dzień marszu
        daje równie dobre efekty, co rowerek. :-))
        • werdan Re: Najwyższy czas zadbać o kondycję! :-)) 10.05.06, 11:53
          > Korzystniej jest zmienić nawyki żywieniowe na takie, które sprzyjają spalaniu
          > tłuszczu podczas wysiłku. Czyli m.in. ograniczenie spożycia węglowodanów, co
          > właśnie wprowadzam w życie. :-))

          Polecam te metode. Prawie rok temu zmienilem swoj jadlospis ograniczajac
          znacznie weglowodany. Obecne pieczywa zawieraja niespotykana wczesniej wartosc
          odzywcza. Nasi przodkowie nigdy nie jadli chleba z tak energetycznej i czystej
          (oczyszczonej) maki z jakiej obecnie produkowane sa pieczywa.
          W ciagu 2 miesiecy zrzucilem kilkanascie kilogramow. To bylo ponad 8 miesiecy
          temu i obecnie utrzymuje stala wage bez zadnego problemu. Zadnym problemem tez
          nie byloby zjechanie jeszcze w dol, ale nie widze potrzeby.
          Jesli moge, dam kilka rad:
          Na poczatku "diety" zalecam uzywanie weglowodanow jedynie do sniadania i to
          tylko w formie ciemnego pieczywa, najlepiej pelnoziarnistego (zadnych razowcow
          na miodzie, etc.). Zero makaronow, ziemniakow, ryzu. Obiad - w sumie co sie
          chce, ale bez wymienionych wyzej produktow, np. mnostwo warzyw i miąsko. Ilosci
          dowolne. Co do tluszczy, moga wystepowac nawet w duzych ilosciach, ale na
          poczatku "diety" im mniej, tym lepiej. O kolacji lepiej zapomniec. Jesc 4 razy
          dziennie. Sniadnie, jogurt, obiad, jogurt. Pic duzo wody niegazowanej, ale nie
          pol godziny przed i w trakcie posilku. Obecnie uzywam weglowodanow 2-3 razy w
          tygoniu, jesli chodzi o obiad.
          Ten tryb zywieniowy juz dawno wszedl mi w krew i nie widze potrzeby zmiany na
          inny. Czuje sie swietnie ... ach jak przyjemnie :D

          ...................................................
          Werdan
          www.plock24.pl
          • roman_j Re: Najwyższy czas zadbać o kondycję! :-)) 10.05.06, 12:01
            No ja się właśnie odżywiam bardzo podobnie. Ale waga na razie niestety nie chce
            spadać. Może coś musi "zaskoczyć". Albo moja waga jest jakaś trefna. A jeszcze
            zapytam, czy pijesz kawę? Ja się zastanawiam, czy przypadkiem kofeina nie ma tu
            coś do rzeczy. Wydaje mi się, że kiedyś czytałem, że ona działa na trzustkę, ale
            nie jestem pewien, czy pobudza ją do produkcji insuliny (to zdecydowanie
            utrudnia chudnięcie), czy raczej glukagonu. :-))
        • polsilver Re: Najwyższy czas zadbać o kondycję! :-)) 10.05.06, 22:58
          > Czyli m.in. ograniczenie spożycia węglowodanów, co właśnie wprowadzam w
          > życie. :-))

          To wg mnie podstawa + zero ziemniaków i pieczywka i efekt murowany, jeśli do
          tego dodamy 0,5kg ruchu to wyschniemy jak patyk ;-)



          > W moim przypadku więcej czasu poświęciłbym na dotarcie do lasu

          To może trasa: Sobótka Podolszyce nad samą Wisłą.... no dobra na początek, to
          nie do samych Podolszyc :-)

          Pozdrowionka
          Ja od przyszłego tygodnia zaczynam walkę z krągłościami ;-)
          • roman_j Re: Najwyższy czas zadbać o kondycję! :-)) 11.05.06, 09:18
            polsilver napisał:

            > > Czyli m.in. ograniczenie spożycia węglowodanów, co właśnie wprowadzam w
            > > życie. :-))
            >
            > To wg mnie podstawa + zero ziemniaków i pieczywka

            To się rozumie samo przez się, bo ziemniaki i pieczywo to główne źródła
            węglowodanów. :-))

            > i efekt murowany, jeśli do tego dodamy 0,5kg ruchu to wyschniemy jak patyk ;-)

            Może niekoniecznie chcę być jak patyk, ale jak stracę parę kilo, to się nie
            pogniewam. :-))

            > > W moim przypadku więcej czasu poświęciłbym na dotarcie do lasu
            >
            > To może trasa: Sobótka Podolszyce nad samą Wisłą.... no dobra na początek, to
            > nie do samych Podolszyc :-)

            Wydaje mi się, że z Sobótki na Podolszyce nie da się dotrzeć nad samą Wisła.
            Kłopot może być już za przystanią PTW. :-))
            Kiedyś biegałem nad Wisłą, ale znów dużo czasu zajmowało mi dotarcie tam
            "miastem". Ale może mimo tej niedogodności wrócę na tę trasę.
              • roman_j Re: Najwyższy czas zadbać o kondycję! :-)) 11.05.06, 15:08
                polsilver napisał:

                > Wydaje mi się że za Budowlanymi jest jakaś droga nad Wisłą. Jesteś pewien?

                Na 100% nie gwarantuję, że przejść się nie da. Ale o ile pamiętam, to tam są
                głównie haszcze. W każdym razie biegać bym tam nie próbował. A haszczowanie
                uprawiam tylko w czasie OWRP, jak zgubię drogę. ;-))
                • polsilver Re: Najwyższy czas zadbać o kondycję! :-)) 11.05.06, 21:46
                  OK, być może, sam nie jestem pewien, musze sprawdzić, a swoją drogą gdyby
                  miasto zrobiło tam wąską ściężkę tartanową i "przebitkę" dołem nad Wisłą tak
                  aby się kończyła gdzieś na wysokości Grabówki to byłoby świetyne miejsce do
                  biegania i na spacerki. Koszt chyba niewielki. Jesli nie tartan to choć polbruk
                  czy asfalcik ale nie dla samochodów oczywiście.
                  • roman_j Re: Najwyższy czas zadbać o kondycję! :-)) 11.05.06, 22:30
                    Miasto planuje zrobić ściezkę rowerową wzdłuż Wisły. Ale chyba wyżej. Zresztą z
                    zasady po ściezkach rowerowych nie chodzę, a tym bardziej nie biegam (szkoda, że
                    rowerzyści w rewanżu nie omijają chodników). Na ścieżkę do chodzenia nad samą
                    Wisłą bym nie liczył. Za mało medialny pomysł. No i pojawił się w niewłaściwym
                    miejscu. ;-))
                    • polsilver Re: Najwyższy czas zadbać o kondycję! :-)) 12.05.06, 08:14
                      > Zresztą z zasady po ściezkach rowerowych nie chodzę, a tym bardziej nie biegam

                      Chodziło mi o taką dzieloną ścieżynkę, część pieszą i rowerową



                      > nad samą Wisłą bym nie liczył. Za mało medialny pomysł. No i pojawił się w
                      > niewłaściwym miejscu. ;-))
                      Fakt! widziałem za granicą takie rozwiązania tartan+ścieżka rowerowa i to nie
                      przy tak pięknym miejscy jak nasza skarpa wiślana, szkoda że u nas czegoś
                      podobnego nie ma, sądzę że wtedy pojawiłoby się sporo ludzi biegających, a
                      chyba o to chodzi. Miejsce idealne a i promocja sportu niesamowita. Poza tym
                      ludzie biegający w Płocku nie mają gdzie się podziać (poza stadionem na
                      Kochanowskiego) a to miejsce jest idealne.
                      • roman_j Re: Najwyższy czas zadbać o kondycję! :-)) 12.05.06, 10:32
                        polsilver napisał:

                        > > Zresztą z zasady po ściezkach rowerowych nie chodzę, a tym bardziej nie
                        > > biegam
                        >
                        > Chodziło mi o taką dzieloną ścieżynkę, część pieszą i rowerową

                        No nie wiem. To w zasadzie tylko kwestia postawienia odpowiedniego znaku i
                        odpowiedniej szerokości. Ale jestem sceptyczny wobec pomysłów łączenia ruchu
                        pieszego z rowerowym. :-))

                        > Fakt! widziałem za granicą takie rozwiązania tartan+ścieżka rowerowa i to nie
                        > przy tak pięknym miejscy jak nasza skarpa wiślana, szkoda że u nas czegoś
                        > podobnego nie ma, sądzę że wtedy pojawiłoby się sporo ludzi biegających, a
                        > chyba o to chodzi. Miejsce idealne a i promocja sportu niesamowita. Poza tym
                        > ludzie biegający w Płocku nie mają gdzie się podziać (poza stadionem na
                        > Kochanowskiego) a to miejsce jest idealne.

                        Nic dodać, nic ująć. Mamy rok wyborczy, czyli rok cudów, więc może cud się
                        zdarzy i ktoś ten pomysł podchwyci. Ale znów odezwie się we mnie pesymista
                        (realista?). Swego czasu miasto planowało wybudować ścieżkę rowerową wzdłuż
                        starego mostu. Władze medialnie wykorzystały ten bardzo ciekawy pomysł do
                        własnej promocji i ... odłożyły go na półkę (oficjalnie z powodu kosztów).
                        Zapewne już na stałe. Ten los spotyka niestety wiele ciekawych inicjatyw w
                        naszym mieście. Zbyt wiele. Może dlatego, że brak jest środowisk, które mogłyby
                        wywierać na Ratusz skuteczny nacisk. :-))
          • bejoy Re: wiosenny sposob Ernesta 29.05.06, 11:30
            Rower; dobra wiadomosc Romku - mam kolesia, ktory jest chetny na wojaze po
            wale. W ubieglym roku sprawdzilem go na trasie do Wykowa ;) Raz spadl z walu,
            ale to dlatego ze po wypitym browarze slonce go oslepilo ;)
            • roman_j Re: wiosenny sposob Ernesta 29.05.06, 12:12
              bejoy napisała:

              > A waga w dół już poszła. Mam motywację, bo za parę dni mam ślub. Własny
              > :))))))

              Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. :-))
              Moja waga tez spada. Powoli, ale zaczęła zauważalnie spadać.

              > A do zrzucania i budowy rzeźby polecam siłownię i taką świetną odżywkę na
              > spalanie tkanki tłuszczowej, którą w cyklu treningowym pochłania mój
              > małżonek :))) Spytaj się wsklepie dla sportowców to powiedzą jak się nazyw3a

              Używanie wszelkiego rodzaju "dopalaczy" spalania tłuszczy niesie ze soba to
              zagrożenie, że po ich odstawieniu organizm odrobi straty, a nie chcę być do
              końca życia klientem firm proukujących odżywki dla kulturystów. :-))
              Rzeźba też nie jest dla mnie tak ważna (Weidera zaniechałem), ile rozsądna waga.
              Jedyny "dopalacz" jakiego używam to L-karnityna, ale w rozsądnych ilościach oraz
              kawa, która po prostu lubię, a że przy okazji przyspiesza metabolizm, więc mam
              przyjemne z pożytecznym. Najlepszym "dopalaczem" jest ruch na świeżym powietrzu,
              na któy niestety nie mam za wiele czasu. Ideałem byłby 14 dniowy obóz wędrowny
              lub podobnej długości wypad na rowerach. Wiem, że w takich przypadkach traci się
              wagę szybko, zdrowo i, co ważne, bez wspomagania. :-))
            • ernest_pinch Re: wiosenny sposob Ernesta 29.05.06, 14:31
              Takie chwile, przy calym swym potencjalnym "tragizmie" sa slodkie...
              Jedzie sie, jedzie... Koles z tylu, nagle milknie... w pewnym momencie,
              łubudu... Czlowiek odwraca sie i widzi jak kolo lezy do gory kołami... hehehe
              "Ej, no co ty robisz?" ... :D:D
              Gramoli sie, siodelko wykrzywione...
              "Więcej nie będziesz pił, ty chyba wcale nie mozesz pić, bo krzywde sobie
              zrobisz..." he he
    • roman_j Spadłem z wagi 8 kilogramów. :-)) 13.09.06, 15:34
      Po kilku miesiącach mogę oznajmić, że udało mi się zrzucić ponad 8 kilogramów
      wagi. Przy okazji ukłon w stronę Bejoy, bo jednak nie obeszło się bez dopalaczy.
      Dałem się złapać na lep firmy produkującej odżywki i przetestowałem na sobie
      kilka suplementów. Nie wiem, w jakim stopniu zawdzięczam wynik tym suplementom
      (kiedyś udało mi się zrzucić ponad 9 kg bez wspomagania), a w jakim stopniu
      własnemu wysiłkowi (ok. 40 km dziennie na rowerze) i odpowiedniej diecie (NŻD),
      ale ważne, że efekt jest zadowalający. A i tempo zrzucania wagi rozsądne, bo
      około 1,5 kg na miesiąc. Ale to dopiero półmetek. Do Sylwestra zamierzam zrzucić
      jeszcze 3-4 kilogramy, żeby zbliżyć się do optimum. A po jego osiagnięciu,
      podobnie jak Rada Polityki Pieniężnej w stosunku do inflacji, ustalę sobie pasmo
      dopuszczalnych odchyleń na +/- 2 kg. ;-))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka