czy istnieja ideały?

20.06.03, 21:53
Właściwie chodzi mi o idealnych ludzi. To pytanie
nasunęło mi sie przy odpisywaniu na post Romana. Jak
jesteśmy młodzi (mam na mysli dziewczynki tak ok. 14
letnie; nie wiem kiedy przychodzi to u chłopaków) to
wyobrażamy sobie bruneta z bujnym wąsem na białym
rumaku, takiego co to nie pije, nie pali itd. Później
przychodzą inne cechy typu: wyrozumiały, romantyczny
itd. A w rzeczywistosci... Czy są ludzie idealni?
Spotkaliscie kogos takiego? Czy po prostu
dostosowujecie swoje marzenia o innych do rzeczywistości?
Anka

P.S. Ponieważ mój chłopak patrzy teraz co piszę, to
muszę napisać, że JA SPOTKAŁAM IDEAŁ!!! :)))
    • moooni Re: czy istnieja ideały? 21.06.03, 10:19
      awronia napisała:

      > Właściwie chodzi mi o idealnych ludzi. To pytanie
      > nasunęło mi sie przy odpisywaniu na post Romana. Jak
      > jesteśmy młodzi (mam na mysli dziewczynki tak ok. 14
      > letnie; nie wiem kiedy przychodzi to u chłopaków) to
      > wyobrażamy sobie bruneta z bujnym wąsem na białym
      > rumaku, takiego co to nie pije, nie pali itd. Później
      > przychodzą inne cechy typu: wyrozumiały, romantyczny
      > itd. A w rzeczywistosci... Czy są ludzie idealni?
      > Spotkaliscie kogos takiego? Czy po prostu
      > dostosowujecie swoje marzenia o innych do rzeczywistości?
      Ania, bez wąsa! Bez wąsa! Brode niech ma, ale bez wąsa, pliiiiiiiiiiiiiz :)
      A tak poważnie, to chyba nie ma takich... Chyba, bo do końca przekonana nie
      jestem. Chyba nadal wierzę w te rumaki, ale rzeczywistość mnie sprowadza na
      ziemię i ustawia do pionu. Znam wiele osób, które mają wiele pozytywnych cech,
      ale do ideałów im daleko. Czasem wydaje mi się, że idealne jest to, co nie
      moje. No i mam rację: wydaje mi się :) Wolę, żeby to było idealne i nie moje,
      niż miałoby się stać moim, a wówczas czar by prysł. Lepsze jest to na co oczy
      patrzą, niż niezaspokojone pragnienie.
      Kiedyś, dawno temu, gdy byłam taką nastoletnią dziewczynką o jakiej piszesz
      miałam swoje ideały, obiecywałam im wierność, ściśle trzymałam się swojego
      młodzieńczego planu. Dzisiaj to mnie śmieszy, ale miło to wspominam. Wiem, że
      co komu naznaczone, to prędzej czy później się spełni i żadne zaplanowane
      ideały nie pomogą. Dzisiaj śmieję się z mojej siostrzenicy lat 16, która
      wybierając szkołę średnią kieruje się ilością skejtów widzianych na dniach
      otwartych [dla informacji czytelników zainteresowanych tematem: małachowianka
      odpada, bo tam nie ma skejtów, trzecie jest ok. bo tam dużo skejtów,
      jagiellonka ma skejtów tak średnio, najwięcej skejtów jest w piątym]. Dziś
      śmieję się z niej, mam tylko nadzieje, ze wyrosnie z tego szybko. Taką samą
      nadzieję miała moja mama. Udało się, wyrosłam. Prawie, bo z młodzieńczych
      marzeń to się nigdy nie wyrasta :)) Za idealnie by było :) Lubię mieć w sobie
      taki młodzieńczy niepokój, trochę buntu i niechęć do podstosowania się ogółowi.
      A poza tym to ze mną wszystko w IDEALNYM porządku :)

      > P.S. Ponieważ mój chłopak patrzy teraz co piszę, to
      > muszę napisać, że JA SPOTKAŁAM IDEAŁ!!! :)))
      No dobra, pogadamy, jak Twój Ideał zajmie się swoimi męskimi sprawami :)


      --
      Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
      dyr.: Moooni, prof. h.c. CUD
      moooni@gazeta.pl
      icq 46479443
      • zenobius1 Re: czy istnieja ideały? 23.06.03, 12:21
        moooni napisała:

        > awronia napisała:
        >
        > > Właściwie chodzi mi o idealnych ludzi. To pytanie
        > > nasunęło mi sie przy odpisywaniu na post Romana. Jak
        > > jesteśmy młodzi (mam na mysli dziewczynki tak ok. 14
        > > letnie; nie wiem kiedy przychodzi to u chłopaków) to
        > > wyobrażamy sobie bruneta z bujnym wąsem na białym
        > > rumaku, takiego co to nie pije, nie pali itd. Później
        > > przychodzą inne cechy typu: wyrozumiały, romantyczny
        > > itd. A w rzeczywistosci... Czy są ludzie idealni?
        > > Spotkaliscie kogos takiego? Czy po prostu
        > > dostosowujecie swoje marzenia o innych do rzeczywistości?
        > Ania, bez wąsa! Bez wąsa! Brode niech ma, ale bez wąsa, pliiiiiiiiiiiiiz :)

        No to już odpadłem w TOP 10 IDEAL. Trudno się mówi.

        > A tak poważnie, to chyba nie ma takich... Chyba, bo do końca przekonana nie
        > jestem. Chyba nadal wierzę w te rumaki, ale rzeczywistość mnie sprowadza na
        > ziemię i ustawia do pionu. Znam wiele osób, które mają wiele pozytywnych
        cech,
        > ale do ideałów im daleko. Czasem wydaje mi się, że idealne jest to, co nie
        > moje. No i mam rację: wydaje mi się :) Wolę, żeby to było idealne i nie
        moje,
        > niż miałoby się stać moim, a wówczas czar by prysł. Lepsze jest to na co
        oczy
        > patrzą, niż niezaspokojone pragnienie.
        > Kiedyś, dawno temu, gdy byłam taką nastoletnią dziewczynką o jakiej piszesz
        > miałam swoje ideały, obiecywałam im wierność, ściśle trzymałam się swojego
        > młodzieńczego planu. Dzisiaj to mnie śmieszy, ale miło to wspominam. Wiem,
        że
        > co komu naznaczone, to prędzej czy później się spełni i żadne zaplanowane
        > ideały nie pomogą. Dzisiaj śmieję się z mojej siostrzenicy lat 16, która
        > wybierając szkołę średnią kieruje się ilością skejtów widzianych na dniach
        > otwartych [dla informacji czytelników zainteresowanych tematem:
        małachowianka
        > odpada, bo tam nie ma skejtów, trzecie jest ok. bo tam dużo skejtów,
        > jagiellonka ma skejtów tak średnio, najwięcej skejtów jest w piątym]. Dziś
        > śmieję się z niej, mam tylko nadzieje, ze wyrosnie z tego szybko. Taką samą
        > nadzieję miała moja mama. Udało się, wyrosłam. Prawie, bo z młodzieńczych
        > marzeń to się nigdy nie wyrasta :)) Za idealnie by było :) Lubię mieć w
        sobie
        > taki młodzieńczy niepokój, trochę buntu i niechęć do podstosowania się
        ogółowi.
        > A poza tym to ze mną wszystko w IDEALNYM porządku :)
        >
        > > P.S. Ponieważ mój chłopak patrzy teraz co piszę, to
        > > muszę napisać, że JA SPOTKAŁAM IDEAŁ!!! :)))
        > No dobra, pogadamy, jak Twój Ideał zajmie się swoimi męskimi sprawami :)
        >
        >
        > --
        > Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
        > dyr.: Moooni, prof. h.c. CUD
        > moooni@gazeta.pl
        > icq 46479443
    • roman_j Re: czy istnieja ideały? 21.06.03, 11:16
      awronia napisała:

      > Czy są ludzie idealni?

      Nie. Ale powinni dążyć do doskonałości mając świadomość, że mety na tej drodze
      i tak nie osiągną. Dla mnie oczywiste jest równanie człowiek=niedoskonałość.
      Ale wbrew pozorom nie jest to wyraz pesymizmu. Raczej zdrowego realizmu z
      pozytywną nutką nadziei. :-))

      > Spotkaliscie kogos takiego? Czy po prostu dostosowujecie swoje marzenia o
      > innych do rzeczywistości?

      Nie mam marzeń dotyczących innych ludzi. Zresztą ideały były strasznie nudne,
      bo każdy byłby taki sam. :-)) Ja jestem bardzo ciekaw ludzi, których spotykam w
      życiu. Każdy z nich jest inny i fascynuje mnie ta różnorodność. Myślę, że
      tworzenie sobie ideałów i szukanie ich w realnym świecie to strata czasu. Podam
      tu może nieco dziwaczne porównanie, ale to jest jak robienie zakupów. Można do
      tej czynności podejść dwojako albo wymarzyć sobie to, co chcemy mieć i wrócić z
      pustymi rękoma albo przejść się po sklepach, zobaczyć, co w nich jest i czekać
      aż coś do nas "przemówi". Wziąć to, co nam najbardziej przypadnie do gustu lub
      najlepiej odpowiada naszym wymaganiom. Osobiście polecam ten drugi sposób
      robienia zakupów, ale chyba nie tylko do zakupów można ten sposób
      wykorzystać. :-))

      > P.S. Ponieważ mój chłopak patrzy teraz co piszę, to muszę napisać, że JA
      > SPOTKAŁAM IDEAŁ!!! :)))

      Gdyby był ideałem, to nie musiałabyś o tym pisać. Sam by wiedział. ;-)))))
      • naka Re: czy istnieja ideały? 21.06.03, 17:37
        Jasne, ze istnieja - we snie !!! We snie jest wszystko idealne i poukładane i mozna tym pokierowac tak jek sie chce ???

        Naka.
        • roman_j Re: czy istnieja ideały? 21.06.03, 17:39
          naka napisała:

          > Jasne, ze istnieja - we snie !!! We snie jest wszystko idealne i poukładane i
          > mozna tym pokierowac tak jek sie chce ???

          We śnie i w marzeniach. A niektórzy nawet to śnią na jawie... ;-))
          • dzwonnik Re: czy istnieja ideały? 23.06.03, 12:53
            Istnieje zludzenie idealu. Idealy sa dla ludzi, ktorzy sa ponad wszystkim,
            ktorzy w swoim zyciu jedli chleb z niejednego pieca i teraz maja okazje tymi
            idealami zyc. Inni nie maja na to szans. Zludzenie idealizmu ktorym zyja przez
            chwile okazuje sie byc czesto bardzo bolesne w skutkach... Szok spowodowany
            wyjsciem z matrixa (zludzenia idealizmu) stawia na nogi, uodparnia, zniecheca
            ale otwiera oczy!! Bardzo szeroko otwiera!! nagle sie okazuje ze swiat jest
            zupelnie inny!! Ze dopoki ktos z Ciebie ma jakies korzysci to jest wszystko w
            porzadku ale kiedy Ty jestes w potrzebie...... nie ma nikogo...................

            Jesli napisalem niezrozumiale, to przepraszam ale nie bede wdawal sie w
            szczegoly...
Pełna wersja