PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić...

04.09.03, 09:34
Piętnuję tego pacana, który wczoraj wieczorem rozjechał pod moim blokiem
kota. Nie był to moj osobisty kot, ale kot prawie oswojony, ktory sypiał w
piwnicach, wskakiwał na mój balkon, dokarmiałam go i miał na moim balkonie
bezpieczny azyl. Wczoraj wieczorem znalazlam go martwego :(
Ciekawa jestem ile mial na liczniku ten cwaniak, ktory go puknal? Na malej
osiedlowej uliczce musial sobie zrobic rajd, bo przy regulaminowych 30-40
km.h nic by sie nie stało, przynajmniej nie tak tragicznie w skutkach.
Mieszka blisko mnie jakis pseudorajdowiec, i on i jego koledzy jezdzą jak
wariaci po tym odcinku.
Prosilam kiedys odpowiednie służby o próg zwalniajacy, ale widocznie
prosiłam za słabo. Moze notorycznie zabijane koty to nie jest powod? Dzieci
tez sie tutaj bawią, ale kogo to obchodzi? Siedzą wszyscy w swoich domach,
bezpieczni, na głowę im nie pada, zwierząt nikt im nie rozjeżdża...
Słów mi brak.
Do kogo uderzyć o taki próg? Jakie trzeba spełnic warunki?
Zna się na tym ktos?


--
moooni
Master of Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
moooni@eranet.pl
<tadaaaaaaam.wave>
    • pinch Re: PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić... 04.09.03, 09:43
      Kiedyś przyszedl do mnie sąsiad z kilku domków dalej i powiedział coby podpisac
      petycje o zalozenie progow. Chyba pismo bylo do zarzadu drog, ale nie pamietam.
      Teraz jeden z tych progów wkur... mnie, bo wypadl metr od mojego podjazu, tak
      wiec zawsze musi "bujnąć mnie" ;-)
      A w temacie dróg dodam niefrasobliwosc rodzicow malych dzieci. Czesto bywam u
      znajomych na jednym z osiedli i jak widze takie maluchy biegajace samopas po
      ulicy to mysle "gdzie oni są??? ci wszyscy.... rodzice" ;-)
      • moooni Re: PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić... 04.09.03, 09:48
        pinch napisał:

        > A w temacie dróg dodam niefrasobliwosc rodzicow malych dzieci. Czesto bywam
        u
        > znajomych na jednym z osiedli i jak widze takie maluchy biegajace samopas po
        > ulicy to mysle "gdzie oni są??? ci wszyscy.... rodzice" ;-)

        Myślisz, że puszczając mojego prawie sześciolatka samego na huśtawkę albo na
        zjeżdzalnię, jestem niefrasobliwa? :)


        --
        moooni
        Master of Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
        moooni@eranet.pl
        <tadaaaaaaam.wave>
        • pinch Re: PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić... 04.09.03, 09:52
          moooni napisała:

          > Myślisz, że puszczając mojego prawie sześciolatka samego na huśtawkę albo na
          > zjeżdzalnię, jestem niefrasobliwa? :)

          6 latek to nie maluch mający pieluche między nogami :-)
          • moooni Re: PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić... 04.09.03, 09:54
            pinch napisał:

            > 6 latek to nie maluch mający pieluche między nogami :-)

            O, faktycznie, nie przyszloby mi do głowy, zeby takie malenstwo puscic samo na
            dwor. Moj i tak od niedawna sam wychodzi... Zaczał w wakacje.


            --
            moooni
            Master of Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
            moooni@eranet.pl
            <tadaaaaaaam.wave>
            • pinch Re: PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić... 04.09.03, 10:00
              moooni napisała:

              > O, faktycznie, nie przyszloby mi do głowy, zeby takie malenstwo puscic samo
              na
              > dwor. Moj i tak od niedawna sam wychodzi... Zaczał w wakacje.

              Twój to juz "sielny chłop" :-) A ja widze takie smyki, co moze mają z 3-4 lata.
              Zgroza. :-)
    • roman_j Re: PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić... 04.09.03, 13:11
      Jeśli to droga osiedlowa, to może się okazać, że jest w zarządzie spółdzielni i
      tam proponowałbym najpierw skierować swoje kroki.
      • naka Re: PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić... 04.09.03, 16:59
        Moooni !! na jakim ty mieszkasz osiedlu !!! Ja ci proponuje je zmienic !!! Tam
        sie dzieja dziwne, rozne rzeczy : gina koty, leca szyby, grasuja
        pseudorajdowcy !!! To jest jakis inny wymiar !!!!!
        • mortuus Re: PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić... 04.09.03, 23:29
          A jak Ci założą próg to będziesz się modliła,żeby zabrali. Jestem już
          warszawiak i to co mam pod blokiem to nie jest próg - to zapora przeciwczołgowa
          o dużej sile rażenia. Jedynka na półsprzęgle to zaszybko na tego kabana. Trzeba
          z niego się powoli zsuwać na zblokowanych hamulcach. "Francuz" tam ledwo
          przejeżdża, ale "Japończyk" jest bez szans. Coś podobnego,ale nie ta skala jest
          na Skłodowskiej; doskonale zamaskowane (niepomalowane żółtym paskudztwem)
          zasadzki czyhają na twoje zawieszenie. Mało który kmiot z administracji, czy
          innego zarządu dróg rozumie,że skuteczność nie polega na jak największej
          wysokości progu i pionowym spadku. Ręce opadają...
          A kota szkoda,bo lubię taką zwierzynę i sam mam se zamiar takie coś sprawić.
          • moooni Re: PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić... 05.09.03, 10:05
            mortuus napisał:

            > A jak Ci założą próg to będziesz się modliła,żeby zabrali.
            Nie sądzę :) Zawsze mogę podjechać pod blok z innej strony, poza tym mam już
            dla niego upatrzone miejsce na tej uliczce. Mieszkańcom parkującym wzdłuż tej
            uliczki próg przeszkadzać nie bedzie, a rajdowcy - no cóż. Moralność Kalego :)
            Jeżdzę francuzem, więc dam radę, a progi na Skłodowskiej wcale nie są takie
            straszne. Moja mama tam mieszka, jeżdżę do niej bardzo często, uliczką jadę
            max. 20km/h, progi mi nie straszne.


            --
            moooni
            Master of Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
            moooni@eranet.pl
            <tadaaaaaaam.wave>
        • moooni Re: PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić... 05.09.03, 10:12
          naka napisała:

          > Moooni !! na jakim ty mieszkasz osiedlu !!! Ja ci proponuje je zmienic !!!
          Tam
          > sie dzieja dziwne, rozne rzeczy : gina koty, leca szyby, grasuja
          > pseudorajdowcy !!! To jest jakis inny wymiar !!!!!
          Bardzo blisko Ciebie :)
          Trzy przystanki piątką :)
          A nad zmianą myślę, fakt.


          --
          moooni
          Master of Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
          moooni@eranet.pl
          <tadaaaaaaam.wave>
          • roman_j Re: PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić... 05.09.03, 11:04
            moooni napisała:

            > > Moooni !! na jakim ty mieszkasz osiedlu !!! Ja ci proponuje je zmienic !!!
            > Bardzo blisko Ciebie :)
            > Trzy przystanki piątką :)

            Do przodu, czy do tyłu? :-))
            • moooni Re: PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić... 05.09.03, 12:26
              roman_j napisał:

              > Do przodu, czy do tyłu? :-))

              zalezy kto gdzie ma przod i gdzie ma tyl :)


              --
              moooni
              Master of Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
              moooni@eranet.pl
              <tadaaaaaaam.wave>
              • roman_j Re: PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić... 05.09.03, 16:11
                moooni napisała:

                > roman_j napisał:
                >
                > > Do przodu, czy do tyłu? :-))
                >
                > zalezy kto gdzie ma przod i gdzie ma tyl :)

                No to zapytam inaczej: w stronę dworca, czy przeciwnie?
                • naka Re: PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić... 05.09.03, 18:40
                  W strone lotniska - tam gdzie "piatka" ???
                  • moooni Re: PIĘTNUJĘ!!! i nie wiem, co zrobić... 09.09.03, 17:52
                    naka napisała:

                    > W strone lotniska - tam gdzie "piatka" ???

                    A to piątka jeździ na lotnisko? :)

                    --
                    moooni
                    Master of Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
                    moooni@eranet.pl
                    <tadaaaaaaam.wave>
Pełna wersja