Dodaj do ulubionych

spotkanie się odbyło w 10,5

16.09.03, 22:59
... i ja tam byłem, piwka dwa wypiłem, po brodzie nie kapało, miło się
gadało. :)
Jest tak: było niby fajnie, ale widzę, że ciężko mnie znoszą ludzie :( Tele
się już do mnie przyzwyczaił, ale reszcie jest ciężko. Mimo tego było miło.
Romanowi "wiszę" pół pizzy, co w najbliższym czasie nadrobię. Aha, jak
wróciłem do domu, to czekał na mnie TALERZ JAJECZNICY, mimo że nie mam
żony ;) Hyhyhyhyyyy :)
Obserwuj wątek
    • roman_j Re: spotkanie się odbyło w 10,5 17.09.03, 00:05
      mortuus napisał:

      > Jest tak: było niby fajnie, ale widzę, że ciężko mnie znoszą ludzie :( Tele
      > się już do mnie przyzwyczaił, ale reszcie jest ciężko. Mimo tego było miło.

      Nie przejmuj się tym. Ja też już przywykłem. :-)) A reszta. No cóż, jesień
      idzie, lud w depresyjne nastroje popada i się marudny robi.
      W każdym razie cieszę się, że z nami byłeś. Do następnego razu. :-))
      • mortuus Re: spotkanie się odbyło w 10,5 17.09.03, 03:12
        Owszem, spora część towarzystwa była dość marudząca. Powinniście sobie znleźć
        taką zajawkę na tą cholerną deprsyjną jesień - klejenie modeli samolotów,
        haftowanie, puzzle, czy coś takiego. Zdecydowanie polecam też zimowy wyjazd na
        narty i poddanie się "białemu szaleństwu". Człowiek się wtedy nakręca, żeby
        dotrwać do wiosny.
        • zenobius1 Re: spotkanie się odbyło w 10,5 17.09.03, 12:52
          mortuus napisał:

          > Owszem, spora część towarzystwa była dość marudząca.

          Nie darmo otrzymałem 10 lat temu morskie imię Zrzęda morska to od
          współrejsowiczów po miesiącu bujania na Bałtyku. I JESTEM Z TEGO DUMNY> :-)))

          Powinniście sobie znleźć
          > taką zajawkę na tą cholerną deprsyjną jesień - klejenie modeli samolotów,
          > haftowanie, puzzle, czy coś takiego. Zdecydowanie polecam też zimowy wyjazd
          na
          > narty i poddanie się "białemu szaleństwu". Człowiek się wtedy nakręca, żeby
          > dotrwać do wiosny.

          Zapraszam na zimowy wypad do lasu - z nocowaniem we własnorecznie zrobionym
          szałasie - taniej wychodzi. :-)))) MÓWIĘ POWAŻNIE


          A teraz z mądrości starego człowieka z brodą:-)))

          Ekipa, którą widziałeś pochodzi z różnych miejsc Płocka, różnią się wiekiem,
          zawodami wykonywanymi, doświadczeniem życiowym, hobby oraz preferencjami
          muzycznymi. I jeszcze wieloma innymi rzeczami. Ale jakoś się mogą spotykać i
          ze sobą wytrzymują. Dlaczego? Bo każdy na rzecz przebywania razem rezygnuje z
          kawałka autoekspresji mogącego spowodować dyskomfort innych.
          Może i są przez to marudzący ale im to pasi. I już.
          Po prostu umiejętność przebywania w grupie i tyle.
          Co koledze dziennikarzowi się kiedyś przyda jak będzie z dziennikarzowania
          zarabiał pieniądze.

          Do następnego spotkania.
      • roman_j Re: spotkanie się odbyło w 10,5 17.09.03, 11:46
        ernest_pinch napisał:

        > mortuus napisał:
        >
        > > Jest tak: było niby fajnie, ale widzę, że ciężko mnie znoszą ludzie :(
        >
        > A po czym to wnosisz? Mi Twój dynamizm bardzo się podobał :-)

        Erneście. Na pewno polubisz Mortuusa jeszcze bardziej, kiedy Ci napiszę, że
        brał w zeszłym roku udział w tych zajęciach w MDK-u, o którym wspominał nam
        TZ. :-))
        • ernest_pinch Re: spotkanie się odbyło w 10,5 17.09.03, 14:31
          roman_j napisał:

          > Erneście. Na pewno polubisz Mortuusa jeszcze bardziej, kiedy Ci napiszę, że
          > brał w zeszłym roku udział w tych zajęciach w MDK-u, o którym wspominał nam
          > TZ. :-))

          O kurde w deche :-) I jak chwalił je sobie? Ciekawe tez czy chodził bo miał
          taką potrzebę, czy np. dlatego, że fajne kolezanki byly w grupie ;-)
          • mortuus Re: spotkanie się odbyło w 10,5 21.09.03, 00:15
            > O kurde w deche :-) I jak chwalił je sobie? Ciekawe tez czy chodził bo miał
            > taką potrzebę, czy np. dlatego, że fajne kolezanki byly w grupie ;-)

            Z ogromna przyjemnoscia, mimo ze z kolezankami bylo krucho ;) Ksiazki to moj
            konik. Poza tym TZ szykowal mnie do olipmpiadki filozoficznej, w ktorej
            poleglem na finale etapu okregowego :( Ale nie zaluje ani jedenj godziny
            spedzonej w MDKu albo w domu TZ przy herbacie i ksiazkach. Zazarte dyskusje. Od
            tego faceta mozna sie duuuzo nauczyc.
            • roman_j Re: spotkanie się odbyło w 10,5 21.09.03, 15:13
              mortuus napisał:

              > Z ogromna przyjemnoscia, mimo ze z kolezankami bylo krucho ;)

              Ciekawe, czy nie były zainteresowane, czy TZ um to wyperswadował. ;-))

              > Ksiazki to moj konik. Poza tym TZ szykowal mnie do olipmpiadki filozoficznej,
              > w ktorej poleglem na finale etapu okregowego :( Ale nie zaluje ani jedenj
              > godziny spedzonej w MDKu albo w domu TZ przy herbacie i ksiazkach. Zazarte
              > dyskusje. Od tego faceta mozna sie duuuzo nauczyc.

              Wiem, wiem. Też zamierzamy niedługo zacząć czerpać z tej krynicy wiedzy. :-))
    • moooni Re: spotkanie się odbyło w 10,5 17.09.03, 08:51
      mortuus napisał:

      > Jest tak: było niby fajnie, ale widzę, że ciężko mnie znoszą ludzie :(
      To nie tak :) To spotkanie było zupełnie inne od poprzednich. Nowe wcale nie
      musi oznaczać złe. My jesteśmy cisi, grzeczni, spokojni...[tiaaaaaaaaa...] Do
      młodzieńczego entuzjazmu nie jesteśmy przyzwyczajeni, ale w myśl zasady "co
      nas nie zabije, to nas wzmocni" czekam na kolejne spotkanie :)

      Aha, jak
      > wróciłem do domu, to czekał na mnie TALERZ JAJECZNICY, mimo że nie mam
      > żony ;) Hyhyhyhyyyy :)
      Ale tutaj to już, Młody, przegiąłeś!!! :p Na następnym spotkaniu stawiasz
      wszystkim browara :)
    • moooni Aaaaaaa, chciałam się jeszcze dopytać: 17.09.03, 08:59
      Do której siedzieliście? Mika dotarła? Ktoś się może rozbierał? :)
      Ja zameldować chciałam, że do domu dotarłam posłusznie i grzecznie, przed
      22 :) Nie mam nic wspólnego z dzisiejszą nieobecnością P na forum :)

      --
      moooni
      Master of Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
      moooni@eranet.pl
      <tadaaaaaaam.wave>
      • roman_j Re: Aaaaaaa, chciałam się jeszcze dopytać: 17.09.03, 11:39
        moooni napisała:

        > Do której siedzieliście?

        Do 23 z minutami.

        > Mika dotarła?

        Niestety nie, ale pewnie dlatego, że nie mogła się do mnie dodzwonić (nie
        miałem zasięgu w knajpie...) :-(

        > Ktoś się może rozbierał? :)

        Nie. Ale liczymy na Ciebie następnym razem. ;-))

        > Ja zameldować chciałam, że do domu dotarłam posłusznie i grzecznie, przed
        > 22 :) Nie mam nic wspólnego z dzisiejszą nieobecnością P na forum :)

        Już Ci wierzymy... ;-))
        • moooni Re: Aaaaaaa, chciałam się jeszcze dopytać: 17.09.03, 11:52
          roman_j napisał:

          > > Do której siedzieliście?
          > Do 23 z minutami.
          Co tak krótko? Miało być do rana...

          > > Mika dotarła?
          > Niestety nie, ale pewnie dlatego, że nie mogła się do mnie dodzwonić (nie
          > miałem zasięgu w knajpie...) :-(
          Kup sobie telefon z antenką :)

          > > Ktoś się może rozbierał? :)
          > Nie. Ale liczymy na Ciebie następnym razem. ;-))
          Byś chciał :) Może kolejno, od najmłodszego, co? :)

          > > Ja zameldować chciałam, że do domu dotarłam posłusznie i grzecznie, przed
          > > 22 :) Nie mam nic wspólnego z dzisiejszą nieobecnością P na forum :)
          > Już Ci wierzymy... ;-))
          Ja tylko zameldowałam, proszę nie dyskutować na ten temat ;)


          --
          moooni
          Master of Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
          moooni@eranet.pl
          <tadaaaaaaam.wave>
        • mika_p Re: Aaaaaaa, chciałam się jeszcze dopytać: 17.09.03, 12:57
          roman_j napisał:

          > moooni napisała:
          >
          > > Do której siedzieliście?
          >
          > Do 23 z minutami.
          >
          > > Mika dotarła?
          >
          > Niestety nie, ale pewnie dlatego, że nie mogła się do mnie dodzwonić (nie
          > miałem zasięgu w knajpie...) :-(
          >

          Mika naprawdę miała szczere chęci, sprężyła się z robotą i już o 21:50 była
          gotowa do wzywania taksówki, tyle, że na dwoje babka wróżyła - albo Roman już
          spał i miał wyłączony telefon pod poduszką, albo nie miał zasięgu. Zważywszy,
          że noc była już ciemna, a Mika młodą kobietą jest, postanowiła nie ryzykować i
          grzecznie udała się do domu.

          Na następny raz Mika sugeruje wybrać lokal z cieńszymi ścianami.
          • moooni Re: Aaaaaaa, chciałam się jeszcze dopytać: 17.09.03, 13:03
            mika_p napisała:

            Zważywszy,
            > że noc była już ciemna, a Mika młodą kobietą jest, postanowiła nie ryzykować
            i
            > grzecznie udała się do domu.
            Bardzo rozsądnie. sama do nich w środku nocy też bym nie poszła :)

            > Na następny raz Mika sugeruje wybrać lokal z cieńszymi ścianami.
            Ewentualnie spotkajmy się o siódmej rano na bulwarze i zjedzmy wspólnie
            śniadanie. Pod warunkiem, że nadal będziesz miała dwójki :)

            btw: widziałaś moją wiadomość do Ciebie w skrzynce rzymskiej??


            --
            moooni
            Master of Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
            moooni@eranet.pl
            <tadaaaaaaam.wave>
            • zenobius1 Re: Aaaaaaa, chciałam się jeszcze dopytać: 17.09.03, 14:02
              Informacja dla Miki:

              Ekipa w składzie dzwon, rom i zen została wyproszona z lokalu o 23.20
              ("chciałabym rozliczyć kasę", wyłączeniem muzyki, która to muzyka i tak miała
              na celu straszenie nas i wyłączeniem wentylatora) i poszła na spacer w miasto

              moooni napisała:

              > mika_p napisała:
              >
              > Zważywszy,
              > > że noc była już ciemna, a Mika młodą kobietą jest,

              Za następnym razem będziesz już starsza. :-)))

              >postanowiła nie ryzykow
              > ać
              > i
              > > grzecznie udała się do domu.
              > Bardzo rozsądnie. sama do nich w środku nocy też bym nie poszła :)

              I to Ci zapamiętamy. :-))) A poza tym wtedy jeszcze Santia z nami była, więc
              poziom zdziczenia był taki w miarę. :-)))
              >
              > > Na następny raz Mika sugeruje wybrać lokal z cieńszymi ścianami.
              Ale tam dają dobrą pizzę. A poza tym mój telefon odbierał cały czas. A podobno
              te Sony są takie paskudne.


              > Ewentualnie spotkajmy się o siódmej rano na bulwarze i zjedzmy wspólnie
              > śniadanie. Pod warunkiem, że nadal będziesz miała dwójki :)
              >
              > btw: widziałaś moją wiadomość do Ciebie w skrzynce rzymskiej??
              >
              >
              > --
              > moooni
              > Master of Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
              > moooni@eranet.pl
              > <tadaaaaaaam.wave>
        • moooni Re: spotkanie się odbyło w 10,5 17.09.03, 10:23
          hiubi napisał:

          > ;-(( nie wiem jakim cudem, ale... wstyd się przyznać... zapomniałem. Jakoś
          mi s
          > ię tak wydawało, że to jeszcze sporo czasu do spotkania. Cóż trudno. Next
          time
          > się poprawię

          Ty pieronie!!! To my się martwimy o Twoje zdrowie, pijemy za Twoje zdrowie a
          Ty nam cycki przyprawiasz? Na następnym spotkaniu zamiast piwa zamówimy Ci
          geriavit :)


          --
          moooni
          Master of Instytut Bibliofilstwa i Pozytywnego Myślenia
          moooni@eranet.pl
          <tadaaaaaaam.wave>
        • roman_j Re: spotkanie się odbyło w 10,5 17.09.03, 11:41
          Twoja nieobecność była bardzo odczuwalna. Temat "dlaczego Hiubi nie
          przyszedł?", wracał jak bumerang co pół godziny. Next time, jak piszesz, masz
          być piętnaście minut przed czasem z kratką browaru przed wybranym lokalem. ;-))
          • teleskop82 Re: spotkanie się odbyło w 10,5 17.09.03, 14:53
            Witam!!

            Dopiero teraz się dopisuję ale lepiej późno niż wcale :) Było jak dla mnie
            bardzo miło ;) Na początku nie mogłem skojarzyć kto jest kto ale po paru
            minutach się skapnąłem i było już z górki :) Co do różnic zachowań itp. Nie ma
            dwóch takich samych osób nigdzie. Ludzie nie są produkowani na kserokopiarce i
            całe szczęście :) Konfilktów nie było i myślę , że to dobry start w przyszłość.
            A tak w ogóle to przepraszam , że nie wróciłem ale stało się to z przyczyn ode
            mnie niezaleznych ;) W każdym razie na pewno pojawię się na nstępnym zlocie :)

            Pozdrawiam

            P.S. Mortuus wisisz Romanowi pół pizzy :)
              • roman_j Re: spotkanie się odbyło w 10,5 17.09.03, 21:40
                mortuus napisał:

                > > P.S. Mortuus wisisz Romanowi pół pizzy :)
                >
                > Jestem tego świadom. Roman nie chciał, żeby mu od razu zwracać ;)

                Gdybyś od razu zwrócił te pół pizzy, to pewnie ja bym zwrócił swoje pół i
                pewnie nastąpiłaby łańcuchowa reakcja zwracania. Biorą cgto pod uwagę cieszę
                się, że wstrzymałeś się ze zwracaniem. ;-)))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka