Dodaj do ulubionych

z humanisty programista - czy to możliwe?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.09, 15:46
Kiedyś skończyłam studia humanistyczne i w zawodzie związanym z
tymi studiami pracuję kilka lat. Jednak zawód wynikający z tego
wykształcenia niezbyt mi odpowiada, dlatego zaczęłam studiować
informatykę zaocznie, w tym roku kończę te studia - niestety nie mam
żadnego informatycznego doświadczenia zawodowego, a lat 30.
Chciałabym szukać pracy jako programistka,
jednak nie wiem czy nie jestem za stara - patrząc na oferty pracy
wszędzie chcą ludzi doświadczonych, jednocześnie nie mogę sobie
pozwolić na bezpłatne staże.
Mam takie pytanie - jak naprawdę wygląda rekrutacja w większej firmie
np. na stanowisko programisty,w szczególności programisty java.
Czy wiek (30 lat) jest przeszkodą jeśli nie idzie za nim
doświadczenie zawodowe?
Co pisać w liście motywacyjnym i życiorysie,aby mnie zaprosili na
rozmowę a nie od razu podanie wrzucali do kosza.
No i jak to jest z kobietami w tym zawodzie?
Czy są mile czy raczej niezbyt mile widziane?

Obserwuj wątek
      • Gość: czereśnia Re: z humanisty programista - czy to możliwe? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.09, 16:33
        Cóż, napewno nauczyłam się podstaw programowania,baz danych,
        algorytmów, UMl-a , jak głębokie są to podstawy to nie wiem bo nie
        mam punktu odniesienia ale pewnie nie za głębokie.
        Jednak poza studiami samodzielnie uczę się javy. Przerobiłam dwie
        grube książki z podstawami javy a do wakacji planuję przerobić
        ksiażki do EJB i servletów.
        Jeśli chodzi o projekty to niestety 0 nie licząc uczelnianych na
        zaliczenie - były to małe programiki w c, c++, php + MySql.
        Właściwie każdy z nich zawierał tylko kilka klas(poza tymi pisanymi
        w c, gdzie zazwyczaj pisaliśmy coś co obrazowało działanie jakiegoś
        algorytmu), kilka funkcji.
        Javy nie mieliśmy wcale, uczę się tego jak napisałam wcześniej sama.




    • allerune Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 13.10.09, 16:17
      osobiście bym zatrudnił taką osobę jak Ty, ale tylko, jeśli wykazałaby się dużą
      wiedzą i doświadczeniem praktycznym, udowodniłaby udział w projektach w
      jakikolwiek potwierdziła pasję do programowania.

      W innym wypadku, do czysto technicznej roli, wolałbym zatrudnić kogoś na 4-5
      roku studiów, najlepiej studiów dziennych jakiejś renomowanej uczelni. Taka
      osoba zapewne będzie lepsza technicznie, będzie też szybciej się uczyć, będzie
      bardziej gotowa do poświęceń (dłuższe godziny pracy, brak rodziny na głowie).
      Taką osobę w dużej mierze można pod siebie "urobić".

      Osobę bardziej nastawioną na kontakt z ludźmi zatrudniłbym jako analityka albo
      sprzedawcę. Problem jest taki, że faktycznie, jednak lepiej taką z
      doświadczeniem. Koło się zamyka...

      Powiem Ci tak. Teraz jest słaby okres, za 6-12 miesięcy powinno być dużo lepiej.
      W USA zmiana taka jak Twoja jest na porządku dziennym, co więcej, ludzie nie
      przejmują się czymś takim jak studia, po prostu idą do pracy, gdzie są szkoleni.
    • Gość: Inzynier Re: z humanisty programista - czy to możliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.09, 19:31
      Moim zdaniem troche szkoda, ze tracilas czas na te studia zaoczne. Moim zdaniem
      nie sa potrzebne do wykonywania zawodu programisty. Gdybys skonczyla jakis kurs
      programowania mialabys podobne umiejetnosci i bylabys o kilka lat mlodsza
      starajac sie o prace.

      W takich np. Niemczech spora ilosc programistow nie ma ukonczonych studiow IT a
      jedynie kurs. Trwa okolo 6 miesiecy.
      • embercadero Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 14.10.09, 22:07
        Nie tylko w Niemczech, na całym świecie w IT rzadko kiedy pracują ludzie którzy
        kończyli wyższe studia w IT. Ba, rzadko kiedy pracują ludzie którzy w ogóle
        kończyli jakieś studia, dominuje model średnia szkoła plus jakieś kursy,
        przynajmniej u technicznych. To że do każdej najgłupszej nawet pracy oczekuje
        się od kandydata studiów a przeważnie jeszcze kierunkowych to tylko polska
        patologia.

        • allerune Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 15.10.09, 00:08
          niestety u nas panuje takie przeświadczenie, że trzeba zmarnować 5 lat na
          studia, żeby wogóle zacząć coś robić, a potem przychodzi zderzenie z
          rzeczywistością, bo człowiek za stary, nie ma doświadczenia... to co, może jakaś
          podyplomówka, albo drugi kierunek ?
          • coornick Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 15.10.09, 21:01
            > niestety u nas panuje takie przeświadczenie, że trzeba zmarnować 5
            lat na
            > studia,

            To się nazywa postęp. Może trochę off-topic ale przypmniało mi się,
            że dawno temu (1982) niejaki Robert Baber napisał książkę "O
            programowaniu inaczej", w której opisuje na tle historii komputerów -
            lata pięćdziesiąte-60-70-80 problemy jakie stwarzali wtedy
            programiści "po dwutygodniowych kursach". Były czasy kiedy istniały
            już komputery a nie było informatyki (w sensie programowania)
            nauczanej na wyższych uczelniach - tylko krótkie kursy. Postulował
            poprawinie jakości edukacji. Edukacja informatyków zmieniła się na
            lepsze od tamtych czasów - i ja tam uważam, że to jest OK.
            • allerune Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 19.10.09, 11:07
              tyle, że odpowiedni kurs, załóżmy 6-12 miesięcy, wypuści na rynek informatyka,
              który w pracy będzie równie efektywny, co osoba po 5 latach studiów.
              Te dwie osoby, zaczynając edukację w tym samym momencie, ale jedna przez 5 lat
              tylko się ucząca, a druga swoje niedobory uzupełniająca jużw pracy, spotykają
              się po 5 latach. Jedna dopiero zaczyna, druga ma 4 lata doświadczenia. Która
              jest bardziej wartościowym pracownikiem?
              • Gość: ?? Re: z humanisty programista - czy to możliwe? IP: 88.220.67.* 24.10.09, 14:47
                pytanie ktora bedzie sie mogla samodzielnie rozwijac... szybciej i dalej dojdzie. dla pracodawcy to nie ma znaczenia...

                predzej czy pozniej temu bez studiow braknie podstaw.
                ale w IT... to kazdy moze robic robote... taka branza

                jakby to byla mechanika albo budownictwo - nie ma szans - pracodawcy nie rozmawiaja z ludzmi bez studiow - bo nie ma o czym.

                bo programista w IT to taki operator maszyny albo mechanik samochodowy.
                • embercadero Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 24.10.09, 16:50
                  Wyjaśnienie tego "fenomenu" jest proste. Mechaniki czy budownictwa uczy się na
                  studiach od stu lat jak nie więcej. IT uczy się realnie od kilkunastu. I o ile
                  tradycyjne studia inżynierskie uczą umiejętności przydatnych zawodowo, o tyle
                  studia IT w ogromnej większości uczą mnóstwa rzeczy nieprzydatnych a o te
                  przydatne zaledwie zahaczają. Długo można by pisać dlaczego tak jest, ale tak po
                  prostu jest i to nie tylko w Polsce ale we wszystkich innych krajach również. W
                  IT zawodu człowiek uczy się pracując. I nie sądzę by prędko to się miało zmienić.
                  • whatso Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 02.08.10, 10:31
                    To jest związane z jeszcze jednym czynnikiem - forsowanym przekonaniem, że cała informatyka to tak naprawdę jedna nauka. I dlatego program studiów zaocznych to właśnie:
                    - algorytmy 10-30h
                    - bazy danych 10-30h
                    - programowanie 10-30h
                    - 20 innych aspektów informatyki też po 10-30h

                    I taki absolwent jest... każdym i nikim jednocześnie.
    • Gość: Student Re: z humanisty programista - czy to możliwe? IP: *.chello.pl 20.10.09, 21:12
      Mam jedno pytanie, jak można w ciągu kilkumiesięcznego kursu nauczyć się
      programować w Javie i do tego programować poprawnie ?. Ja na studiach już od 3
      semestrów intensywnie uczę się tego języka i widzę ile jeeeszcze mi brakuje. W
      jaki zatem sposób, osoba, jeszcze po studiach humanistycznych, która domyślam
      się z przedmiotami ścisłymi miała mało wspólnego, może stać się programistą, po
      6-miesięcznym, czy nawet 12-miesięcznym kursie ? Nie wiem, albo ja po prostu
      taki mało zdolny jestem, albo pracodawcy od "programisty javy" nie wymagają
      dużych umiejętności ?
        • Gość: Student Re: z humanisty programista - czy to możliwe? IP: *.chello.pl 20.10.09, 23:17
          No wiadomo, że na uczelni zajęć z javy jest 3-5h (zależnie od sem) tygodniowo,
          ale, abym opanował to czego ode mnie wymagają to muszę samemu spokojnie
          poświęcić 10-15h i mimo, iż radzę sobie bardzo dobrze, to uważam to za b. trudny
          materiał. Dlatego trudno mi sobie wyobrazić, żeby ktoś nie związany z
          informatyką po 6-miesięcznym kursie mógł być programistą Javy, C++, C# czy
          czegokolwiek innego (no może jakis język skryptowy jak PHP da się nauczyć, na
          tyle aby można być przydatnym pracodawcy). A na uczelni dodatkowo wkręcają mi,
          że prawdziwy programista musi umieć myśleć w odpowiednich kategoriach, czyli
          znajomość przedmiotów takich jak Mat. dyskretna, analiza matematyczna, czy
          algorytmika są potrzebne :| Nie chce tu nikogo dyskredytować, bo jak zaznaczyłem
          nie wiem jak to wygląda w praktyce, ale po prostu nie mogę sobie wyobrazić, żeby
          z humanisty w 6-12 miesięcy można było zrobić porządnego programistę :|
          • allerune Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 21.10.09, 11:14
            powiem Ci szczerze, jesteś wyjątkiem. Na większości kierunków jest większy
            rozrzut. 2 semestry "głównego" języka, którym zwykle jest C# albo JAVA, plus po
            jednym jakiegoś C, C++. Potem jakieś przedmioty projektowe, gdzie język jest do
            wyboru.

            nikt nie powiedział, że z humanisty zrobisz PORZĄDNEGO programistę, na pewno nie
            ja :)
            ale jeśli zebrać do kupy wszystkie laborki i poświęcić im 100% czasu, lekko
            tylko zakrapiając to teorią, możesz wypuścić programistę w miarę kompententnego,
            który będzie mógł zacząć pracę

            po 1-2 latach pracy będzie wiedział więcej niż student/absolwent. Całość nauki
            będzie więc trwała dużo krócej. Taka praktyka w USA to normalka, tam po prostu
            za studia się płaci i niewielu ludzi na to stać...
      • knx1 Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 21.10.09, 10:18
        > Mam jedno pytanie, jak można w ciągu kilkumiesięcznego kursu
        nauczyć się
        > programować w Javie i do tego programować poprawnie ?.

        Nie mozna. Szczegolnie jesli - jak piszesz - nie mialo sie nic
        wspolengo z naukami scislymi. Owszem - mozna kogos o wyjatkowych
        predyspozycjach przygotowac do pisania kodu (np. wypelniania klas,
        ktrore ktos zaprojektowal), ale nie do programownia. Kazdy kto mial
        do czynienia z Hindusami po polrocznych boot-camp'ach doskonale to
        wie.

        • allerune Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 21.10.09, 11:23
          pytanie tylko, czy chcemy aby ta osoba była super programistą na miarę Code
          Guru, wygrywającym międzynarodowe olimpiady, czy kimś kto wyklepie program... bo
          szczerze mówiąc, to większość pracy ludzi w Polsce to własnie to drugie

          U nas jeszcze panuje takie przekonanie, że do tego potrzeba studiów, ale
          przecież większość z nas zrezygnowała w pewnym momencie z pracy bo czuła się jak
          dobrze wytresowana małpa.

          Miałem taką sytuację. Robiliśmy "support" dla Amerykanów. Systemy ładowały dane
          i trzeba było to monitorować. Zamiast napisać programik parsujący logi, dla nich
          było taniej zatrudnić Polaka, informatyka po wyższych studiach, aby logował się
          do systemu, szukał odpowiedniego katalogu i ręcznie przeglądał pliki tekstowe w
          poszukiwaniu słówka "error". Potem te błędy trzeba było wklepać ręcznie do Excela!!!
          Na pytanie, czy możemy to sobie oskryptować, odpowiedzieli: "NIE" (potrzebna
          byłaby analiza zagrożeń dla systemu i inne brednie a na to już kasy nie mieli -
          idioci).

          Powiedz mi, że do tego potrzebna jest wiedza programisty po studiach!

          Koniec był taki, że ludzie z Polski się zbuntowali i support został wstrzymany,
          a Amerykanie zdziwieni bo dla nich "work is work".
        • allerune Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 21.10.09, 11:27
          pytanie tylko, czy chcemy aby ta osoba była super programistą na miarę Code
          Guru, wygrywającym międzynarodowe olimpiady, czy kimś kto wyklepie program... bo
          szczerze mówiąc, to większość pracy ludzi w Polsce to własnie to drugie

          U nas jeszcze panuje takie przekonanie, że do tego potrzeba studiów, ale
          przecież większość z nas zrezygnowała w pewnym momencie z pracy bo czuła się jak
          dobrze wytresowana małpa.

          Miałem taką sytuację. Robiliśmy "support" dla Amerykanów. Systemy ładowały dane
          i trzeba było to monitorować. Zamiast napisać programik parsujący logi, dla nich
          było taniej zatrudnić Polaka, informatyka po wyższych studiach, aby logował się
          do systemu, szukał odpowiedniego katalogu i ręcznie przeglądał pliki tekstowe w
          poszukiwaniu słówka "error". Potem te błędy trzeba było wklepać ręcznie do Excela!!!
          Na pytanie, czy możemy to sobie oskryptować, odpowiedzieli: "NIE" (potrzebna
          byłaby analiza zagrożeń dla systemu i inne brednie a na to już kasy nie mieli -
          idioci).

          Powiedz mi, że do tego potrzebna jest wiedza programisty po studiach!

          Koniec był taki, że ludzie z Polski się zbuntowali i support został wstrzymany,
          a Amerykanie zdziwieni bo dla nich "work is work".
          • knx1 Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 21.10.09, 12:09
            Ja nie neguje, ze mozna sie nauczyc programowac w domu. ja tylko
            mowie, ze nie widze wiekszych szans na zrealizwoanie tego w ciagu
            roku przez kogos kto zapewne nie wie co to jest sinus, funkcja
            liniowa czy pochodna. I nie mowie o laureatach Code Guru. Ja mowie o
            programistach _przecietnych_ czyli takich, ktorzy potrafia mniej
            wiecej efektywnie dobrac odpowiednie struktury danych czy algorytmy
            do rozwiazania danego problemu i zakoduja go uzywajac w miare
            efektywnego podzbioru elementow jezyka programowania. Innymi slowy
            doprowadza rozwiazanie problemu do takiego stadium gdzie programista
            bardziej kumaty bedzie mogl pewne fragmenty _latwo_ zoptymalizowac.
            Ja juz nie mowie, ze kod powinien byc elastyczny, a programista na
            podstawie wymagan mogl przewidywac kolejne wymagania i tak pisac kod
            by latwo bylo go rozszerzac. Tego mniej wiecej wymagalem jak
            rekrutowalem do swych zespolow. 80% ludzi z tzw. wyzszym
            wyksztalceniem informatycznym nie potrafilo sprostac tym wymaganiom.
            Dlatego uwazam, ze zdecydowana wiekszosc humanistow jest w tym
            momencie na straconej pozycji. Oczywiscie nie probuje zgasic
            niczyjego zapalu i bede kibicowal by sie powiodlo, ale przede
            wszystkim trzeba byc realista.
            • allerune Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 21.10.09, 12:50
              NIGDY nie wykorzystałem w niczym związanym z pracą informatyka czegokolwiek
              związanego z sinusem, funkcją liniową czy pochodną (a jeśli nawet, to o tym nie
              miałem pojęcia)!
              Może Twoja działka wymaga więcej teorii niż inne, ale jest jeszcze wiele, wiele
              innych, które po prostu potrzebują klepaczy.

              Znam za to świetnych programistów po biologii, byłych żołnierzy (gość strzelał
              do ludzi w Wietnamie, teraz jest adminem) i inne przykłady, gdzie bez żadnych
              studiów technicznych dało się z człowieka zrobić informatyka. Taka osoba nie
              będzie zapewne w Twoich oczach kimś świetnym, ale taka jest w oczach swojego
              szefostwa...

              Do nas też to kiedyś dojdzie, może nie w najbliższym czasie, ale dojdzie.
              • knx1 Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 21.10.09, 13:43
                > NIGDY nie wykorzystałem w niczym związanym z pracą informatyka
                czegokolwiek
                > związanego z sinusem, funkcją liniową czy pochodną (a jeśli nawet,
                to o tym nie
                > miałem pojęcia)!

                Nie zrozumiales. sinus, f.l. czy pochodna to abecadlo matematyki,
                nauki scislej opartej na logice, umiejetnosci logicznego
                przeprowadzania analiz i syntez. To jest wiedza, ktora stoi za
                informatyka, a programowaniem w szczegolnosci. Czymze jest program
                komputerowy jak nie logicznym ciagiem analiz i syntez?
                Pojecie czym jest funkcja (czyli cos co przeksztalca inne cos w
                jeszcze inne cos) badz pochodna (czyli jak sama funkcja ewoluuje)
                jest dosc przydatne do zrozumienia istoty funkcji czy polimorfizmu w
                programowaniu.

                Owszem, mozna to samo tlumaczyc na motylach albo karabinach, tylko
                czy to bedzie _w_ogolnosci_ skuteczniejsze?

                > Znam za to świetnych programistów po biologii, byłych żołnierzy
                (gość strzelał
                > do ludzi w Wietnamie, teraz jest adminem) i inne przykłady, gdzie
                bez żadnych
                > studiów technicznych dało się z człowieka zrobić informatyka.

                Jeszcze raz - nie mowie, ze sie nie da. Mowie, ze sa marne szanse na
                to, ze da sie to zrobic w rok na przyzwoitym poziomie.

                > Do nas też to kiedyś dojdzie, może nie w najbliższym czasie, ale
                dojdzie.

                Jesli dalej bedziemy poziomem zblizac sie do Indii to jest to wiecej
                niz 100% pewne.
                • whatso Stereotypy, stereotypy 02.08.10, 10:23
                  > Nie zrozumiales. sinus, f.l. czy pochodna to abecadlo matematyki,
                  > nauki scislej opartej na logice, umiejetnosci logicznego
                  > przeprowadzania analiz i syntez. To jest wiedza, ktora stoi za
                  > informatyka, a programowaniem w szczegolnosci. Czymze jest program
                  > komputerowy jak nie logicznym ciagiem analiz i syntez?

                  Humanista humaniście nierówny. A co jeśli autorka postu jest
                  filozofem specjalizującym się w logice formalnej / filozofii
                  analitycznej? Co jeśli jest "ilościowym" socjologiem lub
                  psychologiem, który metody analizy czynnikowej i inne MANOVY ma w
                  małym palcu? Czy również wtedy uznasz, że taka osoba absolutnie nie
                  ma posiada umiejetnosci logicznego przeprowadzania analiz i syntez?
                  A! Jeszcze tak na marginesie dodam, że zdolności analityczne są w
                  dużej mierze wrodzone(wyśmienicie wyłapują to testy MENSY), co dodaje
                  zupełnie nowy wymiar do rozważań.
                  • Gość: sracz sratata srensy IP: *.chello.pl 08.08.10, 14:33
                    > A! Jeszcze tak na marginesie dodam, że zdolności analityczne są w
                    > dużej mierze wrodzone(wyśmienicie wyłapują to testy MENSY)


                    testy do mensy znakomicie wyłapują zdolności do rozwiazywania testów kwalifikacyjnych do mensy

                    i tyle

                    nie mitologizujcie, bo w samej mensie roi się od analfabetów funkcjonalnych i przygłupów wszelakiej maści nie potrafiących zanalizować dlaczego nie mogą sobie podetrzeć dupy po wejściu do kibla w którym nie ma papieru toaletowego

                    no ale prostackie teściki raczej na spostrzegawczość z zależnościami wg kilku schematów mają obcykane


                    p.s.
                    zdałem te testy z głową ciężką od kaca
                    pffff
        • Gość: hjvj Re: z humanisty programista - czy to możliwe? IP: *.toya.net.pl 02.11.09, 01:38
          Czytam to i czytam, i zastanawiam sie kiedy wspomna o hindusach :)
          Ci to sa pojebani. Praca z ich kodem to katorga. deployment tez, bo unix to
          slowo chyba hiszpanskie. Trzeba skonczyc studia ,zeby byc kompletnym, IML, DB,
          Sysopy, Matma, programowanie sprzety, AI.

          kozystasz na codzien z 10% tego ale raz na misiac mozesz cos odjebac z braku
          wiedzy. Amerykanie to leszcze w programowaniu, chyba .ze po MIT.
    • knx1 Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 21.10.09, 13:55
      > NIGDY nie wykorzystalem w niczym zwiazanym z praca informatyka
      czegokolwiek
      > zwiazanego z sinusem, funkcja liniowa czy pochodna (a jesli nawet,
      to o tym nie
      > mialem pojecia)!

      Nie zrozumiales. sinus, f.l. czy pochodna to abecadlo matematyki,
      nauki scislej opartej na logice, umiejetnosci logicznego
      przeprowadzania analiz i syntez. To jest wiedza, ktora stoi za
      informatyka, a programowaniem w szczegolnosci. Czymze jest program
      komputerowy jak nie logicznym ciagiem analiz i syntez?
      Pojecie czym jest funkcja (czyli cos co przeksztalca inne cos w
      jeszcze inne cos) badz pochodna (czyli jak sama funkcja ewoluuje)
      jest dosc przydatne do zrozumienia istoty funkcji czy polimorfizmu w
      programowaniu.

      Owszem, mozna to samo tlumaczyc na motylach albo karabinach, tylko
      czy to bedzie _w_ogolnosci_ skuteczniejsze?

      > Znam za to swietnych programistów po biologii, bylych zolnierzy
      (gosc strzelal
      > do ludzi w Wietnamie, teraz jest adminem) i inne przyklady, gdzie
      bez zadnych
      > studiów technicznych dalo sie z czlowieka zrobic informatyka.

      Jeszcze raz - nie mowie, ze sie nie da. Mowie, ze sa marne szanse na
      to, ze da sie to zrobic w rok na przyzwoitym poziomie.

      > Do nas tez to kiedys dojdzie, moze nie w najblizszym czasie, ale
      dojdzie.

      Jesli dalej bedziemy poziomem zblizac sie do Indii to jest to wiecej
      niz 100% pewne.
      • allerune Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 21.10.09, 22:08
        > Pojecie czym jest funkcja (czyli cos co przeksztalca inne cos w
        > jeszcze inne cos) badz pochodna (czyli jak sama funkcja ewoluuje)
        > jest dosc przydatne do zrozumienia istoty funkcji czy polimorfizmu w
        > programowaniu.

        polimorfizm to dla mnie jakieś wyblakłe pojęcie ze studiów, kojarzy mi się z
        Symfonią Grębosza, to tyle :)

        > Owszem, mozna to samo tlumaczyc na motylach albo karabinach, tylko
        > czy to bedzie _w_ogolnosci_ skuteczniejsze?

        ależ my nie dyskutujemy co jest skuteczniejsze. Pytanie było czy ktoś bez
        wyższych studiów informatycznych jest w stanie zostać kompetentnym programistą.
        Każdy z nas zna przykłady, że tak :)

        > Jeszcze raz - nie mowie, ze sie nie da. Mowie, ze sa marne szanse na
        > to, ze da sie to zrobic w rok na przyzwoitym poziomie.

        w rok da się sprawić, że ktoś będzie szedł do przodu z pracą i więcej zrobi
        dobrego niż złego. Kolejne 2 lata w pracy sprawią, że różnica między taką osobą
        a absolwentem zatrze się zupełnie.

        > Jesli dalej bedziemy poziomem zblizac sie do Indii to jest to wiecej
        > niz 100% pewne.

        ja bardziej myślę o gonieniu stanów, tam takie rzeczy są na porządku dziennym,
        liczy się talent człowieka a formalne wykształcenie jest na drugim planie
        • Gość: Zele Re: z humanisty programista - czy to możliwe? IP: 188.33.40.* 13.11.09, 22:46
          Też mi się wydaje, że to kwestia raczej indywidualna. Najbardziej mi zaimponował pewien koleś zatrudniony jako programista bazodanowy (pl/sql), pracujący w 2-osobowym zespole nad ważnym projektem w instytucji parabankowej za granicą. Nigdy nawet się nie zbliżył do wyższej uczelni. Nie można mu odmówić, programistą był bez zarzutu, co do wiedzy rzeczowej nie miał żadnych choćby trochę widocznych braków.

          Inna sprawa, że był typowym klepaczem, i raczej istoty tego co programuje, nie pojmował. Nie znał też ani jednego konwencjonalnego języka programowania :D, no i na pewno dojście do obecnej formy zajęło mu wiele lat. Ale cóż, bez mrugnięcia okiem zatrudniłbym go do kodowania ze standardową pensją.

          Wydaje mi się, że wykształcenie wyższe kierunkowe/techniczne/jakiekolwiek przydaje się dopiero, jak ktoś chce się wznieść ponad ten poziom szeregowego, choćby świetnego, klepacza.
          • Gość: fuX Re: z humanisty programista - czy to możliwe? IP: 189.140.11.* 08.08.10, 23:19
            Mysle ze to najlepsze wytłumaczenie, jako analogia architekt i
            murarza, obaj ucza się nt. budowy. Architekt po studniach z reguły
            będzie mial mniejszego speeda w postawieniu muru, ale inne sa ich
            specjalizacje wiec to jest ok.

            Tak samo studia informatyczne, to cos co umozliwia stac się
            architektem kodu a nie klepaczem. Oczywiście zdarza się czasami
            Michal Aniol, ale jak to się mówi jest to wyjątek potwierdzający
            regule ;)

            Wynika tez z tego ze zatrudniajac szeregowego klepacza stosuje sie
            inne kryteria niz zatrudniajac osobe, która bedzie miala zadania
            ocierajace sie o informatyke teoretyczna (np. teorie zlozonosci
            obliczeniowej lub optymalizacji). Ja podejmujac wspolprace
            patrzylbym wielopoziomowo, balansjac czynniki takie jak:
            cena/umiejetnosci/zapal/inteligencja.
    • aptus Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 21.10.09, 15:57
      Gość portalu: czereśnia napisał(a):

      > Kiedyś skończyłam studia humanistyczne i w zawodzie związanym z
      > tymi studiami pracuję kilka lat. Jednak zawód wynikający z tego
      > wykształcenia niezbyt mi odpowiada, dlatego zaczęłam studiować
      > informatykę zaocznie, w tym roku kończę te studia - niestety nie
      mam
      > żadnego informatycznego doświadczenia zawodowego, a lat 30.

      Ja lat 30 bede mial za nieco ponad 3 lata.Mieszkam od 9 lat w
      Niemczech.Po zrobieniu zawodu administracyjno-prawnego i maturze,
      studiowalem BWL(Zarzadzanie) i Ekologie,ktore pomyslnie niedawno
      ukonczylem(MA).Teraz robie Trainee w duzym koncernie z zywnoscia i
      hodowla organiczna i powaznie mysle o studiach Informatyka(ale
      maksymalnie 6 semestrow Bachelor/ (moze zaocznie?) albo Ausbildung
      (ksztalcenie zawodowe) Fachinformatik.Podobnie jak ty mam troche
      dylemat;tak aspekt wieku i doswiadczenia jak i dodatkowo aspekt
      rodzinny.
      • embercadero Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 21.10.09, 21:22
        Pracowałem swego czasu z człowiekiem który informatyką zajął się około
        czterdziestki (dokładnie nie wiem, o metrykę nie pytałem), ucząc się najpierw
        sam a potem znalazwszy pracę na sponsorowanych mniej lub bardziej kursach. I do
        dziś jest odnoszącym sukcesy i bardzo sprawnym adminem. Fakt że nie programistą.
        I fakt że nie był humanistą, tylko inżynierem od bodajże awioniki lotniczej. Ale
        z tego co wiem to gdy zaczynał się "przebranżowiać" jego znajomość IT kończyła
        się na obsłudze peceta, a studia z racji wieku kończył w czasie gdy jedyne
        komputery były marki Mera. Także wszystko jest możliwe i żaden wiek nie
        przeszkadza. Fakt, są firmy nastawione na zatrudnianie szczawiów po dwadzieścia
        lat, ale i są takie które preferują pracowników z rodziną na karku - kwestia
        którą strategię eksploatacji dana firma preferuje ;)
    • Gość: szymon Re: z humanisty programista - czy to możliwe? IP: *.sm-rozstaje.pl 13.11.09, 18:45
      witam , nie wiem czy wątek jest wciąż aktualny a autorka czyta
      jeszcze odpowiedzi w tym wątku, chce tylko napisać, że przedmówcy
      nie do końca mają racji, ani studia ani kursy nie zrobiły jeszcze z
      nikogo prawdziwego programisty, programistą się jest po wielu
      godzinach/dniach/latach spędzonych przy kompie na pisaniu programów,
      nie koniecznie w firmie, bo w domu każdy kompa ma i pisać programy
      też można choćby na własne potrzeby.

      Proponuję takie rozwiązanie jak nie masz jeszcze doświadczenia
      zawodowego stworzyć samemu fajny skrypt, program i napisać o tym w
      liście motywacyjnym i potem przedstawić swoje umiejętności na
      rozmowie kwalifikacyjnej - i niczego się nie bać. Zapewne będzie to
      lepsze rowiązanie niż chwalenie się samymi suchymi dyplomami.
    • Gość: Zele Re: z humanisty programista - czy to możliwe? IP: 188.33.40.* 13.11.09, 23:23
      Odpowiadając na pytanie rozpoczynające wątek - według mnie na pewno się da i uda. Trzeba porozsyłać życiorysy, tylko nie podkreślać "żadnego informatycznego doświadczenia zawodowego", tylko raczej wyjaśnić w jednym zdaniu sytuację i wyrazić entuzjazm dla stanowiska pracy z ogłoszenia. A może skleć jakiś maksymalnie skomplikowany program własny (na ile potrafisz), wpisz do życiorysu jako projekt własny i bądź gotowa do demonstracji (albo szczegółowego opisu). Chodzi o to, by mieć punkt startowy do rozmowy.

      Możesz napisać program związany troszkę z dotychczasową pracą. Program do ćwiczenia wymowy niemieckich słówek, program do identyfikacji rymów w wierszach :D, albo do liczenia i wizualizacji badań socjologicznych :).

      Na dzień dobry to będą niezbyt duże pieniądze, ale na pewno jakiś śmiałek się znajdzie :). Warto uderzyć do jakiejś dużej firmy na początek, potem będzie już z górki.
      • Gość: Robert1985 Re: z humanisty programista - czy to możliwe? IP: *.tsi.tychy.pl 29.01.10, 11:48
        Halo ludzie dlaczego kłócicie się o takie rzeczy jak wartościowość studiów
        informatycznych. Jestem studentem informatyki nie renomowanej uczelni ,ale
        nadrabiam sobie stypendium naukowym.Oto co ja mam do powiedzenia na temat
        studiów i co wydaje mi się oczywiste i nie ma o czym po prostu rozmawiać.
        -Po pierwsze jak ktoś już wcześniej napisał na studiach uczymy się 2 semestry
        C#, i po jednym reszty tzn. C++,Java,PHP,Delphi.
        W takim czasie nie da się poznać na odpowiednim poziomie tych języków.
        -Po drugie to oczywiste ,że wykładowcy nie mają czasu dla studentów ,a często
        okazuje się ,że ich pomoc jest dużo mniej warta niż dobry turtorial na necie nie
        mówiąc już o dobrej książce.
        -Po trzecie jak również już ktoś wcześniej napisal z rzeczy takich jak funkcje
        ,algorytmy itp. ja jakoś rzadko korzystam albo po prostu o tym nie myślę ,po
        prostu robię coś tak jak się nauczyłem, teoria jest tu mało warta.
        -Po czwarte nawet język skryptowy PHP jak wziąć pod uwagę technologie mu
        towarzyszące jak Js,Ajax,XHTML,Css i Frameworki robi się dość obszerny i nie
        można go tak szybko opanować.

        Wniosek: 5 letnie studia nie rozwijają umiejętności programowania w jakimś
        języku bardziej niż kurs ,lub książka. Dają za to szerszą perspektywę nie uczą
        lepiej programować w konkretnym języku ,ale uczą podejścia do programowania,
        niestety jest to mniej warte niż doświadczenie zawodowe. Więc dlaczego studiuję?
        "Bo to jest Polska właśnie" ;)
    • Gość: zork Re: z humanisty programista - czy to możliwe? IP: *.9.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 08.08.10, 10:35
      Raczej może być ciężko. Dla haerowców będziesz chodzącym dziwolągiem, a cv
      będzie przeważnie lądować w koszu. W najlepszym wypadku wylądujesz w małych,
      chałupniczych firemkach i będziesz klepać stronki w pehapie za 1.5tys. Pomęczysz
      się trochę, pouczysz nowych rzeczy, ale dziwnym trafem na nikim to nie będzie
      robiło większego wrażenia. Przynajmniej tak wyglądają perypetie niektórych moich
      znajomych z dość oryginalnym wykształceniem. Co oczywiście nie znaczy że to
      jedyna możliwa droga, bo zdarzają się inne przypadki:)
      • whatso Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 08.08.10, 15:46
        Autorka ma również wykształcenie informatyczne, więc tak naprawdę jej
        problemem jest tylko dość późny start. Moim zdaniem trochę szkoda, że
        obrała klasyczną ścieżkę kariery - być może w jej sytuacji lepiej by
        było spróbować wejść do branży od strony biznesu.


      • whatso Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 08.08.10, 16:09
        No i bez paniki. Jeśli odpowiada jej pozycja juniorska to spokojnie
        powinna dostać pracę jeśli tylko okaże się ciut lepsza niż młodsi
        koledzy. Ja ostatnio prowadziłem rekrutacje na juniora właśnie(Java) i
        dominowali kandydaci typu "Javę miałem na 3 roku i już zapomniałem, ale
        jestem absolwentem UW/PW/PJWSTK i z tego powodu chcę 3 netto". W takim
        układzie to już chyba wolałbym takiego pasjonata. BTW, jest to robota
        zdalna na pół etatu i ciągle szukam!
        • kell99 Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 08.08.10, 17:20
          Wiekszosc z tych absolwentow informatyki na tyle dobrze zna teorie, ze ta 'jave
          z 3ciego roku' przypomni sobie w kilka dni bez problemu - podobnie jak zaczecie
          pisania programow w innym jezyku nie bedzie jakimkolwiek problemem - to w koncu
          tylko narzedzie do wykonywania pracy, a nie sens calej pracy.

          Nie wiem czy mozna to samo powiedziec o pasjonacie/humaniscie, czy zna te
          wszystkie podstawy (a nie tylko 'zna jave'), nie ma brakow w matematyce i teorii
          ktore informatyk wkuwal podczas studiow.

          Oczywiscie nie wykluczam, ze pasjonat nie moze byc dobrym fachowcem, zawsze
          zdarzaja sie wyjatki od reguly.

          Chociaz w 99% ludzie ktorzy przeprowadzaja rozmowy o prace/projekt/kontrakt maja
          bardzo ograniczone pojecie o informatyce i najczesciej interesuja ich rozne
          slowa-klucze i formulki przy ktorych czesto trzeba sie grysc w jezyk :)
          • whatso Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 08.08.10, 18:44
            na tyle dobrze zna teorie, ze ta 'javez 3ciego roku' przypomni sobie
            w kilka dni bez problemu


            Dokładnie tego typu arogancką postawę miałem na myśli. Obstawiam w
            ciemno, żeś Waść w życiu nie przepracował minuty jako programista jeśli
            uważasz, że mając jedynie jakieś tam predyspozycje można w parę dni
            opanować jakikolwiek język programowania w stopniu, który pozwoli na
            otrzymanie choćby juniorskiej pozycji.
            • kell99 Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 08.08.10, 19:55
              A co jest w tym dziwnego, ze jezyk programowania to tylko narzedzie i czy to
              jest takie dziwne, ze mozna dobrze znac ich kilka i nauczyc sie nowego w kilka
              dni? Czytanie dokumentacji i spedzenie kilku chwil z google to taka wielka
              umiejetnosc? I wlasnie to tak ciezko zrozumiec, ze po to sie studiuje kilka lat
              informatyke by nauczyc sie abstrakcyjnego myslenia, a nie po to by umiec dlubac
              programy w tym jednym, wyuczonym na pamiec jezyku.
              Ale widac latwiej jest byc zaszufladkowanym majac 'java 3 lata doswiadczenia itd'.

              BTW: 'Pozycja juniorska' jak to bylo wspomniane, to jest cos czego nie cierpie w
              roznych korporacjach w ktorych o umiejetnosciach swiadczy tylko liczba miesiecy
              przepracowanych na danej pozycji, a nie jakosc wykonywanej pracy. To ja juz wole
              absolwenta, ktory przynajmniej chce sie czegos nowego nauczyc.
              • whatso Re: z humanisty programista - czy to możliwe? 08.08.10, 23:09
                > A co jest w tym dziwnego, ze jezyk
                programowania to tylko narzedzie i czy to
                > jest takie dziwne, ze mozna dobrze znac ich
                kilka i nauczyc sie nowego w kilka
                > dni

                Owszem. Jakies 10-15 tak to jeszcze wygladalo. Dzisiaj - zapomnij. Chyba juz bym wolal samouka po podstawowce niz absolwenta gloszacego takie herezje...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka