Dodaj do ulubionych

Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski???

IP: *.nott.cable.ntl.com 19.10.08, 05:33
Witam serdecznie.

Mam taki dylemat... Aktualnie mieszkam i pracuje w Wielkiej
Brytanii. Studia skonczylem w Polsce jednak tutaj podwyzszylem swoja
wiedze, kwalifikacje i umiejetnosci.

Aktualnie i od prawie 2 lat pracuje jako 'engineer on call' i
swiadcze uslugi w zakresie konfiguracji i administracji sieci
(lacznie z urzadzeniami CISCO), administracji serwerow na platformie
Windows 2000/2003, audytu bezpieczenstwa, koordynacji projektow www
oraz projektow graficznych. Posiadam kwalifikacje Microsoftu, CISCO,
CompTIA oraz statut partnera biznesowego IBM (UK).

Chcialbym jednak wrocic do Polski i tam kontynuowac swoja prace.

Czytam jednak w internecie o Polakach wracajacych do kraju, ktorzy
sa dyskryminowani przez pracodawców ze wzgledu na wczesniejszy
wyjazd i pobyt w Anglii. Czy to prawda?

Postanowilem to osobiscie sprawdzic i przeslalem swoja aplikacje na
kilka znalezionych w internecie ogloszen odpowiadajacych mojemu
aktualnemu doswiadczeniu, umiejetnosciom oraz kwalifikacjom.
Niestety od kilku tygodni nie odnotowalem ani jednej odpowiedzi czy
chocby nawet proby kontaktu ze mna. Zupelnie tak jakby moja
kandydatura trafila prosto do Recycle Bin'a.

Mam nadzieje, ze to forum odwiedzaja ludzie, ktorzy zatrudniaja
specjalistow IT w swoich przedsiebiorstwach i odpowiedza mi na
pytanie: czy faktycznie osoby wracajace z Anglii do kraju sa
dyskryminowane w procesie rekrutacji czy to tylko ja mam takiego
pecha? :)

Z gory dziekuje i pozdrawiam,
R.K.
Obserwuj wątek
    • Gość: trzecia fala No wlasnie jak to jest? IP: *.novartis.com 21.10.08, 14:14
      Oczywsite sa problemy ze zorganizowaniem "standardowego" interview
      gdzie kadytam mas sie stawic w wybrane miejsce w wybranym czasie.
      Ale do jasnej ciasnej pracujemy (i szukamy pracy) w brazny ktora jak
      zadna inna jest przygotowanan na tele i video konferencje wiec to
      nie moze byc jedynym wytlumaczniem "odsiewu" emigracyjnych
      kandydatow.

      Czy pracodawcy boja sie pracownikow z zagranicznym doswiadczeniem?

      Czy po raz kolejny mamy ryzykowac, rzucac wszystko (no lekka
      przesada w .pl nie bylo czego rzucac) i jechac w ciemno tym razem do
      Polski?
    • ekspert.powermedia Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? 21.10.08, 15:35
      Witam,

      Przyznam, że nie zauważyliśmy przejawów dyskryminacji dotyczącej osób, które
      wracają zza granicy i poszukują pracy w Polsce.
      Sami bez przeszkód angażujemy w rekrutację takie osoby i procesy te często
      kończą się przedstawieniem oferty zatrudnienia (jeśli oczywiście umiejętności i
      doświadczenie kandydata odpowiadają profilowi stanowiska, o jakie się ubiega).
      Aby ułatwić kandydatom odbycie pierwszych rozmów kwalifikacyjnych istnieje też u
      nas możliwość zorganizowania interview "na odległość", w formie zdalnej.

      Zachęcam więc do dalszych prób w poszukiwaniu pracy na polskim rynku.

      Pozdrawiam,

      Milena Pierzchała
      Młodszy Specjalista ds. Rekrutacji
      Power Media S.A.
    • Gość: Zed Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? IP: *.aster.pl 22.10.08, 00:04
      Spróbuj wysłać w większych ilościach podania - tak ze 20-30 na przykład. Odpowiedzi przychodzą w ciągu od kilku dni do 3 tygodni, przeciętnie po 1.5 tygodniu.

      Firmy mogą nie odpowiadać, jeśli z jakiś względów im nie pasujesz. Np. dają super wypasione ogłoszenie z kosmicznymi wymaganiami, a poszukują osoby bez doświadczenia (mają mały budżet i niewielkie potrzeby). Wypasione ogłoszenie ma służyć wtedy ujarzmianiu oczekiwań kandydatów. Albo mogą uznać, że np. szybko się znudzisz u nich i nie ma co zawracać sobie głowy. W końcu z ogłoszeń wiesz tylko o pozytywach przecież...

      Drugi możliwy powód, to że nadal siedzisz w UK. Nie chodzi nawet o techniczne możliwości rozmowy kwalifikacyjnej - może uznają, chyba nie bez racji, że jak siedzisz nadal tam, to jesteś nadal nie zdecydowany na powrót...

      Ale chyba dyskryminacja to nie, w pracy (pracach) znam wiele osób które pracowały za granicą, i o niczym takim nie słyszałem.
      • Gość: R.K Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? IP: *.nott.cable.ntl.com 22.10.08, 14:40
        20-30 podan? W internecie ogolnie moze jest wiecej ofert pracy ale
        niestety informatyka jest ogromna dziedzina i ludzie sie
        specializuja w jakims kierunku. Ofert zwiazanych z moja
        specializacja znajduje okolo kilku tygodniowo. Skladam aplikacje i
        nic... zadnego odezwu nawet "nie dziekujemy".

        O wiele latwiej wzbudzic zainteresowanie angielskich pracodawcow. Co
        prawda teraz przychodza do mnie sami na zasadach rekomendacji ale
        ciagle pamietam poczatki.

        A jesli chodzi o interview to przeciez ja sie dostosuje i pojawie w
        wybranym terminie na spotkaniu jesli, jak to sugeruje expert z Power
        Media, nie ma mozliwosci interview zdalnego. Samolot leci tylko 2
        godziny do Polski ... ;)

        Co do powrotu to nie logiczne jest bym wracal w ciemno. Zreszta
        nawet w ciemno nie wyjezdzalem. Najpierw praca, potem powrot. Ty bys
        zrobil inaczej?

        Wracajac do tematu rozumiem, ze twoim zdaniem mam pecha a problem
        dyskryminacji nie istnieje.
        • kell99 Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? 23.10.08, 16:59
          Gość portalu: R.K napisał(a):

          > Co do powrotu to nie logiczne jest bym wracal w ciemno. Zreszta
          > nawet w ciemno nie wyjezdzalem. Najpierw praca, potem powrot.

          I teraz postaw sie w sytuacji potencjalnego pracodawcy, ktory czesto poswieca
          znaczace srodki by pozyskac nowego pracownika, a pracownik jest spory kawalek od
          kraju i nawet nie do konca wiadomo czy sie nie rozmysli.
          Lepiej sie pospiesz, bo moga nadejsc nieciekawe czasy w IT. Wiele firm
          wstrzymuje zatrudnianie nowych pracownikow.
          • Gość: R.K. Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? IP: *.nott.cable.ntl.com 25.10.08, 06:36
            kell99 napisał:
            > I teraz postaw sie w sytuacji potencjalnego pracodawcy, ktory
            czesto poswieca
            > znaczace srodki by pozyskac nowego pracownika, a pracownik jest
            spory kawalek o
            > d
            > kraju i nawet nie do konca wiadomo czy sie nie rozmysli.

            Po pierwsze nigdy nie robie sobie zartow z potencjalnych pracodawcow
            czy klientow. Nie po to filtruje ogloszenia i aplikuje na te ktore
            mnie interesuja by potem sie rozmyslic.
            Po drugie jakie to straszne koszty ponosi pracodawca kiedy odpisze
            np: emailem 'Witam, Zapraszam na interview w dniu .... o godz. ...'
            lub 'Dziekuje za aplikacje ale niestety nie zakwalifikowales sie do
            daleszego etapu. Zycze powodzenia ...'???

            > Lepiej sie pospiesz, bo moga nadejsc nieciekawe czasy w IT. Wiele
            firm
            > wstrzymuje zatrudnianie nowych pracownikow.

            A to cos nowego. Mozesz cos wiecej wspomniec o tym kryzysie?

            R.K.
      • Gość: asbierzeraz Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? IP: *.dyn.optonline.net 02.11.09, 04:01
        >Drugi możliwy powód, to że nadal siedzisz w UK. Nie chodzi nawet o
        >techniczne m
        > ożliwości rozmowy kwalifikacyjnej - może uznają, chyba nie bez
        racji, że jak si
        > edzisz nadal tam, to jesteś nadal nie zdecydowany na powrót...

        Tu sie nie zgodze.

        Wnioskuje to na podstawie takiej analogii:
        Przypuscmy, ze ktos szuka pracy w USA mieszkajac w Polsce.
        Nie radzilbym nikomu najpierw przyjechac do USA i szukac pracy.
        Wrecz na odwrot. Najpierw znalezc prace i potem przyjechac (i nie
        zakladac, ze majac juz te prace mozna zostac na stale!)

        Tak samo uwazam, ze nie trzeba wracac do Polski, zeby znalezc tam
        prace.

        Pozdrowienia.
    • Gość: Ilo Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? IP: *.acn.waw.pl 28.10.08, 02:43
      Hm jasne że dyskryminują , 99% tych co wyjechali myje garnki i kible.
      Pózniej wracają , bo ktoś im powiedział że już jest ok. Tylko to ok
      było jak ich nie było.

      Pomijam już fakt , że większość zgłasza sie na dane , dobre
      stanowisko , człowiek patrzy w CV a kandydat był 2 lata kelnerem. Ba
      ! chce zarabiać 6 tys do ręki , czyli więcej niż ludzie tutaj ,
      pracujący i mający lepsze doświadczenie od niego.

      Bo przecież on jest pokrzywdzony , musiał wyjechać....

      Sorry , mi jako pracodawcy , nie są potrzebni ludzie , którzy w
      każdej chwili mogą znowu zostawić swój kraj , sprzedać go za pare
      funtów... Zrobili to raz , zrobią znowu.

      Cicha prawda jest taka że dla tych co wyjechali , nie ma już tu
      miejsca.
      • marko_uk Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? 12.01.09, 16:29
        No to fajne podejście jak na pracodawcę. Mam nadzieję, że ani ja ani nikt podobny do mnie nie będzie nigdy musiał dla Ciebie pracować. A co do UK - jestem tu 8 lat i w ciągu mojego pobytu udało mi się osiągnąć co następuje (dodam, że łącznie w IT pracuję od 17 lat):
        - Programowanie dla internetu (PHP, MySQL, JavaScript, DHTML, CSS etc.)
        - Trzy (słownie: trzy!) certyfikaty Microsoft: MCSE, MCSA i MCDBA.
        - Certyfikat Cisco: CCNA
        - Pracuję dla jednej z największych firm komputerowych świata na kontrakcie dla instytucji rządowej. Obecnie po dwóch latach pracy jako inżynier awansowałem na stanowisko kierownika zespołu. A nasz zespół to 4-ta (najwyższa) linia wsparcia technicznego dla 20 tys. użytkowników.

        Ciekawe co bym aktualnie robił gdybym nie uciekł z kraju i nadal pracował (na przykład) dla Ciebie...



        Gość portalu: Ilo napisał(a):

        > Hm jasne że dyskryminują , 99% tych co wyjechali myje garnki i kible.
        > Pózniej wracają , bo ktoś im powiedział że już jest ok. Tylko to ok
        > było jak ich nie było.
        >
        > Pomijam już fakt , że większość zgłasza sie na dane , dobre
        > stanowisko , człowiek patrzy w CV a kandydat był 2 lata kelnerem. Ba
        > ! chce zarabiać 6 tys do ręki , czyli więcej niż ludzie tutaj ,
        > pracujący i mający lepsze doświadczenie od niego.
        >
        > Bo przecież on jest pokrzywdzony , musiał wyjechać....
        >
        > Sorry , mi jako pracodawcy , nie są potrzebni ludzie , którzy w
        > każdej chwili mogą znowu zostawić swój kraj , sprzedać go za pare
        > funtów... Zrobili to raz , zrobią znowu.
        >
        > Cicha prawda jest taka że dla tych co wyjechali , nie ma już tu
        > miejsca.
    • Gość: programista_uk Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? IP: *.zone4.bethere.co.uk 30.10.08, 21:27
      masz mniej wiecej odpowiedz "pracodawcy". Nie proboj rownac sie z ludzmi, ktorzy nie wyjechali. Szukaj pracy/ogloszen gdzie twoj wyjazd bedzie atutem: wymagana biegla znajomosc angielskiego, gotowosc do wyjazdow i chyba raczej wiekszej korporacji. W firmach typu Zenek i kilku lizusow nie ma to sensu - bo kwalifikacjami zaburzysz ich dobre poczucie. Pamietaj, ze pracodawca - w szczegolnosci w malej firmie bedzie sie bal, ze zaczniesz "psuc" mu ludzi, zaczniesz domagac sie szkolen, uczciwego traktowania itd. A moze zaloz wlasna firme, ja o tym calkiem serio mysle.
      pozdrawiam serdecznie kolege!
    • joymachine Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? 13.01.09, 09:11
      "Zupelnie tak jakby moja kandydatura trafila prosto do Recycle Bin'a."

      to się nazywa "kosz na śmieci"...

      A pomyśl, któremu pracodawcy chciałoby się zajmować kimś, kto siedzi w UK jak na
      miejscu w ciągu tygodnia może sobie na żywo pogadać z 20 kandydatami... I nie
      mówię tutaj o Twoim konkretnym przypadku, a raczej o zaokrąglonym przykładzie.
      • amoremio Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? 31.01.09, 22:05
        Z tym brakiem odpowiedzi, to dosc normalna sprawa w PL.
        I jest to "dyskryminacja" wszystkich, nie tylko expatow.
        Mam porownanie, bo skladalem kilka razy papiery w PL, D, A.

        Pamietam tez wypowiedz-reakcje ok.25-letniego szczeniaka
        (waznego "oficera" w jednej z najwiekszych firm IT
        tzw. ex origine polskich, z d. pana Krauze):
        "Wie pan, ten SAP, to przeciez wlasciwie tez tylko program, normalny
        programik, opierajacy sie na bazie danych. Nie rozumiem, co oni
        takiego w tym widza, to przesada, przereklamowanie." I tym podobne
        teksty.

        W rozmowie ze mna - nt. pracy jako SAP spec. :))))

        Ta rozmowa mi wtedy duuuuzo dala, nie tylko kawe i ciasteczka. :)
        • Gość: pitt Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? IP: *.61.245.132.host.de.colt.net 18.02.09, 11:11
          jak czytam ten post to jakos nie napawa mnie to optymizmem. Ja
          jestem w troszke innej sytuacji i to gorszej.
          Koncze studia(informatyka+ekonomia) w Niemczech- ostatnie 6 lat poza
          Polska i wlasnie zabieram sie do szukania pracy w Polsce. Ale czy to
          ma sens??
          Ja nie posiadam tych wszystkich zertyfikatow, wiedzy tez takiej nie
          mam jak wyzej ktos tam pisze.
          Patrzac na zarobki to w Polsce (zakladajac ze znajde Prace) to
          zarobie mniej niz tutaj jako student zarabiam(do 20 h w tygodniu)-
          ale o malutki szczegol.
          Jesli do tego dojdzie dyskryminacja osob spoza Polski to juz wogole
          jakos odechciewa mi sie wysylac papiery - bo na pewno przez nastepne
          6 miesiecy bede mieszkal w Niemczech bo musze moja prace napisac.

          Ale sproboje- podejme wyzwanie a jak sie nie uda to wtedy sa jeszcze
          inne kraje gdzie mozna normalnie pracowac i zarabiac.


    • Gość: Anna Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? IP: *.leed.cable.ntl.com 31.07.09, 11:16
      Pozdrawiam serdecznie wszystkich Polakow mieszkajacych w Anglii.
      Mysle, ze nie jest Pan odosobniona osoba, ktora czuje, ze ze wzgledu
      na pochodzenia maleje szansa na zatrudnienie w Anglii. Wielokrotnie
      przekonalam sie o tym osobiscie i doznalam na wlasnej skorze, ze
      srodowisko angielskie wyeliminowalo mnie ze swojej grupy. Pozostaje
      pytanie: mowic o tym glosno, czy wyjechac do Polski? Jest nas
      Polakow tutaj w Anglii ponad 2 miliony. Byc moze wiecej. Przed dwoma
      laty dwoch panow w autobusie mi o tym wspominalo. Mowili, ze czytali
      na ten temat w gazecie. Bylo to najswiezsze dane z Home Office. Czy
      jest ktos wsrod czytajacych, ktory zechcialby przylaczyc sie do
      mnie, aby mowic o tym glosno, pisac o tym, dlaczego tak nas
      traktuja? Przed chwila widzialam zakladke w Internecie dotyczaca
      oczuc Anglikow, ktorzy czuja sie dyskryminowani w swoim wlasnym
      kraju wlasnie ze wzgledu na Polakow. Podobno wymaga sie znajomosci
      przez Anglika jezyka polskiego przy zatrudnieniu? Ja bardzo bym
      chciala otrzymac prace, gdzie moj jezyk polski bylby uzyteczny w
      Anglii. Ale nie jest latwo o taka prace. A do tej pory nikt mi
      takiej pracy nie zaproponowal. A tam gdzie wyslalam odpowiedz na
      oferty, wielokrotnie nie otrzymalam odpowiedzi. Zastanawialam sie,
      czy dlatego, ze jestem Polka? Czy trzeba miec wielkie doswiadczenie,
      aby byc domestic assistant? Czy wielka filozofia jest podawanie
      herbatki dziadkom w residentialu. Nie mialam odpowiedzi z Leeds City
      Council na inne oferty, a otrzymalam tylko te jedna i zaproszono
      mnie na interview. Pytanie, ktore tam uslyszalam urastaly do
      wymiarow testu psychologicznego i zastanawialam sie, kiedy skoncza.
      Pokonalam te smutna droge i na ich nieszczescie odpowiedzialam
      trafnie. Nie bylo sprzeciwu. Wierzcie mi, mialam nadzieje, ze jak
      dostane jakakolwiek prace z Leeds City Council, to w przyszlosci,
      bedzie wieksza szansa na inna lepsza prace, ambitna prace a nie
      podawanie herbatki, czy sprzatanie. Ale nie dlugo czekalam na
      odpowiedz i zadzwoniono do mnie, mowic, ze przyjeli kogos z wiekszym
      doswiadczeniem. Odczulam ulge, w sensie, ze nie bede musiala
      pracowac w srodowisku zaklamanych pan, ktore za twoimi plecami mowia
      rzeczy nieprawdziwe. Czemu to robia? Nie maja nic do roboty,
      przychodza do pracy odpoczac. Tak ostatnio powiedziala pielegniarka,
      ktora pozniej na mnie naskarzyla i klamala. To poczatek mojej walki
      o rownouprawnienie. Byc moze przegram, bo o sprawiedliwosc trudno.
      Nie bardzo juz wierze, zbyt duzo zlego doswiadczylam. Pomyslicie, to
      wracaj, widocznie nie nadajesz sie do tego srodowiska, wracaj, bo to
      nacjonalisci i nie zaakceptuja nas tutaj i bede traktowac, jak
      czlowieka gorszej kategorii. Moja przyjaciolka mowi mi, wracaj, w
      Polsce dostaniesz lepsza prace, moze mniej platna, moze wiecej. A
      tutaj zawsze odczujesz, ze jestes inna. Jesli zechcecie do mnie
      napisac podaje mojego maila: ans5@o2.pl
      Chetnie odpowiem i podziele sie innymi odczuciami. Moze razem
      sprobujemy powalczyc. Ale nie gwarantuje wygranej.
      Anna
      • Gość: ten co powrocil Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.09, 16:16
        Witam
        Pracowalem w UK, w londynie kilka lat, jako it support, junior admin
        i ostatni rok jako samodzielny admin w niewielkiej firmie. Pol roku
        temu postanowilem wrocic (wzgledy rodzinne), 2 miesiace temu zaczelem
        szukac pracy w warszawie, wysylalem ok 20-30 cv, kilka firm i agencji
        oddzwonilo, umowilem sie na 6 rozmow w ciagu 3 dni. Dostalem 2 oferty
        pracy, z 1 skorzystalem i od 3 sierpnia zaczynam prace.
        Nie sadzilem, ze tak szybko mi to pojdzie ale sie udalo !!
        czyli jednak mozna :))
        zycze wszystkim powracajacym powodzenia !!!!
        • Gość: adi Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? IP: 89.100.45.* 03.08.09, 12:52
          nie miales poprostu szczscia
          wyslalem pare CV do polski i zero odpowiedzi ale po paru miesiacach
          dostalem pare ofert z kilku agencji - wszytkie do jednej firmy
          ktora to akurat otwierala spory oddzial w polsce no i szukali akurat ludzi z
          moimi umiejetnosciami wiec pewnie bym sie tam wkrecil
          doswiadczenie na zachodzie bylo bardzo mile widziane bo i fima zachodnia


          tyle ze juz zakonczyli rekrutacje i znow posucha a ofert dla mnie jest jakies
          3-4 tygodniowo na cala polske wiec no szalu nie ma
          • Gość: ten co powrocil Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 11:27
            @ adi

            nie wiem jak szukasz pracy ale ja oprocz odp na ogloszenia
            wykorzystalem takie portale jak goldenline.pl itp
            no i odpowiadalem na ogloszenia ktore pokrywaly sie z moim profilem
            od 50 do 100%, najlepsze to, ze dostawalem odpowiedzi z ogloszen z
            ktorymi moj profil zgadzal sie np w polowie a z firm dla ktorych
            (IMHO) bylem idealnym kandydatem (100%) cisza do tej pory ;))

            pozdrawiam i pamietaj ze w szukaniu pracy najwazniejsza jest...
            wytrwalosc
            3mam kciuki !!!
            • Gość: adi Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? IP: 89.100.45.* 04.08.09, 23:41
              w zasadzie nie szukam pracy w polsce
              po pieciu latach za granica jakos tego nie widze
              wyslalem pare CV powiedzmy z ciekawosci w odpowiedzi na ta cala akcje "wzywania
              do powrotu", goldenline jest spoko dostalem chyba ze dwa telefony , chociaz
              pytanie jakiejs przyglupiej rekruterki ile chcialbym zarabiac lekko mnie
              podku...lo bo to raczej ja oczekuje od niej wiadomosci na ile moge liczyc no ale
              to do pominiecia,
              jak dla mnie malym problemem jest to ze w polsce nie ma firm w ktorych moglbym w
              pelni wykorzystac moja zdobyta wiedze wiec odpowiadam na ogloszenia wlasnie
              takie pasujace na 50%-70%,
              tyle ze to co oferuja wzbudza jedynie moj smiech
              wiec osobiscie w najblizszym czasie sie jednak nie wybieram do PL
    • Gość: Mir Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? IP: *.5-87-r.retail.telecomitalia.it 04.08.09, 12:43
      Witam. Po studiach wyjechalam z Polski do Wloch do pracy, nauczylam
      sie dobrze jezyka i rowniez podnioslam moje kwalifikacje. Probowalam
      wrocic do kraju, niestety wszedzie, gdzie skladalam zapytania o
      prace lub odpowiadalam na ogloszenia bylam pomijana lub nawet
      wysmiewana. Uwagi ewentualnych pracodawcow byly niesympatyczne,
      niesmaczne. Wrocilam do pracy za granica, gdzie jestem doceniona za
      moje kwalifikacje, profesjinalizm i znajomosc jezyka. Szkoda, ze w
      Polsce nie docenia sie ludzi ambitnych i radzacych sobie.
      Pozdrawiam, Mir
      • gojek75 Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? 10.09.09, 09:47
        co do dyskryminacji w Polsce to musze powiedziec ze sie nie spotkalem z jako
        taka - gdy szukalem pracy ponad rok temu w Polsce (pracowalem i pracuje przy ERP
        i Network Security) to zglaszali sie do mnie ludzie z ofertami - ale przez to ze
        w cholerenej Polsce prawie nikt nie wsadza widelek zarobkowych wiec dostalem
        kilka ofert ktore po prostu byly zenujace (po 10lat doswiadczneia) oferowali mi
        jakies 2.5-3.5K na lapke (kuzwa to chyba na waciki... :) wiec musialem dosc
        mocno powstrzymywac od smiania im sie telefon... :)

        wiec przemyslalem sobie to raz jeszcze i zdecydowalem sie jednak nie wracac - po
        co??? zeby "prostytuoac" sie w pracy tylko po to zeby przezyc?? a gdzie frajda z
        zycia, gdzie podrozowanie itd???

        teraz zmieniam znow krqaj - i niestety to bedzie UK (wzgledy rodzinne) wiec
        musze pozegnac sloneczna Hiszpanie i ruszac do krajow deszczowcow.. :) ale
        przynajmenij wiem ze tam zaplaca mi tyle ile moje zdolnosci sa warte...
      • Gość: asbierzeraz Re: Dyskryminacja Polakow wracajacych do Polski?? IP: *.dyn.optonline.net 02.11.09, 03:32
        > Szkoda, ze w
        > Polsce nie docenia sie ludzi ambitnych i radzacych sobie.

        Niestety podzielam te opinie. Spakowalem swoje walizki wtedy,
        kiedy zaczeto cos przebakiwac w Polsce o straconym ("moim")
        pokoleniu.

        Pozniej okazalo sie, ze takze nastepne pokolenie okreslono jako
        stracone. Skoro taka jest polityka w Polsce wiec nie powinno nas
        dziwic, ze ludzie szukaja krajow, gdzie nie ma straconych pokolen.
        Moze to sie zmieni, jak np. w Irlandii, ale ja wole obserwowac
        z boku na to co sie dzieje w Polsce.

        Mir - nie ma po co wracac do kraju, gdzie tak latwo spisuje sie
        pokolenia na straty.

        Pozdrowienia.
    • Gość: Mate Rekrutacja, a warunki żeczywiste IP: *.chello.pl 26.10.09, 19:05
      No to jest proste, że przyjeżdżając z Anglii łatwo jest naściemniać w CV. Kilku takich spotkałem. Albo na początku listu motywacyjnego jest napisane np.: "moje minimalne wymaganie finansowe to 8000 zł" lub firmy i projekty, które nigdzie nie istnieją w internecie ani w życiu poza CV kandydata. To naprawdę łatwo sprawdzić. No i ten mit, że większość Polaków w Anglii pracowała na zmywaku lub jako kelner... coś w tym jest. Choć Ci, którzy mają rzeczywiście doświadczenie i certyfikaty to pewnie są zarejestrowani w profesjonalnych agencjach rekrutacyjnych i są na oku headhunterów. Teraz w Polsce jest rynek pracodawcy i to pracodawcy wybierają i dyktują warunki na rynku pracy. życzę powodzenia w szukaniu pracy !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka