Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal.

23.09.09, 12:02
Tak jak ktoś pisał w wątku powyżej, na spotkaniu było tradycyjne wciskanie
ciemnoty jak to B wszystko blokuje. Tymczasem nasz zarząd robi nas w wała.
Na spotkaniu pojawił się sąsiad z zarządu B, z którym nasz zarząd się jak się
okazuje doskonale zna i do którego się tylko głupkowato uśmiecha. W kuluarowym
spotkaniu przed klatką przedstawiciel zarządu B zadał przy świadkach, w oczy
przedstawicielowi zarządu C kilka jakże prostych pytań:

- Co wam zablokowaliśmy?

Odpowiedź: EEEEE...YYYYY.... No nic, przecież my tak wcale nie twierdzimy.

- Na co wam nie daliśmy zgody? Jeden przykład.

Odpowiedź: EEEEE...YYYYY.... Nie no przecież rozmawiamy i ustalamy razem.

i najciekawsze:

- Kto raz w tygodniu domaga się na piśmie podpisania umowy /której, kurwa,
nie mamy!!!/ z ochroną wraz z zakresem obowiązków?

Odpowiedź: EEEEE...YYYYY.... No wy.

- Kto i dlaczego zdecydował się nie płacić gościowi od systemu dostępowego i
alarmowego?

Odpowiedź: EEEEE...YYYYY.... No my razem bo nie wykonał prac i nie godził się
na odbiór techniczny przed zapłaceniem faktur.

Kto polecił gościa od kontroli dostępu i alarmów i uznał że jest lepszy niż
gość znaleziony przez B?

Odpowiedź: EEEEE...YYYYY.... No ja.


Wszystkie cytaty z pamięci, ale oddają sens i nastrój chwili. Ktoś z nas
drodzy sąsiedzi najwyraźniej od dłuższego czasu robi idiotów.

A pan z B poruszył też inny ciekawy temat związany z ochroną, wiecie ile im
płacimy? Niecałe dziesięć złotych brutto za godzinę. Firmie. Czyli ochroniarz
dostaje 4,50 brutto czyli niecałe 3 złote netto za godzinę!!! I to by było na
tyle jeśli chodzi o ochronę, zatrudnijcie za te pieniądze kogoś mądrzejszego,
groźniej wyglądającego, któremu będzie zależało na pracy. Bez zmiany tej
kuriozalnej w warszawskich warunkach stawki nawet nie ma co zmieniać agencji,
bo zmieni się szyld, a ludzie zostaną ci sami. I przedstawiciel agencji to
potwierdził. A potem sąsiad z zarządu A powiedział, że u niego mieszkają sami
emeryci i więcej nie zapłacą. I tyle. I możemy sobie do usranej śmierci
zmieniać agencje.

p.s. A wieczorem, po spotkaniu na osiedlu znowu była policja. I rozmawiali z
nią obaj sąsiedzi z zarządów A i B. I nikt od nas.
    • monia148 Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 12:36
      10n złotych za godzinę , jesli to prawda, jest średnią warszawską w
      osiedlach typu zz. Do tej, ponoc głodowej stawki, proszę uwzglednić
      warunki pracy ochrony a więc: oceieplana portiernia, pokój socjalny,
      teren ogrodzony, oświetlony, dwa wejscia zamykane elektrycznym
      zamkiem, system podglądu kamerami itp. Pilnowanie budowy czy innego
      niezabezpieczonego obiektu za te pieniądze jest powszechne. A
      wiadomo jakie warunki. Zatem nie o stawce dyskutujmy lecz o
      efekctach pracy tej ze ochrony. Lepszych efektów nie osiagniemy bo
      firma ustawiła się na mizerny standard czyli obsługę za każdą stawkę
      bez własnej pracy. Firma Persona jest zle zarrzadzana i tylko
      włascicielom ma przynosić stały dochód a to że buduje sobie fatalna
      markę to właścicieli nie bardzo obchodzi. Zawsze się pożywią na
      jakiejś tandetnej robocie swoich podwałdnych. A więc gdybyś
      zaproponowali Personie nawet 20 zł za godzinę to co najwyżej przez
      pierwszy tydzień byłoby lepiej a potem norma czyli olewanie roboty i
      wysypianie się w nocy


      Do rozwiązania problemw z tzw ochrona trzeba się zabierać z głową a
      nie inna częścią ciała. Pisano o tym by rozważyć:

      - premie kwartalne / miesięczne/ dla zmiany , płacone bezpośrednio
      - zakup i montaż nowych urządzeń monitorujących
      - zmienę systemu dostepu np na piloty gwarantującego odnotowywanie
      każdego wjazdu
      -stały dyżur w portierni przy sklepie / rotacyjny/
      - zmiana stref monitorowania z garażowych na trakty komunikacyjne
      wejscia, plac zabaw
      - ustalenie z policja wzywania do ukarania mandatem parkujących
      w miejscach niedozwolonych lub wręcz niebezpiecznych
      - stałe, comiesięczne analizy pracy ochrony / w związku z premiami /
      a także kontrola ich notatek
      - proporcjonalny udział wszystkich wspólnot w kosztach utrzymania
      wejsć i wjazdów na osiedle / to zadanie rady osiedla /
      - przeniesienie portierni w przeznaczone miejsce bez wzgledu na opór
      kilku cwaniaków co im nie po drodze



      To wszystko jest do dopracowania, uzgodnienia ramach rady osiedla
      a nie jakichś niejasnych uzgodnień wspólnot, które nie mogą nic
      uzgodnić kolejny rok. Zarządy wspólnot niech się zajmą budynkami
      rada osiedla problemami ważnymi jednakowo dla całego osiedla.
      • padawanzz Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 13:17
        Napiszę tak jak na to zasługujesz. Nie pierdol.

        4,50 za godzinę. Brutto.

        Przy 300 godzinnym miesiącu pracy /średnio dziesięć godzin dziennie wliczając w
        to soboty i niedziele wytrzymasz tyle?/ daje to 1350 brutto czyli niecałe 900 do
        ręki. Kogo ty chcesz zatrudniać i jak motywować? O czym ty w ogóle piszesz? Ty
        prowadziłaś jakąś firmę? Zus, kadry, podatki, bhp, odzież, sprzęt, takie tam? Ty
        liczyć potrafisz? Słusznie piszesz, że cieć na budowie za tyle robi. I DOKŁADNIE
        TAKICH WŁAŚNIE CIECIÓW ŚPIĄCYCH W SWOJEJ BUDZIE I CHOWAJĄCYCH SIĘ TAM PRZED
        LUDZKIM WZROKIEM MAMY!!! PŁACIMY JAK CIECIOM TO MAMY CIECIÓW!!! Tylko nie dziwmy
        się potem, że nie mamy OCHRONIARZY i OCHRONY tylko CIECIÓW I CIECIOWANIE.

        A nową portiernię i drogę do niej widziałaś? Myślisz czasem? Prawo jazdy masz?
        • a10188 Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 16:19
          No dobrze, rzeczywiście ochroniarz zarabia zbyt mało,ale my płacimy
          10 zł za godzinę. Może więc to Persona zbyt dużo sobie zostawia.
          Nawet jak zapłacimy 15 zł to i tak szeregowy ochroniarz dostanie do
          ręki 3 zł.
      • sibeliuss Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 14:03
        Moniu, wybacz ale piszesz jak debilka. Czy jeśli straciłabyś obecną
        pracę to poszłabyś do pracy za 3 PLN na godzinę?
        Poza tym jeśli jesteś taka cwana - napisz nam wyraźnie, w jakim
        zawodzie jesteś zatrudniona obecnie?
        • monia148 Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 22:57
          sibeliussie i reszto obrońców ochroniarzy sprawdzcie w necie ile
          ochrona zarabia . Mowa oczywiście o człowieku bez licencji.
          Zapłaczcie nad ich losem, podzielcie się poborami. Mnie to g.....
          obchodzi.Znam kilkanascie zawodów o podobnych płacach. Tylko że w
          tych zawodach przespać połowy zmiany raczej się nie da. U nas to
          mozliwe.W tych zawodach zero odpowiedzialności za pracę nie
          istnieje. U nas ochrona za nic nie odpowiada.Problem w tym ze
          więcej jak połowę ich stawek kasują szefowie. Ale to już nie mój
          problem. Zresztą jak to rozwiazac pisałam.
    • piotr1233 Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 13:32
      Na spotkaniu tradycyjnie nie wydarzyło się nic.Cały czas jest
      zwalanie zarządu na inne zarządy.Zaproszony (nie wiem po co)
      przedstawiciel ochrony też zwalał na zarząd że nie podpisana umowa i
      wogóle że nic nie da się zrobić bo mało im płacimy . Uważam że to
      ostatni dzownek żeby coś zmienić na tym osiedlu: po pierwsze jak
      najszybciej wymienić ochronę która już dostatecznie się
      skompromitowała w dalszej kolejności potrzebne są zebrania wspólnot
      aby w końcu powstał 1 zarząd dla 3 wspólnot( te same osoby w 3
      zarządach)
      • wahazzc Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 13:39
        > ... po pierwsze jak najszybciej wymienić ochronę ...

        A która to już bedzie zmiana na naszym osiedlu 5,6?
        Naprawdę myślisz że tym razem zmiana przyniesie jakieś lepsze efekty niż
        przyniosły te wszystkie poprzednie wymiany ochron?
        Jeśli tak to dlaczego tak uważasz?
        I swoją drogą jeśli ktoś jest obeznany z tym rynkiem to bardzo proszę o
        informacje ile jeszcze agencji nam pozostało do wyboru. Ja się nie znam
        przyznaję, ale boję się że wkrótce zabraknie nam agancji.
        • piotr1233 Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 13:45
          Uwazam że gorszej jak teraz ochrony to już być nie może.Więc
          proponuje albo zostawmy tylko ciecia otwierającego szlaban i darujmy
          sobie farsę z obecną ochroną albo spróbujmy coś zrobić celem poprawy
          sytuacji.Najlepsza do tej pory była pierwsza firmy Juwentus każda
          następna była gorsza.Czy na osiedlu z ok.1000 mieszkan nie stać nas
          na porządną ochronę .Ja wolę zapłacić więcej by mieć porządną
          ochronę niż tak jak dotychczas wyrzucać pieniądze w błoto dla takiej
          jak dziś ochrony.
          • wahazzc Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 13:54
            > na porządną ochronę .Ja wolę zapłacić więcej by mieć porządną
            > ochronę niż tak jak dotychczas wyrzucać pieniądze w błoto

            Tutaj akurat zgadzam się w 100% tyle tylko, ze jak sie domyslam jestes z etapu C
            jak ja a z postu padawana wynika dosc jasno ze wspolnota A na podniesienie
            kosztow ochrony zgody nie wyrazi bo to biedni emeryci.
            Troche mnie to dziwi jak obserwuje sasiadow z etapu A i w sumie ich nienajgorsze
            auta no ale skoro tak twierdzi ich zarząd to coś w tym musi być.
            • normalnyzz Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 14:00
              a ja nie mam ochoty płacić wiecej za ochrone i JUZ!!!! i tak płacimy
              co miesiac za duzo!
              nie widze takiej potrzeby! co my w jakims dzikim kraju mieszkamy czy
              jak??
              Tak swoja drogą to zastanawiam sie czy przypadkiem ta grupka
              pieniaczy ktora chce koniecznie wymienic ochrone na drozsza nie
              prowadzi wlasnie agencji ochrony wink i nie chce sobie dorobic na
              boku..
              • sibeliuss Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 14:07
                Czyli otwieramy osiedle i płacimy mniej czynszu (do czasu). Tak?
              • piotr1233 Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 14:34
                Czy zarządy zebrane mają wogóle oferty z innych firm może okaże sie
                że wcale nie trzeba będzie więcej płacić
                • padawanzz Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 15:12
                  piotr1233 napisał:

                  > Czy zarządy zebrane mają wogóle oferty z innych firm może okaże sie
                  > że wcale nie trzeba będzie więcej płacić

                  Nie trzeba będzie, w tajemnicy powiem ci, że znaleźli takich ludzi, którzy mają
                  po 190, kategorię A, maturę, znają karate, a najlepsze w nich jest to, że lubią
                  się stołować w jadłodajniach dla bezdomnych, mieszkać w markocie i wyciągać pety
                  ze śmietników w związku z czym 900 złotych do rąsi za 1,5 etatu ich urządza.

                  Ludzie czy przeliczenie sobie stawki 4,5 brutto za godzinę na miesięczną pensję
                  i porównanie z opłatami za mieszkanie, ceną benzyny, biletu miesięcznego, czy
                  kilograma kiełbasy jest takie trudne? Jak nie trzeba więcej płacić to nie trzeba
                  zmieniać. Lepiej za 4,50 nie będzie. Tak po prostu.
                  • a10188 Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 16:23
                    Podkreślę jeszcze raz watek. Nawet jeśli zaplacimy 15 zł, to nie
                    mamy gwarancji, że ochroniarz dostanie więcej niż 5 zł na rękę. nie
                    tu tkwi podstawowy problem. Problemem sa jasno okreslone obowiązki.
                    Juz sam brak umowy mówi sam za siebie.
                    • padawanzz Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 16:36
                      Ale pewnie że dobra umowa i sensowny zakres obowiązków ochrony to podstawa -
                      pytanie kto i dlaczego miał do tej pory problem z jej podpisaniem?

                      Tylko, że firma, która podpisze dobrą z naszego punktu widzenia umowę z szerokim
                      i jasnym zakresem obowiązków za 9,50 brutto za godzinę jest z góry
                      niewiarygodna. Albo od razu zakładają, że nie będą się z umowy wywiązywać albo
                      nie mają pojęcia o swoim biznesie. Oba przypadki źle rokują.
                      • a10188 Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 24.09.09, 09:06
                        Zgoda, tylko że stawki mają wynikac z zakresu obowiązków a nie
                        odwrotnie jak to teraz działa. I ochrona mówi, że na osiedlu nic nie
                        będa robić bo za mało zarabiają....
                  • zzrobert Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 17:43
                    Nie wiem skąd wziąłeś kwotę 4,50/h. Ja nie znam tak niskich choć oczywiście nie
                    wykluczam że takie firmy istnieją - tyle że ja z nimi nie chciałbym mieć nic
                    wspólnego.

                    Proponuję porozmawiaj z faktycznymi ochroniarzami a nie szefem który może chcieć
                    po prostu renegocjować umowę. A jeszcze lepiej weź np GW i zadzwoń do firmy co
                    się ogłasza że zatrudni - dowolnej.

                    Nie widzę problemu by zaprowadzić porządek na ZZABC tylko najpierw lepiej zacząć
                    od podstaw - zarządy. Jak się okazało nie ma nawet umowy to czego oczekujesz? Za
                    co płacicie? Jakim prawem?
                    No i jak się potwierdza działa spychologia: ONI nie chcą. Gorzej jak ONI przyjdą
                    i stoją przed nosem. Trzeba szukać nowych ONYCH.
                    • skydiver_zz Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 17:53
                      My rozmawiamy z naszymi ochroniarzami.
                      W odróżnieniu od ciebie. Ty dalej mieszkasz na wyścigowej i catalinowym osiedlem
                      zarządzasz? Chałupę tu masz i wynajmujesz że spokoju nam dać nie możesz? Nie
                      masz problemów u siebie?
            • piotr1233 Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 15:21
              W tej chwili miesięcznie płacę ok.50 zł.za ochronę.Przy ok.1000
              mieszkań jest to ok.50.000 zł miesięcznie.Tak duże pieniadze co
              miesiąc są wywalane w błoto .Czy tak ma być dalej.
          • milena_wawa Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 20:05
            Piotrze w 100% Cię popieram. Jestem dokładnie tego samego zdania. Albo nie
            chcemy ponosić kosztów za ochronę i zatrudnimy emeryta do otwierania szlabanu,
            albo powrócimy do prawdziwej ochrony takiej jak "Solid Security" lub "Juwentus",
            gdyż są to chyba najlepsze firmy ochroniarskie w Warszawie. Skoro kiedyś było
            nas na nie stać, jeszcze przed powstaniem bloku C, to chyba jest nas na nie stać
            tym bardziej.
            Wtedy bynajmniej wiedzieliśmy, że ktoś się do nas wybiera i ulotek było mniej na
            klatkach.
            Musimy wspólnie zdecydować czy chcemy być chronieni czy wyrzucać pieniądze w
            błoto, tak jak obecnie.
    • blonnik Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 15:34
      Należy bezzwłocznie wymienić firmę chroniącą nasze osiedle. Zmienić stawki na
      realne, tak aby pracownik dostawał ok 7 zł netto na godzinę, dzięki temu
      będziemy mieć lepszych i sprawniejszych ochroniarzy. W umowie można zastrzec,
      aby ochroniarze spełniali konkretne wymogi z naszej strony. Powołać radę
      osiedla, w której będzie po członku z danego bloku (A,B,C) - rada będzie
      zajmowała się sprawami osiedla.
    • yigael Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 19:28
      Szanowni Państwo

      Byłem w dniu wczorajszym gościem na waszym spotkaniu z ramienia zarządu B i jako
      uczestnik owego "kuluarowego spotkania" przed klatką pozwolę sobie na krótki
      komentarz.

      O ile cytaty Padawanazz dość dobrze oddają przebieg rozmowy o tyle ów "sens i
      nastrój chwili" relacjonują już gorzej. Nie przypominam sobie, żeby we
      wczorajszej rozmowie ktoś się do mnie "głupkowato uśmiechał" a moje słowa były
      reakcją na zarzuty, zrelacjonowane w rozmowie ze mną a stawiane całemu zarządowi
      B i konkretnemu jego członkowi - zarzuty całkowicie absurdalne i niezwykle łatwe
      do obalenia w świetle posiadanej przez nas korespondencji. Nie było z całą
      pewnością moją intencją stawianie w tak niekorzystnym, jak tu odmalowano,
      świetle członka waszego zarządu, którego nie podejrzewam o autorstwo owych
      zarzutów.

      Całą sprawę odbieram jako smutne pokłosie spychotechniki stosowanej przez
      podmioty administrujące którym zdarza się niestety zrzucać wszelkie
      niepowodzenia na grzbiet sąsiedniej wspólnoty i jej rzekomej atencji do
      blokowania wszystkiego. Taka polityka jest moim zdaniem szkodliwa i ma, jak
      pokazuje wczorajszy przykład, krótkie nogi i opłakane skutki. Jest to tym
      smutniejsze, że po ostatnich zmianach struktury zarządzania i administracji w
      niektórych wspólnotach zdajemy się osiągać w wielu sprawach porozumienie i
      potrafimy się dla wspólnego dobra porozumiewać nawet uznając własne błędy - i
      tak właśnie odbieram naszą wczorajszą rozmowę z kolegą Marcinem z zarządu C.

      Ja umiejętność przyznania się do pomyłki w wyborze firmy usługowej i niechęć do
      przerzucania się bzdurnymi oskarżeniami uważam za cechy pozytywne i wymagające
      poza wszystkim sporej odwagi cywilnej. Mój wybór przedstawiciela zarządu etapu
      C, z którym chciałem poruszyć tak drażliwe kwestie nie był dziełem przypadku -
      tym bardziej nie chciałbym, aby nasza wczorajsza rozmowa była odbierana tak jak
      przedstawił to autor wątku.

      Szanowni Państwo jesteśmy sąsiadami i tylko ścisła i mądra współpraca na rzecz
      dobra osiedla jest w naszym wspólnym interesie, a wszelkie spory i urazy
      wynikające tak z niezawinionych przez wspólnoty konfliktów interesów jak i
      niebyt fortunnych a niekoniecznie w naszym imieniu i na naszą rzecz
      podejmowanych działań podmiotów administrujących i zrządzających w przeszłości
      wszystkimi trzema wspólnotami należy pokonywać a nie pielęgnować.

      Marcin Kołacz
      • gama180 Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 23.09.09, 19:57
        Z uwagi na dość skomplikowaną strukturę osiedla wiele spraw musi być
        omówione wspólnie
        każda z trzech istniejących wspólnot w każdej sprawie przedstawia
        swoje propozycje i oferty z pośród których wybierana jest oferta
        która jest zazwyczaj wypracowanym kompromisem co nie oznacza że jest
        najlepszą dla każdej ze wspólnot indywidualnie
        faktycznie co do wyboru firmy dokonującej modernizacji to została
        ona wybrana z mojego polecenia
        jeśli chodzi o pracę wykonaną w zakresie kart wspólnoty C została
        ona dokonana w 90% jednak z uwagi na zastrzeżenia odnośnie wykonanej
        pracy we wspólnotach AiB, zarządy wspólnie podjęły decyzję o
        wstrzymaniu dalszych prac. Wykonawca twierdził że zrobił to zgodnie
        ze zleceniem co jednak nie pokrywało się z posiadaną dokumentacją.
        jednocześnie w zeszłym tygodniu udało się osiągnąć porozumienie
        dzięki m.in mojej paskudnej osobie co do wykonania dodatkowej pracy
        bez dodatkowych nakładów finansowych
        co zaś się tyczy firmy presona to faktycznie nie mamy z nimi
        podpisanej stalej umowy a jedynie umowę zlecenie
        firma bardzo długo zwlekała z akceptacją treści umowy zaakceptowanej
        przez wszystkie trzy zarządy
        zarząd C nigdy nie był zadowolony z usług tej firmy a zatem nie był
        również zainteresowany podpisaniem z nimi stalej umowy
        co wcale nie zwalniało ze zbierania ofert
        z mocnym ograniczeniem finansowym co jak niektórzy slyszeli zostało
        podkreślone na wczorajszym spotkaniu
        tak jak napisał yagael, wspólpraca jest cieżka ale coraz częściej
        udaje nam się wypracować wspólne stanowisko
        jednocześnie jeśli macie mnie dosyć i uważacie że się do tego nie
        nadaję to zapraszam na następne walne , i niech ktoś się dalej użera
        ciekawe ile wytrzyma
        to był mój OSTATNI wpis oraz zaglądanie na tym forum więc dalsza
        konwersacja ze mną nie ma sensu zapraszam na zebrania zarządu w
        każdy wtorek od 19
        Marcin Gałach

        • bismarck18 Re: Napad, spotkanie w C, zarząd, skandal. 24.09.09, 10:39
          drodzy mieszkancy, ze wzgledu na ostatnie wydazenia na obiekcie zz jestescie na
          najlepszej drodze aby uznac obiekt zz za wzglednie niebezpieczny, co dalej za
          tym idzie wystarczy napisac pare sensownych zdan do mswia najlepiej przez
          prawnika aby osiedle zz zostalo obiektem licencjonowanym, kolejnym krokiem jest
          zmana firmy ochroniarskiej z pewnymi warunkami, zarzady dogaduja sie miedzy soba
          i pisza konkretne obowiazki dla ochrony, drugim warunkiem niech bedzie stawka
          7-8 zloty dla pracownika, do 9 dla szefa obiektu, po 8,5 dla szefa zmiany, firma
          wyliczy wam, ile bedzie kosztowac roboczogodzina, zapewne na 15 zlotych sie nie
          zamknie, bedziecie mieli wtedy 4 ochroniarzy z prawdziwego zdarzenia na kazdej
          zmianie ubranych na bojowo, z kajdankami, tąfami, ktorzy najpierw bija pozniej
          pytaja. jesli tego wam jeszcze malo kolejnym warunkiem moze byc ochroniaz z psem
          w nocy, pies zarabia ok 10 zl za godzine, pracownik tez cos ok tego.
          miesieczny koszt takich ludzi wynosi najmarniej 50.000 miesiecznie, doliczajac
          oporządzenie pierwszy miesiac trzeba doliczyc ok 10.000 plus profesjonalny
          monitoring(tu juz na cenach sie nie znam) ale jedna kamera kosztuje ok 1.000
          plus system dostepu.
          • michal_74 może coś nowego? 24.09.09, 10:48
            Jako były mieszkaniec A (i sympatyk całego ZZ) zaproponowałbym Wam
            trochę inne rozwiązanie - aby połaczyć wspólnoty, przynajmniej do
            wspólnego zarządzania. To (przy dobrze i uczciwie spisanej umowie,
            zatwierdzonej na zebraniach wspólnot i przyjętej notarialnie)
            pozwoliłoby narozwiązanie większości problemów, związanych z
            zarządzaniem mieniem, które de facto jest wspólne: ochrona, bramy,
            plac zabaw...
            I nie byłoby wciskania kitu, to kogo za ile i dlaczego. A koszty
            zarządu mogłyby spaść.
            pozdrawiam
Pełna wersja