jadzka72
20.06.10, 00:53
kilkanaście dni temu ktoś urwał czytnik od wjazdu do garażu na -1 za budynkiem
B. Czytnik kilka dni wisiał na kawałku kabla, ktoś go później przyczepił na
miejsce czarną taśmą i działało to do dziś.
Dziś ktoś tą czarną taśmę porwał na kawałki - widać że poszarpana celowo i
czytnik znowu wisi na kablu ...
podobną sytuację obserwowałam z czytnikiem obok, pełna analogia
dodam, że kamera monitoringu jest skierowana centralnie na te czytniki i
pewnie sprawcę można rozpoznać bez problemu
ochrona nie zareagowała na akt dewastacji ?
ja rozumiem że nie są od pilnowania parkujących aut, czy od innych ambitnych
rzeczy, ale jak ktoś stoi i rozwala przed kamerą czytnik to coś jest nie tak
jedyne usprawiedliwienie to chyba takie, że czytnik popsuło pięciu karków w
dresach, to przepraszam