Czy na to nie ma lekarstwa?

02.07.10, 12:21
Wróciłam dziś wcześniej i widzę jak za budynkiem C w samo południe
przy temperaturze w słońcu znacznie powyże 30 stopni i zupełnie
bezchmurnym niebie w najlepsze trwa podlewanie zieleni. To znaczy
ktoś odkręcił wodę i chyba o tym zapomniałCzy jest na taką głupote
jakieś lekarstwo poza karami fizycznymi? Czy może ma ktoś pomysł jak
zmusić administratora C by wziął się do roboty na podstawowym
poziomie jego obowiązków?
    • padawanzz Re: Czy na to nie ma lekarstwa? 02.07.10, 15:52
      Słuchaj paniusiu, nie jesteś mieszkanką C, nie jesteś nawet
      właścicielką B, wynajmujesz tylko mieszkanie, jak wynika z twojej
      przemożnej awersji do spotkania ze swoim zarządem czy administratorem
      wynajmujesz w sposób niesformalizowany.

      Zatem mam do ciebie jedną prośbę odwal się od podlewania w C i
      przyjmij do wiadomości, że funkcję kontrolną wobec administratora i
      zarządu C sprawują WŁAŚCICIELE Z C i to oni a nie ty będą mu
      ustalać zakresy obowiązków na poziomie podstawowym i rozszerzonym.
      • monia_148 Re: Czy na to nie ma lekarstwa? 02.07.10, 16:52
        Problem w tym że mam tytuł i prawo wypowiadać się o porządkach i
        ładzie w C. Skąd te opinie które jaiś bubek wymyślił że wynajmuję i
        zdaje się pisała miernota że nie jest ta umowa zarejestrowana a
        zatem bezpodatkowa. Idę o zakład że większość ludzi w C nie wie jak
        są marnowane ich pieniądze tak bezmyślnym podlewaniem. Dlatego
        informuje i nagłaśniam takie przypadki. Wiem że Ci to nie w smak ale
        umówmy się: nie napiszę dlaczego
      • mars225 Re: Czy na to nie ma lekarstwa? 03.07.10, 11:13
        sorry ale to nie właściciele wpadli na pomysł podlewania trawnika w upale a ktoś
        z góry, więc Twój komentarz w stronę tej pani jest nie na miejscu.
        jeżeli ktoś jest mało rozgarnięty i podlewa trawnik w upale to niech zrezygnuje
        z funkcji jaką sprawuje bo decyzja o podlewaniu świadczy że ta osoba nawet do
        kopania rowów się nie nadaje!
        czy za dziurawe ulice odpowiadają ludzie którzy nimi się przemieszczają czy ci
        którzy o nie mają dbać a nie dbają? oczywiste jest że są do tego ustalone osoby
        i skoro one nie spełniają swoich obowiązków to ludzie maja prawo ich krytykować
        i to samo w przypadku administracji! nie ważne czy ktoś mieszka w C, B czy poza
        osiedlem, jak ktoś odwala głupotę, można mu zwrócić uwagę! no chyba że to Ty
        odpowiadasz za podlewanie i zwrócenie uwagi zabolało.
        • monia_148 Re: Czy na to nie ma lekarstwa? 03.07.10, 11:44
          oczywiście, że nie własciciele wpadli na pomysł podlewania trawników
          w letni południowy skwar. Właściciele wynajęli sobie fachowca, który
          w tn sposób dba o zieleń i kasę przy okazji. Nagłaśniając fakt, chcę
          zwróoćić na to uwagę bo większość włascicieli może o tym nie wiedzieć
          Do południa jesteśmy w pracy.Jest dla mnie zastanawiające zachowanie
          się niektórych osób w sytuacji wytykania takich zaniedbań i
          niestaranności administratora. Zaraz zaczną go bronić przy okazji
          atakując zwracającego na naganny fakt uwagę. Jak kiedyś krytykowałam
          robienie komórki z korytarzy zaraz znalazła się osoba co
          usprawiedliwiała to zachowania a to małym metrażem mieszkanian/?/ a
          to że nikomu nie przeszkadza a a końcu personalnie atakując mnie .
          Innym razem pisałam o fatalnej dbało sci o zielen na która rocznie
          sporo płacimy. Argument uzyty wówczas pod moim adresem to: weż
          łopatę i zrób. Przykład pańci reagującej nerwowo na marnotrawstwo
          wody jest tego klasycznym przyładem. Skąd się takie indywidua biorą?
          • mkrass Re: Czy na to nie ma lekarstwa? 03.07.10, 11:51
            Takie indywidua są z tych małych liszajowatych miasteczek gdzie nic
            równo nie stoi, nie ma kawałka przyzwoitego trawnika, jednej dobrej
            rynny. Gdzie szarość, brud i bylejakość jest normą. I nie dziw się że
            zmieniając ten nieład burzysz ich fragment osobowości.W zadbanym
            otoczeniu będą się żle czuli. Będą podejrzewać niewiadomo co. Będą
            wyobcowani. Dlatego tak warczą.
    • marekd9 Re: Czy na to nie ma lekarstwa? 06.07.10, 02:09
      Jak zwykle,masz problemy,tym razem ze wzrokiem.Podlewanie było od szczytowej
      ściany budynku B.Przy tym budynku podlewają do 13.Więc mam prośbę,ODCHRZAŃ się i
      zajmij się swoimi sprawami.Może rodziną,jeśli posiadasz.
      • monia_148 Re: Czy na to nie ma lekarstwa? 06.07.10, 11:27
        Wyjaśniam że zaobserwowane podlewanie o 12 w południe przy pełnym
        słońcu miało miejsce przy budynku C od strony kanałku, blisko
        pizzerii. Obecnie podlewanie kończone jest ok 11.
Pełna wersja