zarząd i administracja etapu B

16.08.10, 08:32
Tyle było na tym forum pisania o zarządzie i potrzebie jego zmiany.
Tymczasem, jak usłyszałam, szykuje nam się zmiana ale administratora.
Jak widać na naszym osiedlu zawyżanie poziomu jest znacznie gorzej
widziane niż jego zaniżanie. Coraz szybciej zmieniamy administratorów.
    • z_zz_a Re: zarząd i administracja etapu B 16.08.10, 08:54
      My go chętnie weźmiemy wink
    • sibeliuss Re: zarząd i administracja etapu B 16.08.10, 10:08
      A ja zmieniłbym zarząd, na zewnętrzny. Jeden pan lubi tanio, drugi
      ćwiczy pisanie pism a trzeci jest miły.
      • skydiver_zz Re: zarząd i administracja etapu B 16.08.10, 10:42
        Który jest miły? Starczy poczytać posty ludzi, którzy zetknęli się
        osobiście z zarządem, na tym forum pisali.
        Zarząd trzeba zmienić, na inny. Jak najszybciej. Zarządca zawodowy nie
        jest najlepszym pomysłem, ale jest lepszy niż stan obecny.
        Najlepszy byłby nowy zarząd właścicielski. Osobiście byłbym
        zwolennikiem powrotu Pana Marcina do zarządu.
        • berenikazz Re: zarząd i administracja etapu B 16.08.10, 10:48
          Jeśli to miałaby być prawda to tylko pokazuje jak bardzo nasz zarząd ma
          opinię mieszkańców gdzieś. No ale skoro mimo tylu narzekań "kasa za
          zarządzanie cyka" to czego się spodziewamy? Panowie są odporni na
          rzeczywistość, mimo, że już nawet na forum ekartoteki ludzie ich
          "stanowiska" nazywają po imieniu: głupawymi.
          • lizanderka Re: zarząd i administracja etapu B 16.08.10, 11:42
            Gdyby tak się stało byłby to skandal. Odkąd administracją zajmuje się
            nasz sąsiad po raz pierwszy mam wrażenie, że mamy gospodarza z
            prawdziwego zdarzenia (bez żartów o gospodarzu domu, proszę). To
            pierwszy administrator, do którego dzwoni się z przyjemnością, i nie
            ma się wrażenia, że zajmujemy komuś jego cenny czas. Co więcej z tych
            rozmów coś wynika, nawet, jeśli rzecz nie należy do obowiązków
            administracji. Sąsiad jest właścicielem i najwyraźniej pańskie oko
            konia tuczy, widać to choćby po zieleni. I jeszcze jedno, jestem
            młodą matką i nader często bywam w godzinach przedpołudniowych przed
            budynkiem - żadnego poprzedniego administratora czy administratorki
            nie widywałam tak często jak rozmawia z pracownikami od zieleni i
            sprzątania czy fachowcami od czegoś tam. A częstokroć zajmuje się
            rzeczami na które pozostali nie zwracali uwagi, jeździ na pługu w
            czasie śnieżycy, albo osobiście usuwa zwalone przez burzę drzewa.
            Machania siekierą chyba nie ma w obowiązkach?

            A w kwestii zarządu akurat znam osobiście właściciela firmy, która
            wykonywała dla nas usługi o charakterze remontowym, to co mówi o
            umowach wymyślanych przez nasz zarząd, ich negocjacjach i osobistych
            rozmowach z zarządem jeży włos na głowie.

            Mam też pytanie w sprawie zalewanych od dołu garaży na -2. To
            sztandarowa sprawa z którą obecni członkowie zarządu szli "po
            władzę". Na zebraniach pan inżynier wielokrotnie ze swadą tłumaczył
            dlaczego się leje. Zarząd dopytywał w pismach czy ktoś zgłosił tę
            wadę. Miesiąc bez dwóch dni temu na wewnętrznym forum wspólnoty Pan
            Marcin napisał:

            "Prócz tego zarząd wybiera spośród 3 ofert na wykonanie ekspertyzy
            określającej przyczyny zalewania garaży na poziomie -2 przez wody
            gruntowe i wodę przeciekającą z poziomu -1 wraz z propozycją i wyceną
            sposobu usunięcia w/w problemu co umożliwi nam określenie naszych
            roszczeń wobec developera."

            Mam pytanie, dlaczego tak późno? Nie 3 lata temu?
            I czy już wybrał? Czy mamy wreszcie wykonaną ekspertyzę? Kiedy i o co
            będziemy występować do sądu? Czy musimy spokojnie patrzeć jak po
            kolejnych opadach w garażach płynie woda? Jak na ścianach rośnie
            grzyb nieobojętny dla zdrowia naszego i naszych dzieci? Jak pękają
            nam ściany?
            Dzisiaj przed budynkiem specjalista od wind oświadczył
            administratorowi, że znowu będą wypompowywać wodę z szybów windowych.
            • sibeliuss Re: zarząd i administracja etapu B 16.08.10, 13:51
              Jeszcze trochę takiego zarządzania i padnie nasza chałupka.
Pełna wersja