Topole

06.09.10, 11:00
Mam pytanie do administracji i zarządu etapu C nie boicie się? Bo ja się boję spacerując za naszym budynkiem i słysząc szumiące topole. Przy lada podmuchu łamią się i odpadają z nich fragmenty po, na oko, kilkaset kilogramów. Płot trzaska jak zapałki, na naszym wciąż widać blizny po uszkodzeniach. Abstrahując od tego, że w etapie B ten płot jakoś pomalowany i nie straszy gołym żelazem to jak widać tamtejszy administrator czy zarząd spaceruje dookoła budynku i podjął środki zaradcze. Wisi informacja z ostrzeżeniem, rozciągnięto taśmy. Podejrzewam, że tak tego nie zostawią. A my? Pełen relaks? Zero refleksji? Ktoś musi zarobić pieńkiem po głowie?
Ps. Ciekawe, że o tym monia nie trąbi, jeszcze nie wygooglała wink
    • monia_148 Re: Topole 06.09.10, 11:25
      Już trąbię. Były dwie spore wichury które nadłamały konar jednej z topól a w innej ułamały sporą gałąż. Nic nadzwyczajnego. W tym czasie w lasku bródnowskim powalonych zostało kilkadziesiąt
      drzew. Jakoś nikt do lasku bródnowskiego z tego powodu nie zabrania wstępu, nie odgradza lasku taśmą. Wyjście jest jedno: wyciąć te topole oraz zlikwidować lasek brodnowski. Mogłoby tam
      powstać super osiedle mieszkaniowe lub kolejny market ze sporym parkingiem. A z tym lada podmuchem to jak zwykle przesadzasz
    • lizanderka Re: Topole 06.09.10, 19:50
      W piątek nie było wichury Moniu. A wielki konar leżał sięgając prawie budynku. Ilekroć zbliżam się do tych drzew robi mi się nieswojo. Niestety topole mają to do siebie, że bardzo szybko rosną, niektórzy nazywają je nawet chwastami, ale w pewnym wieku, nie bardzo zresztą sędziwym, stają się łamliwe i niebezpieczne. Z tej przyczyny obecnie unika się sadzenia topoli w miastach.
      I wcale nie trzeba ich wycinać, należy tylko zadbać, żeby specjaliści dokonali oględzin stanu drzew i na tej podstawie wskazali osłabione konary czy całe drzewa do usunięcia lub odciążenia. Na tym akurat się znam Moniu. I bardzo mnie cieszy, że ktoś wpadł na pomysł zabezpieczenia terenu i mam nadzieję zawezwał odpowiednie służby. Niestety twój post jak pełen niskich lotów kpiny jak zwykle nic nie wnosi do meritum. Szkoda że ciebie nikt nie wytnie.
      • monia_148 Re: Topole 06.09.10, 20:37
        zgadzamy się z pierwszym zdaniem: w piątek nie było wichury. Pozostałe zdania posta to niestety fantazja. A więc do budynku było daleko tej gałęzi. O topole jesienia fachowcy dbali
        dokonując sporego prześwietlania koron. Zabezpieczenie terenu to bzdura, bo powinno się
        wprowadzić zakaz spacerowania nad kanałkiem, zakaz wstępu do lasku w wietrzne dni itp
        Wichura powyrywała także z korzeniami drzewka zaraz za budynkiem C. Ilekroć tam jestem
        też robi mi się nieswojo, nie mówiąc jak nieswojo się czuję przechodząc koło placu zabaw, boiska czy wiecznie pootwieranych śmierdzących śmietników.
        • lizanderka Re: Topole 07.09.10, 09:29
          Mnie i chyba Padawanowi też nieswojo za C. A jeśli tu ktoś fantazjuje to ty. Co robili ci rzekomi "fachowcy"?
          Tak się dziwnie składa, że fachowców z województwa mazowieckiego i ościennych znam.
          A zakazy wstępu do lasu z powodu zagrożenia przez drzewa w słabej kondycji to norma.
          I powinno się wprowadzić zakaz spacerów nad kanałkiem w obecnej sytuacji.
          I przestań się mądrzyć - pisałam ci że na tym akurat się znam. Chociaż z drugiej strony czego tam mnie mogli tym SGGW nauczyć i co mi mogło dać 10 lat pracy w Lasach Państwowych - ty wiesz lepiej prawda? Idź na plac zabaw i wskaż mu dlaczego jest do niczego! Bacz by opieprzyć idiotów którzy czasem zupełnie niewłaściwie koszą tam trawę albo sypią piasek do piaskownicy. I nie chodź pod topolami. Jeszcze ci co na głowę spadnie. Byłoby, mimo wszystko, szkoda. Zawsze jest z kogo się pośmiać.

          Pozdrawiam Sąsiadów, podziwiajmy topole z oddali.
          • monia_148 Re: Topole 07.09.10, 11:57
            Gałęzie drzewa nadłamała wichura. Kilka dni póżniej masa wody jaka zatrzymują liście
            spowodowała zwiększenie ciężaru nadłamanej gałęzi i jej upadek. Co należało zrobić? Otóz po większej wichurze, a jest ich sporo ostatnio, należy spojrzeć na drzewa czy coś nad głową niebezpiecznego nie wisi. Tyle. Pytanie kto to ma zrobić, otworzy zapewne dyskusję. A dlatego
            że podobnym zagrożeniem sa skrzynki kwiatowe umieszczane na zewnąyrz , anteny telewizyjne jeśli żle przymocowane, itp. jakieś banery, markizy itp. Niebezpieczny plac zabaw
            / siatka / nikogo nie ruszała, to samo niebezpieczna bo gęsta od brudu piaskownica. Nikogo nie rusza połamany płotek wokół działki D / nie moje, co mnie obchodzi / zatem tak
            finezyjne zachowania jak w przypadku tych drzew raczej nie sa możliwe w naszym przypadku
            • rene8 Re: Topole 07.09.10, 13:29
              Za teren kanałku i topoli odpowiada gmina.
              Jeżeli komuś coś się stanie to oni płacą ubezpieczenie.
              Za to proszę właścicielów z B,którym został odcięty teran wyprowadzania piesków o zabieranie torebeczek aby nie brudzić "wybiegowiska" za C pod łamiącymi się topolami.
              Oczywiście mozemy odgrodzić,pytanie na ile ? I co na czatach będzie trzeba stać? Wieje,leje,zamykamy? nie zamykamy?
              Wedlug mnie trzeba trochę zdrowego rozsądku. Jak wieje i leje to nie chodzimy tam gdzie może być niebezpiecznie. I juz. Zarząd C,albo Adm zapewne wywiesi ostrzeżenie na klatkach,że nie odpowiada za topole i wybieranie się tam podczas niesprzyjającej pogody stanowi zagrozenie.
              Myśle,że jeżeli państwo wolą to można założyć taśmy. Trzeba tylko to powiedzieć np.dziś,jest dyżur. Mozna przyjść. Powie Pan ,Pani o niepokojących rzeczach i sprawa jasna. Ani Adm ani Zarząd nie są zobligowani to tego co Państwo pisza na forum. I z reguły nie odpowiadają. Od tego są dyżury,telefony.
              A ja uwielbiam szum topoli za oknem,choć bardziej mi przeszkadzali panowie co od 7 do 7:30 podcinali,resztę zostawili i poszli ,i co dzień to samo. Ale na to ,to do gminy mogę pisać,a nie beczeć na forum
              Pozdrawiam.
            • lizanderka Re: Topole 07.09.10, 14:42
              Kłap, kłap, kłap moniu. Musiałaś nas oświecić prawda? Musiałaś. Oczywiście znasz specyfikę drzewa jakim jest topola, wiesz jaka to odmiana, i wiesz że została profesjonalnie prześwietlona.
              I nie ma problemu. Z placem zabaw masz problem.

              Tylko, że przechodząc obok placu zabaw możesz dostać w łepetynę piłką. To cię raczej nie zabije. A przechodząc obok tych konkretnych topoli możesz dostać w głowę połową drzewa. W każdej chwili. Uwierz mi. I świetnie, że ktoś się tym zajął i mam nadzieję, że zarządca kanałku tj. miasto dokona profesjonalnego przeglądu drzew i podejmie właściwe środki zaradcze. O czym z całą pewnością będę wiedzieć z pierwszej ręki, a niewykluczone, że przeglądu dokonają moi podwładni.

              A ty dalej walcz ze skrzynkami i zwłaszcza banerami które zabijają cichaczem.
              Gdybyż głupota miała skrzydła jak mawiał pewien doktor w pewnym peryferyjnym szpitalu...
              • monia_148 Re: Topole 07.09.10, 21:59
                Byłam swiadkiem upadku skrzynki kwiatowej na chodnik przy wejściu na zz. Pisałam o tym.
                Nie było ani wichury ani innych sytuacji. Ot po prostu skrzynka wypełniona ziemią spadła bodajże z 3 lub 4 pietra. Pisałam wówczas że parę chwil wcześniek przejezdżała tamtędy matka z dzieckiem. Skrzynki na zewnatrz wiszą nadal. Wisza w miejscach gdzie chodzimy i w miejscach gdzie bawi się dzieciarnia. Jakoś nikomu to nie przeszkadza. Tak jak nie przeszkadzały inne niebezpieczne dla mieszkańca zz sytuacje. Skoro osób odpowiedzialnych to nie interesuje, problem gałęzi także nie powiniem. Ja tam nie chodzę więc przyjmuję
                postawę obowiązującą czyli ,, moja chata z kraja,,
                • lizanderka Re: Topole 08.09.10, 11:36
                  Jak zwykle. Czemu mnie to nie dziwi.
                  Najpierw wyśmiewasz problem topoli i szyderczo proponujesz wycinkę i parking, a skonfrontowana z własną głupotą i bezmyślnością ... rzucasz oskarżenia o skrzynki, i plac zabaw i śmietniki i banery. O temacie wątku i głupotach, które w nim wypisywałaś oczywiście nie pamiętasz. Jak mnie wkurzają takie głupie babusy ja ty, odium spada na wszystkie "baby" Wrrrr....

                  Ps Oczywiście doniosłaś o tej skrzynce? Bo przecież ją widziałaś jak spadła na teren zabaw dzieciarni prawda? Rozwiń też koniecznie temat zabójczych banerów.
                  • monia_148 Re: Topole 08.09.10, 14:00
                    Bez inwektyw, bez osobistych uszczypnięć nie potrafisz żadnej opinii wyrazić? Musisz to
                    robić w atmosferze i klimacie napaści, ubliżeń słowem magla? No i jeszcze czytać ze zrozumieniem spróbuj. Ale skoro nie potrafisz wyjaśnię. Otóż problem skrzynek wiszących nad
                    głowami jest tak samo grożny jak tych gałęzi. Tylko nikt nie chce się tym zająć. Problem
                    niebezpiecznego placu zabaw, podobnie. Smieję się z tych zagrodzeń częsci trawnika, bo tu nie o troskę mieszkańców idzie ile o własną d.... administratora. Bo troska o mieszkańców wyraziłaby się min wyegzekwowaniem skutecznym wszystkich wymienionych i niewymienionych niebezpieczeństw Tych na trasie do furtki, tych na placu zabaw, tych na wejściu do budynku itp. Natomiast zdanie o wycince lasu i parkingu w miejsce lasku bródnowskiego było jedynie żartem. Skoro nie pojęłaś, nie miej do mnie pretensji. Miej do siebie. A skrzynka spadła na chodnik przy furtce wejściowej od strony sklepu, wewnątrz osiedla.
                    • lizanderka Re: Topole 08.09.10, 16:27
                      Tu nie ma żadnych inwektyw ani uszczypnięć, to że głupia i upierdliwa jesteś to stwierdzenie faktów.
                      Ty chyba nie zauważyłaś, że nasze osiedle składa się z kilku wspólnot i działki na środku, która nota bene jest właśnie przejmowana od Turreta, o czym nie masz pewnie pojęcia.
                      To ty obrażasz człowieka, który bardzo sensownie zadbał o bezpieczeństwo po ostatnim upadku konarów i dzisiaj mam już pewność bo o to telefonicznie zapytałam podjął stosowne kroki w celu wyegzekwowania zadbania o stan topoli. Ty obrażasz i znowu bredzisz o czym innym, skrzynkach w C, które jak zauważył Padawan topole też ma gdzieś, czy boisku, do którego Administracja wspólnoty B nie może dołożyć złotówki. Pamiętam też, że kiedy nasz Administrator z kilkoma sąsiadami sprzątali kosili ten plac zabaw poświęcając wolny czas i prywatne pieniądze to też miałaś im za złe i proponowałaś inne spożytkowanie ich WOLNEGO CZASU I PRYWATNYCH PIENIĘDZY. Tępą, wiecznie niezadowoloną i narzekającą na wszystko krową nazywam cię zatem na podstawie lektury twoich własnych postów. Pamięć mam dobrą dziumdziu.

                      Ps A tłumaczenie, że coś było żartem, tylko publika nie zrozumiała bo widać tępa, jest najwyższym znanym mi stopniem żenady.
                      PS 2 Kłap, kłap
                      • monia_148 Re: Topole 08.09.10, 19:39
                        - topole maja prawo się łamać na całej długości naszego osiedla. Dlaczego zagrodzono
                        tylko kawałek, nie wiem. Widać ktoś obliczył prawdopodobieństwo kolejnego w tym
                        miejscu obłamania gałęzi. Specjalista jakis. Tylko jak on to obliczył , skoro to co
                        miało się obłamać w tym miejscu już się obłamało? Otóż nic takiego nie obliczył tylko
                        własna d...... w sposób śmieszny broni

                        - boisko to temat ogólnego zaniedbania w tym sytuacji niebezpiecznych dla przebywających
                        tam osób. Jakoś nikomu latami nie przeszkadzała wiszaca siatka. A wystarczyło by zarząd
                        zwrócił się do właściciela działki o usunięcie sytuacji grożącej pokaleczeniem. Prawie rok
                        nikt z zarządów palcem w bucie w tej sprawie nie zrobił. Dopiero jakiś rozsądny rodzic
                        zadzwonił do SM i siatkę zdemontowano. Więc nie marudż o troskliwości zarządu / ów/

                        - koszenie placu przez administratora to nie temat topól ale byłam przeciw, bo jednorazowa
                        akcje niczego nie rzwiązują i nie rozwiązały. Administrator kosząc plac wykonał pracę za
                        którą ktoś inny odpowiada. Należało jak ów rodzic z siatka wystąpić do Turreta i zmusić go
                        do utrzymywania czystości na jego działce użytkowanej przez mieszkańców zz zgodnie
                        z przyrzeczeniem tegoż dewelopera. Ale zamiast się tym zająć lepiej raz na rok trawkę
                        pokościć?

                        - działka na środku jest tematem przez ciebie wrzuconym i z topolami nic wspólnego nie ma
                        Nowość przekazujesz o tym przejmowaniu tej działki. Który to rok? No i kto przejmuje?
                        Może to stowarzyszenie?

                        • lizanderka Re: Topole 10.09.10, 12:59
                          Administrator, który wygrodził niebezpieczną część działki B nie zabezpieczył działki C. Niedobry administrator. I wałów przeciwpowodziowych przy zoo nie podwyższył. Niedobry administrator. I zupełnie nic nie robi w sprawie podwyżki vat-u i sytuacji w Afganistanie. Leser jeden wink

                          Ty po prostu jesteś głupia.

                          Kłap, kłap moniu.
                          • lizanderka Re: Topole 10.09.10, 13:03
                            A i jak sobie w wolnym czasie z kolegą administratorem będziemy kosić trawę na boisku albo nad Wisłą, jeździć na hulajnogach, pluć i łapać albo puszczać latawce to możesz być temu przeciwna. Porom roku i pływom oceanicznym też możesz być przeciwna. I bądź pewna, że twój sprzeciw będziemy mieć w dokładnie tym samym miejscu my co pływy oceaniczne.

                            Kłap, kłap...
                            • monia_148 Re: Topole 10.09.10, 18:15
                              zakładając że to był czas wolny administratora, to wykonywał robotę zbędną. Nikomu nie potrzebną zamiast zmusić właściciela działki do zapewnienia tam porządku. Podobnie z
                              zagrodzeniem działki B.Należało zamiast tego grodzenia napisać i wywiesić w gablotach
                              ostrzeżenie dla mieszkańc ow o spadających gałęziach. Tymczasem jest tasma i słyszę
                              jak dwie mamy deliberują że chyba będą coś robić, może płot malować i zagrodzili, po
                              czym nieświadome mamy podniosły taśmę i weszły na zagrodzony teren. Dlatego takie
                              grodzenie uważam za zbędną robotę.
                              • lizanderka Re: Topole 13.09.10, 18:29
                                Nie latasz jeszcze?

                                Kłąp, kłap, kłąp...
Pełna wersja