padawanzz
11.10.10, 06:26
Rok temu zostałem przekonany przez członka zarządu B, że nie jesteśmy przez B blokowani. W wielu sprawach na pewno nie. Ale we wszystkich obszarach wspólnych: szlabany, brama, kontrola dostępu, monitoring, utrzymywanie działki D wszystkie wysiłki i inicjatywy zarządów i stowarzyszenia są torpedowane przez zarząd budynku 112. Z przyczyn znanych tylko im. Sąsiedzi z B zróbcie z tym coś, bo cierpi przez was całe osiedle! Wy też. W warszawskim środowisku zarządców nieruchomości Zielone Zacisze jest dzięki wam doskonale znane. Nie jest to powód do dumy.