Powody nieporozumień między A i C

04.02.11, 19:04
ok żeby była jasność w temacie
zarząd A żąda miesięcznego haraczu w wysokości ok 1000 zł za możliwość korystania z bramy (koszty utrzymania nieruchomości) w zamian deklarując finansowanie dojścia do furtki przy sklepie w wysokości 50 zł ???? żadne inne koszty ( utrzymania jedynego wybiegu dla psów na osiedlu nie wchodzą w rachubę- bo to jest droga p. poż)
czy ponad 50% właścicieli C zgodzi się na to???
jeśli tak nie ma sprawy zapłacimy
w przeciwnym wypadku nie ma takiej opcji
    • rene8 Re: Powody nieporozumień między A i C 04.02.11, 19:40
      Jako mieszkanka C absolutnie się nie zgadzam na takie rozwiązanie.
      Później jęki i żale jak wygląda "wybieg" dla psów, jak wygląda brama przy furtce.
      Tylko wtedy to mieszkańcy C płacą,a nie inne wspolnoty a na C są "wieszane koty".
      To jest nie poważne ze strony zarządu A.
      Poprostu bezczelne.
      W tym momencie A wywołuje wojne,tupie nóżką "nie dostaniecie,jak nie zapłacicie i pogwizdajcie sobie". To się odbija na mieszkańcach.
      Czy zarząd A ma ma w d.. mieszkańców OSIEDLA????? -poprostu ludzi,którzy tu mieszkają?
      I skąd kwota 1000zł? Bardzo mnie to ciekawi?
      I dlaczego 50 zł na furtkę C?
      Pytań ,a pytań.
      Skąd takie propozycje?

      DLaczego?

      Ja wiem jedno. Nie jest problemem odłaczyć karty mieszkańców A od furtki. Naprawdę.
      ALe po co? Po co wojna ,na to "co ja ci zrobię?"
      Myślę,że zarząd A powinien wziąśc pod uwagę dobro mieszkańców.
      Przecież to nie wina mieszkańców C ,że mieszkają w blokach najmniej usterkowych. To co? Na usterki w A zapłaca mieszkańcy C. No ręce i nogi opadają.

      To jest tak przyke,że straszne. A co będzie gdy....
      Kto wtedy za to odpowie?
      • sibeliuss Re: Powody nieporozumień między A i C 05.02.11, 20:31
        W A muszą być poważne braki finansowe skoro nawet nie stać ich, żeby działały lampy przed budynkiem.
    • scubares Re: Powody nieporozumień między A i C 06.02.11, 08:59
      Nie widzę powodów, aby którakolwiek wspólnota płaciła wydumane abonamenty za rzekome utrzymanie czegokolwiek. Rozliczać powinniśmy się wyłącznie na bazie faktycznie ponoszonych kosztów.

      Na jakiej podstawie zarząd A domaga się tych 1000 zł?
      Czy są jakieś udokumentowane koszty (w takich wysokościach), które nasze wspólnoty powinny pokrywać miesięcznie? Jeżeli tak to trzeba płacić. Jeżeli nie, to można ich wyśmiać.

      W szczególności nie widzę także powodu aby płacić za "wybieg dla psów".
      To nie jest żaden wybieg i nie życzę sobie aby go tak traktować i nazywać.
      Proponuję rozwiązanie nieco "salomonowe":

      Zakaz wyprowadzania psów na drodze ppoż od strony kanałku.

      Zyski:
      - nie będzie problemu z opłatami za sprzątanie,
      - będzie można tam wyjść na spacer (np. z dzieci), teraz śmierdzi tam (zwłaszcza latem przy ławkach) psimi szczynami a właściciele niefrasobliwie puszczają zwierzaki luzem i bez kagańca,
      - wewnątrz osiedla wszystkie wspólnoty mają podobną długość chodnika - wszystko jest na widoku - będzie to mobilizować właścicieli piesków do sprzątania po sobie

      Problemy:
      - narzekania właścicieli psów
      - wyegzekwowanie zakazu (zawsze znajdzie się ktoś, kto wie lepiej co mu wolno)


      • gama180 Re: Powody nieporozumień między A i C 06.02.11, 09:52
        co do tego 1.000 zł to
        ok 250 za 3 latarnie które są podłączone do wspólnoty A- to jest bezsporne
        ok 50 zł za prąd w dyżurce ochrony- wspólnota C też ma swoją dyżurkę w której ochroniarze przebywają
        i ok 650 zł za utrzymanie w czystości terenu ( podobno takie koszty ponoszą- tak mają zawartą umowę na sprzątanie) od bramy wjazdowej, zarówno w głąb osiedla jak i w stronę zaplecza sklepu- ta wysokość jak również jakość utrzymywania tej czystości ( zamiatanie i odśnierzanie) budzą wątpliwości
        a co będzie jak trzeba będzie zrobić remont kostki?????
        jesteśmy największą wspólnotą i jednocześnie najmłodszą
        i dlatego mamy płacić janosikowe?


        • corroll Re: Powody nieporozumień między A i C 06.02.11, 12:10
          To w stronę zaplecza sklepu też jest ustanowiona służebność? Możliwe że tylko dla współnoty C, ale w zdecydowanej większości jeśli chodzi o C służebność ta służy sklepowi, zatem należałoby również sklep obciążyć za utrzymanie tego kawałka.
          Generalnie trzeba negocjować i ostatecznie podpisać rozsądną umowę oczywiście nie obejmującą remontów tylko bieżące utrzymanie. Koszty oczywiście dwustronne, z waszej strony należałoby również uwzględnić np. te 50 zł za prąd w waszej dyżurce ochrony i jeszcze utrzymanie przejścia i wjazdu, który jest chyba wjazdem awaryjnym. Czyli wszystko to co służy wspólnie wszystkim wspólnotom na codzień. Oczywiście wszystko musiałoby być udokumentowane fakturami.
          Zresztą wasza współpraca chyba się dobrze układała, jak np. w sprawie szlabanów gdy po długiej awarii zawisła kartka "awaria została naprawiona wyłącznie ze środków ZZA i ZZC.
          • gama180 Re: Powody nieporozumień między A i C 06.02.11, 17:20
            zgadzam się że negocjować trzeba
            tylko trzeba widzieć że druga strona też jest gotowa do negocjacji
            rozumiem stanowisko zarządu A ale A powinno zrozumieć również nasze
            w dalszym ciągu jesteśmy jako C otwarci na negocjacjem choć po ostatniej korespondencji ( E-kartoteka C) coraz mniej mam na to ochotę , ale do nie ma być dla mnie ale dla wspólnoty.
Pełna wersja