monia_148
28.02.11, 16:05
Wracam po feriach i zaraz mi się humor poprawia. Juz w wejściu klatka zasypana ulotkami wyrzucanymi ze skrzynek. Dalej intensywny zapaszek smażonej ryby / utrzymuje się nadal/
prowadnice w windzie czyszczone chyba przed świętami, więc skrzypi. Zeszłam do smietnika
Kiedyś przestawiane były pojemniki i jakiś ład tam panował. Ale się już nie przestawia i
pierwsze są przepełnione , dalsze puste / ale te ludzien brudzo.../. Swoisko się poczułam...
Tam gdzie byłam śmietnik czyściutki, pachnący Żle się tam czułam