lizanderka
10.03.11, 20:30
Odezwał się sąsiad, prawnik podejrzewam i w krótkich słowach wykazał zarządowi, że albo nie umie czytać albo nie czytał orzeczeń na które się w sporze z A powołuje albo świadomie wybiera z nich to co wygodne pod przyjętą bezsensowną linię wojny z całym światem a zwłaszcza z sąsiednią wspólnotą. Polecam do pczytania!