panie Chałupka

13.03.11, 12:14
Z zainteresowaniem obserwuję pański wybuch aktywności na ekartotece. Sraczka przedzebraniowa? Niestety z przykrością odnotowuję, że jak zwykle nie odpowiada pan na stawiane panu tak tutaj jak na ekartotece pytania racząc nas w zamian jak zwykle dygresyjnymi polemikami, zbywając konkrety milczeniem lub zmianą tematu, cytując błkotliwe maile mające zapewne dowodzić głębokiego zaangażowania i podkreślając na każdym kroku wspólnotę działań z 'admirowanym administratorem' jak sam pan napisał.

Ponowię zatem kilka pytań:

1. Kto napisał zawiadomienie zarządu o uchwale dotyczącej służebności i dlaczego świadomie wprowadza ono właścicieli w błąd pozostając w sprzeczności z treścią uchwalonej uchwały, którą zarząd winien realizować bez zmian?
2. Dlaczego zarząd doprowadził do sytuacji, w której właściciele nie mogą swobodnie korzystać ze swojej własności ponieważ nie mogą otrzymać w pełni funkcjonalnych kart wstępu na osiedle?
3. Dlaczego zarząd doprowadził do sytuacji w której nie działają domofony, domofony w windach i przyciski antynapadowe zainstalowane w naszym budynku?
4. Dlaczego zarząd doprowadził do sytuacji, w której nie możemy korzystać ze wszystkich urządzeń i udogodnień za które zapłaciliśmy i za których utrzymanie nadal płacimy?
5. Dlaczego podpisana przez pana i rozkolportowana informacja zarządu jest sptrzeczna z prawem?
6. Dlaczego dopuszczono do upłynięcia ustawowych terminów rękojmi w przypadku tarreta skoro szedł pan do zarządu pod hasłem egzekucji usterek od developera?
7. Czym pan się w zarządzie oprócz wojny z pozostałymi wspólnotami i stowarzyszeniem zajmuje skoro:
Pozwy przygotowuje administrator?
Pozwy składa wynajęty prawnik?
Sprawy z tarretem prowadzi wynajęty prawnik?
Terminy rękojmi upłynęły bez naszej reakcji?
8. Co było przyczyną porannej piątkowej awarii ciepłej wody?
9. Dlaczego w sytuacji awaryjnej zarząd nie potrafi szybko ustalić jednolitego stanowiska bądź scedować decyzji na administratora?
10. Dlaczego egzekwujemy usterki od tarreta awaryjnie, w rozpaczliwie przyjętym trybie, który daje nam daleko mniejsze szanse na zwycięstwo niż egzekucja z tytułu rękojmi?
11. Na jakie straty to nas naraża i kto je pokryje?
12. Kiedy zatem i z jakich środków doprowadzimy do porządku przypominający ruinę garaż na minus dwa?
13. Co miał na celu pański mail do firmy ochroniarskiej straszący ją długofalową współpracą na osiedlu i wymuszający podpisywanie umowy ze stowarzyszeniem? jaki zysk dla właścicieli miałby z tego płynąć? Konkrety proszę?
14. Kiedy otrzymam w pełni funkcjonalne karty na osiedle zamiast zafoliowanych śmieci?
15. Dlaczego opinia o naszym zarządzie jest taka fatalna? Opinię tą podzielają:
Zarządy sąsiednich wspólnot i stowarzyszenia mieszkańców.
Większość właścicieli wspólnoty tak w codziennych kontaktach, na tym forum jak i na ekartotece?
Większość właścicieli z sąsiednich wspólnot?
Firmy świadczące usługi dla całego osiedla teraz i w przeszłości.
Większość podwykonawców obsługujących naszą wspólnotę - to czego można się dowiedzieć w rozmowie telefonicznej jeży włos na głowie.
16. Dlaczego przeprowadzono zmiany w garażach niebędących częściami wspólnymi bez konsulatcji z właścicielami garaży?
17. Czy wporwadziliście panowie do porządku zebrania punkt o odwołaniu zarządu i wyborze nowego składu?

Oczekuję na odpowiedź zarządu!



    • stas.aniol Re: panie Chałupka 13.03.11, 12:21
      Brawo, super wpis Sasiedzie!

      Panie "Wartozapytac" czekamy!!!!
      • lizanderka Re: panie Chałupka 13.03.11, 12:42
        Też czekam na wyjaśnienia.
        Pański sarkazm na forum EK jest zdecydowanie nie na miejscu!
    • padawanzz Re: panie Chałupka 13.03.11, 13:22
      W środowisku warszawskich zarządców nieruchomości w którym obracam się zawodowo hasło "Zielone Zacisze II" jest znane. Wszyscy, którzy otarli się o tą wspólnotę albo firmy ją obsługujące mają jak najgorsze zdanie. Powtarzają się opinie o przemądrzałości, braku kompetencji maskowanym tupetem i chamstwie w kontaktach. Członek zarządu B na pamiętnym spotkaniu trzech wspólnot z dumą podkreślał " wiem, że mamy opinię najgorszego zarządu po tej stronie Wisły". Macie panowie tylko czy to na pewno powód do dumy?
      • lizanderka Re: panie Chałupka 13.03.11, 14:39
        Proszę. Doczekamy się odpowiedzi?
    • zzezz Re: panie Chałupka 14.03.11, 11:16
      A może warto jednak pokusić się o wynajęcie prawnika i pociągnąć Zarząd do odpowiedzialności za dzialanie na szkodę Wspólnoty? Straty Wspólnoty są ogromne, skutki tych zaniedbań odczuwamy i jeszcze bedziemy odczuwac przez wiele lat!
      • 72coboli Re: panie Chałupka 16.03.11, 15:33

        nie ma ich co straszyć odpowiedzialnością
        i tak się wykręcą, mają super-prawnika co paragrafy zna na pamięć

        bardziej mnie martwi to, że za zaniedbania i skutki tych Panów kasa pójdzie z konta naszej wspólnoty, a oni będą się głupio uśmiechać z boku

        PS.
        kto się oreintuje czy w Castoramie kupię duże taczki i czy w stadninie sprzedają koński gnój ?
    • monia_148 Re: panie Chałupka 17.03.11, 17:59
      odpowiem za zarząd, choć mnie o to nie prosił. Demagogia tych pytań mnie zmusza do
      odpowiedzi
      - do upływu terminu roszczeń z tytułu rękojmi doprowadziło lenistwo właścicieli. Dokładnie
      to sobie odpuścili a tylko oni maja prawo do wystepowania w tej sprawie,
      - to czy członek zarządu jest prawnikiem czy nie, pozostaje bez związku z reprezentowaniem
      wspólnoty w sadzie czy w sporze przedsądowym. Może jeszcze przejmie ten członek.
      prawnik sprawy rozwodowe mieszkańcw?
      -karty na osiedle to sprawa administratora. Nie zarządu. To administrator powinien się
      z problemem uporać bo sprawa prosta, tylko trzeba pomyślunku i nieco nnabiału
      - pytasz dlaczego nie mozemy korzystać ze wszystkich udogodnień? A z części nie możemy
      bo za milczącą zgoda mieszkańców zostały zdewastowane, zniszczone bezpowrotnie
      / plac zabaw /. Miał sobie zarząd dyżury tam wyznaczyć?
      - pytasz dlaczego opinia o zarządzie jest fatalna? Może dlatego że nie da się doić? Może
      dlatego że olewa różnych krzykaczy jacy przed zebraniem się ujawnili? A zreszta
      po co zarządowi być lubianym? Część nie lubi bo spowodował że szafę z korytarza
      trzeba zabrać. Należysz do którejś z grup?
      - podwykonawcy nie lubią naszego zarządu To dobrze bo mielismy dotychczas wyjatkowo
      sprawnych podwykonawców Wiem ,ze nie lubią np ci co śnieg z dachu na choinki
      zrzucili łamiąc kilka.Wiemże Otis nie lubi bo w piątek po południu jest ubezwłasnowolniony
      jako że magazyn nieroby jedne mieli zamknięty.
      - to nie zarząd doprowadził że właściciele nie moga korzystać ze swojej własności /karty/
      lecz strachliwi właściciele stali się zakładnikami jakiegoś cwaniaka stosującego
      odpowiedzialność zbiorową. Mądry właściciel szybko kartę dostanie

      I tak by można międlić tą demagogię, półprawdy gdyby to miało czemuś służyć.

      • berenikazz Re: panie Chałupka 17.03.11, 18:22
        Zarząd zawsze powtarzał, że ich priorytetem są wady budynku.

        Byłam dowiedzieć się o karty u źródła w zarządzie A.
        Nie mamy dostępu do komputera, który zawiera bazy kart i nie będziemy go mieli dopóki nie zapłacimy za służebność. A Pan Marcin jaja ma, tyle, że policja stoi po stronie właściciela terenu na którym jest brama i budki ochrony.

        Otis nie naprawia naszych wind. Czy ty tu wogóle mieszkasz? Czy jesteś trollem internetowym?
        • lizanderka Re: panie Chałupka 17.03.11, 18:27
          Mieszka, mieszka. I pozostaje w zażyłych stosunkach z jednym członkiem zarządu wink
          Krytykuje zarząd po właściwej linii i uaktywnia się kiedy coś ma się zmienić - działka D, zarząd B, cokolwiek wink
        • monia_148 Re: panie Chałupka 17.03.11, 22:48
          - powtarzanie przez zarząd,że priorytetem są wady to takie gadki- szmatki. Zgłosiłaś
          projekt uchwału choćby upoważniającej zarząd do występowania w Twoim imieniu?
          Zgłosiłaś może projekt uchwału w sprawie profesjonalnej oceny tych wad? Gadało się
          międliło powietrze aż cza właściwy minał. Sprawy wad sa sprawami włascicieli
          i tylko oni mogą dochodzić swych racji

          - uniemożliwienie dostania się do swojej własności / mieszkania / poprzez odmowę
          wydania np duplikatu zagubionej karty jest działaniem nieprawnym.Dostęp do komputera
          nie ma nic wspólnego ze służebnością bo ta dotyczy ziemi.

          - jeśli nie płacimy do czego byliśmy zobowiązani / czym? / to jest droga sądowa rozstrzygania
          sporu a nie sankcja zbiorowa do której dupek ją stosujący nie ma żadnego prawa
          A co jeśli wielkośc tej opłaty jest z sufitu? A co jesli te nasze pieniądze w żadnym stopniu
          nie spowoduja poprawy funkcjonowania urządzeń drogi nsłużebnej? A co z naszą furtka
          która tez będzie służebnościa? Będziemy nocną taryfę określać?

          - czy Pan administrator ma nabiał / w lodówce / tego nie wiem. Użyłam przenośni w języku
          mojej rozmówczyni. Nie poprawia się stan budynku, choć zapewne wdrożył się już do
          tej pracy. Pisałam o tym szczegółowo. Po prostu jakoś to jest omiatane i szmatą ścierane
          Ale wiele spraw uciążliwych jak leżało tak leży / akwizytorzy, ulotkarze, brudne ściany na
          korytarzach, sprawa skrzynek, odpadający tynk przy wejściu, stan sietników w niedzielne
          popołudnie, graty na korytarzach i takie drobiazgi /.

          - Nie pisałam że otis aktualnie naprawia windy. Pisałam że otis nie lubi zarządu bo byłam
          kiedyś świadkiem sporu

          - nie jestem ani zaprzyjażniona ani znajoma żadnego z członków zarządu. Nawet większości
          nie identyfikuję. Jak był sens krytykowałam ich mocno. Mieli sporo obrońców. Ale
          jak widzę kto się na ich miejsce pcha, zaczynam być realistka

          - skoro dopuszczacie że zarząd pracuje bez regulaminu, że nie ma planu przedsięwzięc
          zarządu na rok / nie mylić z planem finansowo- gosp /, jeśli dopuszczacie ze zarząd
          pracuje in gremio zamiast wybrać sobie szefa, jeśli dopuszczacie bzdurne gadulstwo
          na e-kartotece jako formę komunikacji z zarządem , - macie czego chcieliście. Mnie to
          nie odpowiadało o czym wielokrotnie dawałam znać. Ale bardziej mi nie odpowiada
          możliwa sytuacja zmiany na gorsze
          • lizanderka Re: panie Chałupka 17.03.11, 23:15
            Widziałaś pindziu /twoim nabiałowym językiem/ plan gospodarczy na 2010 rok?
            nie widziałaś bo nie jesteś właścicielką a Jurek nie pokazał.
            Widziałaś tam środki na skrzynki albo malowanie klatek?
            Na klatkach nie ma żadnych gratów.


            Ludzie są głupie i sobie winne.
            Administrator jest do luftu.
            Zarząd B jest cacy i super.

            Ty nie jesteś przekorna tylko durna.
            Jak myślisz, że to kupimy.
            • lizanderka Re: panie Chałupka 21.03.11, 10:05
              Odpowiedzi brak.
Pełna wersja