Szaleństwo Etapu B

17.03.11, 07:15
Na ekartotece pojawił się wpis zredagowany przez zarząd, z którego wynika, że według ich obliczeń etap A za służebność chce od nas 8 złotych za lokal rocznie!!! Z powodu 8 złotych rocznie nie mamy kart, domofonów, domofonów w windach, przycisków alarmowych, a lada chwila nie będziemy mieć szlabanu i ochrony!!! 8 złotych rocznie czy kogoś kompletnie porąbało? osiem złotych rocznie!!!
    • klejmanm Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 07:59
      Przecież to samo dotyczy placu zabaw - przy tak dużych wspólnotach, nakłady jednostkowe na jego utrzymanie i rozbudowę wcale nie byłyby duże. A został doprowadzony do ruiny...
    • skydiver_zz Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 08:44
      Próbowałem jeszcze raz dowiedzieć się u źródła w zarządzie czemu nie płacimy. To bełkot. "O ile czytałem" "nie znam się na tym i nie chciał bym za to odpowiadać" Po co było się pchać do zarządu? Przecież przymusu nie ma?
      • sibeliuss Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 11:54
        skydiver_zz napisał:

        > Próbowałem jeszcze raz dowiedzieć się u źródła w zarządzie czemu nie płacimy. T
        > o bełkot. "O ile czytałem" "nie znam się na tym i nie chciał bym za to odpowiad
        > ać" Po co było się pchać do zarządu? Przecież przymusu nie ma?

        Który z tej trójcy był bełkoczącym?
        • skydiver_zz Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 12:00
          Kucyk, siwa broda, łysawy.
    • corroll Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 09:03
      Zapomiałaś, że zarząd B wyjątkowo dobrze dba o nasze finanse? smile W końcu po roku zostanie ci w kieszeni 8 zł więcej.
      • berenikazz Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 10:25
        corroll napisał:

        > Zapomiałaś, że zarząd B wyjątkowo dobrze dba o nasze finanse? smile W końcu po rok
        > u zostanie ci w kieszeni 8 zł więcej.

        To nie jest śmieszne. To jest tragiczne. To jest świadome działanie zarządu na szkodę właścicieli. Ja nie mam zamówionych kart do furtek od pół roku. Już nawet nie mam serca dzwonić do nieszczęsnego Pana Marcina (administratora!) z pytaniem o karty.

        Przeczytałam komenterz Pana Bartka dotyczący tak zawnych zastrzeżeń prawnych naszego zarządu. To kpiny a nie poważne traktowanie problemów mieszkańców! Pnaowie cytują wyroki sądów wybiórczo jak im wygodnie!
    • stas.aniol Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 10:53
      Szanowni Sąsiedzi, internetowe narzekania (w 110% słuszne) to jedno, ale prawdziwa i realna gotowość do zmian to drugie!!!

      Wierzę, że w tym roku na zebraniu sala będzie pełna!!!!

      Panie "Wartozapytac" - kiedy termin zebrania??? Minęła połowa marca!
    • monia_148 Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 11:22
      Służebność na nieruchomości A dotyczy prawa przejazdu i przechodu przez ta nieruchomosć.
      W tej sprawie między wspólnotami powinno być zawarte porozumienie / umowa / notarialne
      Z tytuły tego prawa wspólnota A płaci stosowny podatek od przychodu, oczywiście jeśli
      przychód ma miejsce natomiast otrzymane od wspólnoty B pieniądze, wspólnoyta A w całości
      powinna przeznaczyć na utrzymanie nieruchomości wspólnej. Co to znaczy? A więc jeśli jest
      sieć oświetleniowa, powinna być sprawana, jesli jest brama wjazdowa / szlaban/ powinna
      byc sprawna itp itp. Tymczasem jak jest widzimy. Jeśli wspólnota A zawarła porozumienie
      / umowę / dotyczącą służebności a Wspólnota B umowy tej nie dotrzymuje, sprawa prosta:
      wystapić do sądu. Karty wstępu na osiedle, domofony w windzie, system powiadamianaia
      ochrony tzw antynapad nic wspólnego nie maja z prawem przechodu i przejazdu
      • lizanderka Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 11:40
        Nie mów, o rzeczach, o których nie masz Pojęcia. proszono cie o to wielokrotnie. Karty wstępu na osiedle, domofony w windzie, system powiadamiania ochrony tzw antynapad zostały przez a wyłączone ponieważ uporczywie nie płacimy za służebność! Kart nie można dostać od pół roku a nasz zarząd bimba na to. Poczytaj co napisał zarząd A o zawieraniu umowy z naszą wspólnotą.
        • monia_148 Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 15:56
          [b]Cierpliwie tłumaczę: karty wstępu, system antynapadowy, domofony w windzie itp
          nie mają nic wspólnego z tzw służebnością drogi koniecznej. To zwykła szykana
          , o której należy poinformować prokuraturę / szczególnie kwestia kart /.

          Służebność drogi koniecznej dotyczy gruntu a w praktyce oznacza możliwość przejazdu lub przejścia. Pisałam,ze taką służebność nalezy ustanowić umową. Prawdopodobnie umowy nie ma. Zatem szykana która jest działaniem bezprawnym i karalnym. Wystarczy zgłosić
          odmowę wydania karty a więc ograniczenia dostępu do własności, np do prokuratury.

          Właściciel nieruchomości który umożliwiał dostęp do drogi publicznej, nie ma na obszarze o którym mowa, pełnych praw włascicielskich. A więc także nie może drogi zagrodzić, zamknąć
          żądać opłaty czy stosować szantażu jaki tu opisano

          Opłata za służebność czyli te średnie 8 zł rocznie od lokalu , pisałam o tym , to nie ciepła kasa a opłata za utrzymanie drogi służebnej. A ztym utrzymaniem jest żle. Warto także pamiętać że służebność dotyczy przejazdu i przejścia. Zatem opłaty powinny być zróżnicowane
          Opłaty powinny uwzględniać,że część osób nie ma samochodu, nie dysponuje miejscami
          parkingowymi czy garażowymi. W momencie otwarcia furtki w B powstanie sytuacja
          służebności wobec A i C. Co z tym? Wprowadzamy opłaty?

          Myslę że zarząd A chce zarobić łatwe pieniądze bezpodstawnie / nieumownie /. Proponuję
          bawiąc się w te klocki, otworzyć furtkę w B ale z wyłączeniem innych wspólnot, chyba że
          wniosą stosowne opłaty.

          Jestes lizanderko niestety osoba niekompetentną w tych kwestiach i ulegasz emocjom, a to zły doradca
          • lizanderka Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 16:41
            Nie pisz, pańciu, o rzeczach, o których nie wiesz. Nie jesteś właścicielką i nie wiesz. Została uchwalona uchwała wspólnoty, która nakazuje zarządowi zawarcie umowy z A i zbiera środki na pokrycie służebności zróżnicowane w zależności od zmotoryzowania lub nie! A zarząd jej nie realizuje tylko dopisuje sobie z sufitu wzięte bzdury do zawiadomienia o podjęciu uchwały.
            Weź się ujawnij i pokaż, że w minutkę rozwiążesz wszelkie problemy osiedla, albo zamilknij wreszcie przemądrzała trollico!
            • mieszkankazzc Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 17:25
              Lizanderka wiem ze strasznie krytykujecie Monię ale w tym przypadku musze przyznać że ona ma racje, to ze nie działają u Was i u Nas domofony Wam karty itd to nie ma nic wspólnego ze służebnościa, tylko tym, że Panownie z Zarzadu A szantażem i odcinaniem tego do czego nie mają prawa, w ten sposób je łamią chcą zmusić pozostałe Zarządy do płacenia co wiążą ze służebnością.
              Jestem bardzo zaskoczona że mimo przegłosowania Wasz Zarzad nie zapłacił wierze ze na zebraniu zrobicie z tym porzadek.
              Jesli chodzi o kwote 8pln za lokal rocznie to naprawde mało Was Zarzad A podliczył u nas rocznie to niejmniej od lokalu 25pln-60pln wg wyliczeń pod uchwała która Zarząd zbiera.
            • monia_148 Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 17:28
              Nie daj Boże aby taka osoba jak lizanderka stanowiła przyszły zarząd. Magiel, bałagan i
              krzyk byłyby formami istnienia tego zarządu. Mam nadzieję, że większość jest mądrzejsza.

              I odpowiadając tej mało mądrej a pyskatej osobie wyjaśniam że do zawarcia umowy w sprawie służebności nie jest potrzebna żadna uchwała. Podalam przyklad ,ze zbieranie
              środków na opłaty z tytułu służebności drogowej względem a są fikcją w sytuacji
              planowanej furtki B. Całe wwyliczenie będzie inne. Po drugie koszt utrzymania drogi
              służebnej jest wg mojej wiedzy żle określony.Wyłączenie światła to potwierdza.
              Nieczynny miesiącami szlaban takze. Wspólnota A powinna pokazać koszt rzeczywisty
              utrzymania, wskazać udziały poszczególnych wspólnot i użytkowników, podać wersję
              tych udziałów w przypadku otworzenia furtki B itp. Myślę że zarząd B prawidłowo
              podchodzi do sprawy, choć nie powinny tego skutki obciążać mieszkańców B. Wspólnota może nakazywać zawarcie umowy ale z dopiskiem ,, bezwarunkowo,, W innych sytuacjach
              zarząd B słusznie nie da się doić
              • lizanderka Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 18:28
                Kolega Jurek ci tak powiedział?
                • macius71 Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 20:50
                  Z tą służebnością to nie do końca tak. Jeżeli jest ustanowiona (a pewnie jest wpisana w akt notarialny - nie chce mis ie teraz szukac) oznacza to, że należy umozliwic dostęp do nieruchomości na rzecz której została ustanowiona niemniej jednak sposób korzystania moze zostac dodatkowo uszczegółowiony umowa. Tak wiec z takiego punktu widzenia kazdy włascieil lokalu w B i C może na swoja nieruchomosc wjechac grzecznie proszac o otwarcie szlabanu lub bramki a ochrona nie ma prawa mu odmowic. Wszelkie udogodnienia typu pilot karta oddzwierny to juz kwestia indywidualnych ustalen najczesciej odplatnych i skoro za nie sie nie placi to z nich si enie korzysta smile

                  pozdro

                  P.S. Nieezly macie zarzad sasiedzi z B. Ja jeszcze pamietam Stare dobre Metropolitan na ktore wszyscy psioczyli a teraz pewnie z laza w oku wspominaja smile
                  • lizanderka Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 23:17
                    Monie nie przekonasz. Ona wie lepiej.
                  • monia_148 Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 23:19
                    [b]Dodam , bo bałagan rozhisterowana lizanderka wprowadziła. Otóz za tzw służebność wnosi się opłatę jednorazową. Taka jest generalna zasada. Natomist tu może chodzić nie o oplatę z tytułu służebności a opłatę za korzystanie z urządzeń / szlaban, jakies czytniki itp
                    Tej sprawy nie nalezy z żadną służebności łączyc. To zupełnie coś innego
                    • macius71 Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 23:34
                      Prawi napewno tak jest.....więc nie rozumiem o co te żale do wspólnoty A. Macie prawo wchodzić i wjeżdżac ale nie możecie korzystac z kart itd lub np. z dobrodziejstwa oświetlenia skor nie współuczestniczycie w opłatach. Dlatego jak sądze Wspólnota A wywiera taki nacisk (bardzo słuszny) na B ale nie sadze zeby Wspolnota A chciała uniemożlwiić skorzystanie z prawa przechodu i przejazdu przez nieruchomośc A na nieruchomośc B i C . Sam bym się oflagował w proteście przed takimi praktykami smile I to tyle
                      • macius71 Re: Szaleństwo Etapu B 17.03.11, 23:37
                        Tak na marginesie to z dobrodziejstwa oświetlenia nie korzysta też wspólnota A. Bo jak zauważyłęm chyba jesteśmy "szantażowani" przyjęciem planu finansowego żeby dokonać napraw kabla.... no ale to inna kwestia. Wkrótce zarządca dostanie oficjalne wezwanie do wzięcia się do roboty...jak widac każd wspólnota ma jakiegos ANIOŁA
                        • lizanderka Re: Szaleństwo Etapu B 21.03.11, 10:04
                          A zawiadomienia o walnym dostaliście?
Pełna wersja