Zarządzie C - nie idźcie ta drogą...!!!

17.03.11, 11:55
Odnoszę nieodparte wrażenie, że od czasu zmian personalnych w zarządzie C wiele zmieniło się na gorsze... Szanowni Państwo co się dzieje? Nie czerpcie złych przykładów z pseudozarządu B!!!!

Naprawdę tak ciężko przyjąć racjonalną i uczciwą politykę wspólnego działania dla dobra całego osiedla...???

A może w niedalekiej przyszłości i w etapie C konieczna będzie dyskusja o zmianach osobowych???
    • mieszkankazzc Re: Zarządzie C - nie idźcie ta drogą...!!! 17.03.11, 12:30
      Po Pana aktywnych wypowiedziach na forum odnoszę wrażenie że jest Pan z B, wiec co Pan mam do naszego Zarządu?
      Zna Pan te osoby, był Pan kiedyś na spotkaniu z nimi, wysłuchał argumentów?
      Jestem przekonana że nie....
      Może dla Pana było ok, że poprzednio w Zarządzie była osoba, ktora na zebraniach nigdy nie miała nic do powiedzenia tylko siedzila znudzona. To, że Wspolnota C nie płaci za slużebność jest troszeczke z innych powodow niz w B u nas zbierane sa podpisy pod uchwałą a nie tak jak w B zostala przegłosowana. Nasz Zarząd zawsze realizuje decyzje swoich mieszkanców i prosze go nie porównywać do Panów z B. Prosze najpierw zrobić porządek na swoim podwórku a później krytykować sąsiadów.
      A jesli się mylę i jesteś mieszkańcem C to zebranie bedzie juz niedługo więc bedzie Pan mógł wypowiedzić swoje żale... Na poprzednich zebraniach poza jedym krzykaczem nikt nic nie miał do pracy Zarzadu, bedzie Pan mogł zaistnieć jako główny krytyk widowisko bedzie ciekawe, już nie mogę się doczekać
      • marekd9 Re: Zarządzie C - nie idźcie ta drogą...!!! 17.03.11, 15:01
        Myślę, że przedmówcy chodziło o nowy skład zarządu a nie poprzedni , którego dotyczyły zebrania. Ja niestety również muszę przyłączyć się do tego zdania. Zmiany nie zawsze wychodzą na dobre . Mimo całej sympatii dla Pana Marcina i Pani Elżbiety (oby nigdy nie zrezygnowali z zarządu) nie mogę tego samego powiedzieć o nowej Pani z zarządu (chyba Pani Magda).
        Ostatnio rozmawialiśmy , że znajomymi sąsiadami, że zostały zmienione godziny dyżurów zarządu , dlaczego zaczynają się dopiero o godz 20 to chyba lekka przesada , ja rozumiem , że każdy ma jakieś sprawy i obowiązki ale po co zgłaszała się ta Pani do zarządu jeśli nigdy nie ma czasu? Do tej pory czasem udało mi się zajrzeć na taki dyżur ale wątpię żeby chciało się to komukolwiek o takiej godzinie, co oczywiście mija się z celem dyżurów.
        Pani ta nie potrafi ponoć podjąć z zarządem żadnej decyzji i o wszystko musi zapytać się męża lub z nim skonsultować , to chyba jakaś lekka paranoja....
        Wstrzymuje tym pracę zarządu bo wszystkie zebrane oferty przez pozostałych członków zarządu są nie dobre , Pani ta ma ponoć swoje oferty lepsze, tańsze a co najciekawsze mąż tej Pani ponoć może wszystko załatwić lepiej i taniej.
        Panie Marcinie , Pani Elżbieto bardzo prosimy o wyjaśnienie nam tej sprawy jak również prosimy o to aby zarząd nie przyglądał się biernie takiej samowoli...
        Oczywiście piszę to w imieniu swoim i mojej żony.
        Pozdrawiam
        Marek.
        • gama180 Re: Zarządzie C - nie idźcie ta drogą...!!! 17.03.11, 21:35
          Szanowni Sąsiedzi
          na każde z Waszych pytań odpowiem osobiście na Walnym
          nie wiem na jakiej podstawie Marku wyciągasz takie wnioski. To że mąż Magdy jest administratorem nie wpływa w żaden sposób na prace zarządu i gwarantuję że wspólnota na tym nie cierpi. Zarząd jest 3 osobowy i jeden członek nie może samodzielnie podjąć żadnej decyzji. A uwierz mi że ja żadnym wpływom nie ulegam.
          przepraszam że pełnych odpowiedzi na Twoje pytania nie udzielę na forum ale wydaje mi się że nie jest to odpowiednie miejsce, chociażby z powodu, że nie wiem z kim koresponduję
          to że mam "jaja" chyba pokazałem na ostatnim walnym kiedy zaproponowałem że w każdej chwili mogę zrezygnować z miejsca w zarządzie. Więc jeśli w tym roku będzie jakiś chętny to proszę bardzo.
          Marcin Gałach
      • stas.aniol Re: Zarządzie C - nie idźcie ta drogą...!!! 17.03.11, 15:40
        Szanowna Mieszkanko-Sąsiadko, naprawdę nie jest istotne czy mieszkam w A, Ą, B, C, K czy S...

        Ja chcę po prostu mieszkać na fajnym, przyjaznym osiedlu, zadbanym na miarę możliwości a na osiedlowym forum czytać o cennych inicjatywach dla mieszkańców itd. Tylko tyle i aż tyle...

        Na tę chwilę wszyscy jesteśmy zmęczeni i sfrustrowani walką zarządów, ciągłą interpretacją "pod siebie" poszczególnych uchwał, aktów prawnych, zarządzeń i rozporządzeń. Jesteśmy zdegustowani kłótnią zarządów o finanse, które często naprawdę dotyczą kwot niewielkich bo oscylujących wokół 4 miejsc po przecinku...

        Nie jestem krzykaczem, po prostu chcę normalności!!! A to normalność dla mnie to m.in: sprawnie działające domofony, możliwość wyrobienia karty na osiedle, estetyczna stróżówka, działający szlaban, ciepła woda w kranie bo nikt nie grzebie tam gdzie nie powinien. Aby to wszystko mieć nie potrzeba dużo (chociaż niektóre osoby to stanowczo przerasta): wystarczy w poszczególnych zarządach mieć kompetentne osoby, darzące się nawzajem szacunkiem i zaufaniem. Zarządy traktujące się partnersko!!!
      • ewkatl Re: Zarządzie C - nie idźcie ta drogą...!!! 19.03.11, 16:01
        Ja w takim razie mam nadzieję, że u nas problem ten zostanie jak najszybciej rozwiązany, że zarząd będzie raczej wspierał tą uchwałę a nie jak w B torpedował. I jak najszybciej uchwała ta będzie przegłosowana dzięki czemu domofony znowu zaczną działać. Od kiedy zaczęły się te problemy z współpracą z A? Czy aby nie czasem z chwilą zmian w zarządzie? Bo przez ostatnie lata nie było z tym nigdy problemu w przeciwieństwie do B.
        • lizanderka Re: Zarządzie C - nie idźcie ta drogą...!!! 21.03.11, 10:03
          Aż mi was żal.
Pełna wersja