skok na kasę czy troska autentyczna?

22.03.11, 15:52
Od kilkunastu dni ożwiła się kilkuosobowa grupka osób której strasznie przeszkadza obecny
zarząd B. Wcześniej tj miesiąc temu czy pół roku wstecz głosu krytycznego tych osób słychać nie było. Jaka może być przyczyna zastanawiałyśmy się z sąsiadką? Czyzby cudowne
przejrzenie na oczy? A może równie cudowne wostrzenie spojrzenia? Nic takiego. Jest
okazja załapać się do zarządu o tam funkcje sa płatne. Czy tym osobom leży na sercu dobro
wspólnoty? Doszliśmu z sąsiadką do wniosku ,że jest to mało prawdopodobne. Jakoś te
osoby nie zająknęły się wcześniej np w sprawie placu zabaw zdewastowanego przez mieszkańców, nie mruknęły nić w sprawie robienia z korytarzy przechowalni zbędnych rzeczy
Nie było słychać żadnej z tych osób w debacie o tym że psy są puszczane na osiedlu luzem, że sprzątanie po psie to ciągle u nas wyjątek. Jeśli wcześniej te i inne problemy, typowe dla nowych wspólnot, nie interesowały obecnych krzykaczy, to jakim prawem / pewnie kaduka /
pyszcza obecnie dając niedwuznacznie do zrozumienia że gdyby były w zarządzie to ....
Ostrzegam przed eksperymentami z podobnymi przypadkami. Ocena zarządu B to jedno a wybór nowego zarządu to drugie. Zaden nawiedzony nowokrytykant nie ma z tego tytułu przepustki do zarządu. Zresztą w tej krytyce krzykacze wykazują się potęzną niekompetencja
niewiedza, nieznajomością spraw / chićby ta służebność / Ale tupetu im nie brakuje.
A pali ich tak sprawa wejścia do zarządu że ogłosiły nawet ankietę. Oczywiście wiarygodność tej ankiety równa jest wiarygodności tych drapiących się na zarządowe stołki. Zwracam Państwa uwagę abyśmy się za rok o tej porze nie obudzili z ręką w nocniku.
    • polafranklyn Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 22.03.11, 16:22
      Ale jaja wink Monia - czujesz oddech konkurencji na karku czy co? Boisz sie tak bardzo? Teraz zarzad B Ci nie przeszkadza? Lepiej go zostawic? usmialam sie niezle
    • stas.aniol Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 22.03.11, 17:07
      buahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha.
      • skydiver_zz Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 22.03.11, 18:13
        Zarządzie nie straszcie nas. Nie boimy się.
        • lizanderka Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 22.03.11, 18:15
          Z ręką w nocniku to my się już obudziliśmy. Sporo za późno.

          A ty się wreszcie zdecyduj czy jesteś z zarządu, czy tylko wynajmujesz i nie masz nic do gadania wink
          • berenikazz Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 22.03.11, 18:21
            Szanowny Panie, piszę do członka zarządu pisującego jako monia. Wiemy, że kasa, pieniądze, oszczędzanie to pańskie obsesje. Mamy tego dość. Wolę płacić 20 zł miesięcznie więcej i mieć widno w garażu i nie musieć się z mężem wymieniać ostatnią połamaną kartą. Nie pozdrawiam.
    • stas.aniol Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 22.03.11, 18:36
      Do Zarządu w tym moni:

      to już jest koniec, nie ma już nic, jesteście wolni, możecie iść!!!!
      • padawanzz Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 22.03.11, 18:43
        Zębami się trzymają. Zero honoru.
    • monia_148 Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 22.03.11, 20:10
      Łatwo sprawdzić, że wielokrotnie namawiałam do zmiany obecnego zarządu. Łatwo
      sprawdzić kto moje uwagi pod adresem zarzadu krytykował, wyśmiewał, bagatelizował.
      Generalnie ci, co teraz, przed zebraniem albo przejrzeli na oczy albo poczuli bozą wolę.
      Jeśli rzeczywiście jesteście przekonani że potraficie lepiej, gdzie są wasze pomysły,
      propozycje zmian? Jeśli uważaliście że z tym zarządem dłużej nie da rady, dlaczego
      nie występowaliście z inicjarywą odwołania? Proponowałam takie działanie. Odpowiem
      dlaczego. Oto trzeba by było przedstawić argumenty solidne za odwołaniem zarządu
      a nie bzdety o żle zapalającym się swietle w garażu. Na zebraniu wystarczy rejwach, zero argumentów by zarzad odwołac i samemu się tam wśliznąć. Może się mylę?

      Większym nieszczęściem może być dla wspólnoty B przyszły zarząd niż dotychczasowy.
      Przyszły, jeśli wejdą w jego skład krzykacze, aroganci i niestety osoby niekompetentne
      Obserwując agresję słowna kilku tych krzykaczy np wobec mojej osoby, widzę już
      do jakich awantur mogą takie osoby doprowadzać będąc członkami zarządu i kiedy
      przyjdzie im z poważnymi problemami się zmagac

      Nie macie żadnego pomysłu. A już napewno żadnego dotychczas nie wyartykułowaliście
      Macie tylko dziwna motywację odwołania. A co potem ? zobaczy się? Można by to przyjąć
      ale tu jest spora kasa na koncie. A z kasą wiadomo. Trzeba mieć zaufanie do osób którym
      się tak kasę powierza. Ja zaufania nie mam i niestety nie miałam żadnych podstaw aby
      takie zaufanie sobie zbudować. Brak wiedzy, brak kompetencji dyskwalifikują

      Jak znam życie głosowanie odbędzie się poprzez zbieranie głosów. I całe szczęście że
      nie w zabraniowym rejwachu.Zanim to głosowanie nastąpi , będzie okazja pisania tu
      o konkretach. Nie wykluczam ,że zmienię zdanie. Tylko proszę mnie przekonać a nie
      wulgaryzmami obrzucać.
      • corroll Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 22.03.11, 21:49
        No i wyszło szydło z worka. Wszyscy zorientowali się już że monia jest z zarządu ew. ma bliskie stosunki z takowym. Ale to już jej ostatnie chwile, a większego nieszczęscia niż jest teraz już być nie może. Może być tylko lepiej, ponieważ osiągnęliśmy właśnie dno.
        Monia w odróżnieniu od pozostałych teraz widzi tylko kasę, bo ta jest teraz dla niej najważniejsza tzn., za chwilę skończy się jej dostęp do niej.
        • monia_148 Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 23.03.11, 12:03
          Gotowa jestem przyjąc zakład że zarząd pozostanie niezmieniony, no może jedna osoba
          zrezygnuje. Szanse na skok na kasę sa niewielkie bo zadnych gwarancji nie ma że skoczkowie będą staranniej wykonywali funkcje zarządcze, że będą choć odrobine taktowni a nie jak się tu
          prezentują, że kumają coś z roli zarządu , że wreszcie są osobami odpowiedzialnymi. Takich
          gwarancji niestety nie ma. A ponieważ idzie tu o oddanie w czyjeś ręce sporej kasy, trudno
          to zrobić bez takich gwarancji.
          • lizanderka Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 23.03.11, 12:09
            Masz zamiar zrezygnować? Ciekawe, że póki się brało kaskę to był tylko zwrot kosztów, jak kto inny ma wziąć to skok na kasę.

            A może nowy zarząd zrezygnuje z wynagrodzenia? A może je zmniejszy? Ja wolę im zapłacić 2 razy tyle i mieć w zamian usługi których oczekuję! Takie podstawowe. Karty do bramy, działający domofon, anty-napad, kamery.

            Tobie płacić nie chcę ani grosza!
            • monia_148 Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 23.03.11, 16:53
              Prawdopodobieństwo, ze nowy zarząd zrezygnuje z wynagrodzenia jest jak 1 : 1000000.
              Ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym że biorąc wynagrodzenie nie gwarantuje obecnego poziomu
              zarządzania w tym dyscypliny finansowej itp. Nie zagwarantuje bo nie padł tu ze strony prących do zman żaden pomysł czy projekt poprawy funkcjonowania relacji zarząd- wspólnota.
              Przy obecnym zarządzie mam choć gwarancję że jak dotychczas pieniądze nasze będą wydawane rozsądnie, że nie da się wciągnąc w finansowanie innych, ze nie wda się w niemądre spory czy kłótnie. Oczywiście moje uwagi do obecnego zarządu B są aktualne
              ale niestety nie chciałabym aby ich ilośc oraz treść szybko się podwoiły. A jest takie prawdopodobieństwo
            • marekd9 Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 25.03.11, 23:43
              Po jaką cholerę z tą wieśniarą/wieśniakiem dyskutujecie.Ignorować tałatajstwo, twu...
            • nowy.2011 Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 26.03.11, 09:40
              Jeśli chodzi o monię to nie ma fizycznej możliwości aby sam zrezygnował. Dla niego "zarząd" to kasa i nieograniczona władza. Dla niego mieszkańcy to poddani. Jeśli jego wolą będzie aby ludzie nie mieli kart do bram , ciepłej wody -to nie będa mieli. Gdzie indziej mógłby bezkarnie obrażać innych , dostał by w zęby i więcej by nie próbował.
          • stas.aniol Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 23.03.11, 12:10
            w sina dal, w sina dal, cala trojka w sina dal!!!
            • 72coboli Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 24.03.11, 15:41
              Ponowię wpis Bereniki bo czuję taki sam niesmak

              Szanowny Panie, piszę do członka zarządu pisującego jako monia. Wiemy, że kasa, pieniądze, oszczędzanie to pańskie obsesje. Mamy tego dość. Wolę płacić 20 zł miesięcznie więcej i mieć widno w garażu i nie musieć się z mężem wymieniać ostatnią połamaną kartą. Nie pozdrawiam.

              Kasa nie kasa, nawet 1000 zł co miesiac za nic nie robienie to kupa kasy
              Kto ma kredyt hipoteczny to wie ze akurat ten 1000 zł by sie przydal, ot wspólnota opłaca rate
              JA też bym tak chciała Panie szanowny
              A teraz rączki sie pocą

              Nie dajmy się zwariować

    • nowy.2011 Re: skok na kasę czy troska autentyczna? 26.03.11, 08:50
      Z ręką w nocniku to obudza się za parę lat gdy pańskie "oszczędności" doprowadzą budynek do ruiny.
Pełna wersja