Zielone piekielko

23.03.11, 17:55
Napisali do mnie Panowie MS i DA z "zarzadu WM ZZI".

Chca haracz za chodzenie po ich miedzy. Za chodzenie po mojej nie beda placic.
Tzn. placiliby, gdyby mieli prawo chodzic, ale prawa nie maja, to chodza, ale placic nie beda - tak napisali. Hrabiowskim gestem obiecuja mi 50 zlotych, jesli wczesniej dam im 1000.

Jesli kasy nie dostana, to "wylacza, wypowiedza, oddziela sie szlabanem, zwroca sie do sadu",
podetna sobie zyly, zdemoluja całe osiedle, beda robic po trawnikach i cos tam jeszcze, nie pamietam. Na razie wylaczyli swiatlo na miedzy i w ciemnosci pisza.
    • lizanderka Re: Zielone piekielko 23.03.11, 18:19
      Ten 'characz' wynika niestety z prawa.
      • ryar Re: Zielone piekielko 23.03.11, 20:07
        a co prawo i mówi na temat liczenia opłat ? Po jeśli na zdrowy rozsądek po równo to wychodzi że C płaci wtedy np za utrzymanie drogi 400% tego co A.

        • lizanderka Re: Zielone piekielko 23.03.11, 21:36
          Prawo mówi, że za drogę A nie musiałoby wcale płacić, bo urządzenia służące służebności utrzymują B i C.
          • monia_148 Re: Zielone piekielko 23.03.11, 22:23
            [b]Czy urządzeniami potrzebnymi do wykonywania służebności są bramka i szlaban, nie byłabym tego pewna.Nie zostały w tym celu wybudowane, bez tych urządzeń służebność będzie spełniona.Ciekawostka polega na tym że służebność dotyczy korzystania z już istniejącej drogi a nie z nzajęcia części zdziałki pod drogę, co oczywiście nie wyklucza współponoszenia kosztów, tylko czego? Napewno utrzymania czystości i przejezdnos ci
            drogi / chodnika /. A jakby się dalej wgryzać w temat pojawią się kolejne ciekawostki
            Dlatego potrzeba umowy w tej sprawie by raz na zawsze problem zalatwić. Umowy a nie
            jakichś niejasnych opłat 10 czy 20 złotowych. Umowa będzie stała a opłaty moga być dowolnie zmieniane. Można sobie kupić święty spokój za 20 zl ale na jak długo?
            • lizanderka Re: Zielone piekielko 24.03.11, 08:20
              Tylk, że zarząd B nie chciał zawrzeć umowy!!! I dalej nie chce!
              • monia_148 Re: Zielone piekielko 24.03.11, 11:36
                Tu nie jestem pewna, trzeba to sprawdzić czy zarząd jest własciwą strona. Czy zawieranie
                takiej umowy nie byłoby przekroczeniem czynno sci zwyklego zarządu. Czy uchwała włascicieli
                jest wystarczająca? Ale jakkolwiek by nie było, zarząd B / in gremio / sprawę zawalił. Dodatkowo zaczyna teraz kombinować, dzieląc się, różniąc itp. Styl pracy tego zarządu spowodował ten problem. Dodam ,ze styl akceptowany przez zdecydowaną większość.
                To właściciele zgodzili się by zarząd nie miał regulaminu i dziś nie wszyscy z zarządu
                się podpisują pod dokumentami. To wszyscy zgodzili się że zarząd zamiast przedkładać
                pisemne sprawozdania z działalności zarządu, przyjmują gadulstwo które dezorganizuje
                zebranie włascicieli. To wszyscy zgodzili się z tym że nie ma projektów uchwał tylko bezie się
                je ustalało na zebraniu? Więc walnijcie się też we własne piersi

                Sprawa druga to prostackie działania zarządu A. Czy te zapowiedzi szykan maja umocowanie
                w stosownej uchwale wspólnoty A? Dlaczego zarząd A do rozstrzygania sporu nie odwołuje się do sądu lecz sam zaczyna być sądem i prokuratorem we własnej sprawie? Prostackie
                bo nikt rozsądny nie tworzy dokunemtu w któeym jasno wykłada rodzaj tortur jakimi będzie
                poddawał swoją ofiarę. Te dokument zarządu A należy zachować i posłużyć się nim w sądzie
                do udowodnienia ze są stosowane metody nieprawme, szykana jest przemyślana . A jeśli
                by się okazało że roszczenie A jest trochę inne, kwit ten byłby znakomitym dowodem w sprawie o wymuszanie . Sami sobie produkują takie kwiatki.
                • lizanderka Re: Zielone piekielko 24.03.11, 11:40
                  Plan pracy, planowanie, regulamin zarządu - pan jest z całkiem innej epoki. Ona na szczęście odeszła razem z egzekutywami, naradami i centralnym planowaniem.
                  • monia_148 Re: Zielone piekielko 24.03.11, 16:01
                    R3gulamin pracy zarządu wspólnoty to nie oblig ale roztropnośc i przezornośc. Jak istotny jest ten dokument można sie przekonać wpisując odpowiednie hasło w google. Dziesiątki wzorów, objaśnień także z profesjonalnej literatury czy wydawnictw. Negując celowość regulowania pracy zarządu po raz kolejny wykazujesz potęzną ignorancję i niestety niekompetencję
                    Obowiązki członka zarządu wspólnoty wynikające z UoWL to zaledzwie fragment tego z czym
                    członek zarządu może mieć do czynienia. Taki regulamin ustala się by usprawnić prace zarzadu, unikać nieporozumień wewnątrz zarządu oraz zarządu z włascicielami, także
                    po to by ustalić warunki pracy zarządu. Fakt że zarząd nie odpowiadał na pisma zarządu A
                    jest najlepszym dowodem brak regulaminu doprowadził do rozmycia się odpowiedzialności za ew zaniedbania oraz istnienia takich zaniedbań. Brak takiego regulaminu spowodował
                    [podział w zarzadzie, trudny do wskazania przyczyn czy winnych. Podobnie powinien być statut wspólnoty. Niestety na zz żeby się czegoś dowiedzieć o wspólnocie / np nowy własciciel / usłyszy wsiowe ,, Pan przyjdzie to wyjaśnimy,, itp
Pełna wersja