zzmieszkaniec
12.04.11, 15:50
Pan L to jest członkiem zarządu czy nie jest? Sam słyszałem jak podawał się do dymisji, tymczasem dzisaj jakby nigdy nic defiluje z drugim panem L który został w zarządzie do odwołania i znajduje rzeczy do zrobienia. Póki był w zarządzie blokował wszystko durnymi wymaganiami (spytajcie hydraulika, elektryka, albo Pana Komara) a teraz będzie łaził i gderał?